Dodaj do ulubionych

zwiedzanie Budapesztu

05.09.10, 20:00
Jedziemy z małżem jak co roku spędzić rocznicę ślubu gdzieś na swiecie. W tym
roku wypadło na Budapeszt. Będziemy 4 dni. Tyle tam zabytków, że nie wiem co
zwiedzić, możecie mi polecić jakieś ciekawe miejsca, może polecicie coś, co
niekoniecznie mogę znaleźć w przewodnikach?
Dziękuję.:)
--
Jestem kowalem swego losu ?!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Aśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 11:59
    wchodzisz na google.pl i wpisujesz budapeszt i tam masz m.in.
    budapeszt.infinity.waw.pl, budapeszt.pl ... i tak dalej i tak dalej
  • uzi_123 06.09.10, 15:05
    Zasadniczo jak masz cztery dni, to przeznacz po jednym dniu na zwiedzanie Budy, Obudy i Pesztu. Ostatni przeznacz na odwiedzenie łaźni termalnych. Starczy z nawiązką.
    --
    Zwiedzanie Budapesztu - część 1
  • Gość: gnypek IP: *.chello.pl 06.09.10, 21:16
    Możesz małżowi zrobić przyjemność i zaprowadzić do muzeum transportu www.km.iif.hu/
    M.in.modele pociągów w skali 1:1. Parę kroków od kąpieliska Széchenyi. Można połączyć jedno z drugim.
  • wislok1 06.09.10, 21:07
    To co polecają w przewodnikach, jest dobre.
    Ja lubię dziwny zamek Vajdahunyad i wesołe miasteczko Vidampark.
    Piękny jest widok z Cytadeli na miasto.
    A najlepszy lokal to Cafe Hungaria
  • lisia312 06.09.10, 22:03
    dziękuję wszystkim. Asiu google to mam przepatrzone , ale sama wiem, ze można zobaczyć coś, czego nie ma w przewodnikach z polecenia właśnie.

    --
    Jestem kowalem swego losu ?!!!
  • wislok1 08.09.10, 16:51

    Z miejsc mało uczęszczanych znam ładny pałac na peryferiach Budapesztu
    Nagytétény
    www.nagytetenyi.hu/index_en.html
  • bombolina2005 16.09.10, 14:24
    W następnym tygodniu wybieram się na Węgry, do miejscowości Szodliget pod Budapesztem czyli właściwie jak do Budapesztu. Jadę do znajomego, który w ciągu dnia ze względu na zajęcia na uczelni i treningi nie będzie miał czasu, żeby ze mną zwiedzać (poza tym jak mnie raz zabrał na zwiedzanie Budapesztu to niewiele się dowiedziałam). I tak sobie myślę, że jest może ktoś kto będzie miał wolny dzień, żeby iść razem coś pozwiedzać. W czerwcu jak byłam to stwierdziłam, że zwiedzanie w samotności nie jest złe, (dobra mapa i przwodnik) ale z kimś byłoby zapewne raźniej. Najbardziej mnie interesuje Muzeum Holocaustu, Wyspa Św. Małgorzaty, Muzeum Historii Budapesztu, góra Gellérta i Aquincum oraz może wycieczka rowerowa szlakami mostów w Budapeszcie. Gdyby ktoś miał czas to byłoby miło się spotkać, wymienić się uwagami i poznać ;-) Będę od 22-go do 27-go września.
    Podaję dane kontaktowe:
    Zosia
    tel. +48 696 643 797
    mail: heidizosia@poczta.onet.pl
    gadu-gadu: 2699010
  • prigi 20.09.10, 13:42
    byłam tam 5 lat temu, więc nazwy pewnie przekręce
    -miasteczko Szetendre, niedaleko Budapesztu, cudowne, malutkie domki i piękne widoki Dunaju-dobrze pojechać tam, gdy jest słoneczny dzień jest wtedy mnóstwo kafejek na dworze i naprawdę można miło spędzić tam czas
    z niecodziennych miejsc w Budapeszcie to Antiqum-antyczny Budapeszt zatopiony w blokowisku
    byliśmy tam 4 dni, dla mnie zdecydowanie za mało. wystarczy poprostu przed siebie iść i wyciągnąć głowy wysoko, aby stwierdzić, że architektura tego miasta jest oryginalna, chociaż zaniedbana

    --
    Kto myślał, że od pływania się chudnie, niech spojrzy na wieloryba - nauczyciel incognito
  • Gość: pasqda1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 14:09
    Koniecznie wesołe miasteczko. Nie wiem, czy jest tam jeszcze ta DREWNIANA kolejka górska, ale parę lat temu była. Wstrząs gwarantowany ;)
  • canaris1 20.09.10, 14:08
    Najważniejsze to Boroso autentyczne węgierskie winiarnie gdzie szklanka dobrego iwina kosztuje ok 3 zł ( jest taka obok mostu św. Małgorzaty ). No i warto sie do egeru wybrać gdzie mozna zasmakowac wina prosto z winnic. Polecam też rejsy po Dunaju do Esztregomu ( ok 4 godziny w jedna strone ) bilety kosztuja ok 40 zł.
    Warto zobaczyć budynek parlamentu dla obywateli Unii wstęp gratis tylko trzeba ok 9 sie zarejestrować bo potem juz miejsc nie ma a w środku jest warta do zobaczenia korona św. Stefana. Byłem tam tydzień ale to i tak za mało. Pozdr
  • tralalumpek 20.09.10, 20:14
    zwiedzanie parlamentu nie jest darmowe, nawet dla polako czy tez innych obywateli unii
  • Gość: 123qwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 22:56
    Zwiedzanie parlamentu jest darmowe dla obywateli UE, byłam tam 2 tygodnie temu. To prawda, że trzeba się wcześniej zarejestrować bo jest mnóstwo chętnych.
  • canaris1 21.09.10, 08:30
    ZWIEDZANIE PARLAMENTU JEST GRATIS DLA OBYWATELI UNII !!!!! NIE WIESZTO NIE PISZ GŁUPOT. BYŁEM W SIERPNI TO WIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • tralalumpek 23.09.10, 22:40
    powinnam napisac w twoim tonie: nie drzyj ryja! bo pisanie duzymi literami oznacza krzyk
    a wracajac do tematu oplat, kosztuje normalnie 5.000 forintow ale moze rzeczywiscie trzeba sie gdzies rejestrowac i pocalowac ciecia w d..pe po parogodzinnym staniu zeby laskawie wejsc za darmo
  • Gość: Le.O.N. IP: *.ip.netia.com.pl 20.09.10, 14:23
    Kąpieliska Gellerta (pod górą Gellerta) i Szechenyi (koło Zoo, na końcu żółtego metra).
  • Gość: obserwator IP: 77.87.1.* 20.09.10, 14:59
    Proponuję Państwu w Budapeszcie zwiedzić wyspę Małgorzaty /Margitsziget/, na którą minimum pół dnia trzeba przeznaczyć. Wysiadając z metra na pl. Moskwy /Moskwa ter/ nazwa mogła ulec zmianie, gdyż ja Budapeszt znam z lat 80-tych, jesteśmy blisko jedynego okrągłego hotelu obok którego jest końcowy przystanek kolejki zębatej. Jadąc nią na przeciwległy koniec dojeżdża się na wzgórze Szcheceny hedy, tam można dojść ok. 5 minut,/ dawniej nazywana była kolejką pionierów /do kolejki która z tego co wiem istnieje do dziś a która obsługiwana jest przez młodzież szkolną i tą kolejką jedzie się ponad godzinę szczytami wzgórz wokół Budapesztu /widoki piękne/, nie znając miasta proponuję wrócić tą samą trasą. W samym centrum warto zwiedzić muzeum narodowe, położone niedaleko ambasady polskiej. Ponadto wieczory w samym centrum i bulwary naddunajskie są bardzo urokliwe. Nie zadawać się z grajkami na ulicy i w lokalach, jak wyczają klienta to ostatni grosz wyciągną to samo dotyczy cyganów. Będąc w lokalu i wznosząc toast pamiętać należy, że węgrzy czytają literę "s" jak nasze "sz" i odwrotnie, a nasze sto lat przez Polaków odczytywane jako "ege szege dre" oznacza całkiem coś innego i nie zawsze jest mile słyszane przez nich. Lepiej wznosząc toast podnieść kieliszek lub szklankę i z uśmiechem na twarzy kiwnąć w kierunku osoby do której ten toast jest adresowany.
  • Gość: Salmon IP: *.nordeabank.pl 20.09.10, 15:24
    polecam, fantastyczne:
    www.labirintus.com/en

    szczególnie po 18:00 warto podejść. Szczegóły na ich stronie.

    miasteczko Szetendre, łaźnie Gellerta lub <tu nie pamiętam nazwy...> ale w każdym razie warto spróbować póść do gellerta - jeśli tyko będzie otwarty.
  • Gość: Salmon IP: *.nordeabank.pl 20.09.10, 15:29
    do tego polecam:
    www.kolumber.pl

    osobiście z tego korzystam przed każdym wyjazdem. mozna znaleść wiele ciekawych, unikalnych, i 'malo turystycznych' propozycji i miejsc.
  • Gość: Iv IP: *.146.17.182.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.09.10, 17:04
    Warto wejsc do glownej hali targowej Nagycsarnok na koncu ulicy Vaci, nie ma tam zbyt wiele ciekawego, ale wedlug mnie mozna tam kupic i zjesc najlepsze w Budapeszcie strudle (mnostwo nadzien do wyboru), bardzo tanie, prosto z pieca i o niebo lepsze niz w restauracjach (lepsze nawet niz w Gundlu, sprawdzalismy :)

    Ciekawym miejscem dla tych ktorzy lubia historie jest tez muzeum terroru, jednak o ile pamietam wstep byl dosc drogi: www.terrorhaza.hu/

    Poza tym metrem i spacerkiem mozna obejrzec wszystko to co ciekawe w samym miescie.
  • Gość: baret IP: *.home.aster.pl 20.09.10, 17:52
    a wiecie czy jest jeszcze wyciąg krzesełkowy i kolejka pionierska?
    bo basen ze sztuczną falą to może teraz już poza sezonem.
  • Gość: womhal IP: *.acn.waw.pl 20.09.10, 21:40
    Nie wiem nic o wyciągu ale kolejka pionierska (w przewodniku widnieje jako: dziecięca) istnieje. Miałem okazję nią jechać w lipcu tego roku. Polecam zwłaszcza fanom kolejnictwa
  • Gość: mk IP: *.icpnet.pl 20.09.10, 17:59
    Przez pół roku studiowałem w Budapeszcie w ramach wymiany studenckiej - więc myślę, że coś mogę polecić:) Generalnie 4 dni powinny starczyć na zobaczenie większości zabytków, przy założeniu że zwiedzamy codziennie od ok. 10.00 do 18.00 (tempa nie trzeba śrubować:).

    Co zobaczyć?
    1. Okolicy góry Gellera, z której mamy ładny widok na most Wolności i panoramę Pesztu. Niedaleko łaźni z hotelu Gellert znajduje się b. ciekawy kościół w skale, gdzie jest także polska kapliczka poświęcona M. B. Częstochowskiej.

    2. Wzgórze Zamkowe. W budynkach zamkowych mieści się teraz galeria i Muzeum Historii Budapesztu; nie są one jednak jakoś specjalnie porywające, choć można na nie poświęcić po 45 minut. Obok tego mamy b. ładny kościół Mateusza Korwina (jak będą mieli Państwo szczęście, to traficie na polskojęzyczną przewodniczkę), basztę rybacką (wybudowaną dla XIX-wiecznych turystów i mieszkańców Budapesztu), muzeum marcepanu (na tyłach Hiltona) no i wspomniany labirynt (koniecznie wieczorem, z lampami). Schodząc z Wzgórza do Moswa ter warto zajrzeć do Millenaris Park, gdzie można zobaczyć jak działa fizyka (b fajna zabawa, wszystkiego można dotknąć:)

    3. Śródmieście Pesztu. Zacząć warto od Parlamentu (za darmo z polskim dowodem, trzeba nieco wcześniej wstać, by dostać bilety), potem można wejść na chwilę do ładnego budynku Banku Państwowego. Potem w kolejności katedra św. Stefana (warto wejść na wieżę i do skarbca), do synagogi (2ga co do wielkości na świecie) no i do hali targowej.

    4. Ulica Andrassy biegnie od Deak Ferenc ter (między synagogą a katedrą) do Placu Bohaterów. Na jej trasie: ładny budynek Opery, Muzeum Terroru (b. ciekawe), zaś niedaleko Placu Bohaterów: wesołe miasteczko (Vidam Park), fajne Zoo, łaźnie Seycheny i wspomniany zamek na V. (nigdy nie umiałem zapamiętać nazwy) - w nim zaś muzeum rolnictwa.

    5. Wieczorem też nie warto siedzieć w domu.Ja polecam młodzieżowe puby, które klimat zawdzięczają tym, że znajdują się w budynkach nadajacych się do rozbiórki i starają się być możliwie offowe. Polecam Szimplę kertmozi na Kazinczy utca, zaraz obok Mumus na Dob utca, pijalnie herbaty: Sziriusz i Altair (niedaleko Muzeum Narodowego, swoją drogą też wartego zobaczenia).

    6. Czego nie polecam? Wiadomo, wszystko zobaczyć warto, acz osobiście odradzam wyprawę do Szoboparku (rzeźby socjalistyczne, dla Polaka nic ciekawego) i nie uważam, by Aquincium było wybitnie ciekawe. Jeśli uda się zebrać grupę 5 osób to zamiast tego można pobawić się w grotołaza: barlangaszat.hu/index.php?lang=english - co polecam i to bardzo!

    Pozdrawiam, miłego pobytu!

  • katmoso 20.09.10, 18:40
    moje typy to Wzgorze Gelerta i spacer po Górze Zamkowej - najlepiej w słoneczny dzień, potem przejście Mostem Łańcuchowym i zwiedzanie Bazyliki, placu Kossutha przy parlamencie (sam parlament nie wart tego całego zachodu). potem spacer po VII dzielnicy zakończony w jednej ze wspomnianych knajp. warto też zobaczyć Synagogę - z przewodnikiem, który opowiada interesujące historie o społeczności żydowskiej w Budapeszcie. ale to raczej dla zainteresowanych.
    spacer Andrassy ut do samego Placu Bohaterów, potem po Lasku Miejskim. Zamek Vaydahunyad jest pomniejszoną repliką zamku hrabiego Drakuli i znajduje się w kompleksie na skraju Lasku. dla zainteresowanych na tej trasie są: Muzeum Terroru - bardzo interesujące, Muzeum Sztuk Pieknych z wielką kolekcją malarstwa oraz Sala Wystawowa Sztuki Współczesnej - z wystawami czasowymi, więc wedle uznania.
    koniecznie przejażdżka żółtym metrem, najlepiej z placu Bohaterów na plac Vorosmarty'ego skąd spacer najsłynniejszą ulicą handlową Vaci do hali targowej. w tamtych stronach Muzeum Narodowe, stary Peszt, kilka wartych zobaczenia barokowych kościołów. przy moście Małgorzaty na samym nabrzeżu kosciół ze śladami tego, że był meczetem za panowania Turków a zaraz obok pozostałości po umocnieniach rzymskich, tzw. Contraquincum. Samo Aquincum ciekawe, ale wymaga z pół dnia - z dojazdem z centrum, dojściem i przejściem po nim.
    Wyspa Małgorzaty. Po prostu piękny spacer. Można coś zjeść, wypożyczyć rower, wypocząć. Koniecznie!
    Rosadomb - dzielnica Budy z mauzoleum Guli Baby, tureckiego derwisza. PIękne widoki, przede wszystkim.
    Punkt widokowy w Budzie. Ewentualnie wspomniane kolejki.

    Budapeszt jest za duży na cztery dni. TRzeba będzie wrócić.

    --
    www.podrozemakaka.blox.pl
  • lisia312 20.09.10, 19:23
    dziękuję! :)
    --
    Jestem kowalem swego losu ?!!!
  • Gość: wojtek IP: *.ak7.petroinform.pl 20.09.10, 19:58
    Budapeszt jest idealny do włóczenia się na piechotę. Polecam Peszt wzdłuż Dunaju, mniej więcej od wyspy Małgorzaty do mostu Szechenyiego (następny po białym - Elżbiety), między Dunajem a linią kościoła św. Stefana. Po drodze znakomite place m.in. ze świetnymi knajpami: Szabadsag (niedaleko ładny pomnik Ferenca Nagy'a, na mostku, zawsze z jakimś polskim akcentem), Vorosmarty (chyba najładniejszy w B-szcie, o ile już zdjęli rusztowania), Deak, cała Vaci, a na koniec hala targowa. Warto zobaczyć to czego mało w Polsce: secesję (Andrassy ut!, okolice Parlamentu). Warto też pomyszkować po różnych wąskich uliczkach, można trafić na fajne puby i winiarnie. Szentendre jest obowiązkowe. Ponadto tuż obok starej stacji metra w rogu Deak ter jest mała uliczka Fo ut. Tam jest najlepsza w Budapeszcie (i właściwie jedyna - oni wbrew pozorom nie są w tym mocni) informacja turystyczna. Różne gadżety za darmo, bilety do różnych miejsc i pełna wiedza co się danego dnia dzieje w mieście.
    Budę trzeba przejść przynajmniej szczytem wzgórza zamkowego, od końca do końca, przejechać się kolejką vis a vis mostu Łańcuchowego (nad tunelem). Stamtąd dobrze widać następny pas wzgórz Budy. To są kapitalne okolice (od Obudy do Gellerta) - kawał ekskluzywnego, willowego miasta.
  • Gość: tramp IP: 83.238.139.* 21.09.10, 07:44
    Dwie rzeczy, dla których warto pojechać do Budapesztu:
    wieczorny przejazd tramwajem wzdłuż Dunaju,
    Szentendre na północnych przedmieściach miasta.
    Trzecią, byłby ewentualnie gulasz, ale w rzeczywistości łatwiej znaleźć tam frytki i hot dogi.
  • Gość: Bogdan IP: *.prenet.pl 21.09.10, 11:18
  • Gość: acia-chan IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.09.10, 12:51
    Ze swojej strony moge polecic klimatyczne knajpki na ulicy Imre Kertesz-a, pyszne wegierskie wina w zachecajacych cenach! :) oraz klub, ktorego nazwy i ulicy, na ktorej jest niestety nie pamietam... znajduje sie w srodku czegos na ksztalt 'podworza' i ma namalowany wielki rower. podobno dosyc znane miejsce w Budapeszcie...
  • Gość: istvan IP: *.matrix.pl 23.09.10, 13:53
    Pewnie chodzi o klub Kuplung, który jest w okolicy Nagymezo Utca.
  • tmm-usm 21.09.10, 12:52
    Ja bym zrezygnował z:
    -zamku Vajdahunyad (sztuczny zamek zbudowany w wielu stylach, w środku Muzeum Rolnictwa), obok wielka fosa ze śmierdzącą, zastaną wodą i betonowy basen, z którego zimą robią lodowisko, a zwykle stoi pusty i straszy betonowym klepiskiem. Tzw. Lasek Miejski, na terenie którego stoi zamek to po prostu zwykły park do biegania, jeżdżenia rowerem i spacerowania - nic ci o Budapeszcie nie powie.
    -Szentendre - dla mnie przereklamowane. Małe uliczki, knajpki, dziergane obrusy, ceramiczne kubki i papryka na sznurach, obok Dunaj - to wszystko jest w Budapeszcie. Szkoda czasu.

    Jak za dnia obskoczycie główne punkty programu, które sobie wybierzecie, to polecam (jak ktoś już napisał) szwendanie się po Peszcie, (Ferenc Liszt ter - wieczorem można dobrze zjeść, napić się i potańczyć, Raday utca- tez dobre jedzenie, koło Nyugati Palyaudvar, czyli koło Dworca Zachodniego, kolejowego - fajne winiarnie i knajpy, Vörösmarty tér (stacja żółtego metra)-knajpki i sklepy). W sumie na terenie między Mostem Łańcuchowym (ten z lwami), a Mostem Wolności (takim zielonym) - jest dużo fajnych uliczek i knajpek.
    Jedynie w obrębie Parlamentu knajpek jakby mniej, bo wokoło same ministerstwa i urzędy.
    Napijcie się wina z wodą sodową (węg. fröccs) w knajpie naprzeciwko Synagogi albo gdziekolwiek indziej, fajnie orzeźwia:) Zjedzcie langosa ze śmietaną i serem - sprzedają je w małych budkach koło Wesołego miasteczka. Napijcie się wina ze szklanki na piętrze Vásár Csarnok (hala przy Moście Wolności) i wypijcie tam z miejscowymi Węgrami łyk pálinki gruszkowej albo morelowej ...itd itp:) Udanej wyprawy:)
  • lisia312 21.09.10, 17:25
    dziękuję!
    Pomalutku klaruje się nam program pobytu, ale mamy jeszcze trochę czasu, więc jak się komuś jeszcze coś przypomni, to fajnie :)
    --
    Jestem kowalem swego losu ?!!!
  • sonia.2009 23.09.10, 14:13
    co to jest malżem?
  • Gość: qibic IP: *.ip.netia.com.pl 23.09.10, 16:41
    Dowiesz się jak już będziesz małżowiną ;)

    A do atrakcji Budapesztu dorzucę jeszcze labirynt pod Wzgórzem Zamkowym - dla mnie rewalacja
    oraz okolice Ludwig Muzeum - lepsze od Parku Miejskiego
    i jeszcze Zamek w Visegrad + widok na zakole Dunaju
  • bgoralska1972 23.09.10, 16:56
    Poza Budapesztem polecam jeszcze Godollo i Szetendrey. Znajdują się nie daleko Budapesztu a są naprawdę ładne.
  • tralalumpek 23.09.10, 22:48
    budapeszt niestety nie zachwyca, nie umywa sie do jemu podobnych pragi czy krakowa
    rudery w ogromnych rozmiarach czasem okraszone kempinskim, trzeba sie nachodzic zeby znalesc miejsce w ktorym mozna zjesc, winiarnie dla turystow, w zasiegu oka wycieczki - mozna zapomnie a za to wszedzie sie mozna heinekena napic, ktorego reklamy sa tak nachaln e ze az boli, poza tym ilosc czy wybor piw jest tak porazajaca ze zostaje tylko heineken

    zwiedzenie muzeum na gorze gellerta powinno byc dla polakow zabronione zeby im sie obrazek wegra-brata nie podrapal, patrzac na dzielna walke wegrow z niemcami...
    ogolnie: wystarczy jeden dzien, reszta to strata czasu
  • tortola 24.09.10, 10:09
    Nie zgadzam sie z opinią, ze Budapeszt nie zachwyca i sa tam same stare rudery.
    Moim zdanie to bzdura. Fajne sa stare kamienice z podwórkami typu studnia, ktore zadziwiają obcokrajowców. Bardzo wysokie kamienice bardzo blisko ustawione , niektore zaniedbane, niektóre cacka (nie zawsze mozna tam wejśc, ale mozna poprosic i zrobic niezwykłe zdjecia) . Kazdy kto zobaczy kilka takich podwórek rozumie dlaczego "Chłopcy z Placu Broni" Molnara tak walczyli o przestrzeń do zabawy i gry w piłkę.
    Jesli ktos lubi włóczyc sie wieczorem po knajpach to warto kupic jedno lub kilkudniowy bilet turystyczny (metro, tramwaje , autobusy) takie bilety turystyczne sa w kasach metra ,nie trzeba płac za taxi a komunikacja bardzo sprawnie działa. co jest szczególnie cenne po wypiciu paru butelek wegierskiego wina.....
    Bardzo trzeba uwazac na parkowanie (mandat nawet za 5 minut parkowania w niedozwolonym miejscu , wielu kontrolujacych z bloczkiem mandatowym w garści, wyrasta spod ziemi na pustej małej uliczce ku zaskoczeniu kierowcy, w tygodniu dotkliwie odczuwa sie brak miejsc do parkowania ( auto najlepiej zostawic na parkingu wielopoziomowym przy hotelu w dni powszednie) . W sob, niedz. jest juz dobrze i nie ma takich problemów z parkowaniem .
    Acha,wegierskie ministerstwo turystyki wydało informator dla polskich turystów bardzo dobry, z aktualnymi cenami , znizkami i planem zwiedzania na 1, 3 i więcej dni , dla dzieci, dorosłych, kuracjuszy, amatorów nocnego zycia .Informator jest dostepny w sieci ( format pdf) niestety nie pamietam gdzie.Polecam , bo nawet najnowszy przewodnik nie ma tak aktualnych informacji.
    Oczywiście siedzenie w knajpach jest obowiązkowe, zarcie nie drogie wino też:)
    Hala Targowa rozczaruje mieszkańców Wrocławia to wyglada dokładnie tak jak wrocławska tylko jest wieksza.
    Tanie są wycieczki po Dunaju statkiem , bilety najlepiej kupowac na stoiskach zlokalizowanych na przystaniach statków wycieczkowych.
  • xdevx 24.09.10, 00:40
    Hmm, to przede wszystkim wypada życzyć Wam pięknej pogody, bo Budapeszt znacznie lepiej prezentuje się w promieniach słońca, niż w deszczu. Co bym polecał do zwiedzenia? Cóż, wielu moich przedmówców dało całkiem dobre propozycje (szczególnie wojtek i katmoso). Skrótowo - zabytki Budy i Pesztu, wyspę Św. Małgorzaty: najlepiej na piechotę lub komunikacją miejską. Z muzeów ciekawy jest Dom Terroru. Bardzo fajny jest labirynt pod Wzgórzem Zamkowym (trudno do niego trafić, ale warto - choćby dlatego, żeby przekonać się, jak fajną rzecz można zrobić właściwie z niczego). Generalnie, po Budapeszcie najfajniej się po prostu łazi, tak bez planu, bo zawsze coś ciekawego się znajdzie.

    Polecałbym - wbrew opinii niektórych - Szentendre, zarówno miasteczko, jak i - jeśli czas pozwoli - całkiem ciekawy skansen (choć żeby go w pełni docenić trzeba lubić takie, hmm, rustykalne klimaty), do którego dojedziesz zwykłą kolejką podmiejską. Ciekawa jest także wspomniana przez kogoś wcześniej "kolejka dziecięca", którą można dojechać do świetnego punktu obserwacyjnego na - bodajże - Górze Jana (obym nie przekręcił: Janoshegyi). No i warto wieczorem usiąść sobie nad Dunajem z winkiem, szczególnie gdzieś między Mostem Wolności, a Mostem Petofiego, i kulturalnie je spożyć w miłych okolicznościach przyrody :) Innego wieczoru odwiedzić któryś z klubów w starych fabrykach lub kamienicach (nawet niech będzie oklepana Szimpla).

    Co można sobie darować? Na pewno muzeum pomników z epoki komunizmu: nudne, oklepane, do tego drogie i daleko się jedzie... Odpadają również wszelkie dalekie wyjazdy - do Esztergomu, Wyszehradu lub Egeru - 4 dni to trochę za mało czasu na takie wycieczki.

    Co mogę jeszcze polecić? Jeśli masz trochę czasu, warto przestudiować blog budapeszteńskiego insajdera - jezwegierski.blox.pl. Możesz także zobaczyć Budapeszt i Szentendre z poziomu ulicy na www.norc.pl/street-view/ i wybrać sobie to, co się podoba :)

    Pozdrawiam - Artur

    --
    Zapraszam na PolitykaGlobalna.pl - portal o stosunkach międzynarodowych.
  • Gość: litera_n IP: 167.1.176.* 24.09.10, 11:12
    Niedaleko przystanku metra Astoria jest jedna z najwiekszych synagog w Europie, warto obejrzec i zahaczyc po drodze o Simpla - ulubiony bar studentow, praktycznie walaca sie rudera ale ma fajna atmosfere :)

  • xdevx 24.09.10, 13:23
    Właśnie, wypadło mi z głowy :) Synagoga wraz z pomnikiem ofiar Holokaustu - kolejna rzecz warta obejrzenia.
    --
    Zapraszam na PolitykaGlobalna.pl - portal o stosunkach międzynarodowych.
  • lisia312 10.11.10, 19:05
    no to ruszam! W sobotę, jak wrócę, to napiszę:)
    --
    Jestem kowalem swego losu ?!!!
  • karnacja 17.12.10, 13:08
    Witaj,

    Wiekszosc pisze, ze napisze:) Tylko znikoma mniejszosc to robi.
    Lece na poczatku stycznia na cztery dni. Bede nocowala w Peszcie
    i z okien hotelu poprzez Dunaj patrzyla na Bude. Przekopalam sie
    juz przez przewodniki, Tripadvisor i forum. Interesuja mnie Twoje
    wrazenia.

    Jestem na etapie szukania odpowiedniej opcji polaczenia z lotniska
    do centrum. Moze ktos ma sugestie?

    Pozdrowienia - k.
  • lisia312 18.12.10, 12:56
    Nooo i dałam plamę, fakt!!!
    Mogę powiedzieć, że pogoda nam dopisała, mieliśmy +20 w cieniu ( środek listopada!), ale to Ci nie grozi;).
    Byliśmy też 4 dni, bardzo intensywne.Jeździliśmy środkami komunikacji miejskiej, mieliśmy bilet 72 godzinny, zdał egzamin.
    Z kąpielisk polecam Szecheny, nie polecam Gellerta.
    Co kto lubi, my dużo też chodziliśmy, Zamek, Wzgórze Gellerta, Starówka.
    W sumie, to bardziej podobała mi się Praga.
    Masz jakieś pytania?
    --
    Jestem kowalem swego losu ?!!!
  • karnacja 19.12.10, 15:39
    Jakiej pogody spodziewać się w styczniu wiem:) Nie zdecydowalam jeszcze czy
    będę chciala zamoczyć się w Budapeszcie. Prage znam. Bylam ostatnio w lecie.
    Byla zatłoczona do bólu. Z knedliczkami skończyłam juz dożywotnio:)

    Jeżeli pamiętasz, napisz jak dostaliście się z lotniska do centrum.

    Pozdrowienia - k.
  • lisia312 19.12.10, 22:06
    jechaliśmy samochodem :)
    Ale znalazłam:

    lotnisko - dojazd autobusem
    Lotnisko Budapeszt (Ferihegy) połączone jest z miastem liniami:

    * linia 93: orientacyjny czas jazdy do centrum Budapesztu to około 40 min (uwaga: autobus nie zatrzymuje się przy samym Terminalu 1)
    * linia BFT: zatrzymuje się bezpośrenio przed Terminalem 1 i jedzie stamtąd do stacji końcowej metra M3 Kobanya-Kispet
    --
    Jestem kowalem swego losu ?!!!
  • karnacja 20.12.10, 05:42
    Dziękuję. Połączenia znam. Zależało mi na opinii kogoś kto podróżował z lotniska
    do centrum którąś z możliwych opcji. Obecnie najwygodniejsza wydaje się podróż
    minibusem lub limo. Cena 19 euro za kurs (nie za osobę).

    Pozdrowienia - k
  • karnacja 10.01.11, 21:49
    Bogatsza juz o empiryczne doświadczenie podróżowania z lotniska do Centrum miasta
    mogę polecić wygodny i niedrogi Airport Minibusz www.airportshuttle.hu
    Z lotniska do hotelu. Bilet wykupiony od razu w obie strony jest o 20% tańszy od tych
    samych biletów kupowanych osobno. Budapeszt to interesujace miasto.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.