zwrot pieniędzy po trzech naprawach (Media Markt) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam. Kupiłam w Media Markt nawilżacz firmy Confor. Zepsuł się od
    razu. Został wymieniony na inny, po czym zepsuł się trzykrotnie. Za
    każdym razem reklamowałam go w sklepie, długo czekałam na naprawę i
    psuł się bardzo szybko. W sumie dużo dłużej stał w naprawie, niż był
    używany. Po ostatniej awarii wystąpiłam o zwrot pieniędzy. Dziś
    dowiedziałam się, że znów jest naprawiony i zwrotu pieniędzy nie
    dostanę. W sklepie mi powiedziano, że mogę pojechać sama do serwisu
    i tam to załatwić. Nie mam samochodu, serwis jest daleko. Poniosłam
    już i tak spore koszty wożąc sprzęt do sklepu i odbierając go
    stamtąd. Co mogę zrobić, żeby odzyskać swoje pieniądze?
    • Gość: gosc IP: *.chello.pl 27.11.07, 08:53
      Co zrobic?? Omijac Media Markt z daleka !! Wbrew ich reklamie, moze produkty nie
      sa dla idiotow, ale za to idiotow wsrod pracownikow Media Markt nie brakuje...
    • Gość: fuzii IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.12.07, 13:17
      Witam. Po pierwsze to ty decydujesz a nie sprzedawca(wg ustawy), czy chcesz
      oddać sprzęt do naprawy, czy wymienić na całkowicie na nowy (jeden warunek-musi
      być na stanie w sklepie). Bardzo często sprzedawcy łamią ten przepis: "Mamy
      prawo domagać się od sprzedawcy nieodpłatnej naprawy towaru albo wymiany. Wybór
      należy do nas, nie do sprzedawcy. Dopóki jest możliwa wymiana albo naprawa, nie
      możemy żądać zwrotu pieniędzy za wadliwy towar. Jeżeli wymiana nie jest możliwa,
      pozostaje nam naprawa. Zgłoszone przez nas żądanie stanowi zobowiązanie dla
      sprzedawcy. Nie może on zatem sam zadecydować, że zamiast wymiany towaru na nowy
      naprawi go bez naszej zgody. Sprzedawca nie będzie musiał wymieniać towaru na
      nowy tylko wtedy, gdy nie jest to możliwe albo wymaga nadmiernych kosztów i
      sprzedawca to udowodni."
      Kolejna sprawa to sprzedawca nie ma prawa nas skierować do serwisu!!! To on
      sprzedał produkt który jest zobowiązany sam dostarczyć do serwisu: "Złożyć
      reklamację u sprzedawcy – to on zawsze odpowiada za towar, który wydał
      konsumentowi. Gdy do produktu został dołączony ważny dokument gwarancyjny,
      dokonujemy wyboru – możemy zgłosić reklamację sprzedawcy albo gwarantowi, w
      zależności od tego, co uznamy za korzystniejsze dla siebie i wygodniejsze (np.
      serwis jest daleko, a sklep blisko). Sprzedawca nie może narzucać konsumentowi,
      by zaniósł towar do serwisu, skoro otrzymał gwarancję, jeśli konsument właśnie
      jemu chce złożyć reklamację."
      Odzyskanie pieniędzy to już inna sprawa: z tym jest już gorzej, często zwrotu
      można domagać sie po trzeciej naprawie.
      Więcej informacji w Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz
      o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (DzU z 2002 r. Nr 141, poz.
      1176)
      • > (...) wymienić na całkowicie na nowy (jeden warunek-musi
        > być na stanie w sklepie)

        niezupełnie tak jest.
        Pozostawanie towaru na stanie magazynowym sklepu nie jest warunkiem możliwości
        wymiany. Bo wymiana ma być możliwa (w szerszym znaczeniu tego słowa niż tylko
        obecność towaru w sklepie) i dokonana w czasie odpowiednim do rodzaju towaru i
        celu w jakim został nabyty. Będzie to zarówno taka sytuacja, jak opisana
        powyżej, jak i sytuacja kiedy towar można dostarczyć konsumentowi w czasie
        odpowiednim i możliwym do zaakceptowania przez niego (odpowiednim do celu zakupu
        towaru oraz w nie stanowiącym niedogodności)


        >Dopóki jest możliwa wymiana albo naprawa, nie
        > możemy żądać zwrotu pieniędzy za wadliwy towar. Jeżeli wymiana nie jest możliwa
        > ,
        > pozostaje nam naprawa.

        a to już jest zupełnie wprowadzające w błąd.
        Po pierwsze:
        - sama obiektywna możliwość naprawy albo wymiany nie oznacza, że sprzedawca może
        towar naprawiać lub wymieniać bez końca. Naprawa albo wymiana mają być nie tylko
        możliwe, ale też nie narażać konsumenta na niedogodności oraz zostać wykonane w
        odpowiednim czasie. No i oczywiście taka naprawa albo wymiana mają być skuteczne
        - konsument umawia się ze sprzedawcą o to, że za cenę którą płaci dostanie od
        niego towar, a nie, że będzie latał z nim w kółko do naprawy. Jeśli taka jest
        sytuacja, to takiej umowy obronić się nie da.

        Po drugie:
        - sama niemożliwość wymiany wcale nie skazuje nas na naprawę. Wszystko zależy od
        tego co to miałaby być za naprawa - jeżeli wszelkie przesłanki wskazują nam na
        to, że aby skutecznie doprowadzić towar do stanu zgodnego z umową należałoby go
        po prostu wymienić, bo naprawa sensu nie ma, to, przy niemożliwości wykonania
        wymiany, jak najbardziej możliwe jest odstąpienie od umowy (przy założeniu, że
        niezgodność jest istotna) na podstawie art 8 ust 4 ustawy o szczeg war sprz kons
        i w konsekwencji domaganie się zwrotu pieniędzy.


        >To on
        > sprzedał produkt który jest zobowiązany sam dostarczyć do serwisu

        Tu się prawie wszystko zgadza, oprócz treści zobowiązania sprzedawcy (jest ona
        trochę niefortunnie sformułowana): sprzedawca ma towar naprawić (albo wymienić)
        - jego zmartwieniem jest jak to zrobi - może sam złożyć swoją reklamację do
        swojego sprzedawcy (na zasadach ręojmi - art 556 i nast. Kodeksu Cywilnego),
        może kupić usługę, zawrzeć stałą umowę o serwis z jakimś warsztatem, może to
        nawet naprawić sam. To już jest jego problem. Byleby się wywiązał.


        > Odzyskanie pieniędzy to już inna sprawa: z tym jest już gorzej, często zwrotu
        > można domagać sie po trzeciej naprawie.

        I tu też jedną rzecz trzeba sprostować, albo może doprecyzować.
        Odstąpienie od umowy i w konsekwencji możliwość (uzasadnionego) żądania zwrotu
        pieniędzy (czyli ta czynność prawna, którą konsumenci z reguły nazywają
        "zwrotem") jest możliwe na warunkach z art 8 ust 4 ustawy o szczególnych
        warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz. U. 2002, nr 141, poz. 1176), a ten mówi,
        że muszą zostać spełnione następujące łącznie warunki:
        - niezgodność towaru z umową musi być istotna i
        - (co najmniej) jeden z trzech następujących: NIEMOŻLIWOŚĆ naprawy albo wymiany
        (m. in. z przyczyn opisywanych w poprzednich akapitach, a nie tylko obiektywna),
        ZNACZNE NIEDOGODNOŚCI (czyli np. odległości, czas, utrudnienia itp. - oczywiście
        muszą one mieć miejsce, bo to muszą być takie argumenty, którymi ewentualnie
        będzie można przekonać sąd) lub niemożliwość wykonania naprawy albo wymiany w
        ODPOWIEDNIM, do rodzaju oraz celu w jakim został on nabyty, CZASIE.

        Te warunki mogą zostać spełnione zarówno za pierwszym, jak i za trzecim, piątym
        albo dziesiątym razem (opcja dla bardzo cierpliwych konsumentów)


        Wszystko, co powyżej to są reguły reklamowania towaru do sprzedawcy w związku z
        jego (podmiotu gospodarczego oczywiście, nie osobnika, który konkretnie rzecz
        sprzedał) odpowiedzialności za niezgodność towaru z umową.
        INNĄ sprawą jest gwarancja, ale to już jest (trochę) inna para kaloszy.

        --
        *

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.