Dodaj do ulubionych

Naruszenie praw autorskich

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 16:56
Pod adresem pati1703.blox.pl/html znalazłam swój wiersz skopiowany z serwisu www.wiersze.bej.pl (notka z 14.01.2005)
Czy w związku z tym mozna wobec właścicielki bloga wyciągnąć jakies konsekwencje? Nastapiło w końcu naruszenie praw autorskich, moja własnośc intelektualna została skradziona, a to podchodzi pod przestępstwo.
Edytor zaawansowany
  • quentiin 18.05.05, 20:42
    Autorka bloga nie napisała, że jest również autorką wiersza, wstawiła go w
    cudzysłów... fakt, mogła podać autora, ale "wydaje mnie się", że rozpętujesz
    burzę w szklance wody.

    Pzdr

    Q
  • sekret_admin 19.05.05, 07:57
    a nie lepiej napisać do niej żeby podała autora surprised)
    --
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    sekretarka...
  • Gość: skala IP: *.gdynia.mm.pl 19.05.05, 10:24
    i co ? ma ci za niego zaplacic ? luzuj koles
  • owca 19.05.05, 10:38

    nie chodzi o to, że ma za niego zapłacić
    ale bez pozwolenia autora nie powinno zamieszczać się na swoim blogu jego utworów
    a jeśli już, to wypadałoby podać linka do źródła albo przyjajmniej napisać skąd
    cytat pochodzi

    inaczej naruszone są prawa autorskie

    --
    pozdrawiam
    owca

    _,,,٢ة إ ة٦,,,_
  • Gość: November Rain IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 23:34
    Nie, nie zapłacić, tylko albo podpisać, że to nie jej, ale mój, albo usunąć.
    I nie koleś (jestem dziewczyną).
  • tebe 19.05.05, 12:06
    To znaczy, że wiersz jest dobry, prawda? Kiepskiego pewnie nikt by nie
    zacytował. Komuś się spodoba, poszuka, znajdzie autora, jeśli nie piszesz do
    szuflaty to chyba dobrze. Jasne, że autorów warto podawać ale lepiej chyba
    zastosować mniej policyjne podejście smile

    Napisz najpierw do właścicielki bloga - login jest adresem maila w gazeta.pl
    Jeśli to nie poskutkuje, pisz na pomoc@agora.pl, dostanie kto powinien.

    Pozdrawiam
    --
    TB
  • Gość: November Rain IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 23:32

    Wiesz... Mniej policyjne podejście? Nie, dlatego, że nie można tolerować kradzieży, niezależnie od tego, czy kradnie się batona w sklepie, czy czyjś wiersz.
  • jozefina40 21.05.05, 09:56
    Gość portalu: November Rain napisał(a):

    >
    > Wiesz... Mniej policyjne podejście? Nie, dlatego, że nie można tolerować
    kradzi
    > eży, niezależnie od tego, czy kradnie się batona w sklepie, czy czyjś wiersz.
    A czy pod swoim wierszem podpisałaś się?Jeśli nie, to chyb autorka bloga unała
    autora za anonimowego.Wystarczy to wyjaśnić. Postawa roszczeniowa raczej nie
    jest dobrym pomysłem.
  • Gość: November Rain IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 11:21
    Oczywiście, że się podpisałam. Publikuję wiersze w pewnym serwisie i nie jestem tam anonimowa. Mam swoja wizytówkę, która zawiera kilka informacji o mnie, takie jak adres mailowy i adres mojego bloga.Więc wystarczyłby krótki list z zapytaniem - "czy mogę". Pewnie bym się zgodziła. Autorka tamtego bloga nie poczyniła takiego trudu.
    A to jest kradzież, nawet jeśli autorka nie odnosi z tegotytułu żadnych korzyści - przedstawiła moje dzieło jako swoje, tzn. - przywłaszczyła je sobie.
  • Gość: T-800 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 21.05.05, 17:47
    Kradzież to kradzież (właściciel traci przedmiot, złodziej zyskuje). Tutaj mamy
    do czynienia jedynie z naruszeniem praw autorskich.
  • Gość: November Rain IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 11:22
    Widocznie nie znasz pojęcia własności intelektualnej.
  • Gość: T-800 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.05.05, 12:40
    Kradzież jest wtedy, gdy coś Ci zginie - coś masz, ktoś to kradnie i tego nie
    masz. Tutaj nic Ci nie zginęło.
  • icegirl 22.05.05, 11:01
    Ja mam podobny problem. Od kilku lat prowadzę bloga o reklamach.
    Ostatnio ktoś mnie poinformował, że blog grzechotki.blox.pl/ wytrwale
    kopiuje moje notki i umieszcza na swoim blogu.
    Jeśli mail nie poskutkuje, czy jest szansa na jakieś inne załatwienie tej sprawy?
    --
    ReklamaBlog. Podyskutuj o reklamach
  • Gość: leniuch102 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.05, 11:36
    jej wiersz i kropka.
  • Gość: November Rain IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 11:23
    Dzięki za zrozumienia.
  • tebe 25.05.05, 17:22
    Jasne, że jej.
    Czy ktoś mówi, że nie. Ale to nie my jesteśmy stroną, tylko publikujący. Pisz do
    nas - pomoc@agora.pl - jak kontakt z autorem bloga nie poskutkuje.

    Jako autor bym się cieszył, gdyby kopiowali moje teksty w taki sposób (nie
    mówię o sytuacji, w której ktoś zarabia na sprzedaży kopii dzieła typu książka).
    --
    TB
  • Gość: November Rain IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 19:15
    Pisałam na pomoc@agora.pl - i zero odzewu!!

    Ja się nie cieszę - nie widze powodu, dla którego dziewczyna ma się podpisywać pod moim wierszem...!
  • Gość: ubik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 14:09
    No tak szczerze mówiąc to ja też nie znam pojęcia własności intelektualnej. Jest
    to błędne pojęcie, wprowadzone do języka polskiego jako kalka językowa z
    angielskiego "Intellectual Property". Samo pojęcie Intellectual Property też do
    końca poprawne nie jest, gdyż obejmuje zarówno prawo autorskie, przemysłowe,
    patentowe etc.


    To o czym piszesz to prawo autorskie.

    "Art. 34. Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem
    wymienienia twórcy i źródła. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia,
    chyba że ustawa stanowi inaczej."

    Jednak umieszczenie przedmiotu prawa autorskiego na publicznej stronie
    internetowej nie jest użytkiem osobistym, a tylko ustawa uznaje za dozwolony.
    ("Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już
    rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.
    (...)
    2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostających w związku
    osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.")



    Proszę mnie poprawić jesli źle coś rozumiem, nie ejstem prawnikiem, nie studiuję
    prawa smile
  • stary.prochazka 03.06.05, 11:13
    własnośc intelektualna oznacza dobro o charakterze niematerialnym będące
    wynikiem pracy twórczej. Jeśli ja napiszę książkę albo program a ktoś go
    skopiuje bez mojej zgody i będzie go np. sprzedawał to znaczy że jest złodziejem.
    Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych szczegółowo precyzuje dozwolone
    przypadki korzystania z cudzych utworów.
    --
    Wczoraj Ukraina, jutro Białoruś!
    www.bialorus.pl
  • Gość: koala IP: 80.50.161.* 08.07.05, 09:07
    stary.prochazka napisał:
    > własnośc intelektualna oznacza dobro o charakterze niematerialnym
    > będące wynikiem pracy twórczej.
    Więc dowód matematyczny jest "własnością intelektualną", tak?
  • Gość: November Rain IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 12:15
    "Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już
    rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.
    (...)
    2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostających w związku
    osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.")

    Czyli nastapiło naruszenie praw autorskich, bo utwór został wykorzystany na blogu - czyli udostępniony publicznie w internecie, do którego ma dostęp szerszy krąg osób niż krewni i powinowcai tej panny...
  • Gość: ubik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 16:39
    zdecydowanie, bezapelacyjnie i bezsprzecznie TAK!
  • Gość: endo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 17:44
    Fajnie, ze znalazlam tu dyskusje o naruszaniu praw autorskich, bo moje prawa
    autorskie takze zostaly naruszone na blox.pl.

    Na blogach niestety lamie sie je powszechnie. Blogerzy mylnie przyjmuja, ze
    wszystko co znajda w sieci jest ich wlasnoscia i uzywaja cudzych grafik, zdjec
    i tekstow jak swoich. Oczywiscie, w samym pozyczaniu nie ma nic zlego gdyby nie
    fakt, ze "pozyczacze" zapominaja podac zrodla i czesto mylnie to im przypisuje
    sie autorstwo prac.

    Na blogu szablonownia.blox.pl/ jego autorka zamieszcza szablony dla
    uzytkownikow blox.pl, do ktorych wykorzystuje cudze zdjecia i grafiki (w tym
    moje rysunki), nie podajac w szablonie, ani na swojej stronie zrodla/autora
    prac. Nie mam nic przeciwko temu, zeby ktokolwiek przerabial, pariodowal czy
    umieszczal moje prace na swoich stronach ale niech zada sobie odrobine wiecej
    trudu i poda zrodlo - skoro "szablonownia" sie doprasza, zeby uzytkownicy "jej"
    szablonow linkowali jej bloga dlaczego sama nie linkuje galerii, z ktorych
    bierze cudze prace?

    Z tego co tu czytam, admini gazeta.pl nie reaguja na informacje o naruszeniu
    praw, pan Tebe bagatelizuje problem a reszta dopoki nikt im nic nie ukradnie
    wzrusza ramionami. To nieprawda, ze kradziez wystepuje tylko wtedy, kiedy cos
    nam fizycznie zniknie. A co z wartosciami niematerialnymi? Nie pochlebia mi
    rowniez to, ze ktos dowolnie i publicznie uzytkuje moje prace nie raczac podac
    skad je wzial. To naruszenie Netykiety i tyle. A w regulaminie blox.pl jak byk
    stoi: "6. Niedopuszczalne jest również umieszczanie przez użytkowników na
    stronach ich blogów materiałów tekstowych, graficznych czy dźwiękowych,
    naruszających prawa lub prawem chronione dobra osób trzecich."

    pozdrawiam
    endo, komix.blog.pl
  • tebe 21.06.05, 18:33
    Źle mnie zrozumiałaś.
    Nie wzruszam ramionami ale namawiam do kontaktu z "przestępcą". Lepiej edukować
    niż ścigać. Taka osoba może nawet nie wiedzieć, że źle robi. A jeśli to nie
    poskutkuje, wtedy można się odwoływać do nas i interweniujemy.
    Oczywiście odwoływać wskazując co zostało ukradzione i skąd.
    Pozdrawiam
    --
    TB
  • ollie1 22.06.05, 02:28
    aha... a co powiecie na CAŁY BLOG, w którym KAŻDA notka to ściągnięte skądś
    zdjęcie+ tekst autorki. Żadnych nazwisk autorów czy źródła, no chyba, że już
    był stempelek na zdjęciu. Nie czepiam się już nawet zdjęć ściągniętych z jakiś
    odległych stron internetowych. Huk z tym.
    Ale fotki kradzione z polskich portali fotograficznych, gdzie jest wyraźna
    notka o zakazie kopiowania i prawach autorskich to już przegięcie. Zwróciłam
    autorce tego bloga grzecznie uwagę bo sama też umieszczam fotki na tych
    portalach. Niestety, zero odzewu.
  • tebe 22.06.05, 08:51
    Ja powiem to samo: info do nas ze wskazaniem źródła zdjęć oraz blogu.

    --
    TB
    Cześć, i dzięki za ryby
  • Gość: fg2002 IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 22.06.05, 18:03
    poczułem sie złodziejem - przyznaje szczerze i poważnie. Bo ja prowadze
    fizgal.blox.pl/html - chyba nikt nie posądza mnie że ja podszywam sie
    pod autorstwo którejkolwiek umieszczonej tam fotki, ale jednak. - Napisze zaraz
    tam notke na ten temat i zastanowe sie czy tego bloxa nie zlikwidować.
  • Gość: endo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 16:01
    smile nie twierdze, ze wzruszasz ramionami tylko ze bagatelizujesz problem, ktory
    przyznasz jest dosc powszechny - mowiac, ze sam na miejscu osoby, ktorej prawa
    sa naruszane bys sie cieszyl.

    mnie wpienia to, ze ktos kto korzysta z moich i innych prac nie podajac zrodla
    sam nalega, zeby efekty jego "tworczosci" byly publikowane ze zrodlem.
    nie chce pisac na pomoc@gazeta.pl skoro nie reaguja. zanim napisalam posta
    tutaj wyslalam e-maila do autorki bloga, bez odzewu.

    prosze bardzo: szablonownia.blox.pl - strona z szablonami, do ktorych
    zostaly uzyte grafiki i zdjecia rozmaitych tworcow, bez podania autorow prac.
    przy kazdym szablonie zlinkowane sa osoby, ktore go uzywaja na swoich blogach
    (ich rowniez powinno sie poprosic o zmiane tych szablonow).

    bede wdzieczna za jakas reakcje smile
    pozdro!
    endo
  • tebe 22.06.05, 16:31
    To nieprawda, że nie reagują, ten wiersz został usunięty z tamtego bloga. Może
    się nie chwalą ale robią co do nich należy. Wierzysz we wszystko co przeczytasz?

    Co do szablonowni, musisz nam wskazać jakie grafiki użyte tam są Twoje. Np. to:
    szablonownia.blox.pl/resource/ona.jpg jest Twoje?
    Poza tym skąd mamy wiedzieć, że to jest Twoje? Możesz podać gdzie jest oryginał?
    Jeśli autorka bloga nam powie, że to ona namalowała to mamy problem, prawda?
    I właśnie po to się pisze na "pomoc". Dobrze by było też załączyć kopie listu,
    który wysłałaś - to ułatwi sprawę ale nie jest konieczne.
    Namawiam do maila w tym przypadku już do mnie.

    Co do dyskusji - a jeśli naprawdę bym się cieszył?
    Mam nie pocieszać "poszkodowanej", że to jednak świadczy, iż ktoś docenił jej
    wiersze? Na pewno chce być doceniona, inaczej trzymałaby je w szufladzie,
    prawda?
    Tak naprawdę problemy się zaczynają, gdy ktoś zacznie na kradzionym zarabiać,
    prawda? To już jednak element dyskusji a nie wyjaśnień.

    Pozdrawiam
    --
    TB
    Tebe Gada - blog
  • Gość: endo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:28
    hej panie Tebe - wyslalam maila, doszedl? wink nadal nie ma odzewu od
    wlascicielki bloga, jakby co.
  • anaraga 26.06.05, 03:21
    dostałam maila dziś. sprawa prawie załatwona. jednego szablonu już nie ma.
    drugi dogorywa wink

    nie wiedziałam, kim jest endo. nie każdy, jak widać, zna jej komiksy. teraz już
    postaram się omijać te grafiki z daleka! wink

    pozdrawiam.
  • anaraga 26.06.05, 11:22
    a i jeszcze jedna sprawa. wykonuję szablony za darmo. nie robię tego dla
    siebie. korzystają z tego inni. mogę przestać robić szablony i zlikwidować
    mojego bloxa albo awanturować się np. o to, że ktoś kopiuje moje cssy,
    przerabia je i nawet nie raczy mnie o tym poinformować. nie zamierzam jednak
    tego robić, bo cssy są ogólnie dostępne. mnie zależy na tym, by każdy miał, że
    tak powiem zindywidualizowany wizerunek bloxowy, dlatego też robię szablony na
    zamówienie, dla indywidualnych odbiorców. a w kwestii grafik... czy ludzie
    zamieszczają swoje dzieła w necie tylko po to by na innych zarobić? czy to, że
    komuś się podobają i zamierza je popularyzować w formie ozdoby szablonów to
    ciężkie przestępstwo? wiem, że endo zarabia na swoich rysunkach, bo trafiłam do
    jej sklepiku. ok. ja mam na szczescie inne źródła dochodu i mogę sobie pozwolić
    na zrobienie czegoś bezinteresownie. wink
    w każdym razie, jeśli skorzystam teraz z czyjejś grafiki, to zamieszczę dowód,
    że mam na to zgodę albo podam źródło, skąd sobie coś pożyczyłam, bo istnieją
    przecież strony, na których nikt się nie czepia tzw. praw autorskich, a wręcz
    zachęcają one do korzystania ze swoich zasobów. poza tym na moim bloxie
    zalinkowałam pod hasłem: pomoc szablonowa miejsca, z których coś sobie biorę,
    np. tła czy gify. czy np. link do galerii magdy kuźnik, która pozowliła mi
    korzystać z jej fotek czy też zbioru przemka ślepeckiego, który jest moim
    kumplem z reala. ;P

    pozdrawiam.
  • Gość: endo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 13:57
    Aranago, oczywiscie nikt ci nie zarzucil, ze czerpiesz korzysci finansowe z
    cudzych grafik, tylko konkretnie - ze bierzesz prace innych autorow i w swoich
    szablonach nie uwzgledniasz zrodla tych prac (poza jak piszesz dwoma
    przypadkami), podczas gdy sama oczekujesz, ze uzytkownicy szablonow beda
    podawac na swoich stronach skad je wzieli. To, czy ktos jest anonimowym tworca
    czy nie, nie ma znaczenia - bierzesz prace, podaj skad a jak nie wiesz skad to
    nie bierz wink
    To, ze prace sa dostepne w internecie nie oznacza automatycznie ze kazdy moze
    je wziac i zrobic z nimi co chce. A publikowanie nie swoich prac bez podpisu
    czyjego sa autorstwa jest prawdziwa plaga blogow.
    Owszem, zarabiam rysujac i zycze kazdemu zeby mogl zarabiac robiac to co lubi smile
    Nic nie trace na tym, ze ktos wykorzystuje sobie moje prace do szablonow i jest
    mi milo, ze sie podobaja ale jestem za tym, zeby podawac zrodlo. Ot, netykieta,
    ktorej przestrzeganie jest mile widziane wszedzie w internecie, rowniez na tym
    forum.

    dzieki za odzew smile
  • szmery 26.06.05, 19:08
    zabawne jest przeswiadczenie (albo cyniczne twierdzenie), ze kradziez jest wtedy
    kiedy komus cos zginie. otoz zachodzi to juz wtedy kiedy jedna osoba odnosi zysk
    opierajac sie na czyms, do czego nie ma praw. jesli wiec sciagasz plyte w mp3,
    to zyskujesz tyle ile nie wydales na owa plyte.

    poza tym zysk nie musi byc tylko i wylacznie finansowy - mozna budowac swoj
    prestiz, pozycje, itd. jesli publikuje na swojej stronie fotografie, rysunki,
    muzyke i inna tworczosc osob trzecich - licze na popularnosc strony. nie musi od
    tego puchnac portfel, ale ego juz tak.

    jesli - tak jak tu - ktos robi szablony dla innych osob i ma to robic dla samej
    frajdy tworzenia - to niech nie publikuje szabolnow - wtedy predzej moge
    uwierzyc w jej altruizm. jesli jednak taka osoba sama stawia warunki, to juz
    robi sie niesmaczne. coz z tego, ze linkowane sa serwisy z tapetkami, ktora sa
    za darmo? co z tego, ze sa linki do znajomyh, ktorzy uzyczyli zdjec?
    czy to znaczy, ze wobec nich mozna byc fair, a wobec innych juz nie?

    w efekcie wyglada to tak - ktos wklada prace - w zrobienie ilustracji, w
    przygotowanie sesji fotograficznej, nagranie piosenki w studio, a ktos inny
    bierze sobie za darmo efekt tej pracy - i opierajac sie na tym publikuje jako
    swoje. nie jest to uczciwe.

    zwroccie uwage, ze nawet spora czesc korporacyjnych stron zawiera informacje o
    tym kto wykonal strone - pomimo, ze i tak byl to efekt zlecenia.
    chodzi o elemntarna uczciwosc i okazanie szacunku dla czyjegos talentu, czy
    chocby jego wkladu pracy.

    smutne jest takze, ze admini forow, czy serwisow blogowych zaniedbuja swoje
    obowiazki i czesto zamiast osobom, ktore lamia czy to netykiete, czy regulamin
    serwisu, obrywa sie poszkodowanym.

    dziwi mnie takze, ze autorka wiersza, od ktorego zaczal sie ten watek zostala
    oskarzona o "postawe roszczeniowa" :-0 - jasne, nie wszystko musi sie konczyc
    bijatyka, ale jakby nie patrzec, to ona jest poszkodowana i ma prawo okazac swe
    oburzenie.

    warto tez pamietac, ze wolnosc ma swoje ograniczenia - twoja wolnosc czesto
    konczy sie tam, gdzie zaczyna sie moja wolnosc. internet w duzym stopniu ciagle
    jeszcze opiera sie na niepisanej umowie, na zalozeniu uczciwosci i dobrej woli.
    jesli wiec oczeujemy uczciwosci wobec siebie, dbajmy, zeby ta uczciwosc kwitla
    dalej.
  • anaraga 27.06.05, 02:38
    sądzę, że sprawa z endo już została załatwiona.

    poza tym zasięgnęłam opinii tzw. prawniczej. wszystko mogę sobie umieszczać w
    szablonach, jeśli podam źródło. ;P

    jeśli bym zarabiała na tym lub podpisywała się pod tym, co już prawnie
    zastrzeżone, to wtedyy faktycznie, popełniłabym przestępstwo.

    zamieściłam więc wszędzie linki do miejsc, z których coś sobie wzięłam i
    uważam, że temat skończony, jesli chodzi oczywiscie o moją szablonownię.

    smile
  • szmery 27.06.05, 12:30
    ech, doszlismy do takiego smutnego momentu, ze prawo ma sie nijak do uczciwosci,
    czy poszanowania pewnych zasad wspolzycia, a oczywiste luki w etyce mozna
    wybronic paragrafami.
    zreszta okazuje sie, ze latwiej zaprzac machine prawnicza niz powiedziec
    "przepraszam", czy dogadac sie z drugim czlowiekiem.

    nie pisze tego, zeby rozjatrzac sprawe, ale niestety jej final takie nasuwa wnioski.
  • anaraga 27.06.05, 16:55
    oj chyba się nie czyta dokładnie moich wypowiedzi. wink przepraszam padło. moze
    nie wprost, ale na pewno w korespondencji mailowej.

    nie rozumiem tylko jednej sprawy. czy szmery chcą bym pozbyła sie mej
    szablonowni czy jak? wink bo nie rozumiem tego huzia na józia. to jest moja
    sprawa. moja i endo.

    pozdrawiam. wink
  • rafiozzo 28.06.05, 00:46
    > to jest moja sprawa. moja i endo.
    Nie do końca.
    Dogadałaś się z endo, nie wiadomo jak będzie w przyszłości, może znajdą się
    kolejni, którym zwędzisz efekt ich pracy?

    To, jak sama twierdzisz, że możesz brać wszystko jeśli podasz źródło, to bzdura.
    Autor może zastrzec sobie prawo, by nie rozpowszechniach, publikować,
    przedstawiać czy też eksponować jego pracy bez jego zgody. Autor może również
    nie wyrazić zgody na jakąkolwiek formę przetwarzania jego dzieła, więc tak do
    końca, to nie masz racji.

    Również się irytuję, gdy ktoś bierze coś mojego, nie podając źródła publikuje u
    siebie, a jeszcze gorzej, gdy pod tym się podpisuje.
  • Gość: endo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 01:20
    obawiam sie Anarago, ze Rafiozzo ma jednak racje i tak jak ci napisalam w
    mailu, najbezpieczniej jest wykorzystywac prace z galerii typu free share albo
    pytac sie bezposrednio autora o zgode.

    ok, epilog jest taki: Anaraga przeprosila, poprawila, a ja i Belle
    oficjalnie "uwolnilismy" swoje prace do takiej dzialalnosci jak jej i nie
    tylko, przyjmujac licencje creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/pl/

    ALE

    skoro na administracyjnej stronie blox.blox.pl/ pojawiaja sie informacje
    o szablonach na bloxie, czy SZ.P.Admini zechcieliby tamze
    przestrzec 'szablonistow' i ich uzytkownikow przed takimi praktykami,
    przypomniec o istnieniu prawa autorskiego i regulaminu (ktorego pewnie nikt
    poza tworca nie czytalwink. kumam, ze chcecie miec tutaj jak najwiecej
    uzytkownikow ale chyba nie zamierzacie prowadzic portalu blogowego dla
    kradziejow? smile

    pozdro, peace, love and creativecommons.pl
  • tebe 28.06.05, 11:50
    Gość portalu: endo napisał(a):
    > uzytkownikow ale chyba nie zamierzacie prowadzic portalu blogowego dla
    > kradziejow? smile

    Myślę, że to nieuprawniona generalizacja. Na szczęście jest smile
    Zamierzamy poinformować, docieramy już bezpośrednio do twórców szablonów i
    pracujemy też nad formą, coby było zrozumiale. Daj nam chwilę.

    Pozdrawiam
    --
    TB
    PRTFM
  • Gość: endo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 13:25
    no to czadowo smile
  • eela 28.06.05, 11:49
    Powinnaś dopisać nazwę strony, z której to bierzesz. Coś za coś, jeśli korzystasz bezpłatnie z cudzego wysiłku, to niech ten ktoś ma z tego coś więcej niż nic nie mówiące "by endo". Ja np. w swoim blogu wykorzystuję czasami zdjęcia robione przez fotografów Agory. Oprócz nazwiska dopisuję znak AG, że to jest z Agory.
  • szmery 28.06.05, 22:02
    ech, no, wiedzialem, ze wezmiesz to po calosci do siebie.
    i dlatego napisalem na wstepie, ze nie chce zazdrazniac zamknietej sprawy,a le
    nasuwa mi sie refleksja natury ogolnej wink
  • tebe 27.06.05, 17:39
    szmery napisał:
    > jesli wiec sciagasz plyte w mp3, to zyskujesz tyle ile nie wydales na owa
    > plyte.

    Tyle ile nie wydałem na kasetę czy tyle co za płytę? Tyle co w Media Markcie,
    tyle co w Empiku, czy tyle ile na Allegro 3 lata po premierze?
    Przykład dość niefortunny, bo mimo ściągnięcia nadal nie mam tej okładki, której
    nie posłucham a która w kosztach produkcji jest. Nie udawajmy, że to
    zerojedynkowy temat.

    Aha, to, że to napisałem, nie znaczy, że autor nie może dysponować swoim
    dziełem.

    pozdrawiam
    --
    TB
    Tebe Gada - blog
  • szmery 28.06.05, 21:59
    po pierwsze: wszystko jedno czy "zarobisz" 20 pln, czy 60 pln - kradziez jest
    kradzieza, nie?

    po drugie: co do okladek i calej reszty oprawy "klasycznego" cd - nie mnie o to
    pytaj, ale firmy sprzedajace plyty w postaci mp3.

    po trzecie: plyta sciagnieta w mp3 - bez okladki - jest tym samym co jpg zamiast
    albumu na papierze kredowym, ergo dzielisz wlos na czworo.

    po czwarte: wroc do punktu 1 wink
  • tebe 29.06.05, 10:50
    Nie polemizowałem z tym, że to kradzież. To Ty odwołałeś się do wartości.
    Idąc dalej, jeśli kupiłem w 1987 roku kasetę od wytwórni płytowej, to mogę
    ściągnąć teraz mp3 czy nie, nie kradnąc?
    --
    TB
  • anaraga 26.06.05, 11:30
    a czy np. przerobienie przeze mnie dzieła leonardo da vinci to też
    przestępstwo??? czy jego duch upomni się o prawa autorskie? czy powinnam już
    zacząć się bać? ;P

    24szablon.blox.pl/html/
  • Gość: endo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 14:07
    Anarago oczywiscie nie Aranago smile
    nie sadze, zeby prace Leonarda byly chronione prawami autorskimismile ale juz np.
    Myszka Miki jest! i na pocieszenie dla ciebie -> copyleft.art.pl/ -
    strona o ruchu copyleft, walczacego z tyrania prawa autorskiego smile
  • tebe 27.06.05, 14:05
    Kawałki da Vinciego są już własnością publiczną jako cześć kultury.
    Dla porównania, na Stonesów poczekamy jeszcze co najmniej 30 lat.

    --
    TB
    PRTFM
  • anaraga 27.06.05, 16:56
    wiem wiem. tak sobie zażartowałam. ;D

    a co!

    pozdrawiam. smile
  • Gość: koala IP: 80.50.161.* 08.07.05, 09:13
    tebe napisał:
    > Kawałki da Vinciego są już własnością publiczną jako cześć kultury.
    > Dla porównania, na Stonesów poczekamy jeszcze co najmniej 30 lat.

    Wtedy przestaną być "własnością intelektualną"?
  • marcus_crassus 29.06.05, 13:34
    swoim blogu. a zanim zlozysz zawiadomienie wpadnij do najblizszej poradni zdrowia.

    ludzie. jacy wy glupi jestescie.

    > Czy w związku z tym mozna wobec właścicielki bloga wyciągnąć jakies konsekwencj
    > e?

    rozumiem ze mozna poprosic o likwidacje takiego bloga - ale na mdlosci mnie bierze jak jakas panna skopiowala sobie wierszyk a ktos zaczyna o przestepstwie i konsekwencjach mowic.

    sugeruje glowadzik - mokry okladzik na glowke

    --
    Eurojihad.org
  • ollie1 29.06.05, 17:27
    marcus_crassus napisał:

    > swoim blogu. a zanim zlozysz zawiadomienie wpadnij do najblizszej poradni
    zdrow
    > ia.
    >
    > ludzie. jacy wy glupi jestescie.
    >
    > > Czy w związku z tym mozna wobec właścicielki bloga wyciągnąć jakies konse
    > kwencj
    > > e?
    >
    > rozumiem ze mozna poprosic o likwidacje takiego bloga - ale na mdlosci mnie
    bie
    > rze jak jakas panna skopiowala sobie wierszyk a ktos zaczyna o przestepstwie
    i
    > konsekwencjach mowic.
    >
    > sugeruje glowadzik - mokry okladzik na glowke
    >


    marcus ja zamiast glowadziku sugeruje okularki, takie smieszne szkielka do
    czytania. Zanim zaczniesz klikac posty do glupich ludzi poczytaj o czym toczy
    sie dyskusja.
    Moze i zaczelo sie od wierszyka, ale okazalo sie ze problem jest o wiele
    szerszy i dotyczy rowniez autorow grafik i zdjec, ktorych prawa sa naruszane na
    blogach. I tu nie chodzi o podawanie nikogo do sadu, tylko o zwykla
    przyzwoitosc.
    Jesli dalej bedziesz mial mdlosci to radze poczytac Ustawe o Prawie Autorskim,
    o ile wiem ciage w tym kraju obowiazujaca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka