Dodaj do ulubionych

jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do...

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.01, 19:11
dopiero wczoraj wpadłam na trop forum ełckiego i jestem bardzo mile zaskoczona!
postanowiłam otworzyć nowy wątek wspomnieniowy z racji tego,że pozostałe mają
zdecydowanie za dużą objętość!
pragnę zaznaczyć,że jestem rodowitą ełczanką, podstępnie wywiezioną na kraj
świata przez swoich rodziców.
ostatni raz byłam u was w zeszłym stuleciu i zżera mnie ciekawość co się
zmieniło? dlatego przygotowałam listę pytań do...
- ostatnio tj w91 a następnie 97r, przez 6 lat miasto zupełnie się zmieniło,
centrum opustoszało wszyscy niczym w amerykańskim filmie wynieśli się na
obrzeża czy tak jest nadal?
- macie jakieś nowe inwestycje w śródmieściu?
-są jakies ścieżki rowerowe?
- czy jest jeszcze jednostka wojskowa?
-czy coś w końcu zrobili z ruinami więzienia na wyspie?
- jak się miewa park z pomnikiem kajki?
- dlaczego przenieśli rynek i co zrobili ze starymi przepięknymi drewnianymi
straganami?
-czy nadal w parku przydworcowym gnieżdzą się stada gawronów?
- jest jeszcze ten tunel cały w białych kafelkach prowadzący na stację kolejki
wąskotorowej?
- czy stoją jeszcze poniemieckie budynki mieszkalne na rogu dąbrowskiego i
mickiewicza?
- czy pod wiaduktem na suwalskiej po deszczu nadal stoi półmetrowa kałuża?
na razie tyle ,mam nadzieję,że dacie cynk pozdrowionka
Obserwuj wątek
    • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.proxy.aol.com 01.11.01, 21:16
      Czesc baja

      Pozdrawiam i rowniez chetnie poznalbym odpowiedz na zadane przez Ciebie
      pytania, poniewaz nie bylo mnie w Elku od ponad 12 lat. Znam odpowiedz na jedno
      z Twoich pytan dotyczacych Zamku Krzyzackiego. Otoz nadal ulega ruinie i nic
      sie tam nie dzieje. Zamku wlasciwie juz nie bylo tam od dawna. Gdyz
      wielokrotnie byl on niszczony i odbudowywany w swojej historii i stracil dawne
      cechy stylowe. W koncu XIX wieku Niemcy zalozyli tam wiezienie. Po wojnie byl
      tam oboz UB dla politycznych. Na poczatku lat 50-tych przeksztalcony w zwykle
      wiezienie, ktore istnialo do 1975 roku i zostalo przeniesione do Suwalk.
      Nastepnie znalazly tam siedzibe magazyny Ruch, Spoldzielnia Kominiarska oraz
      Spoldzielnia Uslug Rolniczych i miescily sie tam do 1985 roku. Od tego czasu
      obiekt stoji pusty i niszczeje. Szkoda bo mozna byloby tam zalozyc hotel czy
      jakies duze kasyno gry albo zalozyc muzeum.

      Pozdrawiam z NY
      Adam
      • Gość: baja Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 00:15
        co prawda zamierzchłych czasów krzyzackich nie pamiętam ale....
        Ten pomysł z hotelem był kiedyś przerabiany ale w ostatecznosci poddano w
        wątpliwość chęć sypiania potencjalnych gości w takim miejscu.
        A zresztą kogo dzisiaj stać na rehabilitację XIIIw budowli, apropo macie
        konserwatora zabytków ?
        Kasyno- niczego sobie ale gdzie parkować autka nadzianych graczy i jeszcze jedno
        nie wiem czy Ełk spałnia normy na wydnie koncesji.
        Muzeum splajtuje jeszcze przed otwarciem, ale tyle się teraz słyszy o różnych
        bractwach rycerskich.....
        moze by jakieś małe bractwo (chyba,ze cos już jest?)założyć?,
        zamek przecież stoi otworem....
        ps jak tam NY jeszcze stoi pozdrowionka

        • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.proxy.aol.com 02.11.01, 07:29
          NY stoji i ma sie dobrze oraz stac bedzie zawsze. Owszem sparalizowany byl
          przez dwa tygodnie po ataku terrorystycznym i niemal odciety od swiata i reszty
          Stanow. Aktualnie zycie wrocilo do normy oprocz strefy zero w ktorej trwa
          odgruzowywanie i wydobywanie ludzkich szczatkow. Owszem sa wprowadzone pewne
          srodki bezpieczenstwa w miescie.
          W Polsce sa za to bardzo odwazni ludzie. Otoz dyrygent Janusz Maksymiuk,
          pianista Janusz Olejniczak i spiewaczka Anna Bajor przestraszyli sie sytuacji w
          USA i odwolali swoj koncert wprzyszly weekend w nowojorskiej Cornegie Hall.

          Wracajac do Zamku w Elku to widze, ze jestes nastawiona pesymistycznie do
          wszystkich propozycji. Czyli najlepiej niech dalej ulega ruinie? Typowa polska
          gospodarka. Nieoplaca sie nic robic tylko rujnowac.

          Pozdrawiam
          Adam
    • Gość: monika Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 09:09
      chyba jestem jedyną mieszkającą w ełku osobą, która odpowie na twoje pytania.
      no cóż w naszym kochanym mieście aż tak dużo sie nie zmieniło. zamek dalej
      popada w ruinę, miasto biednieje bo nie ma pracy. na placu starego rynku budują
      sie teraz nowobogacze i duzo z tego placu zajął sobie nasz miejscowy biskup
      budując powiedzmy " dom pielgrzyma" na przyjęcie papieża. miasto powoli umiera,
      bo zamiast w nie inwestowac buduje sie coraz wiecej kościołów. młodzi ludzie
      chcą stąd uciec do wiekszych miast za pracą, za jakąś normalną rozrywką. na
      środku placu sapera, gdzie kiedyś odbyła sie "inwazja mocy" rmf-u, stoi teraz
      pomnik papieża i raczej teraz ten plac nie nadaje sie na takie zmasowane
      imprezy, a propo plac nazywa sie teraz imieniem jana pawła II. na
      terenie "belek" powstała plaża miejska i latem odbywają sie rożne imprezy, ale
      muzyka przeważającą jest dicho polo - żenada. wokoło placu sapera i plaży
      porobiono scieżki rowerowe, które ciagną sie nad jeziorem, gdzie zrobiono
      miejski deptak z fajnymi ławeczkami i latarniami, tylko juz latem nie można
      sobie wypić piwka nad jeziorem , bo policja ściga za picie w miejscu
      publicznym. poza tym na przyjazd paieża wszystkie kamienice na woj. polskiego i
      armii krajowej pomalowano na różne kolory, co nawet całkiem fajnie wygląda.
      tunel prowadzący do wąskotorówki jest nadal i gawrony w parkach, niestety też.
      ełk jest pięknym miastem i zawsze chętnie tu wracam, ale niestety nie młodzież
      tu nie ma za bardzo przyszłości.
      poza tym władze nie potrafią jakoś sensownie zainwestować w turystykę, nad
      jeziorem zamiast jakiegoś ośrodka soprtowego lub pensjonatu buduje się szkoła.
      czy wiesz, że istnieje plan zrobienia z ulicy armii krajowej miejskiego
      deptaka? i cała ta ulica ma być wyłączona z ruchu samochodowego -
      kolejny "genialny" pomysł naszych radnych. jedną z najbardziej uczęszczanych i
      zatłoczonych podczas szczytu ulic chcą zamknąć dla ruchu, bo ktoś sobie
      ubzdurał zrobienie pseudostarówki.
      myślę, że mie masz co żałować, że stąd wyjechałaś.
      • Gość: baja Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 12:07
        Adam napisał
        >Wracajac do Zamku w Elku to widze, ze jestes nastawiona pesymistycznie do
        >wszystkich propozycji. Czyli najlepiej niech dalej ulega ruinie?

        nie pesymistycznie tylko obrzydliwie realistycznie!
        jeśli chcesz szczegółów na dzień dzisiejszy rekultywacja takiego obiektu wymaga
        dużych nakładów finansowych, których inwestor prywatny czy miasto nie jest w
        stanie ponieść, należałoby szukać jakiegoś konsorcjum które zainwestuje.
        inwestycja taka powinna opierać się na rozwiązaniach funkcjonalnych mieszanych
        (to tak jakby wrzucić do worka kilka kotów, jedne będą spokojnie siedzieć a
        inne będą sie rozmnażac). Trzeba ustalić funkcję wiodącą np galerię sztuki a do
        tego dodać f-cje komercyjne np szkołę rysunku, restaurację ,dyskotekę,sale
        konferencyjne i dla atrakcji bractwo rycerskie itp. jesli chodzi o kasyno to
        przeczytaj post Moniki

        > Typowa polska gospodarka. Nieoplaca sie nic robic tylko rujnowac.

        to tak ładnie się mówi zaraz typowa, bardzo chętnie zachowałabym się nietypowo
        niestety kasy brak.A może ty w NY zainteresujesz kogoś tą budowlą?
        Jedyny ratunek dla tego zamku to dobry pomysł.Trzeba wykombinować coś co przy
        takim stanie budynku da trochę kasy i powolutku machina sama ruszy!
        Gdzie w okolicy jest polibuda z architekturą?, może by tak miasto
        zainwestowało w praktyki dla studentów a oni za darmochę zrobią inwentaryzację?

        Do Moniki
        Jak się cieszę, że napisałaś, niestety zmiany nie ominęły mojego małego
        miasteczka.
        biskup zrobił wam straszne świństwo z tym placem.
        co do armi krajowej, to rzeczywiście idiotyczny pomysł z tym pasażem tym
        bardziej ,że na tej ulicy są szerokie chodniki.
        jeszcze jedno macie jakiegoś miejskiego architekta, który się tym zajmuje?
        ps. co do tego piwka nad jeziorkiem, w lodzi miłośnicy piwka w miejscu
        zakazanym opatentowali pewien pomysł a mianowicie napój bogów jest pakowany w
        bardzo gustowną papierową torebkę i spożywany gdzie dusza zapragnie!
        pozdrowionka


        • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.proxy.aol.com 02.11.01, 18:46
          Z postow moniki i baja wynika, ze wszystkim niepowodzeniom w Elku jest winien
          elcki biskup, ktory buduje koscioly w Elku i postawil pomnik papieza na placu
          sapera.
          Nawet w Stanach gdzie katolicy stanowia tylko jedna czwarta amerykanskiego
          spoleczenstwa stawiane sa pomniki papieza na upamietnienie jego wizyt. I nikomu
          to nie przeszkadza.
          Uwazam, ze skoro Papiez byl w Elk to nalezalo postawic jego pomnik na tym placu
          w celu upamietnienia jego wizyty. Plac natomiast moze byc wykorzystywany dalej
          do roznych imperz tak jak przedtem.

          Baja, dziwie sie Tobie, ze potepiasz pomysl zrobienia deptaku z ul. Armii
          Krajowej. Mieszkasz w Lodzi i w Twoim miescie rowniez z glownej ulicy
          Piotrkowskiej zrobiono deptak i nikt nie protestuje przeciwko temu. Mimo, ze na
          Piotrkowskiej zabytkow nie ma. Chyba, ze z Grand Hotelu w ktorym grasowaly
          kiedys dewizowe panienki zrobiono obiekt zabytkowy.

          Monika, w Elku potrzebna jest jakas incjatywa i stworzenie czegos czego nie ma
          w calym regionie, zeby przyciagnac inwestorow i kase. Biskup przynajmniej jest
          przedsiebiorczy i dba o swoje interesy budujac koscioly i domy pielgrzyma.
          Powinniscie uczyc sie od niego, a nie tylko narzekac. Niestety rzeczywistosc
          jest brutalna. Czasy kiedy o wszystko dbalo panstwo i dawalo ludziom prace
          skonczyly sie. W Stanach rowniez nikt o nikogo sie nie matrwi i kazdy sam musi
          dochodzic do wszystkiego. Przyznaje, ze jest wiecej mozliwosci niz w Polsce,
          ale trzeba umiec je wykorzystac.
          Szkoda mi jest Elku, ze miasto podupada. ALe bedzie lepiej.

          Pozdrawiam
          Adam
          • Gość: baja Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 22:43
            powiem tak dla pomnika, nie dla jego usytuowania w końcu mam, prawo:)))))))

            oj Adaś wydało się wszystko!!!, z wycieczki do Łodz nie pamiętasz nic oprócz
            panienek,oj ci faceci.musiałeś być bardzo zauroczony atmosferą skoro nie
            zwróciłeś uwagi na marne 50 zabytkowych kamienic na Pietrynie.
            ja tego tak nie zostawię, powinienes odrobić zaległosci!!! a tak na marginesie
            to grand hotel jest najstarszym hotelem w mieście przekształconym i
            rozbudowanym z fabryki Haentschla przez H. Majewskiego w 1887-88r,
            wracajac do Ełku blokowanie dla ruchu armii(głównego rusztu komunikacyjnego w
            śródmiesciu) niczemu nie służy, wrecz przeciwnie utrudnia zycie mieszkańcom.
            tym bardziej, że ulica ma szerokie chodniki, które można przysposobić na
            kawiarnie czy coś innego.
            jeszcze jedno Łódz jest odrobinę większa od Ełku i może sobie pozwolić
            na "zadeptanie"jednej ulicy, w końcu mamy ich trochę więcej!
            pozdrowionka
            • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.proxy.aol.com 03.11.01, 07:07
              > powiem tak dla pomnika, nie dla jego usytuowania w końcu mam, prawo:)))))))

              Oczywiscie, ze masz prawo. Kazdy ma prawo do wlasnego zdania czy pogladu na dany
              temat.

              > oj Adaś wydało się wszystko!!!, z wycieczki do Łodz nie pamiętasz nic oprócz
              > panienek,oj ci faceci.musiałeś być bardzo zauroczony atmosferą skoro nie
              > zwróciłeś uwagi na marne 50 zabytkowych kamienic na Pietrynie.
              > ja tego tak nie zostawię, powinienes odrobić zaległosci!!! a tak na marginesie
              > to grand hotel jest najstarszym hotelem w mieście przekształconym i
              > rozbudowanym z fabryki Haentschla przez H. Majewskiego w 1887-88r,


              Nocowalem wiele razy w Grand Hotelu przy Piotrkowskiej w Lodzi. Hotel byl stary
              to prawda oczym swiadczyly nawet jego wnetrza. Nie rozpoznalem w nim obiektu
              zabytkowego. Jedynie co mial eleganckiego i w dobrym stylu to restauracje Sale
              Malinowa. Malo bylo tam Polakow. Przewaznie zagraniczni goscie. Ja bylem tam
              zawsze ze swoimi niemieckimi krewnymi badz znajomymi. Panienki jak uslyszaly
              niemiecki to same podchodzily do stolika i proponowaly towarzystwo na cala noc za
              jedyne 200DM lub $100. Byly to czasy komuny wiec $100 mialo wartosc wtedy w
              Polsce.
              Myslalem, ze hotel Savoy w Lodzi jest najstarszy?
              Wiele rzeczy zwiedzalem w Lodzi i najbardziej podobal mi sie palac Poznanskiego.

              > wracajac do Ełku blokowanie dla ruchu armii(głównego rusztu komunikacyjnego w
              > śródmiesciu) niczemu nie służy, wrecz przeciwnie utrudnia zycie mieszkańcom.
              > tym bardziej, że ulica ma szerokie chodniki, które można przysposobić na
              > kawiarnie czy coś innego.
              > jeszcze jedno Łódz jest odrobinę większa od Ełku i może sobie pozwolić
              > na "zadeptanie"jednej ulicy, w końcu mamy ich trochę więcej!
              > pozdrowionka

              Owszem Lodz jest duzym miastem i nie powinno sie ograniczac komunikacji
              miejskiej. Zlikwidowano tramwaje na Piotrkowskiej i zrobiono deptak. Utrzymuje
              kontakt ze znajomymi z Lodzi to narzekaja na to.
              Zawsze wiedzialem, ze Elk ma wiecej niz jedna ulice Armii Krajowej jak
              twierdzisz. Chyba, ze teraz Elk zostal zmniejszony do jednej ulicy?
              Zawsze byla rownolegla Mickiewicza i Kosciuszki

              Pozdrawiam
              Adam
              • Gość: baja Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 12:02

                >Nocowalem wiele razy w Grand Hotelu przy Piotrkowskiej w Lodzi. Hotel byl
                stary to prawda oczym swiadczyly nawet jego wnetrza. Nie rozpoznalem w nim
                obiektu zabytkowego. Jedynie co mial eleganckiego i w dobrym stylu to
                restauracje Sale Malinowa.

                w dobrym stylu, jaki to jest wg ciebie dobry styl?
                >Malo bylo tam Polakow. Przewaznie zagraniczni goscie. Ja bylem tam
                zawsze ze swoimi niemieckimi krewnymi badz znajomymi.

                teraz też zatrzymuja się tam przewaznie zagraniczni goście i nie ma się czemu
                dziwić przecież to najbardziej wystawny hotel w miescie, niedawno przeszedł
                generalny remont

                >Panienki jak uslyszaly niemiecki to same podchodzily do stolika i proponowaly
                towarzystwo na cala noc za jedyne 200DM lub $100.

                nie ma się czemu dziwić w tej profesji to naturalne...

                >Myslalem, ze hotel Savoy w Lodzi jest najstarszy?

                niestety pomyliłes się

                >Wiele rzeczy zwiedzalem w Lodzi i najbardziej podobal mi sie palac
                Poznanskiego.

                popieram, choć dodałabym parę innych miejsc,

                >Owszem Lodz jest duzym miastem i nie powinno sie ograniczac komunikacji
                miejskiej. Zlikwidowano tramwaje na Piotrkowskiej i zrobiono deptak. Utrzymuje
                kontakt ze znajomymi z Lodzi to narzekaja na to.

                nie powinno się ograniczać komunikacji miejskiej tylko samochodową w
                śródmieściu.na swiecie jest to praktykowane(wiedeń, neapol)
                tramwaj na Pietrynie zlikwidowano jakieś 20 lat temu, a deptak powstał jakieś 5
                lat temu, daty mówią same za siebie.
                jedyne o co można mieć pretensje to to ,że nie zachowano torowiska i nie
                puszczono pojazdu historycznego, ale za to mamy riksze.

                >Zawsze wiedzialem, ze Elk ma wiecej niz jedna ulice Armii Krajowej jak
                twierdzisz. Chyba, ze teraz Elk zostal zmniejszony do jednej ulicy?
                Zawsze byla rownolegla Mickiewicza i Kosciuszki

                a tego nie rozumiem,może mi przybliżysz?
                przypomniał mi się dowcip,którego puentą było to że głuchy czego nie usłyszy to
                sobie wymyśli- bez urazy

                >Pozdrawiam
                ja również



                • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.proxy.aol.com 04.11.01, 01:27


                  > >Panienki jak uslyszaly niemiecki to same podchodzily do stolika i proponowa
                  > ly
                  > towarzystwo na cala noc za jedyne 200DM lub $100.
                  >
                  > nie ma się czemu dziwić w tej profesji to naturalne...

                  Coz za tolerancja.....Owszem normalne to bylo i jest w Polsce oraz w krajach,
                  ktore pozwalaja na prostytucje. Zapewniam Ciebie, ze w zadnym drogim hotelu czy
                  restauracji oprocz Stanu Nevada w calych Stanach nikt nie spotka sie z taka
                  propozycja.

                  > nie powinno się ograniczać komunikacji miejskiej tylko samochodową w
                  > śródmieściu.na swiecie jest to praktykowane(wiedeń, neapol)
                  > tramwaj na Pietrynie zlikwidowano jakieś 20 lat temu, a deptak powstał jakieś 5
                  >
                  > lat temu, daty mówią same za siebie.
                  > jedyne o co można mieć pretensje to to ,że nie zachowano torowiska i nie
                  > puszczono pojazdu historycznego, ale za to mamy riksze.

                  Widze, ze w Lodzi z brudnej i waskiej ulicy Piotrkowskiej tworzy sie Starowke,
                  ktora bedzie konkurowac ze Starowka Warszawska i Gdanska. Tylko zapomniano o
                  jednym skad wziasc na Piotrkowsiej zabytki?
                  Chyba, ze tworzycie tam jakis skansen. Riksze to wynalazek z czasow okupacji w
                  Warszawie.
                  >
                  > >Zawsze wiedzialem, ze Elk ma wiecej niz jedna ulice Armii Krajowej jak
                  > twierdzisz. Chyba, ze teraz Elk zostal zmniejszony do jednej ulicy?
                  > Zawsze byla rownolegla Mickiewicza i Kosciuszki
                  >
                  > a tego nie rozumiem,może mi przybliżysz?
                  > przypomniał mi się dowcip,którego puentą było to że głuchy czego nie usłyszy to
                  >
                  > sobie wymyśli- bez urazy

                  Nie podejrzewalem Ciebie o amnezje. Nastepnym razem czytaj uwaznie swoje posty
                  przed ich wyslaniem. W jednym z nich wyrazilas sie jakby to w Elku byla jedna
                  tylko ulica i to z niej che sie zrobic deptak.

                  Pozdrawiam
                  Adam
                  • Gość: baja Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 17:44
                    Gość portalu: Adam napisał(a):
                    > Coz za tolerancja.....Owszem normalne to bylo i jest w Polsce oraz w krajach,
                    > ktore pozwalaja na prostytucje. Zapewniam Ciebie, ze w zadnym drogim hotelu czy
                    > restauracji oprocz Stanu Nevada w calych Stanach nikt nie spotka sie z taka
                    > propozycja.

                    a co mam włosy z głowy rwać? prostytucja to najstarszy zawód świata, nie
                    wytępili jej 1000 lat temu nie wytępią i teraz.
                    na dzień dzisiejszy zmieniła się tylko forma i miejsce proponowania usług
                    a z tymi stanami... parę tygodni temu kolejny raz leciał film pretty woman
                    i co zrobił gł. bohater zabrał prostytutkę do najlepszego i najdroższego hotelu w
                    mieście i jakoś nikt go nie ścigał.
                    z tego wynika jednoznacznie, że jak masz kasę możesz wszystko nawet w NY

                    > Widze, ze w Lodzi z brudnej i waskiej ulicy Piotrkowskiej tworzy sie Starowke,

                    ubawiłes mnie tym akapitem
                    Pietryna nie jest taka wąska ma nierówą szerokość od ok 17m na Nowym Mieście do
                    26m w swej południowej częsci, swój prostoliniowy przebieg zawdzięcza dzięki
                    regulacji z pocz. XIXw.
                    codziennie rano jak przechodzę to zawsze widzę kogoś z miotłą-także o stan
                    czystości nie powinieneś się martwić!

                    > ktora bedzie konkurowac ze Starowka Warszawska i Gdanska.
                    Adaś masz braki w historii sztuki i architektury,nie uważałeś na historii zaraz
                    ci wszystko wyjaśnię
                    nie ma mowy o jakiejkolwiek konkurencji, każde z tych miast ma co innego do
                    zaoferowania.
                    poczynając od Gdańska typowego miasta portowego o układzie grzrbieniowym.
                    osadnictwo na jego obszarze zaczęło się formować około 960-980r, lokacja
                    w1343r wyznaczyła początek budowy murów obronnych oraz szeregu kościołów
                    ceglanych np Panny Marii, ratusza i Dworu Artusa, wiek XVI przyniósł stworzenie
                    Wyspy Spichrzów , w XVI i XVIIw w architekturze króluje manieryzm niderlandzki,
                    Trzy zabytki a mianowicie układ urbanistyczny miasta, zespół kościoła NMP oraz
                    Wielki Arsenał wraz ze studnią sa zalicane do tzw zerowej grupy zabytków.
                    Warszawa , mamy do czynienia z miastem założonym ok 1300r, plan wytyczono
                    zgodnie z zasadami odpowiadającymi budowie miast polskich w pełnym średniowieczu.
                    jeśli chodzi o starówkę to podczas wojny została prawie całkowicie zniszczona,
                    to co stoi dzisiaj (oczywiście nie wszystko) to niestety rekonstrukcja ,
                    oryginalny barokowy zygmuś króluje nadal na placu zamkowym
                    Łódz istniała już w 1332r jako malutkie miasteczko rolnicze,swój "renesans "
                    miasto przeżywa w 1865r, kiedy to przekształca się w przemysłową metropolię,
                    rozkwit przemysłu wiąże się z powstaniem fabrykanckich fortun Scheiblerów,
                    Poznańskich,Grohmanów, Heinzlów, Kunitzerów....
                    Jednym słowem mamy do czynienia z XIXw miastem przemysłowym z wszelkimi jego
                    cechami.
                    Zadne z tych miast nie musi ze sobą konkurować je wszystkie poprostu trzeba
                    zobaczyć

                    >Tylko zapomniano o jednym skad wziasc na Piotrkowsiej zabytki?
                    chyba brakuje ci argumentów skoro się powtarzasz, ja bardzo nie lubię długich
                    postów ale dla ciebie się poświęcę tylko czytaj uważnie!!!]
                    Piotrkowska 11- kamienica zwieńczona narożną kopułą zbudowana przez
                    H.Majewskiego(słynny)architekt w 1882 dla K.W. Scheiblera (jedna z większych
                    fortun fabrykanckich)
                    P12(p oznacza piotrkowska tak będzie szybciej, liczba to nr posesji)
                    kamienica wzniesiona wg projekyu D.Landego w 1897r
                    oba eklektyczne domy stanowią przykład reprezentacyjnej zabud. miejskiej
                    P13 jednopiętrowy klasycystyczny dom J.Petera ok 1862
                    P29 kamienica narożna z fasadą neobarokową i kopułą pokrytą secesyjną dekoracją
                    P31-39 grupa zabytkowych kamienic czynszowych
                    P43kamienica O.Kohna w stylu rzadkiej w łodzi secesji
                    P53 pałac H. Konstadta neobarokowa budowla z wykuszem popartym altankami
                    P72 Grand Hotel
                    P74 dawny kantor fabryki L.Gajera
                    Pasaż Majera- jedno z najelegantszych miejsc w XIX Łodzi
                    i tak dalej.....

                    > Chyba, ze tworzycie tam jakis skansen.
                    po pierwsze wg słownika skansen to muzeum na wolnym powietrzu, nie widzę sensu
                    tworzenia muzeum z tętniącej zyciem ulicy

                    > Riksze to wynalazek z czasow okupacji w Warszawie.
                    powiem więcej to wynalazek chińczyków

                    > Nie podejrzewalem Ciebie o amnezje. Nastepnym razem czytaj uwaznie swoje posty
                    > przed ich wyslaniem. W jednym z nich wyrazilas sie jakby to w Elku byla jedna
                    > tylko ulica i to z niej che sie zrobic deptak.
                    proszę o dowody, gdzie tak napisałam
                    kłaniam się

                    • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... baja IP: *.proxy.aol.com 05.11.01, 06:55


                      > a co mam włosy z głowy rwać? prostytucja to najstarszy zawód świata, nie
                      > wytępili jej 1000 lat temu nie wytępią i teraz.
                      > na dzień dzisiejszy zmieniła się tylko forma i miejsce proponowania usług
                      > a z tymi stanami... parę tygodni temu kolejny raz leciał film pretty woman
                      > i co zrobił gł. bohater zabrał prostytutkę do najlepszego i najdroższego hotelu
                      > w
                      > mieście i jakoś nikt go nie ścigał.
                      > z tego wynika jednoznacznie, że jak masz kasę możesz wszystko nawet w NY

                      Filmy nie zawsze pokrywaja sie z rzeczywistoscia i nie nalezy na ich podstawie
                      wyciagac wnioskow.


                      > Pietryna nie jest taka wąska ma nierówą szerokość od ok 17m na Nowym Mieście do
                      >
                      > 26m w swej południowej częsci, swój prostoliniowy przebieg zawdzięcza dzięki
                      > regulacji z pocz. XIXw.
                      > codziennie rano jak przechodzę to zawsze widzę kogoś z miotłą-także o stan
                      > czystości nie powinieneś się martwić!

                      Pietryna (jak nazywacie Piotrkowska w lodzkiej gwarze) jest waska jak na glowna
                      ulice miasta.

                      > > ktora bedzie konkurowac ze Starowka Warszawska i Gdanska.
                      > Adaś masz braki w historii sztuki i architektury,nie uważałeś na historii zara
                      > z
                      > ci wszystko wyjaśnię
                      > nie ma mowy o jakiejkolwiek konkurencji, każde z tych miast ma co innego do
                      > zaoferowania.
                      > poczynając od Gdańska typowego miasta portowego o układzie grzrbieniowym.
                      > osadnictwo na jego obszarze zaczęło się formować około 960-980r, lokacja
                      > w1343r wyznaczyła początek budowy murów obronnych oraz szeregu kościołów
                      > ceglanych np Panny Marii, ratusza i Dworu Artusa, wiek XVI przyniósł stworzenie
                      >
                      > Wyspy Spichrzów , w XVI i XVIIw w architekturze króluje manieryzm niderlandzki,
                      >
                      > Trzy zabytki a mianowicie układ urbanistyczny miasta, zespół kościoła NMP oraz
                      >
                      > Wielki Arsenał wraz ze studnią sa zalicane do tzw zerowej grupy zabytków.
                      > Warszawa , mamy do czynienia z miastem założonym ok 1300r, plan wytyczono
                      > zgodnie z zasadami odpowiadającymi budowie miast polskich w pełnym średniowiecz
                      > u.
                      > jeśli chodzi o starówkę to podczas wojny została prawie całkowicie zniszczona,
                      >
                      > to co stoi dzisiaj (oczywiście nie wszystko) to niestety rekonstrukcja ,
                      > oryginalny barokowy zygmuś króluje nadal na placu zamkowym
                      > Łódz istniała już w 1332r jako malutkie miasteczko rolnicze,swój "renesans "
                      > miasto przeżywa w 1865r, kiedy to przekształca się w przemysłową metropolię,
                      > rozkwit przemysłu wiąże się z powstaniem fabrykanckich fortun Scheiblerów,
                      > Poznańskich,Grohmanów, Heinzlów, Kunitzerów....
                      > Jednym słowem mamy do czynienia z XIXw miastem przemysłowym z wszelkimi jego
                      > cechami.
                      > Zadne z tych miast nie musi ze sobą konkurować je wszystkie poprostu trzeba
                      > zobaczyć

                      Historie znam dobrze i nie potrzebuje wykladow. Widze, ze wszystko przyjmujesz
                      doslownie bez wyobrazni. A wiec tlumacze z polskiego na nasze. Nie chodzilo mi o
                      porownania Starowek ani o konkurencje miedzy nimi. Chcialem wyrazic przez to, ze
                      deptaki powinno byc tylko na takich Starowkach jak Gdanska czy Warszawska i
                      chcialem przez to podkreslic, ze Piotrkowska nie zasluguje na miano Starowki z
                      kilkoma kamienicami sprzed 100 lat, ktore nie stanowia zadnego zabytku.

                      > > Riksze to wynalazek z czasow okupacji w Warszawie.
                      > powiem więcej to wynalazek chińczyków

                      Tak ale w Polsce po raz pierwszy pojawily sie w okupowanej Warszawie. Risze w
                      Lodzi no coz moze to w ramach przyjazni polsko-chinskiej?

                      > > tylko jedna ulica i to z niej che sie zrobic deptak.
                      > proszę o dowody, gdzie tak napisałam

                      Ty nie lubisz dlugich postow, ja rowniez. Ponadto nie lubie bawic sie w
                      przedstawianie dowodow i wyjasnienia. Przeczytaj swoje posty w watku, ktory
                      rozpoczelas i w koncowce jednego z nich znajdziesz swoje stwierdzenie jakby w
                      Elku rzekomo znajdowala sie tylko jedna ulica, ktora chca zamknac na deptak.

                      Pozdrawiam
                      Adam
                      • Gość: baja Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... Adaś IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.01, 12:36
                        Gość portalu: Adam napisał(a):

                        > Pietryna (jak nazywacie Piotrkowska w lodzkiej gwarze) jest waska jak na glowna
                        > ulice miasta.
                        no to połowę sukcesu mamy za sobą przyznałes,że Łódz ma głowną ulice jestem z
                        ciebie dumna

                        > Historie znam dobrze i nie potrzebuje wykladow. Widze, ze wszystko przyjmujesz
                        > doslownie bez wyobrazni. A wiec tlumacze z polskiego na nasze. Nie chodzilo mi
                        > o porownania Starowek ani o konkurencje miedzy nimi. Chcialem wyrazic przez to,
                        z edeptaki powinno byc tylko na takich Starowkach jak Gdanska czy Warszawska i
                        > chcialem przez to podkreslic, ze Piotrkowska nie zasluguje na miano Starowki z
                        > kilkoma kamienicami sprzed 100 lat, ktore nie stanowia zadnego zabytku.

                        jakos na brak wyobraźni nigdy nie cierpiałam ale skoro tak twierdzisz twoja wola,
                        jedyną pociechę może stanowić to ,że rozmawiasz z mądrą osobą!
                        Pietryna owszem nie jest starówką lecz zabytkową ulicą, a co do biednych kamienic
                        to stały i stać będą i jeszcze długo będą cieszyły oczy przyjezdnych.
                        dziwi mnie jedynie twoja ignorancja dla spóścizny kulturowej XIX w
                        a tak wracając na ełckie podwórko skoro tylko Gdańs i Warszawa zasługują na
                        deptak to dlaczego głosujesz za pasażem w ełku, czyżbyś był niekonsekwentny?

                        > > > Riksze to wynalazek z czasow okupacji w Warszawie.
                        > > powiem więcej to wynalazek chińczyków
                        > Tak ale w Polsce po raz pierwszy pojawily sie w okupowanej Warszawie. Risze w
                        > Lodzi no coz moze to w ramach przyjazni polsko-chinskiej?
                        każda przyjaźń jest cenna
                        >
                        > > > tylko jedna ulica i to z niej che sie zrobic deptak.
                        > > proszę o dowody, gdzie tak napisałam
                        >
                        > Ty nie lubisz dlugich postow, ja rowniez. Ponadto nie lubie bawic sie w
                        > przedstawianie dowodow i wyjasnienia. Przeczytaj swoje posty w watku, ktory
                        > rozpoczelas i w koncowce jednego z nich znajdziesz swoje stwierdzenie jakby w
                        > Elku rzekomo znajdowala sie tylko jedna ulica, ktora chca zamknac na deptak.

                        błagam pomóż mi szukać !!!!!

                        ukłony

                        • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... baja IP: *.proxy.aol.com 06.11.01, 08:33

                          > no to połowę sukcesu mamy za sobą przyznałes,że Łódz ma głowną ulice jestem z
                          >
                          > ciebie dumna

                          Baja, Ty na pewno jestes dumna z Lodzi. Owszem w porownaniu z Elkiem Lodz to
                          bardzo duze miasto. Ale tylko to, ze jest duze, a poza tym nic. Jest miastem
                          fabrycznym, pozbawionym wszelkich atrakcji i jakichkolwiek osobliwosci w
                          pozytywnym tego slowa znaczeniu.
                          >
                          >> jakos na brak wyobraźni nigdy nie cierpiałam ale skoro tak twierdzisz twoja wol
                          > a,
                          > jedyną pociechę może stanowić to ,że rozmawiasz z mądrą osobą!
                          > Pietryna owszem nie jest starówką lecz zabytkową ulicą, a co do biednych kamien
                          > ic
                          > to stały i stać będą i jeszcze długo będą cieszyły oczy przyjezdnych.
                          > dziwi mnie jedynie twoja ignorancja dla spóścizny kulturowej XIX w
                          > a tak wracając na ełckie podwórko skoro tylko Gdańs i Warszawa zasługują na
                          > deptak to dlaczego głosujesz za pasażem w ełku, czyżbyś był niekonsekwentny?

                          Ja nie glosowalem, pisalem jedynie, ze nie mam nic przeciwko temu. W koncu przy
                          Armii Krajowej znalazloby sie kilka kamienic z XIX wieku i kosciol z 1914 roku
                          przy rogu Wojska Polskiego. A srodkiem pasazu moznaby puscic chinskie riksze i
                          hulajnogi.......jak w Lodzi oraz wykopac fose na rowery wodne. Brakowaloby tylko
                          Grand Hotelu z panienkami...........

                          > błagam pomóż mi szukać !!!!!

                          pomoge

                          Pozdrawiam
                          Adam
                          • Gość: baja Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... baja IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.01, 14:58
                            >Baja, Ty na pewno jestes dumna z Lodzi. Owszem w porownaniu z Elkiem Lodz to
                            >bardzo duze miasto. Ale tylko to, ze jest duze, a poza tym nic. Jest miastem
                            >fabrycznym, pozbawionym wszelkich atrakcji i jakichkolwiek osobliwosci w
                            >pozytywnym tego slowa znaczeniu.

                            Dumna to ja jestem ale z Ełku w końcu to moje rodzinne miasto, a Łódź jest
                            jakimś przystankiem w moim życiu. Ale bardzo mnie irytuje jeżeli jakiś laik
                            (Adaś jaki kierunek skończyłeś)próbuje wprowadzić gradację pewnych wartości
                            kulturalno - estetycznych.Po prostu wystarczy powiedziec nie podobało mi się
                            tam, w końcu każdy ma prawo do takiej opinii. Te słowa "pozbawiona wszelkich
                            atrakcji" są zabawne i świadczą o twojej niewiedzy, mój profesor zawsze mi
                            powtarzał w danym miejscu trzeba trochę pobyć, wchłonąć jego atmosferę a
                            następnie pokusić się o jego ocenę.

                            >Ja nie glosowalem, pisalem jedynie, ze nie mam nic przeciwko temu.
                            chciałabym usłyszeć od ciebie przynajmniej 5 sensownych argumentów
                            przemawiających za tą inwestycją

                            >W koncu >przy Armii Krajowej znalazloby sie kilka kamienic z XIX wieku i
                            kosciol z 1914 >roku przy rogu Wojska Polskiego. A srodkiem pasazu moznaby
                            puscic chinskie >riksze i hulajnogi.......jak w Lodzi oraz wykopac fose na
                            rowery wodne. >Brakowaloby >tylko Grand Hotelu z panienkami...........

                            Drogi Adamie twoja znajomość historii jednak kuleje kościół przy zbiegu Armii i
                            Wojska jest z lat 1847-1850 czyli jest w stylu neogotyckim (co do kamienic to
                            musiałabym zajrzec do paru książek) a to naśladownictwo Łodzi po co to, ja
                            osobiście wolałabym aby moje rodzinne miasto miało swój niepowtarzalny
                            charakter, odnośnie fosy po co dublować wodę , jezioro jest przecież takie
                            piękne...
                            a za panienkami ja nie tęsknię jak widać w przeciwieństwie do ciebie...

                            > błagam pomóż mi szukać !!!!!
                            >pomoge
                            powiedział Adaś i nic nie zrobił w tym kierunku!

                            taka dygresja, nasza rozmowa przypomina spór o wyższość świąt Bożego
                            Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy, ciekawe na czym staniemy , a może
                            porozmawiamy o pogodzie?

                            • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... baja IP: *.proxy.aol.com 07.11.01, 08:29
                              > Dumna to ja jestem ale z Ełku w końcu to moje rodzinne miasto, a Łódź jest
                              > jakimś przystankiem w moim życiu. Ale bardzo mnie irytuje jeżeli jakiś laik
                              > (Adaś jaki kierunek skończyłeś)próbuje wprowadzić gradację pewnych wartości
                              > kulturalno - estetycznych.Po prostu wystarczy powiedziec nie podobało mi się
                              > tam, w końcu każdy ma prawo do takiej opinii. Te słowa "pozbawiona wszelkich
                              > atrakcji" są zabawne i świadczą o twojej niewiedzy, mój profesor zawsze mi
                              > powtarzał w danym miejscu trzeba trochę pobyć, wchłonąć jego atmosferę a
                              > następnie pokusić się o jego ocenę.

                              Widze, ze zbierasz biografie. Ukonczylem studia na kierunku Accounting na
                              Uniwersytecie Nowojorskim i uzyskalem Master Degree. Laikiem wiec nie jestem. A
                              jaka Szkole Ty ukonczylas? Zycie i swiat to nie teoria Twojego profesora, ktora
                              zaleca przyzwyczajenie sie do wszystkiego. Owszem jesli ktos do czegos sie
                              przyzwyczaji to i lagodniej oceni pozniej.
                              W Polsce te tytuly zdobywa sie szablonowo. Wystarczy zaliczyc 4 lata studiow,
                              napisac prace i jest sie magistrem. W Stanach po 4 latach studiow jest dopiero
                              stopien Bachelor, zeby osiagnac Master czyli magister trzeba studiowac 6 lat i
                              dopiero wtedy pisze sie prace. To samo jest z doktoratem. Nie wystarczy tylko
                              rozprawa doktorska i jej obrona, ale trzeba jeszcze 2 lata studiowac.
                              Lodz jest pozbawiona wszelkich wartosci kulturalno-estetycznych i nie trzeba jej
                              gradowac. Zwykle fabryczne miasto o duzych rozmiarach jak na warunki europejskie.

                              > Drogi Adamie twoja znajomość historii jednak kuleje kościół przy zbiegu Armii i
                              >
                              > Wojska jest z lat 1847-1850 czyli jest w stylu neogotyckim (co do kamienic to
                              > musiałabym zajrzec do paru książek) a to naśladownictwo Łodzi po co to, ja
                              > osobiście wolałabym aby moje rodzinne miasto miało swój niepowtarzalny
                              > charakter, odnośnie fosy po co dublować wodę , jezioro jest przecież takie
                              > piękne...

                              Obecny istniejacy budynek Kosciola przy rogu Wojska Polskiego i Armii Krajowej
                              pochodzi z pocztku XX wieku. Kosciol zbudowany w latach 1847-1850 nie istnieje
                              Niektore zrodla blednie podaja, ze odbudowe ukonczono dopiero w 1925 roku. Otoz w
                              czasie plebiscytu w roku 1922 Kosciol byl juz w takiej formie jak jest dzisiaj.

                              > taka dygresja, nasza rozmowa przypomina spór o wyższość świąt Bożego
                              > Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy, ciekawe na czym staniemy , a może
                              > porozmawiamy o pogodzie?

                              Sluszne spostrzezenie wyraza Twoja dygresja.
                              Ja rowniez jestem ciekawy na czym staniemy. Jesli mieszkalbym w Lodzi czy w Elku
                              to zaproponowalbym spotkanie przy kawie czy kolacji..........

                              W NY jest zimno jak na ta pore roku. Zaledwie 10C.

                              Pozdrawiam
                              Adam
                              • Gość: baja Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... Adama IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.01, 22:03
                                >Widze, ze zbierasz biografie. Ukonczylem studia na kierunku Accounting na
                                >Uniwersytecie Nowojorskim i uzyskalem Master Degree.
                                >Laikiem wiec nie jestem.
                                Na kącie swojej biografii mam już 5 miast, może czas się opamietać.
                                A więc mam doczynienia ze specem od księgowości, jak się więc miewa świat
                                finansiery?, to,że skończyłeś studia nie oznacza,że nie jesteś laikiem w
                                jakiejś dziedzinie np w chemii molekularnej, ja osobiście przyznaję się do
                                laictwa w różnych dziedzinach np biologii po prostu mnie to nie interesuje.
                                użyłam tego słowa ponieważ jednym z synonimów laika jest ignorant a ty
                                ignorujesz zabytki w Łodzi.w końcu masz prawo i na tym chciałabym zakończyć ten
                                temat
                                >A jaka Szkole Ty ukonczylas?
                                aż 3 podstawówkę, liceum i wyższą, a jaką zgadnij..tak będzie zabawniej(jak
                                zgadniesz to Ci powiem)
                                niestety przewrotność kobiet nie zna granic
                                >Zycie i swiat to nie teoria Twojego profesora, >ktora >zaleca przyzwyczajenie
                                >sie do wszystkiego. Owszem jesli ktos czegos sie >przyzwyczaji to i lagodniej
                                >oceni pozniej.
                                tu nie chodzi o przyzwyczajanie się tylko o zrozumienie, dogłębne poznanie,
                                człowiek w ten sposób wyrabia sobie swoje niezależne zdanie.
                                jak jesteś za granicą to oglądasz ludzi, to co stworzyli, jesz to co ugotowali,
                                dogłębna analiza jest podstawą prawdy.

                                >W Polsce te tytuly zdobywa sie szablonowo. Wystarczy zaliczyc 4 lata studiow,
                                >napisac prace i jest sie magistrem. W Stanach po 4 latach studiow jest dopiero
                                >ien Bachelor, zeby osiagnac Master czyli magister trzeba studiowac 6 lat i
                                >dopiero wtedy pisze sie prace. To samo jest z doktoratem. Nie wystarczy tylko
                                >rozprawa doktorska i jej obrona, ale trzeba jeszcze 2 lata studiowac.

                                rozumiem, że w NJ system nauczania jest nieszablonowy za każdym razem
                                oferujecie coś odmiennego a więc zaczynając studia np na anglistyce kończe je
                                niespodziewanie z tytułem mgr matematyki. gratuluje pomysłu, jednym słowem
                                rosyjska ruletka wysiada!:)))))))
                                a tak na poważnie
                                to nie słyszałam aby w polsce były 4 letnie studia, wszystkie uczelnie
                                publiczne mają system 5 letni(medycyna 6 letni), później można zrobić studia
                                podyplomowe 2-letnie albo iść na doktoranckie, które trwają 4 lata albo więcej
                                to zależy od studenta, powyższe nauczanie należy zakończyć obroną pracy

                                >Obecny istniejacy budynek Kosciola przy rogu Wojska Polskiego i Armii
                                >Krajowej .pochodzi z pocztku XX wieku. Kosciol zbudowany w latach 1847-1850
                                >nie istnieje Niektore zrodla blednie podaja, ze odbudowe ukonczono dopiero w
                                򗵥 roku. Otoz w czasie plebiscytu w roku 1922 Kosciol byl juz w
                                >takiej formie jak jest dzisiaj.
                                będę systematyzować znalazłam wiarygodne żródło
                                pierwszy kosciół był zbudowany około 1470r prawdopodobnie z drewna, zastąpiony
                                został murowanym w latach 1547-1551,który spłonął w 1651 razem z biblioteką
                                kościelną i szkolną, ledwo odbudowany spłonął w 1688r. Raz jeszcze odbudowany,
                                zamknięty został w 1837 z obawy przed runięciem(w 1840 od uderzenia pioruna
                                spłonęła wieża). Na nowo zbudowany w 1847(wieże odbudiowano w 1870r.)
                                A plebiscyt był w 1920(2 lata w dobie wieku nic nie znaczą)
                                a teraz bibliografia J.Kawecki,B.Roman, Ełk z dziejów mista i powiatu,polecam
                                lekturę

                                >Sluszne spostrzezenie wyraza Twoja dygresja.Ja rowniez jestem ciekawy na >czym
                                >staniemy. Jesli mieszkalbym w Lodzi czy w Elku to zaproponowalbym >spotkanie
                                >przy kawie czy kolacji..........
                                no nie wiem, mama mi zawsze powtarzała, żebym nawet nie myślała o kolacji z
                                przygodnie poznanym mężczyzną, a tak w ogóle co ma oznaczać całe 10 kropek przy
                                słowie kolacja:))))))))
                                osobiście proponowałabym zabrać zabawki i pójść na Twoje podwórko
                                dla mnie NJ jest mieszanką wybuchową.Choć znajduje się za wielką kałużą
                                (Atlantykiem)jest bardzo europejski, budowany był przecież przez Holendrów,
                                Jrlandczyków, Włochów i Słowian. NJ a raczej Manhattan to kawał europy,daleko
                                nie szukając taki Central Park porównywalny jest z londyńskim Hyde Parkiem a co
                                najzabawniejsze przypomina go, Financial District to nic innego jak londyńskie
                                City. Nawet w samym planie urbanistycznym czuć ducha europy.
                                jedyną odmianę może stanowić skala, rzeczony Manhattan jest gigantyczny a
                                jednocześnie jednorodny, ale co wynika z wielkości niestety przekonali się
                                wszyscy 11 września.Konstrukcja miasta jest prosta idąc którąkolwiek avenue
                                przekraczamy kanion kolejnej street, czy to nie jest monotonne? pokonanie tak
                                wielkich przestrzeni piechotą jest niemożliwe przez tą wielkosć miasto staje
                                sie anonimowe, nieprzyjazne dla jednostki.
                                odnośnie samochodów,gigantyczne place przeznaczone pod parkingi wcale nie
                                pomagają zachowac spójności wręcz wzmagają uczucie opustoszenia
                                a tak swoją drogą amerykanie maja świra na punkcie samochodów jak by mogli
                                to wjechaliby autem do sypialni(ten preceder polacy niestety przejęli).
                                o ironio w NJ wprowadzono pierwsza publiczną komunikację tramwajową w 1832r
                                zostało jeszcze coś z tego tramwaju?
                                na dziś wystarczy,apropo jak tam się miewa moje ulubione muzeum Guggenheima?
                                pozdrowionka
                                • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... baja IP: *.proxy.aol.com 08.11.01, 09:13

                                  ) Na kącie swojej biografii mam już 5 miast, może czas się opamietać.
                                  ) A więc mam doczynienia ze specem od księgowości, jak się więc miewa świat
                                  ) finansiery?, to,że skończyłeś studia nie oznacza,że nie jesteś laikiem w
                                  ) jakiejś dziedzinie np w chemii molekularnej, ja osobiście przyznaję się do
                                  ) laictwa w różnych dziedzinach np biologii po prostu mnie to nie interesuje.
                                  ) użyłam tego słowa ponieważ jednym z synonimów laika jest ignorant a ty
                                  ) ignorujesz zabytki w Łodzi.w końcu masz prawo i na tym chciałabym zakończyć ten
                                  )
                                  ) temat

                                  Swiat wielkiej finansjery miewa sie dobrze. Po zawirowaniach zwiazanych z
                                  zamachem terrorystycznym 11 wrzesnia 2001 wszystko sie stabilizuje.
                                  Nie wiedzialem, ze chcesz dyskutowac o chemii molekularnej. Nikt nie jest alfa i
                                  omega we wsystkich dziedzinach. Na pewno nie jestem laikiem jesli chodzi o
                                  historie czy zabytki oraz wiele innych rzeczy.
                                  Lodz nie ma zbyt wielu zabytkow. A te co sa to druga polowa XIX wieku i nie
                                  stanowia zadnej atrakcji.

                                  ) )A jaka Szkole Ty ukonczylas?
                                  ) aż 3 podstawówkę, liceum i wyższą, a jaką zgadnij..tak będzie zabawniej(jak
                                  ) zgadniesz to Ci powiem)
                                  ) niestety przewrotność kobiet nie zna granic

                                  Jesli chodzi o przewrotnosc to moglabys wygrac konkurs w tej dziedzinie.

                                  ) tu nie chodzi o przyzwyczajanie się tylko o zrozumienie, dogłębne poznanie,
                                  ) człowiek w ten sposób wyrabia sobie swoje niezależne zdanie.
                                  ) jak jesteś za granicą to oglądasz ludzi, to co stworzyli, jesz to co ugotowali,
                                  ) dogłębna analiza jest podstawą prawdy.

                                  Zalezy tylko od tego kto przeprowadza dana analize.

                                  ) rozumiem, że w NJ system nauczania jest nieszablonowy za każdym razem
                                  ) oferujecie coś odmiennego a więc zaczynając studia np na anglistyce kończe je
                                  ) niespodziewanie z tytułem mgr matematyki. gratuluje pomysłu, jednym słowem
                                  ) rosyjska ruletka wysiada!:)))))))

                                  W czasie studiow mozesz zmieniac sobie ich kierunek tyle razy ile razy sobie
                                  zyczysz. Najwazniejsze, zeby student zaliczyl przedmioty, ktore sa wymagane w
                                  danym kierunku. Jesli zmienia kierunek zwykle traci czesc kredytow (kazdy
                                  przedmiot ma okreslona liczbe punktow) i studia moga nie trwac 6 ale 7 lat w celu
                                  uzyskania magistra.

                                  ) a tak na poważnie
                                  ) to nie słyszałam aby w polsce były 4 letnie studia, wszystkie uczelnie
                                  ) publiczne mają system 5 letni(medycyna 6 letni), później można zrobić studia
                                  ) podyplomowe 2-letnie albo iść na doktoranckie, które trwają 4 lata albo więcej
                                  ) to zależy od studenta, powyższe nauczanie należy zakończyć obroną pracy

                                  Nie wszystkie. Owszem wyjatek medycyna ktora miala system 6 letni. Ten 5 rok to
                                  byla proforma zwykle.
                                  ) będę systematyzować znalazłam wiarygodne żródło
                                  ) pierwszy kosciół był zbudowany około 1470r prawdopodobnie z drewna, zastąpiony
                                  ) został murowanym w latach 1547-1551,który spłonął w 1651 razem z biblioteką
                                  ) kościelną i szkolną, ledwo odbudowany spłonął w 1688r. Raz jeszcze odbudowany,
                                  ) zamknięty został w 1837 z obawy przed runięciem(w 1840 od uderzenia pioruna
                                  ) spłonęła wieża). Na nowo zbudowany w 1847(wieże odbudiowano w 1870r.)
                                  ) A plebiscyt był w 1920(2 lata w dobie wieku nic nie znaczą)
                                  ) a teraz bibliografia J.Kawecki,B.Roman, Ełk z dziejów mista i powiatu,polecam
                                  ) lekturę

                                  Sluchaj ja znam historie poprzednich kosciolow, ktore znajdowaly sie w tym
                                  miejscu gdzie obecny Kosciol Najswietszego Serca Jezusowego w Elku. Nie pisalem o
                                  niej, bo zarowno po drewnianym kosciele z 1470 roku nie ma sladu, jak i po
                                  kosciele z 1547-1551, ktory doszczetnie splonal oraz o jeszce dwoch innych
                                  kosciolach ktore staly w tym miejscu i zostaly zniszczone. Pisalem o Kosciele
                                  ktory znajduje sie obecnie w tym miejscu w Elku i o jego formie, ktora powstala
                                  na poczatku XX wieku. Owszem z rozpedu pomylilem sie co do daty Plebiscytu w
                                  Elku, ktory oczywiscie mial miejsce w 1920 roku i juz wtedy Kosciol ten byl
                                  odbudowany w takiej formie jak jest teraz.

                                  Na pewno w tym miejscu Jacwingowie i Plemiona Pruskie mialy jakies swiatynie.
                                  Poszperaj w monografiach moze cos znajdziesz.
                                  ) no nie wiem, mama mi zawsze powtarzała, żebym nawet nie myślała o kolacji z
                                  ) przygodnie poznanym mężczyzną, a tak w ogóle co ma oznaczać całe 10 kropek przy
                                  ) słowie kolacja:))))))))

                                  Nie wiedzialem, ze z Ciebie jest mala dziewczynka, ktora sie slucha mamusi. Czy
                                  spisz jeszcze z misiem pluszowym? Wielokropek, oznaczal to, ze zamiast kolacji
                                  moglibysmy pojsc do teatru czy na spacer.

                                  ) osobiście proponowałabym zabrać zabawki i pójść na Twoje podwórko

                                  Naprawde???

                                  ) dla mnie NJ jest mieszanką wybuchową.Choć znajduje się za wielką kałużą
                                  ) (Atlantykiem)jest bardzo europejski, budowany był przecież przez Holendrów,
                                  ) Jrlandczyków, Włochów i Słowian. NJ a raczej Manhattan to kawał europy,daleko
                                  ) nie szukając taki Central Park porównywalny jest z londyńskim Hyde Parkiem a co
                                  )
                                  ) najzabawniejsze przypomina go, Financial District to nic innego jak londyńskie
                                  ) City. Nawet w samym planie urbanistycznym czuć ducha europy.
                                  ) jedyną odmianę może stanowić skala, rzeczony Manhattan jest gigantyczny a
                                  ) jednocześnie jednorodny, ale co wynika z wielkości niestety przekonali się
                                  ) wszyscy 11 września.Konstrukcja miasta jest prosta idąc którąkolwiek avenue
                                  ) przekraczamy kanion kolejnej street, czy to nie jest monotonne? pokonanie tak
                                  ) wielkich przestrzeni piechotą jest niemożliwe przez tą wielkosć miasto staje
                                  ) sie anonimowe, nieprzyjazne dla jednostki.
                                  ) odnośnie samochodów,gigantyczne place przeznaczone pod parkingi wcale nie
                                  ) pomagają zachowac spójności wręcz wzmagają uczucie opustoszenia
                                  ) a tak swoją drogą amerykanie maja świra na punkcie samochodów jak by mogli
                                  ) to wjechaliby autem do sypialni(ten preceder polacy niestety przejęli).
                                  ) o ironio w NJ wprowadzono pierwsza publiczną komunikację tramwajową w 1832r
                                  ) zostało jeszcze coś z tego tramwaju?
                                  ) na dziś wystarczy,apropo jak tam się miewa moje ulubione muzeum Guggenheima?
                                  ) pozdrowionka

                                  Widze, ze przed napisaniem tego postu przestudiowalas nie tylko kilka monografii
                                  Elku ale rowniez wszystkie dostepne przewodniki po Nowym Jorku w Polsce. I to te
                                  pisane przez Polakow mieszkajacych w Polsce.

                                  Przede wszystkim jesli uzywasz skrotu odnosnie Nowego Jorku nigdy nie pisz NJ.
                                  Skrot NJ oznacza nazwe stanu New Jersey sasiadujacego z NY. Nowy Jork okresla sie
                                  skrotem NY od New York albo NYC od New York City(okresla sie w ten sposob
                                  Manhattan i 5 najblizszych dzielnic).

                                  Monotonne jest raczej czytanie przewodnikow nowojorskich niz miasto w
                                  rzeczywistosci. To co w NY wybudowali Holendrzy to konczy sie na Wall Street na
                                  dole miasta. Caly srodkowy Midtown i Upper Manhattan nie przypominaja w niczym
                                  Europy. Po tramwajach nie pozostalo sladu w NY. Zastapilo je nowojorskie metro.
                                  Nikt normalny nie chodzi po NY pieszo. Jest od tego bardzo sprawne i szybkie
                                  metro, autobusy i taxi. Nie wiem kto widzial na Manhattanie gigantyczne place
                                  zamienione w parkingi??? Tutaj kawalek ziemi kosztuje grube miliony dolarow. A
                                  gigantyczne parkingi na Manhattanie??? Owszem sa parkingi, ale podziemne. Na
                                  Manhattanie Amerykanie nie uzywaja samochodow, ze wzgledu na brak miejsca do
                                  parkowania. Wszyscy jezdza metrem badz taxi. Ulice sa tak zatloczone, ze nawet
                                  trudno o miejsce do zatrzymania sie. Samochod w NY sluzy jedynie do wycieczek w
                                  czasie weekendu poza miasto. Owszem na amerykanskiej prowincji uzywanie samochodu
                                  jest koniecznoscia gdzie dom od domu jest daleko i sa duze odleglosci oraz brak
                                  polaczen komunikacyjnych. W pobliskim stanie New Jersey, zeby zyc kazdy w domu
                                  musi miec samochod, bo wszedzie jest daleko i komunikacja nie wszedzie dociera.

                                  Central Park to nie jest londynski Hyde Park. Natomiast Financial District to nie
                                  jest caly Manhattan. Nie wiem czy slyszalas o Times Square, Rockefeller Center,
                                  Empire State Building, Sea Port, World Trade Center(ktorego juz nie ma), Lincoln
                                  Center, o Broadwayu z masa teatrow, s
                                  • Gość: baja Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... Adam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 22:40

                                    >>Swiat wielkiej finansjery miewa sie dobrze. Po zawirowaniach zwiazanych z
                                    >>zamachem terrorystycznym 11 wrzesnia 2001 wszystko sie stabilizuje.
                                    >>Nie wiedzialem, ze chcesz dyskutowac o chemii molekularnej.
                                    jak tam grywasz od czasu do czasu na giełdzie?
                                    zawsze mnie zastanawiało w jaki sposób te tabuny ludzi na giełdzie sie ze sobą
                                    porozumiewają, machaja jakimiś kartkami czyżby to była jakaś magia?
                                    a odnośnie chemii to moim zdaniem dziedzina "rozrywkowa" dodasz coś do siebie
                                    i modlisz się żeby nie eksplodowało.

                                    >>Jesli chodzi o przewrotnosc to moglabys wygrac konkurs w tej dziedzinie.
                                    przeceniasz mnie jeszcze mi sporo brakuje do mistrzostwa!

                                    >) tu nie chodzi o przyzwyczajanie się tylko o zrozumienie, dogłębne poznanie,
                                    >) człowiek w ten sposób wyrabia sobie swoje niezależne zdanie.
                                    >) jak jesteś za granicą to oglądasz ludzi, to co stworzyli, jesz to co
                                    >ugotowali,
                                    >) dogłębna analiza jest podstawą prawdy.
                                    >Zalezy tylko od tego kto przeprowadza dana analize.
                                    dokładnie o to mi chodziło

                                    >W czasie studiow mozesz zmieniac sobie ich kierunek tyle razy ile razy sobie
                                    > zyczysz. Najwazniejsze, zeby student zaliczyl przedmioty, ktore sa wymagane w
                                    >danym kierunku. Jesli zmienia kierunek zwykle traci czesc kredytow (kazdy
                                    >przedmiot ma okreslona liczbe punktow) i studia moga nie trwac 6 ale 7 lat w
                                    >celu uzyskania magistra.
                                    co to za kredyty:zaufania,pieniężny czy...

                                    > Nie wszystkie. Owszem wyjatek medycyna ktora miala system 6 letni. Ten 5 rok
                                    to byla proforma zwykle.
                                    nie wszędzie, osobiście studiowałam 5 lat a cały 6 rok robiłam dyplom.

                                    >Sluchaj ja znam historie poprzednich kosciolow, ktore znajdowaly sie w tym
                                    > miejscu gdzie obecny Kosciol Najswietszego Serca Jezusowego w Elku. Nie
                                    >pisalem o niej, bo zarowno po drewnianym kosciele z 1470 roku nie ma sladu,
                                    >jak i po kosciele z 1547-1551, ktory doszczetnie splonal oraz o jeszce dwoch
                                    >innych kosciolach ktore staly w tym miejscu i zostaly zniszczone. Pisalem o
                                    >Kosciele ktory znajduje sie obecnie w tym miejscu w Elku i o jego formie,
                                    >ktora powstala na poczatku XX wieku. Owszem z rozpedu pomylilem sie co do daty
                                    >Plebiscytu w Elku, ktory oczywiscie mial miejsce w 1920 roku i juz wtedy
                                    >Kosciol ten byl odbudowany w takiej formie jak jest teraz.
                                    >Na pewno w tym miejscu Jacwingowie i Plemiona Pruskie mialy jakies swiatynie.
                                    >Poszperaj w monografiach moze cos znajdziesz.
                                    jak coś znajdę to dam znać, a może dla odmiany pogadamy o wieży ciśnień? o tym
                                    kompletnie nigdzie nie piszą

                                    >Nie wiedzialem, ze z Ciebie jest mala dziewczynka, ktora sie slucha mamusi.
                                    Już teraz wiesz
                                    Każde dziecko bez względu na wiek powinno się słuchać mamuni...a robić swoje

                                    >Czy spisz jeszcze z misiem pluszowym? Wielokropek, oznaczal to, ze zamiast
                                    >kolacji moglibysmy pojsc do teatru czy na spacer.
                                    mam pod łóżkiem parę pluszaków ale to na wypadek gdyby mi się zrobiło smutno,
                                    a ten teatr czy spacer to bardzo miła rzecz

                                    > osobiście proponowałabym zabrać zabawki i pójść na Twoje podwórko
                                    > Naprawde???
                                    a masz jakieś zastrzeżenia, zmęczyłeś się?

                                    >Widze, ze przed napisaniem tego postu przestudiowalas nie tylko kilka
                                    >monografii Elku ale rowniez wszystkie dostepne przewodniki po Nowym Jorku w
                                    >Polsce. I to te pisane przez Polakow mieszkajacych w Polsce.

                                    nie doceniasz mnie jaką masz pewność, że nie zwiedzałam NY?
                                    poza tym przupuszczam, że w dzisiejszych czasach nikt nie pokusi się o
                                    napisanie przewodnika jeżeli nie zwiedzi miasta.
                                    a moje rozważania to czysta ciekawość poparta skromną wiedzą

                                    >Przede wszystkim jesli uzywasz skrotu odnosnie Nowego Jorku nigdy nie pisz NJ.
                                    >krot NJ oznacza nazwe stanu New Jersey sasiadujacego z NY. Nowy Jork okresla
                                    >ięskrotem NY od New York albo NYC od New York City(okresla sie w ten sposob
                                    >Manhattan i 5 najblizszych dzielnic).
                                    to NJ było spolszczonym skrótem Nowego Jorku w ten sposób chciałam przybliżyć
                                    sobie miasto ale uwagę przyjmuję od dzisiaj będzie NY

                                    > Monotonne jest raczej czytanie przewodnikow nowojorskich niz miasto w
                                    >rzeczywistosci.
                                    zabawne o co ty mnie podejrzewasz ale możesz być pewny, że nie korzystam z
                                    przewodnika lecz z paru ciekawych wykładów, swich spostrzeżeń i ogólnie
                                    dostępnej literatury, a zupełnie swoją drogą ten pomysł z przewodnikiem jest
                                    niezły może w niedzielę wybiorę się do biblioteki.

                                    >NY którywy budowali Holendrzy to konczy sie na Wall Street
                                    >na dole miasta. Caly srodkowy Midtown i Upper Manhattan nie przypominaja w
                                    >niczym Europy.
                                    dobrze ale chyba nie zaprzeczysz ,że Amerykanie mają swoje korzenie w Europie?
                                    chodzi mi o atmosferę, obecność ducha Europy
                                    nie masz wrażenia, że bary Mannhattanu bliskie są klimatowi angielskich pubów?
                                    byłeś w Anglii, masz porównanie?

                                    >Po tramwajach nie pozostalo sladu w NY. Zastapilo je nowojorskie metro.
                                    jaka szkoda,ze te tramwaje wyginęły a było tak pięknie jak wozy wjeżdzały do
                                    hali dworca Grand Central bramą wychodzącą na 42-gą ulicę...

                                    >Nikt normalny nie chodzi po NY pieszo.
                                    a no własnie nie brakuje ci tej nienormalności kiedy wychodzisz z pracy i w
                                    ciągu godziny spacerkiem dochodzisz do domu?

                                    >Jest od tego bardzo sprawne i szybkie
                                    > metro, autobusy i taxi. Nie wiem kto widzial na Manhattanie gigantyczne
                                    >place zamienione w parkingi??? Tutaj kawalek ziemi kosztuje grube miliony
                                    >dolarow. A gigantyczne parkingi na Manhattanie??? Owszem sa parkingi, ale
                                    >podziemne. Na Manhattanie Amerykanie nie uzywaja samochodow, ze wzgledu na
                                    >brak miejsca do parkowania. Wszyscy jezdza metrem badz taxi. Ulice sa tak
                                    >zatloczone, ze nawet trudno o miejsce do zatrzymania sie.
                                    Puste place przeznaczone na parkingi - miałam na myśli NY poza Manhattanem
                                    W takim razie czy poza Mannhattanem nie ma placów przeznaczonych na parkingi
                                    nie podziemne, w końcu te tysiące ludzi muszą gdzieś zostawiać swoje auta.
                                    A o sprawnosci metra jestem szczerze przekonana, zresztą to jest świetne
                                    rozwiązanie gość jadąc do pracy z odległego zakamarka musi w pewnym miejscu
                                    zostawić autko i przesiąść się na komunikację miejską, która dowiezie go
                                    bezposrednio do miejsca pracy. Oczywiscie szef ma prawo podjechac pod drzwi
                                    swoim autkiem i zaparkować ?

                                    >Central Park to nie jest londynski Hyde Park. Natomiast Financial District to
                                    >nie jest caly Manhattan.
                                    ale nie zaprzeczysz,że takich korzeni nie ma się co wstydzić?

                                    >Nie wiem czy slyszalas o Times Square, Rockefeller
                                    >enter, Empire State Building, Sea Port, World Trade Center(ktorego juz nie
                                    ma), Lincoln Center, o Broadwayu z masa teatrow, s
                                    Spokojnie do tego zaraz dojdziemy w poprzedniej wiadomości był wstęp
                                    np taki Empire State Bulding w zamierzchłej przeszłości najwyższy budynek świata
                                    ma całe 102 kondygnacje i 381m, zaprojektowany przez Schrewa i Lampa
                                    World TC był wyższy miał 415 i 417 m ale niestety, mam nadzieję,że wybudują tu
                                    coś fajnego. przyznasz, że NY nie ma najwyższych drapaczy chmur, w tym prym
                                    wiedzie Petronas Twin Towers Kuala Lumpur ze swoimi 470 m (to ten z kładką
                                    pomiędzy wieżami), najbardziej znane na świecie jest kompleks gmachów ONZ nad
                                    Est River z lat 40 projektu min La Colbusiera i 15 wieżowców Rockefeler Center
                                    z lat 30,
                                    Nie bardzo chce mi się bawić w wyliczanki a może ty mi opowiesz o NY, w końcu
                                    jesteś na miejscu i powinieneś wiedzieć o nim najwięcej
                                    Ja wolałabym ograniczyć się do zadawania pytań, czy to Ci odpowiada?
                                    Tak na końcu to każdy słyszał o Broadwayu, macie tam min. jeden z
                                    najpiękniejszych teatrów NY New Amsterdam Theater(mam opisac jego topografię
                                    takich rzeczy chyba przewodniki nie zawierają)
                                    pozdrowionka
                                    • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... baja IP: *.proxy.aol.com 10.11.01, 08:42
                                      > jak tam grywasz od czasu do czasu na giełdzie?
                                      > zawsze mnie zastanawiało w jaki sposób te tabuny ludzi na giełdzie sie ze sobą
                                      > porozumiewają, machaja jakimiś kartkami czyżby to była jakaś magia?

                                      Czasami gram na gieldzie, ale nie macham karteczkami, bo robia to zawodowi
                                      maklerzy. Dokonuje transakcji przy uzycia komputera z domu lub z pracy oraz
                                      kontroluje kurs akcji w ten sposob. Nie jestem jednak maniakiem gieldowym i
                                      gielda nie stanowi mojej pasji.

                                      > co to za kredyty:zaufania,pieniężny czy...

                                      Kazdy przedmiot na studiach ma okreslona liczbe kredytow czyli punktow. Zwykle za
                                      jeden przedmiot sa 3 lub 4 kredyty. Oprocz kierunku studiow student moze wybrac
                                      sobie przedmioty, ktore bedzie studiowal oraz czas w ktorym semestrze bedzie je
                                      bral i ustalic sobie rozklad zajec. Otrzymuje sie liste przedmiotow, ktora
                                      obowiazje na danym kierunku z zaznaczeniem ktore sa obowiazkowe i ktore mozna
                                      zastapic innymi przedmiotami. Zeby uzyskac stopien Bachelor Degree trzeba miec co
                                      najmniej 120 kredytow uzbieranych. Natomiast Master Degree czyli magister minimum
                                      180 kredytow i dopiero praca.

                                      > >Czy spisz jeszcze z misiem pluszowym? Wielokropek, oznaczal to, ze zamiast
                                      > >kolacji moglibysmy pojsc do teatru czy na spacer.
                                      > mam pod łóżkiem parę pluszaków ale to na wypadek gdyby mi się zrobiło smutno,
                                      > a ten teatr czy spacer to bardzo miła rzecz

                                      Dorosla dziewczyna na rozladowanie smutku w lozku potrzebuje chlopaka, a nie
                                      misia.....

                                      > > osobiście proponowałabym zabrać zabawki i pójść na Twoje podwórko
                                      > > Naprawde???
                                      > a masz jakieś zastrzeżenia, zmęczyłeś się?

                                      Nie mecze sie tak szybko.

                                      > dobrze ale chyba nie zaprzeczysz ,że Amerykanie mają swoje korzenie w Europie?
                                      > chodzi mi o atmosferę, obecność ducha Europy
                                      > nie masz wrażenia, że bary Mannhattanu bliskie są klimatowi angielskich pubów?
                                      > byłeś w Anglii, masz porównanie?

                                      Amerykanie maja nie tylko korzenie w Europie. Wielu Amerykanow ma korzenie
                                      afrykanskie, azjatyckie bardzo wielu chinskie, koreanksie, japonskie a takze
                                      poludniowo-amerykanskie. Owszem Europejczycy odkryli Ameryke i jako pierwsi
                                      budowali ten kraj. Od czasu pierwszych odkrywcow i osadnikow minelo kilkaset lat
                                      i przez ten czas pojawilo sie wielu Amerykanow majacych korzenie afrykanskie,
                                      azjatyckie i poludniowo-amerykanskie przy obecnosci ktorych ten duch Europy na
                                      Manhattanie poprostu ginie albo jest tak maly, ze czesto niezauwazalny.
                                      Bylem w Anglii i jesli chodzi o puby to niektore sa podobne w NY. Jesli chce sie
                                      poczuc ducha Europy w NY to najlepiej odwiedzic jakas dzielnice etniczna np.
                                      little Italy wloska dzielnica na Manhattanie z wloskimi kawiarniami,
                                      restauracjami, sklepami, nazwami biznesow etc. Mozna sie tam poczuc jak we
                                      wloskim miasteczku ale juz kilka ulic dalej i mozna ulec, ze to Hong Kong czy
                                      Szanghai, a to nowojorskie Chinatown z mrowiem chinczykow i koreanczykow,
                                      zabudowa w stylu chinskim, i mnostwem stylowych restauracji, sklepow. Znajduja
                                      sie tam nawet swiatynie.
                                      Albo polski akcent na Manhattanie dzielnica East Village z polskim kosciolem,
                                      restauracjami, sklepami czy instytucjami. Nie jest ona tak duza jak Greenpoint,
                                      ktory lezy barzo blisko Manhattanu na Polnocnym Brooklyn. Tam to jest prawdziwa
                                      Polska.
                                      Odwiedzajac dzielnice wloska czy polska albo niemiecka czy zydowska mozna poczuc
                                      ducha Europy, ale nie w cetrum Manhattanu.

                                      > jaka szkoda,ze te tramwaje wyginęły a było tak pięknie jak wozy wjeżdzały do
                                      > hali dworca Grand Central bramą wychodzącą na 42-gą ulicę...

                                      Teraz w podziemia dworca Grand Cenral wjezdza subway czyli nowojorskie metro.

                                      > a no własnie nie brakuje ci tej nienormalności kiedy wychodzisz z pracy i w
                                      > ciągu godziny spacerkiem dochodzisz do domu?

                                      Godzine z pracy do domu na piechote. Chyba zartujesz. Czas jest tutaj tak cenny i
                                      jest go zawsze brak ze wzgledu na szalone tempo nowojorskie, ze tylko jakis
                                      milosnik spacerow moglby sobie chodzic pieszo tam i z powrotem do pracy.
                                      > Puste place przeznaczone na parkingi - miałam na myśli NY poza Manhattanem
                                      > W takim razie czy poza Mannhattanem nie ma placów przeznaczonych na parkingi
                                      > nie podziemne, w końcu te tysiące ludzi muszą gdzieś zostawiać swoje auta.

                                      Widzisz i tutaj wychodza roznice miedzy rzeczywistoscia a opracowaniami
                                      topograficznymi i monografiami NY.

                                      Poza Manhattanem parkingi to nie sa jakies olbrzymie place, tylko kilupietrowe
                                      czy kilkunastopietrowe budynki zwane parkingami. Za droga jest ziemia w NY, zeby
                                      duze place przeznaczac na parkingi. Na prowincji poza NY czy w mniejszych
                                      miastach mozna spotkac duze place parkingi.

                                      > A o sprawnosci metra jestem szczerze przekonana, zresztą to jest świetne
                                      > rozwiązanie gość jadąc do pracy z odległego zakamarka musi w pewnym miejscu
                                      > zostawić autko i przesiąść się na komunikację miejską, która dowiezie go
                                      > bezposrednio do miejsca pracy. Oczywiscie szef ma prawo podjechac pod drzwi
                                      > swoim autkiem i zaparkować ?

                                      Gosc nie musi uzywac autka jesli mieszka w NY. Metro dochodzi do najdalszych
                                      zakamarkow wszystkich 5 dzielnic NY. Metro przebiega pod wszyskimi dzielnicami,
                                      rowniez przez niebezpieczny Harlem, a takze polska dzielnice Greenpoint. Chyba,
                                      ze ktos mieszka poza NY.

                                      Szef czy dyrektor nie musi martwic sie o parkowanie w NY, bo do pracy przywozi go
                                      limuzyna jego szofer.

                                      > Spokojnie do tego zaraz dojdziemy w poprzedniej wiadomości był wstęp
                                      > np taki Empire State Bulding w zamierzchłej przeszłości najwyższy budynek świat
                                      > a
                                      > ma całe 102 kondygnacje i 381m, zaprojektowany przez Schrewa i Lampa
                                      > World TC był wyższy miał 415 i 417 m ale niestety, mam nadzieję,że wybudują tu
                                      > coś fajnego. przyznasz, że NY nie ma najwyższych drapaczy chmur, w tym prym
                                      > wiedzie Petronas Twin Towers Kuala Lumpur ze swoimi 470 m (to ten z kładką
                                      > pomiędzy wieżami), najbardziej znane na świecie jest kompleks gmachów ONZ nad
                                      > Est River z lat 40 projektu min La Colbusiera i 15 wieżowców Rockefeler Center
                                      > z lat 30,
                                      > Nie bardzo chce mi się bawić w wyliczanki a może ty mi opowiesz o NY, w końcu
                                      > jesteś na miejscu i powinieneś wiedzieć o nim najwięcej
                                      > Ja wolałabym ograniczyć się do zadawania pytań, czy to Ci odpowiada?
                                      > Tak na końcu to każdy słyszał o Broadwayu, macie tam min. jeden z
                                      > najpiękniejszych teatrów NY New Amsterdam Theater(mam opisac jego topografię
                                      > takich rzeczy chyba przewodniki nie zawierają)

                                      Nie wiem czemu w swoich postach popisujesz sie teoretyczna znajomoscia niektorych
                                      obiektow na Manhattanie. Widze, ze przeczytalas o NY chyba wszystkie opracowania
                                      jakie sa tylko dostepne w Polsce. To dobrze, ze jestes osoba oczytana i ciekawa
                                      swiata. Ja mieszkam w NY od 13 lat i te wszystkie obiekty i miejsca znam. Na
                                      Broadwayu jestem codziennie bo instytucja w ktorej pracuje ma tam swoja siedzibe.
                                      Z okien swojego mieszkania widze gmach ONZ.
                                      Nie wiem czemu chcesz mnie egzaminowac na temat NY. Z egzaminow juz wyroslem.

                                      Pozdrawiam
                                      Adam


                                      • Gość: baja Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... Adam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 15:49
                                        Gość portalu: Adam napisał(a):
                                        >
                                        > Kazdy przedmiot na studiach ma okreslona liczbe kredytow czyli punktow. Zwykle
                                        > za
                                        > jeden przedmiot sa 3 lub 4 kredyty. Oprocz kierunku studiow student moze wybrac
                                        > sobie przedmioty, ktore bedzie studiowal oraz czas w ktorym semestrze bedzie je
                                        > bral i ustalic sobie rozklad zajec. Otrzymuje sie liste przedmiotow, ktora
                                        > obowiazje na danym kierunku z zaznaczeniem ktore sa obowiazkowe i ktore mozna
                                        > zastapic innymi przedmiotami. Zeby uzyskac stopien Bachelor Degree trzeba miec
                                        > co
                                        > najmniej 120 kredytow uzbieranych. Natomiast Master Degree czyli magister minim
                                        > um 180 kredytow i dopiero praca.
                                        Jeszcze jedno mnie interesuje w Polsce np konstruktor budowlany po ukończeniu
                                        studiów, musi odbyć udokumentowaną dwuletnią praktykę, zdać egzamin państwowy w
                                        celu uzyskania uprawnień i dopiero może samodzielnie projektować.
                                        W jaki sposób kształtuje się to u was?
                                        >
                                        > > >Czy spisz jeszcze z misiem pluszowym?
                                        > > mam pod łóżkiem parę pluszaków ale to na wypadek gdyby mi się zrobiło smu
                                        > tno,
                                        >
                                        > Dorosla dziewczyna na rozladowanie smutku w lozku potrzebuje chlopaka, a nie
                                        > misia.....
                                        ja o duszy a ty zaraz przechodzisz do meritum sprawy -ciało
                                        czasami pluszak jest "wdzięczniejszym" kompanem niż facet... ale to temat rzeka
                                        na następny wątek
                                        >
                                        > Nie mecze sie tak szybko.
                                        bardzo mnie to cieszy
                                        >
                                        > Godzine z pracy do domu na piechote. Chyba zartujesz.
                                        absolutnie nie
                                        >Czas jest tutaj tak cenny
                                        > i jest go zawsze brak ze wzgledu na szalone tempo nowojorskie, ze tylko jakis
                                        > milosnik spacerow moglby sobie chodzic pieszo tam i z powrotem do pracy.
                                        i to jest chyba podstawowa różnicą między Europą a Ameryką, my mamy jeszcze
                                        trochę czasu aby przystanąć i rozejrzeć się wkoło
                                        >
                                        > Nie wiem czemu w swoich postach popisujesz sie teoretyczna znajomoscia niektory
                                        > ch obiektow na Manhattanie. Widze, ze przeczytalas o NY chyba wszystkie >
                                        > opracowania
                                        > jakie sa tylko dostepne w Polsce. To dobrze, ze jestes osoba oczytana i ciekawa
                                        > swiata. Ja mieszkam w NY od 13 lat i te wszystkie obiekty i miejsca znam. Na
                                        > Broadwayu jestem codziennie bo instytucja w ktorej pracuje ma tam swoja
                                        >siedzibe.
                                        > Z okien swojego mieszkania widze gmach ONZ.
                                        Popisywanie się jest domeną przedszkolaków, dla mnie to zamierzchłe czasy.
                                        O ile się nie myle to tę nieszczęsną listę w poprzednim poscie sprowokowałeś sam
                                        pytaniem czy znasz i tu padły nazwy...
                                        Dla mnie to wszystko jest rozmową popartą jakimiś szczegółami. Szczerze mówiąc
                                        wcale nie musiałam się wysilać, to co przeczytałes jest podstawową wiedzą na
                                        temat NY,którą każdy Europejczyk powinien mieć.
                                        >
                                        > Nie wiem czemu chcesz mnie egzaminowac na temat NY. Z egzaminow juz wyroslem.
                                        Nie przypuszczałam, że to w ten sposób odbierzesz, moją intencją było
                                        zaspokojenie swojej ciekawości w dziedzinie która mnie interesuje np parę lat
                                        temu w prasie ukazały się wizualizacje, ciekawego założenia Main Street Pier
                                        Building, hotelu i multikina które miały powstać na Brooklynie, z pokojów
                                        hotelowych miał rozciągać się przewspaniały widok na most i panoramę Manhattanu,
                                        bardzo jestem ciekawa czy ta inwestycja doczekała się realizacji.
                                        Forum różni się odrobinę od egzaminu tutaj nie trzeba odpowiadać na zadane pytania
                                        i jeżeli nie chcesz nie musisz tego robić.
                                        Proponuję temat odłożyć do lamusa i myślę, że spotkamy się w jakimś równie
                                        ciekawym wątku
                                        >
                                        > Pozdrawiam
                                        ja również



                                        • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... baja IP: *.proxy.aol.com 12.11.01, 08:15
                                          > Jeszcze jedno mnie interesuje w Polsce np konstruktor budowlany po ukończeniu
                                          > studiów, musi odbyć udokumentowaną dwuletnią praktykę, zdać egzamin państwowy w
                                          >
                                          > celu uzyskania uprawnień i dopiero może samodzielnie projektować.
                                          > W jaki sposób kształtuje się to u was?

                                          Podobnie jest u nas w Stanach. W niektorych zawodach to obowiazuje. Praktyka i
                                          egzamin obowiazuje przede wszystkim lekarzy i prawnikow. Dotyczy to rowniez
                                          wszystkich zawodow w ktorych mozna prowadzic samodzielna prace. Trzeba odbyc
                                          praktyke, zdac egzamin i uzyskac licensje na prowadzenie samodzielnej praktyki w
                                          danym zawodzie.
                                          > > Dorosla dziewczyna na rozladowanie smutku w lozku potrzebuje chlopaka, a n
                                          > ie
                                          > > misia.....
                                          > ja o duszy a ty zaraz przechodzisz do meritum sprawy -ciało
                                          > czasami pluszak jest "wdzięczniejszym" kompanem niż facet... ale to temat rzeka
                                          >
                                          > na następny wątek

                                          Niektorym dziewczynom robi to znakomicie nie tylko na cialo, ale i dusze.

                                          > i to jest chyba podstawowa różnicą między Europą a Ameryką, my mamy jeszcze
                                          > trochę czasu aby przystanąć i rozejrzeć się wkoło

                                          Na poczatku meczylo mnie to nowojorskie tempo, ale z biegiem czasu
                                          przyzwyczajilem sie.

                                          > Popisywanie się jest domeną przedszkolaków, dla mnie to zamierzchłe czasy.
                                          > O ile się nie myle to tę nieszczęsną listę w poprzednim poscie sprowokowałeś sa
                                          > m
                                          > pytaniem czy znasz i tu padły nazwy...
                                          > Dla mnie to wszystko jest rozmową popartą jakimiś szczegółami. Szczerze mówiąc
                                          > wcale nie musiałam się wysilać, to co przeczytałes jest podstawową wiedzą na
                                          > temat NY,którą każdy Europejczyk powinien mieć.

                                          To dobrze, ze Europejczycy maja pewna wiedze na temat NY. Podkreslam, ze wiedza,
                                          teoretyczna odbiega czasami od rzeczywistosci. Chociazby sprawa olbrzymich placy
                                          parkingowych na Manhattanie, ktore w rzeczywistosci nie istnieja.

                                          > Nie przypuszczałam, że to w ten sposób odbierzesz, moją intencją było
                                          > zaspokojenie swojej ciekawości w dziedzinie która mnie interesuje np parę lat
                                          > temu w prasie ukazały się wizualizacje, ciekawego założenia Main Street Pier
                                          > Building, hotelu i multikina które miały powstać na Brooklynie, z pokojów
                                          > hotelowych miał rozciągać się przewspaniały widok na most i panoramę Manhattanu
                                          > ,
                                          > bardzo jestem ciekawa czy ta inwestycja doczekała się realizacji.
                                          > Forum różni się odrobinę od egzaminu tutaj nie trzeba odpowiadać na zadane pyta
                                          > nia
                                          > i jeżeli nie chcesz nie musisz tego robić.
                                          > Proponuję temat odłożyć do lamusa i myślę, że spotkamy się w jakimś równie
                                          > ciekawym wątku

                                          Niestety inwestycja ta jest jeszcze niezrealizowana. Z polnocnego Brooklyn z
                                          brzgow East River rozciaga sie piekny widok na panorame Manhattanu oraz na mosty
                                          laczace Brooklyn z Manhattanem. Nad brzegiem East river, ktora oddziela Brooklyn
                                          od Manhattanu jest bardzo ladna promenada wzdluz ktorej mozna spotkac dobre
                                          restauracje czy muzea. Jednym z nich jest Waterfront Front Museum in Red Hook
                                          Brookly, NY.

                                          Nie mam nic przeciwko odlozeniu tematu do lamusa i spotkania sie w jakims innym
                                          ciekawym watku. Tylko, ze kawa moze wystygnac zanim sie znajdzie inny ciekawy
                                          watek.........

                                          pozdrawiam
                                          Adam
                                          • Gość: baja Re: żeby kawa nie wystygła... do Adama IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 22:50

                                            Co się tam znowu stało?!!!!!
                                            oszaleć można z tymi katastrofami...

                                            Gość portalu: Adam napisał(a):
                                            > Podobnie jest u nas w Stanach. W niektorych zawodach to obowiazuje. Praktyka i
                                            > egzamin obowiazuje przede wszystkim lekarzy i prawnikow. Dotyczy to rowniez
                                            > wszystkich zawodow w ktorych mozna prowadzic samodzielna prace. Trzeba odbyc
                                            > praktyke, zdac egzamin i uzyskac licensje na prowadzenie samodzielnej praktyki
                                            > w danym zawodzie.
                                            A nie orientujesz się przypadkiem ile czasu wynosi praktyka w budownictwie,
                                            architekturze czy urbanistyce?interesowałyby mnie szczegóły

                                            > > > Dorosla dziewczyna na rozladowanie smutku w lozku potrzebuje chlopaka
                                            > , a nie misia.....
                                            > > ja o duszy a ty zaraz przechodzisz do meritum sprawy -ciało
                                            > > czasami pluszak jest "wdzięczniejszym" kompanem niż facet... ale to temat
                                            > rzeka na następny wątek
                                            >
                                            > Niektorym dziewczynom robi to znakomicie nie tylko na cialo, ale i dusze.

                                            pluszak czy facet? oto jest pytanie...
                                            >
                                            > Na poczatku meczylo mnie to nowojorskie tempo, ale z biegiem czasu
                                            > przyzwyczailem sie.
                                            po prostu nie miałeś innego wyjścia, mnie zastanawia jedna rzecz przeglądając
                                            posty od ciebie spojrzałam na godziny, ty je piszesz o jakichś upiornie wczesnych
                                            porach? zastanawiam się czy taka 6.55 jest czasu naszego czy twojego?
                                            >
                                            > To dobrze, ze Europejczycy maja pewna wiedze na temat NY. Podkreslam, ze wiedza
                                            > teoretyczna odbiega czasami od rzeczywistosci. Chociazby sprawa olbrzymich
                                            >placy parkingowych na Manhattanie, ktore w rzeczywistosci nie istnieja.
                                            Ja mam nadzieję, że Nowojorczycy także mogą pochwalić sie minimum wiedzy o
                                            Europie i jej najważniejszych miastach.
                                            Te parkingi to jest sprawa szersza,wykupowanie parceli w tkance miejskliej w celu
                                            budowy parkingów np.wielopoziomowych powoduje martwicę danego miejsca
                                            gdziekolwiek by to niebyło!
                                            W godzinach kiedy pojawiają sie ludzie parking tętni życiem ale co jest póżniej?
                                            Czy to nie objawia się tym, że jadąc po godzinach szczytu miasto wygląda jak
                                            szachownica w danym miejscu coś się dzieje,a zaraz obok jest pusto?
                                            Czy możesz powiedzieć z ręką na sercu,że każdy wielopoziomowiec samochodowy
                                            na Manhattanie jest nadbudowany obiektem uzyteczności publicznej czy jakąś inną
                                            funkcją publiczną i nie stanowi "czarnej dziury"?
                                            ciekawym pomysłem na ożywienie miejsca jest park stanowy Riverbank, postawienie
                                            kompleksu sportowo - wypoczynkowego na szczycie oczyszczalni ścieków , jak to
                                            miejsce oceniają tubylcy, macie więcej podobnych odlotów?
                                            >
                                            > Nie mam nic przeciwko odlozeniu tematu do lamusa i spotkania sie w jakims innym
                                            > ciekawym watku. Tylko, ze kawa moze wystygnac zanim sie znajdzie inny ciekawy
                                            > watek.........
                                            ładnie powiedziane

                                            pozdrawiam


                                            • Gość: Adam Re: żeby kawa nie wystygła... do baja IP: *.proxy.aol.com 13.11.01, 03:30

                                              > Co się tam znowu stało?!!!!!
                                              > oszaleć można z tymi katastrofami...

                                              Znowu w NY mamy znowu tragedie i zwiazana z nia zalobe. dzisiaj tj. w
                                              poniedzialek 12 listopada o godz.9:15 rano samolot linii American Airline niecale
                                              3 minuty po starcie z lotniska JFK eksplodowal w powietrzu i spadl na
                                              mieszkaniowa dzielnice Rockway na Queens. Wszyscy pasazerowie oraz zaloga
                                              zgineli. Razem zginelo 255 osob. Samolot odbywal rejs z NY do Republiki
                                              Dominikany. Prawdopodobnie przyczyna byla ekspolza spowodowana uszkodzeniem
                                              silnika. Nie wyklucza sie jednak sabotazu. Wiecej na ten temat pisze w watku "w
                                              NY znowu tragedia"

                                              >
                                              > A nie orientujesz się przypadkiem ile czasu wynosi praktyka w budownictwie,
                                              > architekturze czy urbanistyce?interesowałyby mnie szczegóły

                                              Dowiem sie i dam znac.
                                              > > Niektorym dziewczynom robi to znakomicie nie tylko na cialo, ale i dusze.
                                              >
                                              > pluszak czy facet? oto jest pytanie...

                                              Facet oczywiscie. A jesli pluszak to chyba taki big John.........

                                              > Ja mam nadzieję, że Nowojorczycy także mogą pochwalić sie minimum wiedzy o
                                              > Europie i jej najważniejszych miastach.

                                              Oczywiscie, ze tak. Ale bez przesady. Chyba, ze ktos studiuje urbanistyke tak jak
                                              TY.

                                              Na postach pojawia sie czas warszawski niezaleznie od tego skad je sie wysyla.
                                              Dlatego niektore godziny w ktorych pisze ze wzgledu na roznice czasu miedzy W-wa
                                              i NY moga sie wydac egzotyczne. Od czasu warszawsiego nalezy odjac 6 godzin i
                                              wowczas otrzymujesz czas nowojorski.
                                              > Te parkingi to jest sprawa szersza,wykupowanie parceli w tkance miejskliej w ce
                                              > lu
                                              > budowy parkingów np.wielopoziomowych powoduje martwicę danego miejsca
                                              > gdziekolwiek by to niebyło!
                                              > W godzinach kiedy pojawiają sie ludzie parking tętni życiem ale co jest póżnie
                                              > j?
                                              > Czy to nie objawia się tym, że jadąc po godzinach szczytu miasto wygląda jak
                                              > szachownica w danym miejscu coś się dzieje,a zaraz obok jest pusto?
                                              > Czy możesz powiedzieć z ręką na sercu,że każdy wielopoziomowiec samochodowy
                                              > na Manhattanie jest nadbudowany obiektem uzyteczności publicznej czy jakąś inną

                                              Podziemne parkingi na Manhattanie znajduja sie pod budynkami czy pod ulicami.
                                              Jako przyklad moga sluzyc blizniaki WTC, pod ktorymi byl kilkupietrowy parking.
                                              Znajdowalo sie tam rowniez centrum handlowe ze sklepami, restauracjami,
                                              kawiarniami, bankami na kilku kondygnacjach pod ziemia. Szkoda, ze tego juz nie
                                              ma.

                                              W innych dzielnicach gdzie parkingi znajduja sie ponad poziomem ziemi sa to kilku
                                              czy kilkubnasto pietrowe budynki w gore tym razem, przewanie nie maja nadbudowy.
                                              Ale nie stanowia martwicy czy pustyni bo dookola jest za to olbrzymi ruch i
                                              zawsze pelno ludzi. W NY nie ma pustych czy wyludnionych miejsc. Wszedzie jest
                                              pelno ludzi o kazdej porze. Dlatego jak z NY pojedzie sie do Waszyngtonu, Bostonu
                                              czy Chicago to miasta te wydaja sie senne w porownaniu z NY i przypominaja
                                              prowincje.
                                              >
                                              > funkcją publiczną i nie stanowi "czarnej dziury"?

                                              Na Manhattanie nie ma "czarnych dziur", bo miejsce i place sa bardzo drogie.

                                              > ciekawym pomysłem na ożywienie miejsca jest park stanowy Riverbank, postawieni
                                              > e
                                              > kompleksu sportowo - wypoczynkowego na szczycie oczyszczalni ścieków , jak to
                                              > miejsce oceniają tubylcy, macie więcej podobnych odlotów?

                                              Na Manhattanie nie ma oczyszczalni sciekow. Wszystko jest transportowane
                                              podziemnymi kolektorami pod rzeka Hudson do pobliskiego stanu New Jersey, albo
                                              pod East River na Brooklyn czy na Queens albo na polnoc z Manhattanem graniczy
                                              Bronx i tam sa odprowadzane scieki rowniez. Wszystkie dzielnice bronia sie przed
                                              sciekami i smieciami z Manhattanu.

                                              > >
                                              > > Nie mam nic przeciwko odlozeniu tematu do lamusa i spotkania sie w jakims
                                              > innym
                                              > > ciekawym watku. Tylko, ze kawa moze wystygnac zanim sie znajdzie inny ciek
                                              > awy
                                              > > watek.........
                                              > ładnie powiedziane
                                              A ja lubie tylko goraca kawe.

                                              Pozdrawiam
                                              Adam
                                              • Gość: baja Re: żeby kawa nie wystygła... do Adama IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 23:19
                                                Gość portalu: Adam napisał(a):

                                                > Znowu w NY mamy znowu tragedie i zwiazana z nia zalobe. dzisiaj tj. w
                                                > poniedzialek 12 listopada o godz.9:15 rano samolot linii American Airline nieca
                                                > le
                                                > 3 minuty po starcie z lotniska JFK eksplodowal w powietrzu i spadl na
                                                > mieszkaniowa dzielnice Rockway na Queens. Wszyscy pasazerowie oraz zaloga
                                                > zgineli. Razem zginelo 255 osob. Samolot odbywal rejs z NY do Republiki
                                                > Dominikany. Prawdopodobnie przyczyna byla ekspolza spowodowana uszkodzeniem
                                                > silnika. Nie wyklucza sie jednak sabotazu. Wiecej na ten temat pisze w watku "w
                                                > NY znowu tragedia"

                                                prawo czarnej serii, w myśl zasady do 3 razy sztuka mam nadzieje,że to już
                                                koniec niespodzianek w tym stuleciu !!!!
                                                >
                                                > > A nie orientujesz się przypadkiem ile czasu wynosi praktyka w budownictwie,
                                                > > architekturze czy urbanistyce?interesowałyby mnie szczegóły
                                                > Dowiem sie i dam znac.
                                                będę wdzięczna

                                                > > > Niektorym dziewczynom robi to znakomicie nie tylko na cialo, ale i dusze.
                                                > > pluszak czy facet? oto jest pytanie...
                                                > Facet oczywiscie. A jesli pluszak to chyba taki big John.........
                                                cóż to ma za znaczenie czy jest big czy klein, podobno nad wszystkim panuje
                                                wszechmocny umysł,przynajmniej tak donoszą moi informatorzy,czyż by byli w
                                                błędzie?
                                                jeszcze jedno,imie mi sie nie podoba nie może być Uszatek?
                                                >
                                                > > Ja mam nadzieję, że Nowojorczycy także mogą pochwalić sie minimum wiedzy o
                                                > > Europie i jej najważniejszych miastach.
                                                > Oczywiscie, ze tak. Ale bez przesady. Chyba, ze ktos studiuje urbanistyke tak
                                                >jak TY.
                                                pudło
                                                >
                                                > Na postach pojawia sie czas warszawski niezaleznie od tego skad je sie wysyla.
                                                > Dlatego niektore godziny w ktorych pisze ze wzgledu na roznice czasu miedzy W-w
                                                > a i NY moga sie wydac egzotyczne. Od czasu warszawsiego nalezy odjac 6 godzin i
                                                > wowczas otrzymujesz czas nowojorski.
                                                egzotyczne one są upiorne....
                                                swego czasu miałam wątpliwą przyjemność oglądania świtów niejako od tyłu,
                                                nie polecam!
                                                po działaniach matematycznych,które przeprowadziłam doszłam do wniosku,że te
                                                upiory już mnie nie dziwią.

                                                > Jako przyklad moga sluzyc blizniaki WTC, pod ktorymi byl kilkupietrowy parking.
                                                > Znajdowalo sie tam rowniez centrum handlowe ze sklepami, restauracjami,
                                                > kawiarniami, bankami na kilku kondygnacjach pod ziemia. Szkoda, ze tego juz nie
                                                > ma.
                                                czyż by wysadzili je w powietrze, prowadzicie statystykę takiej działalności?
                                                acha informuje Cię, ze parkingom i czarnym dziurom dałam już święty spokój!
                                                >
                                                > Na Manhattanie nie ma oczyszczalni sciekow. Wszystko jest transportowane
                                                > podziemnymi kolektorami pod rzeka Hudson do pobliskiego stanu New Jersey, albo
                                                > pod East River na Brooklyn czy na Queens albo na polnoc z Manhattanem graniczy
                                                > Bronx i tam sa odprowadzane scieki rowniez. Wszystkie dzielnice bronia sie
                                                >przed sciekami i smieciami z Manhattanu.
                                                ale była oczyszczalnia a na dachu miała Riverbank State Park, tego też nie ma,
                                                A tak przypadkiem nie masz ochoty na wycieczke autostradą Henry"ego Hudsona, ten
                                                obiekt znajduje się miedzy rzeką a autostradą na wysokości parku Riverside.
                                                Nie mogę uwierzyć,że nic z tego założenia nie pozostało!!

                                                > A ja lubie tylko goraca kawe.
                                                ale coś mi się wydaje,że po lawinie pytań które Ci jeszcze zaserwuje możesz ją
                                                znienawidzić....

                                                >
                                                > Pozdrawiam
                                                ja również

                                                • Gość: Adam Re: żeby kawa nie wystygła... do baja IP: *.proxy.aol.com 14.11.01, 07:08


                                                  > prawo czarnej serii, w myśl zasady do 3 razy sztuka mam nadzieje,że to już
                                                  > koniec niespodzianek w tym stuleciu !!!!

                                                  Dopiero poczatek stulecia i nie wiadomo jakie niespodzianki ono kryje przed nami.
                                                  > > Facet oczywiscie. A jesli pluszak to chyba taki big John.........
                                                  > cóż to ma za znaczenie czy jest big czy klein, podobno nad wszystkim panuje
                                                  > wszechmocny umysł,przynajmniej tak donoszą moi informatorzy,czyż by byli w
                                                  > błędzie?
                                                  > jeszcze jedno,imie mi sie nie podoba nie może być Uszatek?

                                                  To juz zalezy od wyobrazni i gustu co do imion.

                                                  > > Na postach pojawia sie czas warszawski niezaleznie od tego skad je sie wys
                                                  > yla.
                                                  > > Dlatego niektore godziny w ktorych pisze ze wzgledu na roznice czasu miedz
                                                  > y W-w
                                                  > > a i NY moga sie wydac egzotyczne. Od czasu warszawsiego nalezy odjac 6 god
                                                  > zin i
                                                  > > wowczas otrzymujesz czas nowojorski.
                                                  > egzotyczne one są upiorne....
                                                  > swego czasu miałam wątpliwą przyjemność oglądania świtów niejako od tyłu,
                                                  > nie polecam!
                                                  > po działaniach matematycznych,które przeprowadziłam doszłam do wniosku,że te
                                                  > upiory już mnie nie dziwią.

                                                  Do wszystkiego mozna sie przyzwyczajic.
                                                  > ale była oczyszczalnia a na dachu miała Riverbank State Park, tego też nie ma
                                                  > ,
                                                  > A tak przypadkiem nie masz ochoty na wycieczke autostradą Henry"ego Hudsona, te
                                                  > n
                                                  > obiekt znajduje się miedzy rzeką a autostradą na wysokości parku Riverside.
                                                  > Nie mogę uwierzyć,że nic z tego założenia nie pozostało!!

                                                  Riverbank State Park jest obiektem rekreacyjnym istniejacym nadal jak rowniez i
                                                  oczyszczalnia pod nim. Riverbank State Park posiada wiele ciekawych obiektow min.
                                                  compleks lekkoatletyczny, fitness room na 2500 osob, teatr, ampiteatr na wolnym
                                                  powietrzu, kryty torwar, plywalnie, korty tenisowe, stadion, etc. Tylko jedno
                                                  wyjasnienie, ze to nie jest Manhattan, a Bronx dzielnica przylegajaca do
                                                  Manhattanu. Z Manhattanu sa wlasnie transportowane scieki podziemnymi kolektorami
                                                  na Bronx, Brooklyn, Queens i do pobliskiego Stanu New Jersey.

                                                  > > A ja lubie tylko goraca kawe.
                                                  > ale coś mi się wydaje,że po lawinie pytań które Ci jeszcze zaserwuje możesz ją
                                                  >
                                                  > znienawidzić....

                                                  Widze, ze lubisz zadawac pytania. Moze jestes nauczycielka?
                                                  Kawe zawsze lubie, nawet jesli pije ja w towarzystwie bylych swoich nauczycieli.

                                                  Pozdrawiam
                                                  Adam
                                                  • Gość: baja Re: żeby kawa nie wystygła... do Adama IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 17:42
                                                    Gość portalu: Adam napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > Na postach pojawia sie czas warszawski niezaleznie od tego skad je si
                                                    > e wysyla.
                                                    > > > Dlatego niektore godziny w ktorych pisze ze wzgledu na roznice czasu
                                                    > >>miedzy W-wa i NY moga sie wydac egzotyczne. Od czasu warszawsiego nalezy
                                                    >>>odjac 6 godzin iwowczas otrzymujesz czas nowojorski.
                                                    > > egzotyczne one są upiorne....
                                                    > > swego czasu miałam wątpliwą przyjemność oglądania świtów niejako od tyłu,
                                                    > > nie polecam!
                                                    > > po działaniach matematycznych,które przeprowadziłam doszłam do wniosku,że
                                                    > > te upiory już mnie nie dziwią.
                                                    >
                                                    > Do wszystkiego mozna sie przyzwyczajic.
                                                    pewnie, osobiście jednak stoję na stanowisku,że zrywanie się o6 rano jest
                                                    bardzo szkodliwe dla zdrowia...
                                                    >
                                                    > Riverbank State Park jest obiektem rekreacyjnym istniejacym nadal jak rowniez i
                                                    > oczyszczalnia pod nim. Riverbank State Park posiada wiele ciekawych obiektow mi
                                                    > n. compleks lekkoatletyczny, fitness room na 2500 osob, teatr, ampiteatr na
                                                    >wolnympowietrzu, kryty torwar, plywalnie, korty tenisowe, stadion, etc. Tylko
                                                    >jedno wyjasnienie, ze to nie jest Manhattan, a Bronx dzielnica przylegajaca do
                                                    > Manhattanu. Z Manhattanu sa wlasnie transportowane scieki podziemnymi kolektora
                                                    > mi na Bronx, Brooklyn, Queens i do pobliskiego Stanu New Jersey.
                                                    a widzisz dogadaliśmy się,czyżbyś był na wycieczce?
                                                    rzeczywiście jest tam bardzo bogaty program rekreacyjny, widziałam zdjęcia
                                                    lotnicze ogólnie rzecz ujmując bardzo ciekawe założenie.
                                                    Apropo co sie obecnie dzieje na Governors Island, zagospodarowali ją jakoś?

                                                    > > > A ja lubie tylko goraca kawe.
                                                    > > ale coś mi się wydaje,że po lawinie pytań które Ci jeszcze zaserwuje możesz
                                                    > >ją znienawidzić....
                                                    >
                                                    > Widze, ze lubisz zadawac pytania. Moze jestes nauczycielka?
                                                    > Kawe zawsze lubie, nawet jesli pije ja w towarzystwie bylych swoich nauczycieli

                                                    pewnie, zadwanie pytań stanowi sens mojego życia tak jak reszty kobiet na tym
                                                    swiecie, nie dziw się po prostu jestem nieodrodną przedstawicielką swojego
                                                    gatunku.
                                                    nauczycielką także nie jestem, z prostej przyczyny na widok gromady dzieci
                                                    wzbierają we mnie instynkty mordercze...
                                                    a co do przysłowiowej kawki z byłymi nauczycielami, to i owszem zdarza się
                                                    czasami nawet z małym wkładem ...zamiast cukru
                                                    utrzymujesz jeszcze stały kontakt ze swoimi profesorami?

                                                    pozdrowionka

                                                  • Gość: Adam Re: żeby kawa nie wystygła... do baja IP: *.proxy.aol.com 15.11.01, 08:10
                                                    > > Do wszystkiego mozna sie przyzwyczajic.
                                                    > pewnie, osobiście jednak stoję na stanowisku,że zrywanie się o6 rano jest
                                                    > bardzo szkodliwe dla zdrowia...

                                                    To spij dluzej smacznie
                                                    > a widzisz dogadaliśmy się,czyżbyś był na wycieczce?
                                                    > rzeczywiście jest tam bardzo bogaty program rekreacyjny, widziałam zdjęcia
                                                    > lotnicze ogólnie rzecz ujmując bardzo ciekawe założenie.

                                                    Bylem na wycieczce w Riverbank State Park kilka lat temu. Owszem pisalem, ze na
                                                    Manhattanie nie ma oczyszczalni bo Riverbank State Park to juz Bronx.

                                                    > Apropo co sie obecnie dzieje na Governors Island, zagospodarowali ją jakoś?

                                                    Na Governors Island znajduje sie Fort Jay. W czasie II wojny miescilo sie tam
                                                    kwatera glowna Pierwszej Armii Amerykanskiej, pozniej wiezienie, ktore
                                                    zlikwidowano na poczatku lat 90-tych i obiekt przekazano dla coast guard czyli
                                                    strazy przybrzeznej. Nic sie tam w zasadzie nie dzieje.

                                                    > pewnie, zadwanie pytań stanowi sens mojego życia tak jak reszty kobiet na tym
                                                    > swiecie, nie dziw się po prostu jestem nieodrodną przedstawicielką swojego
                                                    > gatunku.

                                                    Powinnas prowadzic teleturnieje tam moglabys dac upust swoim mozliwosciom.

                                                    > nauczycielką także nie jestem, z prostej przyczyny na widok gromady dzieci
                                                    > wzbierają we mnie instynkty mordercze...

                                                    widze, ze nalezysz do spokojnych osob.

                                                    > a co do przysłowiowej kawki z byłymi nauczycielami, to i owszem zdarza się
                                                    > czasami nawet z małym wkładem ...zamiast cukru
                                                    > utrzymujesz jeszcze stały kontakt ze swoimi profesorami?

                                                    Wyobraz sobie, ze w NY spotkalem az 3 swoje nauczycielki z Elku ze SP2. Jedna z
                                                    nich juz wrocila do Polski. Natomiast dwie sa nadal. Z jedna z nich mam kontakt.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Adam

                                                  • Gość: baja Re: żeby kawa nie wystygła... do Adama IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 18:40
                                                    Gość portalu: Adam napisał(a):
                                                    >
                                                    > To spij dluzej smacznie
                                                    dzięki, niech Ci Pan Bóg w dzieciach wynagrodzi.
                                                    >
                                                    > Na Governors Island znajduje sie Fort Jay. W czasie II wojny miescilo sie tam
                                                    > kwatera glowna Pierwszej Armii Amerykanskiej, pozniej wiezienie, ktore
                                                    > zlikwidowano na poczatku lat 90-tych i obiekt przekazano dla coast guard czyli
                                                    > strazy przybrzeznej. Nic sie tam w zasadzie nie dzieje.

                                                    czy to prawda,ze czesc tej wyspy została usypana podczas budowy metra nad rzeką
                                                    Hudson?
                                                    swego czasu słyszałam ,że tam jest bardzo ładnie ,zabudowaXIX wieczna, dużo
                                                    zieleni, brukowane ulice, prawd to czy nie?
                                                    trochę z innej beczki zastanawia mnie czy NY pokusił sie o jakieś budowle
                                                    milenijne, np w Londyniszczu wybudowali nową stację metra i młyn, macie coś czym
                                                    moglibyście się pochwalić?
                                                    >
                                                    > Powinnas prowadzic teleturnieje tam moglabys dac upust swoim mozliwosciom.

                                                    nie swoim tylko producentów programu,poza tym teleturnieje to najnudniejsz
                                                    rzecz pod słońcem,
                                                    osobiście jestem zwolenniczką niezależnej wymiany zdań
                                                    >
                                                    > >nauczycielką także nie jestem, z prostej przyczyny na widok gromady dzi
                                                    > eci wzbierają we mnie instynkty mordercze...
                                                    > widze, ze nalezysz do spokojnych osob.

                                                    powiem tak, punkt widzenia zależy od punktu odniesienia

                                                    >
                                                    > Wyobraz sobie, ze w NY spotkalem az 3 swoje nauczycielki z Elku ze SP2. Jedna z
                                                    > nich juz wrocila do Polski. Natomiast dwie sa nadal. Z jedna z nich mam kontakt

                                                    no i prosze zawsze mówiłam,że na końcu świata też można spotkać kogoś znajomego!
                                                    szczerze Ci sie przyznam,że o numerach szkół w Ełku nic nie wiem ponieważ do nich
                                                    nie uczęszczałam, jedyną edukacją,którą odbyłam w tym mieście to semestr zerówki.
                                                    a wracając do Twoich nauczycielek, takie spotkanie to bardzo sympatyczna rzecz, w
                                                    końcu można na luzie wymienić się poglądami.
                                                    jedno mnie ciekawi czy one pracują jeszcze w swoim zawodzie ?
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    ja również

                                                  • Gość: baja Re: żeby kawa nie wystygła... do Adama IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 18:40
                                                    Gość portalu: Adam napisał(a):
                                                    >
                                                    > To spij dluzej smacznie
                                                    dzięki, niech Ci Pan Bóg w dzieciach wynagrodzi.
                                                    >
                                                    > Na Governors Island znajduje sie Fort Jay. W czasie II wojny miescilo sie tam
                                                    > kwatera glowna Pierwszej Armii Amerykanskiej, pozniej wiezienie, ktore
                                                    > zlikwidowano na poczatku lat 90-tych i obiekt przekazano dla coast guard czyli
                                                    > strazy przybrzeznej. Nic sie tam w zasadzie nie dzieje.

                                                    czy to prawda,ze czesc tej wyspy została usypana podczas budowy metra nad rzeką
                                                    Hudson?
                                                    swego czasu słyszałam ,że tam jest bardzo ładnie ,zabudowaXIX wieczna, dużo
                                                    zieleni, brukowane ulice, prawd to czy nie?
                                                    trochę z innej beczki zastanawia mnie czy NY pokusił sie o jakieś budowle
                                                    milenijne, np w Londyniszczu wybudowali nową stację metra i młyn, macie coś czym
                                                    moglibyście się pochwalić?
                                                    >
                                                    > Powinnas prowadzic teleturnieje tam moglabys dac upust swoim mozliwosciom.

                                                    nie swoim tylko producentów programu,poza tym teleturnieje to najnudniejsz
                                                    rzecz pod słońcem,
                                                    osobiście jestem zwolenniczką niezależnej wymiany zdań
                                                    >
                                                    > >nauczycielką także nie jestem, z prostej przyczyny na widok gromady dzi
                                                    > eci wzbierają we mnie instynkty mordercze...
                                                    > widze, ze nalezysz do spokojnych osob.

                                                    powiem tak, punkt widzenia zależy od punktu odniesienia

                                                    >
                                                    > Wyobraz sobie, ze w NY spotkalem az 3 swoje nauczycielki z Elku ze SP2. Jedna z
                                                    > nich juz wrocila do Polski. Natomiast dwie sa nadal. Z jedna z nich mam kontakt

                                                    no i prosze zawsze mówiłam,że na końcu świata też można spotkać kogoś znajomego!
                                                    szczerze Ci sie przyznam,że o numerach szkół w Ełku nic nie wiem ponieważ do nich
                                                    nie uczęszczałam, jedyną edukacją,którą odbyłam w tym mieście to semestr zerówki.
                                                    a wracając do Twoich nauczycielek, takie spotkanie to bardzo sympatyczna rzecz, w
                                                    końcu można na luzie wymienić się poglądami.
                                                    jedno mnie ciekawi czy one pracyją jeszcze w swoim zawodzie ?
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    ja również

                                                  • Gość: Adam Re: żeby kawa nie wystygła... do Adama IP: *.proxy.aol.com 16.11.01, 08:07

                                                    > czy to prawda,ze czesc tej wyspy została usypana podczas budowy metra nad rzeką
                                                    > Hudson?

                                                    Tak prawda, ale tylko niewielka czesc.
                                                    >
                                                    > swego czasu słyszałam ,że tam jest bardzo ładnie ,zabudowaXIX wieczna, dużo
                                                    > zieleni, brukowane ulice, prawd to czy nie?

                                                    Sa tam pozostalosci po bazie wojskowej i dowodztwie Pierwszej Armii. Zabudowa
                                                    jest jest jeszcze wczesniejsza bo Fort Jay zostal zbudowany w 1794 roku.
                                                    Natomiast Williams Castle Wiliams w 1811.
                                                    Wojsko opuscilo ten teren definitywnie w 1966 roku. Pozostaly po nich uliczki
                                                    domkow, siedziba sztabu armii, budynek teatru, dwa koscioly, synagoga,. Z czesci
                                                    koszar zrobiono wiezienie, ktorego tez juz nie ma.
                                                    Politycy tocza spor na najwyzszym szczeblu co do przyszlosci Governors Island.
                                                    Washington chce po prostu sprzedac wyspe prywatnym developerom, ktorzy uczynia z
                                                    niej obiekt rekreacyjno-rozrywkowy. Stan NY chce natomiast, zeby wyspa stala sie
                                                    wlasnoscia stanu NY i chce uczynic z wyspy monument i stworzyc olbrzymi obiekt
                                                    muzealny. Nie wiadomo, ktora wersja zwyciezy. Zdaje mi sie, ze jednak przewazy
                                                    wersja z muzeum.

                                                    > trochę z innej beczki zastanawia mnie czy NY pokusił sie o jakieś budowle
                                                    > milenijne, np w Londyniszczu wybudowali nową stację metra i młyn, macie coś czy
                                                    > m
                                                    > moglibyście się pochwalić?

                                                    Nie pisali o tym w monografiach i opracowaniach o NY?

                                                    Przebudowano i zmieniono charakter Times Square oraz przebiegajaca przez niego 42-
                                                    ulice. Na 42 Ulicy i Times Square wyburzono wszystkie sex shopy, porno kina,
                                                    gabinety masazu, podejrzane bary ze striptisem i w tym miejscu zbudowano kilka
                                                    teatrow, luksusowe hotele, drogie sklepy, eleganckie restauracje, kina ale takie
                                                    normalne, salony gier 3D, galerie. Dawniej bylo to miejsce pelne cpunow, sex
                                                    shopow (z kilkuset pozostaly tylko 2), oratorow ulicznych, zaczepialy
                                                    prostytutki. Teraz jest czysto, elegancko i bezpiecznie.

                                                    > osobiście jestem zwolenniczką niezależnej wymiany zdań

                                                    wymiany zdan czy pytan? To troche dziecinne.

                                                    > > widze, ze nalezysz do spokojnych osob.
                                                    >
                                                    > powiem tak, punkt widzenia zależy od punktu odniesienia

                                                    Czy zawsze w twoim przypadku?

                                                    > > Wyobraz sobie, ze w NY spotkalem az 3 swoje nauczycielki z Elku ze SP2. Je
                                                    > dna z
                                                    > > nich juz wrocila do Polski. Natomiast dwie sa nadal. Z jedna z nich mam ko
                                                    > ntakt
                                                    >
                                                    > no i prosze zawsze mówiłam,że na końcu świata też można spotkać kogoś znajomego
                                                    > !
                                                    > szczerze Ci sie przyznam,że o numerach szkół w Ełku nic nie wiem ponieważ do ni
                                                    > ch
                                                    > nie uczęszczałam, jedyną edukacją,którą odbyłam w tym mieście to semestr zerówk
                                                    > i.
                                                    > a wracając do Twoich nauczycielek, takie spotkanie to bardzo sympatyczna rzecz,
                                                    > w
                                                    > końcu można na luzie wymienić się poglądami.
                                                    > jedno mnie ciekawi czy one pracyją jeszcze w swoim zawodzie ?

                                                    Jedna z nich wrocila do Polski. Przeniosla sie do Poznania i tam pracuje jako
                                                    nauczycielka.
                                                    Te dwie, ktore przebywaja aktualnie w Stanach nie pracuja w swoim zawodzie tutaj.

                                                    Czy Baluty w Lodzi nadal ciesza sie zla slawa?

                                                    Pozdrawiam
                                                    Adam
          • Gość: szczuren Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 22:51
            Adam, musze się z Toba w końcu krwawo rozprawic. (przestane uzywac polskiej
            czcionki zeby lepiej do Ciebie dotarlo).
            To nie jest tak ze biskup jest wszystkiemu winien. Winien jest kler katolicki.
            Biskup może nawet być porzadnym czlowiekiem (choc jego nowo wybudowany palac
            nie spotkal się z aprobata papieza- uczynil on w swoim przemowieniu wyrazna
            krytyczna aluzje odnoszaca się do przepychu owej nieruchomosci).
            W czasach kiedy opuszczales Polske kosciol był ostoja wolnosci slowa, tu ludzie
            mogli kultywowac polskosc. Po upadku komuny (dzieki Bogu – pisze to jak
            najbardziej serio) wyszlo szydlo z worka. Otoz nasi ksieza poczuli dobra
            koniunkture i postanowili pomnazac bez umiaru swoje dobra. Powiesz OK. niech
            pomnazaja ale ja zaraz dodam – nie moim kosztem.
            Przykład 1
            Wykorzystujac luki w przepisach (choc smiem twierdzic ze owe luki były
            specjalnie im zostawione) zaczeli na potege sprowadzac samochody z Twoich
            ukochanych Niemiec(zwiazki wyznaniowe mogly uniknac cla i podatkow posrednich).
            Kiedy już mieli czym jezdzic z posluga pasterska do wiernych doszli do wniosku
            ze autka można tez sprzedawac- rozpocza się handelek. handelek jak handelek ale
            to w pewnym okresie czasu mialo juz oznaki przemyslu (znam osobiscie chlopakow
            którzy in te samochody z Zachodu ciagneli) na jedna parafie przypadalo
            kilkanascie aut w roku razy X parafii..... A pieniazkow z naleznych oplat w
            budzecie ani widu ani slychu. Może to wlasnie tu sa kwoty potrzebne na
            zagospodarowanie starego zamku na wyspie albo pociagniecie kanalizacji na os.
            Grunwaldzkie ( na marginesie biezaca woda jest tam od dawna z sieci miejskiej a
            nie ze studni).
            Przykład 2
            Każdy podatnik ma prawo odpisac sobie od podstawy opodatkowania darowizne na
            rzecz instytucji (jednak nie wiecej niż 10% rocznego dochodu). Przepis ten jest
            w porzadku- bo niby dlaczego mielibysmy placic podatek od kwot wspierajacych
            roznorodne fundacje czy koscioly wyznaniowe. Tylko ze finanse fundacji sa pod
            kontrola panstwa czego niestety nie ma w odniesieniu do finansow koscielnych. A
            teraz do sedna: podatnik X ma wysokie dochody i wskakuje w 2 lub 3 prog
            podatkowy. Dogaduje się z proboszczem Y mowi: Ty mi wystawisz papier ze dalem
            na twój kosciol XXXXXXX zl a ja ci odpale 10 % od tej kwoty. Proboszcz mowi:
            dobra. Podatnik Y zaoszczedza od 9 do nawet 30 procent kwoty XXXXXXX. Ponieważ
            Urzad Skarbowy nie kontroluje finansow parafii nikt się nie dowie ze tych
            XXXXXXX zl nie dostal.
            Proste? a jakie skuteczne w sam raz na wypranie ladnych kwot- tak bardzo
            potrzebnych dla latania dziury budzetowej.
            A teraz puenta moich wywodow. Oczywiście piszac iż wszystkiemu winien
            jest kler zdrowo przesadzilem ale czy nie powinni być ksieza wzorcem postaw
            moralnych i spolecznych? Czy nie powinni dawac przykladu jak zyc uczciwie?
            Budowanie pomnika papiezowi z mieskiej kasy to przegiecie, szczególnie w Elku
            gdzie szaleje bezrobocie i 50% mieszkańcow spoldzielni nie placi czynszu bo nie
            maja czego do garnka wlozyc.

            Piszesz „.Uwazam, ze skoro Papiez byl w Elk to nalezalo postawic jego pomnik na
            tym placu
            w celu upamietnienia jego wizyty. Plac natomiast moze byc wykorzystywany dalej
            do roznych imperz tak jak przedtem.”

            Ty chyba nie sadzissz ze kosciol zezwolilby na koncert np. Kultu czy Big Cyca
            na placu Jana Pawla II . Już slysze ten jazgot nawet tu w poznaniu. Ewentualnie
            moznaby przeniesc festiwal piosenki katolickiej z Torunia ale nie sadze żeby
            ojciec dyrektor Rydzyk się na to zgodzil.
            Pozdrawiam Ciebie serdecznie a jak już będziesz w Elku na wakacjach proponuje
            wycieczke po parafiach a nastepnie wizyte na Orzeszkowej zobaczysz o co mi
            chodzi.
            Przepraszam wszystkich porzadnych ksiezy za uogolnienia ale to ich srodowisko
            wystawia im taka cenzurke.
            • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień do..Szczuren IP: *.proxy.aol.com 13.11.01, 08:09
              ) Adam, musze się z Toba w końcu krwawo rozprawic. (przestane uzywac polskiej
              ) czcionki zeby lepiej do Ciebie dotarlo).

              Jeszcze opatruje rany po tej Twojej rozprawie........ Czcionki mozesz uzywac
              takie sa Tobie wygodne. Nie przeszkadzal mi nigdy rodzaj czcionek przez Ciebie
              uzywanych.

              ) To nie jest tak ze biskup jest wszystkiemu winien. Winien jest kler katolicki.
              ) Biskup może nawet być porzadnym czlowiekiem (choc jego nowo wybudowany palac
              ) nie spotkal się z aprobata papieza- uczynil on w swoim przemowieniu wyrazna
              ) krytyczna aluzje odnoszaca się do przepychu owej nieruchomosci).

              Z poprzednim biskupem elckim Zieba rozmawialem w zeszlym roku. Byl u nas na
              zaproszenie Polonii i odprawial msze za Papieza w katedrze sw. Patryka na
              Manhattanie przy Fift Avenue. Uwazam, ze jest dosc inteligentnym czlowiekiem.

              ) Otoz nasi ksieza poczuli dobra koniunkture i postanowili pomnazac bez umiaru
              )swoje dobra. Powiesz OK. niech
              ) pomnazaja ale ja zaraz dodam – nie moim kosztem.

              Kazdy mogl wykorzystac dobra koniukture zaraz po zmianie systemu i wzbogacic sie.
              Czy naprawde ksieza robia to kosztem wiernych? Nie wyolbrzymialbym sprawy

              ) Przykład 1
              ) Wykorzystujac luki w przepisach (choc smiem twierdzic ze owe luki były
              ) specjalnie im zostawione) zaczeli na potege sprowadzac samochody z Twoich
              ) ukochanych Niemiec(zwiazki wyznaniowe mogly uniknac cla i podatkow posrednich).
              )
              ) Kiedy już mieli czym jezdzic z posluga pasterska do wiernych doszli do wniosku
              ) ze autka można tez sprzedawac- rozpocza się handelek. handelek jak handelek ale
              )
              ) to w pewnym okresie czasu mialo juz oznaki przemyslu (znam osobiscie chlopakow
              ) którzy in te samochody z Zachodu ciagneli) na jedna parafie przypadalo
              ) kilkanascie aut w roku razy X parafii..... A pieniazkow z naleznych oplat w
              ) budzecie ani widu ani slychu. Może to wlasnie tu sa kwoty potrzebne na
              ) zagospodarowanie starego zamku na wyspie albo pociagniecie kanalizacji na os.
              ) Grunwaldzkie ( na marginesie biezaca woda jest tam od dawna z sieci miejskiej
              ) a nie ze studni).

              O sprawie samochodow sprowadzanych przez ksiezy i skandalach zwiazanych z nia
              czytalem kiedys w prasie polonijnej. Wine za to ponosza wladze, ktore narobily
              balaganu i nie okreslily limitu ile moze dana parafia sprowadzic samochodow
              zwolnionych od oplat. Wystarczylo okreslic limit 1 czy 2 samochody na parafie,
              kontrolowac to i nie byloby problemu.
              Dziwie sie, ze ksieza chcieli sie w to bawic. Powinni pokupowac sobie nowe
              samochody i nie sprowadzac gratow uzywanych.
              W Stanach ksieza i koscioly oraz zwiazki wyznaniowe zwolnione sa od wszelkich
              podatkow. Jest zasada, ze panstwo Kosciolom nic nie daje, ale i nic od nich nie
              chce. Jesli ksziadz oprocz ofiar wiernych ma jakis inny dochod i udowodni
              rachunkami, ze wydal te wszystkie pieniadze na potrzeby Kosciola, to tez zostaje
              zwolniony taki dochod od podatku.
              W Polsce ludzie za duzo interesuja sie tym co robi ksiadz jakby nie mieli swoich
              problemow. Ludzi ciekawi jakim ksiadz jezdzi samochodem, co jje, ile zebral na
              tace, z kim sie spotyka itd. Czy nie macie nic ciekawszego do roboty?
              U nas jest troche lepiej bo do parafii, zeby nalezec trzeba sie zapisac i oplacac
              skladki. Z tym, ze kazdy moze sobie wybrac parafie do ktorej chce nalezec. Mozna
              mieszkac kolo Kosciola a zapisac sie do parafii w innej dzielnicy i tam chodzic.
              Ze wzgledu na wygode wiekszosc ludzi nalezy do najblizszych parfii swojego
              miejsca zamieszkania. Ale jak sie komus ksiadz nie podoba to moze po prostu
              zmienic sobie parafie.

              Jak wyjezdzalem do Stanow to na osiedlu Grunwaldzkim byly studnie z ktorych
              prowizorycznym hydroforem doprowadzano wode do domow. Znajomi mieli tam dom, to
              mowili, ze ta studnia wysychala. Woda natomiast czesto musiala byc badana przez
              Sanepid. Ciezko bylo z kapiela, bo nie bylo kanalizacji tylko szamba za domami,
              ktore zapelnialy sie po kilku kapielach. Zamiast gazu z sieci to gaz z butli jak
              na biwaku. Dlatego w Elku powstala nawet firma zajmujaca sie napelnianiem tych
              butli. Nie wiem moze teraz cos z ta woda zrobili. Ale w styczniu 1989 jeszcze tak
              bylo.
              Nie wiem czy z pieniedzy, ktore ominely kase miejska ze wzgledu na sprowadzane
              samochody przez ksiezy mozna by uzbrojic teren na osiedlu Grunwaldzkim i
              podlaczyc wszystkie domy do sieci kanalizacyjnej, gazowej i wodociagow oraz
              odbudowac Zamek w Elku? Na pewno nie.

              ) Przykład 2
              ) Każdy podatnik ma prawo odpisac sobie od podstawy opodatkowania darowizne na
              ) rzecz instytucji (jednak nie wiecej niż 10% rocznego dochodu).

              W Stanach mozna odpisac kazda sume od podatkow ofiarowujac ja na rzecz jakiejs
              fundacji, Kosciola czy instytucji, a nawet osoby prywatnej. Jesli kwota jest
              powyzej 5 tys dolarow to nie wystarczy kartka od ksiedza. Musi byc potwierdzone
              to notarialnie oraz zaswiadczenie z banku, ze taka kwota wplynela na konto
              parafii od danej osoby. Oczywiscie parafia zwolniona jest od padatku, ale jesli
              ofiara od pojedynczej osoby czy firmy wynosi kilkadzesiat tysiecy dolarow czy
              wiecej wowczas proboszcz proszony jest o dostarczenie rachunkow, ze wydal te
              pieniadze na Kosciol. Natomiast o kazdej wplacie jednorazowej na konto powyzej
              10tys. dolarow bank musi powiadomic urzad podatkowy.


              ) A teraz puenta moich wywodow. Oczywiście piszac iż wszystkiemu winien
              ) jest kler zdrowo przesadzilem ale czy nie powinni być ksieza wzorcem postaw
              ) moralnych i spolecznych? Czy nie powinni dawac przykladu jak zyc uczciwie?

              Daj Boze, zeby w Polsce wszyscy byli tak uczciwi i moralni jak ksieza. Nie byloby
              wtedy reketierow wymuszajacych haracze, mafii, prostytucji, handlarzy narkotykow
              i innego dranstwa. Natomiast po ulicach mozna byloby spacerowac bez obaw w srodku
              nocy. To ze ksiadz zrobi maly przekret z podatkiem to ludzie widza i ich to boli.
              Niestety ludzie nie widza szalejacej wokol przstepczosci. Moji znajomi pod
              Warszawa musieli zamknac busines, bo nie wyrabiali sie z placeniem haraczy, ktore
              ciagle wzrastaly. Czy to jest normalne, zeby ktos musial pracowac na bandytow?

              ) Budowanie pomnika papiezowi z mieskiej kasy to przegiecie, szczególnie w Elku
              ) gdzie szaleje bezrobocie i 50% mieszkańcow spoldzielni nie placi czynszu bo nie
              )
              ) maja czego do garnka wlozyc.

              To i tak lokatorzy sa w dobrej sytuacji, ze nie placa czynszow i mieszkaja pod
              dachem. W Stanach gdzie nawet wiezowce sa prywatne, jesli ktos nie zaplaci to nie
              ma doczynienia ze spoldzielnia tylko z prywatna osoba. Wystarczy, ze jeden
              miesiac ktos nie zaplaci. Wtedy wlasciciel budynku bierze lokatora do sadu. A
              sedzia pyta sie tylko czy ktos placi czy wychodzi z mieszkania. Argumenty, ze
              ktos stracil prace czy nie ma pieniedzy przyspieszaja tylko nakaz opuszczenia
              mieszkania. W Stanach nie ma okresu ochronnego dla lokatorow i nie ma lokali
              zastepczych. Eksmisje odbywaja sie nawet w srodku zimy na ulice.
              )
              ) Ty chyba nie sadzissz ze kosciol zezwolilby na koncert np. Kultu czy Big Cyca
              ) na placu Jana Pawla II . Już slysze ten jazgot nawet tu w poznaniu.

              Nie rozumiem czy Plac Sapera nalezy do kosciola czy do miasta? Jesli do miasta to
              Kosciol nie powinien miec wplywu na to co dzieje sie na tym placu. Chyba, ze ktos
              pod pomnikiem papieza urzadzalby koncerty muzyki szatanistycznej. To wtedy
              Kosciol ma prawa veta w takim przypadku. Ale tak jak jakis normalny zespol
              mlodziezowy to nie widze przeciwwskazan.

              ) Pozdrawiam Ciebie serdecznie a jak już będziesz w Elku na wakacjach proponuje
              ) wycieczke po parafiach a nastepnie wizyte na Orzeszkowej zobaczysz o co mi
              ) chodzi.

              Ja rowniez pozdrawiam Ciebie. Ale ulica Orzeszkowa juz byla za komuny ulica
              ktorej sie unikalo, bo mozna bylo dostac butelka albo nozem. Czyzby nadal sie nie
              zmienila?
              Za Niemca ta ulica tez miala zla slawe. Byla tam piwiarnia przed ktora po zmroku
              zawsze staly tanie prostytutki, a w jednej kamienicy byl
    • Gość: manio Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 19:15
      przedsatwiam mój wariant odpowiedzi na Twoje 100 ptań ... bo nie do końca zgadzam
      się z Moniką


      - ostatnio tj w91 a następnie 97r, przez 6 lat miasto zupełnie się zmieniło,
      > centrum opustoszało wszyscy niczym w amerykańskim filmie wynieśli się na
      > obrzeża czy tak jest nadal?
      W centrum zabudowano właściwie ostatnie dziury i nie istnieją praktycznie tereny
      do inwestowania. Rozpoczęto likwidację budynków o złym stanie technicznym i
      budowę w ich miejsce nowych ( np. masarnia na rogu Orzeszkowej i Armii Krajowej)
      Nowe osiedla powstały na obrzeżach - Baranki, Konieczki to niedawno jeszcze
      podmiejski wioski.
      > - macie jakieś nowe inwestycje w śródmieściu?
      Przy stadionie powstała pływalnia miejska o standardzie którego nie powstydziłby
      się nawet NY.

      > -są jakies ścieżki rowerowe?
      O tym pisała Monika , zagospodarowano lub zagospodarowuje się teren od półwyspu
      Grali do ujścia rzeki Ełk. Teren sprzątnięto , uporządkowano , wybudowano trasę
      rowerową. Wzłuz ulicy Pułaskiego ( to ta wzdłuż brzegu jeziora) teren podzielono
      na działki , które zabudowywane są łądnymi architektonicznie kamieniczkami z
      usługami w parterach.
      > - czy jest jeszcze jednostka wojskowa?
      nie nie ma śladu, a to dzięki posłance Kobylińskiej , która szczyciła się
      przyjaźnią Szarego Mietka a jak przyszło co do czego to nawet nie pierdnęła w
      obronie naszego garnizonu.

      > -czy coś w końcu zrobili z ruinami więzienia na wyspie?
      nie i myślę że dobrze. To zbyt cenny teren aby sprzedać go za psi grosz
      pierwszemu lepszemu nowobogackiemu. Potencjalny inwestor musi mieć nie tylko
      forsę ale przede wzystkim realny program zagospodarowania. Muzeum , galeria OK
      ale ktoś musi na to zarabiać. Hotel czy kasyno to pusty śmiech - kto będzie
      bywalcem , mazurscy bezrobotni ? przecież Adam zawsze wybierze Las Vegas.


      > - jak się miewa park z pomnikiem kajki?
      Pomik Kajki ( zwany Pajacem) stoi jak stał. To miejsce nic się nie zmieniło.
      Park a w zasadzie skwer nosi imię SOLIDARNOŚCI , ale jaki związek taki park.

      > - dlaczego przenieśli rynek i co zrobili ze starymi przepięknymi drewnianymi
      > straganami?
      Stragany przegniły i rozpadły się ze starości. Targowicę przeniesiono w nowe
      miejsce za placem sapera , bliżej cmentarza. Teren po starej podzielono na
      działki budowlane. Biskup nic z tego nie dostał, zaledwie graniczy z tym terenem.
      Pałac biskupi stoi na miejscu wyburzonej rudery na przeciwko dawnego sklepu ZURT
      prz ul Kościuszki.
      > -czy nadal w parku przydworcowym gnieżdzą się stada gawronów?
      oczywiście i srają siarczyście na potencjalnych spacerowiczów.

      > - jest jeszcze ten tunel cały w białych kafelkach prowadzący na stację kolejki
      > wąskotorowej?

      jest ale niesamowity fetor szczyn znakomicie utrudnia jego zwiedzanie. Kolejka
      wąskotorowa została na dniach przejęta przez samorząd co uchroniło ją przed
      likwidacją fizyczną ( nie kursuje regularnie od lat)

      > - czy stoją jeszcze poniemieckie budynki mieszkalne na rogu dąbrowskiego i
      > mickiewicza?
      Stoją .

      > - czy pod wiaduktem na suwalskiej po deszczu nadal stoi półmetrowa kałuża?

      nie nie stoi i to nawet w ulewy !!! To osiągnięcie nowego ustroju . Za komuny
      stwierdzono że nie ma możliwości odprowadzenia wody i pompowano ją pompami do
      rzeki. W nowym ustroju pewien gość za punkt honoru przyjął ustalić jak to było za
      niemca. I doszedł prawdy ! Woda spływała grawitacyjnie do rzeki . Gość odnalazł
      kanały na terenie PKP, udrożnił je i wzystko działa bezawaryjnie po dziś dzień.
      Kanały były sprawne i tylko zapiaszczone w wyniku braku konserwacji.

      Czy miasteczko umiera ? Tak jak cały region nie jest to miejsce łatwego startu
      młodych ludzi, ale podobnie niestety dzieje się w całym kraju. O pracę trudno.
      Nie powstają nowe miejsca pracy a i te które są to nic pewnego. Nie pomaga w tym
      jednak narzekanie.

      na razie tyle ,do usług, pozdrowionka

      manio

        • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.proxy.aol.com 03.11.01, 07:26
          > łatwo kogoś krytykować jeśli się siedzi kupę czasu zagranicą. ciekawe swoją
          > drogą Adamie jak byś sobie radził siedząc dalej w ełku. ja pocieszam sie tym,
          > że może niedługo też stad emigruję za ocean albo chociaż za zachodnią granicę i
          >
          > zrobię to bez żalu.

          Monika doskonale wiem co znaczy zycie w Polsce. Jak wyjezdzalem z Polski to byla
          zywnosc na kartki i puste sklepy. Nie bylo doslownie nic i trzeba bylo zyc. Ja
          mialem latwiej, bo ze Stanow Mama przysylala mi dolary, a z Niemiec paczki
          krewni. Ale w Pewexie i na czarnym rynku wszystkiego sie nie kupilo. Dochodzilo
          do paradoksow, ze mialo sie wypchany porfel pieniedzmi, a nie mozna bylo kupic
          cos do jedzenia czy np. butow. Wiem teraz macie pelne sklepy, ale nie macie kasy.
          W sumie na jedno wychodzi.

          Ja na pewno jak nie do Stanow to wyemigrowalbym do Niemiec. W Elku nie
          siedzialbym do dzisiaj. Rozumiem Twoje plany i wierze, ze uda sie to rowniez
          czego zycze Tobie bardzo serdecznie.

          Pozdrawiam
          Adam


      • Gość: Adam Re: jezioro wspomnień -czyli 100 pytań do... IP: *.proxy.aol.com 03.11.01, 08:19
        > W centrum zabudowano właściwie ostatnie dziury i nie istnieją praktycznie teren
        > y
        > do inwestowania. Rozpoczęto likwidację budynków o złym stanie technicznym i
        > budowę w ich miejsce nowych ( np. masarnia na rogu Orzeszkowej i Armii Krajowej
        > )
        > Nowe osiedla powstały na obrzeżach - Baranki, Konieczki to niedawno jeszcze
        > podmiejski wioski.
        > > - macie jakieś nowe inwestycje w śródmieściu?
        > Przy stadionie powstała pływalnia miejska o standardzie którego nie powstydziłb
        > y
        > się nawet NY.

        Spotkalem sie z opinia znajomych, ktorzy odwiedzili Elk w te wakacje i
        stwierdzili, ze Centrum miasta jakie bylo takie i jest nadal. Natomiast buduje
        sie w okolicznych wsiach.

        > > -są jakies ścieżki rowerowe?
        > O tym pisała Monika , zagospodarowano lub zagospodarowuje się teren od półwyspu
        >
        > Grali do ujścia rzeki Ełk. Teren sprzątnięto , uporządkowano , wybudowano trasę
        >
        > rowerową. Wzłuz ulicy Pułaskiego ( to ta wzdłuż brzegu jeziora) teren podzielon
        > o
        > na działki , które zabudowywane są łądnymi architektonicznie kamieniczkami z
        > usługami w parterach.

        Dobrze, ze uporzadkowano nabrzeze jeziora i ze przywraca mu sie dawny charakter.

        > > - czy jest jeszcze jednostka wojskowa?
        > nie nie ma śladu, a to dzięki posłance Kobylińskiej , która szczyciła się
        > przyjaźnią Szarego Mietka a jak przyszło co do czego to nawet nie pierdnęła w
        > obronie naszego garnizonu.

        Jednostka w Elku powinna zostac, chociazby ze wzgledu na bliskosc ruskiej i
        granicy.
        Co dzieje sie z obiektami po bylej jednostce wojskowej w Elku? Czy Szpital
        Wojskowy tez zlikwidowano?

        > > -czy coś w końcu zrobili z ruinami więzienia na wyspie?
        > nie i myślę że dobrze. To zbyt cenny teren aby sprzedać go za psi grosz
        > pierwszemu lepszemu nowobogackiemu. Potencjalny inwestor musi mieć nie tylko
        > forsę ale przede wzystkim realny program zagospodarowania. Muzeum , galeria OK
        > ale ktoś musi na to zarabiać. Hotel czy kasyno to pusty śmiech - kto będzie
        > bywalcem , mazurscy bezrobotni ? przecież Adam zawsze wybierze Las Vegas.

        Caly teren wraz z ruinami wiezienia miasto Elk chcialo przekazac za symboliczna
        zlotowke dla jakiegokolwiek inwestora pod hotel czy obiekt rekreacyjny. Widzialem
        to w polskim Teleexpresie w zeszlym roku. Jeszcze pisalem do nich bo blednie
        podali fakty historyczne dotyczace obiektu.
        Jeszcze wladze komunistyczne popelnily blad w 1985 roku z tym obiektem eksmitujac
        stamtad mieszczace sie firmy. Firmy ktore korzystaly z tego obiektu przez 10 lat
        od 1975 do 1985 roku w trakcie uzytkowania remontowaly ten obiekt i dbaly o niego
        ze wzgledu na swoj interes. Dzieki temu przez te 10 lat obiekt trzymal sie i co
        najwazniejsze nie ulegal ruinie. Ale madre wladze miejskie w 1985 roku
        wykwaterowaly te firmy stamtad pod pretekstem tworzenia Muzeum Ziemi Elckiej w
        tym obiekcie. Odkopano nawet fundamenty dawnego Zamku. Okazalo sie jednak, ze w
        kasie miejskiej nie bylo funduszy na zalozenie Muzeum i obiekt ulegal ruinie od
        1985 roku. A przeciez do dzisiaj moglyby miescic sie tam jakies firmy, ktoreby
        obiekt sobie remontowalyby na biezaco.
        Adam ma jeszcze blizej kasyna niz w Las Vegas. Otoz w pobliskim Stanie New Jersey
        znajduje sie miasto hazardu i kasyn gry slynne Atlantic City z kilkunastoma
        komleksami kasyn oddalone od NY zaledwie 3 godziny jazdy samochodem przepieknie
        polozone nad brzegiem oceanu ze wspaniala plaza.

        W jednym budynku moznaby zrobic duze kasyno gry, restauracje, bar a w drugim
        budynku hotel. Oczywiscie wszystko na styl krzyzacki. Tak jak na przyklad w Las
        Vegas i w Atlantic jest Casino Cesar zrobione na styl rzymski, gzie obsluga
        przebrana jest za rzymian i dekoracje z czasow imperium rzymskiego. Albo casino
        Circus w Las Vegas, ktore przypomina wnetrze olbrzymiego cyrku, obsluga przebrana
        za klaunow. Albo w Disneyworld na Florydzie jak bylem zima to jest restauracja
        zrobiona na styl tyrolski, gdzie wnetrze wystrojem przypomina oberze w dawnym
        Tyrolu, obsluga przebrana jest w tyrolskie stroje ludowe, a z glosnikow leci
        muzyka tyrolska i jodlowanie. Ludzie zachodza z ciekawosci do takiego miejsca. W
        Elku w Zamku mozna byloby zrobic cos takiego na wzor krzyzacki. Mielibyscie
        wycieczki z calej Polski.

        > Pomik Kajki ( zwany Pajacem) stoi jak stał. To miejsce nic się nie zmieniło.
        > Park a w zasadzie skwer nosi imię SOLIDARNOŚCI , ale jaki związek taki park.
        Ciekawe czy park o nazwie SLD bylby lepszy?

        > > - czy pod wiaduktem na suwalskiej po deszczu nadal stoi półmetrowa kałuża?

        > nie nie stoi i to nawet w ulewy !!! To osiągnięcie nowego ustroju . Za komuny
        > stwierdzono że nie ma możliwości odprowadzenia wody i pompowano ją pompami do
        > rzeki. W nowym ustroju pewien gość za punkt honoru przyjął ustalić jak to było
        > za
        > niemca. I doszedł prawdy ! Woda spływała grawitacyjnie do rzeki . Gość odnalazł
        >
        > kanały na terenie PKP, udrożnił je i wzystko działa bezawaryjnie po dziś dzień.
        > Kanały były sprawne i tylko zapiaszczone w wyniku braku konserwacji.

        Dobrze, ze chociaz po 90 latach doganiamy cywilizacje niemiecka w kanalizacji.
        Ciekawe, ze Polacy przez 50 lat nie mogli wpasc na taki pomysl z tymi kanalami
        jak Niemcy 90 lat temu i zbudowac nowe. Czyli teraz korzystamy z tego co Niemcy
        zrobili prawie caly wiek temu, bo sami nie moglismy sobie tego zrobic. I to jest
        wlasnie kolejny przyklad jaki dystans dzieli nas od Niemiec, a tym samym od
        Zachodu.

        Pozdrawiam
        Adam
        • Gość: manio Re: jezioro wsień -czyli 100 pytań do...A from USA IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 04.11.01, 00:04

          > Spotkalem sie z opinia znajomych, ktorzy odwiedzili Elk w te wakacje i
          > stwierdzili, ze Centrum miasta jakie bylo takie i jest nadal. Natomiast buduje
          > sie w okolicznych wsiach.

          to zależy co nazywasz centrum i o jakim przedziale czasu mówisz. Skoro byłeś
          ostatnio 13 lat temu to nie mozna powiedzieć że nic sie nie zmieniło


          > Jednostka w Elku powinna zostac, chociazby ze wzgledu na bliskosc ruskiej i
          > granicy.

          Bez przesady nikt dzisiaj nie prowadzi wojen na bagnety a to jedyna broń jaką
          dysponowali ełccy wojacy. Ełcka jednostka była szkoleniowa.

          > Co dzieje sie z obiektami po bylej jednostce wojskowej w Elku? Czy Szpital
          > Wojskowy tez zlikwidowano?

          Obiekty stoja i czekaja na nowego właścieciela. Zarządza nimi Agencja Mienia
          Wojskowego , której zadaniem jest sprzedać je.
          Szpital funkcjonuje, zbudowano nawet nowy duzy budynek przy rzece.

          > Caly teren wraz z ruinami wiezienia miasto Elk chcialo przekazac za symboliczna
          >
          > zlotowke dla jakiegokolwiek inwestora pod hotel czy obiekt rekreacyjny.

          zgoda i taka opcja jest nadal aktualna pod warunkiem że potencjalny inwestor
          będzie w stanie zrealizować inwstycję a nie przejąć teren w celach spekulacyjnych
          A firmy zajmujące ten eksluzywny lokal same się wyniosły . Pamiętam był tam nawet
          ośrodek ZETO (zakład elektronicznych technik obliczeniowych) gdzie panie
          wprowadzały dane na nośnik w postaci kart perforowanych - widziałeś kiedy takie
          cudo techniki radzieckiej ?


          > Elku w Zamku mozna byloby zrobic cos takiego na wzor krzyzacki. Mielibyscie
          > wycieczki z calej Polski.

          Tak, tak pod warunkiem gdyby Polacy jeżdzili na jakiekolwiek krajowe wycieczki a
          nie jeżdżą. Ci których na to stać jeżdżą do ciepłych krajów nie licząc na polską
          loterię pogody nie mówiąc juz tym że pobyt za granicą jest droższy tylko o
          koszty przejazdu .

          > > Pomik Kajki ( zwany Pajacem) stoi jak stał. To miejsce nic się nie zmienił
          > o.
          > > Park a w zasadzie skwer nosi imię SOLIDARNOŚCI , ale jaki związek taki par
          > k.
          > Ciekawe czy park o nazwie SLD bylby lepszy?

          Skoro SLD przy korycie to poczekaj może nowe władze nazwą inny skwer.
          Swoją drogą nazwy ulic i placów winny być ahistoryczne. Podoba mi sie praktyczny
          zmysł NY i nazywanie ulic numerami.

          > > > - czy pod wiaduktem na suwalskiej po deszczu nadal stoi półmetrowa ka
          > łuża?
          >
          > > nie nie stoi i to nawet w ulewy !!! To osiągnięcie nowego ustroju . Za kom
          > uny
          > > stwierdzono że nie ma możliwości odprowadzenia wody i pompowano ją pompami
          > do
          > > rzeki. W nowym ustroju pewien gość za punkt honoru przyjął ustalić jak to
          > było
          > > za
          > > niemca. I doszedł prawdy ! Woda spływała grawitacyjnie do rzeki . Gość odn
          > alazł
          > >
          > > kanały na terenie PKP, udrożnił je i wzystko działa bezawaryjnie po dziś d
          > zień.
          > > Kanały były sprawne i tylko zapiaszczone w wyniku braku konserwacji.
          >
          > Dobrze, ze chociaz po 90 latach doganiamy cywilizacje niemiecka w kanalizacji.
          > Ciekawe, ze Polacy przez 50 lat nie mogli wpasc na taki pomysl z tymi kanalami
          > jak Niemcy 90 lat temu i zbudowac nowe. Czyli teraz korzystamy z tego co Niemcy
          >
          > zrobili prawie caly wiek temu, bo sami nie moglismy sobie tego zrobic. I to jes
          > t
          > wlasnie kolejny przyklad jaki dystans dzieli nas od Niemiec, a tym samym od
          > Zachodu.

          A ty jak zawsze "deutchland, detchland uber alles "
          Komunizm budowany rękami niemieckimi (NRD) był wielokroć gorszy niz ten polski.
          Wiem co piszę bo znam to od podszewki. Niemcy byli bardzo gorliwi w budowie
          socjalizmu , a także we wzajemnym inwigilowaniu się i donoszeniu władzom. Tak
          więc nie wychwalaj niemieckiego geniuszu bo na wszystko należy wziąć poprawke
          jakie szanse normalności dawała komuna a właściwie jakich szans nie dawała.
          Nie dzieli nas zaden dystans oprócz dystansu zamożności. Nie czuje się głupszy
          czy gorzej wykształcony od mojego niemieckiego odpowiednika. Wręcz przeciwnie ,
          posługuje się w pracy najnowszą technologia bo nie ma starej, której żal by było
          wyrzucić. Nie mamy czego doganiać w technice czy kulturze . Twoje uprzedzenia są
          dla mnie obraźliwe co wielokrotnie juz podkreślałem. A różnica zamozności wynika
          z faktu że alinci sprzedali nas sowietom jak sprzedaje się schodzone buty . Kraj
          zniszczony okupacją nie mógł się rozwijać duszony budową socjalizmu i durych
          metod gospodarczych. Jaka to różnica widać było na przykładzie NRD i RFN. Ten sam
          naród a różnice kolosalne. RFN udzielał przy tym NRD daleko idącej pomocy np
          technologicznej i finansowej , której Polska nie tylko była pozbawiona ale często
          narzucano nam "genialne" rozwiązanie radzieckie. To musiało doprowadzić do biedy.
          Rozumiem że masz korzenie niemieckie i stąd Twój sentyment ale ja takich nie mam.
          Niczego nie musze doganiać i niczego odkrywac "u Niemca na strychu".
          Sprawa kanalizacji deszczowej jest dowodem czegoś innego : natychmiast gdy
          zaistniały ku temu warunki znalazł się człowiek , który bez większych problemów
          ustalił trasę i udroznił istniejącą jak się okazało kanalizację. I nie musieli
          wrócić tu Niemcy aby to uruchomic i nauczyć głupich polaczków. Wystarczyło że
          wróciła normalność. I chciałbym abyś tak to widział.



          Pozdrawiam
          manio

          • Gość: Adam Re: jezioro wsień -czyli 100 pytań do... manio IP: *.proxy.aol.com 04.11.01, 02:09
            > > Jednostka w Elku powinna zostac, chociazby ze wzgledu na bliskosc ruskiej
            > i
            > > granicy.
            >
            > Bez przesady nikt dzisiaj nie prowadzi wojen na bagnety a to jedyna broń jaką
            > dysponowali ełccy wojacy. Ełcka jednostka była szkoleniowa.

            Jednostke mozna bylo unowoczesnic i zmienic jej charakter. Zawsze to mniejszy
            koszt niz budowac w innym miejscu nowa jednostke czy baze.
            Mozna miec najwyzsza technologie i dysponowac najnowoczesniejsza bronia a i tak
            bazy wojskowe budowane sa zawsze mozliwie jak najblizej potencjalnego wroga.

            > Obiekty stoja i czekaja na nowego właścieciela. Zarządza nimi Agencja Mienia
            > Wojskowego , której zadaniem jest sprzedać je.
            > Szpital funkcjonuje, zbudowano nawet nowy duzy budynek przy rzece.

            Skoro nie ma jednostki wojskowej to po co miastu szpital wojskowy? Chyba, ze
            zwoza padline z Orzysza i Bemowa.


            > > Ciekawe czy park o nazwie SLD bylby lepszy?
            >
            > Skoro SLD przy korycie to poczekaj może nowe władze nazwą inny skwer.
            > Swoją drogą nazwy ulic i placów winny być ahistoryczne. Podoba mi sie praktyczn
            > y
            > zmysł NY i nazywanie ulic numerami.

            W NY moze 50% ulic zamiast nazw posiada numery. Sa jednak miejsca jak chociazby
            najstarsza czesc Manhattanu tkzw. Lower Manhattan w ktorym zbudowano w latach 70-
            tych blizniaki WTC na ktore dokonano zamachu terrorystycznego gdzie wszystkie
            ulice maja swoje nazwy, a nie numery.

            > A ty jak zawsze "deutchland, detchland uber alles "
            > Komunizm budowany rękami niemieckimi (NRD) był wielokroć gorszy niz ten polski.
            >
            > Wiem co piszę bo znam to od podszewki. Niemcy byli bardzo gorliwi w budowie
            > socjalizmu , a także we wzajemnym inwigilowaniu się i donoszeniu władzom. Tak
            > więc nie wychwalaj niemieckiego geniuszu bo na wszystko należy wziąć poprawke
            > jakie szanse normalności dawała komuna a właściwie jakich szans nie dawała.
            > Nie dzieli nas zaden dystans oprócz dystansu zamożności. Nie czuje się głupszy
            > czy gorzej wykształcony od mojego niemieckiego odpowiednika. Wręcz przeciwnie ,
            >
            > posługuje się w pracy najnowszą technologia bo nie ma starej, której żal by był
            > o
            > wyrzucić. Nie mamy czego doganiać w technice czy kulturze . Twoje uprzedzenia s
            > ą
            > dla mnie obraźliwe co wielokrotnie juz podkreślałem. A różnica zamozności wynik
            > a
            > z faktu że alinci sprzedali nas sowietom jak sprzedaje się schodzone buty . Kra
            > j
            > zniszczony okupacją nie mógł się rozwijać duszony budową socjalizmu i durych
            > metod gospodarczych. Jaka to różnica widać było na przykładzie NRD i RFN. Ten s
            > am
            > naród a różnice kolosalne. RFN udzielał przy tym NRD daleko idącej pomocy np
            > technologicznej i finansowej , której Polska nie tylko była pozbawiona ale częs
            > to
            > narzucano nam "genialne" rozwiązanie radzieckie. To musiało doprowadzić do bied
            > y.
            > Rozumiem że masz korzenie niemieckie i stąd Twój sentyment ale ja takich nie ma
            > m.
            > Niczego nie musze doganiać i niczego odkrywac "u Niemca na strychu".
            > Sprawa kanalizacji deszczowej jest dowodem czegoś innego : natychmiast gdy
            > zaistniały ku temu warunki znalazł się człowiek , który bez większych problemów
            >
            > ustalił trasę i udroznił istniejącą jak się okazało kanalizację. I nie musieli
            > wrócić tu Niemcy aby to uruchomic i nauczyć głupich polaczków. Wystarczyło że
            > wróciła normalność. I chciałbym abyś tak to widział.

            Przede wszystkim NRD to nie bylo panstwo tylko sowiecka kolonia. A ludzie
            zamienieni w stado poslusznych klakierow. Bolesne jest to, ze wiekszosc Niemcow w
            bylej NRD dala sie zastraszyc i wybrala kolaboracje z marionetkowym rzadem
            bedacym na uslugach ZSRR. A ten nie tylko chamowal rozwoj niezaleznej mysli, ale
            i wszelka incjatywe. ZSRR chcialo, zeby NRD bylo poddanczym, zacofanym panstwem i
            wszystko tam chamowalo.
            Ale przeciez dyskutowalismy o Elku manio a nie bylej NRD?

            Nigdy nie twierdzilem, Deutschland, Deutschland uber alles. Pojawila sie sprawa
            kanalow, ktore odprowadzaly wode spod tunelu na Suwalskiej. Sam przyznasz, ze
            Polacy przez tyle lat nie potrafili wpasc na proste rozwiazanie na ktore Niemcy
            wpadli juz 90 lat temu. Albo sprawa kanalizacji osiedla Grunwaldzkiego za
            jeziorem. Polakom w zalozeniu kanalizacji i gazu w koncu XX wieku przeszkadzalo
            jezioro. Niemcom nie przeszkadzalo jezioro zalozyc kanalizacje i gaz w budynkach
            przy ulicy Zamkowej i wiezieniu na poczatku lat 20-tych ubieglego wieku. Zamiast
            kanalizacji jeszcze teraz w XXI wieku na osiedlu Grunwaldzkim sa szamba za
            domami, gaz z butli i woda z pompy doprowadzana prowizorycznym hydroforem do
            domow. Widzisz, a oni Niemcy juz w latach 20-tych potrafili zalozyc kanalizacje i
            gaz na Zamkowej oraz podlaczyc sie do miejskich wodociagow. Sam widzisz kto tutaj
            byl do tylu.
            Przy ocenie tych spraw nie posluguje sie sentymentem do korzeni niemieckich.
            Zebym czul sentyment do swoich korzeni to nie mieszkalbym w NY lecz w Niemczech.
            Probuje obiektywnie ocenic niektore sprawy.
            Polacy nie sa gorsi od Niemcow lecz biedniejsi i mniej pomyslowi. Stad wynika
            pewien dystans w rozwoju technicznym.

            Pozdrawiam
            Adam
            • Gość: manio Re: jezioro wsień -czyli 100 pytań do... manio IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 04.11.01, 16:48
              Zupełnie nie znasz Niemców. I nie mów mi o ich pomysłowości bo budzi to pusty
              smiech. Pracowałem w Niemczech ( nie, nie jako fizol) i dość dobrze znam ich
              mentalność. Oni we krwi mają zakodowany brak pomysłowości i poruszanie się
              utartymi wcześniej ustalonymi szlakami. Tak samo jak i wśród Polaków są wśród
              nich lenie i głupcy , te cechy nie omijaja żadnej nacji.
              Z uporem maniaka czepiasz się spraw o których nie masz zielonego pojęcia. nie
              ma i nie było żadnych przeszkód w doprowadzeniu gazu czy kanalizacji do osiedla
              Grunwaldzkiego poza jedną : forsa. Rachunek ekonomiczny obowiązuje i teraz.
              Gazu na tym osiedlu nie będzie nigdy bo nie ma to żadnego uzasadnienia
              ekonomicznego ( przynajmniej zanim nie będzie gazu ziemnego) i nic nie zmusi
              Gazowni do budowania rurociągu jeśli przychody ze sprzedaży gazu nie pokryja w
              uzasadnionym czasie poniesionych nakładów. Czy tak jest wzędzie ? Oczywiście że
              nie , ale na wyjątki od tej regułu stać bogatszych od nas. Kanalizacja pewnie
              niezadługo powstanie lecz z przyczyn pozaekonomicznych - wymusza to ekologia.
              Masz bardzo trudną osobowość , nie potrafisz przyznać się do nieprecyzyjnego
              nazywania spraw ( żeby nie powiedzieć bredni) i koniecznie musi być na Twoje.
              Dobra niech tak będzie - wszyscy wartościowi i zaradni wyjechali z Mazur w 45
              lub nieco później do USA. A tu pozostali tacy co to nawet dziurki w śniegu nie
              potrafią wysikać. I żyj szczęśliwy w tym przekonaniu. Przypominasz
              tu "doradców" amerykańskch , którzy najechali nasz kraj na początku lat 90-
              tych. Ich porady nie były warte funta kłaków , ale jak przewracali oczami ,
              jakie mądre miny robili ! Odjechali pozostawiając opracowania nie warte papieru
              na którym je napisano. Ale kasę zgarnęli.
              Na szczęście jesteś w mniejszości. Doradzaj Ameryce.
              No i oczywiście nie obrażaj się.

              manio

              • Gość: Adam Re: jezioro wsień -czyli 100 pytań do... manio IP: *.proxy.aol.com 05.11.01, 07:53
                > Zupełnie nie znasz Niemców. I nie mów mi o ich pomysłowości bo budzi to pusty
                > smiech. Pracowałem w Niemczech ( nie, nie jako fizol) i dość dobrze znam ich
                > mentalność. Oni we krwi mają zakodowany brak pomysłowości i poruszanie się
                > utartymi wcześniej ustalonymi szlakami. Tak samo jak i wśród Polaków są wśród
                > nich lenie i głupcy , te cechy nie omijaja żadnej nacji.

                To tak jak Tobie ktos powiedzialby, ze nie znasz Polakow. Znam Niemcow dobrze i w
                Niemczech bywam co roku podczas gdy w Polsce nie bylem od 13 lat. Zgadzam sie z
                Toba, ze tak jak w kazdym narodzie rowniez i wsrod Niemcow sa lenie, glupcy,
                pijacy, oszusci i innej masci menele. Jednak wiekszosc Niemcow jest inna i bez
                ich pomyslowosci ich kraj, gospodarka i technika nie stalaby na tak wysokim
                poziomie.

                > Z uporem maniaka czepiasz się spraw o których nie masz zielonego pojęcia. nie
                > ma i nie było żadnych przeszkód w doprowadzeniu gazu czy kanalizacji do osiedla
                >
                > Grunwaldzkiego poza jedną : forsa. Rachunek ekonomiczny obowiązuje i teraz.
                > Gazu na tym osiedlu nie będzie nigdy bo nie ma to żadnego uzasadnienia
                > ekonomicznego ( przynajmniej zanim nie będzie gazu ziemnego) i nic nie zmusi
                > Gazowni do budowania rurociągu jeśli przychody ze sprzedaży gazu nie pokryja w
                > uzasadnionym czasie poniesionych nakładów. Czy tak jest wzędzie ? Oczywiście że
                >
                > nie , ale na wyjątki od tej regułu stać bogatszych od nas. Kanalizacja pewnie
                > niezadługo powstanie lecz z przyczyn pozaekonomicznych - wymusza to ekologia.

                Bez wzgledu na to czy chodzi o rachunek ekonomiczny czy brak rozwiazan
                technicznych, ale budowanie w XXI wieku domow bez kanalizacji, gazu, i z
                prowizorycznym dostepem wody to wielka kompromitacja dla miasta i panstwa. I
                tylko maniak moze twierdzic, ze to jest normalne podczas gdy 90 lat temu domy
                budowane na tym terenie byly wyposazone w te rzeczy. Czyzby Elk 90 lat temu po
                pierwszej wojnie swiatowej byl bogatszy niz teraz?

                > Masz bardzo trudną osobowość , nie potrafisz przyznać się do nieprecyzyjnego
                > nazywania spraw ( żeby nie powiedzieć bredni) i koniecznie musi być na Twoje.

                Powiedz komus poza Elkiem, ze dzisiaj buduje sie domy bez gazu, kanalizacji i z
                prowizorka na wode. To ktos powie, ze mowisz brednie, albo wygrasz konkurs na
                humor tygodnia.

                > Dobra niech tak będzie - wszyscy wartościowi i zaradni wyjechali z Mazur w 45
                > lub nieco później do USA. A tu pozostali tacy co to nawet dziurki w śniegu nie
                > potrafią wysikać. I żyj szczęśliwy w tym przekonaniu. Przypominasz
                > tu "doradców" amerykańskch , którzy najechali nasz kraj na początku lat 90-
                > tych. Ich porady nie były warte funta kłaków , ale jak przewracali oczami ,
                > jakie mądre miny robili ! Odjechali pozostawiając opracowania nie warte papieru
                >
                > na którym je napisano. Ale kasę zgarnęli.
                > Na szczęście jesteś w mniejszości. Doradzaj Ameryce.
                > No i oczywiście nie obrażaj się.

                Po wojnie na Mazury wsrod ludnosci naplywowej trafilo troche madrych ludzi.
                Niestety nie byli dopuszczani do glosu. Miastem rzadzili karierowicze i
                kombinatorzy dbajacy tylko o siebie. Jak wladze mogly dopuscic do zgnojenia
                jeziora elckiego i zniszczenia niektorych budynkow.

                Amerykanscy doradcy pozostawili dobre plany. Tylko nie uwzglednili w nich widac
                braku srodkow na ich realizacje oraz mentalnosci ludzi. Nie zamierzam bawic sie w
                doradce. Wy jestescie na miejscu i wiecie co dla Was najlepsze. Nie ulegajcie
                psychozie, ze nic nie bedziecie robic bo nie ma funduszy. Fundusze i srodki
                trzeba zdobyc.

                Adam

                • Gość: manio Re: jezioro wsień -czyli 100 pytań do... Adama IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 09:40

                  > To tak jak Tobie ktos powiedzialby, ze nie znasz Polakow. Znam Niemcow dobrze i
                  > w
                  > Niemczech bywam co roku podczas gdy w Polsce nie bylem od 13 lat. Zgadzam sie z
                  >
                  > Toba, ze tak jak w kazdym narodzie rowniez i wsrod Niemcow sa lenie, glupcy,
                  > pijacy, oszusci i innej masci menele. Jednak wiekszosc Niemcow jest inna i bez
                  > ich pomyslowosci ich kraj, gospodarka i technika nie stalaby na tak wysokim
                  > poziomie.

                  Nieporozumienie. Mówimy o czymś zupełnie innym. Ty bywasz gosciem , ja żyłem z
                  nimi i pracwałem. I nie chodzi mi o pomsłowość w zagospodarowaniu kraju czy
                  biznesie. Chodzi mi raczej o taka zwykła ludzką cechę . Łatwo budować przy pełnym
                  portfelu i wybierać najlepsze rozwiązania. Lecz nawet w tak bogatym kraju uważnie
                  wydaje się każdego feniga.

                  > Bez wzgledu na to czy chodzi o rachunek ekonomiczny czy brak rozwiazan
                  > technicznych, ale budowanie w XXI wieku domow bez kanalizacji, gazu, i z
                  > prowizorycznym dostepem wody to wielka kompromitacja dla miasta i panstwa. I
                  > tylko maniak moze twierdzic, ze to jest normalne podczas gdy 90 lat temu domy
                  > budowane na tym terenie byly wyposazone w te rzeczy. Czyzby Elk 90 lat temu po
                  > pierwszej wojnie swiatowej byl bogatszy niz teraz?

                  Zgoda ale poprzednio pisałeś że wynika to z braku umiejetności czy wiedzy a nie z
                  głupoty decydentów. Teraz doszliśmy do porozumienia.

                  > >
                  >
                  > Amerykanscy doradcy pozostawili dobre plany. Tylko nie uwzglednili w nich widac

                  > braku srodkow na ich realizacje oraz mentalnosci ludzi.

                  Nie tym razem niestety nie masz racji. To nie przyjeżdżali ludzie będący w stanie
                  cokolwiek doradzić i nie chodzi o finanse. Po prostu to byli picerzy , którzy
                  powtarzali komunały zasłyszane od innych. I trudno im się dziwić - żyją w
                  zupełnie innym świecie spodziewali się kompletnego badziewia a jest dużo lepiej
                  niz się spodziewali . Ale tak często wygądała pomoc merytoryczna zachodu . Planów
                  żadnych nie zostawili raczej liczyli na zlecenie im kolejnych analiz które bez
                  problemu wykona każdy polski inżynier , ale juz nie za darowane granty lecz za
                  nasze pieniądze. To juz na szczęście przeszłość i nawet decydenci dojrzali do
                  realnej oceny kompetencji.


                  Nie zamierzam bawic sie
                  > w
                  > doradce. Wy jestescie na miejscu i wiecie co dla Was najlepsze. Nie ulegajcie
                  > psychozie, ze nic nie bedziecie robic bo nie ma funduszy. Fundusze i srodki
                  > trzeba zdobyc.

                  Coraz częściej moge się z Tobą zgodzić , to dziwne ale dobre. Nie ulegamy
                  psychozie , może za rzadko okazujemy optymizm. To chyba nasza wada i tu
                  przydałoby sie troche amerykańskiego podejścia do życia. A poczytaj post asiia ,
                  subiektywny ( bo jest byłą mieszkanką) ale jednocześnie pisany z pewnego dystansu.

                  zapraszam do Ełku, nie będziesz rozczarowany

                  manio.


                  • Gość: Adam Re: jezioro wsień -czyli 100 pytań do... manio IP: *.proxy.aol.com 06.11.01, 08:17
                    > Nieporozumienie. Mówimy o czymś zupełnie innym. Ty bywasz gosciem , ja żyłem z
                    > nimi i pracwałem. I nie chodzi mi o pomsłowość w zagospodarowaniu kraju czy
                    > biznesie. Chodzi mi raczej o taka zwykła ludzką cechę . Łatwo budować przy pełn
                    > ym
                    > portfelu i wybierać najlepsze rozwiązania. Lecz nawet w tak bogatym kraju uważn
                    > ie
                    > wydaje się każdego feniga.

                    Mam pewne zwiazki z Niemcami nie tylko jako gosc. Tam zyli, pracowali i umarli
                    moji Dziadkowie. Tam zyje teraz moj ojciec, krewni, znajomi.
                    W Niemczech tez panstwo w jednych sprawach oglada kazdego feniga, a w innych
                    lekka reka wywala miliardy marek. Ile tam ruskich najechalo na fikcyjne papiery
                    podajac sie za Niemcow, ktorzy siedza biora zasilki i kradna wszystko co sie da.
                    A ile Turkow, Kurdow, Cyganow, roznych Azjatow.

                    > Coraz częściej moge się z Tobą zgodzić , to dziwne ale dobre. Nie ulegamy
                    > psychozie , może za rzadko okazujemy optymizm. To chyba nasza wada i tu
                    > przydałoby sie troche amerykańskiego podejścia do życia. A poczytaj post asiia
                    > ,
                    > subiektywny ( bo jest byłą mieszkanką) ale jednocześnie pisany z pewnego dystan
                    > su.

                    Asila stara sie dostrzec w Elku pozytywne rzeczy, a nie tylko to co najgorsze. I
                    to jest dobre. Polacy sa zazwyczaj pesymistami i wszystko biora tragicznie.
                    Trzeba troche odwazniej spojrzec w przyszlosc i nie poddawac sie.
                    >
                    > zapraszam do Ełku, nie będziesz rozczarowany

                    Dziekuje za zaproszenie. Do Elku przyjade w przyszlym roku na wakacje. Mam
                    nadzieje, ze nie bede rozczarowany. Przy okazji spotkamy sie moze w Elku na
                    lodach w Hortexie albo przy drinku i porozmawiamy o naszym miescie.

                    Pozdrawiam
                    Adam
                    • Gość: manio Re: jezioro wsień -czyli 100 pytań do... manio IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 06.11.01, 11:22
                      > Dziekuje za zaproszenie. Do Elku przyjade w przyszlym roku na wakacje. Mam
                      > nadzieje, ze nie bede rozczarowany. Przy okazji spotkamy sie moze w Elku na
                      > lodach w Hortexie albo przy drinku i porozmawiamy o naszym miescie.

                      OK, OK ale wiekszą atrakcją powinno być spotkanie w plenerze , nad jeziorem, przy
                      ognisku i gitarze . Tak jest bardziej kameralnie , a knajpy sa wszędzie takie
                      same.

                      pozdrawiam manio

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka