Myślę, że w kilku sytuacjach dobrze zrobił, że poszedł sam (i np. wywalczył róg, co zdarzyło się chyba trzy razy), niż próbowałby ryzykownie podawać, co w razie przechwytu Brazylijczyków spowodowałoby szybką kontrę. Zważ też, że może orzełki nastawiały się na stałe fragmenty i dłuższe przetrzymanie piłki.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.