Dodaj do ulubionych

Sukces wojskowych chirurgów z Ełku

21.03.06, 14:58
Warto też wiedzieć,że i w medycynie ełczanie też odnoszą sukcesy.
Patrz: wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?
AID=/20060320/REGION4/60319004
Operatorem był ełczanin Robert Rafało.
Edytor zaawansowany
  • 21.03.06, 15:08
    Not Found

    The requested URL /apps/pbcs.dll/article was not found on this server.
    --
    www.tolerancja.org/
  • 21.03.06, 15:10
    Hmm... dalej nie chce mi się otworzyć...
    Czego dokonali ełccy chirurdzy wojskowi? Czyżby wszyli kapralowi Mączce na
    stałe moździerz kal. 60mm? Zdradźże bo umieram z ciekawości...
  • 21.03.06, 15:15
    Tu się nie ma co śmiać. Tu trzeba docenić poświęcenie kaprala Mączki. Nie każdy
    dla dobra sprawy da sobie przyszyć celownik optyczny w miejscu lewego oka a
    noktowizor w miejscu prawego. Nawet jeśli jedno i drugie wymaga częstej
    konserwacji spirytusem...
  • 21.03.06, 15:19

    Sukces wojskowych chirurgów

    EŁK. Jest szansa, że chorzy z Ełku i okolic z powikłaniami miażdżycowymi nie
    będą musieli wyczekiwać w kolejce na operację w klinikach i będą operowani na
    miejscu. W piątek lekarze ze szpitala wojskowego po raz pierwszy wszczepili
    pacjentowi protezę naczyniową. Ta skomplikowana operacja jeszcze nigdy nie była
    wykonywana w Ełku.


    Po raz pierwszy ełccy lekarze podjęli się tak trudnej operacji.
    – 60-letni pacjent z powodu powikłań miażdżycowych miał niedowład kończyn
    dolnych. Groziła mu martwica. Musieliśmy wszczepić protezy naczyniowe, aby
    przywrócić krążenie – mówi major dr. Robert Rafało, chirurg ze 108. Szpitala
    Wojskowego w Ełku, który przeprowadzał operację. To jedyny w Ełku specjalista od
    chirurgii naczyniowej.
    Wszczepili sztuczne żyły
    Ponieważ tak skomplikowanej operacji nie wykonywano w szpitalu wojskowym,
    tutejszych chirurgów wspierało dwóch lekarzy z Wojskowego Instytutu Medycznego z
    Warszawy – podpułkownik Krzysztof Staroń, chirurg naczyniowy oraz Andrzej
    Pasiak, anestezjolog.
    Operacja polegała na wszczepieniu sztucznego naczynia prowadzącego od tętnicy
    głównej z dwoma rozwidleniami do naczyń udowych.
    Tego typu operacje wykonywane są jedynie w ośrodkach klinicznych, takich jak
    Białystok czy Warszawa. Jak mówią lekarze, niosą za sobą duże ryzyko powikłań,
    wymagają doświadczenia.
    – Nigdy do końca nie wiadomo, jak daleko postąpił proces miażdżycowy. To okazuje
    się dopiero po otwarciu jamy brzusznej – mówi R. Rafało. – Operacja 60-letniego
    pacjenta z Ełku przebiegła bez niespodzianek. – Rokowania są pomyślne.
    Sami sfinansowali operację
    Operacja została przeprowadzona w Ełku tylko dzięki temu, że Krzysztof
    Mawlichanów, komendant 108. Szpitala Wojskowego wygospodarował pieniądze i
    podjął decyzję o jej sfinansowaniu ze środków niepochodzących z kontraktu.
    Szpital Wojskowy ma w planach otwarcie pododdziału chirurgii naczyniowej.
    Wszystko będzie zależało od tego, czy uda się zakontraktować jego działalność.
    – To byłaby ogromna szansa dla naszych lekarzy, którzy mieliby możliwość
    rozwijania się. Dla pacjentów wiązałoby się z komfortem poddania się operacji na
    miejscu, bez wyjeżdżania do ośrodków gdzieś w Polsce – dodaje R. Rafało.
    --
    www.tolerancja.org/
  • 21.03.06, 15:21
    No to duże brawa! Wyrazy uznania.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.