Razem z dziewczyną byliśmy w Budapeszcie pod koniec września. Zatrzymaliśmy się
u Martona na Rakoczi 6. Kamienica ma już chyba lepsze czasy za sobą(podobnie jak
wszystkie inne w tamtej okolicy), ale samo mieszkanie świetne - odnowione,
czyste, wszystkie sprzęty na miejscu, wyposażona kuchnia, nic tylko mieszkac:)
Mieszkanie przy stacji metra Astoria i dośc dużym skrzyżowaniu, ale hałasu
prawie nie słychac. Poza tym, po całym dniu zwiedzania i tak śpi się jak
zabity:) Martona poznaliśmy dopiero kilka dni po przyjeździe, do mieszkania
wprowadziła nas jego mama - tak samo sympatyczna i pomocna kobieta. Powiedziała
gdzie można tanio i dobrze zjeśc, czym gdzie dojechac itp. Niestety nie zna
polskiego, ale po angielsku spokojnie mogliśmy sie dogadac:) Generalnie pobyt
oceniamy jako bardzo udany. Polecamy wizytę u Martona gorąco!!
Jeżeli chodzi o ceny płaciliśmy 40 euro za pokój za noc(po 20 za osobę). 100
metrów dalej znaleźliśmy hostel, który akurat kusił promocją 27 euro/osoba/noc w
pokoju dwuosobowym. Więc chyba się opłaca:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.