Dodaj do ulubionych

Uwaga na noclegi u Połońskich w Wilnie

IP: 193.59.173.* 13.05.09, 18:30
Z racji zawodów oraz zainteresowań dużo podróżujemy po Europie i
nocujemy w wielu miejscach (hotelach, prywatnych kwaterach etc).
Nigdzie jednak nie spotkaliśmy się z tak lekceważącym podejściem do
klienta jak u Państwa Płońskich w Wilnie (ul. Ramybes 3) w dniach 7-
9 maja 2009 roku.
Europejskim standardem jest życzliwość, konwencjonalne pytania o
wrażenia z pobytu, rady dotyczące zabytków,życzenia szczęśliwej
podróży itp. Jest nam przykro, iż Państwo Połońscy nie znają owych
standardów.
Widniejące na ich stronie internetowej określenia "kresowa polska
gościnność" to totalne nadużycie. Dobrze bowiem znamy prawdziwą
kresową gościnność, której doświadczaliśmy na Ukrainie, Łotwie, a
także na Litwie (nie byliśmy w tym kraju po raz pierwszy!!!).
Stosunek Połońskich do gości nazwać można raczej "gościnnością
sowiecką".
Skrzywiona mina Pani Ireny na nasz wcześniejszy przyjazd oraz chęć
skorzystania z łazienki tuż przed odjazdem to najlepsza antyreklama
"kresowej gościnności". W przypadku Połońskich polskość i kresowość
to jedynie chwyty marketingowe. Poziom ich usług oraz kultury
osobistej jest wciąż radziecki i nie ma nic wspólnego z romantycznie
rozumianą kresowością.
Tym ludziom chodzi wyłącznie o lity. Cechuje ich ogromna chciwość. Z
wielką chęcią inkasowaliby po kilka centów za każdą dodatkową minutę
spędzoną w ich "gościnnych progach" oraz za możność kilkugodzinnego
przechowania u nich bagażu (w sytuacji, gdy autobus do Warszawy
odjeżdża późnym wieczorem). Najlepszym dowodem "gościnności" Pani
Ireny oraz przykładem jej bardzo niskiej kultury osobistej i
postsowieckiej mentalności jest e-mail, który wysłała do nas po
lekturze maila z naszymi krytycznymi uwagami na temat jej kwatery
(większość uwag wysłanych do Pani Płońskiej pokrywa się z treścią
niniejszego postu). E-mail Pani Ireny to najlepsza "reklama" jej
kwatery oraz cudowny przykład kresowej polszczyzny. Oto jego treść:
"Chcę pana określić jednym słowem:
Cham!
W dzień przyjazdu zamiast godz. 12.00 za darmo zadomowił się już od
samego rana,
w dzień odjazdu też majaczył do wieczora (też za darmo),
żeby w końcu być taką niewdzięczną świnią.
Za noclegi też płacił pan z odzielną łazienką oraz w pokoju
czteroosobowym
nie wygórowaną cenę jakie są w Wilnie.
Mnie się zdaje, że to pan jest tą sowiecką istotą,
która chce za minimalną cenę (a najlepiej za darmo) mieć sługusów.
Chociaż pan "podróżuje" po Europie,
ale jak widać, dotychczas nie nabrał ogłady.
I dlatego taka nieadekwatna reakcja.
Nie myślę, że pan ze swoją kasą będzie mile widziany nie tylko w
Europie,
lecz też i w Azji.
Z poważaniem
Irena Płońska"
Powyższy cytat wymaga kilku komentarzy. Istotnie przybyliśmy do
Połońskich około godziny 10.00. Czy jest to wczesny ranek?
Nocowaliśmy w wielu hotelach i nigdy w sytuacji wcześniejszego
przyjazdu, tzn. przed początkiem doby hotelowej, nie odmawiano nam
zakwaterowania (o ile nasz pokój był już wolny i wysprzątany). Za
tego typu uprzejmość nie wymagano też najmniejszych opłat. U
Połońskich nie było tego dnia żadnych gości i pokój (a nawet cały
odrębny domek dla turystów) był pusty… "Majaczenie do wieczora"
polegało na kilkunastogodzinnym pozostawieniu walizki w ich domu,
gdyż autobus mieliśmy o 22.00. Ostatni dzień pobytu spędziliśmy na
całodniowej włóczędze po mieście. Do Płońskich zajrzeliśmy ok. 20.
30. "Majaczeniem" była też chyba prośba o możność skorzystania z
toalety tuż przed wymarszem na dworzec. Oddzielną łazienkę mieliśmy
tylko przez jedną dobę. Następnego dnia (w związku z przyjazdem
nowych turystów) korzystały z niej przynajmniej cztery osoby. Pokój
czterosobowy był w rzeczywistości ciasną kilką, w której z trudem
mogły zmieścić się dwie osoby.
Nigdy więcej nie skorzystamy z "gościnności" Połońskich i będziemy
serdecznie odwodzić wszystkich naszych znajomych od nocowania u
nich. Wystawimy też im prawdziwe oceny na różnych forach
internetowych, gdyż te, które widnieją tam obecnie pisali Płońscy
lub ich znajomi.
Mocno zdegustowani i rozczarowani,
Gosia i Adam
PS. Szkoda, że na swoich stronach internetowych Pan Płoński nie
wspomina o tym, iż jego domek położony jest w bezpośrednim
sąsiedztwie ważnych dla komunikacji międzynarodowej torów
kolejowych. Szkoda też, że nie wspomina o mrówkach w łazience…
Edytor zaawansowany
  • Gość: gosia i adam IP: 193.59.173.* 13.05.09, 18:54
    W poprzednim poście kilka razy przekręciliśmy nazwisko gospodarzy.
    Poprawa wersja ich nazwiska brzmi: Połońscy. Adres: ul. Ramybes 3
    (obok cmentarza Rossa).
    Przepraszamy za drukarskiego chochlika.
  • billy.the.kid 14.05.09, 09:17
    tragedia-nie uśmiechnęła się, nie zapytała o wrażenia/ właścicielka/.
    kazała zapłacic za jakieś ponadstandardowe czynności.-można się
    załamac.
    doba hotelowa od 14.00 a ona nie cieszyła się że goście przyjechali
    o 9.55. no po prostu bandytka.
  • Gość: adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 11:45
    Powyższy post pisali najprawdopodobniej właściciele kwatery lub ich znajomi, dla
    których brak uprzejmości jest chlebem powszednim. Doba hotelowa u Połońskich
    zaczynała się o 12.00, a nie o 14.00. W ubiegłym roku w hotelu "George" we
    Lwowie z uśmiechem wpuszczono nas do pokoju o godz. 9.00 (mimo tego, że doba
    zaczyna się o 12.00)i nikt nie chciał żadnych dodatkowych opłat. Podobne
    zachowania miały wiele razy miejsce w łódzkich hotelach.
    Zamiast szydzić z moich opinii, udajcie się sami do Państwa Połońskich. Wtedy
    pogadamy...
  • billy.the.kid 14.05.09, 17:26
    powyższy post pisali najprawdopodobniej właściciele KONKURENCYJNEJ
    kwatery lub ich znajomi.....
  • Gość: Maciek IP: *.chello.pl 14.05.09, 21:28
    Spałem u Połońskich, zgadzam się z opinią, że gospodarze są gburowaci, sprawiają
    wrażenie nieuprzejmych, nie pytają o wrażenia, nie nadskakują swym gościom, ich
    kultura osobista, biorąc pod uwagę typ świadczonych usług, odbiega od standardów
    zachodnich i stereotypowej kresowej gościnności, ale dramatu nie ma. Domek dla
    gości był skromny, lecz czysty, zadbany, lokalizacja kwatery, moim zdaniem, nie
    budzi zastrzeżeń, blisko z niej do historycznego centrum, Ostrej Bramy oraz
    cmentarza na Rossie, a pociągi nie były uciążliwe.
  • Gość: kasia IP: 78.56.143.* 22.06.09, 16:33
    Czepiacie się do ludzi jak rzep psiego ogona. Przecież czy nie
    lepiej by było - jak tylko zobaczyliście (według waszego mniemania),
    że się nie podoba wyraz twarzy właścicielki pensjonatu - podziękować
    i natychmiast wyruszyć do innego hotelu. A nie nocować parę nocy,
    korzystać z ich usług zaś tylko potem, na odjezdnym, być wielce
    rozżalonym i niezadowolonym. Ja też u nich nocowałam, jestem o nich
    zupełnie odmiennego zdania. Bardzo sympatyczni ludzie, ich usługi na
    wysokim poziomie. Jeszcze do Wilna, do Połońskich wkrótce powrócę.
    To co piszecie to zwykła dezinformacja i wprowadzanie klienta w
    błąd.
  • maccard.3 12.12.11, 19:24
    Gość portalu: kasia napisał(a):

    > Czepiacie się do ludzi jak rzep psiego ogona.
    > ... Ja też u nich nocowałam, jestem o nich
    > zupełnie odmiennego zdania. Bardzo sympatyczni ludzie, ich usługi na
    > wysokim poziomie. Jeszcze do Wilna, do Połońskich wkrótce powrócę.
    > To co piszecie to zwykła dezinformacja i wprowadzanie klienta w
    > błąd.

    Ależ Kasiu, nie musisz powracać do Wilna. Twoje IP zdradza, że mieszkasz w Wilnie.
  • kazikl2000 28.08.09, 13:03
    Prawde bedziecie zadowoleni
    z pobytu www.nocleggiwwilnie.eu
    Miłego pobytu, teray tam ładnie i nie wszyscz są ka Połojanscy czy jak ih tam.
  • jancior 02.09.09, 16:05
    tzn 3 (trzy) kartki ksero w okazyjnej cenie 10 Litow !!! (12 zl).

    Nam oferowal. Brak zainteresowania przyjal z nieukrywanym niezadowoleniem.
  • Gość: peter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 21:20
    Zgadzam się z Adamem i odradzam nocleg w tym miejscu. Niesympatyczni gospodarze.
    Chyba, że ktoś lubi wschodnią opryskliwość...
  • Gość: aneta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 23:34
    Nie warto nabijać kabzy gburom. Może to ich czegoś nauczy...
  • Gość: aneta__22 IP: *.icpnet.pl 20.12.11, 23:25
    a ja polecam znaleźć hotel na stronie www.oHotele.pl, teraz już wiem, że mogę porównać ceny i nie przepłacać tak cały czas, to jest dobre rozwiązanie
  • mj.agh 17.05.09, 11:40
    Mieliście faktycznie pecha, że trafiliście na takich gospodarzy. W
    2007 przez miesiąc zwiedzaliśmy Litwę, Łotwę i Estonię. Spaliśmy w
    hotelach, pensjonatach i kwaterach zawsze była bardzo miła
    atmosfera, uśmiech, pomoc i porada. Pamiętam różne dziwne przypadki,
    takie jak starszą panią, która prowadziła dość duży pensjonat, ale o
    bardzo domowym charakterze w Tartu. Chodziła na paluszkach, skradała
    się :) rozglądając się na boki co wyglądało jakby szpiegowała a do
    tego na wstępie poinformowała nas: “We haaave veeery clean haaause
    and we use sss-ssslippers” :) Jednak przy tym wszystkim była bardzo
    życzliwa i kulturalna. Do tej pory uśmiechamy się wspominając ja :)
    Czasem po wykwaterowaniu zostawialiśmy samochód na posesji nie było
    nigdy problemu, jak również nie było problemu ze skorzystaniem z
    łazienki przed wyjazdem.

    Na wszystkim można zarabiać, ale jak widać do niektórych biznesów,
    szczególnie jeśli ma się bezpośredni kontakt z ludźmi, trzeba mieć
    odpowiednie podejście.
    Dobrze, że piszecie o waszym doświadczeniu. W końcu do tego służy
    forum aby wymieniać się informacjami. Choć mam wrażenie, że troszkę
    jednak może przereagowujecie całą sytuację i nazbyt emocjonalnie
    podchodzicie do wydarzenia to jednak nie życzę nikomu aby nocował u
    tych państwa.
  • Gość: biały IP: *.centertel.pl 20.05.09, 12:15
    Nie spytała się o "wrażenia"! No to już prawdziwy skandal!
  • Gość: adam IP: 193.59.173.* 20.05.09, 15:25
    Pytanie o wrażenia należy do dobrego tonu i zadaje je większość
    właścicieli kwater. Na Ukrainie usłyszysz je także często od
    hotelowych sprzątaczek (sic!) i recepcjonistek, muzealnych
    szatniarek, straganiarzy...
    Najprawdopodobniej przyzwyczajony jesteś do standardów znamiennych
    dla minionej epoki, w której normą było ostentacyjne olewanie
    klienta. Jeżeli tak, to serdecznie współczuję i zapraszam do
    Połońskich. Poczujesz się tam jak ryba w wodzie.
  • billy.the.kid 24.05.09, 07:57
    dobrgo tonu-takoż w sklepie kużden gamoń pyta cię W CZYM MOGĘ POMÓC.
  • Gość: Lara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 21:57
    Byłam w Wilnie w wakacje zeszłego roku i też miałam kwaterę u p. Połońskich i powiem Wam, że jestem zdziwiona tym co piszecie powyżej.
    Namiar na kwaterę znalazłam w internecie, wymiana maili była szybka, konkretna i naprawdę bez zarzutu. Pan Połoński odpisywał mi bardzo szybko, odpowiadał chętnie na moje liczne pytania ;-) m.in. na temat najlepszego dojazdu do Wilna, stan dróg, czy policja bardzo pilnuje na drogach?
    jadąc pierwszy raz w tamte strony chciałam wiedzieć jak najwięcej i naprawdę mogłam liczyć na rady pana Połońskiego.
    W Wilnie byłam z osobami towarzyszącymi mi około godziny 10 rano i bez problemu mogliśmy zająć pokój wcześniej niż zaczynała się doba hotelowa. Bez żadnego ale zaparkowaliśmy samochód na posesji przy domu i zostawiliśmy też bagaże w aucie ostatniego dnia pobytu na Litwie.
    Otrzymaliśmy też od gospodarzy wiele cennych rad co i gdzie zwiedzić ciekawego, gdzie niedrogo zjeść, gdzie zrobić zakupy i jak w ogóle poruszać się po mieście.
    Mam bardzo miłe wspomnienia z Wilna i naprawdę - jestem bardzo zdziwiona tym co napisał Adam i Joanna, no ale cóż ile ludzi tyle opinii ;-)
  • Gość: Marmich IP: 91.198.179.* 10.06.09, 09:54
    Byłem u nich w zeszłym roku w wakacje. Pobyt określę jednym słowem -
    porażka. Takiego chamstwa dawno nie widziałem. Gość czepiał się, że
    zamykamy drzwi na klucz, a przez to zamek się zużywa i trzeba będzie
    go wymieniać. Wyśmiałem go i zasugerowałem żeby uwzględniał to w
    cenie pokoju, bo my (byłem tam z zoną i dziećmi) mamy taką ochotę i
    będziemy drzwi zamykać na klucz. Facet dostał takiej piany na pysku,
    że aż to było zabawne.
  • Gość: Mateusz IP: 78.56.143.* 13.06.09, 14:20
    Zgadzam się z Waldkiem, że czasami nawet za granicą jesteśmy poprostu
    butni. Oto jaskrawy przykład chociażby opinii Marmicha:
    "...wyśmiałem go... my z żoną i dziećmi mamy taką ochotę..."
    Jesteśmy skłonni we wszystkim winić innych, nie kontrolując własnego
    postępowania. Pozwolę zapytać: - Czy to kulturalne trzaskać bez
    powodu drzwiami, do tego w cudzym domu?
  • Gość: Marmich IP: 91.198.179.* 16.06.09, 12:55
    Nikt z nas nie trzaskał drzwiami. Tylko przeciąg powodował, że
    ciągle się otwierały. W związku z tym zamykaliśmy je na zamek. Panu
    Połońskiemu to przeszkadzało i w niegrzeczny sposób na to
    zakomunikował. Co jak co, ale w hotelu mam chyba prawo zamykać drzwi
    na zamek:)
  • Gość: Waldek IP: 78.56.143.* 12.06.09, 15:13
    Oczernić człowieka przez internet jest łatwo, lecz czy są ku temu
    powody? W Wilnie nigdy nie byłem, dlatego nie znam tamtejszych
    realiów. Jednak pozwolę sobie na małą dygresję.
    Po dokładnym przeczytaniu opinii Gosi i Adama nasuwa się wniosek,że
    u gości względem gospodarzy są superwymagania - czy uzasadnione?
    Przecież na ich www.wilnonoclegi.net jest wyraźnie wskazana płatna
    doba hotelowa: od godz.12.00 do godz.12.00 następnego dnia.
    O ile rozumiem, Gosia i Adam dodatkowo około pół doby gościli
    nieodpłatnie - płacąc, co prawda, niewdzięcznością. Przyjeżdżając do
    cudzego kraju, czasami należy być bardziej powściągliwym względem
    swych wymagań. Sądzę, wówczas nas będą szanowali też inni.
  • Gość: jolka IP: 78.56.143.* 13.06.09, 17:17
    W nwiązaniu do niewdzięczników (gosia,adam,marmich i in.)proszę o
    lekturę wiersza A.Mickiewicza "Chłop i żmija".
    Patrz>> Google: Adam Mickiewicz "Chłop i żmija"
    P.S. Przecież niezadowoleni mogli wybrać w Wilnie drogi hotel, a nie
    tani prywatny pokój.
    I jeszcze, nie warto gnębić tamtego Polaka z Litwy, jeżeli on i tak
    tam dostaje w skórę od Litwinów.
  • Gość: Gosia i Adam IP: *.wshe.lodz.pl 14.06.09, 08:29
    Najgorsze, że głos w tej dyskusji zabierają trole (np.
    billy.the.kid) lub osoby, które nie były nigdy w Wilnie lub nie
    nocowały u Połońskich. Nie mają one zielonego pojęcia o opisywanej
    kwaterze i gospodarzach, a jednak formułują sądy. Ich uwagi
    przypominają trochę wypowiedź w stylu: „nie czytałem wprawdzie tej
    książki, ale uważam...”.
    Byliśmy w Wilnie nie po raz pierwszy, wcześniej nocowaliśmy w
    drogich hotelach. Tym razem chcieliśmy „spełnić patriotyczny
    obowiązek” i wspomóc nieco rodaków, zasmakować kresowych klimacików
    etc. Niestety, usługi noclegowe w polskim wydaniu (również krajowe,
    np. nad morzem, w Zakopanem) cechuje specyficzne (tzn. niezbyt
    sympatyczne) podejście do klienta. Aby, nie psuć sobie humoru
    najlepiej jest trzymać się z dala od rodaków...
    Bardzo dobrze scharakteryzował Paną Połońskiego Mamrich (choć nie
    podoba nam się jego buta i zgadzamy się oceną wystawioną mu przez
    Mateusza), ten facet naprawdę jest upierdliwy. Najlepszym tego
    dowodem są stworzony przezeń regulamin kwatery (do poczytania na
    miejscu) oraz poprzyklejane w różnych miejscach karteczki z
    wszelkiego rodzaju zakazami i nakazami.
  • Gość: artur IP: 78.56.143.* 16.06.09, 11:31
    Jestem niezbicie przekonany, że gosia i adam zostali oddelegowani
    przez konkurencyjną firmę w Wilnie, ponieważ z taką determinacją i
    uporem godnym podziwu wylewają brudy na uczciwych ludzi. Jestem
    naocznym świadkiem, że tak nie jest - nocowaliśmy u p. Połońskich na
    weekend majowy (4 osoby, 3 doby).
    Powiem krótko: Połońscy uprzejmi, wykształceni i kulturalni
    Kresowiacy-Polacy, ktorzy nie zatracili swych korzeni będąc tyle lat
    poza Polską. Doskonale mówią po polsku, szczycą się, że są Polakami,
    posiadają Kartę Polaka.
    To, co relacjonują gosia i adam, totalna nieprawda. Tylko złośliwiec
    lub konkurent(?)może coś takiego sugerować. Turystom tu mieszka się
    bardzo wygodnie, na starówce, darmowy parking w ogrodzonym podwórku.
    Więcej, wcale nie jest gorzej niż w 3-y, 4-o gwiazdkowym hotelu.
    Turyści korzystają z przestrzennej kuchni-jadalni, czego przecież w
    hotelach nie znajdziesz. Jak dla Wilna, ceny są naprawdę przystępne.
    Proponuję wejść na www.wilno.hotele.lt i porównać ceny. Zaś bełkot o
    jakichś mrówkach, to szczyt bezczelności i dezinformacji. Zapewniam-
    domy do wynajęcia oraz podwórko są b. zadbane, czystość w pokojach,
    łazienkach, kuchni poprostu zadziwiająco idealna, pościel pachnąca.
    I jeszcze. Żadnych poprzyklejanych karteczek nie ma. Jest wyłącznie
    informacja położona luzem na lodówce o sklepach, atrakcjach Wilna,
    regulamin noclegów itd. oraz informacja na podwórku jak korzystać z
    parkingu - i to wszystko. Zresztą ta sama inf.jest na ich
    www.wilnonoclegi.net Jezeli komuś informacja nie jest potrzebna, to
    niech nie czyta, dla nas, przypuśćmy, była b. przydatna. Widocznie z
    tymi "kartkami" jak z mrówkami, im więcej nieczystości, tym więcej
    cuchnie. Przecież ta pisanina jest na to rozliczona! Z początku
    pisaniny nie podobała się pani Irena, teraz popadł pod obstrzał
    właściciel posesji.
    Słowem, insynuacje i zakłamania gosi i adamowi chluby nie dodają.
  • Gość: rafał IP: 78.56.143.* 16.06.09, 12:05
    Jeżeli macie dość rodaków (tych w kraju też), proponuję wyemigrować
    za granicę, np.na Ukrainę, gdzie państwa tak "gorąco" spotykali.
    Byłem u p. Połońskich w zeszłym roku. Otwarcie mogę powiedzieć, że
    ten pobyt dotychczas bardzo sobie chwalę.
  • Gość: Marmich IP: 91.198.179.* 16.06.09, 13:03
    Po napisaniu pierwszego komentarza wysłałem link do tej strony do
    Państwa Połońskich. Wyraziłem też nadzieję, że po lekturze postów,
    zmieni swój sposób postępowania wobec rodaków. Ciekawe jest to, że
    teraz pojawia się dużo postów pozytywnych?
    P.s.
    Moja buta wynikała z faktu, że gospodarz miał pretensje o zamek,
    podczas gdy żona zamknęła drzwi aby się przebrać.
  • Gość: ewka IP: 78.56.143.* 18.06.09, 15:09
    Doskonale rozumiem (zarazem współczuję) uczestników nagonki. Państwu
    są potrzebne wyłącznie negatywne opinie. Ja do pańskiego grona
    należeć nie mogę. Gościłam z przyjacielem u państwa Połońskich w
    lutym b.r. Jestem b. dobrego zdania o nich i ich usługach dla
    turystów. Takiego samego zdania jest też mój przyjaciel.
  • pawelek.mar 22.06.09, 09:11
    Gość portalu: ewka napisał(a):

    > Doskonale rozumiem (zarazem współczuję) uczestników nagonki.
    Państwu
    > są potrzebne wyłącznie negatywne opinie. Ja do pańskiego grona
    > należeć nie mogę. Gościłam z przyjacielem u państwa Połońskich w
    > lutym b.r. Jestem b. dobrego zdania o nich i ich usługach dla
    > turystów. Takiego samego zdania jest też mój przyjaciel.


    Ale który przyjaciel? Rafał, Artur? Może ktoś jeszcze? ;-))) Czy
    masz, drogi forumowiczu, rozdwojenie jaźni?

    --
    Nikt nie jest patriotą, gdy chodzi o podatki.
  • moler1 30.06.09, 12:12
    Gość portalu: ewka napisał(a):

    Gościłam z przyjacielem u państwa Połońskich w
    > lutym b.r. Jestem b. dobrego zdania o nich i ich usługach dla
    > turystów. Takiego samego zdania jest też mój przyjaciel.

    i chyba nadal tam jesteś, bo piszesz z komuptera zlokalizowanego w
    Wilnie...
    Jakby tak daleszj pogrzebać, to zaraz się okaże, że ten komupter
    jest w domu Połońskich...
    Trafiłem?
  • pawelek.mar 22.06.09, 09:10
    Gość portalu: Marmich napisał(a):

    Ciekawe jest to, że
    > teraz pojawia się dużo postów pozytywnych?

    a najlepsze jest to, że wiekszość tych pozytywnych opinii pochodzi z
    tego samego serwera...wystarczy prześledzić IP wpisujących tu
    forumowiczów...
    Uwaga ta dotyczzy obu stron...:-)

    No cóż, wybieram się w lipcu do Wilna i jednak będę omijał dom
    Państwa Połońskich. Z realacji moich znajomych wynika, że zdarzają
    się w Wilnie takie lokalizacje, zatem dla mnie negatywna opinia Gosi
    i Adama jest wiarygodna. Wierzę, że takie miejsca to jednak w Wilnie
    wyjątek.


    --
    Nikt nie jest patriotą, gdy chodzi o podatki.
  • jancior 02.09.09, 16:09
    250 Litow (ok 300zl) za pokoj ze wspolna lazienką to TANIO ? Nie wygladal na
    zahukanego Polaka wsrod obcych - zapewniam Cie, bylem i widzialem.
  • Gość: mw IP: *.chello.pl 17.06.09, 08:35
    bylismy ostatnio w Wilnie i mogę polecić 3-osobowe mieszkanie przy
    Pillies:

    apartment-vilnius.com/default.php
    ladnie urzadzone, przestronne, parking na zamykanym terenie, 70 E za
    dobe
  • Gość: Beata IP: 78.56.143.* 17.06.09, 13:56
    Nocowałam u Połońskich i muszę powiedzieć,że zaszkodzić im jest
    niełatwo: poziom usług dobry,lokalizacja świetna.Bliżej Ostrej Bramy
    znajduje się tylko hotel Radisson SAS gdzie minimalna cena pokoju
    2-u osobowego 450 litów, zaś u Połońskich 120 litów. Każdy ma prawo
    wyboru. Lecz trzeba być realistą i potrzebować poziomu usług według
    wyłożonej kasy. Tylko głupiec może oczekiwać za min cenę max usług.
  • pawelek.mar 22.06.09, 09:17
    Gość portalu: Beata napisał(a):

    > Nocowałam u Połońskich i muszę powiedzieć,że zaszkodzić im jest
    > niełatwo: poziom usług dobry,lokalizacja świetna.Bliżej Ostrej
    Bramy
    > znajduje się tylko hotel Radisson SAS gdzie minimalna cena pokoju
    > 2-u osobowego 450 litów, zaś u Połońskich 120 litów. Każdy ma
    prawo
    > wyboru. Lecz trzeba być realistą i potrzebować poziomu usług
    według
    > wyłożonej kasy. Tylko głupiec może oczekiwać za min cenę max usług.


    Hehe, kolejne wcielenie Połońskich. Szanowny Panie lub Pani, jak
    chcesz tak potrollować to przynajmniej zaloguj się, aby nie było
    widać twojego IP. Strasznie ci zależy na poprawieniu opinii, ale
    robisz to wyjątkowo nieudolnie...

    Coraz bardziej przekonuję się, że negatywy dla Połońskich to
    wszystko prawda...


    --
    Nikt nie jest patriotą, gdy chodzi o podatki.
  • Gość: Marmich IP: 91.198.179.* 23.06.09, 14:50
    Dzięki za cenne spostrzeżenie z tym IP. Pocieszające jest to, że po
    przesłaniu im, przeze mnie, linka do tej strony, trochę się przejeli
    opinią n.t. ich gościnności. Trochę robią to nieudolnie, bo
    wszystkie pochwały z jednego adresu IP, to groteska.
    Mimo wszystko wierzę, że zmienią swoje nastawienie do gości z Polski.
  • agnitunn 24.06.09, 15:13
    Nie mi mieszać się do tego wątku ale zwróćcie uwagę że hehe
    pod ip'kiem: 78.56.143.* jest z pochodzenia adresem sieci w Wilnie,

    Śmiem przypuszczać że właściciele sami sobie odpisują - i co więcej robią to mało inteligentnie :)

    Stąd też śmiało możecie założyć że "nicki":
    kasia, Mateusz, Waldek, jolka, artur, rafał, ewka, beata itd to TE SAME OSOBY lub TO TA SAMA OSOBA :)

    Zauważcie że te osoby TYLKO i WYŁĄCZNIE chwalą pensjonat połońskich :)
    Cóż za zbieg okoliczności :)

    Jak naprawdę jest u Połońskich - nie wiem, ale jestem coraz bardziej skłonny przypuszczać że gosia i adam piszą prawdę.

    Pozdrawiam
    Agnitum
  • Gość: patryk IP: 78.56.143.* 24.06.09, 16:05
    gosia, adam i Marmich widocznie pochodzą z jednej wioski, nawiązali
    ze sobą kontakt i pod różnymi imionami cynicznie kłamią. Nikt zdrowy
    na umyśle tak bredzić nie będzie. Musieli upaść na głowę.
    A propos. Zachwalają zachodnią "kulturę osobistą". Czy nas ktoś w
    Wilnie wyrzucił z noclegu, jak uczyniono w Niemczech z panem
    J.M.Rokitą? O co więc ta wrzawa?
  • agnitunn 25.06.09, 09:08
    Z jednej wioski? znaczy się Wilno jest wioską? :) Ciekawa opinia

    ------------ cytat ------------
    $ whois 78.56.143
    role: Lithuanian Telecom IP NOC
    address: TEO LT, AB
    address: Savanoriu 28
    address: LT-03501 Vilnius
    address: Lithuania
    remarks: *******************************************************
    remarks: * ABUSE CONTACT: abuse@zebra.lt in case of violation, *
    remarks: * illegal activity, scans, probes, spam, etc. *
    remarks: *******************************************************
    mnt-by: TELECOMLT-MNT
    admin-c: LTIN1-RIPE
    tech-c: LTIN1-RIPE
    nic-hdl: LTIN2-RIPE
    source: RIPE # Filtered
    abuse-mailbox: abuse@zebra.lt
    ------------ cytat ------------

    Rejestracja nie kłamie :)
    Naprawdę nic mi do tego wątku, bo państwa Połońskich nie znam :) ale mogę przynajmniej stwierdzić coś za co jestem pewień

    > nawiązali ze sobą kontakt i pod różnymi imionami cynicznie kłamią

    Nawiązali :))))) to już chyba rozdwojenie a nawet roz* (* dowolna liczba) jaźni.

    Poza tym ocena w stylu:
    "Nikt zdrowy na umyśle tak bredzić nie będzie. Musieli upaść na głowę. "

    świadczy na niekorzyść podszywaczy... Dlaczego? Bo nikt kto jest z boku nie będzie tak kategorycznie zaprzeczał autorowi(autorom) wątku. Bo niby kto poza właścicielem miałby taki interes? Pytanie retoryczne

    Pozdrawiam :)
    Agnitum
  • Gość: Marmich IP: 91.198.179.* 25.06.09, 09:33
    Panie Henryku, (bo to Pan prawda?)
    proponuję zmienić swoje nastawienie do gości, a na pewno lepiej Pan
    na tym wyjdzie, niż na pisaniu pozytywnych opinii, podszywając się
    coraz to pod inne osoby.

    mimo wszystko pozdrawiam
    i wierzę że zmieni Pan swój sposób postępowania.
    Marmich
  • Gość: gosia i adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:31
    O tym, iż wszystkie pochlebne opinie o Połońskich są ich autorstwa świadczy nie tylko litewski serwer, lecz również język owych postów. Wyraźna jest w nich obecność elementów polszczyzny kresowej. Nie trzeba być polonistą, aby to dostrzec. W Polsce mało kto stosuje następujące formy: „Przecież ta pisanina jest na to rozliczona!” (Artur); „(…) proponuję wyemigrować za granicę, np. na Ukrainę, gdzie państwa tak >>gorąco<< spotykali” (Rafał); „(…) trzeba być realistą i potrzebować poziomu usług według wyłożonej kasy” (Beata).
    Mamy nadzieję, że pod wpływem owej dyskusji Państwo Połońscy zaczną lepiej traktować swoich gości. Pozdrowienia dla Mamricha,
    Gosia i Adam
  • Gość: Katarzyna Cudna IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.05.10, 12:46
    Co do pochodzenie... jestem Polką i nie podszywa sie pod moje nazwisko pan Henryk:)
  • Gość: karolek IP: 78.56.143.* 02.07.09, 10:52
    moim zdaniem gosia, adam, marmich, peter, aneta, mj.agh, pawelek.mar,
    agnitunn i im podobne od dłuższego czasu należą do jednej (tej
    samej) orkiestry, którą społecznie lecz nieudolnie dyryguje adam.
  • pawelek.mar 03.07.09, 16:12

    Gość portalu: karolek napisał(a):

    > moim zdaniem gosia, adam, marmich, peter, aneta, mj.agh,
    pawelek.mar,
    > agnitunn i im podobne od dłuższego czasu należą do jednej (tej
    > samej) orkiestry, którą społecznie lecz nieudolnie dyryguje adam.


    Panie Połoński,

    przestań Pan robić z siebie jeszcze większego durnia, niż jest to
    konieczne. Niech się Pan spyta kogoś nieco bardziej obrotnego czym
    jest IP to zrozumie Pan dlaczego te Pańskie wpisy są takie żałosne.
    Do tej pory miałem raczej dystans do tej dyskusji, ale teraz wiem,
    że jak zajrzę do Wilna, to będę Pański dom omijał szerokim
    łukiem...zakładam, że wyjdzie to wszystkim na dobre.
    --
    Nikt nie jest patriotą, gdy chodzi o podatki.
  • Gość: karolek IP: 78.56.143.* 06.07.09, 11:00
    podjęli się faceci szlachetnej misji - przeszkolić właścicieli, u
    których gościli. A czy na to pozwala ich kwalifikacja i
    inteligencja? Wątpię!
  • agnitunn 06.07.09, 12:03
    Tak Panie Połoński. Nie mamy żadnych kwalifikacji ani inteligencji.
    EOT z mojej strony.

    Agnitum
  • uzman 06.07.09, 22:41
    Wybieram się do WIlna. Początkowo chciałem skreślić nocleg u
    Połońskich, ale widząc, jak miałkimi argumentami i chamskim uporem
    posługują się Gosia i Adam, zadzwonię na samym początku do
    Połońskich. Jeśli będą mieli wolne pokoje, to po powrocie opiszę jak
    było.

    Dziwi mnie tylko tak zaciekła konsekwencja w próbac zniszczenia
    dobrego imienia Polaków w Wilnie z tego powodu, że byli nie dość
    mili. Normalny człowiek zastanowiłby się, czy może mieli gorszy
    dzień (nie wiem ból głowy, czy złe wieści od rodziny), a nie
    przypisywał złe intencje.

    PS Wiem, że zaraz zostanę uznanym jako sam Połoński. ;)

    --
    Poczytaj o czym dyskutuje elita
  • Gość: Tadeusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 08:42
    Szanowni Państwo,

    pozwalam sobie i ja wyrazić swój stosunek do tego - co niżej.
    Nie będę pisał jaki to ja jestem "światowy' (sic!)....
    W każdym razie jestem już półwieczną osobą i patrzę na rzeczy z
    pewnego dystansu. Powiem jedno: wszystko zależy od ludzi!
    Czy Państwo: Gosia i Adam, uważacie, że TYLKO zachowanie Państwa
    Połońskich było naganne? Możecie tak szczerze powiedzieć? Na pewno?

    Nie było tak?, jak to często bywa w zachowaniach "światowych"
    Polaków, szczególnie w krajach biedniejszych (ale nie tylko) - kto
    to nie my? Znamy wymowę określeń: Rusek, Żabojad, Pepiczek, czy
    Szwab lub Jankes? Za to my -Polacy, czym tak bardzo się wyróżniamy?
    Trzeba znać swoją wartość ale nie lekceważyc innych. Nie można -
    zacytuję: "wyżej sr..ć niż się d... ma!".
    Powtórzę raz jeszcze: wzajemne relacje budują ludzie!
    Ja i moja żona, nie mamy niemiłych doświadczeń z kilkudniowego
    pobytu u Państwa Połońskich. Zupełnie bezkonfliktowo przebiegał nasz
    pobyt. Parokrotnie odbyliśmy z Gospodarzami miłe pogawędki,
    skorzystaliśmy z cennych wskazówek, nie mieliśmy żadnego problemu z
    pozostawieniem samochodu...
    Owszem, konieczność kilkukrotnego potwierdzania przybycia, jest może
    uciążliwa...ale, widocznie Państwo Połońscy mają powody by tak
    postępować. Bo każdy ma wybór, tak jak w Kabarecie Olgi
    Lipińskiej: ..."możeta sie wrócić do siebie!!!!" Nikt przecież nie
    każe nocować u Państwa Połońskich.
    W każdym razie - ja, jeśli jeszcze kiedyś będę w Wilnie, zapewne
    skorzystam z noclegu u Państwa Połońskich.

    A Państwu Połońskim radzę sobie tę polemikę "odpuścić"!

    Pozdrawiam Państwa: Gosię i Adama, i naturalnie Państwa Połońskich.

    Kłaniam się-
    Tadeusz Owczuk
    [ towczuk@nifc.pl ]
  • Gość: marf IP: *.centertel.pl 13.07.09, 14:36
    Pamiętacie taki film obywatel Piszczyk?. Była taka scena jak wypełniał jakąś ankietę i przebierał sie w różne postacie.
    Tak samo jest z Panem Połońskim. Pewnie przebiera sie za każdym razem kiedy wypisuje pozytywne opinie o swoim noclegu... Wszystkie te osoby :
    kasia, Mateusz, Waldek, jolka, artur, rafał, ewka, beata
    patryk , karolek
    ,
    napisały swój post nie tyle z jednej klasy adresowej ale z komputera o tym samym IP przez przypadek zlokalizowanym w Wilnie.
    Pozdrawiam Pana Połońskiego.
    ps.
    Czy może ktoś polecić nocleg w Wilnie dla 4 osobowej rodziny.


  • pawelek.mar 17.07.09, 18:40
    Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

    > W każdym razie - ja, jeśli jeszcze kiedyś będę w Wilnie, zapewne
    > skorzystam z noclegu u Państwa Połońskich.
    >
    > A Państwu Połońskim radzę sobie tę polemikę "odpuścić"!
    >
    > Pozdrawiam Państwa: Gosię i Adama, i naturalnie Państwa Połońskich.
    >
    > Kłaniam się-
    > Tadeusz Owczuk
    > [ towczuk@nifc.pl ]


    Bardzo dobrze Panie Tadeuszu :-)
    Wspaniale,ze spędził Pan tam cudowne chwile. Niemniej nie przekonuje mnie fakt,
    że Państwo Połońscy tak zaciekle i w sposób nie wybredny i fałszywy bronili
    swoich ułomności. Może to ich coś nauczyło...oby...
    Panie Połoński, życzę Panu zrozumienia istoty turystyki,może to poprawi jakość
    Pańskich usług.
    z pozdrowieniami
    PM




    --
    Nikt nie jest patriotą, gdy chodzi o podatki.
  • kazikl2000 18.08.09, 11:00
    Witam
    Litwa słynna swoją gośconą
    jeżeli państwo yadeczduje na wzjazdzie na Litwę proponuję nocleg u państwa Staciukiewicz www.noclegiwwilnie.eu Byłem całkowicie zadowolonz z pobztu.
  • agnitunn 25.08.09, 15:11
    Co to? W Wilnie nie umiecie w Windowsie przełączyć się na polski układ klawiatury? :)))

    Ale tych autoreklam :)

    Agnitum
  • crovinho 07.10.09, 16:20
    Byłem u p. Połońskich parę dni temu z trzema kolegami .Warunki
    całkiem przyzwoite .Tylko wspomniany regulamin leżący na lodówce
    rozbawił nas do łez .Przykro mi ,że go złamaliśmy spożywając
    po 2 piwa i całe 1/2 l litewskiej wódki ( na czterech ).
    Tą drogą dziękujemy za gościnę .
  • Gość: Teresa i Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 11:05
    W tym roku pojechaliśmy do Wilna, aby tam spędzić Święta Wielkanocne i z
    polecenia znajomych zamieszkaliśmy u Państwa Ewy i Stanisława Połońskich
    ul.Alkunes / Łokciowa /. Pobyt zaliczamy do wyjątkowo udanych. Otrzymaliśmy
    wszelkie niezbędne informacje dot. Wilna.
    Warunki mieszkaniowe na dobrym poziomie z kompletnie wyposażonym aneksem
    kuchennym i czystą łazienką.
    W pierwszy Dzień Wielkiej Nocy zostaliśmy zaproszeni na świąteczne śniadanie :).
    Ewa i Stanisław nie reklamują się w necie dlatego podaję do nich telefon :
    0037052619675
  • Gość: adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 22:09
    Poniżej cytuję post z wątku, który założyłem (w maju 2009) na forum
    Kresy II RP (fora prywatne, portal www.gazeta.pl):
    Autor: msz_only 20.07.09, 12:34 Dodaj do ulubionych
    OdpowiedzZgadam się niestety w całej rozciągłości z tym co napisał
    apt72. Nasza historia
    kontaktów z właścicielem domu przy Ramybes 3 (szczęście w
    nieszczęściu)
    skończyła się bardzo szybko. Może to co napiszę pomoże komuś w
    przyszłości
    uniknięcia kontaktów z tym człowiekiem i denerwowania się zamiast
    wypoczywania.
    Nocleg umawiałem telefonicznie, uzgodniliśmy, że przyjedziemy przed
    godziną 22 -
    byliśmy na miejscu 10 minut przed czasem, po kilkugodzinnej podróży.
    Właściciel
    pokazał nam pokój, zażyczył sobie płatności z góry, poinformował, że
    na trawnik
    wchodzić nie można i zażądał pilnowania dziecka (3-letni syn) tak by
    tego nie
    robiło. Na słowa mojej żony, że będziemy się starali i obiecujemy,
    że mały nie
    będzie chodził po trawniku, zareagował histerycznie, bez mała
    krzycząc, że mamy
    go pilnować i że jak nam się nie podobają warunki i nie chcemy się
    na nie
    zgodzić (sic!) a chcemy z nim dyskutować to mamy natychmiast opuścić
    jego
    posesję i szukać innego noclegu. Godzina 22, w całkowicie obcym
    mieście,
    zmęczeni podróżą. Po takich słowach wszedł do domu i zamknął drzwi.
    Mówiąc
    krótko - takiego buractwa, chamstwa i braku życzliwości, jak jeżdżę
    po świecie
    i zatrzymuję się w różnych miejscach, nie spotkałem i mam nadzieję,
    że nie
    spotkam więcej. Reakcja człowieka całkowicie nieadekwatna do
    okoliczności i
    charakteru wypowiedzi. Arogancki, nieuprzejmy buc. Zaprzeczenie
    gościnnego
    gospodarza jakim się przedstawia.
    Ps 1. Następnego dnia spotkaliśmy na cmentarzu na Rosie ludzi,
    którzy byli u
    niego czasie naszej z nim rozmowy. Mówili, ze byli w szoku słuchając
    jak nas
    potraktował i że czują się (dorośli ludzie) u niego jak na
    koloniach - dryl i
    połajanki.
    Ps 2. Miejsce nie jest tak atrakcyjne jak jest przedstawiane. 15
    metrów od domu
    przebiegają tory i jest naprawdę głośno.
    Ps 3. O charakterze tego człowieka świadczy dodatkowo fakt, iż nie
    miał on
    skrupułów, aby tak potraktować rodzinę z małym dzieckiem i kobietę w
    widocznej
    już ciąży.
  • Gość: Barry IP: *.multimo.pl 05.12.09, 22:09
    Witam, byłem w Wilnie kilka razy, Połońskich nie znam, mam jednak
    awersję do "kwater prywatnych" gdzie gospodarze nie rozumieją istoty
    prawnego stosunku najmu i zapominają, że w trakcie jego trwania w
    wynajmowanym miejscu bynajmniej nie są u siebie.
    Dla mnie
    wiarygodna jest natomiast wyszukiwarka hotelowa typu "bookings.com",
    gdzie są opinie tylko tych osób, które rzeczywiście były w danym
    miejscu (inne osoby nie dostają linka do umieszczenia komentarza).
    Korzystam z tego patentu od Litwy po Kalifornię i nigdy się nie
    zawiodłem.
  • Gość: eliza IP: *.oddk.pl 19.04.10, 12:55
    Na ktorys z majowych weekendow szukalam noclegu w Wilnie. Niestety na pomysl
    wyjazdu wpadlismy na 2 tyg. przed ta data. Obdzwonilam chyba z 50 miejsc,
    wszedzie byly juz rezerwacje, wolne miejsca posiadaly nieliczne hotele. Nie na
    moja kieszen:) W koncu trafilam na strone panstwa Polonskich. Od razu przerazily
    mnie zakazy i nakazy zamieszczone na ich stronie. Mimo tego napisalam maila z
    prosba o rezerwacje. Nie pamietam juz szczegolow ale wymiana korespondencji tak
    bardzo mnie zrazila do pana Polonskiego ze odwolalam te rezerwacje i na weekend
    wyjechalismy w inne miejsce.
    Generalnie w Wilnie bylam 3 razy.
    Moge polecic nocleg w akademiku przy ul. Vivulsko. Dla mało wymagajacych. Pokoje
    2-osobowe typu studio z lazienka dzielona z drugim pokojem. Kiedy tam bylam
    ostatnio czyli jakies 3 lata temu cena za dwojke to 30 litow od osoby. Panie w
    recepcji bardzo mile i pomocne. W poblizu duzy supermarket wiec z zakupami na
    sniadanie czy kolacje nie ma problemu. Generalnie warunki skromne ale jest
    czysto i tanio.
    Nocleg u Teresy przy ul. Varszuvos. Samodzielne mieszkanie 1-pokojowe w domku
    gdzie sa 2 takie mieszkania do wynajecia. Wlasciciele mieszkaja na zupelnie
    innej ulicy. W sylwestra 2008/2009 doba kosztowala 150 litow. Mieszkanko
    przyjemne. Ale najwiekszym atutem jest lokalizacja!!!10 minut od ostrej bramy!!!
    Niestety zgubilam nr tel. do gospodarzy. Jesli ktos jest zainteresowany to moze
    poszukac. Ja chyba znalazlam kontakt do nich na jakims forum Gazety. Gospodarze
    nie zamiescili zdjec na stronie gdzie sie oglaszali ale zapewniam ze warto.
    Nie polecam natomiast noclegu przy ul. Gudu. Blisko dworca, ale akurat nie bylo
    problemu z odglosem pocigow. Jest to pokoj w mieszkaniu w bloku. Mieszkanie to
    jakby suterena. Gospodarze naburmuszeni, skwaszone miny itd. Okolica nieciekawa.
    Kiedy tam bylam mieszkala tam kobieta w srednim wieku, jej corka lub synowa z
    dzieckiem oraz stary pies i chyba 200-letnia staruszka. Pies i babcia snuli sie
    po nocach po mieszkaniu wydajac z siebie okropne odglosy. Nie bylam uprzedzona
    o ich obecnosci wiec pewnej nocy omal nie dostalam z kolezanka zawalu. Obudzilo
    nas szuranie i straszne odglosy, jakby ktos dziwnie gleboko i ochryple oddychal.
    To byla starsza Pani. Pies nie szural ale oddychal rownie dziwnie. Nocowalam tam
    okolo 3,5roku temu. Doba od osoby to bylo 30 litow.
  • Gość: Roman Szmyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 20:52
    Byliśmy u Państwa Połońskich w dniach 24/25 kwietnia 2010 roku. Grupa przyjaciół
    z dawnych lat. Zarezerwowałem nocleg przez internet. Od samego początku kontakt
    z gospodarzami był dobry. Warunki zakwaterowania bardzo dobre, świetna
    lokalizacja i spokój . Cena jak na Wilno nie wygórowana. W kwaterach czysto,
    podobnie jak i w całym obejściu. Gospodarze uprzejmi i życzliwi. Nie rozumiem
    skąd te krytyczne uwagi? Jeśli ktoś wymaga od gości zachowania porządku i
    korzystania ze sprzętu w sposób cywilizowany ,przestrzegania godzin
    zakwaterowania itp, czy to coś złego? Polecam tę kwaterę wybierającym się do
    Wilna.
  • Gość: wojciech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 12:47
    Dwa razy (2006 i 2010)wynajmowałem apartament u pp. Połońskich w
    Wilnie i jestem z lokalu i pobyty bardzo zadowolony. A mam
    rozeznanie "w temacie", bo przez 40 lat setki razy nocowałem w
    hotelikach i okazałych hotelach od USA przez Europę po Syberię. Siłą
    rzeczy znam też różne kategorie "Polaków-za-granicą". Gosię i Adama
    kwalifikuję do kategorii "pech i utrapienie". Jako namiętni turyści
    (tak piszą) powinni chyba wiedzieć szukając hotelu, że takie czarne
    kreski i linie na planach miast to tory kolejowe. (Nota bene pociągi
    przy Ramybes nie są uciążliwe).
    Wojciech Kończy - Wilniuk '44
    P.S.
    Pani Połońska nie skaleczyła "kresowej polszczyzny", bo słowo "cham"
    pojawiło się w j. polskim w XVII w. Występuje m.in. w "Słowniku
    Wileńskim" z 1861 r.
  • tprus 05.05.10, 12:57
    Nocowałem z grupą przyjaciół u Pana Połońskiego w dniach 1-3 maja 2010r. Pan
    Połoński osobiście odebrał nas rano z dworca i zaprowadził do kwatery przy
    ul.Ozo. Było to mieszkanie w bloku, z zewnątrz może i nie najpiękniejsze jak to
    w bloku, ale w środku było naprawdę bardzo pięknie, przestronna kuchnia z pełnym
    wyposażeniem, duża łazienka, dwa balkony, przestronne, pięknie umeblowane
    pokoje. Cenny bardzo przystępne. Także zupełnie nie rozumiem krytycznych głosów
    pod adresem Pana Henryka Połońskiego. Jeśli będziecie wybierać się do Wilna to
    gorąco polecam nocleg u Pana Połońskiego.
  • Gość: Król andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 14:43
    Ależ u Państwa Połońskich było świetnie!
    Podobnie jak "tprus" miałem okazję tego roku spędzić kilka uroczych dni w
    mieszkaniu opisanym już szczegółowo powyżej.

    Jedyne miejsce porównywalne do wspaniałego apartamentu Państwa Połońskich to
    hotel Panorama koło dworca ale:
    1. Jest dużo droższy
    2. Można w nim spędzić ledwie kilka godzin (ot i zwyczaje)

    Dlatego jeszcze raz: Tylko u Połońskich we Vilniusie!
  • Gość: Aneczka IP: 109.243.197.* 05.05.10, 20:21
    Jak moi szanowni przedmówcy przychylam sie do pozytwnej opinii o
    panu Połońskim, wszytsko było super, szczególnie sypialnia z wielkim
    łóżkiemi i toaletka!! mieszkanie w pełni wyposażone polecam!!
  • Gość: kraki IP: *.net.autocom.pl 06.05.10, 22:31
    Nagle okazuje się, że połowa osób piszących na forum nocowała u p.
    Połońskich. Kurcze, czy w Wilnie nie ma innych hotelików i kwater?
    Coś to podejrzanie wygląda, szczególnie, że nagle 4 osoby odgrzebują
    stary wątek tuż przed sezonem urlopowym i w jeden dzień wypisują
    pienia na temat tej kwatery.
  • Gość: Król andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.10, 10:56
    A cóż w tym dziwnego? Był długi weekend majowy i dużo ludzi skorzystało z
    gościnności Państwa Połońskich.
    Po przyjeździe ludzie Ci nie omieszkali, w podzięce za dobre warunki lokalowe,
    napisać przychylny komentarz.
    Nie doszukujmy się tu spiskowej teorii, jakoby Połoński był żydowskim agentem
    wybiórczej we Wilnie.
  • Gość: kraki IP: *.net.autocom.pl 07.05.10, 16:53
    A cóż to za porównanie? Masz coś do Żydów chłopie?

    > Nie doszukujmy się tu spiskowej teorii

    Problem w tym, że ci państwo już w tym wątku wcześniej pokazali, że
    piszą pod kilkoma nickami podszywając się pod zadowolonych klientów.
    Także to nie spiskowa teoria a naturalna podejrzliwość wzmożona po
    ich wcześniejszych wypowiedziach.

    > A cóż w tym dziwnego? Był długi weekend majowy i dużo ludzi
    skorzystało z gościnności Państwa Połońskich.

    To ile oni mają tych kwater? Bo jak widać przynajmniej 4 rodziny w
    jeden weekend (strasznie długi bo 3 dniowy) gościły u nich, ale to
    chyba nie w jednej kwaterze? Jak już jechać taki kawałek do Wilna i
    wynajmować nocleg to przynajmniej na całe te 3 dni wolne a nie tylko
    na pół nocy.
    Przyszła mi teoria spiskowa do głowy – pewnie wynajmują pokoje na
    godziny ;)
  • Gość: Król andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.10, 17:57
    Tyle mam do żydów ile muszę mieć.

    Ano mają chyba trzy kwatery. Dwa mieszkania w blokach i domek. W mieszkaniu, w
    którym ja spędziłem urocze chwile, było 4 pokoje.

    Mój długi weekend trwał 5 dni.

    Na godziny pokoje wynajmowane są w hotelu Panorama, koło wileńskiego dworca.

    Oi
  • Gość: kraki IP: *.net.autocom.pl 08.05.10, 19:23
    Gość portalu: Król andrzej napisał(a):
    > Ano mają chyba trzy kwatery. Dwa mieszkania w blokach i domek. W
    mieszkaniu, w
    > którym ja spędziłem urocze chwile, było 4 pokoje.

    Ten bardzo wyraźnie zaznaczający się stosunek emocjonalny do
    omawianych kwater wydaje się być jedynie kolejnym argumentem za tym,
    że jednak szanowny rozmówca ma coś wspólnego z ich właścicielami.

    > Na godziny pokoje wynajmowane są w hotelu Panorama, koło
    wileńskiego dworca.

    No proszę, jaki zorientowany.
    Widać, że częsty bywalec Wilna bo i tak trochę w pisowni zaciąga w
    po staropolsku ;)

    Myślę, że chociaż nie wiem ile państwo P. i ich znajomi zrobią tu
    pozytywnych wpisów o sobie to mimo wszystko jak ktoś zobaczy wątek
    to na wszelki wypadek wybierze inna kwaterę. Ja tak zrobiłbym na
    wszelki wypadek, przecież wybór jest olbrzymi a ceny zbliżone. Po co
    ryzykować.
    Niestety prawa rynku. Jeden zadowolony klient przekaże dobrą opinię
    zaledwie kilku znajomym, natomiast jeden niezadowolony klient
    ostrzeże wielu innych potencjalnych klientów. Dlatego o każdego
    klienta należy dbać i przy każdym być tak samo kulturalnym.

  • Gość: Król andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.10, 21:14
    Tato Heniu, wybacz, tak się starałem. No rozgryzł mnie.

    Niestety prawa rynku. Jeden zadowolony klient przekaże dobrą opinię
    > zaledwie kilku znajomym, natomiast jeden niezadowolony klient
    > ostrzeże wielu innych potencjalnych klientów.

    hahahahahaha
  • Gość: Kamil i Kasia IP: *.sds.uw.edu.pl 17.05.10, 23:00
    Byliśmy z moją dziewczyna na majówce u p. Połońskich. Wszystko przebiegło
    zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Byliśmy zadowoleni. Zarówno właściciele
    jak i lokalizacja lokalu są godni polecenia.
  • Gość: Krzysztof Handor IP: 195.116.132.* 19.05.10, 17:04
    Szanowni państwo postowicze, nie wiem, kto i w jakich kwaterach nocował ale
    twierdzenie iż Pan Połoński jest gburem i chamem to olbrzymia krzywda dla tego
    człowieka. Również całą rodziną w końcówce kwietnia byliśmy w Wilnie nocując u
    Państwa Połońskich na ul. Ramybes 3. Po doświadczeniu z noclegami w
    "cywilizowanej Polsce" nocleg w Wilnie był komfortem. Pisanie iż pokój
    czteroosobowy był klitką jest grubym nietaktem. W pokoju tym spać mogło by
    swobodnie sześć osób. Kuchnia i łazienka były dostępne i lśniły czystością. Do
    dyspozycji mieliśmy nawet zostawioną przez Pana Połońskiego herbatę, kawę,
    cukier. Bardzo polecam kwatery Pana Henryka przy ul. Ramybes 3, nadmieniam, że
    również dowiedziałem się o tych kwaterach z internetu i również nie wiedziałem
    co mnie czeka ale byłem bardzo mile zaskoczony. Człowiek ten ma jasne zasady
    które jeżeli ktoś nie chce nie musi akceptować jak również nie muszą nocować w
    miłej atmosferze. Chciałbym skończyć cytatem z Gogola"Jedyna sprawiedliwa osoba
    to prokurator ale prawdę mówiąc i on świnia". Pozdrawiam wszystkich
    odwiedzających Wilno i Pana Połońskiego którego jak najbardziej polecam.
  • Gość: Dorota Płock IP: *.plock.mm.pl 21.05.10, 17:39
    Nie wiem, czemu piszecie tak złe opinie, wróciłam dziś rano z Wilna, zatrzymałam się u Państwa Połońskich. nie stanowiło problemu, że byłam na miejscu już przed 8 rano (mimo, że doba zaczyna się od 12) - wystarczył mail z informacją, że autobus jest rano, i do 12 ciężko poruszać się z bagażami. problemem nie było też to, że wyjeżdżałam po godzinie 12 (dokładnie koło godziny 20, jak się zbierałam na dworzec, dostałam propozycję podwózki od Pana Henryka). przy przyjeździe zapytano, czy nie potrzebuję czegoś (w stylu ręcznika na przykład). bez żadnych problemów mogłam uzyskać informacje na temat najbliższego sklepu, czy dojazdu autobusem lub trolejbusem do góry trzech krzyży (większość interesujących miejsc była dokładnie oznaczona i opisana w przewodniku umieszczonym w pokoju). na nastawienie właścicieli też nie mogę narzekać - miłe rozmowy nawet o takich rzeczach jak przepięknych bratkach rosnących na posesji, oraz o zainteresowanie sytuacją powodziową w Polsce. ja jak najbardziej polecam noclegi u tych ludzi.
  • mj.agh 22.05.10, 08:56
    Po ilości doświadczeń lawinowo dopisywanych w tym wątku też odnoszę
    wrażenie, że u Państwa Połońskich zatrzymuje się większość Polaków
    jeżdżących do Wilna ;)

    Podziwiam jaką wszyscy wycieczkowicze mają rewelacyjną pamięć do
    imion. Rozumiem jeszcze pamiętać nazwisko osoby, u której wynajmuje
    się kwaterę, ale imię i to jeszcze w taki sposób jakby wszyscy
    wchodzili w zażyłą relację z „Panem Henrykiem”!?
    Czasami będąc gdzieś przejazdem zdarzyło zatrzymać się nam w
    kwaterze. Choć zawsze miło to czasem widzieliśmy właściciela tylko
    gdy dawał nam klucze, a czasem wręcz przeciwnie, spędziło się miły
    wieczór w towarzystwie właścicieli (np. w Serbii, przemiła kwatera
    na pustkowiu, przy drodze na Sofię). Ale zabijcie mnie, żadnego
    imienia nie pomnę ;)
  • Gość: Katarzyna Cudna IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.05.10, 12:39
    Witam. Właśnie wczoraj wróciłam z pieknego miejsca jakim jest Litwa, a
    dokładniej z Wilna. Była to moja 6 podróż w to miejsce z czego 4 raz nocowałam u
    opisywanego Pana Henryka.Treści na tej stronie rozbawiły mnie do łeż, bo nie
    jedzie sie 4ty raz w miejsce, które podobno jest tak beznadziejne. Odwiedzam ta
    rodzine przynajmniej raz do roku, ale tylko i wyłącznie nie robie tego czesciej
    ze względu na moją prace. Wspomne, ze juz umówiłam sie na kolejną wizyte u Tych
    wspaniałych ludzi pod koniec czerwca, bo traktuje ich juz jak rodzinę, są zawsze
    bardzo mili, spokojnu kultralni, doradzają co jeszcze warto zobaczyć, gdzie
    znajde najlepsze litewskie potrawy...:) SĄ FANTASTYCZNĄ RODZINĄ!!! Co do godzin
    przyjazdu nie ukrywają , ze najlepiej jest przyjechac ok. 12 bo tak zaczyna sie
    doba hotelowa, ale jak ktoś pojawi sie wcześniej to przeciez za uszy nie
    wyciagną z pokoju, muszą tez mieć chwile by posprzatac pokoje po poprzednich
    gościach, to chyba tylko zaleta, ze dbają o czystośc. Wydaje mi sie ze "adam i
    gosia" mocno naciągają swoją historie, a może problem tkwi w tym, ze mają na
    Litwie rodzine, która równiez zajmuje sie wynajmowaniem pokoji...? :) Zazdrość
    to straszna sprawa... albo poprostu reprezentują sobą tak niski poziom, ze nie
    przeszkadza im spanie w nieposprzatanym domku, jesli tak to szkoda mi takich
    "brudasków" jak oni:) Czas na zwięzłą reklame noclegów u pana Henryka... pokoje
    sa czysciutki, wszystko pachnące, łazieneczki i kuchnie czysta i wyposazona,
    ogródeczek śliczny...zielona trawka, piękne kwiatki wiosna i latem, a sama
    rodzina gwarantuje jest przemiła. Najlepszy przykład wczoraj jak juz wyjechałam
    zapomnialam ładowarki, a pan Henryk odrazy poinformował mnie o Tym i mogłam ja
    odrazu sobie odebrać, przy okazji jeszcze bardzo miło porozmawiac:) Mam
    nadzieje, ze ludzie mądrzy i z klasą nie będą sie sugerować inrormacjami "A i G"
    tylko odwiedza Wilno i pana Henryka by samemu sie przekonać...POLECAM:D
  • Gość: marta.w.84 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.10, 21:04
    Właśnie wróciliśmy od Państwa Połońskich i niniejszy wpis to wierutne brednie!
    Byłam już 2gi raz u Połońskich i z pełną odpowiedzialnością mogę poleca każdemu!

    Pierwszy razy byliśmy przy ul. Ramybes a drugi w mieszkaniu koło kościoła Piotra
    i Pawła. W obu przypadkach nie było nic do zarzucenia - czysto i schludnie w
    pokojach co jest najważniejsze. Państwo Połońscy przemili - doradzali gdzie
    zjeśc, co ciekawego można zobaczyc. Wczesny przyjazd w tym roku (o godzinie
    7.30) nie był również najmniejszym problemem.

    Bardzo sobie cenie urlopy u Połońskich i na pewno będę wracac! Przykre jest, że
    konkurencja posuwa się do tak płytkich zagrań i oczernia porządnych ludzi,
    którzy są bardzo sympatyczni i gościnni...
  • poszukiwacz85 09.06.10, 10:08
    Naiwnym jest zakładać, że klient ma zawsze rację. Sam prowadząc firmę, nie pozwalam sobie wejść na głowę klientom. Jeśli komuś się coś od początku nie podoba, nie nakazuję mu korzystać z moich usług. Śmiało doradzam korzystanie z konkurencji. Za to bardzo chamskie wydaje mi się korzystanie z usług w bezczelny sposób, nadużywanie cierpliwości usługodawcy, a na końcu pisanie na jego temat złych opinii. Wystarczyło przecież zmienić usługodawcę na samym początku jeśli z tym było coś nie tak.

    Inteligentna ocena to obiektywna ocena. Wynajęty przeze mnie pokój nie budził zastrzeżeń. Zarówno łazienka jak i pokój wyglądały lepiej niż na zdjęciu. Pozdrawiam

    Radosław Zieliński
  • Gość: Katarzyna i ADAM IP: *.chello.pl 11.06.10, 14:24
    Rekomendacja.
    Na początku czerwca nocowaliśmy u Państwa Połońskich przy ul.
    Ramybes w Wilnie i na podstawie naszych doświadczeń możemy
    stwierdzić, że:
    1- informacje dotyczące noclegu przy ul.Ramybes 3 zawarte na stronie
    internetowej www.wilnonoclegi.net są rzetelne i szczegółowe;
    2- noclegi można zarezerwować przez internet - właściciele nie
    wymagają zaliczki tylko potwierdzeń dotyczących rezerwacji;
    3- ceny za nocleg są adekwatne do standardu kwatery (ceny noclegów w
    hostelach i hotelach w Wilnie są bardzo wysokie);
    4- posesja przy ul.Ramybes 3 jest bardzo dobrze położona, pełna
    zieleni i kwiatów a pokoje czyste i zadbane;
    5- na terenie posesji obowiązują normy zachowania ustalone przez jej
    właścicieli np. dotyczące sposobu parkowania samochodu, zachowania
    czystości itp. - dla osób kulturalnych spełnienie tych norm jest
    oczywiste;
    6- Państwo Połońscy są bardzo miłymi i życzliwymi ludźmi - chetnie
    służą pomocą i dodatkowymi informacjami;
    7- bardzo miło wspominamy nasz pobyt u Państwa Połońskich;
    8- kwaterę przy ul.Ramybes 3 polecamy wszystkim ,którzy mają zamiar
    wybrać się do Wilna w celu turystycznym.
    Katarzyna i Adam Pazera z Katowic
  • Gość: Ania i Robert IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.10, 11:12
    Nocowaliśmy u Państwa Połońskich w czerwcu 2010 (kwatera przy ul. Ramybes 3).
    Jesteśmy bardzo zadowoleni i szczerze polecamy. Dom bardzo blisko starówki oraz
    cmentarza na Rossie, wszędzie można dotrzeć na piechotę w 5 minut. Nie mieliśmy
    żadnych problemów z dotarciem ani dogadaniem się, informacje na stronie
    internetowej są bardzo wyczerpujące. Przed domem jest ogród z piękną zielenią,
    więc przy świetnej pogodzie na prawdę można wypocząć i oderwać się od
    codzienności. Pokoje czyste, kuchnia i łazienka wystarczająco wyposażone, także
    faktycznie nie trzeba ze sobą brać żadnych naczyń, sztućców, czy tym podobnych
    gratów. Jest też dostępnym krótki przewodnik do przejrzenia na miejscu i z
    najważniejszymy informacjami o Wilnie, można go też kupić - zgodnie z informacją
    na stronie, ale my nie korzystaliśmy z tej opcji, bo mieliśmy swój.

    A poza tym miasto warte zobaczenia, w trzy dni spokojnym spacerkiem można
    wszystko zobaczyć. Jest to też dobra baza wypadowa do pobliskich miejscowości
    np. Troki.

    Na początku zdziwiła nas konieczność tak częstego potwierdzania aktualności
    rezerwacji, jednak teraz stwierdzamy, że na prawdę nie ma się co dziwić.
    Turystów jest mnóstwo, więc skoro Państwo Połońscy nie wymagają zaliczki, to
    trudno się dziwić, że nie chcą, aby pokoje stały puste. Rezerwowaliśmy noclegi
    na ostatnią chwilę - niecałe dwa tygodnie przed przyjazdem, a biorąc pod uwagę,
    że był to długi weekend, to myślę, że mieliśmy szczęście. Dodatkowo raz nie
    udało mi się potwierdzić rezerwacji w wymaganym terminie (problemy z internetem,
    o których zorientowałam się dzień czy dwa po terminie) i byłam mile zaskoczona,
    gdy Pan Henryk sam przytrzymał dla nas pokój i wyznaczył kolejny termin na
    potwierdzenie.

    Jeszcze raz polecamy.
  • Gość: Rafał IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.10, 18:29
    Również polecam!

    Spędziłem miły weekend, mimo nieprzygotowania z mojej winy środków, Państwo
    Połońscy okazali się wyrozumiali i rozliczyliśmy się w późniejszym terminie, co
    kłóci się z określaniem ich jako 'pazerni'. Lokalizacja perfekcyjna, niecałe 10
    minut do Ostrej Bramy. Szczerze polecam
  • Gość: robert IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.09.10, 18:46
    trudno mi się odnosić do historii, których nie byłem świadkiem, ale jest kilka faktów, jakie mogę stwierdzić:
    - wraz z żoną i dwiema starszymi osobami gościliśmy u p. Połońskich przy Ramybes 3 w dniach 17-19 września 2010,
    - namiar na kwaterę wypluła mi wyszukiwarka i nie miałem podbudowy teoretycznej w postaci np. tego forum, stąd nie byłem na wstępie w żaden sposób nastawiony do gospodarzy,
    - szybki i konkretny kontakt mailowy uważam za atut; niedogodnością są wielokrotne potwierdzenia przyjazdu, ale już to ktoś tu opisał - gospodarz nie pobiera zaliczki, więc można to w jakoś zrozumieć,
    - przyjechaliśmy wieczorem (po rozpoczęciu doby), wyjechaliśmy przed południem (przed zakończeniem doby), stąd trudno mi oceniać co się dzieje poza opłaconym czasem,
    - w międzyczasie, podczas pobytu, nie mieliśmy (poza otrzymaniem i zdaniem kluczy) sposobności rozmowy z gospodarzami - natomiast ani tego mi nie brakowało ani za tym nie tęskniłem - myślę, że gdybym czegoś chciał się dowiedzieć, nie byłoby żadnego problemu,
    - tory nie stanowią problemu,
    - karteczki są faktem, ale poza tym, że rzeczywiście możnaby minimalnie złagodzić formę, to mnie to nie przeszkadza - jasne są przynajmniej reguły; w przypadku parkingu było to wręcz pomocne, bo inaczej musiałbym chodzić pytać, co w sytuacji jak kogoś zastawię (rzecz o wprowadzaniu aut na noc i wyprowadzaniu na dzień), tak że ok,
    - mrówek nie widziano, apartament czysty i schludny, miejsca sporo - uwaga dla p. Połońskiego - proszę zwrócić uwagę, by okna nie zamykać non stop na szczelnie, bo przy dużej wilgotności powietrza i braku jego wymiany nabawi się Pan grzyba na szpaletach (oczywiście na dzień dzisiejszy grzyba nie ma - uspokajam potencjalnych niezdecydowanych),
    - zasadniczo potwierdzam pkty 1-8 napisane przez Katarzynę i Adama - napisane rzeczowo, zwięźle i bez zbędnych emocji;
    Polecam
  • Gość: Radek IP: *.xdsl.centertel.pl 18.07.10, 17:10
    Witam forumowiczów.
    Byłem u Państwa Połońskich w hotelu i kategorycznie nie zgadzam się z
    negatywnymi opiniami na temat obsługi i atmosfery... Nieprawdą jest, że nie
    można zostawić bagazy na przechowanie wczesniej przed zajeciem hotelu a także po
    opuszczeniu hotelu... Gdy przybyłem wczesniej pan Henryk był bardzo uprzejmy i
    bez zadnych komplikacji moglem zostawic bagaz , gdyz przybyłem za wczesnie...
    Zaproponował mi skorzystanie z łązienki itp... Po opuszzceniu hotelu ,kilka dni
    pozniej, rowniez moglem zostawic bagaz bez najmniejszego klopotu, gdyz moj
    odjazd był poznym wieczorem.
    Podsumowując uwazam, iż Panstwo Połońscy byli bardzo gościnni,wobec mnie i
    nie tylko, gdyz nie byłem sam w tym hotelu. Jednym słowem czułem sie tam jak w
    Polsce , czyli jak w domu :)
  • Gość: GRNum IP: 91.208.10.* 22.07.10, 10:43
    Brawo panie Połoński, widzę, że jednak się Pan czegoś nauczył, a
    forum spełniło swoją rolę. Kilka słów prawdy sprowadziło Pana na
    ziemię i spowodowało, że jakość usług zaczęłą się poprawiać. Tak
    trzymać i prosze pamiętać, że siła forum jest olbrzymia, czego mógł
    Pan doświadczyć.
    Mam nadzieję, że naukę wyciągnie Pan na dłużej.

    z wakacyjnymi pozdrowieniami

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka