Dodaj do ulubionych

zwrot pieniędzy po trzech naprawach (Media Markt)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 19:56
Witam. Kupiłam w Media Markt nawilżacz firmy Confor. Zepsuł się od
razu. Został wymieniony na inny, po czym zepsuł się trzykrotnie. Za
każdym razem reklamowałam go w sklepie, długo czekałam na naprawę i
psuł się bardzo szybko. W sumie dużo dłużej stał w naprawie, niż był
używany. Po ostatniej awarii wystąpiłam o zwrot pieniędzy. Dziś
dowiedziałam się, że znów jest naprawiony i zwrotu pieniędzy nie
dostanę. W sklepie mi powiedziano, że mogę pojechać sama do serwisu
i tam to załatwić. Nie mam samochodu, serwis jest daleko. Poniosłam
już i tak spore koszty wożąc sprzęt do sklepu i odbierając go
stamtąd. Co mogę zrobić, żeby odzyskać swoje pieniądze?
Edytor zaawansowany
  • Gość: gosc IP: *.chello.pl 27.11.07, 08:53
    Co zrobic?? Omijac Media Markt z daleka !! Wbrew ich reklamie, moze produkty nie
    sa dla idiotow, ale za to idiotow wsrod pracownikow Media Markt nie brakuje...
  • Gość: Joanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 22:35
    Oczekiwałam konkretnej odpowiedzi, przepisów ;-)
  • 28.11.07, 12:15
    art. 8 ust. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych
    warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz. U. Nr 141, poz. 1176). Na
    podstawie tego artykułu można odstąpić od umowy sprzedaży i w
    związku z tym dochodzić zwrotu pieniędzy od sprzedawcy.
  • Gość: Joanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 21:29
    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
  • Gość: gonia1708 IP: *.osw.vectranet.pl 26.12.07, 08:16
    tak to prawda w MEDIA MARKT SAMI IDIOCI
  • Gość: fuzii IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.12.07, 13:17
    Witam. Po pierwsze to ty decydujesz a nie sprzedawca(wg ustawy), czy chcesz
    oddać sprzęt do naprawy, czy wymienić na całkowicie na nowy (jeden warunek-musi
    być na stanie w sklepie). Bardzo często sprzedawcy łamią ten przepis: "Mamy
    prawo domagać się od sprzedawcy nieodpłatnej naprawy towaru albo wymiany. Wybór
    należy do nas, nie do sprzedawcy. Dopóki jest możliwa wymiana albo naprawa, nie
    możemy żądać zwrotu pieniędzy za wadliwy towar. Jeżeli wymiana nie jest możliwa,
    pozostaje nam naprawa. Zgłoszone przez nas żądanie stanowi zobowiązanie dla
    sprzedawcy. Nie może on zatem sam zadecydować, że zamiast wymiany towaru na nowy
    naprawi go bez naszej zgody. Sprzedawca nie będzie musiał wymieniać towaru na
    nowy tylko wtedy, gdy nie jest to możliwe albo wymaga nadmiernych kosztów i
    sprzedawca to udowodni."
    Kolejna sprawa to sprzedawca nie ma prawa nas skierować do serwisu!!! To on
    sprzedał produkt który jest zobowiązany sam dostarczyć do serwisu: "Złożyć
    reklamację u sprzedawcy – to on zawsze odpowiada za towar, który wydał
    konsumentowi. Gdy do produktu został dołączony ważny dokument gwarancyjny,
    dokonujemy wyboru – możemy zgłosić reklamację sprzedawcy albo gwarantowi, w
    zależności od tego, co uznamy za korzystniejsze dla siebie i wygodniejsze (np.
    serwis jest daleko, a sklep blisko). Sprzedawca nie może narzucać konsumentowi,
    by zaniósł towar do serwisu, skoro otrzymał gwarancję, jeśli konsument właśnie
    jemu chce złożyć reklamację."
    Odzyskanie pieniędzy to już inna sprawa: z tym jest już gorzej, często zwrotu
    można domagać sie po trzeciej naprawie.
    Więcej informacji w Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz
    o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (DzU z 2002 r. Nr 141, poz.
    1176)
  • 26.12.07, 11:01
    > (...) wymienić na całkowicie na nowy (jeden warunek-musi
    > być na stanie w sklepie)

    niezupełnie tak jest.
    Pozostawanie towaru na stanie magazynowym sklepu nie jest warunkiem możliwości
    wymiany. Bo wymiana ma być możliwa (w szerszym znaczeniu tego słowa niż tylko
    obecność towaru w sklepie) i dokonana w czasie odpowiednim do rodzaju towaru i
    celu w jakim został nabyty. Będzie to zarówno taka sytuacja, jak opisana
    powyżej, jak i sytuacja kiedy towar można dostarczyć konsumentowi w czasie
    odpowiednim i możliwym do zaakceptowania przez niego (odpowiednim do celu zakupu
    towaru oraz w nie stanowiącym niedogodności)


    >Dopóki jest możliwa wymiana albo naprawa, nie
    > możemy żądać zwrotu pieniędzy za wadliwy towar. Jeżeli wymiana nie jest możliwa
    > ,
    > pozostaje nam naprawa.

    a to już jest zupełnie wprowadzające w błąd.
    Po pierwsze:
    - sama obiektywna możliwość naprawy albo wymiany nie oznacza, że sprzedawca może
    towar naprawiać lub wymieniać bez końca. Naprawa albo wymiana mają być nie tylko
    możliwe, ale też nie narażać konsumenta na niedogodności oraz zostać wykonane w
    odpowiednim czasie. No i oczywiście taka naprawa albo wymiana mają być skuteczne
    - konsument umawia się ze sprzedawcą o to, że za cenę którą płaci dostanie od
    niego towar, a nie, że będzie latał z nim w kółko do naprawy. Jeśli taka jest
    sytuacja, to takiej umowy obronić się nie da.

    Po drugie:
    - sama niemożliwość wymiany wcale nie skazuje nas na naprawę. Wszystko zależy od
    tego co to miałaby być za naprawa - jeżeli wszelkie przesłanki wskazują nam na
    to, że aby skutecznie doprowadzić towar do stanu zgodnego z umową należałoby go
    po prostu wymienić, bo naprawa sensu nie ma, to, przy niemożliwości wykonania
    wymiany, jak najbardziej możliwe jest odstąpienie od umowy (przy założeniu, że
    niezgodność jest istotna) na podstawie art 8 ust 4 ustawy o szczeg war sprz kons
    i w konsekwencji domaganie się zwrotu pieniędzy.


    >To on
    > sprzedał produkt który jest zobowiązany sam dostarczyć do serwisu

    Tu się prawie wszystko zgadza, oprócz treści zobowiązania sprzedawcy (jest ona
    trochę niefortunnie sformułowana): sprzedawca ma towar naprawić (albo wymienić)
    - jego zmartwieniem jest jak to zrobi - może sam złożyć swoją reklamację do
    swojego sprzedawcy (na zasadach ręojmi - art 556 i nast. Kodeksu Cywilnego),
    może kupić usługę, zawrzeć stałą umowę o serwis z jakimś warsztatem, może to
    nawet naprawić sam. To już jest jego problem. Byleby się wywiązał.


    > Odzyskanie pieniędzy to już inna sprawa: z tym jest już gorzej, często zwrotu
    > można domagać sie po trzeciej naprawie.

    I tu też jedną rzecz trzeba sprostować, albo może doprecyzować.
    Odstąpienie od umowy i w konsekwencji możliwość (uzasadnionego) żądania zwrotu
    pieniędzy (czyli ta czynność prawna, którą konsumenci z reguły nazywają
    "zwrotem") jest możliwe na warunkach z art 8 ust 4 ustawy o szczególnych
    warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz. U. 2002, nr 141, poz. 1176), a ten mówi,
    że muszą zostać spełnione następujące łącznie warunki:
    - niezgodność towaru z umową musi być istotna i
    - (co najmniej) jeden z trzech następujących: NIEMOŻLIWOŚĆ naprawy albo wymiany
    (m. in. z przyczyn opisywanych w poprzednich akapitach, a nie tylko obiektywna),
    ZNACZNE NIEDOGODNOŚCI (czyli np. odległości, czas, utrudnienia itp. - oczywiście
    muszą one mieć miejsce, bo to muszą być takie argumenty, którymi ewentualnie
    będzie można przekonać sąd) lub niemożliwość wykonania naprawy albo wymiany w
    ODPOWIEDNIM, do rodzaju oraz celu w jakim został on nabyty, CZASIE.

    Te warunki mogą zostać spełnione zarówno za pierwszym, jak i za trzecim, piątym
    albo dziesiątym razem (opcja dla bardzo cierpliwych konsumentów)


    Wszystko, co powyżej to są reguły reklamowania towaru do sprzedawcy w związku z
    jego (podmiotu gospodarczego oczywiście, nie osobnika, który konkretnie rzecz
    sprzedał) odpowiedzialności za niezgodność towaru z umową.
    INNĄ sprawą jest gwarancja, ale to już jest (trochę) inna para kaloszy.

    --
    *

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.