Dodaj do ulubionych

Jak tam grzybki?

15.09.05, 11:54
Troszku popadywało ostatnio, noce ciągle ciepłe to i grzyb się powinien po
lasach rozwijać obficie. Eksplorował kto ostatnio? Warto do lasu wchodzić?
Edytor zaawansowany
  • koks77 15.09.05, 13:14
    Za kilka dni dopiero pierwsze grzybobranie. Taka uwaga logistyczne: sezon
    `grzybowy` to "żniwa" także dla leśników, w zeszłym roku dostałem mandat za
    wjazd autem do lasu (chociaż zaparkowałem na bocznej drodze leśnej).
    Grzybiarzu! - bądźcie czujni!
  • ralston 15.09.05, 13:37
    Teściu jeszcze za ostatniej suszy caluteńki kosz opieniek przytargał. Większa
    część tego kosza, ładnie zasłoikowana, stoi sobie właśnie w mojej piwnicy :)
  • mrozosia 15.09.05, 16:11

    W ub. roku bylam niedaleko Mrozow, ale bylo pieknie. Kozlarze, prawdziwki,
    podgrzybki, kurki i kolpaki!!!
    W Wisconsin, jak tylko zobaczylam pare choinek, wytezalam wzrok w nadziei
    znaleznienia jakiegos brazowego kapelusza. I znalazlam , maslaki, ale
    robaczywe , bo bylo sucho bardzo.To gdzie chodzicie na grzyby?? Ja mam swoje
    miejsca spradzone.
  • ralston 15.09.05, 16:13
    Jak mieszkałem w Ełku, to z ojcem najczęściej jeździliśmy w stronę Przykopki...
  • mrozosia 15.09.05, 16:15
    tez tam jezdzilam kiedys... ale ostatnio okolice Klus....
    a w Toruniu na studiach bedac, okolice Kaszczorka... Jak sie chce to wszedzie
    mozna "pogrzybowac".
  • ralston 15.09.05, 16:37
    Kiedy mieszkałem w Białymstoku, to lubiłem pojechać sobie pociągiem aż pod
    sowiecką granicę w Zubkach i tam po lasach łazić. Cały dzień można było blądzić
    i człeka nie spotkać. Ale też i ryzyko było, bo ruskim pogranicznikom dawali
    trzy dni urlopu za schwytanie tego, kto zieloną granicę przekracza. Ale jak
    nikt nie chciał przekraczać a urlop był potrzebny, to się zdarzało że
    przemytnika wyjmowali z tej strony granicy :)
  • koks77 15.09.05, 16:18
    Lasy poligonu w okolicach Klus (pod Orzyszem), co ma tę zaletę, że oprócz
    grzybów można znaleźć np.pocisk artyleryjski lub konserwę mięsną schowana przez
    wojaków :)))
  • mrozosia 15.09.05, 16:20

    Mozna poczuc sie jak na wojnie... zobaczyc czolg ... tak zbieranie grzybow to
    bardzo ryzykowne zjaecie... ale jakze przyjemne..
  • ralston 15.09.05, 16:28
    A teraz zjawi się Adam i opowie historię jednego weterana, co mu czołg na dupę
    wjechał ;)
  • mrozosia 15.09.05, 16:41

    Na szzcescie weteranem nie jezdem
  • ralston 15.09.05, 16:45
    Ale mogła byś być Żelazną Lejdi - bo w obsadzie tego dramatu była też rola
    kobieca. Żelazna - bo czołg się jej nie imał ;)
  • mrozosia 15.09.05, 16:48

    O rany!!
    Juz jedna zelazna byla. Ta rola mi chyba nie lezy;-((
  • ralston 15.09.05, 16:53
    mrozosia napisała:

    >
    > O rany!!
    > Juz jedna zelazna byla. Ta rola mi chyba nie lezy;-((


    Hmmm... nie leży? Tę rolę odgrywa się właśnie leżąc ;)))
  • mrozosia 15.09.05, 17:19

    Rany!!!! co to za historyje!?

    sensacyje brudnyje
  • ralston 15.09.05, 18:22
    Cholerka - nie mogę teraz znaleźć tego. Może ktoś pamięta, gdzie był ten
    weteran wspominany?
  • manio15 16.09.05, 08:25
    ralston napisał:

    > Cholerka - nie mogę teraz znaleźć tego. Może ktoś pamięta, gdzie był ten
    > weteran wspominany?

    oczywiście w najpiekniejszym wątku
    forum :forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=80&w=158383&a=303568
    i ralston jak zawsze ma racyję że to Adam przypomniał tego bohatera.

    archiwista manio
  • ralston 16.09.05, 09:04
    A - bo trzeba było wpisać w wyszukiwarkę żelazna dama a nie żelazna lady -
    dlatego nie znalazłem. Na szczęście niektórzy mają archiwistyczne zacięcie ;)
  • ralston 16.09.05, 22:55
    A swoją drogą, to dano nikt się na ten najpiękniejszy wątek nie wpisywał. Pamięć
    ludziom odjęło, czy jak?
  • ralston 15.09.05, 16:55
    A rydze zbieracie czasem? Mi się już dawno nie trafiły. Z dzieciństwa tylko
    pamiętam takie zbierane z ojcem gdzieś w wysokich trawach i później smażone
    przez mamę na masełku... pycha!
  • koks77 15.09.05, 17:11
    Jest takie miejsce, za Ruską Wsią a przed Klusami, taki świerkowy młodniak,
    niestety trza trafić w odpowiedni czas, bo to raptem 3, 4 dni `wysypu`, a poza
    tym miejscowi tam `koszą` jak kombajny zboże :)
  • mrozosia 15.09.05, 17:22

    Rydze ostatnio widzialam pod drzewkiem w Suwalskim Parku Krajobrazowym, a bylo
    to pare latek temu
  • ralston 15.09.05, 18:23
    Ja niestety od dawna tylko na obrazku w atlasie grzybów...
  • koks77 27.09.05, 11:35
    Straszna posucha. W lesie więcej grzybiarzy niż grzybów (a grzybiarzy mało). Czekamy na opady deszczu...
  • ralston 27.09.05, 12:05
    Podobno to już ma być koniec lata. Słońca mniej, deszczu więcej. Będą grzyby.
  • mazurek8 29.09.05, 11:24
    Buuu. Ja tylko raz dałem radę pojechać. Pod Krakowem byłem. I natrzaskałem
    opieńki miodowej pół worka w godzinę. A potem sie blanszuje, na patelnię, do
    tego zeskwarzona kiełbasa, cebula, czosnek, liść laurowy, ziele angielskie,
    papryka, pieprz, trochę śmietany i to się leje na kartofle uprzednio ugotowane
    i człowiek wtedy jest szczęśliwy.
    U ści ski z mia sta Kra
    K.
  • horny7 29.09.05, 11:28
    mazurek8 napisał:

    > Buuu. Ja tylko raz dałem radę pojechać. Pod Krakowem byłem. I natrzaskałem
    > opieńki miodowej pół worka w godzinę. A potem sie blanszuje, na patelnię, do
    > tego zeskwarzona kiełbasa, cebula, czosnek, liść laurowy, ziele angielskie,
    > papryka, pieprz, trochę śmietany i to się leje na kartofle uprzednio ugotowane
    > i człowiek wtedy jest szczęśliwy.

    Please... Nie w pracy.. ;) A do obiadu jeszcze ho, ho...

    PS. ale dzieki za przepis ;)

    &




    --
    GazWyb - Chroń Oczy!
  • ralston 29.09.05, 11:29

    Cholerka, ale żeś smaka narobił... a ja tu nędzną bułę z wędliną wcinam...
    Oj zapachniało mi grzybami, zapachniało...
  • elkman 29.09.05, 13:33
    Ja tam patrzę czy "babki" po Kefirkiem mają grzyby i wtedy ruszam.
    Myślę,że tak we wtorek powinny już być. Szczególnie podgrzybki na Tamie.
  • elkman 18.10.05, 14:36
    Trochę się ruszyło.
    W niedzielę wyskoczyliśmy z żoną na poligon w Klusach i przez godzinkę
    zebraliśmy koszyk.
    Dziś byłem sam tyle samo czsu ,też w tym miejscu, i zebrałem pól tego samego
    koszyka.
    Trochę już jest zimnawo.
  • ralston 18.10.05, 16:50
    Taaa... za chwilę to już tylko zielonki i podzielonki się ostaną...
  • ralston 24.10.05, 23:15
    Mówią ludzie, że po ostatnich deszczykach wysyp prawdziwy grzybów. Prawda li to?
  • freeman8 26.09.06, 22:21
    A latoś jak u Was z grzybamy?
    Bo u mnie przyspieszenie jak z nie przymierzając z PiS'u.
    Komplet podstawowych gatunków już mam.

  • ralston 26.09.06, 22:34
    U mnie co najwyżej grzyb na ścianach. Na inne nie ma czasu...
  • ralston 26.09.06, 22:36
    Ale w piwnicy coś jeszcze z ubiegłego roku się znajdzie :)
  • luego 27.09.06, 12:13
    Na Podlasiu tez obrodzilo, ze hej! Powoli sie koncza. W ubiegla sobote
    zaobserwowalam w lasach przy drodze na Suprasl imponujaca ilosc kan (kani?) i
    nazbieralam caly koszyk. Mam tez worek suszonych podgrzybkow i 3/4 zamrazarki
    wszystkich gatunkow po trochu. Uwieeeeelbiam chodzic po lesie i zbierac,
    zbierac, zbierac. Zwlaszcza przy takiej pogodzie! :)
    Pozdrowienia dla grzybiarzy!
    Lu
  • freeman8 27.09.06, 18:32
    Zbieranie grzybów to sama przyjemność ale ich przystosowanie do spożycia to
    cężka praca. Tak mówi moja żona.
  • mrozosia 02.10.06, 02:00

    Wlasnie, przekonam sie za tydzien , bo wybieramy sie na hamerykanskie
    maszrumy , oczywiscie do lasu. Juz nie moge sie doczekac!!!
  • ralston 02.10.06, 09:04
    To Hamerykany na grzyby do lasu chodzą a nie do Walmarta?
  • mrozosia 03.10.06, 04:46

    mhm , polskie hamerykany chodza do lasu...a hamerykanskie hamerykany do
    walamrta badz innych jewelow...
    ale w necie mozna znalezc i amerykanskich zapalencow zbierajacych i...o
    zgrozo!!!...spozywajacych dzikie grzyby.

    Wiec czas juz na kozlarze, zielonki i sitarze...kurki tez sie zdarzaja.
    Oby tylko pogoda dopisala :-)

  • ralston 03.10.06, 10:44
    Ano właśnie miałem zapytać jakie też grzyby tam rosną - takie same jak u nas,
    czy trzeba lokalnego szamana pytać, co się do jedzenia nadaje?
  • mrozosia 04.10.06, 01:56
    Wiele sie powtarza, a niektore widzialm po raz pierwszy i byly jadalne nawet.
    Niektore z tych zbiranych tutaj w Polsce sa pod ochrona, jak np smardze (mhm
    ale mi jeszcze takiego nie udalo sie znalezc)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka