Przyznajemy się bez bicia - nie wierzyliśmy. Oddając Wiśle, co wiślackie - zagrali bardzo dobrze i odnieśli zwycięstwo nad jednym z największych klubów świata. Niestety, awans do Ligi Mistrzów diabli wzięli dwa tygodnie temu.
Poprawiając sobie samopoczucie, przedstawię następującą teoryjkę:
Przypominam sobie przedsezonową wypowiedź Głowackiego, że Wisła nie powalczy o
Ligę Mistrzów. Było wiele oburzenia, ale...
Nie sądzę by ktoś odpuszczał szansę awansu do LM, jednak doświadczenie
podpowiedziało Cupiałowi żeby nie naprężać się zbytnio na te rozgrywki. Trzeba
spróbować "rosyjskiej drogi" i postawić na puchar UEFA. Łatwiejsi przeciwnicy
a pokazać się w Europie można nie porażkami w grupie LM tylko zwycięstwami.
Dzisiejsza wygrana z Barceloną, aczkolwiek nie dała awansu, powinna pozbawić
Wiślaków kompleksów: jeśli wygraliśmy z Barceloną to możemy wygrać z każdym.
Dorabiam ideologię do faktów, ale jak długo można się dołować? Do boju
Wisełko, do boju Kolejorz. Na Legii stawiam krzyżyk. Obym się pomylił co do Legii!
A za wygraną z Barceloną gratulacje się należą. Tylko z tą "histeryczną
historycznością" bym nie przesadzał.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.