Dodaj do ulubionych

Jak jest w Finlandii?

31.03.06, 13:19

Tak jak na tym forum: nic sie nie dzieje wiec nie ma o czym mowic i kazdy
zajmuje sie swoimi sprawami. Na dodatek zimno jak w cerkwi a cisza i spokoj
jak na cmentarzu:)
Edytor zaawansowany
  • torsten1 04.04.06, 18:56
    puola napisał:

    >
    > Tak jak na tym forum: nic sie nie dzieje wiec nie ma o czym mowic i kazdy
    > zajmuje sie swoimi sprawami. Na dodatek zimno jak w cerkwi a cisza i spokoj
    > jak na cmentarzu:)

    no to niezle... duzo samobojstw?
  • puola 06.04.06, 21:23
    noyle napisał:

    > lece znowu za 10 dni i mam nadzieje ze teraz beda lepsze krajobrazy

    Krajobrazy z topniejacym sniegiem...
  • noyle 07.04.06, 19:34
    czyli mam zabrac gumiaczki?
  • noyle 21.04.06, 07:55
    witam
    oczywiscie pamietam charakterystyczna czapke (-;
  • malynils 29.04.06, 12:04
    To wcale nie jest nudny kraj. Mieszkałam tam przez rok, a mój mąż przez 8 lat.
    Niedługo przeprowadzamy się tam na stałe. Joensuu, niby taka dziura, a potrafi
    być fascynujące, zwłaszcza knajpa o nazwie JOKELA. Naprawdę niepowtarzalny
    klimat. Taki "Przystanek Alaska" w miniaturze. I do tego ten czarny humor
    Finów. Uwielbiam.
    --
    Zarzuć na siebie nieprzemakalny psychiczny płaszcz, postaw kołnierz i pomyśl o
    cieplejszej strefie klimatycznej.
  • daria2910 19.08.06, 09:09
    wszystko ladnie , pieknie...rzeczywiscie jest tu pieknie, ja mieszkam w
    Helsinkach, wokol pelno jezior no i morze itd, duzo drzew, wogole przyrody
    wokol...tylko...jest tu nudno, czemu?bo jesli chcesz zrobic zakupy, masz do
    wyboru dla k-citymarket, albo s-market albo alepe albo siwe, to wsio,we
    wszystkich sklepach sa te same ceny i te same produkty, ktorych zreszta duzego
    wyboru nie ma!wybor produktow, poczawszy od jedzenia , skonczywszy na ubraniach
    jest bardzo ograniczony, na kazdej galeriisa te same sklepy itd itp..jedneym
    slowem, maly kraj bo malo ludzi i male wymagania...oni sa bardzo zamknieci na
    import, propaguja wszystko co finskie,a szcegolnie finskie produkty zywnsciowe,
    choc jest tak naprawde duzo gorsze ..no ale finskie
    glupi przyklad..nawet lenora kupic nie moge , tylko ichnie szity! ach wkurza
    mnie ten kraj,ale jade stad za 4 miechy:)
  • antjama 21.08.06, 08:34
    @daria: jaki byl/jest cel twojego pobytu w finlandii??
  • daria2910 23.08.06, 15:02
    maz dostal tu prace, pracuje na uniwerku tutejszym , wiec sie tu
    przeprowadzilismy, ale cale szczescie w grudniu wybywamy do Portugalii..
  • daria2910 23.08.06, 15:12
    drogi antjamo a dlaczego pytasz? a jaki jest twoj cel?mieszkam tu juz prawie 1,5
    roku ale duzo czasu zajelo mi przekonanie sie ze zycie tu, oprocz finansow, jest
    do bani..szcegolnie po moich ostatnich przebojach z kela..ale o tym by dlugo mowic!
  • antjama 24.08.06, 07:26
    pytam oczywiscie z ciekawosci ;-)
    ja przyjechalem poniewaz dostalem oferte pracy, firma zalatwila przeprowadzke i
    tak sie znalazlem tutaj z rodzina. wiec jezeli mozna to nazwac celem to jest to
    praca :-)
    mi jak na razie zycie tutaj odpowiada - mieszkam od stycznia.
  • puola 28.08.06, 09:10
    daria2910 napisała:

    > wszystko ladnie , pieknie...rzeczywiscie jest tu pieknie, ja mieszkam w
    > Helsinkach, wokol pelno jezior no i morze itd, duzo drzew, wogole przyrody
    > wokol...tylko...jest tu nudno, czemu?bo jesli chcesz zrobic zakupy, masz do
    > wyboru dla k-citymarket, albo s-market albo alepe albo siwe, to wsio,we
    > wszystkich sklepach sa te same ceny i te same produkty, ktorych zreszta duzego
    > wyboru nie ma!wybor produktow, poczawszy od jedzenia , skonczywszy na
    ubraniach
    > jest bardzo ograniczony, na kazdej galeriisa te same sklepy itd itp..jedneym
    > slowem, maly kraj bo malo ludzi i male wymagania...oni sa bardzo zamknieci na
    > import, propaguja wszystko co finskie,a szcegolnie finskie produkty
    zywnsciowe,
    > choc jest tak naprawde duzo gorsze ..no ale finskie
    > glupi przyklad..nawet lenora kupic nie moge , tylko ichnie szity! ach wkurza
    > mnie ten kraj,ale jade stad za 4 miechy:)

    Troche dziwne jest ze zakupy sa synonimem nudy(?). Dla mieszkancow tego kraju
    zakupy sa marginesem zycia hehe. Jak dluzej sie pomieszka to sie to zrozumie:).

    Z powodu krotkiego pobytu nie zauwazylas ze jednak cos w Suomi sie zmienia bo
    przybyl to LIDL !!! Przed Lidlem byl totalny monopol, teraz jest ogromny wybor
    haha.

    No ale jesli wybierasz sie do Portugalii to bedziesz miala fajne porownania.
  • sengirl 13.09.06, 11:29
    Lidl sie rozkreca:))
    Zreszta zawsze jak idziemy tam na zakupy(Porvoo) i kupujemy soki to ZAWSZE sa
    jacys Polacy,szczegolnie poczawszy od magicznej daty:).NIektorzy calkiem
    sympatyczni,prosci ludzie.Milo czasem pogadac.
    --
    www.seniusia.blog.onet.pl
  • malynils 20.09.06, 10:41
    Ze zamknieci na import? Ze propaguja wszystko co finskie? Nie zgadzam sie.
    Wycieczka po pierwszym lepszym Sokosie obali Twoja teze.
    --
    Zarzuć na siebie nieprzemakalny psychiczny płaszcz, postaw kołnierz i pomyśl o
    cieplejszej strefie klimatycznej.
    tiny.pl/gjgl
  • daria2910 26.09.06, 13:44
    nic nie jest w stanie obalic mojej tezy na temat tego kraju, mowisz o sokosie, w
    stockamnie tez mozesz duzo kupic tylko te sklepy nie sa w zasiegu kieszeni
    zwyklych obywateli tylko raczej tych majetniejszych , jesli nie zauwazylas/es:)w
    Polsce i wogole na zachodzie , jest duzy wybor wszystkich produktow, jelsi kogos
    nie stac na cos jednej marki to wybierze produkt innej marki po nizszej cenie,
    tu, mozesz miec do wyboru 1000 roznych marek produktu a tu??podaj choc 5:)hiihh
    ja to wszystko rozumiem, jak juz mowilam tu jest tylko 5 mln ludzi wiec nie ma
    dla kogo robic konkurencji...
  • mb1973 26.09.06, 15:28
    Daria,
    Problem w tym, ze zachodnie koncerny chetnie by sie tu pojawily. Bo tu, ludzie
    maja pieniadze i gospodarka jest stabilna. Protekcjonizm wlasnego rynku
    powoduje, ze jest ich niewiele (w odroznieniu od Polski- gdzie jek grzyby po
    deszczu powstaly super i hipermarkety- ktore o czesto o dziwo nie wykazuja
    zyskow w zeznianiach). Uwierz mi, Finowie wcale nie tesknia za jakimis serkami
    francuskimi bo maja ich w nadmiarze produkowanymi przez Valio i sa bardziej
    przekonani do wlasnej produkcji. Nie przeszkadza mi ich smieszny czasami
    patriotyzm lokalny bo jest ICH KRAJ i sami go sobie urzadzaja. Ja osobiscie nie
    mam NIC przeciwko jakosci i wyboru w sklepach- moze dlatego ze pamietam jeszcze
    puste polki w PRL.
    pzdr
    mb1973
  • sumbor 28.09.06, 14:25
    > nic nie jest w stanie obalic mojej tezy na temat tego kraju
    To sie nazywa ideologia, droga.
    Masz racje.
    Masz racje.
    Masz racje.
    .........
    Masz racje.

    Wiesz najlepiej.
    Wiesz najlepiej
    Wiesz najlepiej.
    .........
    Wiesz najlepiej.

    A tak naprawde to nudna jestes sama.
    Pozwaznie.
    PS.Nic nie jest w stanie obalic mojej tezy na temat Ciebie :)
  • daria2910 26.09.06, 13:46
    to ze maja fajna muze nie znaczy jest tu tak fajnie hiih
  • malynils 28.09.06, 22:07
    Odpowiadam darii: nie przesadzajmy, ze sokos to jakies centrum handlowe dla
    elity finansowej, naprawde. Jezeli oferowane tam produkty sa dla mnie za
    drogie, zawsze moge wybrac te z serii "rainbow" (odpowiednik K-
    marketowskiej "pirkki"). Oczywiscie, wszystko sie odbywa kosztem jakosci, ale
    cos za cos. Nie bede probowac obalic tezy, ktora i tak uwazasz za niesluszna,
    ale sprobuje podniesc rzucona przez Ciebie rekawice i podac Ci 5 rodzajow
    pieluch dostepnych w Sokosie (ten temat jest mi aktualnie najblizszy, bo jestem
    mloda mama) : Pampers, Libero, Daily, X-tra, Mummin. Jablka : z Niemiec, z
    Polski, z Chile, z Francji. Szampony: Herbina, Dove, L'oreal, Elseve, XZ,
    Pantene pro-v....Itd, itd,itd. Masz nie tylko finskie, jak piszesz "szity", ale
    jeszcze kilka innych produktow do wyboru. Bardzo roznych cenowo. Finlandia to
    nie finezyjna Francja, czy kosmopolityczna Anglia, ale wlasnie w tym jest
    fajna. Lubie jej swojskosc. Lubie Finow. Nie potrzebuje Lenora do szczescia.
    --
    Zarzuć na siebie nieprzemakalny psychiczny płaszcz, postaw kołnierz i pomyśl o
    cieplejszej strefie klimatycznej.
    tiny.pl/gjgl
  • daria2910 03.10.06, 09:17
    sluchaj..jesli chodzi o te produkty ktore wymienilas to i tak jest tylko namista
    tego co mozesz kupic w Polsce, nie mowie tu o kosmopolitycznej Anglii , bo tam
    do dopiero jest do wyboru..
    widzisz, niektorym podoba sie jak tu jest, ta "swojskosc" i swego rodzaju
    "kameralnosc" tego malego kraju, skoro tobie to odpowiada to wspaniale, ja czuje
    inaczej , dla mnie jest tu za "ciasno", ale kazdy woli co innego
  • malynils 03.10.06, 10:40
    Masz racje, dario. Wiem, ze nie wszyscy zachwyca sie Finlandia. Gdy
    przyjechalam tu na studia 6 lat temu, bylam jedyna osoba z Polski, ktora
    wypowiadala sie o Suomi entuzjastycznie. Rozumiem Cie troche. Dla mnie
    Finlandia na zawsze pozostanie miejscem nostalgicznych wspomnien, bo tu
    poznalam swietnych ludzi i mojego meza (Belga, zreszta). Mam do tego miejsca
    stosunek b. osobisty. I tyle, dla innych to moze byc wiocha, i musze to
    uszanowac. Pozdrawiam.
    --
    Zarzuć na siebie nieprzemakalny psychiczny płaszcz, postaw kołnierz i pomyśl o
    cieplejszej strefie klimatycznej.
    tiny.pl/gjgl
  • amb25 04.10.06, 14:26
    a mnie się w Finlandii bardzo podoba. Jedyny minus to taki, że morze zimne i że
    zimą zamarza. Aha no i jeszcze okropne pieczywo.
    Dobrze, że Finowie są lokalnymi patriotami. Przynajmniej nie skończą tak jak
    Polska - gdzie prawie nie ma polskich firm bo wyparły czy wykupiły je
    zagraniczne koncerny, które na polski rynek maja najczęsciej osobną linię
    produkcyjną (bo produkt ten sam ale gorszej jakości).
    Nigdzie nie jest idealnie w 100%.
    Mnie też do niedawna wydawało się, że np. ciuchy można kupować tylko w centrach
    handlowych bo innych sklepów nie ma. Ale to nieprawda. Są całkiem fajne butiki i
    często mają naprawdę duże przeceny. Np z 60 e na 10. I jak tu nie kupić????
    Tutaj nawet buty można zanieść do szewca. :)
    Większośc ludzi kupuje w centrach bo tam taniej i szybciej.
    I wcale tu nie jest nudo. Jeśli kotś lubi imprezy to jest ich tu całkiem sporo i
    to różnych.
    Pozdrawiam wszystkich
  • daria2910 13.10.06, 09:13
    aaa..morze zimne..no zima zimne;)latem cieplutki, przeciez jestesmy w
    zatoce!!woda jest cieplutka jak w jeziorze, nie to co nad polskim baltykiem
  • druszczyk 11.10.06, 01:40
    Moi,

    Od prawie 3 lat mieszkam w Tampere. Najpierw Erasmus a potem dostałam tam pracę
    i tak już mi się zostało. Napewno tak jak każde miejsce na tej ziemi Finlandia
    ma wady, ma też wiele plusów jak na przykład ogromna uczciwość ludzi i sprawna
    administracja. Mimo chłodu, jest tam mnóstwo obcokrajowców, którzy chociaż sobie
    od czasu do czasu narzekają, to i tak zostają w tym kraju, a to o czymś świadczy.
    Tampere latem i zimą jak jest biało jest przepiękne. Polecam. Ja kocham to miejsce.
  • malynils 12.10.06, 21:35
    A gdzie pracujesz?
    --
    Zarzuć na siebie nieprzemakalny psychiczny płaszcz, postaw kołnierz i pomyśl o
    cieplejszej strefie klimatycznej.
    tiny.pl/gjgl
  • daria2910 13.10.06, 09:03
    zycie nie polega tylko na imprezowaniu..ale jesli chodzi ci o to to pojedz
    chociazby do wrocku( moje miasto), Helsinki ( a to stolica) schowa sie ze 100
    razy ze swoimi zaledwie paroma klubami..a nuda wynika z braku ciekawych miejsc
    do zwidzenia, wypadu na weekend(ok mozna pojechac do lasu nad jeziorem-jedyna
    atrakcja), ja zwiedzilam juz wszystkie wieksze miasta od Helsinke po Utsjoki i
    poprostu uwazam ze nie ma tu nic ciekawego do zobaczenia oprocz oczywiscie
    piekna przyrody..tego chyba wszyscy moga finom pozdroscic, i owszem mozna sie tu
    wybrac latem na mala wycieczke krajoznawcza , a potem wrocic do
    siebie..wspomnienia pozostana:)
  • tilda1 13.10.06, 18:30
    do tego jeszcze surowa finska architektura, ktora 'nie grzeszy uroda', no coz -
    nie mozna miec wszystkiego :]
  • puola 16.10.06, 14:10
    tilda1 napisała:

    > do tego jeszcze surowa finska architektura, ktora 'nie grzeszy uroda', no
    coz -
    > nie mozna miec wszystkiego :]

    To oznacza ze nie chwytasz (jeszcze?) piekna surowej prostoty:).
  • tilda1 17.10.06, 15:06
    puola skoncz z prowokowaniem bo to do niczego nie prowadzi, jak na razie widac
    po Twoich 'blyskotliwych' wypowiedziach w Finlandii raczej nie byles i nie masz
    nic do powiedzenia na temat tego kraju.
  • antjama 27.10.06, 09:49
    aktualnie deszczowo, bardzo deszczowo, przynajmniej na poludniu
  • daria2910 27.10.06, 11:20
    deszczowo , zimno i ciemno, jednym slowem do dupy..
    wczoraj musialm szyby skrobac, nawet na spacer pojsc nie mozna bo albo pada,
    albo wieje, okropienstwo..
  • tilda1 27.10.06, 21:34
    dzis w zachodniej Finlandii sniezyca, ktora nadeszla ze Szwecji, przesuwa sie w
    kierunku Rosji, ciemno wszedzie, glucho wszedzie... :)
  • tilda1 28.10.06, 08:30
    wlasciwie to sniezno ....
  • antjama 28.10.06, 21:03
    a ty jeszcze tutaj? mowilas, ze wyjezdzasz :-)))
  • tilda1 29.10.06, 08:39
    Nie wiem do kogo to pytanie, bo ja tak nie mowilam :)
  • antjama 30.10.06, 09:47
    to do darii bylo :-)
  • daria2910 02.11.06, 09:44
    owszem wyjezdzam ale -jak pisalam- pod koniec roku a doklandnie kolo 22
    grudnia:)ale najpierw musze urodzic co ma nastapic w poniedzialek najblizszy:)
    mowiecie ze Finlandia jest taka fajna, a mi nawet dziecka nie chca zaszczepic ,
    ani na gruzlice, bo nie ma Polski w wykazie, ani na "WZW B" bo u nich nie ma
    takiej choroby niby..ciekawostka
  • mb1973 02.11.06, 10:08
    Czy to czasem nie Ty wychwalalas Finlandie pod wieloma wzgledami na
    www.aurinko.krap.pl? Fakt, bylo to dawno temu :-)

    M.
  • daria2910 02.11.06, 10:41
    oj bylooo dawano... na poczatku bardzo mi sie tu podobalo,m bylo jak na
    wakacjach, morze itd, ale po 1,5 roku pobytu czlowiek sie przystosowuje i widzi
    to i owo i jak jest naprawde, kolezanka mi mowila ze zobacze po roku i zmienie
    zdanie, a ja ze nie skazde, teraz przyznaje jej racje:)
  • antjama 02.11.06, 13:37
    ja nie mowie, ze finlandia jest taka fajna. ja mowie, ze ma swoje plusy i
    minusy, tak jak kazde miejsce na ziemi :-)
    znajoma urodzila niedawno tutaj i chyba za bardzo sie nie skarzyla.
    moj syn ma byc szczepiony w przyszlym tygodniu
  • daria2910 03.11.06, 06:56
    jesli chodzi o opieke medyczna nad ciezarna to jestem zadowolona, szpital bardzo
    mi sie pododba, podejscie do mnie jako pacjenta i no i cala organizacja-trzeba
    przyznac ze jest super, wiec ciesze sie ze bede tu rodzic ale z tymi szczepniami
    jest jak mowie, tu dopiero sie szczepi w 3 miesiacu , maja poporstu inne
    zalecenia a jesli chce takie szczepionki jak w Polsce to musze prywatnie i tyle:(
  • puola 06.11.06, 14:51
    Statystyczny mieszkaniec Finlandii, wliczając w to dzieci, abstynentów i
    obłożnie chorych wypija rocznie równowartość 10,5 litra 100 procentowego
    alkoholu, co powoduje, że choroba alkoholowa w tym kraju staje się poważnym
    społecznym problemem.

    10 proc. dzieci rodzących się w Finlandii jest obciążonych nieodwracalnymi
    zmianami wywołanymi piciem alkoholu przez matki w okresie ciąży - alarmują
    media.

    Ciag dalszy:

    fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/finowie-pija-na-potege-i-nie-zamierzaja-przestac,813615,2943
  • aniorek 15.07.07, 19:54
    To teraz ja napisze co mysle. ;) Mieszkam w Helsinkach i pracuje w "big N". :D
    Przyjechalam tutaj wlasnie z powodow zawodowych, gdyz uznalam, ze mam tu wieksza
    szanse na rozwoj w branzy IT niz w Niemczech, gdzie mieszkalam poprzednio. Prace
    znalazlam nadspodziewanie latwo, ale to dlatego, ze moj zawod nie wymaga
    znajomosci finskiego. O takie zajecie jest tu trudno, uwazam, ze to normalne,
    aczkolwiek niektorzy obcokrajowcy skarza sie, ze ciezko tu nawet o prace
    sprzataczki bez znajomosci finskiego. Nie wiem, na ile jest to prawda.

    Mowiac w skrocie: zyje sie tu o niebo latwiej niz w Polsce, albo i chocby w
    Niemczech. Wprawdzie pensje nie sa wysokie, a podatki owszem, ale w momencie
    zalozenia rodziny mozna zaczac naprawde korzystac z socjalnego modelu Panstwa.
    Podoba mi sie tez to, ze Finlandia (jeszcze) nie jest w NATO. ;)

    Atmosfera w pracy jest super, nie ma czegos takiego jak niezdrowa rywalizacja
    pomiedzy pracownikami, a relacja pracownik-szef jest bardzo nieoficjalna.

    Uwielbiam finskie jedzenie oraz kuchnie miedzynarodowa, ktora stoi tu na wysokim
    poziomie (znam swietne miejsca z wloska i indyjska kuchnia). Finski chleb jest
    bardzo dobry i ryby rowniez (sledz!!!). Najbardziej egzotyczna rzecza z gatunku
    kulinarnego w Finlandii jest to, ze do wszystkiego pije sie mleko, do pizzy,
    makaronu, miesa, niewazne. :)

    Ludzie sa moim zdaniem przyjaznie nastawieni i nie uwazam ich za zdystansowanych
    i malomownych, mowie tu o osobach trzezwych nawet. :D Podoba mi sie to, ze nie
    gadaja o glupotach, ze nie ma tu czegos takiego jak small talk. Jestem tu dla
    nich dosc egzotyczna, bo generalnie Finowie maja niewielkie pojecie o Polsce i
    vice versa.

    Lubie tez to skandynawskie, praktyczne podejscie do zycia, brak obnoszenia sie z
    kasa (dlatego np. luksusowe firmy odziezowe sa prawie nieobecne tutaj).
    Uwielbiam oczywiscie zimne piwo w saunie podczas imprezy u znajomych, wyjazdy na
    ryby do chatki nad jeziorem, gre w golfa.

    To prawda, Finlandia nie jest dla wszystkich. Ja sie tu absolutnie nie nudze, co
    weekend imprezy i wypady w rozne miejsca. I nie ma co porownywac np. Wrocka z
    Helsinkami, jak ktos tu napisal. Wrocek ma moze trzy fajne kluby (mieszkalam tam
    3 lata), ktore sa niestety napakowane ludzmi. A w Helsinkach wybor jest naprawde
    spory i sa to miejsca wysokiej jakosci.
  • vanha 21.07.07, 23:16
    aniorek napisała:

    > To teraz ja napisze co mysle. ;) Mieszkam w Helsinkach i pracuje w "big N". :D
    > Przyjechalam tutaj wlasnie z powodow zawodowych, gdyz uznalam, ze mam tu
    > wieksza szanse na rozwoj w branzy IT niz w Niemczech, gdzie mieszkalam
    > poprzednio.

    To ciekawe. Trudno bowiem porownywac Finlandie do Niemiec (5mln do 80 mln
    ludzi).

    >Prace znalazlam nadspodziewanie latwo, ale to dlatego, ze moj zawod nie wymaga
    > znajomosci finskiego. O takie zajecie jest tu trudno, uwazam, ze to normalne,
    > aczkolwiek niektorzy obcokrajowcy skarza sie, ze ciezko tu nawet o prace
    > sprzataczki bez znajomosci finskiego. Nie wiem, na ile jest to prawda.

    Jest to prawda. Wynika po prostu z tego ze rynek pracy w Finlandii jak dotad
    byl malo rozwojowy, skoro mozna znalezc sprzataczki miejscowe to po co zawracac
    sobie glowe kims kto nie zna jezyka?

    > Mowiac w skrocie: zyje sie tu o niebo latwiej niz w Polsce, albo i chocby w
    > Niemczech.

    Co do Polski to jest stereotypowe ale co do Niemiec???

    >Wprawdzie pensje nie sa wysokie, a podatki owszem, ale w momencie
    > zalozenia rodziny mozna zaczac naprawde korzystac z socjalnego modelu Panstwa.

    Finlandia nie jest krajem na wyrywanie kasy. W ogole ludziom jakby nie chodzilo
    o kase. To znaczy kazdy kase lubi ale jesli jest sie w kraju w ktorym ludzie
    wydaja najmniej w Europie np. na ciuchy w stosunku do dochodow to o czyms
    swiadczy. Mozna tez uwzgledniac laczne koszty zycia oraz system socjalny ktory
    juz zauwazylas.

    > Podoba mi sie tez to, ze Finlandia (jeszcze) nie jest w NATO. ;)

    To jest wyznanie polityczne - ale w ogole polityka finska jest dla ludzi
    zimnokrwistych o niskim poziomie emocji. Dla kogos z Polski zwykle bedzie to
    zbilzone do polityki na cmentarzu:).

    > Atmosfera w pracy jest super, nie ma czegos takiego jak niezdrowa rywalizacja
    > pomiedzy pracownikami, a relacja pracownik-szef jest bardzo nieoficjalna.

    Tak. Chodzi o zrobienie roboty a nie zawracanie sobie glowy bzdurami.

    > Uwielbiam finskie jedzenie oraz kuchnie miedzynarodowa, ktora stoi tu na
    wysokim
    > poziomie (znam swietne miejsca z wloska i indyjska kuchnia). Finski chleb jest
    > bardzo dobry i ryby rowniez (sledz!!!). Najbardziej egzotyczna rzecza z
    gatunku
    > kulinarnego w Finlandii jest to, ze do wszystkiego pije sie mleko, do pizzy,
    > makaronu, miesa, niewazne. :)

    Jak sie chce to sie pije, jak nie to mozna pic wode:).

    > Ludzie sa moim zdaniem przyjaznie nastawieni i nie uwazam ich za
    >zdystansowanych i malomownych, mowie tu o osobach trzezwych nawet. :D

    Byc moze znasz ta lepiej wyrobiona czesc populacji.

    > Podoba mi sie to, ze nie gadaja o glupotach, ze nie ma tu czegos takiego jak
    > small talk.

    Jesli to ci sie podoba to nadajesz sie do spedzenia zywota na dalekiej polnocy.

    >Jestem tu dla nich dosc egzotyczna, bo generalnie Finowie maja niewielkie
    >pojecie o Polsce i vice versa.

    Ogolnie im jest wszystko jedno skad jestes jesli robisz to co masz robic.

    > Lubie tez to skandynawskie, praktyczne podejscie do zycia, brak obnoszenia
    sie
    > z
    > kasa (dlatego np. luksusowe firmy odziezowe sa prawie nieobecne tutaj).

    To juz bylo wyzej skomentowane. Jesli to lubisz to jeszcze bardziej nadajesz
    sie do zlozenia kosci na polnocy. Ale zwykle dla kobiet z Polski przekracza to
    zdolnosci adaptacyjne no bo hmm uwazaja ze ich prezencja jest o niebo lepsza
    wiec musza byc odpowiednio wystrojone:)


    > Uwielbiam oczywiscie zimne piwo w saunie podczas imprezy u znajomych, wyjazdy
    >na ryby do chatki nad jeziorem, gre w golfa.
    > To prawda, Finlandia nie jest dla wszystkich. Ja sie tu absolutnie nie nudze,
    >co
    > weekend imprezy i wypady w rozne miejsca. I nie ma co porownywac np. Wrocka z
    > Helsinkami, jak ktos tu napisal. Wrocek ma moze trzy fajne kluby (mieszkalam
    ta
    > m
    > 3 lata), ktore sa niestety napakowane ludzmi. A w Helsinkach wybor jest
    naprawd
    > e
    > spory i sa to miejsca wysokiej jakosci.

    Helsinki to jest miejsce za duze i chyba zaczyna tracic prawdziwa finska
    specyfike. Prawdziwa specyfika wyszlaby gdybys pracowala w big N np. w Oulu.
    No ale to jest dla rasowych koneserow i byc moze do tego tez dojrzejesz bo
    zadatki masz dobre:). Ucz sie tez jezyka mimo ze do pracy nie jest potrzebny
    ale przyczynia sie do wzrostu ogolnego poziomu zadowolenia.
  • daria2910 23.07.07, 14:21
    ja wlansie wrocilam z wakacji na Łotwie i wierzcie mi tesknilam za
    Finlandia...choc ogolnie na nia narzekam..wystarcy na chwile gdzies pojechac i
    zauwaza sie jednak ta harmonie, spokoj,uporzadkowanie..ale to nie
    wszystko..kolezanka napiala ze we Wroclawiu sa trzy fajne kluby,dla mnie Hel
    przy Wroclawiu,to mala miescina, porownuja ilosc restaracji pubow i klubow, a
    mieszkalam tam 25 lat a nie 3:)
    ja w Fin pracowalam jako "sprzataczka"u pewnej bogatej rodziny,prace znalazlam w
    2 dni, polecili mnie innym i tak wyciagalam srednia krajowa, Finowie wola
    obcokrajocow do sprzatania(z moich obserwacji) ,mniej zaplaca, a poza tym zadna
    finka nie pojdzie sprzatac skoro nie ma problemu ze znalezieniem "normalnej" pracy..
  • daria2910 23.07.07, 14:45
    jeszcze apropo socjalu..ja osobiscie nie popieram tego systemu,wroze Finlandii z
    tego tytulu niedlugie bankructwo, jest tu wiele somalijskich czy cyganskich czy
    innych rodzin ktore tylko czyhaja na kase z keli i z tego tylko zyja...co mi sie
    jeszcze nie podoba to podatek od pracy,trzeba samemu ustalic poziom podatku i
    jak sie wiecej zarobi to trzeba doplacic,to jest akurat fatalny pomysl, Polsce
    jest to automatyczne , ile sie zarabia tyle sie placi a Finowie sobie np place 2
    % wiecej podatku a potem otrzymuja zwroty i sie ciesza...kompletny paradoks
  • vanha 25.07.07, 08:46
    daria2910 napisała:

    > jeszcze apropo socjalu..ja osobiscie nie popieram tego systemu,wroze
    Finlandii
    > z
    > tego tytulu niedlugie bankructwo, jest tu wiele somalijskich czy cyganskich
    czy
    > innych rodzin ktore tylko czyhaja na kase z keli i z tego tylko zyja...

    Twoje obserwacje sa nieco powierzchowne. Finlandii na pewno nie grozi zadne
    bankructwo. Przeciwnie, kraj ma jedna z najlepszych sytuacji finansow
    publicznych w Europie. Rzecz jasna jest spora grupa naduzywajaca socjalu ale nie
    grozi kryzys z tego powodu. Zatrudnienie stale rosnie i coraz wiecej ludzi
    pracuje.

    >co mi sie
    > jeszcze nie podoba to podatek od pracy,trzeba samemu ustalic poziom podatku i
    > jak sie wiecej zarobi to trzeba doplacic,to jest akurat fatalny pomysl, Polsce
    > jest to automatyczne , ile sie zarabia tyle sie placi a Finowie sobie np
    >place 2% wiecej podatku a potem otrzymuja zwroty i sie ciesza...kompletny
    >paradoks

    Mozna korygowac karte podatkowa przez kontakt z urzedem podatkowym. Poza tym
    jest tez odwrotnie, jezeli sie niedoplaci to wyrownanie zaplaci sie pozniej co
    jest rodzajem bezplatnego kredytu. Jezeli sie zna ten system to nie jest to
    zadne utrudnienie.

    W poprzedniej wypowiedzi porownujesz Finlandie do Lotwy. To sa jednak rozne
    klasy. Lotwe mozna porownywac z innymi krajami baltyckimi a Finlandie z
    nordyckimi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka