Przyznajemy się bez bicia - nie wierzyliśmy. Oddając Wiśle, co wiślackie - zagrali bardzo dobrze i odnieśli zwycięstwo nad jednym z największych klubów świata. Niestety, awans do Ligi Mistrzów diabli wzięli dwa tygodnie temu.
"Mecz wygląda tak, że Wiśle się nie chce, a Barcelona nawet nie to, że nie
potrafi, tylko chyba nie wierzy. Powinna zdobyć dwa gole, ale Henry i Henry
bardziej chyba myśleli o tym, żeby się nie skompromitować, niż żeby
rzeczywiście strzelić."
to wasze "umiłowanie prawdy" na pewno by się nie skarżyło!:)
Z pewnością nie jest tak źle jak to przedstawiacie. Bo niby dlaczego Brożek i
Łobodziński "myśleli o nie skompromitowaniu się", a Henry dwa razy "minimalnie
chybił"?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.