Byłem, widziałem i mogę polecić Martona, a właściwie Marcina można by już powiedzieć, bo go trochę spolszczyliśmy :-)
Ma pokoje w centrum miasta i podpowiada miejsca warte zobaczenia, o których standardowy turysta nie przeczyta w przewodniku.
W tym roku załapaliśmy się na spotkanie z polakami, którzy związali się z Węgrami na dłużej lub na zawsze...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.