• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Sklep obuwniczy ambra Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 12:59
    Kupiłam skórzane buty w sklepie AMBRA, w Łodzi.Niestety
    stwierdziłam ze są one jednak zaciasne (zwłasza prawy) a rokowania
    aby sie same "rozeszły" były słabe.Buty te miałam na sobie 3 godziny
    w zasadzie tylko w pomieszczeniu i samochodzie wiec nie były
    ubrudzone.Następnego dnia od zakupu poszłam do sklepu z prośbą na
    ewentualna wymianę na inne buty i nawet w tej samej cenie gdyż też
    je wcześniej oglądałam.Byłam zdziwiona odmową gdyz podobno istnieje
    prawo zwrotu towaru w przeciągu nie pamiętam ilu dni ale paru na
    pewno, a ja nie żądałam nawet zwrotu kasy tylko wymianę.Obydwie
    Panie stwierdziły że to prawo ich nie obowiązuje.W końcu po
    dyskusji...spokojnej,stwierdziły, ze zadzwonią do kierowniczki aby
    sie skonsultwac czy jednak moga zrobic ten wyjatek i wymienic te
    buty.Rozmowa jednak sie nie odbyła bo było juz za póżno aby ja
    zastac pod telefonem.Panie tłumaczyły sie ze but posiada juz pewne
    oznaki używania tzn. załamania skóry(lekkie)"i nikt tego buta nie
    kupi".Stwierdziły ze jesli chce moge prawnie wszczynac swoich racji
    dotyczących prawa zrotu w przeciągu kilku dni bo ich firmę to prawo
    nie dotyczy.Koniec końcem but z łaską wymieniły.
    Czy faktycznie to prawo obowiązuje czy to tylko ściema , czy sklep
    łamie prawo, czy są od tego prawo jakies wyjątki?
    Pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • 08.10.07, 10:26
      Nie było tu prawa zwrotu towaru. Żądnie wymiany mogło być wysuwane,
      jeśli buty były niezgodne z umową w rozumieniu ustawy z dnia 27
      lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz
      o zmianie kokdeksu cywilnego (Dz. U. Nr 141, poz. 1176). Tej
      niezgodności nie znajduję w tej sprawie.
      Zwrot towaru przysługuje w umowach zawartych poza lokalem
      przedsiębiorstwa (np. w mieszkaniu konsumenta) lub na odległość (np.
      ze sprzedawcą, który prowadzi sklep internetowy).
      • Gość: Hanka IP: *.chello.pl 29.07.09, 17:45
        Dokładnie to samo miałam w ccc a tam jest informacja, że towar może
        być zwrócony w ciągu 30 dni. Moje dziecko nosiło buty przez 10 minut
        i okazało się że obcierają. Z pewnością nie poszłabym wymieniać tych
        butów na inne (w końcu mierzyła) gdyby nie ta kartka (!) Pani
        zażyczyła sobie oryginalne opakowanie a ja powiedziałam, że wezmę
        dokładnie takie same buty (numer większe) tylko bez pudełka i
        przecież chyba można przełożyć. Pani pomyślała i ... zaczęła czepiać
        się butów że używane. Więc ja na to że dziecko musiało te buty
        nałożyć, bo w butach zazwyczaj się chodzi i przecież przez 10 minut
        ich nie zniszczyła. Poradźcie co robić i czy mam choć cień racji.
        Jutro idę do kierownika sklepu, bo jak wiadomo nudzę się w domu to
        polatam do ccc:)
    • Gość: miras400 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 17:50
      Niestety ale ja też nie mam dobrego zdania o sieci sklepów Ambra zwłaszcza tego
      w Toruniu.Reklamowałem obuwie w którym popękały obcasy , p,w podeszwie zrobiła
      się wielka dziura.O ile się nie mylę to obuwie można reklamować w ciągu dwóch
      lat , odkąd ja zakupiłem te buty minęły zaledwie trzy miesiące.Mojej reklamacji
      nie uznano ponieważ jak to stwierdził jakiś tam specjalista(niestety w
      odpowiedzi widnieje tylko pieczątka nie wiadomo kogo,i nabazgrany podpis)widać
      pan specjalista nie chce firmować swoim nazwiskiem chińskich bubli które
      proponuje Ambra.A obcesowe stwierdzenie że buty uległy naturalnemu zużyciu
      uważam za kpinę bo buty są do chodzenia a nie do postawienia w meblościance.Z
      całą pewnością ja już zakupów w tym sklepie robić nie będę
      • Gość: ania IP: *.btk.net.pl 17.08.10, 22:30
        piszesz bzdury i oczerniasz sieć ambra,znam tą firme i nigdy nie ma
        problemu, ,wiem że do reklamacji przynoszone jest obuwie dobite,
        śmierdzące,ja osobiście wstydziłabym się coś takiego przynosić do
        reklamacji,ale różnie z tym bywa ale obwiniani są sprzedawcy,firma,
        a z drugiej strony tanie mięso psy jedzą,kup buty za 800zł to nie
        będziesz mieć problemu.
        • Gość: rols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.13, 21:38
          Ja też nie mam dobrej opinii o sklepie Ambra. Sprzedawane obuwie podobno ma 2 lata gwarancji, a bardzo szybko się rozkleiły. Sklep nie przyjął reklamacji, tłumacząc,że były niewłaściwie użytkowane. Buty z Ambry widocznie nie są do chodzenia, tylko na wystawy!
      • Gość: Myślący IP: *.tvk.torun.pl 10.01.14, 21:12
        Jak pani sama napisała buty są do używania.Jeśli używa je pani codziennie to oczywiste jest ,że one się zużywają.No chyba,że myśli pani,że takowe obuwie jest niezniszczalne!!! Proszę rozgraniczyć cenę do jakości.Za sto zł. to my dla rodziny na niedzielę obiad przygotujemy... Więc proszę nie wymagać od chińskich butów nie wiadomo czego.Prosze kupić sobie obuwie za kilkaset złotych i zacząć wymagać troszkę więcej.Kupuje pani telewizor za trzy tysiące i dostaje gwarancję na dwa lata i jest OK !!! kupuje pani buty za 80 złotych i wymaga gwarancji nie zepsucia się obuwia również na dwa lata. Podejście Polaka jest niesamowite...
    • Gość: zbych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 19:26
      Chodziłaś w butach 3 godziny czyli chcesz wymienić używane buty na nowe, sklep
      to nie jest komis ani wypożyczalnia butów, jeśli ci je wymienili to tez powinni
      dać ci używane a nie nowe
      • Gość: adasq IP: *.idf51.nettete.pl 29.09.08, 11:51
        zbychu czyżbyś był SPRZEDAWCĄ!!!!!!!!!!:))))))
        • Gość: zbych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 17:37
          jestem wlascicielem sklepu
          • Gość: adasq IP: *.idf51.nettete.pl 30.09.08, 13:21
            Zbychu rozumiem twoją FRUSTRACJĘ ;)))))) ale
            zamawiając towar podejmujesz pewne ryzyko na które sam się zgodziłeś
            rozkręcając WŁASNĄ FIRMĘ (celowo dużymi literami).
            wzór który zamawiasz może być niechodliwy z kilku powodów, może być
            także wadliwy (te wady ukryte, nie widoczne dla nie wprawnego
            handlowca) i ci wszyscy upierdliwi klienci co przychodzą bo "im się
            fleki w szpilkach skończyły" zupełnie niezgodnie z przepisami
      • Gość: miras400 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 01:00
        Nie ważne ile w nich chodziłem bo buty są do chodzenia, drogi panie
        właścicielu.Jeżeli w podeszwie od chodzenia robią się dziury,załamują się
        obcasy,pękają podeszwy to dla mnie jest ewidentny dowód na to że kupiłem
        bubel.Może zamiast umieszczać złośliwe i chamskie odpowiedzi wartoby zastanowić
        się co się sprzedaje panie szumny właścicielu.Może w końcu przyjmij do
        wiadomości że to ty jesteś dla klienta a nie na odwrót.Poczytaj inne komentarze
        na temat tego co oferujesz w swoich sklepach i nie ważne czy klient zapłaci
        500zl czy 50 to zawsze zostawia u ciebie swoje pieniądze za które stać cię z
        pewnością na niezłe życie.
        • Gość: zbych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:43
          mirasku kup sobie slownik jezyka polskiego to dowiesz sie co to zanaczy
          naturalne zuzycie a muc reklamowac przez dwa lata a miec uwzgledniona reklamacje
          to jest kolosalna roznica z twojego toku rozumowania wynika ze pojechal bys do
          reklamacji rowniez z lysymi oponami bo przeciez sa do jezdzenia, po imienu
          nazywajac wszystko co zuzyte to jedynie na smietnik a to ze wiecej do ambry nie
          poldziesz na zakupy to jest dla nich powod jedynie do zadowolenia, klient ktory
          zużył buty i chce zeby mu nastepne dac w prezencie oby takich najmniej
          • Gość: miras400 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:57
            Natomiast Tobie polecam do poczytania książki o dobrym wychowaniu i kulturze
            osobistej,bo z Twoich wypowiedzi na tym forum wynika że, w tej dziedzinie masz
            poważne braki.Gdyby te buty zniszczyły mi się po dwóch latach czy nawet po roku
            nie miałbym pretensji.Jednak trzy miesiące to niedługi okres.Dziwie się że ktoś
            z takim podejściem jak Ty prowadzi firmą handlową ,gdzieś po drodze zgubiłeś
            starą dobrą maksymę "klient nasz pan"To Ty i ludzie pracujący w Twojej firmie
            żyjecie z tego co klient u was zapłaci nie na odwrót a pretensje to możesz mieć
            do siebie o to że sprzedajesz chińskie buble.Na szczęście jest tyle innych
            sklepów że nie będę musiał nigdy więcej korzystać z Twojej oferty i jest to mój
            świadomy wybór.Szczęściem będzie też nieoglądanie Twojego mało profesjonalnego
            personelu.Nie wystarczą długie nogi i mini żeby być dobrym sprzedawcą !!!!
            • Gość: zbych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 18:06
              mirasku, dobra rada chcesz buty dobrej jakosci to kupuj wylacznie buty skorzane
              wylacznie polskiej produkscji. Mowisz "jest tyle innych sklepów że nie będę
              musiał nigdy więcej korzystać z Twojej oferty szczęściem będzie też nieoglądanie
              Twojego mało profesjonalnego personelu" - jesli sugerujesz ze jestem z ambry to
              ja z ta siecia nie mialem, nie mam i nie bede mial nic wspolnego a ty pewnie
              zamienisz ambre na ccc czyli z made in china kupisz kolejne made in china,
              uwierz mi polskiej jakosci nie zastapi zadna. Co do zasady "klient nasz pan" to
              sie sklaniam ze te czasy juz dawno minely u mnie to jest tak ze jesli klient
              przychodzi z reklamacja grzecznie i kulturalnie to jest grzecznie i kulturalnie
              obsluzony jesli przychodzi i zaczyna od slow na K i H lub przy pierwszym zdaniu
              wyjezdza mi z federacja konsumenta lub sadem to jednak takiego to juz
              odpowiednio potraktuje, innymi slowy mowiac u mnie jest zasada jaki klient taka
              obsluga a co do twojej reklamacji jak sie nie zgadzasz złóż pozew do sadu
              • Gość: miras400 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 18:55
                Z wieloma rzeczami niestety musze sie z Tobą zgodzić ,te buty które kupiłem w
                ambrze niestety też miały byc dobrej jakości, okazało sie że było inaczej.Z całą
                pewnoscią nigdy więcej nie skorzystam z usług ani ambry ani ccc bo to jedna
                sitwa tylko pod dwiema nazwami.Z Twoich wypowiedzi można było wywnioskować że
                jesteś związany z tą siecią,jeżeli tak nie jest to mam nadzieję,że nie oferujesz
                takich bubli jak tam,a obsługa nie wciska ludziom kitu.
                • Gość: zbych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 17:40
                  miras ja handluje butami z dosc wysokich polek but ponizej 200 zl to u mnie
                  jedynie na wyprzedazy a co do wciskania ludzia kitu to jednak wydaje mi sie ze
                  to jest bez sensu ja wyznaje zasade nic na sile a jak ktos bardzo marudny to
                  nawet odradzam zakup
                  • Gość: miras400 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 22:20
                    Wiesz mnie akurat stac na buty za dwie stówki,te w ambrze to kupiłem raczej do
                    pracy bo firma dawała tylko 130zł na zakup obuwia.Powiem wiecej przez te trzy
                    miesiące zanim te buty od nich sie rozleciały to chodziłem w nich co drugi albo
                    nawet co trzeci dzień, więc tak naprawde używałem je ok miesiąca.Tylko
                    zastanawiam sie jak oni moga naciągac ludzi których nie zabardzo stac na zakup
                    obuwia z tych górnych pulek.
                  • Gość: miras400 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 00:06
                    Poza tym uwazam,że jezeli w odpowiedzi na reklamację widnieje tylko jakas
                    pieczątka ponoc eksperta i trzy bazgroły jako podpis to jest to bardzo
                    podejrzane.Jeżeli uważam ,że cos co oceniam nie ma uzasadnienia to podpisuje to
                    Jan Kowalski- specjalista.... a nie zasłaniam sie nieudolna pieczątką.Nawiasem
                    mowiąc mam wrażenie ze to oni sami te pieczątki i podpis w sklepie stawiaja a
                    buty 13 dni leżą u nich w magazynie ,bo dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze
                    odpowiadaja w ostatnim dniu .
                    • Gość: agunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.12, 17:34
                      identyczna historia przytrafiła się mnie przyreklamacji pękniętej podeszwy. Najpierw w 13 dniu dostałam odpowiedz odmowną z lakonicznym opisem, rzekomo rzeczoznawcy, z pieczątką jedynie sklepu i jakimś bazgrołem zamiast podpisu czytelnego. W opisie informacja o tym, że buty w fatalnym stanie, straszliwie zuzyte i porozklejane. Poza tym, że buty wcale nie były zniszczone dodam, że ja nie reklamowałam rozklejeń tylko pękniętą podeszwę i to w jednym bucie!!! Powtórna reklamacja została już "rozpatrzona" w ciągu 3 dni oczywiście odmownie i tym razem poza zasłanianiem się ustawą, którą znam, dostałam beszczelne info, że w przypadku niezgadzania się z opinią mam kontaktować się z UOKIK lub z kim tam chcę... (były to buty marki syrena- skórzane trampki), nie mam ochoty chodzić po sondach i urzędach z powodu pary butów, po prostu nigdy więcej nic tam nie kupię i będę odradzała to każdemu!!!
              • Gość: franczyza IP: *.play-internet.pl 27.06.11, 18:41
                Czy ktoś może mi powiedzieć na temat franczyzy AMBRY?
                Interesuje mnie współpraca z tą firmą, teoretycznie wszystko jest ładnie - pięknie, ale chce usłyszeć obiektywną opinię najlepiej właściciela (lub pracownika) jak przebiega współpraca na zasadzie franczyzy?
                ewentualne uwagi, sugestie, cokolwiek:)

                z góry dziękuję za pomoc!
              • Gość: pff IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 14:56
                przynajmniej w CCC zwracją pieniadze po tym jak odpadnie w butach podeszwa, natomiast ambra ma gdzies dbanie o swoj wizerunek.
          • Gość: agunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.12, 17:13
            a co gdy odmawia się naprawy zepsutego obuwia będącego na gwarancji zasłaniając sie właśnie naturalnym zużyciem? dla mnie jest jasne, że jeśli producent daje gwarancję, że przez 2 lata dane buty nie mają prawa się popsuć (z winy producenta oraz materiałów użytych do ich produkcji) to ponosi odpowiedzialność jeśli dane obuwie jednak się zepsuje (np pęknięcia podeszwy itp.). Jeśli dobrze pamiętam z ustawy, to w pierwszej kolejności ma obowiązek naprawy... wymiany... zwrotu pieniędzy jeśli naprawa jest zbyt droga, niemożliwa itp...
            • Gość: aaa IP: *.play-internet.pl 18.11.12, 22:58
              To jest kwestia żądań klienta. Jeśli w trakcie spisywania reklamacji klient zażądał zwrotu gotówki to mimo , iż buty nadają się do naprawy to naprawione nie zostaną, ale w tedy rzeczoznawca powinien odrzucić reklamacje z możliwością naprawy tak by nic nie robić w brew woli klienta.
              Po prostu na nadgorliwości można źle wyjść. I w tedy ponownie spisuje się reklamacje z tym , że juz z zaznaczeniem naprawy. Tak to niestety wygląda. I kolejna ważna sprawa , mimo iż mamy dwa lata na reklamacje to musimy się liczyć , że musimy to zrobić w ciągu dwóch miesięcy od momentu wykrycia wady. A najlepiej zapoznać się z warunkami reklamacji abyśmy nie byli później nie miło zaskoczeni.
        • Gość: agunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.12, 17:03
          poza tym klient, bez względu na to jaką kwotę zostawił w sklepie, ma prawo do rzetelnej i fachowej obsługi posprzedeżowej!!!
    • 30.09.08, 15:07
      zastanów się czy sama chciałabyś kupić buty w których ktoś chodził,
      nawet trzy godziny
      • Gość: ala IP: *.centertel.pl 02.10.08, 21:10
        ostatnio byłam świadkiem w sklepie mango,gdzie klientka chciała
        zwrócic buty. Pani sprzedawca wyjeła buty z pudełka i ewidentnie było
        widac że są używane. nawet fleki były lekko starte, sprzedawczyni
        powiedziała ze nie moze ich przyjać ponieważ widac slady użytkowania.
        natomiast pani zrobiła wielką awanturę mówią ze po co jest możliwość
        zwrotu w ciągu 14 dni skoro nie chcą przyjąć. owszem można zwrócic
        ale nie używane i z metkami. współczuje wszystkim sprzedawcom takich
        klientów.
        • Gość: zbych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 22:57
          czyli pani w sklepie mango chciala sobie buty wypozyczyc a nie kupic, co do
          zwrotow to luknij sonie na porady Pana prawnika i dzieki za wspolczocia choc
          bardziej naleza sie moim pracownikom,
        • 02.10.08, 23:10
          - nie ma możliwości (ustawowej) zwrotu w ciągu 14 dni.


          --
          sapere aude
          • Gość: zbych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 23:21
            a co bys fleshless zrobil jak ci przyjdzie taka z wielka paszcza i nadaje na
            wysokich decybelach ze jest takie prawo, mi sie juz zdazylo oddac pieniadze dla
            swietego spokoju tylko ze jesli juz to jeszcze dorzucam na odchodne wypier... za
            takiego klienta ja dziekuje bardzo.
            • Gość: Maria33 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 00:23
              Reprezentuje Pan sobą styl nowobogackiego chama a nie właściciela sklepu.Życzę
              żeby ktoś za Panem kiedyś powiedział wy....aj.Na Pana miejscu nie przyznawałabym
              się ,że jestem właścicielem sklepu i mam takie poglądy i podejście do
              klienta.Wstyd drogi Panie Trochę kultury.
              • Gość: zbych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 18:24
                > Reprezentuje Pan sobą styl nowobogackiego chama a nie właściciela sklepu.Życzę
                > żeby ktoś za Panem kiedyś powiedział wy....aj.Na Pana miejscu nie przyznawałaby
                > m
                > się ,że jestem właścicielem sklepu i mam takie poglądy i podejście do
                > klienta.Wstyd drogi Panie Trochę kultury.


                Kochana ty nie wiesz co sie w sklepach dzieje jesli komus powiem wy... to na
                pweno nie bez powodu, na przyklad przychodzi gosc z butami do reklamacji ktore
                maja 14 miesiecy i pierwsze co mowi to ty chu... i co moze takiego jeszcze z
                szacuneczkiem obsluzyc, przychodzi kobietka kopila buty w piatek i chce oddac w
                poniedzialek fleki zdarte skora pozaginana i robi wielka awanture ze jej nie
                chce oddac pieniedzy ( nieuzywane nie widze problemu ) wniosek chciala sobie
                pozyczyc buty na imprezke i myslala ze ja jej sfinansije, przychodzi gosc z
                butami z gó... na spodach to co moze jeszcze mam to gó... wyczyscic, innymi
                slowy mowiac u mnie jest zasada jaki klient taka obsluga
          • Gość: agunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.12, 17:44
            Tak, w polskim prawie nie ma czegoś takiego jak zwrot zakupionego towaru. Jeśli jakikolwiek sprzedawca wyraża na taki proceder zgodę to jest tylko i wyłącznie jego dobra wola!
    • Gość: A23 IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.08, 18:24
      widzi Pani niektorzy tylko tam pracuja i mowia klientom to co im
      przekazano.Ma pani 5 dni na wymiane lub zwrot gotowki w niektorych
      sklepach wogole taka ewentualnosc wymiany nie wchodzi w gre.Tak jest
      ustalone i informacji takich udziela sie przy zakupie obuwia(wymiana
      w ciagu 5 dni z paragonem i kartonikiem).
      • Gość: mg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.08, 12:59
        Słowo "wy...laj" i inne podobne nie należą co prawda do kanonu słownictwa kulturalnego, którego powinien używać sprzedawca, ale muszę zgodzić się ze Zbychem. Konsument, skoro taki chętny dochodzić swoich praw (częściej tych korzystnych dla niego mam wrażenie) powinien być też świadom tego, że zwrotowi (nawet chyba bez uzasadnienia) podlega towar nie używany, z metka i paragonem. Sklep to nie wypożyczalnia. Trudno mieć też pretensję do sprzedawcy, że na chamstwo reaguje emocjonalnie (albo też chamstwem). Dlaczego jeśli ktoś obraża sprzedawcę, to oczekuję od niego potulności? Dyskusja więcej daje... a potem dopiero trzeba dochodzić ewentualnie swoich konsumenckich praw inną drogą.
        Nie jestem związana z żadnym sklepem ani "branżą sprzedawczą". Chciałam tylko powiedzieć moje zdanie w dyskusji.
        • 28.11.08, 14:42
          - nie ma czegoś takiego, że "zwrotowi podlega towar nieużywany",
          - nie da się tak po prostu "cofnąć" umowy; trzeba się o to umówić - bywa, że
          sklepy stosują taką praktykę, że w ciągu ileś tam dni można wymienić, zwrócić
          towar, ale to nie wynika z ustawy, tylko z woli stron - staje się to niejako
          częścią umowy.


          --
          sapere aude
        • Gość: tiaaa IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.09, 14:46
          no siem zgadzam:D
        • Gość: JA IP: *.play-internet.pl 20.02.11, 22:59
          ODNOŚNIE REKLAMACJI!!!!! TE SŁOWA KIERUJE TO BESZCZELNYCH KLIENTÓW , KTÓRZY PRZYNOSZA BRUDNE BUTY PO CZYM WIELCE SAPIA KIEDY EKSPEDIENTKA ICH NIE PRZYJMUJE . ZROZUMCIE , ŻE SPRZEDAWCA NIE JEST ZATRUDNONY JAKO BUCYBUT I NIE BĘDZIE BABRAŁ SIE Z ZABŁOCONYM BUTEM ALBO CO GORSZA Z NIESPODZIANKA NA PODESZWIE ( BO TAK TEZ BYWA) BUT JAKI PRYZNOSICIE ŚWIADCZY TYLKO I WYŁACZNIE O WAS .
    • Gość: tiaaa IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.09, 14:44
      no ja bym nie chciala kupic butów po tym jak jakas osoba chodziła w
      nich 3 godziny i jeszcze pewnie na goła stope:/ fuj:/ dobrze
      dziewczyny zrobiły
      • Gość: krysia IP: 94.254.231.* 30.10.09, 22:40
        Witam wszystkich
        Ja pracuję w ambrze
        Jest dobrze ale klienci są czasami tacy że tylko pogonić
        ale co ja tam tylko jakby to powiedzieć sprzątam
        Tak zwrot jest możliwy w ciągu 5 dni obuwie nie noszone i w kartonie
        Zwrot ustala sobie każdy pracodawca i klient musi dostosować się do czasu. Ile
        razy słyszałam że to nie zgodne z prawem ale to jest zgodne
        A reklamacja ile razy klient się kłócił ze mną czasami aż dosyć miałam. Ale cóż
        ludzie są naprawdę chorzy aż do przesady.
    • Gość: Karola IP: 46.112.88.* 01.12.10, 00:52
      Miesiąc temu kupiłam w buty skórzane w sklepie Ambra w Warszawie,
      tego samego dnia je założyłam,
      i strasznie obtarły mi prawą stopę.
      Na początku myślałam,że to dlatego bo są nowe,później jednak okazało się,że but
      ma zdeformowaną piętkę.
      Poszłam do sklepu i Panie przyjęły buty do reklamacji,stwierdziły że ekspert sprawdzi
      i oceni czy są do naprawy czy jednak do reklamacji.
      Po dwóch tyg. odebrałam buty i Pani w kasie powiedziała że są naprawione.
      Założyłam w domu buty i okazało się że nic nie zostało zrobione z tym butem,
      cały czas mnie obciera i mam poranioną piętę.
      Zapłaciłam za nie 250 zł(a dla mnie to wysoka cena).
      Uważam że jeżeli buty są w takiej cenie to nie powinno mieć coś takiego miejsca,
      zresztą te tańsze są też na chwilę.
      Więcej nie kupię butów w tej sieci sklepów,szczególnie że to drugi problem z obuwiem z tego sklepu.
      Pozdrawiam.
      • Gość: ktos IP: 188.33.175.* 17.12.10, 23:06
        Wygoda buta nie podlega reklamacji!!!!!! dlaczego ludzie kupujacy buty w ambrze maja z tym taki problem nikt ze sklepu nie wygania mozna dokladne but zmierzyc!!!! ktos pisał o zwrocie obuwia jest mozliwy w ciagu 5 dni z pudełkiem paragonem i buty ktore nie byly uzykowane!!!! a nie Pani pisze,że buty miała na sobie 3 godz i sa czyste kogo to obchodzi buty mozna zwrocic tylko przymierzone na dywanie czy czystej posadze do samochodu tez tzrzeba bylo w nich przejsc!!!! wszyscy byscie lepiej pracowali w tej firmi to złozcie cv sa przyjecia
    • Gość: katarzyna IP: *.lodz.mm.pl 26.01.11, 12:21
      16grudnia2010r kupiłam buty w sklepie ambra w lodzi.12 stycznia 2011 niestety już się zepsuły!powyrywały się ząbki z expresu i zaczęła odchodzić eko skóra.kupując te buty,pani poinformowała mnie ze mam 1 rok gwarancji.zaniosłam je wiec do reklamacji,lecz niestety została odrzucona gdyż stwierdzili ze to ja je zniszczyłam i powyrywałam expres,hahahah.myślałam ze to jest porządna firma,lecz niestety okazało się ze jest to banda niesympatycznych ekspedientek,ktore z wielka laska przyjmują wieści o reklamacji i z góry twierdza ze reklamacja będzie odrzucona .a właściciela sklepu najwidoczniej nie przeszkadza rosnąca zła sława o ich sklepie...jutro idę do urzędu ochrony praw konsumenta,bo ta sprawa mnie strasznie zdenerwowała.pozdrawiam
      • Gość: info IP: *.toya.net.pl 11.01.12, 14:30
        Tak na przyszłość jeżeli Twoja reklamacja zostanie odrzucona to od razu poproś o namiary na rzeczoznawce który to opisał i podpisał-bo reklamacje w sklepie Ambra w Łodzi są rozpatrywane przez managera regionalnego P. Małgorzatę Z.( która nie jest rzeczoznawcą i nie ma takich uprawnień) Opis i pieczątka to ściema.Więc jak się wdrożyć w sprawę to może się skończyć w sądzie. A tak po za tym sprzedawczynie nie chcą przyjmować zwrotów bo to za dużo zachodu z wypisywaniem druczków.Większość rekl.jest naprawiana (w większości beznadziejnie) lub odrzucana bo firma ma wtedy straty
        • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.12, 06:45
          Niby czemu "jak się wdrożyć w sprawę to może się skończyć w sądzie"? Gdzie masz napisane, że reklamowane obuwie musi być oddane do rzeczoznawcy czy, że na podstawie opinii rzeczoznawcy reklamację rozpatruje się albo odrzuca? Ustawa mówi, że sprzedawca (SPRZEDAWCA nie rzeczoznawca) ma się ustosunkować do reklamacji w cięgu 14 dni, a czy sam podejmuje decyzję, czy korzysta z usług rzeczoznawcy nie ma najmniejszego znaczenia.
          • Gość: info IP: *.toya.net.pl 03.02.12, 17:37
            Taaa - fałszowanie pieczątek też w porządku, ech..... Chodzi o to że reklamacja jest odrzucona z jakiegoś powodu,pod opisem który dostaje klient jest pieczątka rzeczoznawcy i jego podpis-tylko że osoba która to robi nim NIE JEST!!! a to robienie ludzi w balona.
            • Gość: pppppp IP: *.play-internet.pl 18.11.12, 23:11
              Po pierwsze na tej pieczatce nie jest rzeczoznawca a specjalista, a apecjalistą moze byc kazdy kto przeszedl szkolenia na ten temat, wiec daj sobie siana i przestan pluc jadem nikogo tym nie uszczęśliwisz.
        • Gość: A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.12, 13:35
          Mogę się pochwalić po 7 miesiącach wygrałam z Ambra, musza oddać mi pieniądze za buty lub wymienić na nowe, historia: 4 reklamacje w ambra odrzucone, z uzasadnieniami, (że kozaki mogą przemakać bo to nie są kalosze) po tym wkurzona skontaktowałam się z Federacja konsumentów, oni skierowali mnie, żeby dać buty do opinii rzeczoznawczy inspekcji handlowej, tak też zrobiłam, opinia korzystna dla mnie "buty nie spełniały norm nieprzemakalności" z tą opinią złożyłam 5 reklamacje w AMBRA oczywiście została odrzucona. Skierowałam się do wojewódzkiej inspekcji handlowej i za ich działaniem do Ambra zostało skierowane pismo mediacyjne (ostatni możliwy polubowny sposób rozwiązania sprawy) po tym wniosku mediacyjnym Ambra przysłała pismo, że mogę wybrać czy chcę nowe byty czy zwrot gotówki. Także nie poddawajcie się, trochę czasu trzeba poświęcić ale da się wygrać:)
    • Gość: pracownik ambry IP: *.play-internet.pl 20.02.11, 22:33
      Droga klientko zwrot ustawowo jest tylko i wyłacznie w kwesti dobrej woli sprzedawcy a nie obowiązującym prawem . W związku z powyższym sprzedawca nie ma obowiązku przyjmować zwrotu zakupionego wcześnioej towaru , jeśli nie wraca on w takim samym stanie w jakim został wydany. Ponieważ to nikt inny a właśnie my sprzedawcy odpowiadamy za towar jaki mamy na sklepie . Nikt nie będzie chciał zakupić obuwia , które nosi ślady użytkowania. Z resztą w razie watpliwości zapraszam do rzecznika praw konsumenta , który sam przedstawi Pani warunki zwrotu.
    • Gość: ja IP: *.play-internet.pl 18.11.12, 22:38
      Zwrot obuwia nie jest obowiązkowy , w niektórych sklepach w ogóle nie ma takiej możliwości. A skóra jest elastyczna , więc na pewno sie by rozbiła natomiast zwrot pewnie został dokonany dla świętego spokoju ....tak jest, upierdliwym się udaje, dlatego czasem warto męczyć sprzedawce . A na przyszłość są piany rozbijające buty.... .
    • Gość: beata IP: *.pila.vectranet.pl 17.01.13, 11:24
      tyle lat kupuje buty w waszym sklepie a tym razem się zawiodłam kupiłam mężowi adidasy firmy puma za 139 zł przetarła się siatka i niechcą a ni naprawić ani oddać gotówki byłam u ko rzecznika praw konsumęta firma ambra zgodziła się na mediacje a póżniej je zerwali odesłałam je spowrotem do działu reklamacji i znowu mi oddali buty twierdząc że butą nic niejest że są okej nie mam już siły poprostu czuję się oszukaną przestą firmę.pozdrawiam beata z piły
    • Gość: Justys IP: *.31.67.25.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.02.13, 20:35
      Niestety sprzedawca ma prawo odmowic wymiany albo zwrotu. Niektore firmy nie uznaja takich mozliwisci i nie lamia przy tym prawa. Wiec jesli do wymiany doszlo to tylko ze wzgledu ze sprzedawca mial na to ochote lub pozwolil mu na to przelozony
    • Gość: Gość IP: *.man.konin.pl 18.03.13, 18:46
      Sklep obuwniczy ambra w Koninie to najgorszy sklep z jakim się w życiu spotkałam! Obsługa jest po prostu wstrętna ekspedientki wyśmiewają się z klientów i lekceważą... Sklejają obuwie na zapleczu ponieważ nie chce im się wzywać kuriera.... Oddawałam buty 2 razy na reklamacje i obie zostały odrzucone po 2 tygodniach użytkowania podeszwy od butów się przetarły a po 2 miesiącach zaczęło od butów odchodzić tworzywo oraz odklejać się podeszwa stwierdzono iż buty były źle konserwowane i użytkowane...Wychodzi na to iż buty powinno nosić sie w reku a nie na nogach... Istna masakra... Buty z bazaru są wytrzymalsze niż z tego żenującego sklepu!!!!!! Nie polecam.....
    • 06.05.13, 11:51
      do dupy sklep
      • 19.05.13, 17:29
        Jeżeli macie problem z reklamacją AMBRA zajrzycie wna www.reklamacyjny.pl - tam się rozprawiają ze sprzedawcami którzy olewają swych klientów. Ostatnio załatwili sklepy: Venezia, w których - według Venezii - notorycznie klienci niszczyli sobie zakupione obuwie, rozrywali je i rozklejali! Miałem buty z tej firmy i odrzucili reklamację, wszedłem na Reklamacyjny.pl i opisałem sprawę.
        Rewelacja nakręcili film, zrobili akcję medialną www.moj.reklamacyjny.pl/reklamacje/65/buty-venezia i firma zmieniła zdanie! Kapitalny pomysł (jako zadowolony z tej inicjatywy konsumentów polecam).
    • 02.01.14, 10:38
      Witam,
      proszę o pomoc, bo nie wiem jak skutecznie załatwić sprawę reklamacji obuwia w sklepie Ambra. Mój mąż kupił sobie buty zimowe ok 1-2 m-cy temu. Kiedy spadł pierwszy śnieg (warstwa ok 1 cm na chodniku), mąż poszedł na spacer z psem. Po powrocie okazało się, że buty mokre w środku. Oddaliśmy do reklamacji. Po dwóch tygodniach reklamacja została odrzucona z uzasadnieniem, iż: "buty nie były sprzedawane jako nieprzemakalne"!!! Normalnie ręce mi opadły. Zrozumiałabym gdyby zima była sroga, śniegu po kolana... wtedy każde buty mogłyby przepuścić trochę wody, ale bez przesady... Pomóżcie, bo nie wiem jak z nimi rozmawiać.
      Pozdrawiam
    • 03.01.14, 12:56
      Gdy jesteś konsumentem masz prawo reklamować w trybie ustawowej niezgodności towaru z umową żądając od sprzedawcy wymiany. W linku podaję instrukcję jak to robić oraz formularz reklamacji.

      Rozwiązania jak sobie radzić z odrzuceniem reklamacji, wzory pism, omówione warianty działania masz w linku w kroku 5 i 6
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.