Dodaj do ulubionych

Litwa --> Łotwa --> Estonia

24.04.07, 22:13
Witam Wszystkich

W najbliższy długi weekend majowy mamy zamiar z znajomymi wybrać się na
wycieczkę objazdową po trzech stolicach powyższych państw. Zaczynamy od
Tallina, gdzie mamy już zarezerwowane dwa pierwsze noclegi, potem w zależności
od tego jak się akcja rozwinie postanowimy co dalej. W związku z tym poproszę
o parę słów wyjaśnienia w poniższych kwestiach:

1. odpłatność za drogi/expresówki/autostrady w każdym z tych krajów;
2. konieczność posiadania międzynarodowego prawa jazdy, zwłaszcza na Łotwie i
w Estonii;
3. zielona karta;
4. dlaczego większość hoteli w Rydze ma w opisie "gay friendly" i co to może
dla nas oznaczać :)

Co do powyższych kwestii [oprócz oczywiście pkt 4 :)] znajdowałem sprzeczne
informacje w internecie. Nawet świeżo zakupiony przewodnik "Litwa, Łotwa,
Estonia - Bałtycki Łańcuch" wyd. Bezdroża 2006 mówi, że Zielona Karta i
międzynarodowe prawo jazdy są konieczne na Łotwie i w Estonii.

Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Łukasz
Obserwuj wątek
    • kuleczka53 Re: Litwa --> Łotwa --> Estonia 25.04.07, 10:19
      1) Drogi są bezplatne, no chyba że jedziecie ciężarówką;) bo wtedy za niektóre
      drogi na Litwie się placi
      2) nic takiego nie jest potrzebne
      3) też nie jest potrzebna - jesteśmy w Unii i te 3 kraje też
      4) nie wiem - i cale szczęście;)
      • gwfan Re: Litwa --> Łotwa --> Estonia 25.04.07, 10:33
        Dziękuję bardzo za odpowiedź.

        W międzyczasie zadzwoniłem do ambasady Łotwy w Warszawie i miła pani łamaną
        polszczyzną potwierdziła mi powyższe informacje. Rzeczywiście, ani
        międzynarodowe prawo jazdy, ani też zielona karta, nie są potrzebne.

        Pozdrawiam
        Łukasz
        • Gość: niemamweny Re: Litwa --> Łotwa --> Estonia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.07, 12:11
          3 pierwsze punkty sa juz jasne.
          Pkt 4.Łotwskie społeczeństwo jest podobne do polskiego i dość konserwatywne w
          stosunku do 'homo'.takie mam wrażenia po tygodniowym pobycie- tam tez były
          zadymy przeciwko paradzie gejów.
          Z drugiej strony podobno tanie linie przywożą do Rygi amatorów seks turystyki
          (pewnie róznych orientacji). Ja tam takiego zjawiska nie zauwazyłem (ale w
          Krakowie też nie widzę, a gazety się o tym rozpisują).
          Byłem kiedyś w Krakowie w gay friendly hotelu (chociaż jestem prostak
          hahahaha).Nie zauważyłem tam nic dziwnego i innego, ale też do pokojów nie
          zagladałem.Pewnie po prostu marketingowy chwyt dla westmenów (z resztą i w
          Polsce moga się zameldować 2 faceci w pokoju hotelowym).
          • gwfan Re: Litwa --> Łotwa --> Estonia 30.04.07, 11:27
            Dziekuję za powyższe odpowiedzi.

            Pomimo ostatnich wydarzeń w Tallinie, zdecydowaliśmy się tam pojechać.
            Startujemy dziś z Warszawy zaraz po pracy i mamy zamiar dojechać na miejsce
            jutro wieczorem.

            Myślicie, że ryzyko, jakie podejmujemy mieści się w granicach
            rozsądku? MSZ radzi ostrożność, szczególnie w pobliżu miejsca, gdzie stał
            pomnik, ale nie odradza wyjazdu. My z kolei trzymamy sie
            przyjetego planu i nie chcemy z niego tak łatwo zrezygnować. A może to
            lekkomyślność?
              • gwfan Re: Litwa --> Łotwa --> Estonia 09.05.07, 10:07
                Witam Wszystkich

                Na koniec tematu pare słów o wycieczce.

                Podróż rozopoczeliśmy w poniedziałek o godz. 18.00, startowaliśmy z Warszawy.
                Celem był od razu Tallin. Na miejsce dotarliśmy ok. godz. 9.30 po 14 godzinach
                podróży i niecałym 1 tys. km. Droga przez Polske jest jaka jest, dalej jest już
                tylko lepiej: szeroko, równo, mało ruchu (dlatego też polecam podróż na noc, bo
                wtedy na tamtejszych dorgach naprawde niewiele sie dzieje).

                Całą drogę pokonaliśmy na gazie, w który spokojnie można się zaopatrzyć na
                Litwie i Łotwie. W Estonii stacji tankowania gazu jest bardzo mało z racji
                niewielkiej różnicy w cenie gazu i benzyny (benzyna 13 EEK, gaz 9 EEK). Nie ma
                sensu więc tracić czasu na ich poszukiwanie.

                Nocleg mieliśmy w hotelu Pilve Apartments, ok. 1 km od starówki, rezerwowaliśmy
                przez www.booking.com. Apartament dobrze wyposażony, ok. 75-80 m2 z parkingiem
                strzeżonym w cenie hotelu. Cena dla 4 osób na 3 noce wyniosła niecałe 200 euro,
                czyli niewiele ponad 16 euro/osoba/noc. Miasto ładne, czyste, starówka duża i
                ciekawa, sporo restauracji, barów. Jest gdzie zjeść, wypić i pobawić się. Ceny
                odrobinę wyższe niż w Polsce, ale generalnie różnica nieodczuwalna. W mieście
                było sporo policji, tak więc czuliśmy się bardzo bezpiecznie. Kompletnie nic
                się nie działo. Oprócz miasta zobaczyliśmy najciekawsze miejsca w Parku
                Narodowym Laheema (ok. 70 km na wschód od Tallina) oraz wyspę Saarema (przy
                zach. brzegu Estonii, ok. 150 km od Tallina).

                Po 3 nocach w Tallinie pojechaliśmy na 2 noce do Rygi. Rezerwacja także przez
                booking.com, z dnia na dzień, szybko, potwierdzenie na sms. Mieszkanie ok. 90
                m2 w sercu ryskiej starówki, na ul. Arsenal. Cena za 2 noce dla 4 osób - 140
                euro. Mieszkanie w pełni wyposażone z 3 sypialniami, tv sat, wieżą, pralką,
                zmywarką włącznie.

                Ryga, zwłaszcza starówka, naszym zdaniem jest najładniejsza z 3 stolic państw
                nadbałtyckich. Duża, bardzo ładna, zadbana. W całości wykupiona przez
                miejscowych Rosjan. Oprócz starówki największe wrażenie robią samochody,
                których nigdy w takiej ilości i klasie nigdy nie widziałem. Najnowsze i
                najwyższe modele mercedesów, bmw, range rover'ów, bentley'e, royce'y i takiego
                typu auta na każdym kroku. W krajach zachodniej europy zagęszczenia takich aut
                nie widziałem.
                Z naszych obserwacji wynika, że Ryga jest też najdroższą ze stolic, średnio ok.
                20%. Obiad ok. 5 Łatów, piwo 1,20. W markecie ceny w miare normalne, jest
                wszystko, sporo towarów z Polski.

                Ostatniego dnia, w niedziele 6 maja z rana wyruszyliśmy do Polski. Po drodze
                niejako odwiedziliśmy Górę Krzyży i Wilno na Litwie. Pierwsze warto zobaczyć,
                dużo krzyży, starych i nowych, z całego swiata. Wilno było takie sobie,
                w 4 godz. zobaczyliśmy starówkę, zjedliśmy obiad (słynne zeppeliny - takie
                duze, jajowate pyzy z mięsem - ok. 10 litów/obiad).

                Szczerze mówiąc nie koncentrowaliśmy się zbytnio na Wilnie, bo jest w miarę
                blisko i zawsze będzie można je odwiedzić w zwykły weekend. Priorytetem była
                Estonia i Łotwa. Wycieczkę zakończyliśmy o godz. 01.30 w nocy w Warszawie
                (wyjazd z Wilna o 19.00).

                Podsumowanie. Warto zobaczyć, ale właśnie w taki przedłużony weekend.
                Dwutygodniowego urlopu raczej bym tam nie spędził.
                • agus7 Re: Litwa --> Łotwa --> Estonia 09.05.07, 20:38
                  wyglada na to ze bylismy razem w Talinie i to w tych samych apartamentach :)))
                  my spedziismy w Pilve noc z 28 na 29 kwietnia i z 2 na 3 maja (dwie 'srodkowe'
                  noce w Finlandii). Szczerze polecam ta miejscowke!
                  Nasza majowkowa trasa byla nastepujaca: Warszawa - Tallin - Helsinki - kemping
                  w Finlandii - Tallin - Ryga - Jurmala - Klajpeda i Mierzeja Kuronska - Palanga.
                  Jestesmy bardzo zadowoleni, choc musze przyznac ze litewska i lotewska policja
                  ma jeszcze cos z mentalnosci milicji...
                    • agus7 Re: Litwa --> Łotwa --> Estonia 15.05.07, 12:10
                      witaj,

                      koszt promu samochod + 2 osoby w obie strony wyniosl z tego co pamietam 116 EUR
                      (nie korzystalismy z kajuty), linia VIKING LINE. Czas podrozy morskiej to 3h -
                      plynelismy o godz 8:15 z Tallina do Helsinek i o 21:00 z powrotem. Helsinki
                      bardzo milo nas zaskoczyly! Fajne, "mlode" miasto, tetniace zyciem - pewnie
                      swoj udzial w takiej opinii mial szczegolny dzien w ktorym je odwiedzilismy -
                      30 kwietnia, przeddzien 1 maja, ktory w Finlandii jest dniem robotnikow i
                      studentow. Cale centrum Helsinek to byla wielka impreza.

                      Strona naszego kempingu:
                      personal.inet.fi/yritys/taikayocamping/english/index.html
                      Rezerwacje zrobilismy mailem z Polski. Koszt domku 2-osobowego, malutkiego
                      (jakies 2,5x2,5m, lozko pietrowe, lodowka, kuchenka na 2 palniki, ogrzewanie (!
                      istotne na przelomie kwietnia i maja :) to 35EUR/ dobe. Teren kempingu
                      przyjemny, czysty, prysznice, toalety, sauna (12EURO/h na wylacznosc), bez
                      luksusow, ale milo - wrazenia podobne jak u nas na Mazurach. Blisko do Tampere
                      i Nokii (oba miejsca wedlug mnie niewarte zwiedzania).

                      Jesli masz jeszcze jakies pytania albo chcialabys zobaczyc fotki - daj znac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka