Panie Bielawski
Pisze Pan: interes mieszkańców Gdańska, którzy chcą przecież jak
największej ilości mieszkań i usług w centrum miasta, w pięknej
lokalizacji, a nie martwych ulic w tak prestiżowych miejscach. A co
Pan zrobił aby te ulice ożywić? Aby tam być - trzeba tam dojechać.
Pana i Pańskich kolegów to nie dotyczy - macie wjazdówki. Niech Pan
otworzy plan miasta i sprawdzi lokalizacje parkinów w rejonie
Głównego Miasta - Za Murami, Targ Węglowy i Targ Rybny. Czyli nie ma
żadnego. Za Murami budowa pomnika profesora Limona, na Targu Rybnym
hotele, na Węglowym kiermasze. Jeśli nie są ważne kształt i
usytuowanie nowych budynków, to w miejsce świątyni luxorskiej (tak
będzie wylądał pseudoteatr) trzeba było postawić 6-piętrowy parking
samochodowy dla 1000 samochodów. Ożywiłby Pan miasto i nie
dokładalibyśmy do interesu. Ale to przecież nie o nasze interesy
chodzi, jaki zysk ma deweloper z budowy parkingu. Potencjalni
ożywiacze Starówki (i interesanci - patrz okolice UM, sądu i
szpitala) muszą tutaj przyjechać z Nowej Oruni, Kowal, z okolic
obwodnicy. Bo to oni mogą ożywić miasto, a nie sezonowi goście 4-
gwiazdkowych hoteli i właściciele apartamentów, którzy przyjadą
tutaj tylko w czasie sezonu. Myśli Pan "na dzisiaj" i działa Pan we
własnym interesie - no może to ostatnie to przesada.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.