Dodaj do ulubionych

Gdzie lepiej rodzić- Ełk czy Olecko?

17.11.07, 15:33
Witam. Mam takie pytanko. otóż za kilka miesięcy spodziewam się dziecka i
zastanawiam się, w którym szpitalu rodzić w ełku czy w olecku. Widziałam już
opinie na tym forum niektórych pań, jednak są to doświadczenia sprzed kilku
lat. Chciałabym się dowiedzieć, czy coś się zmieniło, bo opinie o ełku nie
były zbyt przychylne. Dodam, że jestem pod opieką lekarza, który niestety nie
ma podpisanej umowy z ełckim szpitalem i m,in. dlatego obawiam się, że będę
tam z tego względu gorzej traktowana (takie opinie słyszałam- nie wiem czy są
prawdą. Proszę o podzielenie się opinią zarówno mamy, które rodziły w ełku jak
tez te, które rodziły w olecku.
Edytor zaawansowany
  • sneerr 20.11.07, 22:48
    Domyslam sie, ze chodzisz do Kucharczuka, obieca ci duzo lecz ...
    W Olecku nie ma neonatologa, wiec, jak nie daj boze cos sie zacznie
    dziac z dzieckiem, nie ma kto mu pomóc, a pediatra co najwyzej wysle
    do Suwalk, a tam juz po godzinie ktos sie nim zajmie. Ty wiesz gdzie
    rodzic, a pytasz tylko tak, zeby sie upewnic, lecz przemysl to
    jeszcze raz, najwazniejsze jest te kilkanascie minut, po godzinie
    czasem nie ma co robic.
  • fanka_26 21.11.07, 21:33
    Czytałam na forum o lekarzach w ełku bo chciałam sobie jakiegoś
    wybraći szczerze powiem,że nie mam pojęcia do kogo iść. Mieszkam w
    ełku od niedawna a olanuje ciąże więc wypadało by wybrać ginkologa.
    Na dzień dobry trafiłam -z tego wiem taraz- do najgorszego lekarza -
    dr Puciłowska czy jakoś jej tam. Szczerze to miałam iść do
    Kucharczuka, ale teraz widze że on w Olecku w szpitalu jest, a ja
    jakbym miałarodzić w Olecku to wolę pojechać tam skąd przyjechałam.
    Napiszcie mi nazwisko lekarza,który dobrze się mną zajmie i który
    pracuje w ełckim szpitalu.
    Z góry dziękuję
  • mama.2008 23.11.07, 19:58
    no właśnie to nie tak, że wiem, gdzie chcę rodzić. gdybym się zdecydowała to nie
    prosiłabym o opinię. Dokładnie tak jak piszesz, chodzę do kucharczuka- jak na
    razie nic mi nie obiecał ;) gdy zapytałam o poród powiedział, że jeszcze za
    wcześnie, żeby o tym mówić. To co napisałam, słyszałam od różnych kobiet, ale
    wiadomo co człowiek to opinia. Jestem panikarą i strasznie się boję porodu-
    wiem, że to na pewno nic przyjemnego, a jeszcze jak ktoś będzie się nade mną
    wydzierał, albo robił łaskę że do mnie podejdzie, bo mam nie tego lekarza co
    trzeba, to chyba się załamę ;)PO prostu nie chciałabym być traktowana jak
    pacjentka drugiej kategorii- wiem, że nigdzie nikt nie będzie się nade mną
    rozczulał, ale chodzi o zwykłe ludzkie traktowanie i o to właśnie m.in.pytam. A
    co do kUcharczuka, to osobiście jak na razie jestem z niego zadowolona, poświęca
    każdej pacjentce dużo czasu, wszystko wytłumaczy i w ogóle, no właśnie jest
    tylko ten problem, że nie pracuje w naszym szpitalu. wtedy byłoby po sprawie. A
    co do pani Puciłowskiej, o której piszecie, to nie znam osobiście, ale również
    słyszałam niezbyt dobre opinie.
  • ulae 26.11.07, 23:28
    Mama 2008, jezeli nie masz ciazy zagrozonej i dzidzia rozwija sie w
    dobrze, to wybierz Olecko. I tu nie chodzi o dr Kucharczuka, tylko o
    to, ze dziwnym przypadkiem nasz szpital to dla mnie i mojej rodziny
    jakas porazka.Ja osobiscie rodzilam w wojewodzkim w Olsztynie, za
    namowa i dzieki pomocy Dr Kucharczuka, (ciaza wysokiego ryzyka)i
    moja siostra tez, bo w Elku 2tyg po terminie 5 razy wywolywali jej
    porod i nie byli w stanie podjac jakiejkolwiej decyzji, wiec kazalam
    jej pakowac manele i jechac do Olsztyna i tam urodzila zdrowego
    synka. A co do Dr Kucharczuka, to dziwia mnie opinie kobiet, ktore
    twierdza, ze obiecuje i nic nie robi, w moim wypadku jest jedynym w
    Elku ginekologiem-poloznikiem z pasja, dobrym sprzetem w gabinecie i
    ciagle szkolacym sie w zakresie nowoczesnej technologii
    ginekologicznej, poz tym wszystko co mi "obiecal" to slowa
    dotrzymal. Otoz drogie panie, lekarz moze zasugerowac,podpowiedziec
    ale na sile nikt wam nie kaze chodzic do niego. Bo tyle ile ludzi na
    swiecie tyle gustow i opinii, odmiennych przypadkow.
  • mama.2008 28.11.07, 22:17
    Serdecznie dziękuję za opinię. Moja ciąża nie jest zagrożona, a przynajmniej na
    tym etapie nic o tym nie wiem. martwi mnie jednak ( jeśli chodzi o to olecko),
    że jak to ktoś wyżej napisał nie ma tam odpowiedniego lekarza, gdyby jednak coś
    poszło nie tak. Chociaż osobiście tego nie sprawdziłam, opieram się tylko na
    opinii jednej z osób powyżej. Tak planuję, że przy kolejnej wizycie zapytam
    lekarza o wszystko co dotyczy tego szpitala i zobaczę co mi powie i doradzi.MOje
    odczucia są podobne jak Twoje- jak do tej pory nie ma temu panu nic do
    zarzucenia, Bardzo dziękuję o opinię i proszę również inne mamy o więcej.
  • ulae 29.11.07, 22:58
    O ile wiem to w Elku tez nie ma neonatologow, dlatego jezdzilan do
    Olsztyna. A tak dla wyjasnienia to neonatolog jest specjalista, tory
    zajmuje sie badaniem dzidzi jeszcze w brzuch mamy. Pozdrawiam.
    Spytaj Dr, porozmawiaj, powiedz mu jakie sa twoje obawy, moze Ci cos
    doradzi.
  • szer_lok 30.12.07, 19:16
    Mój syn urodził się w Olecku, ale było to 7 lat, temu. Muszę
    przyznać że byłem przy porodzie i wszystko było w porządku, bez
    żadnych komplikacji. Trochą czasu już minęło, ale myślę że jeśli się
    zmieniło to myślę że na lepsze.
    Do porodu podeszli bardzo fachowo. Pozdrawiam.
  • viki1976 02.12.07, 16:03
    hej:-) mieszkałam w Ełku parę lat...wtedy sześć moich koleżanek urodziło w
    szpitalu na Barankch - w tym jedna miała ciążę zagrożoną a po roku znowu zaszła
    w ciążę i urodziła normalnie tym razem bez cesarki. Na pozostałe pięć porodów
    trzy były przez cesarkę dwa siłami natury. Odwiedzałam dziewczyny i szpital był
    super, nawet teraz w porównaniu z warszawskimi szpitalami. Moją dr w Ełku była
    Puciłowska przesympatyczna ginekolog, ale powiedziała mi że nigdy nie zajdę w
    ciążę bo mam podkurczoną macicę...Zrobiło mi się wtedy tak jakoś wyjątkowo
    niezręcznie... Aktualnie jestem w 23 tygodniu ciąży i urodzę synka Kubusia:-)
    Szukam szpitala dla siebie z tym że mieszkam znowu u siebie w Warszawie:-)Muszę
    przyznać, że tutaj jest dopiero bałagan, ale nie warto o tym co dzieje się w
    warszawskiej służbie zdrowia pisać...
    Polecam Wam przyszłe Mamy stronę fundacji Rodzić po ludzku z Warszawy której
    misją jest podniesienie komfortu i pomoc dla rodzących kobiet we wszystkich
    szpitalach w Polsce, zgodnie z rozpoczętą kilka lat temu kampanią. Mam od nich
    informator Rodzić po ludzku 2006/2007 ze szpitalami ginekologicznymi i opiniami
    naprawdę polecam Wam, ełcki mam dosyć niezłe. Tą książeczkę możecie zamówić
    przez net od nich i jest gratis.
    I tak jak Wy mam wiele wątpliwości chociaż mam super lekarza prowadzącego moją
    ciążę, to porodu też się bardzo boję...
  • freeman8 02.12.07, 16:31
    Viki! A o ślubie nam nie pochwaliłaś się na forum!
    Kiedy to było? On z Ełku?
  • luego 03.12.07, 09:10
    Freeman, Twoje pytanie jest z gatunku tych, ktore moga wywolac
    poploch... :)
    --
    Pienso luego existo :)
  • ralston 03.12.07, 10:19

    I wypłoszył... ?
  • luego 03.12.07, 10:34
    No wlasnie czekamy. Pozyjemy, zobaczymy... :)
    --
    Pienso luego existo :)
  • viki1976 11.12.07, 11:48
    Jako kobieta nowowczesna (i już po jednym rozwodzie,.,.,.) nie
    planuję ślubu... Tatuś mojego synka mieszka w Warszawie ale
    pochodzi z kujawsko-pomorskiego. Nie jest to już taka wielka miłość
    jak ta z Ełku... Nie mamy na wszystko wpływu, a im jestem starsza
    i "większa" tym bardziej widzę, że najwspanialsze i najszczęśliwsze
    życie ma się będąc dzieckiem:-) Pozdrawiam ...
  • mobb 12.12.07, 23:16
    wow!
    Viki, jestem pod wrazeniem...
  • luego 13.12.07, 08:51
    Ja chyba tez... :)))
    --
    Pienso luego existo :)
  • alma58 13.01.08, 21:23
    hej
    zdecydowalas sie na któryś szpital?


  • gerita 15.01.08, 16:42
    Ja rodziłam stosunkowo niedawno (styczeń 2007) w Ełku. Też miałam
    dylemat, bo sprowadziłam się z Warszawy i nie miałam bladego pojęcia
    o tutejszych lekarzach. Chodziłam do dr Rutkowskiej i mogę ją
    polecić. Poród był super,bo przede wszystkim była fajna atmosfera.
    Miła położna, z którą można było pożartować, sympatyczny ordynator,
    sam szpital estetyczny, 2 osoby na sali na oddziale. Opieka po
    porodzie też niczego sobie, tylko posiłki malutkie, a ja umierałam z
    głodu:) Mąż był ze mną przez większość porodu, było intymnie i
    naprawdę mogę polecić z ręką na sercu Ełk. Irytująca była jedynie p.
    pediatra jakoś na Ch, która wszystkich rodziców z góry uważała za
    skretyniałych imbecyli. Generalnie bałam się jak cholera, a okazało
    się,że niepotrzebnie. O Olecku z kolei słyszałam parę
    nieprzychylnych opinii, także ja polecałabym jednak Ełk.
  • jasiek-2007 23.01.08, 21:29
    ja rodziłam w olecku choć mieszkam od niedawna w suwałkach i szpital miałam pod
    nosem.Polecam olecko jest super i bardzo miła obsługa nie spodziewałam sie
    tego.Poród był ciężki i zakończył sie cc urodziłam zdrowiutkiego synka po około
    15 godzinach w wielkich bólach,położne super pielęgniarki też .Warunki dobre a
    nawet bardzo dobre na porodówce jak i po porodzie.A do gina chodziłam w
    suwałkach Sztejtera w olecku też przyjmuje.Mąż był ze mną prawie do końca porodu
    ( cc )i potem też do póżna siedział z nami.Mały nie umiał ssać i żeby nie pomoc
    pielęgniarek to pewnie bym go nie karmila piersią.Jakbym rodziła jeszcze raz to
    wybrałabym olecko.
    --
    Jaś 16-08-2007 mój suwaczek

    <script type="text/javascript"
    src="http://fotoforum.gazeta.pl/zajawka.xjs?id=1566834035&a=jasiek-2007&tag=&showTitle=1&count=5&defaultStyles=1">
    </script>
  • cheri-bibi 21.03.08, 15:32
    gerita, a w jakiej pozycji rodziłaś i czy szybko pozwolono Ci
    spróbować nakaramić dziecko piersią? Napisz jeszcze czy miałaś
    nacięcie krocza i jakimi szwami odbyło się szycie (rozpuszczalnymi?)
    i czy pod znieczuleniem miejscowym? Fajnie by było gdybyś coś więcej
    napisała, bo masz SWOJE odczucia a nie koleżanek, ciotek itp... a
    poza tym całkiem aktualne bo Z 2007...
  • luego 25.03.08, 10:30
    O rany... Czy to aby nie nadaje sie na priv, albo na zupelnie inne
    forum? Lubicie na publicznym, miejskim forum wymieniac sie tak
    intymnymi szczegolami? Zgroza.
    --
    Ogłaszam wszem i wobec
    Nie ma mnie dla ludzkości
  • mobb 25.03.08, 11:52
    luego, zupełnie Cię nie rozumiem, chyba nigdy nie rodziłaś i nie
    czujesz tego problemu.
    ja rodziłam w zeszłym roku w grajewie i nie polecam.
    Kazali mi rodzić w pozycji na jeża, a krocze rozcięli mi aż po samą
    szyję. Fakt że w znieczuleniu podpajęczynówkowym, więc nie czułam
    jak się lekarzowi ręka ze skalpelem obslizgła po skórze.
    Zszyli mnie niciami ocynkowanymi i trochę teraz mnie uwierają jak
    się schylam.
    sprzęt mieli dobry, szef na skórze nie wygląda źle po mieli maszynę
    overlocka.
    dziecka mi nie dali zaraz pokarmic bo lekarz, który zszywał byl
    kroótkowidzem i trzymal głowę blisko ciala a zajęło mu to całe wieki
    z macierzynskim pozdrowieniem,
    mobb
  • gerita 29.03.08, 19:25
    Wiesz cherri, szczerze mówiąc to wolałabym odpowiedzieć Ci na
    wszystkie pytania na priva albo na jakimś forum tematycznym, bo to
    może być dłuuuga opowieść:) Chciałam wysłać wiadomość na
    gazetowy,ale coś tam z pocztą zmienili,a nie mam czasu, ochoty ani
    potrzeby bawić się w zmiany ustawień. Toteż może podaj jakiegoś
    maila, na którego wyślę odpowiedzieć - szczegółową i wyczerpującą,
    hi,hi.
  • cheri-bibi 30.03.08, 13:24
    Gerita, moj mail to cheri-bibi@o2.pl, ale też jest forum poświęcone
    tej tematyce, gdzie nikt nie opisał ani Ełku, ani olecka...
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=588
  • cheri-bibi 31.03.08, 14:32
    widziałam te opisy, zobacz, ze jeden jest z roku 2003, dwa z 2004 i
    dwa z 2006 - czyli prawie sprzed dwóch lat...
  • mamaelk 05.03.09, 11:10
    Witam!
    Jestem mamą trzy letniej dziewczynki(rodzilam siłami natury w Ełku2006r)i
    obecnie spodziewam sie drugiego dziecka termin mam na kwiecień.Jestem juz
    zdecydowana rodzic w Olecku,do Ełku siła mnie nie zaciągnął:/Ale chciałabym
    odnowic wątek i zasięgnąc jeszcze Waszej opini.
    Co do Ełku poród byl bardzo cięzki,córka urodziła sie po 15 godzinach bez wód
    płodowych,odrazu mi ja zabrano poniewaz sama nie oddychała,wody odeszły mi
    wczesnie rano,a kroplówke z oksytocyna podano mi dopiero 45 minu przed
    urodzeniem corki(zamiast wczesniej)To bylo 15 godzin najgorszych w moim
    zyciu,koszmar poprostu,gdyby nie mąż(rodZiliśmy razem)nie wiem jak bym to
    wytrzymała:(Przez sale ciagle przechodzily a to salowe,a to pielęgniarki,a to
    połozne itd.Mialm naciete krocze,szyta bylam zanim jeszcze znieczulenie
    miejscowe nie zadziałało(ból ogromny),nie sprawdzono mi łożyska i dmniu wypisu
    mialam jeszcze czyszczenie.Opieka po porodzie tez pozostawia wiele do
    życzenia.Obchody poranne z cala gwardia młodych lekarzy:(Wtedy nawet nie
    wiedzialm ze moge sie na to nie godzić,teraz juz bym nie pozwoliła na to:(
    Ogólnie poród w Ełku byl koszmarem,nie polecam tej porodówki!Teraz zamiezam
    rodzic w olecku ze wzgedu na znieczulenie głownie,ale mam tez nadzieje ze opieka
    bedzie okey.

    Podzielcie sie swoimi opiniami,na temat porodu.jesli macie porównanie Olecko-Ełk
    bardzo prosze o opinie!

    Pozdrawiam!
  • ja_anonim 05.03.09, 22:30
    wiesz co? w olecku owszem mają znieczulenie ale z tego co slyszałam
    słabszą opiekę nad noworodkiem w razie powikłań. ogólnie ja mam zal
    ogromny do personelu elckiego szpitala, bo gdyby nie ich partackie
    poczynania mialabym piekny porod. wogole rodzace sa traktowane
    troche jak durne gesi, ktore nie maja zadnej wiedzy o porodzie. na
    zasadzie przychodza i sa pod nasza kontrola. Owszem, moze ta wiedza
    nie jest taka rozlegla jak poloznych i lekarzy ale dzisiaj kobiety
    wiedza bardzo duzo o przebiegu porodu, mozliwych dzialaniach
    personelu itp. Personel o niczym absolutnie nie informuje, ani o
    postepach porodu ani o wykonywanych czynnosciach... na oksytocynie
    oszczedzaja chyba, ale z kolei plusem tez jest to ze nie podaja jej
    standardowo wszystkim jak leci(bo porod mozna przyspieszyc tez
    masazem na przyklad czy przebiciem pecherza zawsze to ciut tylko
    lepsze niz oxy). naciecie to rutyna NIESTETY, te kobiety chyba nie
    slyszaly nawet o ochronie krocza, albo nie chca slyszec, bo wiadomo
    trrrach i szybciej mozna posprzatac po rodzacej. w dodatku nie
    wiedza kiedy nacinac bo tna jak leci nie patrzac czy skorcz czy nie,
    a jeszcze zle i krzywa zszywaja (szok nie? w dzisiejszych
    czasach...) w dodatku jak baleron bo za mocno, gdy szwy sie sciagną
    to dopiero jest jazda bez trzymanki. bol porodowy to przy tym
    pierdniecie. wogole mam wrazenie, ze poloznym ciezko sie przestawic
    na XXI wiek i troche dostosowac do dzisiejszych realiow.
    slyszalam ze zrodla ze "w pozycjach spionizowanych rodzic to jak
    murzynka w dzungli" - tylko chyba przed takim stwierdzeniem
    przydaloby sie zastanowic czemu ta murzynka rodzi metoda
    wypraktykowaną od pokoleń co? czy gdyby bezpieczniej i latwiej
    byloby rodzic na leżąco to nie rodziłaby leżąc na ziemi na palmowym
    liściu :) slyszalam jeszcze ze rodzace wcale nie chca rodzic w
    innych pozycjach, a ktorym rodzacym to proponowano? a którym na to
    pozwolono? ze naciecie jest lepsze niz pekniecie, tylko czemu nikt
    tam nie umie chronic krocza? tak naprawde
    polozne i lekarze zyja w uludzie, ze wszystko jest ok, a potem sie
    dziwia ze takie opinie sa w necie. Maja tyle lat praktyki a nie
    potrafia dotrzec do pacjentki i zauwazyc jej prawdziwych potrzeb,
    traktuja nas jak kolejną na tasmie, zapominając jakie to unikatowe,
    jedyne, niepowtarzalne i wielkie dla nas przezycie. nie pamietają
    jaka zachodzi gra hormonow w trakcie porodu i jakie to ma skutki.
    wykorzystywany jest fakt, ze wyczerpane i wystraszone kobiety nie sa
    w stanie powiedziec "nie" jak zgraja ludzi przychodzi je ogladac,
    zarowno w trakcie jak i po juz podczas tych zalosnych obchodow.
    potem taka kobieta wraca do domu, oxytocyna leci w dol, jeszcze raz
    na chlodno sie zastanawia nad tym calym szpitalem i czuje sie
    upokorzona i okaleczona, bo ja tak wlasnie sie czuje. dla mnie
    osobiscie porod jest pieknym przezyciem i gdybym usunela z pamieci
    te przykre chwile (wszystkie z przyczyn zaleznych od kadry) to lezka
    ze wzruszenia zakrecilaby mi sie w oku, a tak kreci sie, ale ze
    smutku i wstydu. na szczescie mam cudowne dziecko, ktore wszystko
    wynagradza, ale nie wiem gdzie urodze kolejne, chcialabym znaleźć
    jakiś dom narodzin, albo gdzies prywatnie, nie wiem, moze pojade do
    rodziny do niemiec... po tym porodzie strasznie sie boje, na tyle,
    ze czasem ze strachu nie moge spac. jedynie to jestem bardzo
    zadowolona z opieki nad moim dzieckiem, tylko szkoda, ze karmienie
    odbywa sie tak pozno i dziecko jest zabierane bez naszej zgody, jak
    tak mozna? przeciez to jest NASZE dziecko a nie wlasnosc szpitala.
    ale nie wierze w te uszkodzenie jak to ktos napisal wyzej,
    dziewczyna chyba nie ma pojecia jakie efekty na glowce dziecka
    przynosi porod drogami natury i jak dziecko sie zmienia potem w
    ciagu kazdej godziny. acha i jeszcze jedno, kazdej matce
    jest wmawiana od razu dieta eliminacyjna, nawet bez uprzedniego
    minimalnego wywiadu. gdyby te panie wiedzialy co jadlam po powrocie
    ze szpitala do domu to chyba by na glowe upadly :) ale za to dziekco
    zdrowe, ani katarku ani uczulen, jak poszlam do dentysty po calej
    ciazy i 13 ms karmienia piersia nie mialam ani jednego ubytku hehe.
    w ogole to wiele naogladala sie w tym szpitalu i checi to moze i
    polozne mają, ale na tym sie konczy. od niedawna jest podobno nowy
    ordynator, moze cos sie zmieni? ale chyba nawinosc przeze mnie
    przemawia
  • netuszka 11.03.09, 12:14
    a ja sie zastanawiałam gdzie lepiej rodzić: Ełk czy Olecko i wybrałam...
    Białystok klinike Arciszewscy i bardzo polecam, mają tam najlepszy sprzęt do usg
    3/4D, czyste i przytulne pokoje, łazieneczki, porodówka też przyjemna, wszedzie
    czysto, miło, lekarze specjaliści w tym neonatolog, pediatra, położne,
    anestezjolog itp. cieszę się, ze tam rodziłam i bez problemu zupełnie
    bezboleśnie dostałam znieczulenie zzo, a po porodzie też była bardzo dobra
    opieka, nawet wyżywienie super, dobrze też zajmowano się dzieckiem i np. kąpiel
    dzidzi przeprowadzono wspólnie z mężem żeby nas od razu tego nauczyć;) Nie
    potrzebowaliśmy ubranek ani pieluch dla dziecka, nawet na wyjście ubrali je
    elegancko. Za cały pobyt i w tym opeikę w trakcie połogu zapłacilismy tyle co
    becikowe i nie żałuję bo jak na prywatną klinikę to bardzo tanio i jeśli kiedyś
    będę rodzić to tylko tam!
  • tojabiedronkapstra 12.03.09, 13:11
    bardzo mi sie spodobal post z "ocynkowanymi" niciami suuuper,
    zupelnie jak ocynkowane wiadro... czy miejsce intymne sie teraz
    blyszczy? :)
    --
    Jutro to dzisiaj, tyle ze jutro... SM
  • gerita 14.03.09, 19:58
    No to u mnie było zupełnie inaczej. Akurat kadra z Baranek
    przyczyniła się do miłych wspomnień. Co do przedpotopowych metod to
    niestety są one praktykowane w całej Polsce łącznie z Warszawą, więc
    raczej ciężko oczekiwać,że w tak małym miasteczku nagle zabłysną
    zachodnimi standardami. Przykre to i trzeba walczyć o zmiany,ale
    zaskoczona nie byłam, zwłaszcza że wcześniej szczegółowo wypytałam
    gina o stosowane w szpitalu praktyki. Ale miałam przy porodzie
    młodziutką położną plus oddziałową i tak: parłam w pionie, dopiero
    na finisz poległam i było mi to na rękę, dla mnie po bólach miło
    było poleżeć, nacięcia nie poczułam czyli było prawidłowo na skurczu
    zresztą malutkie i niezle zszyte. Nie podobało mi się,że nie można
    od razu nakarmić dziecka, ale generalnie było bardzo miło. Położna w
    ogóle była bardzo troskliwa, odpowiadała na wszystkie pytania, na
    prośbę żeby próbować ochronić krocze, zgodziła się i obiecała,że
    jeśli ciachnie to odrobinkę - słowa dotrzymała. W sumie koleżanka
    rodziła w zeszłym roku w stolicy i miała gorzej. Ja mam cudowne
    wspomnienia z Ełku,ale to jak widać zależy jak się trafi.
  • kamilcia23 14.03.09, 20:33
    I powiem tak olecko może być co chodzi o porod jest milo przyjemnie
    zaraz po porodzie dostajesz malenstwo do karmienia i jedziecie razem
    na sale ale opieka nad dzieckiem jest troche do bani.Podczas porodu
    u synka pękł obojczyk i nie miał jednego jąderka oczym zostałam
    poinformowana gdy wręczono mi dokumenty wypisu wcześniej nikt nic
    nawet nie wspomniał!!!Rodziłam tam w 2006r a teraz całkiem niedawno
    bo w 2008 w sierpniu rodziłam w Ełku na barankach i jestem
    zadowolona i z porodu z położnych i opieki nad dzieckiem.Czysto
    przyjemnie miłe panie położne.Położna która odbierała mój porod
    nawet przychodziła w odwiedziny porozmawiac jak sie czuje i jak
    malenstwo sie miewa a nie jest moja znajoma.Także teraz polecam ełk
    naprawdę warto chodz znieczulenie nie podają jedynie do
    cesarki.Pozdrawiam i zycze trafnego wyboru :)
    --
    MRÓWIŚ 07.06.2006 I BARTOLISIA 26.08.2008

    http://www.suwaczek.pl/cache/2ec511b7a1.png
    http://www.suwaczek.pl/cache/02bb6267ab.png
  • cheri-bibi 18.03.09, 16:17
    > Co do przedpotopowych metod to
    > niestety są one praktykowane w całej Polsce łącznie z Warszawą,

    i tu sie mylisz, zależy jak trafisz, jest juz wiele szpitali gdzie
    te przedpotopowe metody jak to nazywasz wychodza juz z uzytku...

    > więc
    > raczej ciężko oczekiwać,że w tak małym miasteczku nagle zabłysną
    > zachodnimi standardami.

    ... wychodza z uzycia rowniez w malych miasteczkach. wszystko zalezy
    od dobrych checi
  • gerita 19.03.09, 09:17
    Ja nie twierdzę,że takich miejsc w ogóle nie ma, ale jest to
    przerażająca mniejszość nawet w dużych miastach,a co dopiero w
    mniejszych. Niestety polska mentalność zmienia się bardzo powolnie.
    A już ochrona krocza podczas porodu to dla więszości naszych
    położnych jakaś czarna i niepotrzebna magia, co tym trudniej
    zrozumieć,że same są kobietami. Coś się niby zmienia,ale bardzo
    mozolnie niestety.
  • justajarek 30.03.09, 19:34
    jak tak piszecie to nie wiecie chyba co sie dzieje poza granicami naszego
    kraju!!Po pierwsze za poród trzeba płacić po drugie jeżeli wszystko jest ok z
    mamą i dzieckiem to po porodzie nie leżysz w szpitalu tylko cię puszczają do
    domu no chyba że zaplacisz po trzecie nikt ci nic nie mówi i o niczym nie
    informuje tylko robią co do nich należy!!Niestety takie są realia:(
  • cheri-bibi 30.03.09, 20:09
    justajarek napisała:

    > jak tak piszecie to nie wiecie chyba co sie dzieje poza granicami
    naszego
    > kraju!!Po pierwsze za poród trzeba płacić

    nie ma sprawy, za lepsze warunki moge placic

    > po drugie jeżeli wszystko jest ok z
    > mamą i dzieckiem to po porodzie nie leżysz w szpitalu tylko cię
    > puszczają do
    > domu

    gdyby mieli podstawy do zatrzymania cie w szpitalu tob y zatrzymali

    > po trzecie nikt ci nic nie mówi i o niczym nie
    > informuje tylko robią co do nich należy!!Niestety takie są realia:(

    mam inne doświadczenia
  • tusia1135 27.07.09, 07:47
    rodze za trzy tyg.i tez zastanawiałam sie gdzie rodzic i wszystkim odradzam
    ełk..na porodówce panuje znieczulica.moje drugie dziecko postanowiłam urodzic w
    białymstoku w klinice dr.arciszewskiego bo maja dobra opinie i robia cesarke na
    życzenie (2000zł) a poród naturalny ze znieczuleniem (1000 zł) moze to nie jest
    niska cena ale mysle ze warto.
  • jonia78 28.07.09, 20:58
    Ja też odradzam Ełk. Rodziłam w styczniu przez cc, Lekarze w
    porządku ale położne porażka. Totalne zlewanie pacjentki, odwalają
    swoją robotę i na tym koniec. Mam porównanie bo wczesniej rodziłam w
    trójmiescie.
  • dagaam 06.08.09, 09:25
    A ja nie mam przykrych doświadczeń w Ełckiej Promedice. Rodziłam dwa razy przez cc (ostatnio teraz w czerwcu)i było w porządku. Położne miłe i uprzejme, odpowiadały na pytania. Zaglądały i sprawdzały czy wszystko ok.
  • agadzia 01.09.09, 14:59
    rodziłam blisko rok temu w Ełku -- położne naprawdę super :) zaliczyłam aż 3
    zmiany położnych i na żadne nie powiem złego słowa :) poród zakończył się cc,
    dyżur miał akurat dr Kuna -i tu trochę mam zastrzeżeń... nie wiem, po co aż tak
    długo męczył mnie oksytocyną, skro poród nie postępował? reszta personelu jak
    najbardziej ok, no może z wyjątkiem niezbyt miłej ordynator od noworodków... i
    też położna, zupełnie mi nie znana, przychodziła potem zapytać, czy z Małym
    wszystko ok:)
    wahałam się między Ełkiem, Oleckiem, a białostockim Arciszewskim właśnie (tam
    robiłam usg prenatalne)... urodziłam w końcu w Ełku - i nie żałuję :)
  • ewah01 10.03.12, 22:26
    Alleluja!!!
  • arim28 12.03.12, 14:06
    Pomoglo?
    Kiedys upuszczano krwi przy takim nadmiarze emocji ;-)


    --
    http://www.e-gify.pl/gify/okazjonalne/wielkanoc/wielkanoc79.gif
  • julci3k 12.09.09, 15:55
    Nigdy w Ełku!
  • reni2509 02.10.09, 10:27
    Absolutnie nigdy w Ełku!!! Piszę ten post ku przestrodze. Rodziłam w sierpniu
    tego roku w Ełku i dziękuję Bogu, że mam to już za sobą. Moja noga nigdy nie
    postanie w tej placówce. Urodziłam przez cc, ale poród trwał 20 godzin, córkę
    ledwo odratowano. Personel medyczny jest całkowicie znieczulony, nikt niczym się
    nie interesuje. dr (celowo małe "d") Kuna jest ordynarny, wulgarny i czeka tylko
    żeby dostac w łapę, dopóki nie zrobiliśmy wielkiego alarmu, że przecież obie
    prawie nie umarłyśmy, nie podjął żadnych działań, dostawałam tylko zastrzyki
    uczulające macicę, nawet nie oksytocynę!!! dr Rutkowska jest straszna, dopóki
    nie zmusisz ją własnym krzykiem do podjęcia jakichś działań, sama się nie ruszy
    i nie zainteresuje. Jedynymi w miarę zasługującymi na szacunek lekarzami są dr
    Wojciechowska (pomijając jej sposób bycia jest konkretna) i dr Rybaczek (chociaż
    zdecydowanie więcej mogła by zrobic gdyby choc trochę się zainteresowała-byłam
    jej pacjentką). Jest jeszcze dr Pięcikowski, który jest młodym lekarzem i nie ma
    nic do powiedzenia. Reasumując jeżeli macie do wyboru Ełk czy Olecko błagam Was
    dziewczyny wybierzcie OLECKO, nie popełniajcie tego błędu co ja, na pewno
    będziecie bardzo żałowac. W Olecku podchodzą do Ciebie po prostu jak do
    człowieka, a w Ełku gorzej jak do najgorszego zwierzęcia!!! Nie przesadzam
    przeżyłam to...
  • reni2509 02.10.09, 10:42
    Poza tym opowiem jeszcze jedną historię mojej siostry w związku z tymi dwoma
    szpitalami. Okazało się, że jest w ciąży, ale płód niestety obumarł (wizyta u Dr
    Kucharczuka) Doktor wystawił skierowanie do Pro Medici na łyżeczkowanie, mówił,
    że rano zrobią wieczorem wyjdzie. Rano poszła do szpitala w Ełku z jego
    skierowaniem (nadmieniam, że mieszka za granicą i zapomniała wziąc karty unijnej
    z ubezpieczeniem, więc tu miała zapłacic za pobyt). Po pierwsze po trzech
    godzinach ktoś się nią zainteresował po jej "interwencji ustnej" (dyżur dr
    Rutkowskiej!!!), po drugie dr powiedziała, że to może trwac nawet tydzień, na
    początku chcieli ją faszerowac lekami, że może sama poroni (10 tydzień
    ciąży!!!), a później i tak wyłyżeczkują! dr Kuna straszył ją, że jak zrobi od
    razu zabieg to będzie musiał "rozrywac szyjkę macicy"-dokładny cytat i już nie
    zajdzie w ciążę, że to straszny ból, wiele komplikacji. Wiadomo chcieli ją
    trzymac jak najdłużej żeby wyciągnąc jak najwięcej kasy (mąż mojej siostry
    biegał po całym szpitalu żeby dowiedziec się ile to będzie kosztowac nikt nie
    mógł mu odpowiedziec). Nadmieniam, że ona w tym wszystkim przeżywała wielką
    tragedię i traumę, a z każdej strony dotykała ją znieczulica, strach i wielkie
    upokorzenie. W końcu resztkami rozumu zadzwonili do Dr Kucharczuka, który
    powiedział, że następnego dnia spotykają się o 8 rano w OLECKU na zabieg.
    Wypisali się natychmiast z tego PIEKŁA NA ZIEMI i pojechali do Olecka, gdzie o
    godzinie 9.48 siostra spała po zabiegu w łóżku!!! Wszystko łącznie z przyjęciem,
    badaniami, narkozą i zabiegiem trwało 1,48 minut!!! Przy czym w Ełku mówili jej
    że nawet tydzień może to potrwac, bo wiadomo im dłużej to więcej kasy. Teraz
    widzicie jakie jest porównanie, zdecydujcie same, ale Ełk jest koszmarem
    zapewniam Was. Jeżeli będę miała kolejne dziecko (za kilka lat na pewno, jak
    trauma minie) to tylko Olecku lub Białystok. Nigdy Ełk!!!
  • animka81 02.10.09, 15:21
    +
    sala do porodów rodzinnych
    mozliwosc rodzenia z os. tow. - ale to juz rzecz obowiązkowa w
    dzisiejszych czasach
    mile polozne i lekarze

    -
    rutynowe nacinanie - brak jakichkolwiek starań o jego uniknięcie,
    poprostu nacinają i już, nawet pomiędzy skorczami a to swiadczy o
    braku umiejetnosci, empatii lub fachowości

    to co jest standardem niestety tu nie obowiązuje - dziecko widzi sie
    przez sekundy a potem znika na nawet 2 godziny, mozna zapomniec o
    karmieniu zaraz po porodzie, samo zabieranie NASZEGO przeciez
    dziecka jest bardzo przykre, w pierwszych chwilach zycia nasze
    dziecko jest w cudzych rekach i z dala od naszych oczu, pod opieką
    polskiej słuzby zdrowia tak przecież bardzo godnej zaufania

    obchody i "oględziny" - bo inaczej tego nazwac po prostu nie mozna,
    upokarzające, upodlające i choc nikt na glos sie nie skarzy,
    niejedna kobieta chce o tym jak najszybciej zapomniec, jawne lamanie
    praw pacjenta i w dodatku omawianie jej dolegliwosci przy innych
    pacjentkach

    na jakiekolwiek pytania slyszymy pytanie o kompetencje lekarskie -
    jak do durnej gesi, ktora nie ma prawa pytac, niby z usmiechem,
    ale... rowniez lamanie praw pacjenta, w trakcie porodu nic nie wiemy
    i najlepiej abysmy o nic nie pytaly, bo "milo" się kończy

    brak mozliwosci znieczulenia i pozycji spionizowanej w II fazie,
    łóżko i koniec, żeby chociaż wtedy chroniono krocze to ok,
    wygodnictwo oczywiscie personelu (nie rodzącej) nic poza tym


    ogolnie szpital jest calkiem niezly, choc minusy sa bardzo ale to
    bardzo fatalne dziecko wszystko wynagradza. Wiekszosc pracownikow
    choc nie odpowie na pytanie i zdawkowo poinformuje to jest mila. a i
    hormony robia na szczescie swoje wiec kobiety wychodza usmiechniete.

    ogolnie to teraz podobno brak ordynatora, po raz kolejny zresztą, dr
    Kuna jest p.o.

    acha.. położne nie potrafią porządnie pozszywać po rutynowym (!)
    nacinaniu, koleżankę nacięto przy drugim porodzie, mimo że pierwsze
    dziecko urodziła za granicą bez nacinania :) w dodatku źle ją
    pozszywali przez co przeżyła kolejny koszmar

    ogólnie nie polecam olecka, bo nie znam, ale ełk mimo wszystko
    odradzam
  • cheri-bibi 04.10.09, 13:53
    dziewczyny, czemu nie dajecie swoich opinii na rodzicpoludzku.pl?
  • reni2509 05.10.09, 15:01
    Całkowicie popieram koleżankę, dodałabym jeszcze, że personel jest najgorszy z
    najgorszych...
  • tusia1135 08.10.10, 13:36
    ktos powinien w koncu zrobic porzadek z tym calym szpitalem i babami ktore odbieraja poród '' personel'' od siedmiu boleści. czysta rzeżnia i znieczulica..... połozne siedzą tam chyba za kare, są wulgarne i nie przyjemne.... omijam ten szpital jak tylko moge... brak szacunku i zrozumienia dla pacjentow i mlodych matek.
  • renata4441 18.05.17, 22:55
    Popieram w 100%
  • kasia20001 04.01.19, 15:41
    Trochę czasu minęło od poprzedniego wątku, ale może moja opinia komuś pomoże dokonać wyboru.
    Moje drogie rodzilam w obu szpitalach. W Ełku w 2016 , natomiast w Olecku w 2018 roku. Także dość świeża opinia.
    Nie jestem osobą dokuczliwą, nie robię złości innym osobom i ciężko jest mnie zdenerwowac. Niestety w Ełku im się to udało. Im bardziej przyjemna byłam dla pielegniarek i lekarzy tym bardziej traktowana byłam jak odludek, który nie umie zająć się swoim dzieckiem oraz nie potrzebuje wcale informacji o swoim i dziecka stanie zdrowia. Poród makabryczny. Nacięcie odbywalo sie dwa razy bo za pierwszym za mało. Jedna położna krzyczy przec druga ze nie. Nie parlam to ta druga sie darla ze czemu nie pre. Uwierzcie, że słuchałam wszystkiego co mowily o robiłam to co mówiły, ale momentami było to nierealne do wykonania. Na koniec usłyszałam od poloznej ciemnej M. , że przeze mnie jestem ścięta jak drzewko na Boże Narodzenie, bo za sztywne krocze mam.

    Po tym wszystkim nastepny poród odbył się w Olecku. Poród ze znieczuleniem i ogromną ochroną krocza. Obyło się bez ponownego nacinania. Miałam ochote całować położne. Była to Pani Marzena M. I jeszcze jedna lecz nie pamietam imienia. Pani od noworodków w czasie porodu ciagle do mnie mówiła i uspokajala. Pytała o maleństwo. I co bradzo miłe to że ciągle była uśmiechnięta. Pani Zaneto dziekuje. Bo dzięki entuzjazmowi i pomocy Pani karmilam Antosia Naturalnie. Inne położne i pielegniarki tez były okej. Przy kolejnym dziecku jesli takowe bedzie to stanowczo wybieram Olecko.
  • karolina1234364 09.11.11, 09:56
    witam.nie rodzilam w elku,ale bardzo polecam szpital w olecku.moja corka przyszla na swiat poprzez cesarskie ciecie,polozne przy tym byly feniomenalne,jedna ciagle glaskala mnie po glowie i ciagle ze mna rozmawiala,a po wyjeciu malej spytala jak bedzie sie nazywac..zadko slychac o takich poloznych,ale w olecku takie istnieja.milo wspominam pobyt tam..
  • manio15 11.11.11, 07:29
    taaa zadko

    zadek manio
  • magdagg2 26.11.11, 23:03
    rodzilam w lutym tego roku w Olecku.
    polecam bo:
    -miłe położne i pielegniarki
    -bardzo miły ordynator
    -wiekszosc lekarzy w porzadku
    -zzo dla kazdej
    ale:
    - za wszelka cene porod naturalny, czyli dostajesz oksyocyne co drugi dzien az do skutku - w moim przypadku tydzien
    -kazda dostaje oksytocyne przy porodzie, wenflon zakladaja przy przyjeciu na oddzial
    -naciecie rutynowe
    -po porodzie polozne juz nie interesuja sie kobieta ani dzieckiem a pielegniarka zajrzy dwa razy an dobe
    -na sniadania i kolacje serki topione

    jakby ktoschcial wiecej szczegolow to moge na maila napisac jak to bylo

    --
  • arim28 28.11.11, 22:46
    Rodzialam w Olecku kilka lat wczesniej i ciagle przesladuje mnie wspomnienia myjacej podloge pani salowej i wsadzajacej paluch w rekawicy do mego kubka z herbata - bo ona chciala go tylko przesunac i wytrzec kurz :-(
    A i jeszcze smierdzace potem termometry i moja rozmowe, dlaczego odmiawiam zmierzenia temperatury.
    I zmiane poscieli - brudny, zakrwawiony materac ,przetarty tylko uzywanym przescieradlem a potem na to nowa posciel :-(
    Zagladajacy bez pukania do pokojow robotnicy - bo wymieniali swiatla przeciez.
    I dlugo, dlugo mozna jeszcze opisywac :-(



  • magdagg2 29.11.11, 21:17
    ja z roznych wzgledow 2 tyg spedzilam na oddziale. nie mam takich wspomnien ;) panie sprzatajace mile, moze wtedy byly inne.termometry tez ok, na koniec to juz nam u uchy temp. mierzyly:)
    generalnie nie mam jakiejs traumy z pobytu na oleckiej porodowce, poznalam wszystkie polozne, o 2 mozna powiedziec ze byly niefajne, reszta w porzadku. pielegniarki wszystkie ok. tylko te serki topione nie bardzo, nawet jak sie lubi to ma sie dosc ;)
    aaa, przy wypisie noworodka nie ma jak w Ełku, ze biora do pokoju wypisow, pielegniarka ubiera. ubiera sie dziecko samemu, na sali, nikt nie wnika ile to dziecko ma ubran na sobie ;) nie ma scislych godzin wypisu, mozna wyjsc tez w niedziele a wypis pozniej odebrac.
  • cheri-bibi 30.11.11, 14:32
    naprawdę powalające... poznałam porodówkę i ełcką i olecką, olecka zdecydowanie, o wiele lepsza od ełckiej, pod wieloma względami...
    nie będę pisać o zapachu termometru, ani brudnym łóżku, bo się z tym nie spotkałam. Śniadania szpitalne i w jednym i drugim marne: serki topione, zupy mleczne, mortadele, marnej jakości ser żółty itp... jeśli ktoś może polecić szpital ze szwedzkim stołem i dobrym jedzeniem to proszę dać znać. Drogie Panie, nikt Wam nie zabrania poprosić kogoś z rodziny aby przywiozł Wam coś innego do jedzenia...
    w olecku nie ma rutynowego nacinania, oksytocyny, w pokoju po porodzie jest łazienka, można dostać na prośbę zzo, bez opłat, położne miłe i fachowe, współpracują z rodzącą, nie traktują jej jak kolejnej na taśmie co ma miejsce w ełku. W ełku rządzi rutyna, przyszła kolejna, jak szybko rodzi to ok, jak coś nie tak to se posłucha kilku komentarzy, spróbujcie spytać o pozycje porodowe to usłyszycie pogardliwe odpowiedzi, oczywiście negatywne, potem ciach - nacięcie, bo przecież w tym szpitalu, ciemnogrodzkie położne nie uznają tego, że bez się też można obyć, jak nie chcesz nacięcia to i tak zrobią co chcą a do tego natną między skurczami, radzę nic nie komentować, bo krzywo i mocno zszyją i problemy przez kolejne tygodnie murowane... jeśli rodzić w ełku to tylko z kimś towarzyszącym aby patrzył na ręce i był naszym rzecznikiem. wierzcie mi, personel wykorzystuje fakt, że rodząca rzadko jest w stanie domagać się respektowania swoich praw. Dodatkowo w elku obchody są upokarzające dla pacjentek, nie szanuje się intymności, gdy ja leżałam z dzieckiem i próbowałam je karmić do sąsiadki przyszły cztery osoby smierdzące papierochami i dwoje z nich intensywnie kaszlący, pielęgniarka zignorowała moją interwencję.
    polecam olecko, dziecko jest od razu cały czas z Wami, w ełku nie widzicie noworodka przez pierwsze kilka godzin jego życia (ja czekałam 3h), wiele mogłabym jeszcze negatywnego napisać o ełku, a pozytywnego o olecku
  • magdagg2 01.12.11, 21:02
    łazienka w olecku jest,w jednej sali. jak ja lezalam to akurat lazienka w tej sali byla nieczynna. a tak to na caly oddzial sa 2 prysznice i 3 kible.
    kazda dostawala oksytocyne przy porodzie,kazda powtarzam.jedna byla co przyjechala w nocy prawie urodziwszy po drodze - ta oxy niemiala :)
    gdyby nie tesciowa to bym z glodu uschla
  • ewah01 10.03.12, 22:17
    Swoje żale skierój do NFZ, nie do położnych z Olecka. Słabe wyżywienie to wina Pani Prezes lub NFZ
  • anetanet69 10.04.13, 19:51
    MAGDAGG2 mam do ciebie kilka pytan odnosnie porodu w olecku ale wolalabym prywatnie
  • zaza2012 17.02.12, 07:36
    A czy może wiecie, czy lekarz kucharczuk nadal pracuje w szpitalu w olecku, czy juz nie?
  • ewah01 10.03.12, 22:25
    Pracuje i czeka na Was z otwartymi ramionami. Nic innego nie ma do roboty, tylko czekać na swoje "pacjenteczki"
  • nn2012 07.08.12, 16:34
    Waldemar Kucharczuk nie pracuje w szpitalu w Olecku od grudnia 2011 roku. Mało tego nie informuje o tym swoich pacjentek, które albo zdecydowane są rodzić w Olecku bo tam rzekomo pracuje albo prywatnie. Prowadził moją całą ciążę i wiedział że chcę tam rodzić bo myślałam że tam pracuje. Rodzi się w szpitalu w którym pracuje lekarz prowadzący. To logiczne. O tym że tam nie pracuje dowiedziałam się przypadkiem na 2 tygodnie przed porodem, podczas badania w tym szpitalu na które sam mnie skierował. Bardzo źle potraktowali mnie tamtejsi lekarze (jak intruza) co dało mi do myślenia. Więc zostałam bez szpitala w którym pracuje mój lekarz. Wiadmo jak może się to skończyć?!
  • studentka66 10.01.13, 15:09
    Rodziłam w Olecku w lipcu 2012. Jeździłam do lekarza prywatnie do Suwałk. Wiedziałam, że nie pracuje on w Olecku ale nie widziałam w tym problemu. Na oddziale przyjęto mnie normalnie. Nikt nie robił zamieszania, że mój lekarz tam nie pracuje. Potraktowano mnie bardzo dobrze. Lekarze byli uprzejmi, odpowiadali na moje pytania. Położne miałam rewelacyjne. Wiem, że pracują tam różne panie, ale te które odbierały mój poród były cudowne. Obym trafiła na nie ponownie kiedy znów będę w ciąży.
  • karolina1234364 11.01.13, 07:31
    witam..w odpowiedzi chcialabym zaznaczyc,ze nie wiem jak jest w elku,ale pol roku temu urodzilam 2 dziecko w olecku...zycze pani,aby zastanowila sie nad oleckim szpitalem...lekarze sa ok,nie zwracaja uwagi jaki lekarz jest prowdzacy,nie wnikaja skad jestes,liczy sie dobro mamy i dziecka.pielegniarki sa w deche!wiadomo...trzeba umiec z ludzmi sie dogadac..sa i te nieprzyjemne,ale i z nimi mozna sie dogadac..prosze uwierzyc,ze to super szpital.to moj adres emeil:karolina1234364@interia.pl.wiecej moge opowiedziec osobiscie w meilu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka