• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

reklamacja butów venezia Dodaj do ulubionych

  • 23.01.07, 14:15
    Niecałe dwa miesiące temu kupiłam obuwie w sklepie marki Venezia. Dwa
    tygodnie temu w jednym bucie odpadł mi obcas, więc buty zareklamowałam,
    zażądałam zwrotu gotówki, ponieważ nie chce chodzić w butach, które po
    tygodniu mogą znowu sie rozpaść. Dziś( tj. 23 stycznia b.r) zadzwoniono do
    mnie z tego salonu,informując, że niemożliwy jest zwrot gotówki, ponieważ
    jeżeli but mozna zreperować, bedzie on naprawiony. O zwrocie gotowki nie ma
    mowy. Czy jest jakies wyjście z tej sytuacji? Nadmieniam, iż nie chcę co
    tydzień zawodzić ich do salonu w celu kolejnych rekalamacji.Jezeli mam sie
    np. powolywac na jakas ustawe badz przepis, prosze o wyjasnienie :)Pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • 07.02.07, 09:46
      odstąpienie od umowy (żądanie zwrotu pieniędzy) jest możliwe, gdy (choćby jedno
      z trojga):
      1) naprawa lub wymiana jest niemożliwa lub wymaga nadmiernych kosztów,
      2) sprzedawca nie zdoła naprawić albo wymianić rzeczy w odpowiednim czasie,
      3) naprawa albo wymiana narażałaby konsumenta na znaczne niedogodności.
      Podstawa prawna: art. 8 ust. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych
      warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego (Dz. U. Nr
      141, poz. 1176).
      Zatem jeśli w chwili żądania pieniędzy (odstąpienia od umowy) była spełniona
      choćby jedna z tych przesłanek, to odstąpienie od umowy jest skuteczne.
      • Gość: Alefajnie IP: *.aster.pl 06.05.08, 20:55
        Witam,
        mam w tej chwili bardzo kontrowersyjna dla mnie reklamację butów
        Venezia. Po trzech dniach użytkowania butów zerwał się pasek z gumką
        na pięcie. Wydarzyło się to w pracy, więc musiam wziąć urlop aby
        wrócić domu, gdyż nie mogłam się dalej poruszać w tych uszkodzonych
        butach. Poza tym, szwy zaciągały mi rajstopy. Zareklamowałam tę parę
        butów i zarządałam zwrotu pieniędzy lub wymiany na inny model (nie
        wyobrażam sobie, aby znów spotkał mnie podobny incydent w pracy np.
        przy drugim bucie!!). Reklamację rozpatrzono jako buty do naprawy.
        Nie zgodziłam się z tym pisząc odwołanie, że mam uzasadnione już
        obawy, że znowu pasek się zerwie. Oczywiście odrzucono moje
        odwołanie. Co mogę zrobić dalej aby wydane 400 zł. na taki towar nie
        poszło w "błoto"??? Proszę o pomoc!
        • Gość: Ppda IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 20:43
          Dołączam się bo niedawno moja dziewczyna kupiła buty w których po 8 godzinach chodzenia w czesci palców od góry zaczęła sie łuszczyc? cięzko to nazwać bo to wygladało jakby szarą tekture namoczył i przejechał palcem wtedy zwija sie taki wałeczek z tej tektury...reklamacja nieuwzględniona odwołanie również. Co teraz ? nioe są to buty za 50 zł tylko za 500zł mam takiego nerwa że szok. Jak sie uspokoje to zrobie im taką opinię gdzie sie tylko da że zwatpią...pomijajac lekceważące podejście kierowniczki...dramat. Omijajcie sklepy sieci Venezia szerokim łukiem!!!!
          • 18.01.13, 21:26
            Proszę przesłać dokładne zdjęcie butów, może coś poradzimy :)
          • Gość: R! IP: *.via.zamek.net.pl 23.01.13, 22:44
            Cała prawda o butach venezia
            www.youtube.com/watch?v=vkqftkjxi0U
            www.moj.reklamacyjny.pl/articles/65/buty-venezia
            • Gość: adasq IP: *.radom.vectranet.pl 25.01.13, 21:44
              dla mnie bomba :))))
              dokumentacja fotograficzna uszkodzeń, idealne przecięcie skóry przez szew.
              facet który się pod tym podpisał powinien te buty zjeść
              • 27.02.13, 09:46
                Z wielką satysfakcją informujemy, że reklamacje
                www.moj.reklamacyjny.pl/articles/65/buty-venezia
                www.moj.reklamacyjny.pl/articles/80/buty-venezia-druga-para
                zostały rozpatrzone pozytywnie !!!
          • Gość: magdamirocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 12:09
            Żałuje że nie przeczytałam opinii o tej marce przed wyrzuceniem pieniędzy na obuwie skandalicznie złej jakości! Na reklamacje nie ma co liczyć. Zacytuje historię identyczna z moją: Nie kupujcie tych butów!!! Zwłaszcza w wyprzedaży posezonowej. Tak jak pisałam wcześniej: kupiłam kozaki w posezonowej wyprzedaży w lutym 2012r za 374 zł. W zeszłym roku miałam je dosłownie kilka razy na nogach. W lecie wiadomo, zakonserwowane leżały spokojnie w szafie. Ubrałam je dopiero w grudniu. Po kilku dniach z podeszw i obcasów zaczął schodzić kolor, podbarwiając przy tym skórę buta. Zapastowałam. Ale wkrótce po kolejnych 3-4 dniach chodzenia po śniegu skóra buta zaczęła się odklejać od podeszew na całej długości tworząc falbankę. Ochyda. Na dodatek w obcasach i na podeszwach pojawiły się LICZNE szczeliny o . Dowiadywałam się: koszt biegłego to kilkaset złdługości 2-10 mm. Koszmar. Sprzedawca twierdzi, że to nie jego wina. Niema racji ale zostaje mi tylko droga sądowa i powołanie biegłego. Dowiadywałam się i koszt biegłego to kilkaset zł. Sprawa z góry wygrana ale za biegłego trzeba zapłacić z góry. Proces będzie trwał około 2 lat. Wtedy też zwrot kosztów sądowych i procesowych+ zasądzona kwota za buty. Nie chce mi się. Na to właśnie liczą właściciele Venecji (podszywający się pod włoską firmę).
            Dla zainteresowanych: czy ktoś z was przeczytał instrukcję którą Venecja dołącza do butów(malutka książeczka, czcionka mikroskopijna). Można się z niej dowiedzieć, że :
            -sprzedawca nie gwarantuje trwałości koloru butów
            -nie odpowiada za barwienie skarpet i rajstop przez buty w przypadku spocenia nogi
            -zastrzega, że jeżeli buty nie będą stale konserwowane i pielęgnowane to w ogóle nie można mieć do niego pretensji.
            WNIOSEK:
            Kupujecie na własne ryzyko. Ja już nigdy,przenigdy nawet nie wejdę to tego sklepu.
            • Gość: magdamirocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 12:11
              Polecam portal reklamacyjny i akcję przeciwko Venezi:
              www.moj.reklamacyjny.pl/reklamacje/65/buty-venezia
              www.youtube.com/watch?v=vkqftkjxi0U
            • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.13, 06:54
              Ja kupilam buty też oczywiście VENEZIA po 15 minutach chodzenia mam tak poranione nogi Podbicia stóp są całe w bąblach ranach Nie mogę założyć teraz żadnych butów cierpie jak jasna cholera Te buty nie nadają się do chodzenia pieniądze wyrzucone w błoto Co mam robić???? Oczywiście zamierzam je reklamować choć wątpie czy uznaja taką reklamacje..... jestem strasznie zaiedziona a moje nogi tragedia....
      • Gość: Alefajnie IP: *.aster.pl 10.05.08, 16:58

        CZy pod punkt 3 może podlegać brak zakupionych/reklamowanych butów
        na ważnż uroczystość?? Buty owe miały być dodatkiem do stroju na
        urodzystość komunijną mojego syna...
      • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 08:34
        a mam pytanie, jaki to jet odpowiedni czas na wymianę obuwia? pytam,
        bo kupiłam buty w sklepie venezia, po pół godziny chodzenia zerwał
        się pasek w klapkach (jedyny jaki tam był) i nie miało mi nawet co
        stopy przytrzymać i akurat byłam załatwiać sprawy w Urzędzie
        Skarbowym, gdzie musiałam biegać na bosaka, bo nie było innej
        możliwości. W sklepie chciałam zwrot gotówki lub wymiany na
        całkowicie inny model (taki, który nie ma klamerki, która zaraz się
        rozwali), bo pewnie zaraz znowu będzie to samo, a nie mam zamairu
        nosić zapasowych klapek w torebce, powiedzieli,ze ewentualnie
        wymiana na nowe.nie mając innego wyjścia zgodziłam się. no i w ciągu
        dwóch tygodni nikt się nie odzywał (a zapewniali mnie,że w tym
        czasie dostanę nową parę obuwia), w 15 dniu dostałam sms żebym
        poczekała jeszcze 5 dni. Czy w takim przypadku mogę żądać zwrot
        gotówki??
        pozdrawiam
    • Gość: bastet1777 IP: *.tnp.pl 22.02.07, 18:29
      --------------------------------------------------------------------------------
      Miałam podobna sytuację. Jakiś czas temu kupiłam sobie solidnie wygladające
      obuwie zimowe( oficerki) Niestety
      zaczęły rozklejać sie już po trzech tygodniach.Kiedy zgłosiłam ten fakt do
      sklepu, powiedziano mi, że dostanę nowe bez żadnych kosztów. W porzadku,
      zalezało mi. Po dwóch tygodniach odebrałam wiadomość, że towar już na mnie
      czeka, więc wybrałam się tam( dodam,że obuwie kupiłam w innym
      miescie,oddalonym o 120 km, co kosztowało mnie sporo czasu i pieniędzy na
      bilety autobusowe). Nowe buty rozkleiły się juz po tygodniu, a kiedy
      domagałam się zwrotu pieniędzy za ten bubel, powiedziano mi, ze nie ma takiej
      możliwości!
      Jak rozwiązała się Pani sprawa?
      • Gość: zanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 16:03
        Witam. U mnie było podobnie, kupiłam drogie buty letnie w których po miesiącu
        odkleiła się skórzana wyściółka. Oczywiście buty zareklamowałam a odpowiedź była
        odmowna. Stwierdzono że o buty należy dbać a z grzeczności podklejono skórkę do
        podeszwy (ani śladu jakiegokolwiek kleju). Dałam spokój z dalszą walką o
        pieniądze a sklep omijam z daleka.
        • Gość: gośka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 10:18
          Witam, ja tak łatwo się nie poddałam. Nie lubię jak ktoś mnie
          oszukuje. Venezia sprowadza tandetny towar nie wiadomo skąd (pewnie
          z Chin) i firmuje go jako ekskluzywny. Ja kupiłam w sierpniu
          klapeczki śliczne złote, a po tygodniu chodzenia do niczego się nie
          nadawały; porozklejane podeszwy, starta wyściółka. Zareklamowałam, a
          oni oczywiście reklamację odrzucili, więc udałam się do Federacji
          Konsumentów (Wrocław, ul. ul. Piłsudskiego 95 tel. 344-19-97
          poniedziałek, czwartek 11-18, wtorek, środa, piątek 11-16) i sprawą
          zajął się ich prawnik. Jak grzeczne pisma nie pomogą to idę do sądu.
          Może się nauczą że Polki za badziewie nie lubią płacić bo za ciężko
          pracuję na swoje wynagrodzenie!! Jedyny porządny sklep jaki znam to
          ZARA oni bez mrugnięcia okiem reklamacje uwzględniają. A VENEZI to
          taką antyreklamę zrobię że się niepozbierają i na pewno u nich nic
          nie kupię - jak zresztą wszystkie moje koleżanki.
          • Gość: magda IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.09.07, 18:50
            Ludzie czego wy chcecie moja znajoma pracuje w sklepie venezia i
            wiem że towar pochodzi tylko z Włoch.
            A poza tym ludzie potrafią tak zniszczyć buty w ciągu tygonia i
            myślą że firma bez niczego odda im kasę.
            • Gość: taaaa... IP: *.idf51.nettete.pl 20.03.08, 14:36
              190 % obuwia sprzedawanego w polsce pochodzi z włoch a gino ma
              fabrykę pod słupskiem
              • Gość: olo IP: 217.153.99.* 21.03.08, 19:45
                zdaje sie ze temat tyczy sie venezji, a nie gino.

                a tak na marginenie... venezia importuje buty z wloch, a czesc
                wloskich "producentow" przywozi je z chin :)...
                tak wiec... venezia ma takze w sprzedazy chinszczyzne, ale z wloch :)
                na szczescie maly procent asortymentu
              • Gość: Edi IP: *.swidnica.mm.pl 09.07.08, 16:56
                bo Gino Rossi to poska firma, która rozwinęła się tylko dlatego, że
                niektórzy mylili ją z Sergio Rossi!!! Osobiści nie kupuje tam butów,
                bo są zbyt brzydkie jak na ich cenę
              • Gość: iza IP: *.telpol.net.pl 30.03.09, 10:50
                a venezia w Kalwarii Zebrzydowskiej...
            • Gość: paulina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 17:49
              Ciekawy pogląd!!! Po kilku założeniach butów nie można ich rozwalic
              chyba ze sie do niczego nie nadaja!!!

              Dwa razy rozpadły mi sie buty kupione w Venezi a reklamacja nie
              została uznana więc teraz postaram sie zeby mnie zapamietali!!!
              Udam się do wszystkich instytucji, które bronią praw konsumentów!!
              A może można wniesc zbiorowy pozew?
              Zapraszam wszystkich zainteresowanych do skontaktowania sie ze mna:
              paulinadeszczanka@op.pl
            • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.09, 09:38
              O czym ty dziewczyno piszesz?!! Ja po dwóch tygodniach od zakupu butów w
              venezi(a nie nosiłam ich codziennie) musiałam je oddać do reklamacji, ponieważ
              odpadł mi obcas.Dodam,że do pracy jeżdżę autem i pracuję w biurze, także buty
              nie były bardzo zniszczone.Nawet pani w sklepie powiedział,że prawie nie były
              noszone.Czekam już drugi tydzień na rozpatrzenie reklamacji i na pewno nie
              popuszczę.
            • Gość: Zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.15, 20:30
              venezja to polski sklep!!!! Nikt we wloszech nie zna takiego sklepu - mieszkam tam!!!
          • Gość: ola IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.09.07, 18:54
            w sądzie i tak nic nie wywalczysz ,mam doświadczenia.idzie sie
            dogadać z nimi jeśli nie będziesz się wymądrzać masz to jak w banku
            że twoja reklamacja zostanie rozpatrzona pozytywnie.od personelu w
            sklepie dużo zależy nie tylko od firmy
          • Gość: prezes IP: *.aster.pl 19.04.08, 01:22
            na swiecie kazda kobieta ma kilka par butow, w polsce....jedna moze
            dwie....gwarancja na obuwie w polsce 2 lata, we wloszech nikt nie
            przynosi zniszczonych butow do sklepu, w polsce przynosi sie nawet
            bielizne.... ;)))) po prostu swojskie klimaty.... uczmy sie od
            europy. a venezia sprowadza obuwie z wloch...tam tez tylko ludzie
            szyja buty....
            • Gość: alicja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 14:08
              szkoda, ze nie zarabiamy jak w Europie;)
          • Gość: angelikagagat IP: *.cust.tele2.pl 29.04.08, 12:00
            Witam!! widze ze mnostwo osob ma problem z tym sklepem!! ja jestem po prostu
            zalamana. kupilam buty za 449 zl ( drugie i ostatnie). po miesiacu odkleila sie
            podeszwa, oddalam do reklamacji - naprawlili. po kolejnym miesiacu stalo sie to
            samo, zazadalam wymiany, zwrotu gotowki lub obnizenia ceny, a oni niestety
            odmowili. w miedzyczasie kontaktowalam sie z rzecznikiem praw konsumenta. na
            moje pismo w sprawie niezgodnosci towaru z umowa nie odpowiedzieli wacale, wiec
            poszlam z kolejnym, nawet mi go nie podpisali, choc zgodnie z tym co mowil
            rzecznik - mieli obowiazek. udam sie jeszcze do tej federacji, potem oddam
            sprawe do rzecznika praw konsumenta z mojej miejscowosci i to wszystko. jestem
            bardzo zla kiedy pomysle ile osob zwyczajnie oszukuja i okradaja!! moja siostra
            rowniez kupila tam buty, gdy zupelnie rozkleily sie obcasy, zanioslysmy je do
            szewca, zrobil za 20 zl, nie musialysmy czekac 2 tygodnie i znosic pan
            ekspedientek, ktore podczas reklamacji sa rzeczywiscie koszmarne!!
          • Gość: aneta IP: 150.254.212.* 01.08.08, 15:20
            jestem przerazona właśnie czekam na odp.bo w sandałach zrobiła mi
            sie dziura w podeszwie??? ale widze że to ciężka sprawa uzyskać
            oczekiwana wymianę ??
            • Gość: zyczliwa IP: *.gprs.plus.pl 02.08.08, 20:56
              a wiec powiem tak, coś na temat reklamacji wiem, i jeśli chodzi
              o "dziure w podeszwi", to jestem pewna, że była skórzana, a obuwie
              o spodach skórzanych należy podzelować co skutecznie chroni przed
              tego typu zdarzeniami, niewiedza działa na niekorzyść niestety.....
              i głupim jest wytłumaczenie, skąd miałam wiedzieć itd....
              nikt nie musi nam mówic, ze pasta do zebó słuzy do mycia zebów, a o
              podzelowaniu butów jest podobnie....
              • Gość: aneta IP: 150.254.212.* 04.08.08, 07:25
                w sumie to masz racje,ale tak naprawde to nie dosyc że musiałam
                kupić środek przeciwko farbowaniu(miałam czarne stopy:) to jeszcze
                podzelować??/ ja już wolę buty z ryłko chociaż nie sa takie
                niepowtarzalne ale przynajmmniej mniej kłopotów i niepotrzebnie
                wydanych pieniedzy
              • Gość: ANETA IP: 150.254.212.* 05.08.08, 12:48
                DZISIAJ DOSTAŁAM KASE ZA "DZIURE W PODESZWIE" ,WIĘC Z TYM
                PODZELOWANIEM TO CHYBA NIE JEST TAK DO KOŃCA PRAWDA???
                • Gość: Agrafka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 12:52
                  Witam, a co mam zrobić jak w kozakach noszonych 5 dni zrobiła mi się dziura w
                  gumowej (czy też z czego oni tam robią sztuczne podeszwy) podeszwie pod
                  czubkami, do których palce nie dochodzą? Ponadto fleki starły się do gołego, a
                  obcasy wyglądają jakby je ktoś obierakiem do ziemniaków zestrugał. Właśnie się
                  dowiedziałam, że reklamację odrzucono, bo wg Venezii takie zużycie jest
                  naturalne dla 5-dniowych butów... Buty i firma pierwsza klasa, nie ma co!
                  • Gość: miś IP: *.eranet.pl 18.01.09, 21:57
                    niestety fleki i obcasy zdarte do gołego to raczej twoja wina,
                    chyba ,ze komuś pożyczyłaś buty i Ci zmasakrował.Niestety obcasy
                    same się nie zedrą. Nic nie może przeciez wiecznie trwać.
                    Dziura w podeszwie zapewne także ma charakter mechaniczny i dlatego
                    Ci odrzucili reklamację.
              • Gość: Edi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 14:50
                Jeśli kupuję pantofle za 300,- zł. to mam pawo przypuszczeć, że będę
                w nich chodziła przez dłuższy czas. I to bez konieczności
                podzelowania. Zwracam uwagę, że dodatkowa zelówka to nie tylko
                dodatkowe koszty, ale również zmiana wyglądu obuwia. Ponadto, żadko
                się zdarza, aby szewc dał odpowiednio cienką drugą zelówkę. Tak więc
                twoje uwagi typu: "każdy powinien wiedzieć" i "pasta do zębow" są co
                najmniej nie na miejscu.
            • Gość: ANETA IP: 150.254.212.* 05.08.08, 12:46
              DZISIAJ ODEBRAŁAM KASĘ Z REKLAMACJI BUTÓW
            • Gość: R.S. IP: *.eranet.pl 20.08.08, 20:32
              A może weszłaś na gwóźdź ?
            • Gość: znawca IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 24.08.08, 22:59
              zazwyczaj dziury w podeszwach robią się od tego ,zę podeszwa jest ze skóry (naturalny materiał),który ma prawo się ścierać ,a nie mówiąc już o tym jak reaguje na deszcz.Buty na takiej podeszwie trzeba zelować.
          • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.10, 20:17
            diotka jestes antyreklame ?? a myslisz ze to cos pomoze ja od 2 lat nosze buty z venezi i mialam kilka reklamacji ale zawsze rozpatrywano je pozytywnie dla mnie, pamietaj jak jestes nie mila a wnioskuje to z twojego postu to nic ze skrzywiona mina i nosem zadartym do gory nie zalatwisz nalezysz do ""pseudo dam ktore nie maja nic a zgrywaja milionerki nad ktoryi trzeba skakac
        • Gość: Michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 11:48
          Venezia to hamstwo i bezczelność , rozleciał mi się obcas w kozakach
          po miesiącu, buty naprawiono ale napisano że z grzeczności, bo były
          niewłaściwie użytkowane, nie polecam butów tej marki-nie kupujcie
        • Gość: Jazzy IP: 188.33.150.* 08.11.09, 10:27
          Proszę zacząć czytać ulotki, które dołączane są do paragonów...
          • Gość: oczytana :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.11.09, 23:58
            dziękuję za bardzo trafną uwagę, co do ulotek Venezia - można było
            by chwilę podyskutowac... Niezła lektura, ale ile w niej nieprawdy.
            Abstrahując od tego,że coś nie podlega warunkom reklamacji, to
            kompletny bezsens i ....jak się nie mylę nie zgodne z prawdą- CHCĘ
            JEDYNIE nadmienic, iż ulotka wręczana jest Klientowi już po
            dokonaniu tzw. transakcji sprzedaży- co chyba ??? również odbiega od
            pewnych standardów, a nawet mija się z prawem. Tak wiec może warto
            najpierw wreczyc te bzdurną ulotkę...a ręczę że Ci z tych
            mądrzejszych Klienów zaśmieją się w głos i napewno wdadzą się w
            długą polemikę ze sprzedawcą, który czasami nawet nie wie, co w niej
            jest napisane.
            • Gość: haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 10:45
              Czy wyscie powariowali?
              Już widzę tłumy czytające ulotki, przed zakupem obuwia! Kazdy
              wyrzuca te informacje do kosza bo przecież "nie musi mi pani mówić
              jak sie buty pastuje".
              Chcesz, zeby zakup obuwia był procedowany jak zakup auta?? Moze
              jeszcze podać adresy serwisów szewskich?
              Ciekawe jak klienci reagowaliby gdyby informować ich o konieczności
              regularnego mycia nóg, zmieniania skarpet itp.
        • Gość: KK IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.11, 13:36
          Lepiej omijać ten sklep szerokim łukiem!
          Maja wprawdzie ładne buty, ale ich wykonanie, a co gorsza reklamowanie, to totalna porażka!
          Zakupiłem buty zimowe(na wyprzedaży 249PLN) i po niedługim używaniu zaczęła się odklejać okleina obcasa. Oddałem do reklamacji i stwierdzili,że to mechaniczne uszkodzenie powstałe z mojej winy (czyli że sam sobie zniszczyłem buty). Z łaską naprawili, ale po niedługim czasie znów zaczęło się odklejać i znów reklamacja! Za trzecim razem chciałem już zwrotu pieniędzy, ale wtedy w ogóle odrzucili reklamację- rzeczoznawca całą winą obarczył użytkownika! Niestety dali mi do zrozumienia,że mam omijać ich sklep.
          2 pary butów tam zakupione i każda para się rozpadała:(
          JEŻELI LUBICIE, KIEDY BUT SIĘ PO NIEDŁUGIM UŻYTKOWANIU ROZPADA, A DZIAŁ REKLAMACYJNY TRAKTUJE WAS JAK IDIOTĘ- ZAPRASZAM DO SKLEPU VENEZIA:(
          • 31.03.11, 15:40
            Proszę omijać sklep Teśka w Pile.Kupiłam bardzo drogie buty firmy Rieker(zainwestowałam 1000zł w trzy pary obuwia).Zdały egzamin.Potem Pan Bóg rozum mi odebrał i kupiłam w październiku 2010.r.zimowe.Po miesiacu przemokły-reklamacji nie uwzlględniono-pouczenie -czyść buty kliencie.No uspokoiłam sie i czysciłam buty,a tu w marcu patrzę ,a one maja dziury przy szwach-no to reklamuję .I tu zdziwienie-p.Zawadzka z Krakowa-skerowała poprzednie pismo z pouczeniem :bym czyściła buty.Na kolejne pisma nie reaguje ani dystrybutor,ani sklep w Pile.Zgłosilam sprawę do Rzecznika Praw Konsumentów w Pile.Zobaczymy,miejmy nadzieję.Ale czytając forum o reklamacjach-szanase maleją.Taki to jak powiedział Drzewiecki:dziki kraj,a sklep "Teśka" w Pile wybitnie.Ewa Górska
            • Gość: KasiaZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.12, 15:09
              Nie wszystkie sklepy mają dobrą ofertę, jeśli akurat chodzi o buty rieker. Kupowałam wiele razy tę markę butów przez Internet i szczerze mogę polecić Sklep Izabella, któy znajduje się w Rembertowie. Dobry i szybki kontakt, a z ewentualną reklamacją nie ma żadnego problemu.
              • Gość: al IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.12, 12:54
                Nie polecam butów tej firmy zwłaszcza czółenek wiosennych ażurowych z motywem drobnych kwiatków.Cena nie idzie w parze jakością mimo wysokiej ceny ażurki porozrywały się a przepiękny kolor w kilku miejscach ze skórki zszedł!!!!Pieniądze wyrzucone w błoto zresztą buty również!!!!!!
                • Gość: klient IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.14, 18:09
                  zgadzam sie, kolor u mnie beż ściera się. buty po jednym lecie wyglądają jak po 3 latach,,,,,
        • Gość: sfdcdg IP: *.itcomp.pl 08.01.13, 18:46
          jak można reklamowac wyściółkę ? to jest część "intymna" buta, a może pocą Ci się stopy i się odkleiła ? kto to może wiedzieć... jak Ci sie wkładka higieniczna odklei od majtek to co będziesz reklamować .... majtki , czy może niewłaściwy klej użyty przy produkcji wkładek? Lepiej za wczasu reklamujcie wszystko co macie w domu bo przecież klienta trzeba po dupie caowac a on ci na nią nasra .... Życzę wszystkim bez sensu reklamującym tak samo zje***nych klientów w Waszej pracy
    • 31.01.08, 23:04
      Witam. Ja kupiłem swojej dziewczynie kozaki zimowe za 399zł.w
      VENEZJI.Po dwóch tygodniach buty się rozleciały(odbarwienie
      skóry,puszczenie nitek na szwach oraz popękane lica skóry na
      cholewkach)oddałem do reklamacji i oczywiście dostalem odpowiedz
      odmowną ponieważ buty były żle użytkowane a pęknięcia na licu(
      powstałe podczas produkcji )to że ich niezauwarzylem przy kupnie to
      jest mój problem.Odwołałem się i czekam na odpowiedż po raz
      drugi.Domyślam się odpowiedzi ale im nie popuszcze.Pozdrawiam
      • Gość: gość aga IP: 155.91.64.* 10.02.08, 22:54
        Ja tez reklamuje już drugi raz pantofle. Po pierwszej reklamacji ta
        sama wada wystąpiła już zaledwie po 3 dniach. Nie wiem kto w firmie
        venezia zajmuje się naprawą tych butów, ale jest to na pewno ktoś
        zupełnie niekompetentny.Venezia traci renomę i wiem jedno że
        sprzedają potwornie drogie buble. Obsługa sklepu jest też tylko
        wtedy miła gdy kupujesz u nich buty, podczas reklamacji nagle
        wszystkie panie uważały że są najmądrzejsze i najlepiej się znaja na
        wadach obuwia.Ten sklep to jeden wielki skandal!!!!
        • 14.02.08, 21:15
          proszę zajrzeć tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=807&w=75364518&a=75714987
          --
          sapere aude
          • Gość: sara IP: *.chello.pl 25.02.08, 21:14
            Ja kupiłam buty na studniówkę w sklepie Venezia. Specjalnie wybrałam się do
            sklepu kilka dni przed imprezą, aby je móc trochę rozchodzić i być w stanie
            przetańczyć w nich kilka godzin. W sklepie powiedziano mi, że skórka rozejdzie
            się jak w domu trochę w nich pochodzę. Jednak po kilku dniach jedynym rezultatem
            były poranione nogi! Buty zimowe można rozchodzić w grubych skarbetach ale nie
            buty letnie!! Na studniówkę poszłam w starych butach a "nowe" oddałam do sklepu
            wraz z reklamacją. W ciągu 14 dni od złożenia reklamacji miałam być
            poimformowana telefonicznie. 21 dnia zadzwoniłam z zapytaniem o decyzję - była
            odmowna. Jednak mam podtsawy prawne - nie poinformowano mnie w przeciągu 14 dni
            (DzU z 2002 r. Nr 141, poz. 1176 , art.8) tak więc będę się odwoływać!

            NIE KUPUJCIE BUTóW W VENEZI!
            • 04.03.08, 18:40
              ja również kupiłam buty z firmy venezia,ponosiłam dwa miesiace i
              pękły po obu stronach,zareklamowalam na co rzeczoznawca odpisał
              mi,ze mam za grube stopy,to jest skandal,on wydaje takie opinie nie
              widzac na oczy czlowieka.reklamowałam te buty juz 3 razy, ale
              niestety caly czas dostaje taką samą opinie.To jest ich rzeczoznawca
              i zawsze bedzie wydawal opinie dla nas negatywna,nie wiem co dalej
              robic,mam dosyc,do tego wszystkiego musz jezdzic 80km do tego sklepu
              w ktorym je kupiłam(masakra)
            • 04.03.08, 23:45
              a nie np. żądania zwrotu pieniędzy...

              --
              sapere aude
            • Gość: olo IP: 217.153.99.* 07.03.08, 21:29
              trzeba czytać druki reklamacyjne, pisze w nich że klient sam
              dowiaduje się o sposobie rozpatrzenia reklamacji w sklepie,
              osobiście lub telefonicznie. Klient podpisując wniosek, zgadza sie
              na takie rozwiązanie... z resztą wyjścia innego nie ma.
              Pani reklamacja jest bardzo dyskusyjna, podejrzewam że nawet sąd nie
              przyzna Pani racji, chyba że wykaże Pani obiektywną wadliwość
              obuwia, naprzykład dowodząc, że wiekszość kobiet noszących Pani
              rozmiar porani sobie stopy nosząc tą parę obuwia. Jeśli nie wykaże
              Pani takiej wady, popartej opiniami Rzeczozawców, bardzo łatwo
              zżucić winę na zły dobówr obuwia do budowy stopy lub indywidualnych
              potrzeb. Ponieważ sprzedawca nie ma wpływu na dobór obuwia przez
              klienta, nie odpowiada także za skutki tego doboru... słowem -
              reklamacja niezasadna.
              A tak poza tym, proszę spojrzeć na innych importerów obuwia,
              wizytowego czy sportowego, nikt nie uznaje reklamacji, na wszystkich
              klienci się skarżą,że reklamacji nie uznają.
              Są klienci co mają rację, ale są i tacy co jej nie mają
              (przeważająca większość) i myślą że wszystkie rozumy pozjadali. 2
              lata gwarancji dla obuwia to lekka przesada, 6 miesięcy wystarczy
              aby wady ukryte sie ujawniły)tylko takie podlegają reklamacji). Ale
              dzieki temu, że buty można reklamować przez tak długi okres czasu,
              b.dużo ludzi reklamuje je nawet po 2 sezonach! cierpią przez to
              ludzie których reklamacje są zasadne, bo obsługa każdej reklamacji
              kosztuje, a firmy starają się koszty obniżać, dlatego oddala się
              tyle reklamacji ile to możliwe, albo naprawia wadliwe obuwie w
              nadzieji, że klient sobie odpuści.
              Wina nie leży po stronie sprzedawców czy klientów, ale chorego
              prawa. Sprzedaż butów to biznes, liczy się kasa a nie sentymenty.
              Jeżeli prawo jest złe i niezasadnie zwiększa koszty sprzedawców,
              muszą oni szukać sopsobów ich uniknięcia, często balansując na
              krawędzi prawa.
              Pozdrawiam
              • 07.03.08, 22:34
                > trzeba czytać druki reklamacyjne

                druk reklamacyjny to może mieć co najwyżej wartość informacyjno - istruktarzową, ale nie jest to jak na razie źródło prawa

                > pisze w nich że klient sam
                > dowiaduje się o sposobie rozpatrzenia reklamacji w sklepie,
                > osobiście lub telefonicznie. Klient podpisując wniosek, zgadza sie
                > na takie rozwiązanie... z resztą wyjścia innego nie ma.

                to jest bzdura

                --
                sapere aude
                • Gość: olo IP: 217.153.99.* 09.03.08, 21:17
                  sfleshless napisał:

                  > > trzeba czytać druki reklamacyjne
                  >
                  > druk reklamacyjny to może mieć co najwyżej wartość informacyjno -
                  istruktarzową
                  > , ale nie jest to jak na razie źródło prawa
                  >
                  > > pisze w nich że klient sam
                  > > dowiaduje się o sposobie rozpatrzenia reklamacji w sklepie,
                  > > osobiście lub telefonicznie. Klient podpisując wniosek, zgadza
                  sie
                  > > na takie rozwiązanie... z resztą wyjścia innego nie ma.
                  >
                  > to jest bzdura

                  skoro kolega taki mądry i na prawie się zna, to niech napisze
                  dlaczego sądzi że piszę bzdury, gdzie pisze jak sprzedawca ma
                  powiadomić klienta o sposobie rozpatrzenia reklamacji? napewno nie w
                  ustawie konsumenckiej...
                  pisze w niej że sprzedawca ma powiadomić, natomiast zapisanie w
                  druku że klient dowie się o tym w sklepie w terminie 14 dni nie jest
                  w w jakimkolwiek stopniu sprzeczne z tą ustawą ani innym akcie
                  prawnym :)
                  oczywiście sprzedawcy różne bzdury wypisują we wnioskach
                  reklamacyjnych, ale nie w tym miejscu.
                  może lepiej napisać coś mądrego (pomocnego) niż napisać "to jest
                  bzdura"
                  czekam na uzasadnienie... i pozdrawiam
                  • 10.03.08, 20:08
                    Przepis z art. 8 ust. 3 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej powstał po to, aby zmobilizować sprzedawców do odpowiadania na reklamacje konsumentów. Samo doręczenie nie jest wprost obowiązkiem sprzedawcy, ale to jego właśnie ustawa obarcza negatywną konsekwencją braku przedstawienia tego stanowiska konsumentowi, dlatego leży to w jego interesie aby konsument odpowiedź otrzymał.

                    Trzeba też pamiętać, że normy prawa konsumenckiego to normy o charakterze semiimperatywnym, co oznacza, że wyznaczają one pewne minimum ochrony. Możliwa jest więc regulacja umowna in plus, a niemożliwa (nieskuteczna) in minus.
                    Dyspozycja z art. 8 ust. 3 ustawy o szczeg war sprz kons jest takim właśnie minimum. Jednostronne narzucenie go przez sprzedawcę już na wstępie, „niby” umówione, będzie nieważne w kontekście art. 11 tej ustawy oraz uregulowań z art. 385 (1) i nast. KC – zwłaszcza w kontekście art. 385 (3) pkt 2 KC.
                    Nie można umownie ograniczać uprawnień konsumenta z tytułu niezgodności towaru z umową przed zawiadomieniem sprzedawcy o niezgodności, a wszelkie ustalenia umowne po tym zawiadomieniu, np. takie, które zmierzają do „zneutralizowania” dyspozycji z art. 8 ust. 3 ustawy o szczeg war sprz kons, jako zmierzające do ograniczenia odpowiedzialności sprzedawcy, należy ocenić jako klauzule niedozwolone i, co za tym idzie, pozbawione skuteczności.

                    W kwestii uszczegółowienia zagadnienia odsyłam do komentarza M. Pecyny oraz publikacji R. Stefanickiego oraz Ewy Łętowskiej.

                    --
                    sapere aude
                    • Gość: olo IP: 217.153.99.* 11.03.08, 21:54
                      oczywiście, interpretacje książkowe i własne przepisów są jak
                      najbardziej na miejscu. jednak w dalszym ciągu nie wiem gdzie jest
                      napisane wprost, że sprzedawca ma z własnej inicjatywy informować
                      klienta. Morał z tego taki, że klient może pójść z tym do sądu, a
                      ten wyda wyrok w zależności od własnej, nieskrępowanej
                      interpretacji. W praktyce wygląda to tak, że klient sprawę
                      przegrywa, niestety...
                      Pozdr
                      • 12.03.08, 01:00
                        tak się składa, że te książki piszą ludzie, którzy prawem się zajmują, również praktycznie,
                        którzy uczestniczą w powstawaniu tego prawa
                        i tak się składa, że sądy właśnie do tych książek się odwołują kiedy pracują nad wyrokami.

                        nie jest napisane wprost, ale jest wprost napisane co się stanie jak klient nie otrzyma odpowiedzi,
                        jest wprost napisane że o pewne rzeczy umówić się nie da i już.

                        > W praktyce wygląda to tak, że klient sprawę
                        > przegrywa, niestety...

                        w praktyce jest też tak, że przegrywają i sprzedawcy,
                        zwłaszcza tacy, którzy z uporem godnym lepszej sprawy (np. dbałości o jakość sprzedawanego towaru), bronią spraw przegranych, niestety...

                        --
                        sapere aude
              • 07.03.08, 22:38
                >A tak poza tym, proszę spojrzeć na innych importerów obuwia,
                >wizytowego czy sportowego, nikt nie uznaje reklamacji, na >wszystkich
                >klienci się skarżą,że reklamacji nie uznają.

                a to nie jest przykład racjonalnego zachowania (czy posługując się terminologią z psychologii tłumu "społeczny dowód słuszności"), co raczej objaw tego, że wielu sprzedawców prezentuje po prostu bazarową mentalność, a nie mentalność przedsiębiorcy XXI w

                > Jeżeli prawo jest złe i niezasadnie zwiększa koszty sprzedawców,
                > muszą oni szukać sopsobów ich uniknięcia, często balansując na
                > krawędzi prawa.

                złej baletnicy to i rąbek od spódnicy...


                --
                sapere aude
                • Gość: olo IP: 217.153.99.* 09.03.08, 21:26
                  > a to nie jest przykład racjonalnego zachowania (czy posługując się
                  terminologią
                  > z psychologii tłumu "społeczny dowód słuszności"), co raczej objaw
                  tego, że wi
                  > elu sprzedawców prezentuje po prostu bazarową mentalność, a nie
                  mentalność prze
                  > dsiębiorcy XXI w

                  gdzie ci sprzedawcy XXI wieku? Odp: w sklepach, i reklamacji nie
                  uznaja hehe

                  > złej baletnicy to i rąbek od spódnicy...

                  sprobuj poprowadzic sklep z obuwiem, obawiam sie ze i Ty zatanczysz

                  Pozdrawiam
                  • 10.03.08, 20:10
                    > gdzie ci sprzedawcy XXI wieku? Odp: w sklepach, i reklamacji nie
                    > uznaja hehe

                    ten się śmieje, kto się śmieje ostatni,
                    hehe


                    > sprobuj poprowadzic sklep z obuwiem, obawiam sie ze i Ty zatanczysz

                    Dziękuję.
                    Wolę prawo.

                    Pozdrawiam.


                    --
                    sapere aude
                    • Gość: olo IP: 217.153.99.* 11.03.08, 22:03
                      > Wolę prawo.

                      ja wole coś bardziej policzalnego, teorię prawa zostawiam innym :)

                      > ten się śmieje, kto się śmieje ostatni,
                      > hehe

                      bez komentaża
                      pozdrawiam
                      • Gość: olo IP: 217.153.99.* 11.03.08, 22:08
                        > bez komentaża

                        no tak
                        pozostawiam to bez komenrarza :)
                      • 12.03.08, 01:04
                        > ja wole coś bardziej policzalnego, teorię prawa zostawiam innym :)

                        ta "teoria" jest bardziej praktyczna niż mogłoby się wydawać ;)




                        --
                        sapere aude
                • 19.05.08, 23:43
                  z wszystkimi importerami jest problem, tylko oni tez musza ponosic
                  jakas odpowiedzialnosc co sprzedaja i za ile. zastanawiam sie tylko
                  dlaczego te wszystkie firmy mowia o sobie ze maja prestiz. moj maz
                  jest niemcem i kupuje buty juz 15 lat od jednego producenta w
                  niemczech.jeszcze ani razu nie reklamowal nigdy mu sie nie spoocila
                  noga, nigdy go but nie optarl. to jest prestizowa firma.ja uwielbiam
                  kupowac buty i bardzo duzo butow wloskich kupilam w niemczech w
                  bodobnych cenach ok.200euro.raz tylko jedne zanioslam do reklamacji
                  bo w dziurkowanych cholewkach z zamszowej skory porobily sie dziury
                  ekspedietka tegoz prestizowego sklepu od razu zwrocila pieniadze
                  informujac i przepraszajac ze ta partia i ten model butow byl badzo
                  czesto reklamowany i po ekspertyzie jaka przeprowadzili rzeczoznawcy
                  w niemczech te oto buty maja byc zwrocone do producenta we
                  wloszech.to jest prestiz sklepu i maja pojecie o prowadzeniu salonu
                  obuwniczego.polskie salony moga pozazdroscic tylko .nic dziwnego ze
                  cale niemcy sie smieja z polakow ze polak to tylko scheiss ubiera ,
                  ha ha ha .ludzie walczcie i nie dajcie sie to sa wasze ciezko
                  zarobione pieniadze jezeli macie pewnosc ze to nie wasza wina to
                  zaufajcie kompetentnym urzdednikom
                  • 21.05.08, 14:11
                    producent jak i pozostali uczestnicy łańcucha dystrybucyjnego towaru ponoszą
                    odpowiedzialność za ten towar. Odpowiadają w ramach standardów profesjonalnej
                    staranności, do zachowania których są zobowiązani.
                    W przypadku reklamacji konsumenckiej ta odpowiedzialności realizuje się poprzez
                    art 12 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie
                    Kodeksu Cywilnego, czyli poprzez tzw. roszczenie regresowe do tego poprzedniego
                    sprzedawcy, który swoim działaniem abo zaniechaniem (czyli mamy tu zasadę winy,
                    a nie ryzyka jak w przypadku bezpośredniego (wobec konsumenta) sprzedawcy)
                    przyczynił się do zaistnienia niezgodności.

                    Natomiast sam konsument nie musi szukać winowajcy, tylko idzie do tego, kto
                    towar mu sprzedał.



                    --
                    Iura scripta vigilantibus sunt
                  • Gość: R.S. IP: *.eranet.pl 20.08.08, 21:10
                    Witam serdecznie.Jest tylko pewna różnica.Na zachodzie Europy
                    klienci nie reklamują prawie wcale.Natomiast w Polsce ludzie
                    przyzwyczaili się do tego,żeby z byle czym iść do sklepu i żądać
                    zwrotu gotówki lub wymiany ,najlepiej na nowy model.Proponuję
                    zapytać rodziców kto to jest SZEWC.Na Mercedesa jest rok gwarancji a
                    na buty dwa.Czy to ma sens.Trzymam stronę "obuwników" ponieważ
                    miałem wątpliwą przyjemność odwiedzenia działu reklamacji w jednej z
                    firm.To co zobaczyłem woła o pomstę.Niektóre okazy wyglądły jak
                    wyjęte ze śmietnika.Jak można przynieść takie buty do sklepu gdzie
                    pracują przeważnie młode wrażliwe osoby.Wstyd.Tylko nie każdy wie co
                    to znaczy.
              • Gość: demiurg IP: *.anwa.com.pl 03.12.08, 15:27
                ja mam dokladnie taki sam problem z Venezia, buty sie rozlecialy
                juz drugi raz, za pierwsyzm razem zgodzilam sie na naprawe, za
                drugim juz chcialam wymiane - nie zgodzili sie, zlozylam sprawe do
                Inspekcji Handlowej w Krakowie, o polubowne rozpatrzenei sprawy,
                napisali ze nie przyjda i podtrzymuja swoje stanowisko, teraz
                bede skladac do rzecznika konsumentow, no najgorsz e ze mam
                jeszcz e jedne buty od tej beznadziejnej firmy. w kazdym razie
                nigdy wiecej butow z Venezi. Drug a taka beznadziejna firma to
                Gino Rossi, ale tam to przynajmniej uznaja reklamacje
              • Gość: obserwator IP: *.home.aster.pl 24.02.13, 22:47
                Nie "pisze w nich" -- tylko jest napisane, jeżeli jakość obuwia w tym sklepie jest taka sama, jak poziom wiedzy z J. polskiego u jego pracowników, to wierzę, że buty są kiepskiej jakości!.
    • Gość: JA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 17:04
      Witam
      teraz może być już trochę za późno żeby żądać gotówki, zanim
      złożyłeś reklamację / gwarancję mogłąś skorzystac z USTAWY. Z
      ustawy można skorzystać w ciągu 1/2 roku od kupienia przedmnity
      (mówi ona o zwrocie gotówki lub wymiane tna sam nowy model).
      możeśz jeszcze pójść i spróbować skorzystać z ustawy powodzenia
      • 10.03.08, 20:15
        reklamację z tytułu niezgodności towaru konsumcyjnego z umową (czyli "z ustawy") można złożyć w ciągu dwóch lat od wydania towaru - taki jest okres odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność.

        oczywiście warunkiem jest zaistnienie tej niezgodności


        --
        sapere aude
        • Gość: EW IP: *.uni.lodz.pl 10.09.08, 11:01

          Dodam, że niezgodność towaru z umową wg ustawy konsumenckiej powinna być
          zgłoszona w ciągu dwóch miesięcy, jeśli wada powstała wcześniej i wówczas
          została zauważona to reklamacja będzie odrzucona. Klient ma dwa miesiące na
          zgłoszenie reklamacji od momentu zauważenia wady.
          PS. - do wszystkich: Personel sklepów Venezia przeważnie reprezentują osoby
          młode, wykształcone bądź w takcie edukacji, które gdzieś na drodze swojej
          kariery zawodowej trafiły do tego sklepu, ponieważ oferują wysokie
          wynagrodzenie. Mówienie, że osoby te się wymądrzają itp jest bezzasadne,
          ponieważ każda nowo przyjmowana osoba jest szkolona, musi znać na pamięć ustawę
          konsumencką i inne odniesienia prawne z branży obuwniczej czego nie ma w innych
          salonach; personel nigdy nie ma wpływu na przebieg reklamacji, korzysta jedynie
          z prawa jakie daje ustawa konsumencka w celu podjęcia decyzji czy but nadaje się
          do naprawy czy nie, oczywiście uwzględniając żądanie klienta. Jeśli ten chce
          zwrotu gotówki, a obuwie nadje się do naprawy to reklamacja zostaje odrzucona,
          jedynie wykonywany jest telefon do klienta w celu zapytania czy zgadza się na
          naprawę, bo nie możemy jej dokonać bez jego zgody. Zwrotu gotówki można żądać
          jeśli reklamowane obuwie za każdym razem na tą sama wadę za 4 razem uległo
          uszkodzeniu, czyli naprawa tej samej wady 3 razy nie dała efektu wówczas mamy
          prawo żądać zwrotu gotówki, natomiast sprzedawca może w pierwszej kolejności
          zaoferować jeśli posiada wymianę na taki sam model, dopiero w drugiej zwrot
          gotówki. Sprzedawca nie odpowiada za niedopasowanie obuwia do stopy, nie ma
          także obowiązku informowania klienta, że podeszwy skórzane należy zelować, bo
          jeśli taka podeszwa ulegnie uszkodzeniu bądź będzie nawet przemiękać nie podlega
          to wg ustawy konsumenckiej reklamacji. Wyściółki w obuwi także nie podlegają
          reklamacji, zatem odklejenie wkładki jest w kwestii klienta, ale sklep
          grzecznościowo może to naprawić ale nie musi, tak samo jest z farbowaniem
          skórzanych wkładek, które nie podlegają reklamacji, gdyż jest to naturalna cecha
          skór farbowanych, wówczas należy kupić spray np. Stop kolor. Buty wykonane ze
          skór naturalnych mają prawo ciemnieć pod wpływem warunków atmosferycznych,
          określone typy skór maj prawo ulec przebarwieniu - to jest cena skór
          naturalnych. Należy zauważyć, że obuwie jest Włoskie, a we Włoszech mieszkańcy
          mają lżejszy klimat i głównie jeżdżą samochodami, a ich chodniki nie wyglądają
          tak jak u nas; zatem obuwie włoskie nie nadaje się dla dziecka w wieku szkolnym,
          które ma zamiar chodzić w nim 3 sezony. Prawda jest tak, że nam konsumentom
          podoba się fason i oryginalny styl i w momencie zakupu za duże pieniądze nie
          myślimy o tym, że to nie są stare poczciwe zakłady szewskie, które 30 lat temu
          produkowały jeden model obuwia i cała Polska w nim chodziła przez pięć lat.
          Reklamacji nie podlegają także elementy ozdobne, chyba że stanowią element
          zapinający.Dużo bym mogła jeszcze pisać bo to temat -rzeka.
          Należy także pamiętać, że w salonach Venezia personel oprócz miłej i rzetelnej
          obsługi klienta, która jest priorytetowa ma wiele innych spraw na głowie jak
          przyjęcie dostawy, reklamacje ( nie chodzi tu o ich przyjmowanie tylko cała
          procedura papierkowa), wysyłanie paczek, zamówienia, raporty itp, a to wszystko
          w godzinach pracy, a ja się nie zdąży należy zostać, zwykle nigdy nie wychodzi
          się z pracy punktualnie, a przychodzi się dużo wcześniej, żeby zdążyć z obowiązkami.

          E.W. - były pracownik salonu Venezia z wykształceniem wyższym ( pracowałam tam
          rok, aby opłacić studia podyplomowe, a starałam się jakby to była praca moich
          marzeń)

          SZANOWNI KLIENCI PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ I ZASTANOWIENIE SIĘ CZASEM JAK TO JEST
          PO DRUGIEJ STRONIE :)
        • Gość: EW IP: *.uni.lodz.pl 10.09.08, 11:02
          Dodam, że niezgodność towaru z umową wg ustawy konsumenckiej powinna być
          zgłoszona w ciągu dwóch miesięcy, jeśli wada powstała wcześniej i wówczas
          została zauważona to reklamacja będzie odrzucona. Klient ma dwa miesiące na
          zgłoszenie reklamacji od momentu zauważenia wady.
          PS. - do wszystkich: Personel sklepów Venezia przeważnie reprezentują osoby
          młode, wykształcone bądź w takcie edukacji, które gdzieś na drodze swojej
          kariery zawodowej trafiły do tego sklepu, ponieważ oferują wysokie
          wynagrodzenie. Mówienie, że osoby te się wymądrzają itp jest bezzasadne,
          ponieważ każda nowo przyjmowana osoba jest szkolona, musi znać na pamięć ustawę
          konsumencką i inne odniesienia prawne z branży obuwniczej czego nie ma w innych
          salonach; personel nigdy nie ma wpływu na przebieg reklamacji, korzysta jedynie
          z prawa jakie daje ustawa konsumencka w celu podjęcia decyzji czy but nadaje się
          do naprawy czy nie, oczywiście uwzględniając żądanie klienta. Jeśli ten chce
          zwrotu gotówki, a obuwie nadje się do naprawy to reklamacja zostaje odrzucona,
          jedynie wykonywany jest telefon do klienta w celu zapytania czy zgadza się na
          naprawę, bo nie możemy jej dokonać bez jego zgody. Zwrotu gotówki można żądać
          jeśli reklamowane obuwie za każdym razem na tą sama wadę za 4 razem uległo
          uszkodzeniu, czyli naprawa tej samej wady 3 razy nie dała efektu wówczas mamy
          prawo żądać zwrotu gotówki, natomiast sprzedawca może w pierwszej kolejności
          zaoferować jeśli posiada wymianę na taki sam model, dopiero w drugiej zwrot
          gotówki. Sprzedawca nie odpowiada za niedopasowanie obuwia do stopy, nie ma
          także obowiązku informowania klienta, że podeszwy skórzane należy zelować, bo
          jeśli taka podeszwa ulegnie uszkodzeniu bądź będzie nawet przemiękać nie podlega
          to wg ustawy konsumenckiej reklamacji. Wyściółki w obuwi także nie podlegają
          reklamacji, zatem odklejenie wkładki jest w kwestii klienta, ale sklep
          grzecznościowo może to naprawić ale nie musi, tak samo jest z farbowaniem
          skórzanych wkładek, które nie podlegają reklamacji, gdyż jest to naturalna cecha
          skór farbowanych, wówczas należy kupić spray np. Stop kolor. Buty wykonane ze
          skór naturalnych mają prawo ciemnieć pod wpływem warunków atmosferycznych,
          określone typy skór maj prawo ulec przebarwieniu - to jest cena skór
          naturalnych. Należy zauważyć, że obuwie jest Włoskie, a we Włoszech mieszkańcy
          mają lżejszy klimat i głównie jeżdżą samochodami, a ich chodniki nie wyglądają
          tak jak u nas; zatem obuwie włoskie nie nadaje się dla dziecka w wieku szkolnym,
          które ma zamiar chodzić w nim 3 sezony. Prawda jest tak, że nam konsumentom
          podoba się fason i oryginalny styl i w momencie zakupu za duże pieniądze nie
          myślimy o tym, że to nie są stare poczciwe zakłady szewskie, które 30 lat temu
          produkowały jeden model obuwia i cała Polska w nim chodziła przez pięć lat.
          Reklamacji nie podlegają także elementy ozdobne, chyba że stanowią element
          zapinający.Dużo bym mogła jeszcze pisać bo to temat -rzeka.
          Należy także pamiętać, że w salonach Venezia personel oprócz miłej i rzetelnej
          obsługi klienta, która jest priorytetowa ma wiele innych spraw na głowie jak
          przyjęcie dostawy, reklamacje ( nie chodzi tu o ich przyjmowanie tylko cała
          procedura papierkowa), wysyłanie paczek, zamówienia, raporty itp, a to wszystko
          w godzinach pracy, a ja się nie zdąży należy zostać, zwykle nigdy nie wychodzi
          się z pracy punktualnie, a przychodzi się dużo wcześniej, żeby zdążyć z obowiązkami.

          E.W. - były pracownik salonu Venezia z wykształceniem wyższym ( pracowałam tam
          rok, aby opłacić studia podyplomowe, a starałam się jakby to była praca moich
          marzeń)

          SZANOWNI KLIENCI PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ I ZASTANOWIENIE SIĘ CZASEM JAK TO JEST
          PO DRUGIEJ STRONIE :)
          • Gość: sara IP: *.193.17.murka.net 19.09.08, 23:20
            akurat nie pracuje w venezii ale tez w branzy i jedno jest pewne
            krzykiem nic nie zalatwice pomyslcie troche bystrzaki jak ktos
            podchodzi do was i od samego poczatku jest dla was wredny, podnosi
            glos, traktuje z gory itd. to wy w zamiam zrobicie wszystko zeby mu
            pomoc i zeby wyszedl zadowolony??? szczerze watpie.... wiec nie
            dziwcie sie tym biadnym dziewczyna... druga sprawa to to ze nikt was
            nie zmusza zeby tam kupowac nie wy to znajda sie inni... trzecia
            sprawa oni dzialaja zgodnie z prawem i zanim sie zaczniecie
            wypowidac to poczytajcie sobie ustawe o szczegolnych warunkach
            sprzedazy konsumeckiej...kolojna rzecz jakbyscie czytali informacje
            o konserwacji obuwia to tych reklamacji tez byloby mniej a niektore
            buty sa tak zniszczone juz po tyg ze wygladaja... szkoda gadac.
            troche samokrytycyzmu co zreszta ludzie twierdza ze znaja swoje
            prawa- o tacy madrzy- a prawie rzaden nie wpadnie na pomysl
            chociazby oczyszczenie butow przed przyniesieniem do sklepu- i ze ci
            ludzie wstydu nie maja a czym wiecej kasy tym mniej klasy (chociaz
            nie powiem na szczescie sa wyjatki)- a wiecie o tym mozgi ze to tez
            ma wplyw na odmowe pozytywnego zalatwienia rekl. fakt niektore buty
            sa wadliwe od poczatku zdaza sie ale wlaskie chinskie czy z tajwanu
            robione tylko przez czlowieka ktory ma prawa sie pomylic no ale
            oczywiscie klienci sie nie myla i nie popelniaja bledow prawda???
            dodam ze niby sprzedawca ma 2 lata odpowiedzialnosci za niezgodnosc
            towaru z umowa ale juz po pol roku iekszosc wad uznawana jest za
            naturalne zuzywanie sie materialy a jak chcecie mniec niezniszczalne
            buty to kupcie sobie tytanowe a i jeszcze na koniec dodam jak
            putacie o np rozmiar 39 a pani ekspedientka mowi ze 37 jest
            najwieksze to nie pytajcie "to 38 moze jest" zal
      • Gość: olo IP: 217.153.99.* 11.03.08, 22:06
        Gość portalu: JA napisał(a):

        > Witam
        > teraz może być już trochę za późno żeby żądać gotówki, zanim
        > złożyłeś reklamację / gwarancję mogłąś skorzystac z USTAWY. Z
        > ustawy można skorzystać w ciągu 1/2 roku od kupienia przedmnity
        > (mówi ona o zwrocie gotówki lub wymiane tna sam nowy model).
        > możeśz jeszcze pójść i spróbować skorzystać z ustawy powodzenia

        bardzo cenne rady, pełen profesjonalizm :)
        wieczorkiem przd snem dobrze się rozerwać czytając podobne teksty
    • Gość: www.alewtopa.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 22:00
      Witam wszystkich. Niedawno ruszyła stronka www.alewtopa.pl
      gdzie każdy użytkownik może wypowiedzieć się o swoich przypadkach związanych z
      usługami lub zakupionym towarem. Zapraszam wszystkich do umieszczania swoich
      komentarzy
    • Gość: edyta IP: *.centertel.pl 01.11.08, 14:39
      witam
      mam podobną sytuację z butami Venezia - po pierwszym wyjściu w tych butach z
      domu okazało się, że obcas odchyla się do tyłu (oficerki na obcasie). Następnego
      dnia oddałam je do reklamacji - po dwóch tygodniach zadzwonili żeby odebrać
      buty, ale nie odebrałam butów gdyż szewc podczas naprawy uszkodził w dwóch
      miejscach skórę na jednym bucie!!!! napisane odwołanie - po tygodniu odpisali,
      że oni tego nie zniszczyli - i nic więcej nie da się zrobić. Buty odebrane -
      przymierzone w domu ...... i co się okazuje??? że wcale nie są naprawione -
      obcas nadal sprężynuje do tyłu!!!!! Piszę właśnie reklamację następną -
      podpierając się podstawą prawną.

      Omijać ten sklep z daleka!!- to straszna tandeta - a takie ładne były buty....
      Udam się też do rzecznika jeśli będzie trzeba - nie daruję tego - nie mam w czym
      chodzić - jest zimno - a buty ciągle w reklamacji są.... koszmar.
      • Gość: bucik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 01:04
        > witam
        > mam podobną sytuację z butami Venezia - po pierwszym wyjściu w
        tych butach z
        > domu okazało się, że obcas odchyla się do tyłu (oficerki na
        obcasie). Następneg
        > o
        > dnia oddałam je do reklamacji
        > odwołanie - po tygodniu [..] Buty odebrane -
        > przymierzone w domu ...... i co się okazuje??? że wcale nie są
        naprawione -
        > obcas nadal sprężynuje do tyłu!!!!!

        Skoro za drugim razem po przymierzeniu w domu od razu mogłaś
        stwierdzić, że z tym obcasem jest coś nie tak, to równie dobrze
        mogłaś to stwierdzić podczas przymierzania w salonie i ich wogóle
        nie kupować. To o czym piszesz podchodzi pod niewygodę, która nie
        podlega reklamacji.

        > Udam się też do rzecznika jeśli będzie trzeba
        To powodzenia.
        Ludzie myslą, że taki rzecznik to jakas alfa i omega i sklepy się
        ich boją. Prawda jest taka, że taki rzecznik to nie za wiele może.
        Sprawdzi co najwyżej czy w danej sprawie wszystko jest ok pod kątem
        prawnym i tyle. Bo przecież nie stwierdzi czy buty faktycznie mają
        wadę, czy nie.

        Aha, a tak przy okazji to oficerki przeważnie są na płaskim,
        ewentualnie niskim obcasie;)
      • Gość: ania IP: *.dynamic.chello.pl 06.11.11, 19:03
        witam, mam podobna sytuacje wlansie teraz reklamuje buty ktore rozwalily sie po jednorazowym uzytkowaniu, pani w sklepie powiedziala zebym zgodzila sie na naprawe ( nie zgodzilam sie, chce wymiany na inny towar lub zwrot pieniedzy) poniewaz sytuacja sie zapewne powtorzy.
        co mam zrobic? jak zakonczyla sie Twoja sprawa z firma?
      • Gość: ania IP: *.dynamic.chello.pl 06.11.11, 19:04
        witam, mam podobna sytuacje wlansie teraz reklamuje buty ktore rozwalily sie po jednorazowym uzytkowaniu, pani w sklepie powiedziala zebym zgodzila sie na naprawe ( nie zgodzilam sie, chce wymiany na inny towar lub zwrot pieniedzy) poniewaz sytuacja sie zapewne powtorzy.
        co mam zrobic? jak zakonczyla sie Twoja sprawa z firma?
        z gory dziekuje
    • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 12:40
      moj chlopak mial to samo lecz chodzilo o podeszwe ktora sie
      odkleila, tez nie chciano mu oddac gotowki tylko zreperowac buty.
      jezeli nie minelo 6 miesiecy od reklamacji obuwia, mozna starac sie
      o rozpatrzenie u osob chroniacycj praw konsumenta :D moj chlopak ta
      zrobil (napisal pismo) i oddano mu pieniadze za buty. pozdrowienia i
      mam nadzieje ze to przyniesie jakies rezultaty
    • Gość: deko82 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 11:40
      Też mam problem z venezią, kupiłam buty rok temu w CH Zakopianka, po
      miesiacu sie rozkleiły, zostały sklejone, a potem niestety mało w
      nich chodziłam, Po tygodniu chodzenia w tym sezonie, znów się
      rozkleiły okazało sie że obie podeszwy praktycznie na całej
      powierzchni odchodzą.

      Zastanawiam sie czy nie ma jakiegoś takliego przepisu, że jeśli
      towar jest po naprawiany po raz któryś sprzedawca ma obowiazek go
      wymienić. Mi gwarancja kończy sie za w październiku 2009 + jakieś 20
      dni kiedy były w naprawie, a mniemam że znów ulegną rozklejeniu, a
      po czasie gwarancji ja je musze na wlasny koszty reperować, a
      przecież nie jest to moją winą że buty sie ciagle rozklejaja.
      • Gość: Monika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.08, 13:52
        nie ma przepisu mówiacego ile razy firma moze naprawiac buty,a buty
        nie maja gwarancji 2 lata tylko okres przez,który mozna je
        reklamowac wynosi 2 lata,a zwykle jest tak,że jeśli maja jakąś wade
        to występuje ona zwykle w ciągu 2-3 miesiecy od kupienia,a
        sklejenie butów u szewca kosztuje 5zł-10zł wiec nie przesadzaj
        kobieto.Nic nie jest wieczne.
        • Gość: Daria IP: 193.23.174.* 19.02.10, 08:56
          Nie kupujcie w Venezji, oni oszukują klijentów, przyznałą się ekspedientka,
          mnie,oprucz tego że wpisali niewłąściwą datę, mieli zreperować popsute zamki,
          zamiast wymienić, zaszyli byle jak,po dwóch tygadniach znowu popsuły się i już
          odmówili następnej reperacji, powiedzieli, że ja tak chodzę. Omijam ich szerokim
          łukiem i przestrzegam wszystkich znajomych. Nie są wpażądku ,wiem, przynajmniej
          o dwóch firmach, które wycofały się ze współpracy z nimi z powodu jakośći towaru.
    • Gość: Aga IP: *.217.146.194.generacja.pl 03.01.09, 21:06
      Kupiłam w paźdierniku szare kozaki na słupku( wys ok 6 cm) z venezii
      we wrocławskiej Gal. Dominikańskiej. Nie były to moje jedyne buty,
      więc miałam je może z pięć razy na sobie. 6 grudnia przebiegałam
      przez pasy i odpadł mi obcas. Chyba szczęśliwie, że przejechał po
      nim(obcas) samochód, a nie mnie, jednak rzeczoznawca twierdzi
      inaczej. Ze względu na brak obcasa odmówiono mi naprawy, a tym
      bardziej zwrotu gotówki, twierdząc, że to była moja wina, a nie wady
      ukrytej... Męczę się z nimi już od miesiąca. Jak na razie odrzucono
      dwie reklamacje. Ciekawi mnie, jak długa czeka mnie droga, by
      odzyskać pieniądze.
      • 05.01.09, 16:39
        Witam. Na początku kupiłam w Venezii szare kozaczki zamszowe, tak
        zwane saszki. Kosztowały ponad 300 zł, wiele musiałam odżałować aby
        pozwolić sobie na taki zakup. Po miesiącu buty rozkleiły się oraz
        rozeszły na szwie. Zaznaczam,że chodziłam w nich okazjonalnie i
        bardzo o nie dbałam. Oddałam je do reklamacji. Wczoraj zadzwoniła do
        mnie pani i powiedziała, że moja reklamacja została odrzucona
        :-( Przykre jest to, że 300zł muszę wywalić do śmieci. I nie
        porównujmy się z Włoszkami, czy Niemkami- rzecz zdarzyła się u nas.
        Sama pracuję w dużej sieci odzieżowej i zwracam gotówkę lub
        wymieniam towar na inny przy każdej fanaberii klienta, zaznaczam,że
        ludzie nie nadużywają tego.
        A ja teraz muszę nadszarpywać nerwy i czas, aby dowieść swej racji,
        chociaż cytając to forum wydaje się to niemożliwe, aczkolwiek jedno
        jest pewne- butów w Venezii nie kupię- nie wszystko złoto, co się
        świeci
        • Gość: anna IP: *.eranet.pl 18.01.09, 21:52
          To napisz prosze w jakiej sieci pracujesz ,bo chyba nie oddajecie
          tych rzeczy zwróconych przez klientów na cele charytatywne tylko
          pewnie ponownie sprzedajecie. Bedę omijać:)
      • Gość: a.l IP: *.eranet.pl 18.01.09, 21:48
        a jak sie kupi w salonie samochód i złapie sie gumę to tez się
        zwraca auto i czeka na zwrot gotówki? Raczej nie.Samemu się
        naprawia.
        • 19.01.09, 23:13
          rzeczy z reklamacji są komisyjnie niszczone!!!
          • Gość: polko IP: 79.191.188.* 20.01.09, 09:35
            hahaha.
          • 20.01.09, 13:52
            magdalenatt napisała:

            > rzeczy z reklamacji są komisyjnie niszczone!!!

            nie ma takiej możliwości


            --
            sapere aude
            • 20.01.09, 13:53

              --
              sapere aude
            • Gość: ktośik IP: *.160.74.199.fuz.pl 25.01.09, 22:07
              zależy. trzeba dokładnie czytać reklamacje. pod koniec strony jest pubkt do
              zakreślenie. w przypadku jeżeli pan/pani nie zgłosi się po buty w ciągu dwóch
              miesięcy to a) odpłatnie przechowywać b) komisyjnie zniszczyć c)dowolna inna
              czynność w/g uznania sprzedawcy. zrobią z nimi to co się zakreśli jeżeli nie
              stawimy się po buty w ciągu dwóch miesięcy
        • 20.01.09, 13:55
          Gość portalu: a.l napisał(a):

          > a jak sie kupi w salonie samochód i złapie sie gumę to tez się
          > zwraca auto i czeka na zwrot gotówki? Raczej nie.Samemu się
          > naprawia.

          jak samochód był wyposażony w oponę niezgodną z umową, to jak najbardziej można
          reklamować,

          nie sądzę, żeby to zostało uznane za niezgodność istotną, więc odstąpienie od
          umowy raczej nie będzie możliwe, ale roszczenie o naprawę, albo nawet i wymianę,
          owszem.
          --
          sapere aude
          • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 18:10
            >
            > jak samochód był wyposażony w oponę niezgodną z umową, to jak najbardziej można
            > reklamować,
            >
            > nie sądzę, żeby to zostało uznane za niezgodność istotną, więc odstąpienie od
            > umowy raczej nie będzie możliwe, ale roszczenie o naprawę, albo nawet i wymianę
            > ,
            > owszem.

            Jeśli złapie się gumę to jest to uszkodzenie mechaniczne, nie jest to
            niezgodność istniejąca w momencie wydania towaru takie rzeczy naprawia się we
            własnym zakresie i to na własny koszt sprzedawca za to nie odpowiada
            • 21.01.09, 11:27
              post
              najlepiej cały, a nie pół

              i do tego się trochę bardziej wyluzuje


              --
              sapere aude
      • Gość: równiez klientaka IP: *.160.74.199.fuz.pl 25.01.09, 22:10
        oni maja możliwość ściągnięcia obcasów z Włoch, bo mi tak ściągali. trwało do
        długo, za pisemna zgodą i nie były idealnie takie same ale, mogą to zrobić
    • Gość: MartaZG IP: *.xdsl.centertel.pl 22.01.09, 19:52
      w każdym obuwiu jest to możliwe i nie jest to istotne czy jest to obuwie marki
      Venezia czy Kazar.
      • Gość: 30l0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.14, 20:38
        Zgadza się jak najbardziej!. Każde obuwie można zareklamować czy to buty venezia czy coś innego!. Reklamować i tyle!.
        • Gość: Aneta IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.14, 18:25
          A ja każdemu kto chce sprawiedliwości podpowiem, że warto walczyć o swoje. Co przeszłam to moje i tylko ja wiem ile mnie to kosztowało.Mam ogromną satysfakcję bo w pewnym momencie przestało mi zależeć na zwrocie kasy za buty a zaczęło zależeć na udowodnieniu, że nieuczciwy producent nie potrafi przyznać sie do tego, że za kosmiczna kasę sprzedaje szmelc.Buty piękne designersko ale wykonane z kiepskiej jakości tandetnej skóry!!!Trzy reklamacje, dwa odowłania, rzeczoznawca, sąd polubowny i w końcu sąd cywilny!Wytoczyłam im proces i wygrałam!!!Zwrócili mi wszystkie należności , dodatkowo sąd orzekł o zwrocie kosztów procesu.Jestem bardzo ustysfkcjonowania bo nie znosze jak ktoś nie szanuje klienta.Jesteśmy jako konsumenci siłą napędową dla rynku i należy nam się respektowanie naszych praw.Venezię omijam z daleka i nawet największe promocje nie skuszą mnie do zakupu badziewia, które sprzedają.Pozdrawiam
    • Gość: marta IP: *.160.74.199.fuz.pl 25.01.09, 22:00
      niestety. u nich tak jest. jeżeli buty nadają się do naprawy to naprawią! a
      jeżeli zrobią do nie tak jak powinni to może pani się odwołać.
      • Gość: Barbara IP: *.ksi-system.net 04.02.09, 20:40
        Ja już miałam z nimi wiele przejśc i wlasnie zanosi sie na kolejne. Pierwszym
        razem kupiłam przepiękne sandały na paskach, pojechałam na Mazury i oczywiście
        cale się rozleciały a kosztowały 300 zł. Oddali mi $ ale nie w tym rzecz,
        kupiłam je specjalnie na wyjazd i cieszylam się 3 dni. Tydzień temu pojechałam z
        kolei do Wrocławia w moich dwumiesięcznych kozakach z Venezii, pojechałam na 3
        dni i nie miałam innych butów, rozleciały się pierwszego dnia po tym jak spadł
        śnieg. Te buty to dla mnie jakaś trauma. Mają przepiękne wzory ale zadziwiająco
        często te buty się po prostu rozpadają.
        • Gość: bezreklamacji IP: 78.131.186.* 14.03.09, 17:22
          zmieńcie sklep, ja od roku kupuje w Kazarze, mam już trzecia parę i
          jest ok niektóre modele butów jeszcze bardziej wyjatkowe niż w
          Venezii, a jakie torebki!!! nigdy nie pomyślałabym, ze polska firma
          moze miec takie wzornictwo, tylko jest jeden problem CENY są
          kosmiczne
        • Gość: john IP: *.beyond.pl 16.03.09, 11:45
          kobieto jestes beznadziejna tyle przejsc z venezia a ty nadal
          kupujesz u nich buty zajeb se barana o kaloryfer moze oprzytomniejesz
        • Gość: basia IP: 83.238.61.* 12.05.09, 18:49
          a nie odczuwacie wrażenia, że buty włoskie nie nadają się na klimat
          Polski? To jest pierwsze co mi się nasuwa na myśl.. Pozdrawiam.
          • Gość: klimacik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 22:32
            To nie jest kwestia klimatu tylko poziomu zycia i ogólnej zasobności
            społeczeństwa. Włochom nie przyszłoby do głowy, żeby przyjść do
            sklepu po paru miesiącach noszenia butów i domagać się przyklejenia
            podeszwy albo zwrotu kasy!
            • Gość: anna IP: *.play-internet.pl 24.08.14, 11:33
              może dlatego kryzys tak dał im po dupie. a co do pogody to zgodzę się, że ich kozaki, nie zawsze, podkreślam, NIE ZAWSZE, są na nasze zimy
          • 19.11.12, 18:23
            Witam,
            moim zdaniem buty są bardzo niskiej jakości,może wzory butów są ciekawe ale wytrzymałość materiału jest bardzo słaba.Zakupiłam 2 pary butów w sklepie Venezja w SILEZJI w Katowicach.,sobie i córce.Obie pary mają takie uszkodzenia że jak zaniosłam do szewca to poinformował mnie że nawet jak mi je naprawi to za dwa tygodnie będzie to sama ponieważ buty są tak tandetnie wykonane. ZAREKLAMOWAŁAM I OCZYWIŚCIE REKLAMACJA ODMOWNA PONIEWAŻ ROZERWANA SKÓRA NA SZWIE(BRAK MATERIAŁ) i oderwany od podeszwy obcas,popękana skóra to jest uszkodzenie mechaniczne.ZA BUTY ZAPŁACIŁAM 800ZŁ. Pójdę z tym problemem do rzecznika i do sądu.OBSŁUGA uśmiecha sIE jak kasuje.kierowniczka opryskliwa i zarozumiała.
            • Gość: Teresa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.12, 07:33
              Też mi się zdarzyło ze oddawałam buty tej marki na reklamację- odkleił się obcas po 2 miesiącach użytkowania. Zostawiłam buty i formularz reklamacyjny a dziewczyna która go przyjmowała poinformowała mnie że na odpowiedź trzeba czekać tak do 14dni. No to czekałam. Nie ukrywam że miałam mieszane uczucia co to rozwiązania tej sprawy bo opinie na temat rozpatrywania reklamacji są różne. Na całe szczęście moja reklamację rozpatrzono pozytywnie a obcas został przyklejony i od tygodnia chodzę w butach ponownie.
            • Gość: R! IP: *.via.zamek.net.pl 23.01.13, 22:48
              Jeżeli nie z rzecznikiem to może z reklamacyjnym.
              www.youtube.com/watch?v=vkqftkjxi0U
              www.moj.reklamacyjny.pl/articles/65/buty-venezia
            • Gość: AnS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.13, 19:11
              Zakupiłam torebkę Venezi. Po pierwszym użytkowaniu na żółtej skórze pojawiły się plamy od ubrań, które nosiłam. Torebkę reklamowałam. Reklamację odrzucono. Wg producenta wada powstała w niezależnych od sprzedawcy i producenta okoliczności. Wygląda na to, że sprzedają skórzane torebki jednorazówki!
        • Gość: raf32 IP: 77.236.31.* 08.01.14, 13:54
          odradzam zakupy venezie !!!!


          gość

          odradzam zakupy venezie !!!! w razie reklamacji piszą to samo" domniemywa się, iż niezgodności , które wystąpiły w towarze po ponad 6 miesiącach od daty nabycia, nie tkwiły w wyrobie w chwili zakupu , totalna bzdura jadą na tym koniku - problemy przy reklamacji odradzam zakupy w tym sklepie w razie reklamacji mają cię w du.. doszli do wniosku ze lepiej łamać prawo niż przyznać reklamacje !!!! daje sprawę do sadu może ktoś się dołączy ... pozew zbiorowy !!!! podaje adres raf32@op.pl
          Nie daj nabić się w butelkę oszustom !!!! nie kupuj tych butów omijaj szerokim łukiem ich sklepy !!!!! zacznie to działać!!!!
        • 28.05.14, 09:45
          Ja kupuję tylko w Venezii. Buty wytrzymują do 6 miesięcy po tym czasie najczęściej ujawniają się jakieś wady. Jednak domniemanie prawne , iż wada tkwiła już w wyrobie jest po stronie konsumenta. Pierwszej reklamacji mi nie uznali , przegrali sprawę i teraz już uznają mi wszystkie. Ponieważ najczęściej nie mają już taki modeli oddają mi pieniądze (zawsze żądam wymiany , nigdy naprawy) dzięki temu co pół roku mamy z żoną nowe model butów na sezon. W tym roku wymieniłem już trzy pary. Wygranie sprawy jest bardzo proste jeśli wada ujawniła się prze d upływem 6 miesięcy od daty zakupu. Pomogłem skutecznie już kilku osobom. Mogę udostępnić wzory pism i wskazówki.
          gertom1@o2.pl
      • Gość: SASZA IP: *.chello.pl 16.03.09, 18:18
        OSZALELIŚCIE LUDZIE!!! ZAWSZE MOŻE SIĘ COŚ W BUTACH ZOZKLEIĆ ALBO
        USZKODZIĆ TO ,ŻE BUTY KOSZTUJĄ 400ZŁ TO NIE ZNACZY,ŻE MAJĄ BYĆ
        WIECZNE!!!! A ZA SKLEJENIE BUTÓW U SZEWCA PŁACI SIĘ 5ZŁ TO CHYBA NIE
        JEST DUŻO PIENIĘDZY,A TO,ŻE PRZEZ 2 LATA MASZ PRAWO SKŁADAĆ
        REKLAMACJE TO NIE ZNACZY,ŻE ZAWSZE ODDA TOBIE FIRMA PIENIĄDZE TO SIĘ
        NAZYWA :WARUNKI I SPOSÓB UŻYTKOWANIA!!! BABY MYŚLĄ,ŻE ODDADZĄ DOBITE
        I ZRUJNOWANE BUTY DO REKLAMACJI I MYŚLĄ,ŻE DOSTANĄ KASĘ,A CZĘSTO
        JEST TAK JEŚLI KOŃCZY SIĘ SEZON,POCHODZI SOBIE W BUTACH W LECIE ODDA
        DO REKL. W PAŹDZIERNIKU I MYSLI,ŻE DOSTANIE PIENIĄDZE NA
        KOZAKI,CHORE BABSKA!!!
        • Gość: kaszmir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:23
          No, chyba sama właścicielka albo przynajmniej kierowniczka się
          ozwała. Na takim poziomie jak jej buty.
          • Gość: Yrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 17:35
            > No, chyba sama właścicielka albo przynajmniej kierowniczka się
            > ozwała. Na takim poziomie jak jej buty.

            A Pan to poziom co najmniej na nagrodę nobla. Typowy wszystko reklamujący i
            wszystkowiedzący.
        • Gość: Yrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 17:30
          BABY MYŚLĄ,ŻE ODDADZĄ DOBITE
          > I ZRUJNOWANE BUTY DO REKLAMACJI I MYŚLĄ,ŻE DOSTANĄ KASĘ,A CZĘSTO
          > JEST TAK JEŚLI KOŃCZY SIĘ SEZON,POCHODZI SOBIE W BUTACH W LECIE ODDA
          > DO REKL. W PAŹDZIERNIKU I MYSLI,ŻE DOSTANIE PIENIĄDZE NA
          > KOZAKI,CHORE BABSKA!!!

          Święta racja, sam bym tego lepiej nie ujął.
          • 23.03.09, 18:29
            Pracuję w venezii i mogę powiedzieć że te buty to tandeta nie warta tej kasy. A
            sposób rozpatrzenia reklamacjii zależy tylko od osoby w dziale reklamacji, a
            sprzedawca nie ma na to wpływu. Jeśli jest odrzucona to można się odwoływać w
            nieskończoność a oni i tak będą podtrzymywać opinię swojego rzeczoznawcy. Nic
            nie wskóracie z tą firmą. Lepiej kupić buty u konkurencji.
            • Gość: mimi IP: 212.67.153.* 23.03.09, 21:49
              Własnie jestem na etapie reklamacji. Kozaki za 450 pln kupione w
              listopadzie. Poprostu pękł w jednym z nich zamek. Reklamacje
              odrzucono, sugerując, ze mam grube kostki( na tej wysokości pękł
              zamek). Jak wiadomo oficerki, których nie da się zapiąć , nie nadają
              się do chodzenia. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się nic takiego z
              zimowymi kozakami. Za wszycie zamka szewc powiedział 70 pln. Poszłam
              do reklamacji. W marcu. Po sezonie. Nie dlatego, ze chcę wyłudzić
              pieniądze, ale zamek się zniszczył( pewnie najtańsza chińszczyzna w
              drogich butach). Jutro dzwonię do rzecznika praw konsumenta. Ja nie
              bedę sama sie odwoływać i udowadniać ich ,,rzeczoznawcom" swoich
              racji. Acha. To apropos chorych babek, które oddają buty po sezonie.
              Reklamowałam na poczatku marca. Czy widzicie jaka jest pogoda????
              Nogi mi jak narazie marzną w półbutach.
              • 24.03.09, 01:12
                Czemu kobitki nie kupujecie polskich butów??
                --
                - czy płaci pan alimenty na swoje dzieci z poprzedniego związku?
                = nie rozumiem co to ma do sprawy naszego bezpieczeństwa?
                - proszę zaprotokółować: jest przeciwny polityce prorodzinnej.
                • Gość: Marzena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:29
                  venezia to najwieksza tandeta za najwyższą cenę! Kupiłam córce buty
                  a sobie torebkę, zakupione rzeczy rozwaliły się
                  natychmiast...Reklamacja została odrzucona gdyż buty oraz torebka są
                  zbyt znoszone i źle używane, co jest absurdem! Czekam na odpowiedź
                  odwołania się od reklamacji. Jeżeli będzie negatywna to oddam ich do
                  sądu. Gdyby większość tak postąpiła nie byłoby problemu z
                  reklamacjami.
                  • Gość: wściekła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.12, 14:19
                    wenezia to zlodziejska firma!!!!!!! nie uwzględniaja oczywistych reklamacji, ajak trkatuja klienta - szkoda gadac! Ja tez wybieram sie do sądu!
                  • Gość: w.r. IP: *.is.net.pl 23.01.12, 17:26
                    ja mam to samo z butami. Rozwarstwiła się w nich podeszwa i odkleiła od skóry. Natomiast sama skóra się odbarwiła i odpadł lakier. Masakra. Reklamacja urąga inteligencji czytającego. Zdecydowanie odradzam.
                • Gość: anna IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.11, 13:25
                  Witam,
                  Ja rowniez mam nie mile doswiadczenia z marka Venezia. Kupilam kozaki za 499zl za kolana, po czym po jednym razie calkiem sie odkleily. Efekt jest taki ze czkema dwa tyg na buty. To jest nie do pomyslenia w innych skelpach jak zaraz, gortz od razu oddali by mi pieniadze. A jeszcze robia to niby zgodnie z prawem!!!
                  Oszystwo w bialy dzien!
                  • Gość: Tamara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.11, 23:06
                    Chyba to co piszesz jest oszustwem!!! inne firmy korzystają z tych samych praw i nie oddają pieniędzy od ręki chociaż nie wiem jak to jest ze sklepami "zaraz" nie znam - bawią mnie takie posty bez sensu. Ja akurat mam dobre doświadczenia z butami Venezii i złego słowa nie napiszę.
                    • Gość: Baśka IP: *.itd-katowice.3s.pl 08.12.11, 11:20
                      No nie wiem jak to jest. Sama oddawałam w różnych sklepach różne rzeczy na reklamacje i tylko raz zdarzyło mi się że był jakiś problem ale to dlatego ze dziewczyna która mnie obsługiwała była pierwszy dzień w pracy i źle wypełniła formularz zgłoszeniowy.Jednak wszystko później zostało wyjaśnione.
                      • Gość: Staszek IP: 212.182.64.* 16.12.11, 15:24
                        Ze sklepu Venezia zeszłego roku kupiłem na zimę buty i całą zimę zeszłą przechodziłem w tm roku też je noszę. Nie mam z nimi żadnego problemu.Są wygodne i ciepłe.Puki co nic się z nimi nie dzieje i mam nadzieje przechodzić ten i kolejny sezon.
                  • Gość: pozytywna IP: *.play-internet.pl 03.02.13, 00:48
                    aż czasami nie mogę się powstrzymać cóż za bzdury ludzie piszą, nie miałam doświadczenia z reklamacją butów w sklepach Venezia, ani prawdę mówiąc w żadnym innym- prosta i oczywista zasada, mam kilka par butów na zimę, nie tyram jednych, więc też się nie niszczą- a wiadomo jak zimą sól albo roztopy działają na buty..przecież but to tylko but- o co tyle krzyku, przecież nie jest wieczny, i moda też się zmienia...oj ludzie po co się denerwować. Venazia buty piękne kolorowe, efektowne i wygodne- robione z włoską nonszalancją... :) nie przypuszczają że te buty trafiają na polski rynek gdzie ludzie lubią ponarzekać i są złośliwie nastawieni do otoczenia. ZEEEENNN :)
                    • Gość: Maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.13, 19:58
                      Mam 3 pary butów na zimę i nosze je na zmianę , a te ze skleu Venezcja to największy bubel jaki miałam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      Po pierwszym dniu użytkowania pękły szwy. Oddałam do reklamcji. Po miesiącu pękła podeszwa i zaczęły się odbarwiać... mino właściwej konserwacji i używania wosku zaleconego przez sprzedawcę w ich sklepie. Jutro kolejna reklamacja................
                      Omijajcie szerokim łukiem, bo na wschodzie produkują buble pod przykrywką made in Italia !!!!!!!!!!!!!!\Podobna sytuacja z butami letnimi, które się szybko odbarwiły . Zaznaczam , ze buty zimowe nie są na wysokim obcasie, a ja mam wąską stopę i na pewno ich nie rozpycham.
                      • 07.02.13, 22:31
                        Jeżeli masz problem z reklamacją tych butów to może warto złożyć reklamację w naszym trybie?
                        Mamy nawet klip o jakości tych butów ;)
                        Biuletyn Reklamacyjny 1/2013 Venezia
                    • Gość: Maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.13, 20:00
                      nie masz pojęci co piszesz
              • Gość: mimi IP: *.chello.pl 20.04.09, 10:38
                jak się wpycha spodnie w buty to normalne,że zamek się rozwala.
            • Gość: venezia szajs IP: 195.20.110.* 28.11.12, 12:11
              potwierdzam, kupiłam kozaki za 460zł i juz po 2 miesiącach (założyłam jej tylko kilka razy miałam inne buty i nie było śniegu) wytarły sie dziury przy pietach, fleki bardzo zdarły, rozpruły sie z tyłu na szfie nie wspominając że ozdoby od razu odpruły i odpadły....Reklamacja nie została uwzgledniona, ale mój błąd napisałam że zauwazyłam wadę ponad 2 miesiące wcześniej (mimo ze juz w butach nie chodziłam) co zgodnie z prawem zwolnia producenta z naprawy. mimo to buty w takiej cenie nie powinny się tak szybko popsuć, za naprawe u szefca zapłaciłam 95zł fatalna jakość made in china...żenada niegdy w Venecii już nic nie kupie i odradzam wszystkim znajomym.
              • Gość: Paulina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 15:05
                Oj tam, oj tam...! No najlepiej- kupić, ponosić trochę i oddać na reklamacje żeby kasę oddali! Pacowałam pół roku temu w jednym z salonów Venezia i wiem jak to wygląda. Ogromna ilość osób robi tak: kupuje, pochodzi i pod byle pretekstem oddaje na reklamacje, OCZEKUJĄC ZWROTU PIENIĘDZY.Zdażało się nie raz że buty były perfidnie przecięte na szwie a na skórze jeszcze celowe obtarcia(nie wiem czym, czyba papierem ściernym!).Ludzie! tak nie można! Teraz mam maleństwo więc duzo czasu spędzam w domu.Mam ten komfort że Zuzia śpi często i długo więc mogę trochę posiedzieć na niecie. To co czytam...to aż ręce opadają. Venezia jest dobra marką, sama nosze buty tam zakupione i o dziwo moich nie trzeba reklamować. Dlaczego??
                • Gość: adasq IP: *.radom.vectranet.pl 04.12.12, 21:15
                  praca w butach jest bardzo stresująca....
                  wiec porada od wujka dobr rada - skoro Zuzia spi często, to zajmij się czymś bardziej produktywnym niż śledzenie forum reklamacje - słowem nie przenoś roboty do domu, urlop wychowawczy kiedyś się kończy.
                  venecja jest jedną z wielu firm kupujących buty po 50 -150 (lato/zima)PLN które po postawieniu na półce cudownie zyskują na wartości. dodatkowym zyskiem jest własna sieć sklepów z których marża też trafia do kieszeni właścicieli firmy. więc nie dziw się że klienci czekają na wyprzedaże i notorycznie reklamują obuwie
                  • Gość: pozytywna IP: *.play-internet.pl 03.02.13, 01:01
                    moje zdanie jest takie - ludzie lecą do reklamacji z byle pierdołą i się bulwersują że trzeba czekać- jakby myśleli że na zapleczu ktoś siedzi i klei buty, albo kupią jedne buty i tyrają je ile się da- wiadomo- musi ulec. Posiadam buty tej firmy (i nie tylko )i jestem bardzo zadowolona, zawsze ładne modele, cudowne kolory- a że robione z włoską nonszalancją i może na tamtejsze warunki klimatyczne- to inna sprawa. OK :)
                • Gość: DIDI IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 19:06
                  WCZORAJ STAŁAM SIĘ NIESZCZĘŚLIWĄ POSIADACZKĄ BUTÓW MARKI VENEZIA.
                  W DNIU ZAKUPU TO JEST WCZORAJ PO GODZINIE UŻYTKOWANIA ZROBIŁA SIĘ DZIURA NA ŁACZENIU GUMY ZE SKÓRĄ .CIEKAWE CZY TEŻ ODRZUCĄ REKLAMACJĘ?
                  NIGDY JESZCZE NIE SKŁADAŁAM REKLAMACJI BUTÓW.
                  WŁOSKIE BUTY MOŻE SĄ ŁADNE ALE NIE TRWAŁE.
                  MIAŁAM KIEDYŚ SANDAŁY TEŻ SIĘ NIE POCIESZYŁAM SEZONU LATA NIE PRZETRWAŁY(OK. 2 MSC.)
                • Gość: Beata.G IP: *.31.229.76.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.04.14, 19:17
                  Potwierdzam! Po przeczytaniu tych opinii o firmie można się przestraszyć ale ja posiadam kilkadziesiąt par butów z Venezi i ostatnio trafił mi się mały defekt tzn . minimalnie szersza cholewka ..zareklamowalam po miesiącu. .bo to wada którą powinnam zauważyć w dniu zakupu..ale została uwzględniona po
                  ..2 dniach! Uwierzycie
                  ? Dementuje wszystkie plotki na temat Venezi i pole
          • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 21:22
            ciekawe,
            w butach rozkleiła się podeszwa bo 4 dniach użytkowania (obu) po
            sklejeniu (2 tygodnie w reklamacji) po 3 dniach... znowu się
            rozkeiły.. i tez sie dowiedziałam ze nie dostane zwrotu ani wymiany
            i gdzie tu mowa o jakosci?

        • 28.05.09, 09:54
          nikt nie każe kupować jednej pary za 400 zł,
          kup 4 pary po stówce i zmieniaj buty.
          Wyskrobie taka damessa kasę na buty , łazi w nich, aż dziury w podeszwach zrobi,
          a potem przyniesie takie schodzone do reklamacji.
          Dziwie się, że takie kobiety, wydawałoby się eleganckie i na poziomie, nie
          wstydzą się reklamować takich zniszczonych butów.
        • Gość: p IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.09, 00:46
          dobre:D i prawdziwe, 100% racji:D mi sie niejedne, nie tylko z venecji buty
          rozczlapaly, ale taka kolej rzeczy. sie dba- sie nie zrozkleja. eh, ale jak sie
          komus w zyciu nudzi, to sie dupe na roznych poziomach wtajemniczenia zawraca...
        • Gość: poldek IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.13, 18:32
          Tak te "BABY' by robiły gdyby miały twój charakter
      • Gość: ewa IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.08.13, 20:51
        WITAM WSZYSTKICH NIEZADWOLONYCH KLIENTÓW VENIEZIA (ORAZ POTENCJALNYCH).

        Moje negatywne skojarzenia z marką Venezia nie są spowodowane tym, że buty rozkleiły się od razu po założeniu, ale polityką firmy dotyczącą sposobu rozpatrywania reklamacji. Ponieważ buty był nieudolnie i nieskutecznie naprawiane przez firmowych „fachowców” 3 krotnie zażądałam, zgodnie z przysługującym mi prawem, zwrotu gotówki. Oczywiście zostałam potraktowana jak wielu innych klientów (wystarczy wrzucić w przeglądarkę internetową hasło „reklamacja obuwia Venezia” żeby przekonać się o skali tego zjawiska). Venezia postanowiła bezpodstawnie zanegować przysługujące mi uprawnienia kuriozalnie uzasadniając, że to do sprzedawcy należy wybór sposobu zaspokojenia roszczenia klienta. Może gdzieś tak jest, ale w Polsce prawo stanowi inaczej…

        Rzecz jasna dalsze próby ugodowego załatwienia sporu (interwencja Rzecznika Praw Konsumenta, czy propozycja rozstrzygnięcia przez Sąd Polubowny) też zostały przez Venezię zignorowane. Widocznie uważali, że nikomu nie będzie się chciało iść do Sądu. A tu niespodzianka! Dzięki pomocy prawnika z UOKiK można odzyskać pieniądze szybko i bez problemu - nie musiałam nawet stawiać się w sądzie! Rzecz jasna koszty procesu (30 PLN) Venezia też mi oddała.

        Piszę to bo uważam, że polityka firmy jest karygodna. Nie chodzi mi tu wartość tych butów, ale o sposób traktowania klientów. Nadużywanie pozycji względem konsumenta i gra obliczona na zniechęcenie do dochodzenia swoich praw. To wszystko musi być napiętnowane. Dlatego zachęcam wszystkich – nie dajcie się zbyć. Jeśli ktoś potrzebuje więcej szczegółów proszę o wiadomość – chętnie podzielę się wiedzą ze wszystkimi – być może wtedy Venezia skupi się na jakości butów i serwisu.
        • Gość: Aneta IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.13, 20:00
          Pani Ewo, przeczytałam z nową nadzieją Pani post. Od połowy zeszłego roku borykam się z reklamacją butów zakupionych w sklepie Venezia, nie będę opisywała ze szczegółami o swoich perypetiach, ale zaczęłam od reklamacji w sklepie, która została odrzucona, pisałam odwołanie również bezskutecznie, skorzystałam z pomocy rzeczoznawcy, który bezsprzecznie uznał moją reklamację i kolejny raz próbowałam się odwoływać, po raz kolejny zostałam zlekceważona. Skierowałam więc swoje kroki do rzecznika ochrony konsumenta, który skierował sprawę do Sądu Polubownego celem ugodowego załatwienia sprawy, ale firma odmówiła. Wiem, że mam możliwość skierowania sprawy na drogę postepowania cywilnego i dochodzenia w związku z tym swoich praw, ale szczerze zastanawiałam się czy warto i czy oprócz wysokiej ceny partackich butów i kosztów rzeczoznawcy, nie mówiąc juz o frustracji i bezsilności nie będę musiała płacić za koszty sprawy i ewentualne z tym opłaty dodatkowe, bo okaże się, że to będą najdroższe buty jakie kiedykolwiek miałam w życiu.Dzięki Pani znowu wstąpiła we mnie nadzieja, że można wygrać z partactwem i brakiem szacunku dla klienta.Chciałabym się bardzo z Panią skontaktować, bo mam kilka istotnych pytań.
          • Gość: Ewa IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.09.13, 20:21
            Witam,
            pls o maila to do Pani napiszę co należy zrobić:) pozdrawiam i proszę się nie poddawać
            • Gość: ANETA IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.13, 20:59
              Witam
              Bardzo dziękuję za reakcję i proszę o pomoc.
              maksimo77@wp.pl
              Pozdrawiam i czekam na wskazówki!
        • Gość: krystyna IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.14, 23:16
          Witam
          Przeczytałam na forum wypowidż i chętnie skontaktowałabym się z Panią gdyż jak wszyscy piszący mam również problem z reklamacją w tej firmie.
          • Gość: . IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.02.14, 13:43
            proszę o maila to do Pani odpiszę:)
            pozdrawiam
        • Gość: jola IP: *.google.com 03.03.14, 21:13
          Witam, jestem kolejna nabrana konsumentką przez tę firmę. Po 2 m-cach użytkowania butów wniosłam reklamację: opadające korki, suwak rozdwajajacy się, brudzenie skóry. Naprawili wprawdzie buty ale oddano mi je zniszczone tzn poszarpane na jednym z butów lico skóry. Nie zgidziłam się przyjąć akich butów. Za 2 dni otrzymałam odpowiedź iz moja reklamacja została odrzucona. Cóż teraz droga sądowa nie dlatego że nie stać mnie aby ten bubel wyrzucić do kosza i mieć św spokój, ale dla zasady. Takie praktyki należy pietnować. Mam prośbę , proszę podać mi w jaki sposób najszybciej z UOKiK rozpocząć dochodzenie swoich praw. A wszystkie osoby ktore zamierzaja kupowac te pseudo buty przestrzegam. Tu żadne zwroty gwarancyjne w tej firmie nie istnieją. To fikcja a buty są fatalnej jakości.
        • Gość: Ania IP: 195.238.227.* 18.09.14, 10:25
          Wita, tez zakupiłam dwa lata temu obuwie letnie tzw.Espadryle w sklepie Venezia i trzy krotnie je reklamowałam, z powodu odklejenia sznurków na koturnach i materiału od podeszwy. Juz w 3 reklamacji zarządałam "odstąpienia od umowy". Ale Reklamacje mi odrzucili. Następnie złożyłam "odwołanie od reklamacji" i odpowiedzieli, że "Podtrzymują poprzednia odmowe reklamacji,że kwestionowane zmiany sa wynikim postepowania procesu zuzycia się wyboru, jaki zachodzi w indywidualnych warymakch eksploatacji . Towar w obecnym stanie, mozn auznać za zużyty". Co powinnan zrobić? Prosze o pomoc.
          Pozdrawiam,
          • 23.09.14, 17:44
            Miała Pani rację, ale może Pani żądać odstąpienia od umowy przy zgłoszeniu niezgodności towaru z umową. Niestety Venezia wprowadza celowo nabywców w błąd wpisując takie żądanie wiedzą , że w przypadku skierowania sprawy do sądu , nawet jeśli wada butów jest oczywista nie maja szans. Można żądać wymiany towaru na nowy (ja zawsze tak robię) albo naprawy i dopiero kiedy sprzedawca nie spełni tych żądań można żądać obniżenia ceny lub odstąpić od umowy. To ostatnie odradzam bo w przypadku sporu sądowego trzeba ich pozywać w Warszawie. W tym roku oddałem już cztery pary butów Venezi, wziąłem pieniądze i kupiłem nowe . Ciekawe ile wytrzymają te nowe. Z doświadczenia wiem , ze 80 % ujawnia wady przed upływem 6 miesięcy.
          • 24.09.14, 11:24
            Dołączam do szerokiego grona osób, którym Venezia nie uznała reklamacji.
            Proszę mi nie pisać, "ja kupuję i sa ok", bo owszem czasem są ok. Ale czasem nie, podejrzewam, że jak w każdej firmie. Problem w tym, że nie uznaja reklamacji.
            Nie rozumiem, dlaczego odpowiednie urzędy nic z tym nie zrobią, skoro wpływają na nich skargi, przegrywaja procesy i dalej mają się dobrze na rynku i nic im nie można zrobić.
            • Gość: ann IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.14, 12:02
              Podejmę ten temat jeszcze raz bo mimo, że obiecałam sobie nigdy więcej nie zaprzątać sobie głowy Venezią ( wygrałam proces w sądzie),to nadal uważam, że powinni zostać surowo ukarani za swoje podejście do klienta.Nie uwzględnianie reklamacji partackiego towaru jest zwykłą ignorancją.Nie wiem kim jest Pani - specjalista ds.reklamacji dla mnie bardzo wątpliwy specjalista, jeżeli podważa opinię rzeczoznawcy w kwestii jakości obuwia i powstałych zmian.Bardzo chętnie zaprosiłabym taką pseudospecjalistkę na konfrontację z prawdziwym rzeczoznawcą żeby mogła wykazać się nie tylko biegłością w mowie i piśmie ale również wiedzą.Należałoby zbiorowo zbojkotować zakupy w firmie Venezia i nauczyć ich szacunku dla klienta.W moim środowisku nikt na pewno nie kupi tam nic więcej.A przedstawicielom firmy, którzy czytają te wątki gratuluję takiego podejścia.
              • Gość: magda IP: *.play-internet.pl 24.11.14, 21:17
                popieram.. zupełnie nie liczą się z klientem, Kupiłam tydzień temu botki za 400 zł prawie i zgubiłam pasek, tzn. taki do przyozdobienia, który nadaje burom szyku i elegancji. Pani stwierdziła, ze gdybym przyniosła ten pasek i okazało się, ze jest zepsuty, to byłby powód do reklamacji a bez paska nic nie jest w stanie zrobić...bez komentarza
                • Gość: Gość IP: *.static.ip.netia.com.pl 25.11.14, 11:44
                  Przepraszam, ale to Ty zgubiłaś ten pasek. Trzeba było być uważnym, a nie mieć pretensję do kogoś, że zgubiłaś pasek.
                • Gość: oszusci venezia IP: 77.236.31.* 26.11.14, 17:58
                  ludzie przestanie kupować od oszustów buty i temat się skończy !!!!! omijać sklepy szerokim łukiem!!!!
        • Gość: katarzyna IP: *.play-internet.pl 25.02.15, 00:20
          kupiłam czarne kozaki i zauważyłam w domu , że wierzchy butów brudzą ręce podczas zakładania tzn. wystarczy potrzeć ręką i palce są czarne.Jak zabrać się za reklamację,żeby była uznana.Oczywiście chodzi o buty Venezia
          • Gość: anabell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.15, 22:13
            Moim zdaniem to nie jest problem. Jak sobie zapastujesz buty i zostanie ci pasta na palcach to też będziesz reklamować buty bo pobrudziły ci palce. Ja składałam reklamację na popękaną skórę i bez problemu załatwili. Widać wiedzą kto naciąga a kto nie. Lubię buty tej firmy i będę je kupować bo mają niepowtarzalny design.
            • Gość: Marek IP: *.customers.ownit.se 12.11.15, 09:17
              Ten apel jest do kobiet. Tylko wy nabijacie kasę właścicieli Venezia kupując buty bubel.

              Venezia ma wbudowaną w system zasadę aby odrzucać jak najwiecej reklamacji. Tym sposobem maja nadzieję, że większość po pierwszej odmowie nie będzie robiła dalszych prób dochodzenia swoich racji. I to się (niestety) sprawdza.
              Tylko glupcy kupują buty Venezia. Produkowane w Polsce zapewniając, że są włoskie. Owszem, włoskie są ceny, jednak jakość z Koziej Wólki.
              Jedyną walką, z tak spaczonym postrzeganiem konsumenta przez firmę Venezia, jest bojkot ich produktów.
      • Gość: ariana IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.14, 17:51
        Ja reklamowałam buty (problem z obcasem) i bez problemu mi przyjęli. Obsługa była miła i przede wszytskim kompetentna. Na odbiór butów nie czekałam jakoś bardzo długo. po naprawie buty były ok i są do tej pory; podchodzę do tego tak, ze nie ma obuwia idealnego, zawsze może się coś zepsuć, ale jeśli jest dobrze naprawione, to nie mam pytań. Venezie polecam i rekomenduje, Miłego wieczoru :)
        • Gość: oszukali IP: 77.236.31.* 03.02.14, 20:02
          napisał pracownik venezia
      • Gość: anetap IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.14, 14:30
        Witam wszystkich wątpiących w sprawiedliwość!Klient jest dobry w momencie jak dokonuje zakupu a potem stanowi kłopot.Po dwóch latach walki i wniesieniu pozwu do sądu cywilnego, firma zwróciła mi wszystkie zaległe należności. Można!!!Nie chodziło mi wcale o kasę tylko o sprawiedliwość i udowodnienie, że w czasach kiedy na rynku jest tak ogromna konkurencja, trzeba szanować klienta i liczyć się z jego zdaniem.Nigdy nie kupię już nic z tej firmy, mało tego sklepem spokrewnionym jest UNISONO i choć uwielbiam te tkaniny i wzory dla zasady odpuszczę zakupy tej marki.Po takich przejściach skutecznie mnie zniechęcili. Wszystkim dookoła nagłaśniam sprawę i ostrzegam przed nieuczciwym producentem.
    • 17.04.09, 19:18
      Witam!
      Proste, złożyć reklamację na piśmie z potwierdzeniem odbioru,
      poczekać na pisemną odp. a w przypadku odmowy i niezawinionej szkody
      na bucie złożyć sprawę do Sądu Konsumenckiego. Idzie szybko i
      zazwyczaj na korzyść konsumenta.

      "Lex retro non agit" www.informator-prawny.com.pl
      • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 23:05
        mi dopiero po piatm odwolaniu uznali;-) a co do wspolpracy z
        personelem venezi to nie warto. Dopiero jak zachowalam sie tak jak
        one i powiedzialam ze w tych butach same sobie moga pochodzic to
        zareklamowaly mi buty;-)
        • Gość: szczęśliwa IP: *.chello.pl 30.04.09, 06:11
          dziewczyny!!!!!!!
          ja oddałam buty do rzeczoznawcy i inspekcji handlowej i udało mi się
          odzyskać pieniądze za buty, a też było ciężko i próbowano mi wmówić
          różne cuda dotyczące butów
          • Gość: maciejanczyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.09, 16:21
            hej hej!! koniecznie walczcie o swoje z tym sklepem!! mi sie zepsul but po
            krotkim czasie uzytkowania, nie z moje jwiny. na reklamacje mi odpowiedzili ze
            na pewno wada byla widoczna podczas zakupu, odwolalam sie od tego a oni
            zadzwonili ze zwroca mi 40 zl (a buty kosztowaly 260) , powiedzialam ze nie i
            bede walczyc dalej, to nagle nastepnego dnia zadzwonili ze jednak mi oddadza
            calosc!!!!!!!
            • Gość: pracownik salonu IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.09, 16:52
              co za bzdury tu wypisujesz,jestem pracownikiem salonu venezia,który zajmuje sie
              reklamacjami,wiec w tej całej sytuacji która opisujesz nie ma nic prawdy.Niby
              kto chciał ci zwrócic 40 zł?????? moze miałas /es dostac upust cenowy,a to
              zmienia postac rzeczy i nie wydaje mi sie zeby firma zmieniła zdanie,tak jak tu
              piszesz. decyzja o odrzuceniu reklamacji napewno została podtrzymana i
              stanowisko firmy w tej sprawie było ostateczne.
              • Gość: melanie C IP: *.icpnet.pl 04.07.09, 15:13
                ludziska moi kochani jest tylko jedno jedyne wyjscie z tych wszaych reklamacji otóż:
                "ocknijcie sie wreszcie i przestancie kupowac w venezi"
                jest jedna marka która produkuje wzorowe jakosciowo buty a konkretnie firma
                NORD buty w tej samej cenie no moze troche drozsze ale za to problemu z
                reklamacja nie ma poniewaz oni maja tak dobre buty ze nie trzeba ich
                reklamowac.wiec pobódka dziewczyny bo dla mnie to wychodzicie na głupich
                kupujecie w venezi buty rozwalaja sie po 2 tygodniach, jest problem ze zwrotem
                gotówki a za miesiac i tak tam kupujecie szczyt imbecylizmu
                a przy okazji to nie miejcie pretensji do sprzedawców bo tam jest oboz pracy...
                klap
                • Gość: code IP: *.bremultibank.com.pl 06.07.09, 22:50
                  Zgadzam sie, nalezy zaprzestac kupowania tego badziewia! kupiłam 3
                  tygodnie temu japonki, sliczne... I co???!!!! starta podeszwa do
                  gubości milimetra! odklejający sie obcas ! Może poprzednik chce mi
                  powiedzieć, że nie umiem chodzic w butach i chce oddac zniszczone?
                  Nie! Zrobione są z badziewia i weszłam na to forum, aby dowiedziec
                  się jak jest z reklamacjami. Teraz wiem jedno, pójde i na pewno nie
                  odpuszczę, bo widze, że ceny za obuwie są wysokie, ale obsługa i
                  dbanie o dobre imie firmy maja zupełnie, że się tak wyrażę w nosie!!
                  PS. DO OSÓB, które napisąły, że pracuja w dziale reklamacji-
                  Kochani... pracuje w dziele reklamacji w banku w Polsce i doskonale
                  wiem, kiedy może Klienta odpuścić, ale w sytuacji gdy ewidentnie
                  zgłasza się osoba, która otrzymała to czego nie chciała, dbam o to,
                  aby jego relacje z bankiem sie nie pogorszyły i robie wszystko żeby
                  mu pomóc, natomiast tak jak jest w waszym przypadku jest to czysta
                  żenada! jakies 40 PLN upustu??!! jakies naprawy???!!!! firma, która
                  szczyci sie butami importowanymi z Włoch, śmie powiedziec
                  Klientowi , że buty zakupione za 400 PLN poleje klejem ????!!!! mnie
                  by było wstyd to nawet w mailu napisać. Ale powiedzenie, że chytry
                  dwa razy traci sprawdzi się rownież w Waszym przypadku. Polska nie
                  jest krajem bogatym, nie macie tanich produktów, więc szanujcie
                  każda osobe, która przekracza Wasz próg! bo jak narazie poniżej
                  mojej wypowiedzi są setki innych osób, które juz do Was nie zawitają
                  a grono zwiększa się pewnie z dnia na dzień... Jak nie wiecie jak
                  traktuje się w dzisiejszych czasach Klienta, zapraszam do lektury na
                  temat B2B, myslę , że każdemu z Pracowników tej firmy sie przyda.
                • Gość: renia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 13:28
                  do pani która pracuje w salonach venezia
                  ja tez jestem pracownikiem venezi i niestety musze przyznać ze firma na gdzieś
                  reklamacje i osoby je składające. i ty osoba obpowiedzialna za reklamacje
                  dobrze o tym wiesz! buciki mamy tandetne ,z odrzutów, kupione za psie pieniądze
                  ale sprzedawane za grubą kase.buty sie psują , złazi z nich skóra przykładem są
                  buty venezia pezz 5050 rot nero lub rot tdm sprzedawane jako hit sezonu zima
                  2008/2009 a tak naprawde całe partie były wycofywane . jedną z przyczyn była
                  delaminacja skóry rówiesz o tym wiesz. i to ze upusty cenowe są śmieszne , bo
                  jak można komuś proponować upust np:100 zł jak buty kosztowały 400 zł( a firma
                  płaci za nie w hurcie ok 120 zł , a my jako pracownicy płacimy 160 bo doliczaja
                  nam vat)wię sama wiesz ze sprzedajemy chłam . więc jak jesteś anonimowa to nie
                  rub z siebie debila i napisz prawde . ja wiem ze sama sobie szkodze bo spadnie
                  nam ruch,utargi i bedziemy miały na sklepie kontrole z centrali ale szlak mnie
                  trafia jak widze ilu ludzi jest przez nas oszukiwanych. poważnie zastanawiam sie
                  nad zmianą pracy bo to cie dzieje na sklepach to ach szkoda godać jeśli to
                  samych właścicieli nieobchodzi... pozdrawiam wszystkich a z venezią można wygrać
                  tylko kierują sprawę do sądu cywilnego wtedy oddają kasę bo nie chcą
                  smrodu.powodzenia :)))
                  pracownik venezi
                  • Gość: marco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 22:10
                    Gość portalu: renia napisał(a):
                    bo jak można komuś proponować upust np:100 zł jak buty kosztowały 400 zła firma
                    płaci za nie w hurcie ok 120 zł , a my jako pracownicy płacimy 160 bo doliczaja
                    nam vat
                    - a co boli cie to to moze przelicz koszty utrzymania ciekawe czy chociaz
                    wychodzicie na zero, w galeriach taka przebitka to jest normalne tam sa giga
                    czynsze a dopłacał nikt do interesu nie bedzie

                    a z venezią można wygrać tylko kierują sprawę do sądu cywilnego wtedy oddają
                    kasę bo nie chcą smrodu.powodzenia :)))

                    i sama przyznajesz oddaja kase bo nie chca smrodu czyli nie oddaja dlatego ze
                    sie nalezala a za to ze oddali i tak zaplaca kolejni klienci zadna strata, wez
                    tak na zdrowa logike zamiast po 400 zl moga wystawic buty po 500 ludzie i tak
                    kupia wtedy by mogli wyplacic wiecej reklamacji i do tego klienci by byli
                    zadowoleni ze mogli se wymienic. Za reklamacje nikt inny nie placi jak klienci
                    sami sobie i to w kazdym sklepie.
                  • Gość: ven IP: *.pai.net.pl 11.07.09, 23:02
                    zgadzam sie z Tobą całkowicie te buty to straszny szajs i pamiętam te pezz-y skóra łuszczyła sie na nich jeszcze w salonie.jak dla mnie to buty drugiego gatunku sprowadzane z Włoch, w każdym bucie jest coś nie tak nie ma pary w której nie ma skazy. a jeżeli chodzi o pracowników salonów to nie wyżywajcie sie na nich bo to nie ich wina ,to jest ich praca i musza sprzedawać bo przecież nie powiedzą nie kupuj bo nie warto a o rozpatrzeniu waszej reklamacji też nie decydują tylko musza sie trzymać zasad firmy które często są głupie!!!
                    pracownik venezi!!!
                    • Gość: opuszek IP: *.146.137.237.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.10.09, 21:33
                      Mam nadzieję, że jesteś byłym pracownikiem, bo wstyd jeżeli ktos
                      taki pracuje, pobiera pensję i sra w swoje gniazdo!
                  • Gość: Mariola IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.11, 13:03
                    Hm! Jestem właśnie takim zaniepokojonym klientem! Ale niestety widzę tu kilka nieścisłaości - piszesz w imieniu wszystkich "oszukujemy", "okłamyjemy", ale pewnie nie wszyscy się pod tym podpisują - tu pierwszy minus! Następnie piszesz w ponoć dobrej wierze i ponoć dlatego szczerze bo masz dość oszukiwania, a potem idziesz do pracy i dalej oszukujesz???? To właśnie mój drogi forumowiczu pozbawiło Cię wiarygodności! Nie pozdrawiam!
                    • Gość: Marek IP: *.customers.ownit.se 12.11.15, 09:49
                      "Mariola"
                      "Hm! Jestem właśnie takim zaniepokojonym klientem! Ale niestety widzę tu kilka nieścisłaości - piszesz w imieniu wszystkich "oszukujemy", "okłamyjemy", ale pew nie nie wszyscy się pod tym podpisują - tu pierwszy minus!"
                      >> To, że się nie podpisują nie znaczy, ze nie oszukują i nie okłamują. Niestety, logika nie jest domeną wszystkich kobiet…

                      "Następnie piszesz w ponoć dobrej wierze i ponoć dlatego szczerze bo masz dość oszukiwania, a potem idziesz do pracy i dalej oszukujesz???? To właśnie mój drogi forumowiczu pozbaw iło Cię wiarygodności! Nie pozdrawiam!"
                      >> Czy słyszałaś o czymś tak egzotycznym jak sumienie? Kobieta ma wątpliwości bo sumienie nie pozwala jej na złodziejskie działania, a Ty to podważasz? Być może nie ma męża, który (jak Twój?) przynosi kasę do domu?
                • Gość: annak IP: *.agora.pl 01.09.09, 14:15
                  Szalbierstwo tej marki i niechęć do brania odpowiedzialności za
                  wadliwe buty są przerażające. Generalnie obsługa sklepu jest miła,
                  gdy się kupuje buty, ale przy ewentualnych uszkodzeniach i
                  reklamacjach ”nie są w stanie pomóc”, ”nic nie mogą zrobić”, ”to nie
                  ich wina” itd. Ja kupiłam klapki na skórzanej podeszwie, która po
                  kilku założeniach butów w jednym z nich się rozpłynęła. Nie w obu,
                  tylko w jednym, więc ewidentnie ten jeden został źle zrobiony,
                  prawdopodobnie podeszwa była źle zabezpieczona albo za miękka. Przy
                  składaniu reklamacji nie mogłam przypomnieć sobie daty,
                  kiedy ”zauważyłam szkodę”. Fakt, że poszłam z tą sprawą po kilku
                  tygodniach, nie od razu. Na pytanie, po co właściwie mam podawać
                  datę, ekspedientka w Venezii zasznurowała usta i bąknęła, że
                  producent tego wymaga. Oczywiście nie raczyła dodać, że data nie
                  może być późniejsza niż dwa miesiące od momentu złożenia reklamacji,
                  o czym dowiedziałam się dopiero, kiedy otrzymałam decyzję odmowną
                  rozpatrzenia reklamacji, bo przekroczywszy ten termin, ”zwolniłam
                  producenta z odpowiedzialności za szkody”. Kiedy wściekła składałam
                  odwołanie i zapytałam w sklepie, dlaczegóż to nie informują
                  klientów, że data zauważenia szkody nie może być późniejsza niż dwa
                  miesiące wstecz, dowiedziałam się, że... nie mogą tego robić. Czyli
                  mają zakaz informowania klienta o jego prawach, dzięki czemu
                  producent badziewnych butów może z czystym sumieniem unikać
                  odpowiedzialności, nie musi ich naprawiać ani zwracać pieniędzy. I
                  jeszcze bezczelnie piszą w uzasadnieniach, że to wszystko wina
                  klienta. Ostrzegam was przed zakupami w Venezii - niekompetentna
                  obsługa, łatwo niszczące się buty i ogromne problemy z uzyskaniem
                  pomocy w razie szkód!!!
                  • Gość: nastka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.09.09, 21:46
                    Moja przygoda :( z produktami firmy Venezja ograniczy sie do trzech
                    (razy sztuka ;)

                    1. torebka zamszowa/bordowa - po jednym dniu nie tylko torebka byla
                    bordowa ale i cale ubranie .rozerwana na szwach po dniu drugim
                    reklamacja : po pierwszej odmowa zwrotu pieniedzy ,bo meszek rzecz
                    normalna haha meszek to moze i tak ale nie plamy
                    zareklamowalam ponownie - pieniazki zwrocono

                    2.klapki ladne wrecz cudne :) podeszwa odpadla po dwoch tygodniach -
                    naprawiona we wlasnym zakresie :))

                    3.malo nauczona nabylam buciki na koturnie :) ladne ,wygladajace
                    solidnie - po 3 dniu poczulam nieprzyjemne klucie pod piętą - ku
                    memu przerazeniu zobaczylam sterczace koncowki gwozdzi jezzzzzu
                    jutro rusze do salonu :))

                    nigdy wiecej nie kupie produktow tej firmy ! badziew jakich malo za
                    wybuchane ceny

                    nastka
                    • Gość: gość IP: 188.33.146.* 29.11.09, 17:53
                      no i co weż kobinerki i wyciągnij zszywkę i po problemie.
                  • Gość: bleble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 20:13
                    annak, jeżeli składasz reklamację to poznaj nie tylko swoje prawa
                    ale i obowiązki. W kazdym sklepie możesz zapoznać się z egz. Ustawy
                    na podstawie której składasz reklamacje.
                    Truno żeby jeszcze pracownicy sklepu organizowali szkolenia dla
                    nierozgarniętych klientów.
                  • Gość: GAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 20:46
                    kilka uwag do malo inteligentnej klientki. Po pierwsze - nieznajomość prawa szkodzi, stara łacińska maksyma nadal aktualna. Sprzedawca nie musi informować o terminach zapisanych w ustawie, ktora jest ogolnodostępna dla każdego. Nie znasz swoich praw to miej tylko do siebie pretensje. Jeżeli chodzi o termin 2 miesięcy to zwalnia on sprzedawcę z odpowiedzialności, a nie PRODUCENTA, twoja wypowiedź świadczy o totalnej ignorancji co do swoich praw, więc masz problem. Jeżeli klient złoży prawidlową reklamację, uwieżcie mi jeżeli wada jest ewidentna, a nie zawiniona przez użytkownika to zwrot gotowki jest pewny.
              • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:31
                witam
                czy odklejanie spodów ,przemakanie i odbarwienie skóry na czubkach(przodach)
                uznajecie raczej pozytywnie???a i oczywiscie były zadbane i impregnowanedałam 600 zl za buty i troche mi szkoda bo zadko w nich chodziłam a mineło juz 13miesięcy
        • Gość: lena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 15:26
          Witajcie,

          w listopadzie kupiłam kozaki za 400zł.
          Po miesiącu, w trakcie wypadu po prezenty swiąteczne zorientowałam się
          że nie mam obcasów,odpadło mi 95 % obcasa w jednym bucie i około 70% w
          drugim!Buty te miały obcasy "sprasowane" z kilku mniejszych
          segmentów,stabilne oficerskie obcasy- wysokosc ok 5cm.
          Po przyjsciu do domu, okazało się że reszta ktora została przy bucie to
          obcasy wykonane z tektury.Poszłam do szewca bo zalezało mi aby jak
          najszybciej je naprawić, bo w koncu sroga zima, a więc kozaki potrzebne,
          szewc powiedział ze on mi ich nie naprawi, bo nie ma tekturowcyh
          obcasów! załamka! Buty za 400zł!
          Pojechałam, zlozylam reklamację, wnioskowałam o zwrot gotówki.
          Jutro mija termin rozpatrzenia reklamacji, zadzwoniłam dziś do sklepu,
          pewna ze dostanę zwrot i uslyszalam ze buty są w szewca i dostanę upust
          30%.
          Co robić w tej sytuacji?Nie mam ochoty na takie same buty z nowymi,
          tekturowymi obcasami, ktore znowu mi się rozlecą gdy przyjdzie odwilż?

          Prosze o odpowiedż, jutro mija termin!

          Dziękuje z góry
      • 28.05.09, 09:44
        proszę jeszcze dodać, że na Sąd Konsumencki muszą wyrazić zgodę obydwie strony-
        sprzedawca i klient, jeśli nie, to pozostaje Sąd Powszechny. A tam nie jest z
        zasady na korzyść klienta, tam jest obiektywnie.
        Bo w Sądzie Konsumenckim wyrok zapadnie taki, aby klient był szczęśliwy, zresztą
        już sama nazwa wskazuje , komu sprzyja ten sąd.
    • Gość: saeta IP: *.mnc.pl 03.07.09, 13:23
      Zimą kupiłam skórzane,lakierowane kozaki w Venezii za 399zł,po
      miesiącu skóra na szwach popękała.Dodam,że mam bardzo szczupłe
      nogi,więc nie była to kwestia za grubych łydek;)Złożyłam reklamację
      z żądaniem zwrotu gotówki i w czasie krótszym niż ustawowe 2 tygodnie
      (byłam zdziwiona)dostałam telefon z informacją,iż reklamacja została
      rozpatrzona.I zwócono mi gotówkę.Także czasem jak widać,umieją się
      zachować:)
      • 16.07.09, 10:03
        to , że uznali twoją reklamację i zwrócili gotówkę, to nie jest kwestia dobrego
        zachowania, tylko faktu, że stwierdzono wadę fabryczną.
        Nie doprawiaj chorych ideologii do tej sprawy.
    • 22.07.09, 11:54
      Witam,
      czy ktoś odwoływał się może od decyzji Venezi odnośnie nie
      uwzględnienia reklamacji w sądzie konsumenckim?
      W zeszłym roku kupiłam buty na szpilce z centymetrową koturną,
      właśnie w sklepie venezia - nośiłam je w miesiacach od sierpnia do
      października i to na zmianę z innymi butami. W tym roku miałam je na
      nogach może 5 razy, niestty podeszwa pękła. Gdy złożyłam reklamacje
      dostałam noptke od skorumpowanego rzeczoznawcy( większość
      rzeczoznawców ds. butów we Wrocławiu pracuje dla Venezii z czego
      żyją - jedyny nie współpracujący mieszka poza Wrocławiem)A więc ów
      rzeczoznawca napisał ze fakt iż buty pekła to wina moic stó ( cóż
      nic o tym nie wiem że stopy podwijają mi się w drugą stronę niz
      przeciętnemu człowiekowi a tylko tak mogłabym spowodować pęknięcie
      podeszwy stopom) Znalazłam więc swojego rzeczoznawcę który
      potwierdził moja opinię iż wina nie leży po mojej stronie. Ze
      wszytskimi opiniami udałam sie do biura ochorony konsumenta jednak
      wsparcie i wstawiennictwo biura nic nie dało Venezia stawierzdiał
      miz pieniedzy za buty nie odda. Coż może kryzys tak wpłynął na tę
      firmę iz brakuje im tych marnych jak stawierdzili 300zł. Mimo że
      lubiłąm te firme i ich wyroby nie zrobie tam więcej zakupów a sparwe
      tego obuwia oddam do sądu. Także proszę o wsparcie i wskazówki gdyby
      ktoś juz wojował z ta nieżetelną fimą
      • Gość: Igusza02 IP: *.acn.waw.pl 24.07.09, 18:21
        Witam!

        Też mam problem z firmą Venezia. I zastanawiam sie czy nie udać się po pomoc
        prawną do Miejskiego Rzecznika Konsumentów albo do Federacji Konsumentów.


        Kupiłam buty w firmowym sklepie Venezii ("Złote Tarasy"). Po miesiącu od zakupu
        (przy czwartym użyciu) odpadła mi na ulicy cała podeszwa, druga odkleiła się do
        połowy. Złożyłam reklamację, w której zaznaczyłam, że proszę o nareperowanie
        butów, która (dzisiaj po 2 tygodniach dostałam odpowiedź) została uznana za
        bezpodstawną. Wiem jedno, w przyszłości będę omijać ich sklepy z daleka, tym
        bardziej, że coraz więcej osób, które kupiły u nich buty narzeka na ich jakość...
      • Gość: ranyboskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 23:27
        Kobieto! Gdzie byłaś jak pani w szkole uczyła ortografii?? Za te
        byki powinnaś za karę chodzić w drewniakach.
        • Gość: drewniak IP: *.acn.waw.pl 25.07.09, 00:39
          ranyboskie to nie jest forum poświęcone ortografii, to po pierwsze, a po drugie
          pokaż mi w krytykowanym poście błędy ortograficzne, po trzecie jak nie masz nic
          do powiezienia to milcz, a po czwarte drewniaki są o`le!
          • Gość: GAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 20:57
            zasady obowiązują zawsze i wszędzie, to nie jest forum dla gimnazjalistow, a po twojej wypowiedzi wnioskuję że jesteś głąbem co siedział w ostatniej ławce w szkole i z dyktanda dostawal pały, a mama zalatwiła mu zaświadczenie o dysortografi dla spokoju sumienia.
      • Gość: Venezia to bubel! IP: 83.17.156.* 17.08.09, 14:51
        Ja tam juz butów nigdy w zyciu nie kupie to wcale nie jest prawda ze
        drogi but to dobry but sama wiem to z własnego doswiadczenia!!! To
        sa buty made id China!!! Ale jestem pewna ze odrzucenia mojej
        reklamacji tak nie zostawie i nawet jesli bede miała na tym stracic
        to koło dupy im zrobie!
        • Gość: Aniołek IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 00:13
          ja też im nie daruje, złodziejom! nigdy wiecej od nich butów nie
          kupie. !!!
          • Gość: szpilka170 IP: *.pila.vectranet.pl 12.10.09, 09:50
            Nie wiem , to są chyba jakieś kpiny dwa tygodnie temu mąż kupił mi kozaki w
            sklepie Venezia , założyłam je raz do kina a że pogoda jeszcze dopisywała nie
            wkładałam ich leżały sobie spokojnie w swoim kartonie , gdy ponownie trzy dni
            temu chciałam je założyć poczułam jakby ziarenko piaski pod stopą , okazało się
            że to gwóżdż, moje zdziwienie nie miało granic .Pomyślałam że to ewidentna wada
            towaru , więc z butami wybrałam się do sklepu myśląc iż wymienię buty na inne
            nadmienię że buty nie nosiły żadnego śladu użytkowania , sprzedawca w sklepie
            również był zaskoczony zaistniałą sytuacją ale z natychmiastową wymianą na inne
            nie było mowy więc wypełniono formularz i poinformowano mnie że cała operacja
            potrwa dwa tygodnie . I co teraz ? w dobrej wierze kupiłam buty za 399 zł z
            myślą że są w swojej cenie solidne może dla niektórych to jest pikuś ale ja
            szanuję każdy grosz jestem dwa tygodnie bez obuwia idzie zimno ,jaka jest
            rekompensata za ewidentny błąd producenta/sprzedawcy ? jednym słowem brak słów
            ja jako nabywca prawdę powiedziawszy nie mam za wielkiego pola do manewru szkoda !
            • Gość: mała IP: 195.150.87.* 16.10.09, 16:16
              Jeśli w zgłoszeniu reklamacyjnym zaznaczyłaś zwrot gotówki to na 99% Twoja
              reklamacja zostanie odrzucona jeśli chciałaś naprawy raczej napewno wada
              zostanie usunięta.
          • Gość: diabeł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 16:08
            witajcie-te buty VENEZIA TO SĄ MODELE ROBINE W CHINACH ,JEŻDZĘ PO
            TOWAR DO WÓLKI KOSOWSKIEJ I TAM MOZNA TAKIE MODELE DOSTAC-W HURCIE
            TAKIE BUTY KOSZTUJĄ 40ZŁ CZÓLENKA 70 KOZAKI SUPER WZORNICTWO-NA
            BAZARACH MARZA BUTA SIEGA 100 PROCENT,A W WIELKICH CENTRACHOD 600
            PROCENT W GORĘ -TYLE NABIJACIE KASY WŁASCICIELOM,KTORZY ZATRUDNIAJĄ
            ODPOWIEDNICH RZECZOZNAWCÓW OD ODMOWY REKLAMACJI,TAK SAMO JEST Z
            CIUCHAMI W GALERIACH MAŁO TEGO WCHODZĄC DO SKLEPU NA WROCŁAWSKIEJ W
            KRAKOWIE WISI SZYLD ZE BUTY W CENACH HURTOWYCH///// I CO WIDZĘ- TEN
            HURT TO MARZA 100 PROCENT,SAMI POZWALACIE ROBIC Z SIEBIE OFIARY
            KUPUJECIE TO I AKCEPTUJECIE, PLACICIE, POTEM LABIDZICIE, A KOMUS
            KAAAASSSSAAAAA LECI,JA OSOBISCIE NIE UMIEM JUZ KUPIC CIUCHA ,JAK
            WIDZE ILE KTOS NA NIM ZAROBIŁ POZDRAWIAM
            • Gość: patyczak IP: *.146.137.237.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.10.09, 21:35
              A może do Netykiety byś zajrzał zamiast do Wólki?
              • Gość: waldek IP: *.centertel.pl 17.10.09, 07:42
                generalnie sporo o sposobie reklamowania, warunkach reklamacji może poczytać na
                serwise poświęconym reklmacjom - w googlach jest to
                www.reklamacje.wieszjak.pl - generalnie co zrobić aby skuttecznie zareklamować
                zwrot butów a nie tylko wejść w rozmowy ze sklepem.
                reklamacje.wieszjak.pl/jak-sporzadzic-reklamacje/85877,jak_sporzadzic_reklamacje_do_sprzedawcy.html
                nie wiem czy wiecie - że pracownicy sklepów są szkoleni - jak należy prowadzić
                rozmowy z niezadowolonym klientem aby odstapił od reklamacji
                waldek
      • Gość: czarna stopa IP: *.chello.pl 29.11.09, 07:59
        ja odwołałam się do sądu, najpierw byłam u rzeczoznawcy ( 20 zł) za wizytę i
        potem do sądu i dostałam kasę za buty
        • Gość: Aga IP: *.cdma.centertel.pl 26.01.10, 20:54
          Cieszę sie, ze weszłam na to forum i przeczytałam o twojej sprawie,
          bo tez chce oddac sprawe do sądu.
          Po drugiej naprawie butów (pierwsza po 2 m-ach), która była źle
          wykonana co stwierdziłam po odbiorze z reklamacji i ponownym oddaniu
          do reklamacji tego samego dnia (w ciągu godziny) otrzymałam
          odpowiedź, że nowe "uszkodzenie może mieć charakter mechaniczny i
          nie można wykluczyć że jest to celowe działanie klientki mające na
          celu wymuszenie żądań na sprzewawcy" jednocześnie sprzewdawca
          proponuje mi grzecznościową naprawę obuwia dbając o moje dobro.
      • Gość: gość IP: 188.33.146.* 29.11.09, 17:50
        biuro ochrony konsumenta też pracuje dla venezi i jest
        skorumpowane!!!
    • Gość: Krzysztof IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.09, 13:38
      To najgorsza firma i najbardziej oszukująca klienów. Złożyłem
      reklamację na półbuty które ę po kilku miesiącach się rozpadły.
      Ekspedientka szczegółowo sie wypytywała kiedy to się stało.Sznurówki
      urwały sie po kilku tygodniach reszta 2 tygodnie przed zgłoszona
      reklamacja. Sprzedawczyni celo wpisała i powiedziała ze nie ma to
      zadnego znaczenia datę urwania sznurówek.Okazało sie ze reklamacja
      ma byc zgłoszona maksymalnie do 2 miesiecy od zauważonej usterki.
      Nie pomogły tłumaczenia przedstawianie swiadków ze to ekspedientka
      celowo wprowadziła w bład - zostałem wrecz uzany za oszusta.
      Najgorszy sklep i najbardziej chamska obsługa na czele z
      kierowniczka tego ala sklepiku to w galerii MAGNOLIA we Wrocławiu-
      dajcie sobie z tą marka spokój ma kilkoro znajomych którzy mieli te
      same problemy z tym chłamem z Włoch oraz chamska i debilna obsługa
      tej firmy na czele w warszawie.
      • Gość: gość IP: *.pl 17.11.09, 10:16
        Proponuję przestawić się na typowo polskie firmy obuwnicze, he he.

        Venezia to buty włoskie, nie przystosowane do naszej deszczowej
        jesieni czy tym bardziej śniegu. To obuwie tylko do samochodu.
        Miałam z Venezii kilka par, ale nie stać mnie, by zwyczajem włoskim
        po miesiacu wyrzucić schodzone buty do śmieci. I jeszcze ta ich
        skórzana podeszwa, ktora sprawia, że buty po jednym dniu chodzenia
        wyglądają jak po m-cu pielgrzymki...

        Trzeba pamiętać o marży - buty, które kupujecie po 500 zł nie tylko
        w Venezii, kosztują we Włoszech 50-100 zl, mowy nie ma o dobrej
        jakości...

        Przestawiłam się na inne marki i jestem zadowolona, chociaż Venezia
        bije inne marki jeśli chodzi o wzornictwo.
      • Gość: mi IP: 109.243.152.* 03.02.10, 12:57
        debilem jesteś ty jak reklamaujesz urwane sznurowadła człowieku!!!!
        • Gość: gogo IP: *.plock.mm.pl 20.02.10, 22:28
          no właśnie snoby...ja miałem reklamację gdzie ,,pan,,(i władca)
          reklamował buty przemoczone , ze strartymi podeszwami, zdeformowane,
          nie konserwowane jeszcze z piskiem na podeszwach, śmierdzące .....,
          konkretnie zjechane ale tylko i wyłączne przez sposób
          indywiddualnego użytkowania, dodam ze obuwie zakupił 1,5 roku
          wcześniej, stwierdził iż paragon uprawnia go do tego aby ddać buty
          jak się ,,zniszczą,,
          hahaha,,,,,,,,,,żal
          • Gość: annna IP: *.centertel.pl 26.02.10, 18:02
            Mam tylko jedno pytanie odnosnie informowania o odrzuceniu
            reklamacji przez Venezie...czy to musi byc odp.pisemna z
            uzasadnieniem takiej decyzji?
            Pani ze sklepu tak mnie poinformowala,kiedy po 3tyg.zadzwonilam
            spytac o decyzje/chcialam odstapienia od umowy -nie chce butow ktore
            po 2 dniach rozpruly sie,popekaly a po 3tyg.zmienily klor tam gdzie
            mialy kontakt ze sniegiem,wstyd wyjsc gdziekolwiek/
            Mial byc to list polecony ...ktory nigdy nie dotarl.Po 7miesiacach
            jestem znow w Polsce,zamierzam sie tam wybrac bo lekka
            przesada,tandetny drogi towar a do tego celowe oszukiwanie klientow .
            • Gość: GAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 20:53
              Znowu ta ignoranja. Wystarczy zajrzeć do Ustawy o szc.war.sprz.kon. z 2002 i tam jest wszystko opisane. Sprzedawca powinien w ciągu 14 dni ustosunkować się do rekl. Nie ma tam mowy o informowaniu, to tylko dobra wola sprzedawcy że do ciebie zadzwoni. Nie musi być nawet opinii dla ciebie, to też tylko dla klientow.
          • Gość: reklamująca IP: *.204.14.205.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.08.11, 12:55
            kupując buty w takim sklepie, jak Venecia,oczekuję, że przynajmniej " kilka" razy je założę .
            Założyłam je tylko raz,podeszwa odklejona i zjechana chyba do samego drewna. Złożyłam reklanmację i co usłyszałam, że podeszwę przykleili, a, że się starła, to jej prawo, bo jest ze skóry. Umiem odróżnić skórę od farby, to nie trudne. To,czym była wykończona podeszwa, poprostu sie zwałkowało, a ktoś, kto rozpatrywał reklamację, stwierdził, że skóra się starła..tylko która??????Lubie chodzic w szpilkach i mam ich trochę, ale taka sytuacja przydarzyła mi się poraz pierwszy, nawet w putach za 50zł nigdy nic takiego mnie nie spotkało.
            Taki z tego morał, że lepiej omijać te sklepy z daleka, bo każdy jest miły, jak coś kupujesz, ale, żeby wziąć odpowiedzialność za szajs, jaki sprzedają, to juz nie ma komu.....
    • Gość: Iza IP: *.devs.futuro.pl 23.11.09, 21:45
      Witam!!! Ja również zakupiłam 1-miesiąc temu buty - botki w sklepie Venezia.
      Buty dopasowane są super : nigdzie nie uciskają jednym słowem leżą super. Pomimo
      tego z butami jest coś nie tak. Po pewnym czasie przebywania w butach dzieje się
      coś okropnego - łapią mnie skurcze w stopy , mam potworne bóle stóp. Po prostu
      buty są tak fatalnie zrobione ,że nie da się w nich chodzic. Zareklamowałam te
      buty lecz po dwóch tygodniach dostałam odpowiedź ,że nie uwzględniono mojej
      reklamacji. Powodem jest złe dopasowanie obuwia i za to sklep nie odpowiada.
      Klienta traktuje w okropny sposób. Firma ta nie powinna miec żadnych klientów bo
      na nich nie zasługuje. Maja tak okropne obuwie ,że odradzam je z całą pewnością
      i napewno nie zakupię juz tam żadnych butów. Moja rodzina również. Zreszta nie
      tylko moje zdanie jest najgorsze o tej firmie dużo osób wypowiada się w podobny
      sposób. Buty kupuje się aby w nich chodzic a nie po to aby postawic je sobie na
      wystawkę. Odradzam z czystym sumieniem.
      • Gość: kika IP: *.limes.com.pl 15.09.10, 10:24
        ty iza idz się lecz, nie możesz chodzić na obcasach to kupuj buty na płaskiej podeszwie
      • Gość: GAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 21:05
        Ja też cieszę się że takie klientki nie będą już do mnie przychodzić, do kogo tyu masz pretensje, za źle dopasowane buty obwiniasz sprzedawcę i sklep, jeżeli wiesz że masz problemy ze stopami to możesz kupić buty pochodzić w nich po domu, nawet 14 i jak będzie coś nie tak to wymieniasz na inne. Ale jak widać ludzi o IQ powyżej 86 jest w tym kraju jak na lekarstwo. Zawsze można się pożalić na swoją głupotę.
    • Gość: Lena IP: 88.220.107.* 07.12.09, 16:44
      Witam.Czytając to forum jeszcze bardziej załamuje mnie moja sytuacja.Otóż kilka
      dni temu kupiłam kozaki firmy Venezia.Tego samego dnia podzelowałam je u
      szewca,który przy okazji sprzedał mi "bardzo dobrą" pastę do
      butów-bezbarwną,która kosztowała 16,90.Buty po wypastowaniu straciły
      kolor...zrobiły się wyblaknięte plamy.Jeśli to jest skóra warta ponad 500zł,to
      ja dziękuję.Ponad 120 km dzieli mnie od sklepu oraz szefca...Tylko nie wiem czy
      to wina pasty czy też źle pofarbowanej skóry??Czy reklamacja zostanie
      uwzględniona?Bardzo proszę o pomoc,dodając ze buty są prawie nowe,bo wyszłam w
      nich tylko raz i tylko raz wypastowałam.Zanim pojadę do sklepu chciałabym
      wiedzieć czy mam prawo żądać wymiany lub zwrotu pieniędzy(nie małych
      zresztą)??Masakra.
      • Gość: łomatko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 20:06
        Ten "szefc", to pieszczotliwe o Twoim szefie?
      • Gość: mi IP: 109.243.152.* 03.02.10, 12:54
        bardzo często pasty bezbarwne zawieraja jakąś substancję,która
        odbarwia skórę.
      • Gość: aga IP: *.toya.net.pl 10.02.10, 20:59
        oczywiście możesz zareklamować buty,tylko proponuję żądać naprawy lub wymiany towar na nowy,jeżeli zażądasz zwrotu gotówki czyli odstąpienia od umowy a będzie możliwość wymiany na nowe to z góry Twoja reklamacja będzie odrzucona i będziesz musiała zgodzić się na wymianę co przedłuży Ci się o kolejne 14 dni.Na przyszłość kupuj najlepiej pasty kremowe w żadnym wypadku kiwi bo zawierają wodę co powoduje że skóra będzie się odbarwiać i pękać na mrozie
      • Gość: kiwi IP: 109.243.134.* 02.03.10, 16:58
        Pasty bezbarwne zawierają środek który odbrwia skórę!!!
    • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 12:30
      raz jeden jedyny zakupiłam buty w salonie Venezia.Po dwoch miesiącach popękała
      skóra - złożyłam reklamacje , ktorą odrzucono.Cóz na sądy nie mam ochoty ani
      czasu , ale salony Venezia radzę omijać . Marne buty po wysokich cenach.
    • Gość: lena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 15:30
      Witajcie,

      w listopadzie kupiłam kozaki za 400zł.
      Po miesiącu, w trakcie wypadu po prezenty swiąteczne zorientowałam się
      że nie mam obcasów,odpadło mi 95 % obcasa w jednym bucie i około 70% w
      drugim!Buty te miały obcasy "sprasowane" z kilku mniejszych
      segmentów,stabilne oficerskie obcasy- wysokosc ok 5cm.
      Po przyjsciu do domu, okazało się że reszta ktora została przy bucie to
      obcasy wykonane z tektury.Poszłam do szewca bo zalezało mi aby jak
      najszybciej je naprawić, bo w koncu sroga zima, a więc kozaki potrzebne,
      szewc powiedział ze on mi ich nie naprawi, bo nie ma tekturowcyh
      obcasów! załamka! Buty za 400zł!
      Pojechałam, zlozylam reklamację, wnioskowałam o zwrot gotówki.
      Jutro mija termin rozpatrzenia reklamacji, zadzwoniłam dziś do sklepu,
      pewna ze dostanę zwrot i uslyszalam ze buty są w szewca i dostanę upust
      30%.
      Co robić w tej sytuacji?Nie mam ochoty na takie same buty z nowymi,
      tekturowymi obcasami, ktore znowu mi się rozlecą gdy przyjdzie odwilż?

      Prosze o odpowiedż, jutro mija termin!

      Dziękuje z góry
      • Gość: Agawieck IP: *.cdma.centertel.pl 26.01.10, 20:56
        Ja też mam problem z żle wykonanymi kozaczkami za bagatela 379 zł
        zakupine rok temu.
        Po drugiej naprawie butów (pierwsza po 2 m-ach), która była źle
        wykonana co stwierdziłam po odbiorze z reklamacji i ponownym oddaniu
        do reklamacji tego samego dnia (w ciągu godziny) otrzymałam
        odpowiedź, że nowe "uszkodzenie może mieć charakter mechaniczny i
        nie można wykluczyć że jest to celowe działanie klientki mające na
        celu wymuszenie żądań na sprzewawcy" jednocześnie sprzewdawca
        proponuje mi grzecznościową naprawę obuwia dbając o moje dobro.
        Jutro idę do rzecznika praw konsumenta w urzędzie miasta i oddaję
        sprawę do sądu.
      • Gość: adasq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 14:34
        jest szansa że uda się dopasować nowe obcasy do butów. to wbrew
        pozorom nie jest zbyt trudne. jeśli firma proponuje takie
        rozwiązanie to znaczy że ma doświadczenie w rozwiązywaniu podobnych
        problemów. wpisz sobie w google "produkcja obcasów" i zasugeruj, że
        chciałabyś aby fabryczne włoskie tekturowe obcasy zostały
        wymienione np na polistyrenowe M202 od makosa lub 3523 z firmy
        szewos lub inne podobne (warunek jest jeden muszą pasować kątem i
        powierzchnią miski przylegającej do podpodeszwy) jesli kiedyś
        jeszcze zajrzysz na forum to napisz jak rozwiązali problem
        • Gość: adasq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 14:44
          i jeszcze jedno.jeżeli możesz to wrzuć link do zdjęcia lub podaj
          model buta bo znając życie takich kwiatków zazwyczaj jest więcej niż
          jedna feralna para
          • Gość: gościówa IP: *.chello.pl 30.01.10, 18:28
            Ja też kupilam oficerki Venezzia. Były naprawdę piękne i wyglądały
            bardzo solidnie. Niestety po 3 tyg chodzenia( dodan, że dużo tego
            chodzenia nie było, bo jeżdżę samochodem i w tym czasie nosiłam
            jeszcze inne buty) obas rozpadł sie na kawałki. Okazło się,żę jest
            z paieru! Obcas z papieru w kozakach! W każdym razie oddałam ten
            bubel do reklamacji i zażądałam zwrotu pieniędzy, bo nie chciałam
            narażać się, że znowu w najmniej odpowiednim momencie ocas mi się
            dosłownie rozkawałkuje. Zgodzili się tylko na naprawę i to jeszcze w
            uzasasdnieniu rzeczoznawca napisał,że wada powstała w wyniku
            nużytkowania. znzcy się- moja wina, bo je nosiłam:))
    • Gość: ANNA IP: *.chello.pl 01.02.10, 20:43
      Nikomu nie polecam lakierowanych kozaków z Venezji.Po kilkakrotnym
      wyjściu na dwór skóra na czubkach złuszcza się.Oficerki nie są
      przystosowane do zim panujących w Polsce.Może we Włoszech tak.W
      takim razie Venezja nie powinna ich sprzedawać u nas.Reklamacji
      oczywiście nie uwzględnili choć już inne osoby reklamowały tą samą
      wadę w tych butach.Składam kolejną reklamację z orzeczeniem
      rzeczoznawcy.Jak nic nie wskóram to idę do Federacji Konsumentów,a w
      ostateczności do sądu.
      • Gość: mona IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.15, 14:38
        Tylko,że venezia to polska firma i nie ma nic wpólnego z krajem o nazwie Włochy
    • Gość: lena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 10:30
      witajcie,

      Oto cd..

      Więc pojechałam odberać mojej naprawione kozaki, i jakież było moje
      zdziwienie, gdy okazało się że obcasy naprawione przez szewca były:
      a)krótsze niż oryginalne, (na moje pytanie czy szewc wiedział jakie ma
      zrobić obcasy, czy jakiś wzór miał, czy coś, padła odpowiedź nieee)
      b)nierówne, tzn jeden krótszy od drugiego
      c)wykonane niechlujnie, "na odwal się" cholewki pochlapane klejem.
      Skandal.
      Oczywiscie złożyłam odwołanie od sposobu rozpatrzenia reklamacji.
      Pod ok 10 dniach odebrałam tel. że moje kozaki są już naprawione.
      Widocznie ktoś się musiał nad nimi trochę napracować,bo obcasy wyglądały
      dobrze, nawet myslalam ze podeszwy są całkiem nowe, w sumie moze i tak
      bylo.W srodku była wklejona dodatkowa wkladka,cholewka chyba była rozpruta
      więc podejrzewam że rozłożyli moje kozaki na czynniki pierwsze..
      Ale byłam zadowolona- Aż do ostatniego piątku- noszę sobie moje kozaki
      Venezia zgodnie z ich przeznaczeniem, sa to buty zimowe tak więc są lekko
      zmaltretowane przez zalegaący na chodniakach snieg i proszę, znowu
      niespodzianka obcasy się zaczęły rozklejać...Toż to jest niekończąca się
      opowieść..
      Dziś myśle już nad tym, że do reklamacji którą będę znowu musiała złożyć
      dołączę sobie pisemko z moim zdaniem nt tej firmy..
      Co wy na to?
      To będzie już 3 reklamacja, czy mogę już żadać zwrotu gotówki?W koncu
      zaraz skonczy się zima, a ja moje kozaki przez 1,5 miesiaca mam w
      reklamacji?
      Co napisać? Jakieś rady?

      Z góry dzięki!
      • Gość: adasq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 14:12
        ja przy 3 reklamacji napisałbym takie pismo "w związku z tym, żę
        firma nie potrafi rozwiązać tak prostego problemu jakim jest
        poprawna wymiana obcasów zwracam się z żądaniem odstąpienia od umowy
        kupna-sprzedaży. pojawiający się powtórnie problem rozmiękania
        nowych obcasów pod wpływem wody dyskwalifkuje importowane przez
        państwa buty pod względem użytkowym. zgodnie z ustawą z dnia 27
        lipca 2002 (tu pełna nazwa ustawy) macie państwo możliwość
        dochodzenia odszkodowania od poprzednich dostawców jeżeli w skutek
        jego działania towar był niezgodny z umową (dotyczy to również
        szewca brakoroba) z poważaniem jasiu z franiem:)))))
        odnośnie:
        Widocznie ktoś się musiał nad nimi trochę napracować,bo obcasy
        wyglądały
        > dobrze, nawet myslalam ze podeszwy są całkiem nowe, w sumie moze i
        tak
        > bylo.W srodku była wklejona dodatkowa wkladka,cholewka chyba była
        rozpruta
        > więc podejrzewam że rozłożyli moje kozaki na czynniki pierwsze..
        rozebranie buta jest jak reklama play'a - bez sensu - podnosi
        zupełnie niepotrzebnie koszty w towarze który i tak za chwilę się
        popsuje
        • Gość: lena IP: *.static.maxnet.net.pl 24.03.10, 20:54

          Witajcie oto cd :


          Złożyłam 3 reklamację.
          Tak jak mi radził adasq napisałam osobne pismo, w którym żądałam
          wymiany na nowe buty lub zwrotu gotówki, fakt ze naprawa obcasów
          była bezskuteczna i obcasy ponownie się rozkleiły przemawiał za
          odstąpieniem od umowy a dodatkowo z powierzchni cholewek zeszło na
          śródstopiu bordowe zabarwienie i pękły 2 szwy, tak więc to takze
          reklamowałam jako naddatek.

          Aha, w związku z tym iż były to buty zimowe, a zima już się kończyła
          (początek marca) zażądałam odpowiedzi w ciągu 5 dni (tak poradziła
          mi Pani z biura federacji konsumenckiej) bo byłam narażona na
          szczególne niedogodności w związku z ciągłymi naprawami obuwia ( art
          8)
          Tak więc złożyłam reklamację na druku firmowym, plus moje osobne
          pisemko.Wszystko zachowałam w 2 kopiach, z pieczątką z salonu.

          Po 14 dniach udalam się do sklepu, gdzie Pani powiedziała że
          reklamacja jest uznana, tylko brak jest jeszcze dokumentów-juppi ,
          hurraaa!!
          Dziś zaproponowano mi wymianę na nowe buty z kolekcji wiosennej lub
          zwrot gotówki.
          Oczywiscie wybrałam gotówkę.Od dziś nie kupuję już nic w Venezii,
          mimo że fasony mają swietne, kolory są super ale jakość to li i
          jedynie Chiny Ludowe...

          Dziękuję wszystkim za wspacie i dobre rady.
    • Gość: emila IP: *.jjs-isp.pl 12.02.10, 21:13
      ja mam ten sam problem oddałam do reklamacji czekam na tel Napisz jak swój problem rozwiązałas
      • Gość: majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 00:32
        Moi drodzy! Nie warto w tym sklepie wydać ani złotówki. Ostatnio
        przymierzając kozaki natknęłam się wewnątrz cholewki na napis MADE
        IN INDIA . Żeby było zabawniej poprosiłam panią o nową parę, w
        której mogłam się dopatrzeć śladów tego napisu- widocznie ktoś mocno
        się postarał, żeby zetrzeć te haniebne dowody kłamstwa. Wielka
        szkoda, że duża część naszego społeczeństwa daje się nabierać na "
        włoskie buty". Niestety coraz rzadziej wysoka cena idzie w parze z
        jakością. A buty tej firmy są kiepskie, myślę, że warto za te kwoty
        ( bagatela 400 a nawet 700 zł) sprawić sobie inną przyjamnośćc
        • Gość: hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 11:22
          A oni maja w ogóle inne buty niż robione w Indiach, Chinach i innych
          badziewiastych fabryczkach? Ceny takich cacek oscyluja w granicach 1-
          3 USD.
        • Gość: mex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 22:21
          Ty głupia kretynko made in india hahaha
          sama to wymyśliłaś? a może naoglądałaś się zbyt wiele bollywoodzkich filmów i
          teraz wszystko z tym krajem Ci się kojarzy?
          buty są w 100 % włoskie, a firma jest w 100 % polska.
          • Gość: GAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 21:11
            nooooo, niepowiedziałbym, sezon JZ09/10 obuwie venezia BAL sam zacierałem napis MADE IN INDIA na podszewce zamka.
            • Gość: Kasienka IP: *.173.9.221.tesatnet.pl 12.12.10, 13:25
              Witam,

              mnie przydarzyła sie nastepująca historia.
              Odpadł mi obcas od buta firmyu Venezia(przez co nota bene mało się nie zabiłam). Opinia rzeczoznawcy którą otrzymałam po tygodniu jest negatywna dla mnie - w sensie takim, , że stwierdzono uszkodzenie mechaniczne i nie należy mi się ani naprawa, ani wymiana, ani zwrot gotówki. Cos tu chyba nie gra - miałam podobna sytuacje z butami(też odpadł mi obcas i tez była to do "dobra " marka i uwzględniono moją reklamację - naprawiając buty).Co w tej sytuacji radzicie? Czy sprawa jest przesądzona czy jest jeszce jakaś deska ratunku? Pzodrawiam
              • Gość: Mirella IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.12, 21:42
                Mam pełne zaufanie do marki i jak do tej pory nie miałam podstaw do reklamacji.
                Buty z venezia są jak robione na moją nogę a skóra jest wygodna i nie obciera, choćby tak jak ta z ccc
                • Gość: A IP: *.gdansk.vectranet.pl 03.08.14, 17:24
                  Coś ci powiem,ja już wole buty z ccc bo mam je 2 lata i sa bez zarzutu.
      • Gość: peters IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.11, 12:13
        Witajcie, z reguły Venecja wszystkie reklamacje załatwia naprawa lub nie uznaniem reklamacj. Macie prawo żądać wymiany lub naprawy. To wy decydujecie co chcecie. Venecja nie ma prawa naprawić jeżeli chcecie wymiany. Może tylko zaproponować wam naprawę, nie macie obowiązku zgadzać się na naprawę. Jeżeli sama naprawi – bez waszej zgody a wy żądaliście wymiany – to uznała wasze roszczenie i powinna wymienić buty na nowe lub jeżeli nie posiada takich samych może oddać pieniądze lub zaproponować inne obuwie ( na inne nie musicie się godzić). Kilka razy miałem już takie sytuacje w tym sklepie. Nie pomagała nawet mediacja Rzecznika ds. Konsumenta. Sprawa i tak lądowała w sądzie. Pozew o nakaz zapłaty. Po nakazie Veneja przesyłała przekazem kwotę + koszty. Radzę postarać się o opinię, rzeczoznawcy, który potwierdzi istnienie wady w obuwiu. Jest to pomocne w roszczeniach. Koszt ca. 30 zł. Venecja i tej opinii nic nie robi sobie, ale jest to pomocne w sądzie. Nie bójcie iść z tym do sądu . Nie można się dawać wykorzystywać. Pozew za buty to koszt ca. 30 zł, ale po zakończeni i tak wam to zwraca Venecja. Venecja wychodzi z założenia, że wielu osobom nie chcę się pisać pozwu i odpuści.
    • Gość: gosc IP: 109.243.79.* 21.03.10, 00:50
      ludzie...piszecie to samo na temat kazdej firmy.Nieważne czy
      venezia, czy prima moda , czy gino rossi , kazar.... kazdy but moze
      sie zepsuc. Nie miejcie pretensji do sklepow. Takie są realia w
      Polsce i tu jest wina, a nie w sklepach. To nie polega na tym ze jak
      zaplacicie 500zł to but ma byc dożywotni....to tylko buty. w ktorych
      sie chodzi w kazdych warunkach pogodowych i na naszych zeje...stych
      chodnikach. poza tym prawo w polsce jest po stronie sprzedawcow a
      nie po stronie klienta.A sklepy sie tylko na to powołują.
      • Gość: łomatko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.10, 08:13
        "....poza tym prawo w polsce jest po stronie sprzedawcow a
        > nie po stronie klienta.A sklepy sie tylko na to powołują."

        A możesz wyjasnić, w którym to miejscu polskie prawo jest po
        stronie sprzedawców? Ustawę konsumencką mamy dokładnie taka samą
        jak cała unia.

    • Gość: mirek IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.10, 17:19
      mirek miałem przyjemnosc tam pracowac wielka kicha firma do dupy niedojsc ze
      gó... płaca pracownikom to maja wymagania a sklep unisonom w blu city wyscik
      dzikich kaczek zabijają sie o klienta ciagle siedza w internecie i plotkują
      atmosfera do dupy nioe polecam tam szukac pracy
      • Gość: daga IP: *.limes.com.pl 15.09.10, 10:07
        Witam. Być może mam szczęście, a może poprostu bardzo szanuję buty. Z firmy Venezia na dzień dzisiejszy mam ok 6 par butów, niektóre noszę 3 sezon. Ale:
        -na dzień dobry kupując buty wymieniam fleki na twarde lub metalowe
        -na każdą porę roku mam przynajmiej 3 pary butów
        -nigdy, np po deszczu nie wkładam choćby wilgotnych butów do szafki
        -zamsz impregnuję, skórę pastuję
        Wszystkie moje buty wyglądają jak nowe, albo prawie nowe. Niestety widzę czasami jak kobiety niszczą buty, zdzierają fleki do zera, buty wykoślawione, zimą brudne całe od soli, albo kobieta naprawdę puszysta i cieniutka 10 cm szpilka..........Oczywiście mi również zdarzyła się reklamacja, ale sandałków Quazi, bez problemów oddali mi gotówkę. Kobiety szanujcie swoje buty, ja swoje kocham i nie mam z nimi żadnych problemów:-)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.