Dodaj do ulubionych

Znani Ełczanie / lub związani z Ełkiem /

05.01.06, 11:26
Artur Balazs (ur. 3 stycznia 1952 w Ełku). Polski polityk.
Wykształcenie: wyższe (Akademia Rolnicza w Szczecinie).
Współorganizował NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, a następnie PSL
"Solidarność", przekształcone potem w Stronnictwo Ludowo-Chrześcijańskie. W
1997 r. wraz z Aleksandrem Hallem doprowadził do powstania Stronnictwa
Konserwatywno-Ludowego. Od 1999 do 2001 r. był ministrem rolnictwa i rozwoju
wsi. Do obecnego Sejmu wszedł z listy Platformy Obywatelskiej, ale nie został
członkiem jej klubu parlamentarnego. W styczniu 2002 r. objął funkcję prezesa
SKL-Ruch Nowej Polski.
Edytor zaawansowany
  • ralston 05.01.06, 11:30
    Cezary Zamana (ur. 14 listopada 1967 roku w Ełku), polski kolarz szosowy.
    Zwycięzca Tour de Pologne w 2003 roku.
  • ralston 05.01.06, 11:33
    Kojarzy mi się również, choć nie wiem, czy właściwie nazwisko Jan Wiejak -
    zdaje się, że rónież jeździł w ełckim PRIM-ie, tylko w kolarstwie przełajowym.
    Mistrzem Polski nie był czasem?
  • greg-k 23.01.06, 10:59
    Nie pamiętam czy Wiejak był mistrzem Polski ale jezdził w PRIMIE i
    specjalizował się w przełajach, potem wybył za granicę i zdaje się że był
    mistrzem USA w kolarstwie górskim
  • ralston 30.01.06, 15:54
    A teraz zdaje się ma sklep rowerowy w Prostkach...
  • ralston 05.01.06, 11:35
    No i oczywiście Leszek Błażyński - ełcki medalista olimpijski w boksie.
  • elkman 05.01.06, 13:46
    No a słynny "Ziuniek" czyli Józef KUDERSKI wice mistrz Polski w boksie.
    Smutna i nieszczęśliwa historia sportowca.
    Już kiedyś chyba coś o nim było pisane na tym forum.
  • hamagid 05.01.06, 14:09
    Leszek Błażyński (ur. 5 marca 1949 w Ełku - zm. 6 sierpnia 1992 w Katowicach),
    mechanik, bokser wagi muszej. Dwukrotny brązowy medalista olimpijski z Monachium
    (1972) i Montrealu (1976). Mistrz Europy (1977- Halle) i wicemistrz (Madryt
    1971, uczestnik Mistrzostw Europy 1973 i Mistrzostw Świata 1978 (waga kogucia);
    dwukrotny mistrz Polski (1971, 1973) i trzykrotny wicemistrz 1969 (waga
    papierowa), 1972 i 1980; i 11-krotny reprezentant kraju w meczach międzypaństwowych.

    Zawodnik klubów: Mazur Ełk (1964-1969), BBTS Włókniarz Bielsko-Biała (1969-1974)
    i Szombierek Bytom (1976-1983)

    Łącznie stoczył 317 walk (282 zwycięstwa, 4 remisy, 31 porażek). Ostatnią - 30
    października 1983.

    Odznaczony został m.in. Złotym, Srebrnym i Brązowym Medalem za Wybitne
    Osiągnięcia Sportowe oraz Krzyżem Kawalerskim OOP w 1976.

    6 sierpnia 1992 w Katowicach popełnił samobójstwo. Został pochowany 11 sierpnia
    1992 na cmentarzu w Katowicach przy ul. Murckowskiej.
    pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_B%C5%82a%C5%BCy%C5%84ski
    P.S. Zanim popełnił samobójstwo - jego żona Hanna z.d.Sawicka w niewyjaśnionych
    okolicznościach wypadła przez okno.
  • ralston 05.01.06, 11:38
    Jabłoński Grzegorz - bokser, olimpijczyk z Seulu, urodzony w Prostkach. Karierę
    zawodniczą zaczynał w Mazurze. Zdaje się obecnie mieszka w Ełku...
  • ralston 05.01.06, 11:41
    Cztery razy zdobywał Mistrzostwo Polski. Ale już po tym, jak odszedł z Mazura:

    tutaj notka biograficzna z portalu olimpijskiego:

    www.olimpijski.pl/294_382.html
  • hamagid 05.01.06, 11:48
    Dziekuję za szybki odzew. Proponuję podawać więcej informacji / dla mlodzieży i
    pokoleń /
    pozdrawiam
  • ralston 05.01.06, 11:54
    Kolejna bardzo znana i to na całym świecie postać, która może mieć z Ełkiem
    związek, to znany podróżnik Jacek Pałkiewicz. Czy ktoś może potwierdzić jego
    związek z Ełkiem? W oficjalnej biografii na jego stronie internetowej nie ma
    informacji o miejscu urodzenia.
    O jego związkach z Ełkiem wnoszę tylko na podstawie relacji ustnej jednego
    człowieka, który twierdził, że Pałkiewicz był ełczaninem.
  • mazurek8 05.01.06, 11:56
    Siegfried Lenz.
  • hamagid 05.01.06, 14:13
    Siegfried Lenz - niemiecki pisarz, urodzony 17 marca 1926 w Lyck, czyli
    dzisiejszym Ełku.

    Po zwolnieniu z brytyjskiej niewoli studiował literaturę, filozofię i anglistykę
    w Hamburgu. W latach 1950-1951 był redaktorem działu kulturalnego tygodnika "Die
    Welt". Od 1951 zajął się wyłącznie twórczością literacką, współpracując z
    licznymi wydawnictwami prasowymi, radiem oraz gościnnie wykładał na
    uniwersytecie. Jest laureatem wielu nagród, odznaczeń i wyróżnień.

    Największym międzynarodowym sukcesem pisarza okazała się, później zekranizowana
    powieść, Lekcja języka niemieckiego. Powieść została przetłumaczona na 19
    języków. Dotyczy ona moralnych konfliktów w faszystowskich Niemczech.

    Ważniejsze dzieła:

    * powieści
    o Es waren Habichte in der Luft (1951)
    o Duell mit dem Schatten (1953)
    o Za burtą (Der Mann im Strom 1957, wyd. polskie 1966)
    o Brot und Spiele (1959)
    o Lekcja języka niemieckiego (Deutschstunde, 1968, wyd. polskie 1971)
    o Das Vorbild (1973)
    o Heimatmuseum (1978)
    o Der Verlust (1981)
    o Exerzierplatz (1985)
    o Die Klangprobe (1990)
    o Die Auflehnung (1994)
    o Arnes Nachlass (1999)
    o Fundbüro (2003)
    * zbiory opowiadań
    o So zärtlich war Suleyken (Słodkie Sulejki, 1955, wyd. polskie 1988)
    o Jäger des Spotts (Łowca drwin, 1958)
    o Das Feuerschiff (Statek latarnia, 1960)
    o Stimmen der See (1962)
    o Einstein przepływa Łabę pod Hamburgiem (Einstein überquert die Elbe
    bei Hamburg, 1975, wyd. polskie 1977)
    * dramaty
    o Nikt nie jest winien (Zeit der Schuldlosen, 1961)
    o Das Gesicht (Twarz, 1964)
  • elkman 05.01.06, 13:37
    Jacek Pałkiewicz skończył ełcki ogólniak bodajże w 1961 r.
    Znam go z Klubu Wodnego LPŻ bo był zapalonym żeglażem.
    Po studiach nie wrócił do Ełku.
    Przed laty był organizatorem słynnej "szkoły przetrwania".
  • ralston 05.01.06, 13:57
    Mój ojciec kiedyś go spotkał w Kambodży. Nawet nie wiedział kogo podwozi.
    Dopiero potem zobaczył zdjęcie w gazecie...
  • elkman 05.01.06, 15:21
    www.palkiewicz.com
  • ralston 09.01.06, 10:12
    Facet jest nie tylko założycielem znanej na całym świecie szkoły przetrwania,
    ale zajmował się również szkoleniem w tym zakresie komandosów różnych armii...
  • ralston 05.01.06, 12:08
    Zanim przejdziemy na dobre do literatury, to sobie pozwolę jeszcze po sportowj
    linii pojechać:
    Andrzej Zgutczyński urodzony w Ełku piłkarz (napastnik), grał w Mazurze,
    Bałtyku Gdynia i Górniku Zabrze. Król strzelców I ligi w sezonie 85/86 (w
    barwach Górnika). Uczestnik finałów MŚ w Meksyku. Ale żadnego meczu tam nie
    rozegrał. Przypominam - szybko wtedy odpadliśmy. Garry Lineker pokazał nam
    nasze miejsce w szeregu...
  • ralston 05.01.06, 12:12
    Michał Olszewski
    Pisarz, dziennikarz. Urodził się w 1977 roku w Ełku. Po ukończeniu polonistyki
    na Uniwersytecie Jagiellońskim publikował opowiadania, szkice krytyczne i
    recenzje na łamach czasopism literackich. Za swoją debiutancką książkę „Do
    Amsterdamu” otrzymał główną nagrodę konkursu prozatorskiego wydawnictwa „Znak”.
    Ostatnio wydana druga książka "Chwalcie łąki umajone". Aktywny forumowicz Forum
    Ełk.
  • ralston 05.01.06, 12:21
    Michał Kajka - mazurski poeta ludowy. Urodził się w Skomacku niedaleko Ełku.
  • hamagid 05.01.06, 14:16
    Michał Kajka (ur. 27 września 1858 w Skomacku, powiat ełcki, zm. 22 września
    1940 w Orzyszu), polski poeta ludowy, działacz mazurski.

    Pochodził z rodziny chłopskiej, był synem Frycza i Justyny z Zawadzkich. Po
    skończeniu szkoły ludowej pracował jako parobek u bogatszych chłopów, nauczył
    się ciesielstwa i murarstwa; zawody te wykonywał później do końca życia. Od 1883
    mieszkał na stałe w Ogródku koło Ełku wraz z żoną Wilhelminą z Karasiów (zm. 1937).

    Od ok. 17. roku życia pisał wiersze w języku polskim. Poznał znanego pisarza
    mazurskiego Marcina Gerssa. Pierwsze utwory poetyckie opublikował w "Mazurze"
    Jana Karola Sembrzyckiego (1884), w 1886 ogłosił korespondencję w "Nowinach
    Śląskich". W kolejnych latach jego wiersze ukazywały się w "Mazurze", "Gazecie
    Ludowej" (Ełk), "Mazurskim Przyjacielu Ludu". Jednocześnie rozpoczął działalność
    społeczną i polityczną. Od 1890 zajmował się biblioteką Towarzystwa Czytelni
    Ludowych w Ogródku, był w gronie założycieli Mazurskiej Partii Ludowej (1896), w
    1907 uczestniczył w spotkaniu polskich działaczy z Mazur i Wielkopolski w
    Szczytnie. Działał także na rzecz sprawy polskiej w okresie plebiscytu, a w
    kolejnych latach w Zjednoczeniu Mazurskim i Związku Polskich Towarzystw
    Szkolnych. Na licznych spotkaniach narodowych deklamował swoje wiersze. Już w
    1897 określony przez Niemców mianem "zatwardziałego Polaka", od lat 30.
    znajdował się pod stałą obserwacją nazistów. Uniemożliwiono mu m.in. udział w
    wycieczce Mazurów do Polski w 1930, ale mógł przyjąć w 1935 wizytę Melchiora
    Wańkowicza. W ostatnich latach życia część utworów ogłaszał anonimowo. Został
    pochowany w Ogródku.

    Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski (1945), został także
    uhonorowany (w trakcie uroczystych obchodów 100-lecia urodzin) pomnikiem w Ełku
    oraz muzeum w Ogródku (otwartym w 1968).

    Przyczynił się do utrwalenia polskości na Mazurach. Za życia doczekał się zbioru
    Pieśni mazurskie (1927), po śmierci utwory Kajki ukazywały się m.in. w zbiorach:
    Wybór wierszy (1954), Wiersze wybrane (1958), Zebrałem snop plonu... (1958),
    Opowiadania uciesne (1970, wraz z utworami Michała Lengowskiego), Z duchowej mej
    niwy... (1982).
    pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Kajka
  • ralston 05.01.06, 12:46
    Jan Małecki - absolwent Akademii Jagiellońskiej. Autor tłumaczenia na jęz.
    polski katechizmu ewangelickiego (1544r) i Nowego Testamentu. Założyciel
    drukarni w Ełku. Rektor średniej szkoły w Ełku.
  • ralston 05.01.06, 12:51
    Hieronim Małecki. Syn Jana. Kończył uniwesytet w Królewcu. Był rektorem szkoły
    ełckiej. Tłumacz pism Lutra.
  • elkman 05.01.06, 13:43
    Wojciech Walkiewicz wieloletni prezes PZKol.
    Karierę działacza sportowego zaczynał początkowo jako kierownik sekcji
    KOSZYKÓWKI Mazura Ełk. TAK! była taka sekcja.
    Później zaczął działać w kolarstwie w LZS-ZIM Ełk (wcześniejszy LKS-PRIM Ełk)
    i stąd stał się kierownikiem wyszkolenia PZKol. a potem trenerem reprezentacji
    Polski po Henryku Łasaku.
  • hamagid 05.01.06, 13:51
    Do zawodowego kolarstwa trafiłem pod koniec lat osiemdziesiątych, kiedy to
    jeszcze jako junior pojechałem razem z reprezentacją na wyścig do Meksyku. Wraz
    z Andrzejem Mierzejewskim postanowiliśmy odłączyć się od grupy i pozostać w
    Nowym Jorku. Za ten incydent PZKol zawiesił mnie na dwa lata co nie
    przeszkodziło mi jednak w startach w wyścigach zawodowców w Stanach.

    Prawdziwą karierę zawodowca rozpocząłem w utworzonej przez Edwarda Borysewicza
    grupie Subaru Montgomery (sezon 1992 - 1993). Wtedy też miałem okazję jeździć w
    jednej grupie z przyszłym mistrzem świata, a obecnie królem Tour de France -
    Lancem Armstrongiem. Pierwszy duży sukces odniósłem w 1993 roku, wygrywając etap
    w prestiżowym i wysoko punktowanym wyścigu Dauphine Libere we Francji. W sezonie
    1994 reprezentowałem barwy grupy Kelme z którą startowałem między innymi w TdF,
    by po roku, po raz drugi trafić do Stanów Zjednoczonych, tym razem do zespołu
    Motoroli.

    Po okresie startów z grupach zagranicznych przyszedł czas powrotu do kraju. Na
    cztery sezony związałem się z grupą Mróz, prowadzoną przez Piotra Kosmalę, a
    następnie przez trzy lata jeździłem w grupach prowadzonych przez Andrzeja
    Sypytkowskiego. W 2002 roku (CCC Polsat) bliski byłem wygrania Tour de Pologne.
    Po zwycięstwie na etapie do Karpacza zdobyłem żółtą koszulkę, której ostatecznie
    nie udało mi się obronić i zająłem dopiero 6 miejsce w klasyfikacji końcowej. W
    2003 roku powróciłem do Piotra Kosmali i prowadzonej przez niego grupy Action
    Nividia Mróz. Był to mój najlepszy do tej pory sezon, wygrałem wiele wyścigów i
    odniosłem swój największy sportowy sukces, zwyciężyłem w klasyfikacji generalnej
    Tour de Pologne. Sezon 2004 to starty w belgijskiej grupie pierwszej dywizji
    Chocolade Jacques Wincor Nixdorf. Niestety kontuzje pokrzyżowały moje plany i
    nie był to sportowo udany rok.

    W sezonie 2005 znów połączyły się drogi moje i ludzi z którymi odnosiłem
    największe sukcesy. Startuję w prowadzonej przez Piotra Kosmalę grupie Intel
    Action i wiem, że będzie to ponownie bardzo udany rok.
    Cezary Zamana
    www.cezaryzamana.pl/index.php?id=kariera.htm

  • hamagid 05.01.06, 13:57
    Cezary Zamana (ur. 14 listopada 1967 roku w Ełku), polski kolarz szosowy. W 2003
    roku wygrał wyścig Tour de Pologne.
    * 1980-1988 - LKS "Prim" Ełk
    * 1989 - Krupiński Suszec
    * 1990-1993 - Subaru Montgomery
    * 1994 - Kelme
    * 1995 - Motorola
    * 1996-1999 - Mróz
    * 2000 - Mat Ceresit
    * 2001 - CCC-Mat
    * 2002 - CCC-Polsat
    * 2003 - Action nVidia Mróz
    * 2004 - Chocolade Jacques Wincor-Nixdorf
    * 2005 - Intel-Action
    * 1992 - wygrany etap w West Wirginia Mountain Classic;
    * 1993 - wygrany etap w Dauphine Libere;
    * 1996 - wygrany etap w Dookoła Normandii, wygrany etap w Karkonosze-Tour;
    * 1997 - wygrany etap w Dookoła Normandii;
    * 1998 - 3. miejsce w mistrzostwach Polski ze startu wspólnego, 1. miejsce w
    Commonwealth Bank Classic, 1. miejsce w Memoriale Kaczyny i Malinowskiego;
    * 1999 - 1. miejsce w mistrzostwach Polski ze startu wspólnego, 2. miejsce w
    Tour de Pologne, 1. miejsce w Memoriale Henryka Łasaka, dwa wygrane etapy w
    Dookoła Argentyny;
    * 2000 - 9. miejsce w Tour de Pologne;
    * 2001 - 4. miejsce w mistrzostwach Polski ze startu wspólnego;
    * 2002 - 6. miejsce oraz wygrany etap w Tour de Pologne, 1. miejsce w
    Memoriale Henryka Łasaka;
    * 2003 - 1. miejsce oraz wygrany etap w Tour de Pologne, 1. miejsce oraz dwa
    wygrane etapy w Małopolskim Wyścigu Górskim, 1. miejsce w Memoriale Henryka
    Łasaka, 2. miejsce i wygrany etap w Tour de Slovaquie;
    * 2004 - 9. miejsce w Tour de Pologne;
    * 2005 - 1. miejsce w Małopolskim Wyścigu Górskim, 2. miejsce w Bałtyk -
    Karkonosze Tour.
    pl.wikipedia.org/wiki/Cezary_Zamana
  • hamagid 05.01.06, 14:31
    Otto von Schrader
    Admirał Otto von Schrader urodził się 18 marca 1888 roku w Ełku
    1 – szego kwietnia 1906 roku – w wieku 18 –tu lat – wstępuje do „K&K
    Marine” – gdzie zostaje kadetem w ramach służby „Cesarz, Lud i Ojczyzna” /
    Kaiser ,Volk und Vaterland /
    - 30 września 1909 roku awansuje do stopnia Leutnant zur See,
    - 19 września 1912 roku otrzymuje stopień Oberleutnant zur See,
    I Wojna Światowa :
    - od marca - I oficer okrętu specjalnego przeznaczenia „ Loreley „,
    - 6 sierpnia awansuje do stopnia kapitana i obejmuje dowództwo
    okrętu ratunkowego „Corcovado”,
    - 4 września zostaje dowódcą u-boota ...

    ADMIRAL OTTO VON SCHRADER (RK; DKiG)
    Born: 18 Mar 1888 in Lyck, East Prussia (Ostpreußen)
    Died: 19 Jul 1945 in Bergen, Norway (Suicide)
    Promotions:
    Fähnrich zur See (06 Apr 1907); Leutnant zur See (30 Sep 1909); Oberleutnant zur
    See (19 Sep 1912); Kapitänleutenant (26 Apr 1917); Korvettenkapitän (01 Apr
    1926); Fregattenkapitän (01 Feb 1931); Kapitän zur See (01 Apr 1933);
    Konteradmiral (01 Apr 1937); Vizeadmiral (01 Nov 1939); Admiral (01 Mar 1942)
    Career:
    Entered the Army as a Seekadett, Attended Basic-Training and on Board the
    School-Ship ‘Stosch’ (01 Apr 1906-31 Mar 1907)
    Naval-School and Special-Briefings (01 Apr 1907-30 Sep 1908)
    2nd Radio-Officer on the Liner ‘Zähringen’ (01 Oct 1908-20 Sep 1910)
    1st Radio-Officer on the Liner ‘Rheinland’ (21 Sep 1910-30 Sep 1911)
    Company-Officer in the II. Torpedo-Division (01 Oct 1911-14 Mar 1914)
    At the same time, Watch-Officer on the Torpedo-Boat ‘G 112’ (04 Jan 1912-20 Sep
    1912)
    At the same time, Watch-Officer on the Torpedo-Boat ‘G 112’ (03 Mar 1913-05 Mar
    1913)
    At the same time, Watch-Officer on the Torpedo-Boat ‘G 112’ (06 Apr 1913-23 May
    1913)
    At the same time, Watch-Officer on the Torpedo-Boat ‘G 107’ (24 May 1913-23 Aug
    1913)
    At the same time, Watch-Officer on the Torpedo-Boat ‘G 112’ (31 Aug 1913-13 Sep
    1913)
    At the same time, Watch-Officer on the Torpedo-Boat ‘G 112’ (01 Dec 1913-17 Dec
    1913)
    First Officer on the Special-Ship ‘Loreley’ (31 Mar 1914-05 Aug 1914)
    Commandant of the Auxiliary-Ship ‘Corcovado’ (06 Aug 1914-26 Aug 1914)
    Signals-Officer with the Bosporus-Fortifications (27 Aug 1914-03 Sep 1914)
    Commandant of the Ottoman Torpedo-Boat-Flotilla (04 Sep 1914-31 Mar 1916)
    Submarine-Training at the Submarine-School (01 Apr 1916-25 Sep 1916)
    At the same time, Commandant of the Submarine ‘UB 28’ (18 Aug 1916-25 Sep 1916)
    Commandant of ‘UB 35’ of the II. Submarine-Flotilla (26 Sep 1916-05 Nov 1916)
    Commandant of ‘UC 31’ of the I. Submarine-Flotilla (14 Nov 1916-20 Jul 1917)
    Commandant of ‘UB 64’ of the V. Submarine-Flotilla (05 Aug 1917-07 Aug 1918)
    Commandant of ‘U 53’ of the V. Submarine-Flotilla (08 Aug 1918-29 Nov 1918)
    Placed to the Disposal of the II. Naval-Inspection then of the Naval-Station of
    the North Sea (30 Nov 1918-05 Jan 1919)
    Detached to the Ships-Inspection-Commission in Hamburg (06 Jan 1919-24 Mar 1919)
    With the Naval-Division Kiel then the Ships-Cadre-Division of the Baltic Sea (25
    Mar 1919-01 Jul 1920)
    Commandant of the Torpedo-Boat ‘T 152’ of the I. Baltic-Sea-Minesweeper-Flotilla
    (21 Jul 1920-24 Oct 1920)
    Company-Leader in the Coastal-Defence-Battalion V (25 Oct 1920-14 Jun 1921)
    Detached to the Staff of the Commander of Sea Forces of the Baltic Sea (15 Jun
    1921-09 Oct 1921)
    Navigations-Officer in the Cruiser ‘Medusa’ (10 Oct 1921-09 Apr 1923)
    Detached to the Staff of the 6th Division/Military-District-Command VI Münster
    (14 Apr 1923-30 Aug 1923)
    Placed to the Disposal of the Chief of the Naval-Station of the North Sea (31
    Aug 1923-17 Sep 1923)
    Adjutant of the Commander Cuxhaven (18 Sep 1923-02 Nov 1924)
    First Officer on the Cruiser ‘Thetis’ (03 Nov 1924-30 Nov 1924)
    First Officer on the Cruiser ‘Nymphe’ (30 Nov 1924-16 Feb 1925)
    Placed to the Disposal of Fleet Command then of the Commander Swinemünde (17 Feb
    1925-17 May 1925)
    Detached for Service to the Ships-Cadre-Division of the North Sea (18 May
    1925-11 Sep 1925)
    Commander of the I. Battalion of the Ships-Cadre-Division of the North Sea (12
    Sep 1925-23 Apr 1928)
    Commander of the II. Naval-Artillery-Battalion (24 Apr 1928-26 Sep 1929)
    First Officer on the Liner ‘Hessen’ (27 Sep 1929-05 Oct 1931)
    Placed to the Disposal of the Chief of the Naval-Station of the Baltic Sea (10
    Oct 1931-25 Sep 1932)
    Commandant of the Cruiser ‘Königsberg’ (26 Sep 1932-24 Sep 1934)
    Fortress-Commandant of Wilhelmshaven (27 Sep 1934-30 Sep 1937)
    II. Admiral of the North-Seas-Station, from 01 Jan 1938 renamed 2nd Admiral of
    the North Sea, at the same time, Commander of Security of the North Sea (01 Oct
    1937-31 Mar 1938)
    Commander of Security of the North Sea (01 Apr 1938-05 Apr 1940)
    At the same time, Acting 2nd Admiral of the North Sea (01 Apr 1938-02 Sep 1939)
    Admiral of the Norwegian West-Coast (09 Apr 1940-01 Feb 1943)
    Commanding Admiral of the Norwegian West-Coast (01 Feb 1943-19 Jul 1945)
    Committed Suicide (19 Jul 1945)

    Decorations & Awards:
    Deutsches Kreuz in Gold (20 Nov 1941)
    Ritterkreuz des Eisernen Kreuzes (19 Aug 1943)
    1939 Spange zum 1914 EK I
    1939 Spange zum 1914 EK II
    1914 EK I
    1914 EK II
    U-Bootabzeichen 1918
    Ehrenkreuz für Frontkämpfer
    Wehrmacht-Dienstauszeichnungen
    P.S.
    1/Jego brat - Friedrich von Schrader ur.1886 r. w Ełku był pruskim oficerem
    piechoty.
    2/ Podobno poprzednie nazwisko Schradera - to Sredziński




  • nikadaw1 09.01.06, 16:12
    w Polityce kiedys przecyztałam,że Barbara Piwnik w Elkurobila aplikacje
    sedziowska. z kolei Stanislaw Fietkiewicz mi powiedzial, ze siedzial w szkolnej
    lawce z Maria Nurowska. w Elku, znaczy sie, siedzial:)
  • kapitan.statku.do.murmanska 09.01.06, 17:01
    www.niniwa2.cba.pl/wywiad.html
    Pierwsze wątpliwości zaczęły mnie nachodzić na przełomie lat 1950/51. Wtedy
    wystąpiłem z prośbą o przeniesienie z centrali w teren. Patrzyli na mnie jak na
    wariata. Ja sobie ubzdurałem, że jak będę gdzieś na prowincji, to będę panem dla
    siebie, sam będę regulował pewne sprawy. Trafiłem do Ełku. I tu nastąpił szok,
    pierwszy mocny szok. Z centrali zaczęły napływać wyciągi z różnych dokumentów, z
    protokołów przesłuchań różnych ludzi. Materiały na płk. Brunona Marchewkę -
    przedwojennego oficera, późniejszego zastępcę głównego kwatermistrza - z których
    wynikało, że to szpieg, łobuz, rozbójnik. Na dowódcę artylerii dywizyjnej ppłk.
    Piekłę - przedwojennego oficera, artylerzystę, oflagowca - z których wynikało,
    że to szpieg, dywersant. Na majora Rutynę - szefa wydziału operacyjnego dywizji
    - że to łajdak, łobuz, spiskowiec. Na płk. Martina - dowódcę 65. pułku,
    przedwojennego oficera - że to łajdak. Na dowódcę 62. pułku płk. Szwedyka,
    późniejszego dowódcę 9. dywizji - że to łobuz. Ja tych oficerów znałem, to byli
    porządni ludzie. Dopiero wtedy nastąpiło przerażenie, że to są prowokacje. Ale
    zakładałem, że winni temu są kacykowie średniego szczebla. Przez myśl by mi nie
    przeszło, że winny jest system.

    Szefem departamentu kadr był płk Dobrowolski. Stary, przedwojenny komunista,
    przed wojną siedział w jednej celi z Bierutem, stąd jego wysokie notowania.
    Wędkarz. Gdy służyłem w Ełku, przyjeżdżał do mnie na ryby i stąd żeśmy się znali.
  • koks77 09.01.06, 17:11
    Ha, ha! Czesio?! Normalnie chwała nam i naszym kolegom, ch*** precz! :-D
  • hamagid 09.01.06, 22:11
    Panie Kapitanie,
    Jeżeli zna Pan tak odległą historię / może i Ełku /- to mam zdjęcie trybuny
    honorowej / przed kinem "Orzeł"/ z lat około 1945 -48. Na zdjeciu jest między
    innymi przewodniczący Miejskiej Rady Narodowej - Mieczysław Wyszczelski, a na
    trybunie burmistrz Krzywkowski. Są tez oficerowie w rogatywkach. Mogę podesłać
    skan zdjęcia z prośba o rozpoznanie innych uczestników uroczystości. Zdjęcie
    wykonał znany w Ełku fotograf Mrugalski ul. Chopina 1.
    Pozdrawiam wszystkich zaiteresowanych historią Ełku.
  • koks77 16.01.06, 23:58
    Może powiedzieć "znani" to gruba przesada...
    W każdym razie rosną nam polityczne think- thank`i :)
    prawica.net/index.php?q=node/2285
  • jacek_jacek_jacek 17.01.06, 00:09
    ...no i oczywiscie Maria Konopnicka
  • koks77 17.01.06, 00:11
    Konopnicka była politycznym think-thankiem? Nie zauważyłem...
    Ale Kopernik była kobietą?
  • ralston 17.01.06, 09:34
    A Konopnicka to nie z Suwałk?
  • luego 17.01.06, 10:05
    Tez mi sie tak wydaje. Chyba nawet maja tam jej zasniezony dzis pomnik.
  • ralston 17.01.06, 10:07
    Pomnik mają bez wątpienia. I z Suwałkami na pewno była związana. Zaskoczony
    jestem wspomnieniem jej nazwiska w kontekście Ełku. Czy ktoś coś wie na temat
    ewentualnych związków Marii K. z Ełkiem?
  • hamagid 06.02.06, 13:03
    Wysocki Stanislaw (Stan Wys )urodzony 1949 w Ełku.Studiowal na PWSSP w Poznaniu
    w latach 1978-1980. Od 1981 do 1986 studiował na Wyższej Szkole Sztuki w
    Berlinie zachodnim - w której zdobył dyplom. Brał udział w zajęciach
    warsztatowych przy znanej odlewni statui "Herman NOACK Bildgisserei " Spotykał
    tam Henry Moore'a. Jego pobyt z Moore's w pracowni w Pery Green blisko Londynu w
    1990 i udziale w warsztatach wzbogacił doświadczenia . Realistyczna opinia jego
    sztuki wydawana przez Moore'a i zasadniczo rozszerzyła jego akademicka edukacje.
    Wysocki żyje, mieszka i pracuje głównie we Wrocławiu. Uczestniczył w wielu
    wystawach zbiorowych i indywidualnych w calej Europie. Otrzymał wiele nagród w
    Niemczech, Polsce , Danii, Szwecji, Austrii, Belgii, Włoszech, Anglii, Francji i
    Turcji. Wystawy :
    1983- Hochschule der Kunste-Berlin, Germany

    1990- Camder Art.Center - London,England

    1991- Institute of Polish Culture - Stockholm, Sweden

    1992- "Kontynuacje"- Nationale Museum - Wroclaw,Poland

    1994- Istanbul Sanat Fuari- Istambul,Turkey

    1996- Art.Fair - Stockholm, Sweden

    1998- Art. Copenhagen - Denmark

    1999 - Museum Nysa,Poland

    2000- Museum Bystrzyca, Poland

    2000 - Art. festival - Vayolles, France

    2001 - Museum Jawor,Poland

    2003 - Polish Embassy in Prague -Prague, Czech Republic

    2003 - Queen Mary II, permanent exhibition

    2004 Town Museum - Karliky, Czech Republic
    P.S. Tekst poprawiłem z strony - gdzie napisano - Ełk - na Białorusi
    www.allegro.pl/show_item.php?item=85099886
    www.allegro.pl/show_item.php?item=85099392
    www.allegro.pl/show_item.php?item=85098038
  • mobb 06.02.06, 16:01
    Fajne kobity na goło chłop rzeźbi, wyobraźnię ma bujną - całkiem jak Ełczanin.
    Ale czytając biografię zaczynam wątpić czy on aby z naszego Ełku

    a oto wycinek biografii od sprzedawcy z Allegro

    Stan Wys (Stanislaw Wysocki) urodzony 1949 w Elku, na Bialorusi
    Wys was born 1949 in Elk, Withe Russia.
  • ralston 06.02.06, 16:38
    Ja to prostak jezdem. Jak kobita na goło, to kobita na goło a to tutaj to i
    takie niewiadomoco...
  • mobb 06.02.06, 23:24
    może i ralston masz rację - sam autor chyba sam czasem nie jest zbyt
    pewien...na tyle że na wszelki wypadek nie tytułuje

    www.bwa.walbrzych.com.pl/sklep/312.htm
    ralston napisał:

    > Ja to prostak jezdem. Jak kobita na goło, to kobita na goło a to tutaj to i
    > takie niewiadomoco...
  • ralston 07.02.06, 09:28
    Hehe - tako babe to bym sam z plasteliny ulepił. Może by jaka galeria kupiła?
    Tanio wezne...
  • hamagid 06.02.06, 21:08
    - na zakończenie napisałem, że poprawiłem tekst z Allegro o Ełku na Białorusi.
    Jest to o tyle zdumiewające, że tekst napisał ktoś związany ze sztuką. A więc
    nie "prosty" człowiek.
    Już napisałem do właściciela Galerii / Stanisław Wysoczański /z prośbą o
    sprostowanie. Tu widzę ogromne znaczenie tego forum w popularyzacji wiedzy o tym
    przepieknym mieście i regionie Mazur Garbatych. Na innej stronie Stanisława
    Wysockiego tez jest ten sam błąd
    www.artmulti.se/SWauthor.htm
    Przy okazji można zobaczyć zdjęcia tego krajana. Może ktoś ze starszych
    forumowiczów znał autora. Adres do Wysockiego:
    stanwys@europe.com
    Wiem, że kilka dzieł Wysockiego kupili członkowie grupy Roxette.
    pozdrawiam
  • hamagid 08.03.06, 21:06
    Russian journalist; born in Podmerecz, near Wilna, in 1826; died in Lyck,
    Prussia, May 21, 1886. At the age of ten he went to Wilna, where he studied in
    the yeshibah. When eighteen he settled in Sergei (Serhei), government of
    Suvalki, where he married and continued his studies, becoming a teacher. About
    1850 he left Russia for England. While passing through Lyck he made the
    acquaintance of Eliezer Lipman Silberman, who was then planning the foundation
    of a Hebrew periodical. After three years of hardship in Liverpool he became a
    school-teacher, but was finally forced by ill health to relinquish that
    position. When in 1856 Silberman began to publish the first Hebrew weekly,
    "Ha-Maggid," he invited Gordon to act as his assistant editor. Gordon went to
    Lyck in 1858, and, in addition to his editorial duties, assisted Silberman in
    the formation and conduct of the society Meḳiẓe Nirdamim (1864), established for
    the purpose of publishing old and valuable Hebrew works. For a short time Gordon
    edited the "Maggid Mishneh," a literary supplement to the above periodical, and
    for many years he edited the German tri-weekly "Lycker Anzeiger." After
    Silberman's death in 1882 Gordon succeeded him as editor of "Ha-Maggid." Gordon
    was one of the pioneers in the Zionist movement, and one of the intellectual
    leaders of the Chovevei Zion. In 1884 he went to London as the representative of
    the Zionists to congratulate Sir Moses Montefiore on the hundredth anniversary
    of his birth.

    Gordon translated the following: under the title "Masse'e Yisrael," Israel b.
    Joseph Benjamin's (Benjamin II.'s) account of his travels through Asia and
    Africa (Lyck, 1854); "Milḥemet ha-Or weha-Ḥoshek," describing the trial of S.
    Brunner and Ignaz Kuranda in Vienna (from the German; ib. 1860); and "Mosheh
    wi-Yerushalayim," on Sir Moses Montefiore's journey to Jerusalem (from the
    English; ib. 1867). He wrote "Darke ha-Refu'ah," on popular medicine and
    hygiene, part i. (ib. 1870); several biographies which appeared in "Ha-Maggid"
    and"Maggid Mishneh"; and one of Leo Hebræus, as an introduction to "Wikkuaḥ 'al
    ha-Ahabah," the Hebrew edition of the "Dialoghi di Amore." His "Narrative from
    the Borders," which was published in the "Jewish Chronicle" in 1881-82, affords
    a trust-worthy account of the Russian persecutions of 1881.

  • hamagid 08.03.06, 21:50
    German rabbi and Hebrew journalist; born in Königsberg, Prussia, Sept. 7, 1819;
    died in Lyck, Prussia, March 15, 1882. His parents were Russians who settled in
    Königsberg when Jews were admitted to that city during the Napoleonic wars. Upon
    the death of his father (1823) Eliezer was brought up by his mother's family in
    Crottingen, government of Kovno, Russia, but upon attaining his majority he
    returned to Prussia and settled as shoḥeṭ and rabbi in Lyck, where in 1856 he
    founded "Ha-Maggid," the first weekly newspaper in the Hebrew language. He was
    instrumental also in organizing (1864) and conducting the society known as
    Meḳiẓe Nirdamim. In the editing of "Ha-Maggid" as well as in the management of
    the affairs of the Meḳiẓe Nirdamim, Silberman was ably assisted by his associate
    David Gordon, who at Silberman's death succeeded to the editorship.

    Silberman, who was the actual founder of Hebrew journalism, received the
    honorary degree of Ph.D. from the University of Leipsic as a reward for his
    activity in the field of Hebrew letters. Besides his contributions to
    "Ha-Maggid," which include a series of autobiographical sketches, he published
    "Ḳadmut ha-Yehudim Neged Appion" (Lyck, 1858), which contains Samuel Shullam's
    translation of Josephus' "Contra Apionem," with notes by Israel Böhmer and E. L.
    Silberman; and Solomon ibn Gabirol's "Goren Nakon" (ib. 1859), to which, also,
    he added editorial notes.

  • elkman 09.03.06, 00:03
    Książka ta przywołuje 23 nazwiska osób zasłużonych dla Ełku począwszy od:
    Bernhardta ROSTOCK'a żyjącego w XVII w.a będącego pierwszym tutejszym
    nauczycielem, przez Michaela POGORZELSKIGO pastora z Kalinowa w latch 1780-1798
    i pastora Brunona RATHKE urodzonego w Gdańsku w 1876 r. a zmarłego w Ełku w
    1935 r. gorącego aktywistę plebicytowego przeciw Polsce. Jego grób jest nadal
    utrzymywany przez "kogoś" na ełckim cmentarzu.
    Ostatnią 23 osobą jest Otto SKIBOWSKI,przemysłowiec właściciel fabryczki IG
    Farben w Ełku, współpracownik pastora Rathke'go w czasie plebiscytu a po wojnie
    działacz ełckiego ziomkowstwa w Niemczech.Zmarł w 1980 r.
    Hamagid,
    Myślę,że Twoim zamiarem,gdy zakładałeś ten wątek nie było odkurzanie postaci
    ani starozakonnych - co uczyniłeś powyżej ani też postaci,które ja - z przekorą
    przytoczyłem.
    I chyba lepiej jest dać informacje o takich ełczanach,którzy tworzyli przez
    ostatnie 60 lat ełcką rzeczywistość aby forumowicze w różnym wieku dowiedzieli
    się o nich a my, ci co pamiętają i wiedzą o nich, potrafili ocalić je od
    zapomnienia.
    Na koniec podam ,złośliwie,że i Władysław GOMUŁKA jest do dziś honorowym
    obywatelem Ełku,ponieważ uchwała Miejskiej Rady Narodowej z 1948 r. nie została
    uchylona.
    Pozdrawiam,

  • hamagid 09.03.06, 10:03
    elkman napisał:

    > Książka ta przywołuje 23 nazwiska osób zasłużonych dla Ełku począwszy od:
    > Bernhardta ROSTOCK'a żyjącego w XVII w.a będącego pierwszym tutejszym
    > nauczycielem, przez Michaela POGORZELSKIGO pastora z Kalinowa w latch 1780-1798
    > i pastora Brunona RATHKE urodzonego w Gdańsku w 1876 r. a zmarłego w Ełku w
    > 1935 r. gorącego aktywistę plebicytowego przeciw Polsce. Jego grób jest nadal
    > utrzymywany przez "kogoś" na ełckim cmentarzu.
    > Ostatnią 23 osobą jest Otto SKIBOWSKI,przemysłowiec właściciel fabryczki IG
    > Farben w Ełku, współpracownik pastora Rathke'go w czasie plebiscytu a po wojnie
    >
    > działacz ełckiego ziomkowstwa w Niemczech.Zmarł w 1980 r.
    > Hamagid,
    > Myślę,że Twoim zamiarem,gdy zakładałeś ten wątek nie było odkurzanie postaci
    > ani starozakonnych - co uczyniłeś powyżej ani też postaci,które ja - z przekorą
    >
    > przytoczyłem.
    W pełni zgadzam się.
    Nie mam zamiaru gloryfikować starozakonnych ani ziomkowstwa.
    Wychodzę z założenia, że tak jak indywidualni ludzie - tak i całe społeczności
    mają swoje "jasne" i "ciemne" strony. Nie wyłączam siebie.
    Moim celem jest rozpoczynanie nowych wątków / głównie historycznych / - bez
    oceny czy tematy dają nam, Ełczanom powód do dumy czy wstydu.
    Historia jest jedna.
    Wymienieni w poprzednich wątkach starozakonni z pewnością drukując w Ełku /
    Lycku w tym czasie / z pewnością nie mieli na celu rozsławania miasta - a
    propagowanie swoich idei.
    Nie ukryjemy jednak faktu, że żyli oni i działali w Ełku.
    A resztki cmentarza żydowskiego / rozkopanego dla piasku do budowy chodników w
    mieście w latch 60-tcyh XX w./ nie dają powodu do dumy.
    Członkowie naszych rodzin budowli po wojnie zanany ustrój.
    Czy mamy o tym nie mówić ?
    Czy to ludziki z Marsa nadali dla Gomyłki honorowe obywatelstwo ? Czy
    mieszkańcy Ełku.
    Masz rację, że na tym forum nie ma wątków o ełckich działączach z okresu
    powojennego.
    Niema - gdyz jak mi się wydaje, wiekszość uczestników to ludzie młodzi.
    I dla nich są te wątki.
    Mam zamiar przypomnieć nazwiska powojennych działaczy miejskich.
    Na przykład Pan Edmund Burel / chyba tak sie nazywał / Wyszczelski, Zawistowski
    i inni.
    Aktualnie zbieram informacje o człowieku który urodził sie w Ełku 18 marca 1888
    r. - jedynym znanym mi "ełckim" admirale - Otto von Schrader./ Srodziński /
    Dlaczego Siegfried Lenz - zany pisarz jest "dobry" do przyczynków o Ełku - a
    np. Schrader nie ?
    Obaj służyli w tej samej Kreigsmarie.
    > I chyba lepiej jest dać informacje o takich ełczanach,którzy tworzyli przez
    > ostatnie 60 lat ełcką rzeczywistość aby forumowicze w różnym wieku dowiedzieli
    > się o nich a my, ci co pamiętają i wiedzą o nich, potrafili ocalić je od
    > zapomnienia.
    > Na koniec podam ,złośliwie,że i Władysław GOMUŁKA
    ... i Hindenburg wraz z Hitlerem...
    jest do dziś honorowym
    > obywatelem Ełku,ponieważ uchwała Miejskiej Rady Narodowej z 1948 r. nie została
    >
    > uchylona.
    > Pozdrawiam,
    Tez serdecznie pozdrawiam i oczekuję na wspomnienia o Ełczanach.
    hamagid

  • koks77 09.03.06, 10:31
    "Gloryfikacja ziomkostw i Żydów"? "Powód do dumy lub wstydu"?
    Przypominanie faktów ma być "gloryfikacją"? Skoro tak, to już wolałbym nie
    przypominać o tak "świetlanej" postaci jak pan Artur Balazs niźli Gomułki i
    pejsatych jednocześnie!
    --
    www.tolerancja.net/
  • elkman 09.03.06, 17:14
    Ten Pan jest przewodnczącym Stowarzyszenia Dawnych Mieszkańców Powiatu Ełckiego
    w Hagen ale z doniesień miejscowej prasy wynika,że jest jednocześnie
    najbardziej aktywnym działaczem Stowarzyrzenia Mniejszości Niemieckiej Mazury w
    Ełku.
    Patrz: www.wm.pl/Index.php?ct=elk&id=652591
    www.w-m.pl/Index.php?ct=elk&id=643416
    Są to tylko dwa przykłady ale można prztoczyć ich więcej.Szczególnie
    organizowanie przyjazdów młodzieży niemieckiej do Ełku w celu uporządkowania
    grobów niemieckich żołnierzy i reaktywacja cmetarza w Bartoszach to też jego
    inicjatywa.
    Stowarzyszenie,które on reprezentuje jest oczywiście ziomkowstwem ale w tym
    pozytywnym wymiarze tak jak n.p. nasze Tow. Przyjaciół Grodna i Wilna,chociaż
    wymiar działania tego "naszego" towarzystwa jest nieporównywalny do tego z
    Hagen.
    Widoczne to było na ostatnim Jarmarku Kaziuka w ostatnią niedzielę.
    Jakość zawsze wymaga pieniędzy.
  • hamagid 09.03.06, 18:49
    Z całym szacunkiem dla Ciebie i Bandilli / których znam i szanuję / - jednak
    mylisz się co do inicjatywy porządkowania grobów. Niemcy powołali w tym celu
    specjalną organizację.
    Deutsche Kriegsgräberstätten.
    Informacje o Bartoszach są na tych stronach
    www.volksbund.de/kgs/stadt.asp?stadt=2084
    www.volksbund.de/websuche.asp?query=lyck&x=0&y=0
    oraz
    mazury.jeziora.com.pl/krajoznawstwo/ciekawostki_zobacz.html?id=178
    Na trzecim zdjeciu jest tablica z nazwą organizacji.
    P.S.
    Na przykładzie działań Niemców - możemy się tylko uczyć.
    Po walkach w czasie I Wojny pochowali oni godnie swoich wrogów - Rosjan / patrz
    Bunelka, Ełk i inne/.
    Co do Bandilii - mówi on dobrze po polsku. Jego zapatrywania na historię są
    podobne do moich. Skończyły się czasy wojen w Europie.
    pozdrawiam





  • ralston 09.03.06, 23:16
    hamagid napisał:


    > Na przykładzie działań Niemców - możemy się tylko uczyć.
    > Po walkach w czasie I Wojny pochowali oni godnie swoich wrogów - Rosjan / patrz
    > Bunelka, Ełk i inne/.

    Jeśli mówimy o czasie I wojny, to zgoda. Wtedy funkcjonowało to jeszcze trochę
    na zasadach rycerskich - z szacunkiem dla pokonanego wroga. Widziałem wiele
    takich cmentarzy, gdzie Niemcy chowali z należnymi honorami pokonanych Rosjan.
    Jednym z najbardziej symbolicznych cmentarzy, jest cmentarz w Berżnikach na
    Sejneńszczyźnie. Uwaga dla tych, którzy chcą szukać - w Berżnikach są dwa
    cmentarze. Na pierwszym są pochowani obok siebie żołnierze polscy i litewscy
    walczący o ziemię sejneńską w 1919 i 1920 roku (Sejny wtedy przechodziły z rąk
    do rąk bodaj 14 razy). Ale chodzi o ten drugi cmentarz - za wsią - na północnym
    skraju Puszczy Augustowskiej. Leżą tam obok siebie żołnierze niemieccy i
    rosyjscy pochowani w równych rzędach a w końcu cmentarza ustawione są dwa
    krzyże: zwykły i złamany ukośną belką. Ale krzyże te są ze sobą połączone, tak
    jakby podawały sobie dłonie na pojednanie. Nie wiem, czy to Niemcy je tak
    postawili, czy ktoś to zrobił już po wojnie, w każdym razie jest to bardzo
    wymowne. Zainteresowanym mogę przesłać zdjęcie, bom będąc uwiecznił.
  • koks77 10.03.06, 00:11
    Nie wiem, skąd się biorą te "kontrowersje"...Umarłych zawsze się grzebie
    niezależnie jakiej nacji, wynika to z zakodowanego w każdej kulturze szacunku
    dla zmarłych, jak i z przyczyn praktycznych: niepogrzebane ciała stają się
    niebezpieczne `edpidemiologicznie`. Co w tym dziwnego, że Niemcy pochowali Rosjan?
    --
    www.tolerancja.net/
  • ralston 10.03.06, 09:20
    Nie chodzi o to, że zakopali zwłoki, tylko że pochowali z honorami i
    ustawionymi kamiennymi pomnikami, że wyryli napisy z nazwiskami albo, kiedy
    nazwisk nie znali choćby informację: tu leży rosyjski oficer i sześciu
    żołnierzy nieznanego nazwiska. Porównaj to do czasów drugiej wojny, gdzie
    zakopywano w masowych grobach, nieraz bez żadnej informacji. A sowieci swoich
    nieraz nie grzebali wcale. Mnóstwo jest w powojennych wspomnieniach ludzi
    napotykanych w stepach lub lasach nagich kości...
  • hamagid 10.03.06, 19:49
    Pochówek - to poboczny temat.
    W odpowiedzi podam, że nie należy odnosić się do wspomnień ludzi o kościach
    napotykanych daleko w stepach.
    W Białymstoku przed pięcioma laty, obecne władze wydały zgode na rozbudowe
    budynku ZUS - na terenie dawnego cmentarza żydowskiego / i znowu ci
    "starozakonni"/ . Cmentarz zaznaczony na wielu, nawet współczesnych mapach.
    Ludzkie kości walały się po budowie. Po medialnej burzy robotnicy zebali je i
    zakopali obok budynku.
    Obecnie wydano pozwolenie na budowe Opery Podlaskiej ... na terenie dawnego
    cmentarza prawosławnego. I nie trzeba szukać informacji o cmentarzu w
    przepastnych archiwach, gdyż jeszcze w latach 70-tych ub.wielu były tam kamienne
    nagrobki.
    Prezydent miasta o niczym nie wie. Zlecił dokonanie wierceń sondażowych - w
    celu potwierdzenia tego co sam od dawna wie.
    Jak nie - wystarczy zapyta młodzież z pobliskiego I LO - co było na wzgórzu
    Magdaleny...
    Daleko nam do stepowej kultury ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka