Dodaj do ulubionych

Opinie i stereotypy

14.02.06, 14:47

Co w ludzie w Polsce sadza o Finlandii i Finach i na odwrot?

Na przyklad: Finowie pija Finlandie w niesamowitych ilosciach.

Edytor zaawansowany
  • daria2910 15.02.06, 10:55
    ja zauwazylam ze pija rzeczywiscie duzo..na moim osiedlu jest tzw.punt
    zulerski,tzn.kolo sklepow w samym sercu osiedla sa laweczki, ktore latem i nawet
    widzialam ze zima ,sa oblegane przez tlumy zuli...jesli chodzi o "zwyklych"ludzi
    ..to pija ale nie potrafia,upijaj sie szybko,mala iloscia,straszne..a jesli
    chodzi o stereotypy,uwazam ze nie sa cisi i zamknieci w sobie ,sa tacy jak my
    ,nie widze roznic:)
  • puola 15.02.06, 19:28
    daria2910 napisała:

    >..a jesli
    > chodzi o stereotypy,uwazam ze nie sa cisi i zamknieci w sobie ,sa tacy jak my
    > ,nie widze roznic:)

    W tym sa podobno tez bardzo duze lokalne roznice. Na przyklad pod ruska granica
    to ljudzi panie takie bardziej jak swojaki:)
  • tilda1 15.02.06, 22:01
    hehe, ladnie powiedziane, tez cos takiego slyszalam
  • daria2910 16.02.06, 09:18
    pewno tak pani..ale ja znam tylko ludzi z Hel ..pewno ci Lapowie to dzikie
    ludzie sa hehehe
  • tilda1 16.02.06, 11:59
    Laponczycy to glownie na polnocy, a ruska granica dluuuga...
  • czarna.aw 06.03.06, 17:48
    oj, z tymi finami to roznie bywa...czasami mam wrazenie ze oni maja dwie
    osobowosci- jedna na trzezwo (niesmiala i nic a nic po angielsku) a druga po
    kilku piwach ktorych tu pija duuuzo (wtedy zapominaja o barierze jezykowej i
    nagle przympomina im sie ze swietnie znaja jezyk ang.) ciezko do tego bylo
    przewyknac...poza tym to nie to samo co polski temperament....
  • daria2910 07.03.06, 20:49
    ja poznalam wielu finów, w roznym wieku, starych , mlodych,roznych i nie
    spotkalam sie z tym aby ktorys z nich mial/a bariere jezykowa, uwazam ze oni
    mowia po angielsku bardzo dobrze, kiedy tu przyjechalam bylam w szoku, bo w
    Polsce wszyscy sie ucza a nikt nie mowi, dopiero gdy wyjada i musza mowic cos
    tam wyksztusza z siebie, skad twoje doswiadczenia? pozdro
  • puola 08.03.06, 16:25
    daria2910 napisała:

    > ja poznalam wielu finów, w roznym wieku, starych , mlodych,roznych i nie
    > spotkalam sie z tym aby ktorys z nich mial/a bariere jezykowa, uwazam ze oni
    > mowia po angielsku bardzo dobrze, kiedy tu przyjechalam bylam w szoku, bo w
    > Polsce wszyscy sie ucza a nikt nie mowi, dopiero gdy wyjada i musza mowic cos
    > tam wyksztusza z siebie, skad twoje doswiadczenia? pozdro

    Jej chyba chodzilo o temperament facetow po angielsku. Wiadomo, po piwie
    kazdemu rosnie:).

    A propos picia to statystyki mowia ze w Finlandii pije sie mniej wiecej tyle co
    w Polsce na glowe ludnosci.

  • tilda1 08.03.06, 18:55
    Oni bardzo dobrze mowia po angielsku tylko, ze sa bardzo niesmiali (mowie o
    stanie trzezwosci) i czesto boja sie, zeby nie popelnic bledu przy mowieniu w
    obcym jezyku.
  • puola 08.03.06, 19:57
    tilda1 napisała:

    > Oni bardzo dobrze mowia po angielsku tylko, ze sa bardzo niesmiali (mowie o
    > stanie trzezwosci) i czesto boja sie, zeby nie popelnic bledu przy mowieniu w
    > obcym jezyku.

    Czy to jest niesmialosc? Raczej w ogole przecietnie mniej sie gada a
    szczegolnie o niczym. A angielski przecietnie znaja calkiem dobrze oprocz
    takich co mieli problemy ze skonczeniem dolnej podstawowki.
  • tilda1 09.03.06, 09:11
    Ja nie mowie tego, co ja o tym mysle, tylko co oni mysla o sobie i z wlasnego
    doswiadczenia mieszkajac tutaj
  • puola 09.03.06, 11:53
    tilda1 napisała:

    > Ja nie mowie tego, co ja o tym mysle, tylko co oni mysla o sobie i z wlasnego
    > doswiadczenia mieszkajac tutaj

    To zdaje sie ze masz jeszcze niewielkie doswiadczenie w mieszkaniu i
    przykladasz miare nie stad tylko stamtad:).

    Fakt jest bowiem taki: w Polsce bardzo czesto mowi sie rzeczy bez pokrycia i
    jest to uwazane za normalne a nawet bierze sie na to poprawke. Na przyklad
    ludzie opowiadaja ze doskonale znaja angielski a pozniej sie okazuje ze cos tam
    dukaja. Bo oni uwazaja sie za doskonalych w stosunku do kompletnego zera ktore
    panuje wokol nich. Natomiast Finowie maja o wiele bardziej realistyczny czy
    obiektywny punkt widzenia w stosunku do reszty swiata a rzeczy bez pokrycia tez
    raczej nie gadaja.

    W wiec na przyklad chyba zaden Fin nie powie ze zna doskonale angielski bo
    doskonaly dla nich to maja native speakers po Oxfordzie. Nawet bardzo dobra
    albo dobra znajomosc jest zarezerwowana na przyklad dla tych co pisza po
    angielsku teksty do druku.

    Wobec tego przecietni ludzie mowia za znaja angielski jako tako albo ze
    potrafia sie porozumiewac co w skali polskiej znaczy ze znaja doskonale:)
  • tilda1 09.03.06, 12:03
    puola napisał:

    > tilda1 napisała:
    >
    > > Ja nie mowie tego, co ja o tym mysle, tylko co oni mysla o sobie i z wlas
    > nego
    > > doswiadczenia mieszkajac tutaj
    >
    > To zdaje sie ze masz jeszcze niewielkie doswiadczenie w mieszkaniu i
    > przykladasz miare nie stad tylko stamtad:).

    Moim zdaniem ci ludzie sa bardzo niesmiali. Czerwienia sie i placza przy kazdym
    bardziej wniklkiwym zadanym pytaniu. Spotykam sie z tym osobiscie na codzien. I
    nie ma to zwiazku ze zla znajomoscia jezyka angielskiego, bo znaja angielski o
    wiele lepiej niz w Polsce.

    > Fakt jest bowiem taki: w Polsce bardzo czesto mowi sie rzeczy bez pokrycia i
    > jest to uwazane za normalne a nawet bierze sie na to poprawke. Na przyklad
    > ludzie opowiadaja ze doskonale znaja angielski a pozniej sie okazuje ze cos
    tam dukaja. Bo oni uwazaja sie za doskonalych w stosunku do kompletnego zera
    ktore panuje wokol nich. Natomiast Finowie maja o wiele bardziej realistyczny
    czy obiektywny punkt widzenia w stosunku do reszty swiata a rzeczy bez pokrycia
    tez raczej nie gadaja.

    Finow bym tak nie idealizowala. Znam takich co czesto gadaja bez porycia i
    zmieniaja zdanie co sekunde. Ludzie gadajacy bez pokrycie znajda sie wszedzie.
    >
    > W wiec na przyklad chyba zaden Fin nie powie ze zna doskonale angielski bo
    > doskonaly dla nich to maja native speakers po Oxfordzie. Nawet bardzo dobra
    > albo dobra znajomosc jest zarezerwowana na przyklad dla tych co pisza po
    > angielsku teksty do druku.

    Tu nie chodzi o chwalenie sie stopniem znajomosci jezyka, tylko o brak wiary w
    siebie i stad niesmialosc do mowienia, nawet jesli bardzo dobrze zna sie jezyk.

    > Wobec tego przecietni ludzie mowia za znaja angielski jako tako albo ze
    > potrafia sie porozumiewac co w skali polskiej znaczy ze znaja doskonale:)

    z tym sie zgodze
  • antjama 10.03.06, 08:11
    ja dotad spotkalem dwie osoby, ktore nie mowily po angielsku...dwie starsze
    panie, z ktorymi i tak sie udalo nam bez problemu dogadac....
    nie wydaje mi sie, zeby finowie mieli brak wiary w siebie i niesmialosc do
    mowienia...raczej zgodze sie z polska, ze po prostu nie chce im sie klapac
    jezorem bez sensu...chociaz wczoraj zaczepila nas na przystanku panie pewnie ok
    50-60 i zaczela z nami rozmawiac o przyslowiowej du...maryni.... i tylko nie
    wiem czy to z powodu strajku autobusiarzy (nie udalo sie nam zaladowac do
    jedynego autobusu i musielismy czekac na nastepny) czy dlatego ze byla
    podchmielona....
  • tilda1 10.03.06, 08:19
    predzej to drugie...
  • antjama 10.03.06, 09:23
    nie no, wiadomo ze byla....bo kto trzezwy w finlandii o godzinie 20 przy -12
    nosi okulary przeciwsloneczne :-))))
  • tilda1 10.03.06, 09:31
    hehe :)
  • puola 10.03.06, 11:06
    antjama, a czemu twoj blog nie dziala?
  • puola 10.03.06, 11:05
    tilda1 napisała:

    > Moim zdaniem ci ludzie sa bardzo niesmiali. Czerwienia sie i placza przy
    kazdym
    > bardziej wniklkiwym zadanym pytaniu. Spotykam sie z tym osobiscie na codzien.
    I
    > nie ma to zwiazku ze zla znajomoscia jezyka angielskiego, bo znaja angielski o
    > wiele lepiej niz w Polsce.

    No w porzadku zalozmy ze sa bardzo niesmiali i sie czerwienia.Ale PLACZA ????
    Czy ty cokolwiek nie przesadzasz (polskim stylu hehe)?
    Albo masz do czynienia ze specyficzna grupa ludzi, np. histerykami od czubkow.


  • tilda1 10.03.06, 17:09
    Nie chodzilo mi o placz tylko o czasownik 'platac sie'-oni sie plączą, a scislej
    jezyki im sie plączą.
  • puola 10.03.06, 18:11
    tilda1 napisała:

    > Nie chodzilo mi o placz tylko o czasownik 'platac sie'-oni sie plączą, a
    scisle
    > j
    > jezyki im sie plączą.

    Jak widac bez ogonkow ani rusz:). Ale jak masz do czynienia z takimi
    poplątanymi to moze jestes gdzies daleko na prowincji? Na tych dalekich wsiach
    to oni widza tak malo ludzi ze im sie plącze.
  • tilda1 10.03.06, 19:48
    To zalezy co dla kogo znaczy prowincja. Dla niektorych cala Finlandia to jedna
    wielka prowincja. Dla Ciebie puola... nie wiem. Znam takich co to wszedzie widza
    prowincje, a 'sloma z butow wystaje'. Ja mam swoja opinie nt Finow i uwazam ze
    sa niesmiali i zamknieci w sobie zanim nie wypija, nie mowie, ze bezwzglednie
    wszyscy ale wiekszosc. Kazdy chyba ma prawo do wlasnego zdania, a to forum nie
    jest od tego zeby sie wymadrzac, tylko zeby spokojnie wymieniac informacje i
    poglady.
  • daria2910 10.03.06, 23:33
    popieram w 100%, zauwazylam ze by co sie powiedzialo to puola odpowiada kontr
    atakiem, przeciez mamy tylko wymieniac doswiadczenia a nie ublizac sobie
    nawzajem, ja mieszkam w Finladnii juz prawie rok, i tak naprawde po waszych
    wypowiedziac juz sama nie wiem jacy sa ci finowei, wszystko mi sie poplatało
    hiih:)chyba sa tacy jak my,jedni tacy , drudzy tacy i tyle:)
  • puola 11.03.06, 14:32
    daria2910 napisała:

    > popieram w 100%, zauwazylam ze by co sie powiedzialo to puola odpowiada kontr
    > atakiem, przeciez mamy tylko wymieniac doswiadczenia a nie ublizac sobie
    > nawzajem, ja mieszkam w Finladnii juz prawie rok, i tak naprawde po waszych
    > wypowiedziac juz sama nie wiem jacy sa ci finowei, wszystko mi sie poplatało
    > hiih:)chyba sa tacy jak my,jedni tacy , drudzy tacy i tyle:)

    no wlasnie a tilda wrzuca wszystkich do jednego wora, jak sie wyrazi
    zastrzezenia to uwaza ze to atak, na zapytanie w jakich okolicach sie obraca
    opowiada wymijajaco.

    Wniosek taki ze mieszka niedlugo, na glebokiej prowicji wsrod malego kregu
    ludzi. I to nie atak, tylko wniosek:).
  • tilda1 11.03.06, 15:36
    Moze TY nam powiesz, gdzie mieszkasz puola, to po pierwsze skoro taki z Ciebie
    swiatowiec i wszechwiedzacy. Ja mieszkam w Vaasa, i jak na warunki finskie nie
    jest to zadna gleboka prowincja. Ale nie wazne, gdzie kto mieszka.

    Ty wszystko o wszystkich wiesz i z gory oceniasz ludzi. Wniosek: nawet jezeli
    mieszkasz w Hkach, to pochodzisz z jakiejs wiochy zabitej dechami i masz
    kompleks, wiec strasznie sie sadzisz i zgrywasz obytego :)
  • antjama 13.03.06, 08:07
    kurcze....jestem ciekawy skad opinia, ze polacy na emigracji sa dla siebie gorsi
    niz obcy.... ;-))))))
  • puola 14.03.06, 08:13
    antjama napisał:

    > kurcze....jestem ciekawy skad opinia, ze polacy na emigracji sa dla siebie
    gors
    > i
    > niz obcy.... ;-))))))

    Ta opinia pochodzi od ludzi z brakami w empatii. Ludzie z Polski sa
    przyzwyczajeni do silnych zwiazkow z otoczeniem, reaguja niedobrze gdy
    znajda sie w obcym srodowisku co powoduje ze sa na poczatku zestresowani,
    mowiac popularnie "zachowuja sie dziwnie". Po okresie przystosowania i
    odnalezieniu sie w nowym srodowisku tworza bardzo stabilne spolecznosci
    lokalne. Ludzie z brakami empatii nie sa w stanie zrozumiec ze nowi przybysze
    sa pod wplywem stresu, jedyne na co ich stac to rozpowszechnianie plotek.
  • antjama 14.03.06, 13:09
    ale to by oznaczalo, ze to ludzie nowoprzybyli do danego kraju sa wrogo
    nastawieni do spolecznosci juz tam jakis czas mieszkajacej. a chyba to dziala w
    druga strone. nowa emigracja nie potrafiac dac sobie rady, zglasza sie po pomoc
    do starej emigracji i zostaje odtracona i wtedy powstaja pewnego rodzaju opinie...
  • tilda1 14.03.06, 13:12
    To nie tylko stara odtraca nowa, ale Polacy generalnie nie trzymaja sie razem,
    nie szanuja sie i zwalczaja jedni drugich na rozne sposoby, w przeciwienstwie do
    wielu innych nacji.
  • mb1973 14.03.06, 13:24
    hej !
    a gdzie tak jest? Tutaj w Finlandii ???
  • tilda1 14.03.06, 14:24
    w Finlandii nie zauwazylam, ale wszedzie tam, gdzie jest duzo Polakow
  • antjama 14.03.06, 14:27
    i miejmy nadzieje, ze tak nie bedzie...
    zobaczmy co bedzie po 1 maja....
  • daria2910 13.03.06, 11:57
    jak widacjest to prawda..ale cale szcescie nieliczne przypadki tak maja, to
    wynika z zazdrosci i zawisci :(niestety

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka