Grupa śmierci rzeczywiście okazała się grupą śmierci, choć głównie dla tych, którzy mieli wyjść z niej żywi - dla mistrzów i wicemistrzów świata. Jedni i drudzy byli uzależnieni od tego, czy słabym-jak-nigdy Holendrom będzie się chciało grać z Rumunami. Chciało się. W ćwierćfinale zagrają Włosi.