Dodaj do ulubionych

Czy wąskotorówka w Ełku jeszcze jeździ ?

14.02.02, 21:39
Jeśli tak to proszę o informacje po jakiej trasie, ile ma kursów dziennie, jaki
tabor itd. ewentualnie jakiś link do strony o tej wąskotorówce.
Pozdrowienia z Krakowa
Edytor zaawansowany
  • Gość: mobb IP: *.mcnet.pl 14.02.02, 21:57
    Jeździ na pewno w sezonie turystycznym. Co do regularnych kursów to bym się chyba
    obawiał że już nie.

    Na stronie
    www.elk.prv.pl/
    jest zakładka Ełcka kolej, w której jest opis wąskotorówki oraz jakieś telefony,
    może tam uzyskasz więcej informacji.

    Pozdrawiam z Warszawy,
    Ełczanin (z Warszawy chwilowo oczywiście)

    malopolanin napisał(a):

    > Jeśli tak to proszę o informacje po jakiej trasie, ile ma kursów dziennie, jaki
    >
    > tabor itd. ewentualnie jakiś link do strony o tej wąskotorówce.
    > Pozdrowienia z Krakowa

  • Gość: manio IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 22:43
    wąskotorówka została skomunalizowana i nie jeździ. Może latem ? Turstycznie?

    manio
  • Gość: klima IP: *.krakow.eco.pl 15.02.02, 11:27
    A szkoda, bo to była niezwykła przejażdżka. Troche jakby czas się cofał, bo
    jechała przez zapuszczone i zaniedbane tereny.
    Pozdrawiam
  • malopolanin 15.02.02, 15:04
    Dzęki Wam wszystkim za info. Ta kolejka to jedna z wielu szans rozwoju Waszego
    miasta. Mam nadzieję, że jej nie utracicie.
    Pozdrawiam
  • Gość: klima IP: *.krak.gazeta.pl 15.02.02, 15:38
    mam wrażenie, że już utraciliśmy, ale może zbyt czarno to widzę. Pozdrawiam po
    ełcku z Krakowa
  • malopolanin 15.02.02, 19:38
    Dzięki, super !!!
  • Gość: Adam IP: *.proxy.aol.com 16.02.02, 06:55
    Skoro mowa o elckiej waskotorowej kolejce zwanej kiedys ciuchcia, to
    przypomnial mi sie pewien pilkarz Mazura Elk z lat 80-tych, ktory mial
    przydomek ciuchcia. Czy ktos slyszal moze o tym pilkarzu i wie dlaczego zwany
    byl przez wszystkich ciuchcia?

    Adam
  • Gość: mobb IP: *.ppp.eranet.pl 16.02.02, 11:38
    Ja wiem Adam, już opowiadam:

    Ciuchcia miał nietypowe hobby.
    Otóż wieczorami, po treningu w Mazurze lubił sobie pobiegać w okolicach dworca.
    Szczególną słabość miał do tunelu prowadzącego do stacji ciuchci. Niestety,
    ponieważ biegał wieczorem, zdarzało się że tunel był już ciemny i pusty.
    I wtedy odżywała ciemna strona jaźni ciuchci-piłkarza, robił się krwiożerczy i
    napadał na przechodniów tunelu. O tej porze naturalnie byli nimi najczęściej
    pracownicy kolei.
    Ciuchcia napadal na nich, gwałcił, mordował, 'obcinał narządy', przypalał
    lutownicą i na koniec zjadał. W ten sposób niemal cała drużyna maszynistów i
    konduktorów ciuchci zniknęła bez śladu.
    PKP w dramatyczny sposób rozpoczęło nabór na maszynistów, w szkole mechanicznej
    otwarto klasę o profilu kolejarskim. Ponieważ ciuchcia dorabiał sobie na
    stadionie sprawdzając bilety przy wejściu, pomyślał sobie że nadałby się na
    konduktora. Jak pomyślał tak tez zrobił - zgłosił swoją kandydaturę i w ten
    sposób został konduktorem ełckiej ciuchci.
    Niestety, kiedy obsługiwał wieczorne kursy, zdarzało się że ponownie znajdował
    się sam na sam z pojedyńczym pasażerem w ciemnym wagonie . Domyślasz się Adam,
    że wtedy działo się to, co tygrysy (a raczej Adamy) lubią najbardziej -
    ciuchcia rzucał się na nich gwałcił, zarzynał, rozpiłowywał na mniejszę
    kąski...resztę sam sobie dopowiesz najlepiej.
    Ciuchcia-piłkarz nadal występował w Mazurze. Z racji zamiłowania i etatu na
    kolei zyskał wśród kolegów taki właśnie przydomek.
    Z kolei ciuchcia-ciuchcia stała się postrachem wśród pasażerów, których szeregi
    z dnia na dzień przerzedzały się. Z czasem PKS zaczą zyskiwać na popularności,
    ciuchcia stawała się zapomniana.
    W międzyczasie rentowność całego PKP - z racji urynkowienia gospodarki - wyszła
    na jaw. Zaczęto likwidować deficytowe trasy, w tym również ełcką ciuchię, która
    odtąd kursowała już tylko w okresie kanikuły.
    Ciuchcia-piłkarz początkowo próbował obsługiwać letnie kursy turystyczne. Ale
    ponieważ odbywały sie w ciągu dnia, kiedy nie zdarzały sie jego tete-a-tete z
    pasażerem, to tracił pasję do podmiejskiej kolejki...

    Pewnego dnia w tajemniczy sposób zniknął. Natomast ciuchcia-ciuchcia została
    skomunalizowana i zarosła pokrzywami....

    A mieszkańcy Ełku żyli odtąd dłuuugo i szczęśliwie.

    Copyright mobb 2002
  • Gość: Asiia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 05:45
    O jezu!!!!
    Blady strach na mnie padł, bo my tu pod Szczecinem mamy zabytkową wąskotorówkę.
    Przejechałam się nią pewnego razu z gromadką dziatwy szkolnej. Przeżyliśmy,
    chociaż towarzyszyło nam kilku kolejarzy, a żaden nie budził zaufania.
    Czy "ciuchcia" też tam był???!!!
    Natomiast ciuchcia-kolejka była urocza,a każdy wagonik innego rodzaju i chyba
    dużo starsze niż te, które pamiętam z Ełku. Krajobrazy na trasie Szczecin-
    Ińsko /teraz chyba jeździ nad morze/ prześliczne. Przy okazji polecam wszystkim
    Ińsko z pięknym jeziorem i okolice: czyli całe Pojezierze Drawskie. Myślę, że i
    miłośnicy Mazur nie będą rozczarowani. Dużo jezior-sporo jeszcze czystych i
    niezapomniane liściaste knieje. Wychowana na Mazurach oglądałam zwykle iglaste
    lasy, pełne zawilców, konwalii, a czasem aż niebieskie od sasanek.
    Ale gdybyście byli kiedyś w Szczecinie, to zobaczcie koniecznie naszą "Puszczę
    Bukową" - jest niesamowita, zwłaszcza jesienią w słońcu. Jest to duży las
    bukowy na górzystym terenie, leżący w granicach miasta i tak piękny, aż wydaje
    się nierzeczywisty. Odbiegłam od tematu, bo tęsknie czekam na wiosnę i już mi
    się marzą wycieczki rowerowe, a mamy gdzie jeździć. Szczecin to podobno
    najbardziej zielone miasto, wielohektarowe parki, lasy i puszcza już w mieście.
    Mieszkam niedaleko centrum miasta, a wystarczy 5 min rowerem i już jestem w
    prawdziwym lesie. Jeszcze kwadrans jazdy i już jest jezioro. Tylko przyznaję,
    że brudne i "ludne", bo tramwaj ich tam przywozi. Zawsze można pojechać trochę
    dalej, albo skoczyć do "sąsiadów"- mamy 15 km do granicy z Niemcami, a tam
    tereny dzikie, jeziora czyste, ludność wiejska gdzieś /chyba na zachód/
    uciekła, we wsiach sporo opuszczonych domów. Przynudzam, to już kończę...
    Teraz na wycieczki to tylko rowerem, nie wsiądę więcej do ciuchci!!!!!

    Asiia /niegdyś z Ełku/
    P.S.
    Zaglądam sobie jeszcze często na to forum. Nieraz się ubawiłam. Widzę, że się
    rozkręca, jest więcej osób.
    Dzięki za link www.eol... do Ełku
  • Gość: Adam IP: *.proxy.aol.com 17.02.02, 08:19
    Asila, jesli po stronie niemieckiej przy granicy z Polska jest duzo
    opuszczonych domow, to moglabys zajac ktorys z nich i przeniesc sie tam ze
    swoim chlopakiem. Uniknelibyscie kolejek waskotorowych i kolejarzy. Ale wy
    zostaniecie w Polsce, bo wspanialomyslny rzad legalizuje konkubinat. Gdzie moze
    byc tobie lepiej Asila.

    Adam
  • Gość: manio IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 17.02.02, 17:48
    Adasiu idź do dobrego "amerykanskiego" ( a może lepiej niemieckiego) okulisty i
    kup sobie nowe okulary - od miesięcy już , błędnie piszesz nick naszej kochanej
    koleżanki - to nie Asila lecz A S I I A ( czyli durch zwei i)

    serdecznie pozdrawiam :)

    manio
  • Gość: Adam IP: *.proxy.aol.com 17.02.02, 08:08
    Gość portalu: mobb napisał(a):

    > Ja wiem Adam, już opowiadam:
    >
    > Ciuchcia miał nietypowe hobby.
    > Otóż wieczorami, po treningu w Mazurze lubił sobie pobiegać w okolicach dworca.
    >
    > Szczególną słabość miał do tunelu prowadzącego do stacji ciuchci. Niestety,
    > ponieważ biegał wieczorem, zdarzało się że tunel był już ciemny i pusty.
    > I wtedy odżywała ciemna strona jaźni ciuchci-piłkarza, robił się krwiożerczy i
    > napadał na przechodniów tunelu. O tej porze naturalnie byli nimi najczęściej
    > pracownicy kolei.
    > Ciuchcia napadal na nich, gwałcił, mordował, 'obcinał narządy', przypalał
    > lutownicą i na koniec zjadał. W ten sposób niemal cała drużyna maszynistów i
    > konduktorów ciuchci zniknęła bez śladu.
    > PKP w dramatyczny sposób rozpoczęło nabór na maszynistów, w szkole mechanicznej
    >
    > otwarto klasę o profilu kolejarskim. Ponieważ ciuchcia dorabiał sobie na
    > stadionie sprawdzając bilety przy wejściu, pomyślał sobie że nadałby się na
    > konduktora. Jak pomyślał tak tez zrobił - zgłosił swoją kandydaturę i w ten
    > sposób został konduktorem ełckiej ciuchci.
    > Niestety, kiedy obsługiwał wieczorne kursy, zdarzało się że ponownie znajdował
    > się sam na sam z pojedyńczym pasażerem w ciemnym wagonie . Domyślasz się Adam,
    > że wtedy działo się to, co tygrysy (a raczej Adamy) lubią najbardziej -
    > ciuchcia rzucał się na nich gwałcił, zarzynał, rozpiłowywał na mniejszę
    > kąski...resztę sam sobie dopowiesz najlepiej.
    > Ciuchcia-piłkarz nadal występował w Mazurze. Z racji zamiłowania i etatu na
    > kolei zyskał wśród kolegów taki właśnie przydomek.
    > Z kolei ciuchcia-ciuchcia stała się postrachem wśród pasażerów, których szeregi
    >
    > z dnia na dzień przerzedzały się. Z czasem PKS zaczą zyskiwać na popularności,
    > ciuchcia stawała się zapomniana.
    > W międzyczasie rentowność całego PKP - z racji urynkowienia gospodarki - wyszła
    >
    > na jaw. Zaczęto likwidować deficytowe trasy, w tym również ełcką ciuchię, która
    >
    > odtąd kursowała już tylko w okresie kanikuły.
    > Ciuchcia-piłkarz początkowo próbował obsługiwać letnie kursy turystyczne. Ale
    > ponieważ odbywały sie w ciągu dnia, kiedy nie zdarzały sie jego tete-a-tete z
    > pasażerem, to tracił pasję do podmiejskiej kolejki...
    >
    > Pewnego dnia w tajemniczy sposób zniknął. Natomast ciuchcia-ciuchcia została
    > skomunalizowana i zarosła pokrzywami....
    >
    > A mieszkańcy Ełku żyli odtąd dłuuugo i szczęśliwie.
    >
    > Copyright mobb 2002

    Mobb powinienes pisac thrillery albo komiksy. Elk doczekal sie nowego
    bajkopisarza, ktory tak jak Kajka rano wstawal i wierszem mowil.

    Adam
  • Gość: klima IP: *.krak.gazeta.pl 17.02.02, 12:47
    Ciuchcia cały czas gra jeszcze w piłkę, czasem zajmuje się trenerką. Myslę, że
    ksywkę ma od tego, że sapie
    pozdrawiam
  • Gość: manio IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 17.02.02, 17:54
    Gość portalu: klima napisał(a):

    > Ciuchcia cały czas gra jeszcze w piłkę, czasem zajmuje się trenerką. Myslę, że
    > ksywkę ma od tego, że sapie

    sapie bo za dużo pali ( jak to ciuchcia). Ja pamiętam że był zawodnikiem
    atakującym więc jego ksywa może tylko pochodzić od dynamicznej i niepowstrzymanej
    w obranym kierunku ciuchci. Jaka ciuchcia taka i dynamika.

    Co do kolejki to komunalizacja była jedyna szansą jej ocalenia. Kondycję PKP
    najlepiej "widać i czuć" na poczekalni ełckiego dworca . Likwidacja kolejki była
    przesądzona a tak moze coś z tego będzie przynajmniej sezonowo.

    manio
  • Gość: Adam IP: *.proxy.aol.com 18.02.02, 09:18
    Gość portalu: klima napisał(a):

    > Ciuchcia cały czas gra jeszcze w piłkę, czasem zajmuje się trenerką. Myslę, że
    > ksywkę ma od tego, że sapie
    > pozdrawiam

    To, dobrze. Obawialem sie, ze znim jest gorzej. Kiedys sporo pil i ganial
    golebie. Byl golebiarzem. Mial jakies problemy, rozszedl sie z zona.

    Pozdrawiam
    Adam

  • Gość: mobb IP: *.mcnet.pl 18.02.02, 11:01
    Adam, przyjacielu !
    Wiedziałem że przynajmniej na Ciebie mogę liczyć.
    Oczekiwałem choć odrobiny aplauzu po moim debiucie literackim, niestety pozostał
    niezauważony, nawet żadne słowa krytyki nie padły...

    Całe szczęści chociaż Asiia nawiązała do niego odrobinę...
    No i Ty mój druhu dodajesz mi otuchy, nazywając mnie imieniem naszego
    regionalnego wieszcza.
    W pierwszym odruchu artystycznego załamania po nieudanej publikacji, zamierzałem
    nie tknąć już klawiatury. Dzięki Tobie postanowiłem tę decyzję jeszcze raz
    przemyśleć.
    Bardzom nieszczęśliwy, chiba bende sie musiał na lirykie przestawić...


    >
    > Mobb powinienes pisac thrillery albo komiksy. Elk doczekal sie nowego
    > bajkopisarza, ktory tak jak Kajka rano wstawal i wierszem mowil.
    >
    > Adam

  • Gość: luego IP: *.bial.gazeta.pl 18.02.02, 11:18
    Mobb, masz aplauz z mojej strony... nie bylo mnie 2 dni i nie moglam
    docenic... :)))) hehehehe juz wiem czemu zawsze czulam dreszczyk w tym
    przejsciu...
  • Gość: mobb IP: *.mcnet.pl 19.02.02, 17:02
    Dziekuje Lu ! dziekuje Asiia !
    Adam - Tobie już podziękowałem.

    Wena twórcza nachodzi mnie średnio raz na dekadę (ostatnio wymyśliłem coś chyba
    w ogólniaku). Zatem kolejna publikacja ukaże się gdzieś w roku 2012....może juz
    w Unii Europejskiej ;-)
  • Gość: Luego IP: *.bial.gazeta.pl 19.02.02, 20:05
    Mobb, Ty chyba zartujesz? Absolutnie nie dopuszczam do siebie takiej
    mozliwosci! :)))) Nie, nie i jeszcze raz nie... Jak juz zdradziles sie z
    talentem na miare A.E. Poe'a to masz to kontynuowac! :))))
    Za kilka lat, wspolnym sumptem wydamy „Mity, legendy i podania elckie”...
    SZkoda ze w Elku nie bylo smoka, a moze jednak byl...?
    Licze na wsparcie Asii...
    Lu
  • Gość: mobb IP: *.mcnet.pl 19.02.02, 20:25
    Smok ?
    Był taki poniemiecki smok, ale wyjechał, podobno do Nowego Jorku....
  • Gość: Luego IP: *.bial.gazeta.pl 19.02.02, 20:28
    Hahhaahah, jestes... hmm, nieznosny?
    ale mam dziwna slabosc do Ciebie!
    zawsze sie zastanawialam skad taki nick? No skad?
    Lu
  • Gość: mobb IP: *.mcnet.pl 21.02.02, 17:32
    Lu,
    Zawsze to miło usłyszeć o słabości do siebie samego, nawet jeśli to
    słabość 'dziwna'.
    Mobb nic nie znaczy, to po prostu jest mob + jedno 'b' więcej.


    > Hahhaahah, jestes... hmm, nieznosny?
    > ale mam dziwna slabosc do Ciebie!
    > zawsze sie zastanawialam skad taki nick? No skad?
    > Lu

  • Gość: Luego IP: *.bial.gazeta.pl 21.02.02, 17:40
    E tam dziwna. Jak juz dzis komus wyjasnialam, slabosc polega na tym, ze z
    sympatia wypatruje pewnych nickow (pamietajac, ze za nimi kryja sie zywi ludzie)
    i zawsze czytam, co tez nowego napisali. A jak ich dlugo nie ma, to jakos
    zal... :))) wiec nie ma w tym nic hmm dziwnego, przynajmniej mi sie tak wydaje.
    A pytalam o mobba, bo bylam ciekawa, czy moze pochodzi od moby'ego, ale jednak
    nie. Pozdrawiam
    Lu
  • Gość: mobb IP: *.mcnet.pl 21.02.02, 17:45
    Rozumiem, czyli ta słabość to żadna słabość :)
    Nie, z Mob'ym nic mobb wspólnego nie ma
  • Gość: Adam IP: *.proxy.aol.com 20.02.02, 07:19
    Gość portalu: Luego napisał(a):

    > Mobb, Ty chyba zartujesz? Absolutnie nie dopuszczam do siebie takiej
    > mozliwosci! :)))) Nie, nie i jeszcze raz nie... Jak juz zdradziles sie z
    > talentem na miare A.E. Poe'a to masz to kontynuowac! :))))
    > Za kilka lat, wspolnym sumptem wydamy „Mity, legendy i podania elckieR
    > 21;...
    > SZkoda ze w Elku nie bylo smoka, a moze jednak byl...?
    > Licze na wsparcie Asii...
    > Lu

    Oczywiscie, ze smok byl i jest nadal. Okazalo sie, ze jest to Mobb przybierajacy
    dla zmylenia wszystkich postac na przemian losia i jelenia.

    Luego, nigdy nie tworzylem mitow i legend. Zawsze podawalem prawdziwe fakty.

    Za kilka lat jesli ktos wspomni o aferze handlu skorami w Lodzi. Prosty czytelnik
    z ograniczona wiedza moze uznac to rowniez za mit czy wymyslona makabreske.

    Pozdrawiam
    Adam
  • Gość: Ginny IP: *.net.bialystok.pl 18.02.02, 16:26
    Jezdziłam wąskotorówką kilkakrotnie. Urocze mam wspomnienia... A o ile wiem, to
    już nie jezdzi.
  • Gość: Asiia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 11:41
    Mobb, wcześniej nie wyraziłam tego wprost, ale naprawdę jestem pod wrażeniem
    Twojej opowieści. Nasz mistrz horroru-Adam może poczuć się zagrożony taką
    konkurencją.W dodatku ubiegłeś go i stylistycznie jesteś lepszy. Jednak zmiana
    gatunku literackiego raczej wskazana, makabresek "z życia wziętych" dostarcza
    nam Adam i to nadto. Czy my to wytrzymamy?

    Z pozdrowieniami dla wszystkich
    Asiia /Achtung Adam! Durch zwei ii, genau so!/
  • Gość: Adam IP: *.proxy.aol.com 20.02.02, 07:06
    Gość portalu: Asiia napisał(a):

    > Mobb, wcześniej nie wyraziłam tego wprost, ale naprawdę jestem pod wrażeniem
    > Twojej opowieści. Nasz mistrz horroru-Adam może poczuć się zagrożony taką
    > konkurencją.W dodatku ubiegłeś go i stylistycznie jesteś lepszy. Jednak zmiana
    > gatunku literackiego raczej wskazana, makabresek "z życia wziętych" dostarcza
    > nam Adam i to nadto. Czy my to wytrzymamy?
    >
    > Z pozdrowieniami dla wszystkich
    > Asiia /Achtung Adam! Durch zwei ii, genau so!/

    Naturlich mein Schatz. Asii schreibt man mit zwei ii. Ich grusse und kusse.

    Dein Adam

  • Gość: Asiia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 17:45
    Oj Adam, Adam co to za czułości? "Skarbie", "mein Schatz" und "kusse" no nie
    przesadzaj. Podobnie jak Luego nie widzę powodu takich zbliżeń na forum. Może
    masz tam w N.Y. jakiś "Skarb", to go dopieszczaj.

    Asiia (nieczuła)
  • Gość: Adam IP: *.proxy.aol.com 24.02.02, 09:22
    Gość portalu: Asiia napisał(a):

    > Oj Adam, Adam co to za czułości? "Skarbie", "mein Schatz" und "kusse" no nie
    > przesadzaj. Podobnie jak Luego nie widzę powodu takich zbliżeń na forum. Może
    > masz tam w N.Y. jakiś "Skarb", to go dopieszczaj.
    >
    > Asiia (nieczuła)

    Asia, nietylko, ze jestes nieczula, ale zimna jak lod jak serce wlasciciela
    kamienicy. Od Ciebie wieje takim chlodem, ze mozna dostac zapalenia pluc.

    Pozdrawiam
    Adam
  • ralston 25.02.02, 12:06
    Wielka szkoda, że wąskotorówka podupadła. Z dzieciństwa pamiętam, że była to
    spora atrakcja. Wielka frajda - przejechać się powolutku przez malowniczą
    okolicę. Tempo jazdy zaiste nie było zawrotne. Można było właściwie bez
    większego trudu wsiadać i wysiadać w trakcie jazdy. I chociaż oficjalnie było
    to oczywiście zabronione, to praktyka była odmienna...
    Mam nadzieję, że władze miejskie po przejęciu kolejki od PKP istotnie coś z nią
    zrobią. Żeby przynajmniej w sezonie można się było nią przejechać. Gdyby
    jeszcze udało się coś dodatkowego stworzyć w okolicach stacji docelowej, co
    przyciągałoby turystów, to może nawet ekonomicznie poskładałoby się to na tyle,
    że nie trzebaby całego przedsięwzięcia dofinansowywać. Czy są na to jakieś
    pomysły?
  • Gość: manio IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 25.02.02, 18:36
    > Mam nadzieję, że władze miejskie po przejęciu kolejki od PKP istotnie coś z nią
    > zrobią. Żeby przynajmniej w sezonie można się było nią przejechać.

    Też mam taka nadzieję. wszystko w rękach następnej ekipy prezydenckiej, w obecnej
    wice jest byłym kolejarzem to może miał jakieś pomysły ....
    Gdyby
    > jeszcze udało się coś dodatkowego stworzyć w okolicach stacji docelowej, co
    > przyciągałoby turystów, to może nawet ekonomicznie poskładałoby się to na tyle,
    > że nie trzebaby całego przedsięwzięcia dofinansowywać.

    Na dworcu jest muzeum kolejnictwa. Wyjazdy turystyczne konczą się ogniskiem i
    piwkiem na koncowym przystanku. Trudno liczyc na samofinansowanie sie tego
    rodzaju przybytku. Raczej jest to metoda promocji okolic. Mam nadzieje że z
    czasem znajdą się sponsorzy gotowi pomagac w utrzymaniu kolejki.
    Niewątpliwie pierwsze poważne pieniądze ( remont dworca i samej kolejki) musi
    wyłozyć właściciel - czyli miasto.

    pozdrawiam i cieszę się że kolejka budzi same miłe wspomnienia.
  • ralston 26.02.02, 14:32
    Oczywiście, że wąskotorówka wzbudza miłe wspomnienia. Nie tylko ta ełcka.
    Podobny problem jest z Górnośląskimi Kolejami Wąskotorowymi, których PKP też
    się pozbyła, jako zbędnego majątku. Miejscowe władze właściwie nic nie robią,
    chociaż wydawać by się mogło, że tam powinno być łatwiej zrobić coś sensownego,
    bo w okolicach kolejki mają rezerwat, zabytkową kopalnię, stare sztolnie,
    kamieniołomy itp. Potencjalnych atrakcji jest sporo, jednak póki co - tory
    rozkradziono, tabor i zabytkowe urządzenia warsztatów naprawczych niszczeją...
    Szkoda byłoby gdyby z ełcką stało się podobnie.
  • ralston 04.03.02, 18:23
    Ostatnio w Super Expresie był krótki artykulik o wąskotorówce w Piotrkowie. Tam
    zawiązało się jakieś towarzystwo, które odremontowało tabor i od czasu do
    czasu "odpala" ciuchcię, żeby zorganizować podobnie jak w Ełku wyjazd na
    ognisko i kiełbaski z browarkiem... Widać nie brakuje miłośników tego środka
    lokomocji.
  • ralston 27.04.02, 12:58
    Czy na długi weekend majowy przewidziane jest uruchomienie połączenia? Czy coś
    się wokół ciuchci dzieje, czy stoi i rdzewieje...?
  • Gość: mcmiluki IP: *.stacje.agora.pl 28.04.02, 15:16
    Na zamowienie i za odpowiednia oplata para- buch, kola w ruch. Mozna tam zadzwonic.
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka