Byłem latem i przywieźliśmy z południa Słowacji
mnóstwo owoców i warzyw,
brzoskwinie, morele, śliwki, melony, różne gatunki papryki,
itp.
kilka razy tańsze niż w Polsce ( jak się kupi na przydrożnych straganach, bo w sklepach już o wiele drożej ).
Jak się ma trochę miejsca w bagażniku, to można kupić i potem się obżerać z rodziną, zdrowe i smaczne.
Poza tym nic się nie opłaca. No, chyba, że ktoś lubi ich śmierdzący bimber nazywany śliwowicą.
Ceny na Słowacji są dla nas średnio o 20% wyższe. Po wejściu do strefy euro i jednoczesnym spadku wartości złotówki Słowacy zarabiają teoretycznie o 20% więcej niż Polacy.
Więc robią zakupy w Polsce.
Realnie Słowacy zarabiają tak jak Polacy.
--
Księstwo Cieszyńskie