Dodaj do ulubionych

Pilnie potrzebna odpowiedź - wkład kominowy

07.11.09, 14:30
W ciągu zaledwie kilku godzin będę musiała podjąć decyzję co do tego
jaki wkład kominowy zainstaluję w kominie. Będzie to wkład z rur
stalowych, nie wiem wciąż jeszcze, z jakiej stali. Dom jest
ogrzewany kotłem z podajnikiem, na ekogroszek, tak więc temperatura
spalin nie jest tak wysoka jak w tradycyjnych, mniej wydajnych
kotłach na paliwo stałe.

Wkład ze stali kwasoodpornej jest droższy o połowę ceny wkładu
ze "stali zwykłej", jak ją określił fachowiec. Nie jestem pewna, czy
ten wkład ze "stali zwykłej" będzie wystarczającym zabezpieczeniem?
Komin (stary, ceglany), jest nieszczelny :( i trzeba coś z nim
zrobić NATYCHMIAST, bo sezon grzewczy już się zaczął, a idzie zima.
Najprostszym, a w tej chwili chyba jedynym wyjściem, jest właśnie
włożenie wkładu z rur. Fachowiec twierdzi, że rury kwasoodporne (te
droższe) są przeznaczone głównie do kominów współpracujących z
kotłami olejowymi i gazowymi, i że do kotłów na paliwo stałe "ludzie
montują wkłady ze stali zwykłej". Nie wiem, co mam zrobić. Sądzę, że
nawet jeśli spaliny z mojego kotła się skraplają (nie jestem w
stanie określić, na ile), to pewnie przez rok-dwa taki wkład ze
stali zwykłej wytrzyma działanie związków chemicznych, które się z
takich spalin wytworzą. Fachowcy (z dwóch różnych firm)
poinformowali mnie, że na wkłady ze stali zwykłej dają gwarancję na
rok, a na wkłady z kwasoodpornej na dwa lata... ponieważ "nikt nie
zagwarantuje czystości opału, jaki będzie spalany w kotle"! JA WIEM,
że palę tylko czystym groszkiem, ale panowie fachowcy stwierdzili,
że ja i tak nie mogę mieć pewności co do zawartości siarki w tym
groszku :/ Wiem, że na workach groszku jest podana zawartość siarki,
jednak nie sądzę, by to przekonało którąś z tych firm montujących
wkłady, że mój opał jest "czysty", i by zagwarantowali mi poprawne
działanie zamontowanego przez siebie wkładu kominowego na dłużej. I
teraz mój dylemat: skoro i tak nikt nie da mi gwarancji dłuższej niż
dwa lata nawet na ten wkład o tyle droższy, to może nie warto
instalować tego kwasoodpornego? Będę ogromnie wdzięczna za odpowiedź
od kogoś, kto zna tematykę z doświadczenia, ponieważ lektura
artykułów w necie nie okazała się wystarczająca... Czytam jedno, a
potem "fachowcy" mówią mi co innego. I nie wiem już, co mam zrobić,
a zrobić trzeba coś NATYCHMIAST, ponieważ z istniejącego
zniszczonego komina ulatniają się do domu spaliny :( Proszę o pomoc.
Edytor zaawansowany
  • okrent9 07.11.09, 14:47
    Chyba nie od rzeczy będzie podać jeszcze kilka faktów.

    Otóż nie wiem, na ile skraplają się spaliny w moim kotle. Jedyne co
    wiem, to to, że przed zamontowaniem tego właśnie wydajnego kotła z
    podajnikiem rok temu dom przez kilka sezonów był opalany
    nieregularnie i do niewystarczająćej temperatury, a komin nie był
    czyszczony - tak więc różne zwiążki chemiczne miały dość czasu by
    osadzić się na wewnętrznych ściankach komina i zacząć go niszczyć.
    (dodam, że okazuje się iż zewnętrzne ściany komina w mieszkaniu nie
    są nawet otynkowane - 30 lat temu była na gołe ściany założona
    boazeria). Od jakiegoś czasu wyczuwam w domu zapach spalin. Część
    komina wystaje na zewnątrz (na wysokości piętra), i ta cześć też nie
    jest od zewnątrz otynkowana. Widzę że fugi zostały w znacznym
    stopniu wypłukane :( - lata działania deszczu i wiatru na zachodniej
    stronie domu. Tak więc jest oczywiste, że komin jest w opłakanym
    stanie, i nie można tego tak zostawić przed kolejną zimą. Teraz
    informacja, która być może wiele wyjaśni komuś, kto się na działaniu
    kominów zna. Kiedy po lecie moja mama chciała rozpocząć sezon
    grzewczy, okazało się, że drzwiczki kotła są częściowo skorodowane
    od płynu, który działa na kocioł OD WEWNĄTRZ. (Po poprzednim sezonie
    grzewczym moja mama zamknęła wszystkie drzwiczki do kotła nie
    konserwując go wewnątrz w żaden sposób). Kocioł nie cieknie - działa
    normalnie - a więc płyn w jego wnętrzu musiał był parą wodną, która
    w jakiś sposób tam się dostała i weszła w reakcję z osadzonymi na
    ściankach kotła (albo i w kominie) związkami chemicznymi. W jaki
    sposób do zamkniętego kotła dostała się para wodna? z deszczu, który
    wpadł do komina? z wody deszczowej, która wsiąkła w marnej jakości
    bardzo porowate cegły, które nie są na wysokości całego piętra w
    żaden sposób zabezpieczone przed działaniem czynników zewnętrznych?
    Dodam, że właśnie z tej strony domu wszystkie ściany są w najgorszym
    stanie; fugi między cegłami bardzo wypłukane, i na ścianach w
    mieszkaniu często pojawiają się mokre plamy. Tak więc jest moim
    zdaniem bardzo prawdopodobne, że i do komina woda podczas letnich
    ulew zdołała się w ten sposób przedostać. Wkład kominowy w pewien
    sposób rozwiąże problem wody deszczowej wchodzącej w kontakt ze
    spalinami z kotła. Wydaje mi się więc, że kocioł nie będzie już
    narażony na aż takie drastyczne działanie kwaśnych płynów, jak to
    miało miejsce ostatniego lata. Ale czy ktoś może mi to potwierdzić?
    Czy jest na forum ktoś kto ma w kominie zamontowany wkład z
    odskraplaczem (czy jak to się fachowo nazywa) i może mi powiedzieć,
    jakie są ilości skroplin?
  • Gość: bleble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 15:10
    Witan,
    Komin na paliwo stale musi byc ceramiczny.
    Najlepszym rozwiazaniem jest zakup systemu roto plus Schiedla
    Stary komin przeznaczyc na wentylację.
    Z powazaniem,
  • okrent9 07.11.09, 15:16
    Czemu musi być ceramiczny? Czytam, że te systemy Schiedla są bardzo
    drogie, a mnie w tej chwili nie stać, żeby wmontowywać całkowicie
    nowy komin (pomijając już fakt, że wiązałoby się to z rozkuwaniem
    części stropów/ścian, prawda?)

    Dziękuję za wypowiedź, ale ja pytałam o konkrety: czy lepiej w tej
    chwili wydać, że się tak wyrażę, trzy trzecie ceny na wkład ze stali
    kwasoodpornej, czy dwie trzecie na wkład ze stali zwykłej. Chodzi mi
    o trwałość tych dwóch rozwiązań w konkretnym układzie, który dość
    dokładnie opisałam.
  • maras2011 07.11.09, 15:40
    kominy-wentylacja.eu/zaroodporne-wklady-kominowe.html

    --
    >----------------------------------------------------------------<
    Jeśli sam o siebie nie zadbasz, to nikt za ciebie tego nie zrobi !
  • Gość: okrent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 16:22
    Znam tę stronę, mimo to znów zajrzałam, ale ponowna lektura nie dała
    mi odpowiedzi na pytanie, czy właśnie stal żaroodporna jest tym,
    czego potrzeba w moim kominie. Proszę o argumenty za.
  • maurice17 07.11.09, 16:56
    7. Wkłady do kanałów spalinowych powinny być wykonywane ze stali kwasoodpornej grubości 0,6 mm, a kanały dymowe - ze stali żaroodpornej grubości minimum 1 mm.

    gazetadom.pl/Ladny-Dom/1,61609,2503707.html?as=2&ias=2
  • Gość: bleble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 00:38
    Witam,
    Ja swoj 11m postawilem w rogu sciany.
    Zajelo mi to 2 dni.
    Zgadzam sie ze cena - ale cos za cos
    Jeszcze raz powtorze, ze komin spalinowy musi byc ceramiczny.
  • Gość: okrent9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 16:59
    Bleble,

    co to znaczy "postawiłeś" ten komin cereamiczny w dwa dni? Sam? Ja
    tego sama nie zrobię, nie jestem fachowcem. Ile kosztują fachowcy do
    instalacji takiego komina?

    Pytam w zasadzie retorycznie, bo I TAK NIE MAM pieniędzy na tak
    polecany przez ciebie wszędzie komin. Zaczynam podejrzewać, że po
    prostu jesteś opłacany przez firmę, którą tak
    reklamujesz. "Powtarzasz", że komin spalinowy musi być ceramiczny,
    ale nie odpowiadasz zupełnie na konkrety, które podałam w opisie
    mojej sytuacji. Czy wiesz, jaką temperaturę mają spaliny z kotła z
    podajnikiem? Czy wiesz, na jakich temperaturach takie kotły pracują?
    Na jakiej zasadzie? Nie? to może nie powinieneś się wypowiadać z
    takim przekonaniem o czymś, na czym się nie znasz.

    Do jakiego kotła jest podłączony TWÓJ fantastyczny komin ceramiczny?
  • Gość: melasa IP: 195.205.201.* 09.11.09, 09:40
    nalepiej byłoby dać wkład z kwasówy, zaizolowany wełną mineralną.
    Jego żywotność będzie dłuższa niż wkładu nieizolowanego i dużo
    dłuższa niż wkładu ze zwykłej stali. Izolacja sprawia, że na
    ściankach wykrapla się znacznie mniej wilgoci niż na wkładzie
    niezlowanym. Należy pamętać o tym, żeby zrobić z komina
    odprowadzenie skroplin. Fachowo powinien być jeszcze neutralizator,
    ponieważ kwaśnych skroplin nie wolno wrzucać do kanalizacji.
  • Gość: okrent9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 16:53
    Droga/i melaso,

    dziękuję bardzo za szczegółową odpowiedź, chyba najbardziej a propos
    tematu. Podjęcie decyzji zostało odwleczone w czasie do jutra,
    ponieważ fachowiec nie miał czasu dojechać do mnie na wizję, tak
    więc naprawdę Twój głos pomoże mi zdecydować.

    Zamierzam zainstalować (oczywiście nie własnymi ręcyma...)
    odskraplacz, ponieważ wiem, że skropliny SĄ, i to agresywne. Nie
    słyszałam jeszcze jednak o neutralizatorze. Co to takiego, kto to
    oferuje, jak to działa, jaki jest koszt?

    I jeszcze pytania na temat izolacji wełną. Czy to miałoby zostać
    wpuszczone do komina ceglanego między jego ścianki wewnętrzne a
    zewnętrzne wkładu? czy chodzi o ocieplenie komina z zewnątrz? Jeśli
    izolacja powinna zostać wpuszczona do komina (tzn. "owinięta" wokół
    wkładu), to czy to się w ogóle zmieści? Czy nie trzeba by przez to
    zdecydować się na rury o mniejszym przekroju? Czy wełna w pewien
    sposób wygłuszyłaby ewentualne hałasy spowodowane rozprężaniem się
    nagrzewającego się wkładu?

    Ponawiam podziękowania za Twoją wypowiedź w tym wątku, i zajrzę
    jeszcze dzisiaj później żeby sprawdzić, czy może byłaś/byłeś w
    stanie odpowiedź na moje pytania z tego wpisu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka