> Serwis kierowany do paranoicznym userów olewa takie statystyki, bo > wie jak to wygląda.
Serwis może i tak, ale reklamodawcy niekoniecznie to rozumieją.
> A w pozostałych przypadkach można przyjąć, że jest ich stały (AFAIK
> bardzo niewielki) procent wszędzie.
Ale ci, którzy znikają ze statystyk to bardzo aktywni - "poweruserzy". Ich utrata może zaboleć, nawet jeśli jest ich niewielu.
> Pozostaje pytanie, ile z tego wolno Ci opublikować w necie...
Nie są to bardzo wrażliwe dane, konkurencja też je ma ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.