Gazeta.pl   Forum   Gospodarka   Reklamacje   Yes - każą mi jechać na drugi koniec Polski!

Yes - każą mi jechać na drugi koniec Polski!

Autor: iwanka_b 22.11.11, 21:30
Witam :)

W lipcu będąc na wakacjach w Suwałkach, kupiłam w jednym z salonów Yes kolczyki. W październiku oddałam je do reklamacji w Yes we Wrocławiu, gdzie mieszkam, gdyż odkleił się sztyft a także powylatywały szkiełka. Dzwonię do nich i pytam jak została rozpatrzona moja reklamacja i jak się okazuje, kolczyków nie da rady naprawić i mogę sobie wybrać inne lub otrzymać zwrot pieniędzy ale w Suwałkach (660 km)! Wrocławski oddział nie może wydać ze swojego salonu ani kolczyków ani pieniędzy, bo kasa fiskalna i paragon są z Suwałk (nie znam się na tym), a kolczyków z Suwałk też nie wyślą do salonu wrocławskiego bo to się nie opłaca (kurier + ubezpieczenie biżuterii).
To co ja w takiej sytuacji mam zrobić? Przecież sama też nie polecę 660 kilometrów, żeby salon mógł się wywiązać z reklamacji. Proszę o poradę. W tym tygodniu osobiście wybieram się do wrocławskiego Yes gdzie składałam reklamację i nie chcę dać się zrobić w bambuko.

ib
--
Pierwszy (2001)
Drugi (2006)
Trzeci(2011)
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.