A mnie się marzy, że wygrywa Kamerun po fantastycznym golu w ostatniej minucie strzelonym przez Alexandra Songa. W ten sposób bohaterem stałby się zawodnik zdecydowanych rezerw Arsenalu, a to by świadczyło... Wiadomo, o czym by świadczyło.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.