W F1 wszystko nowe - nowy sezon, nowe zespoły, nowy Kubica w nowych barwach, nowe zasady, premierowi Rosjanin i Hindus... Były także nowe emocje. Niestety nie dla Kubicy, który po drobnym incydencie na starcie na metę dojechał jako 11. zawodnik.
Ależ pech Vettela ! Wielka, wielka szkoda. Gdyby nie ten dziadowski
silnik, to ci dwaj z Ferrari mogliby mu co najwyżej nagwizdać.
Szacun, że mimo takich problemów udało mu się dojechać na czwartej
pozycji. Vettel ma przed sobą znakomitą przyszłość.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.