Dodaj do ulubionych

zakup mieszkania - refleksje

07.08.13, 17:53
Postanowiliśmy kupić mieszkanie. Ceny w moim mieście są stosunkowo niskie. Wg ofert z portali nieruchomości, M4 (średnio 55 m2) na rynku wtórnym z lat 70 w wielkiej płycie kosztuje na oko 180- do 200 tys. w zależności od stanu. Obejrzałam setki mieszkan i załamałam się. Koszmarki. Ludzie mają na podłodze PCV, łazienkę sprzed 20-30 lat, okna niewymienione a cenę stawiają jak za nowe. A mieszkanie "wieś tańczy i śpiewa" - , fiolety, róże, niebieskości, boazerie - wszystko czasem w jednym pomieszczeniu. Niekiedy jest nieco lepiej, okna PCV, na podłodze panele, jakaś lepsza kuchnia, ale to i tak wystrój zrobiony wg cudzego gustu i trzeba będzie wszystko zrywać.
Wniosek z tego, ze po wynegocjowaniu ceny i tak trzeba będzie wrzucić w remont ponad 50 tys., czyli całość wyjdzie grubo ponad 200 tys. zł.
No i znalazłam ofertę z rynku pierwotnego, mieszkanie 53 m2 w dobrej dzielnicy blisko centrum, dwa ładne pokoje, dobry rozkład, balkon i piwnica co się teraz rzadko zdarza (tzn. piwnica) chcą ok. 210 tys. zł. Chyba się jednak bardziej opłaca.
Zastanawia mnie tylko kto i po co wystawia mieszkania po cenach nie do przyjęcia, dlaczego ludzie sprzedając mieszkania nie włożą minimum wysiłku by je jakoś marketingowo zaprezentować.
Edytor zaawansowany
  • arsit 05.03.14, 19:14
    Od jakiegoś czasu przeglądam ogłoszenia w moim mieście i też nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie nie posprzątają chociaż mieszkań przed zrobieniem zdjęcia. Niektóre wyglądają tak paskudnie, że nie sądzę, żeby ktoś chciał je kupić. A wystarczyłoby trochę ogarnąć przed wystawieniem na sprzedaż
    --
    Duży wybór [url=http://casaensol.pl]nieruchomości, apartamentów w Hiszpanii[/url] – słonecznym zakątku Europy
  • mamagnoma 17.03.14, 16:40
    Mi tez sie to w glowie nie miesci. To sie tyczy zarowno wlascicieli jak i posrednikow.
    Pośrednicy robią zdjęcie rozmazane, w niskiej rozdzielczosci i chlewem w mieszkaniu, naczynia nie pozmywane w zlewie, majtki na suszarce w łazience itp, do tego lakoniczne opisy, mylenie adresow, metrazy... Wlasciciele sa nie lepsi. Dwa dni temu ogladaliśmy potwornie zachlewione i śmierdzace mieszkanie, do poszczególnych pomieszczen nie sposób było wejsc, tak były zagracone, w tym wszystkim psy, które probowaly nas ugrysc ;-D i to wszytsko w jednej z tak zwanych "najbardziej prestizowych dzielnic" Warszawy ;-DDD
  • ada2911 26.03.15, 21:43
    To prawda ze cieżko cos sensownego znaleźć na wtórnym rynku.
    Z moich obserwacji i doświadczeń wynika ze czasem lepiej kupić te fiolety róże i płytki z lat 90tych samemu robiąc potem remont niż kupić ładnie wyglądające mieszkanie po liftingu lub po remoncie ale w kiepskiej jakości wg ceny wyższej o ten remont mieszkania
    Sama jestem teraz na etapie oglądania mieszkań do zakupu w Wwie i póki co 1 na 6 względnie sie nadaje 😉
  • marek.jar 18.05.15, 14:57
    No i w sumie macie rację. Sama szukałam bardzo długo mieszkania na jednej dzielnicy, która mnie szczególnie interesowała ( ochota) ale ceny były wysokie - pisze tutaj o budynkach w miarę dobrym standardzie. W końcu zdecydowaliśmy się na zakup mieszkania w programie mieszkanie dla młodych i było to chyba dobrą opcja bo z dopłatą cena jest mniej więcej taka sama jak mieszkania na rynku wtórnym tyle,że lepszy standard no i remont był prostszy.
    Jak się starać jest dobrze opisane w tym artykule:
    dom.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1036139&title=Mieszkanie-w-kredycie-jak-wybrac-nieruchomosc-z-mysla-o-przyszlosci&wid=17301793&smqbzticaid=114db8
  • klaud.ia85 12.08.15, 12:09
    Też się zgodzę z waszymi wcześniejszymi wypowiedziami. Szukaliśmy z mężem dosyć długo mieszkania, w pełni spełniającego nasze kryteria :) I doszliśmy do wniosku że z rynku wtórnego rezygnujemy. ..nawet ze względu na to że jak podliczylismy koszty remontu mieszkania to mniej by nas wyniosło zakup nowych mebli i wyposażenia do nowego mieszkania. Także staneliśmy na wyborze mieszkania z rynku pierwotnego, jeszcze tylko zostało dokończenie spraw formalnych, choć do odbioru mieszkania jeszcze troszkę.
  • adamdart 10.10.16, 23:16
    Też długo szukałam mieszkania w mrągowie, bo tam pracuję i faktycznie większość wymagała generalnego remontu. Na szczęście znalazłam stronę firmy vivapol.mazury. pomogli mi znaleźć odpowiednie mieszkanie z rynku wtórnego w naprawdę przystępnej cenie.
  • tomsko26 29.11.16, 10:34
    Dlatego wg mnie nie warto kupować mieszkań na rynku wtórnym, bo remont może cię kosztować więcej niż nowe mieszkanie, o nerwach i stracie czasu nie wspomnę. W nowych mieszkaniach masz już wszystko, wystarczy kupić meble i cieszyć się nowym lokum. Ja zainwestowałem w takie mieszkanie www.apartamentyrowy.pl/ i nie żałuję
  • kzys15 25.01.17, 11:17
    Też bardzo długo szukałam mieszkania na rynku wtórnym, ale zawsze coś mi nie pasowało, to było za małe, za ciemne, za drogie. Większość zawsze była do remontu, a co najgorsze to to, że bloki czy kamienice, w których były te mieszkania też nadawały się do gruntownego remontu. Ostetcznie postanowiłam rozejrzeć się po rynku pierwotnym, znalazłam całkiem fajne opcje, choćby tu: pblechbud.pl/mieszkania-osiedle-chelmonskiego-mosina/informacje/ . Wydaje mi się, że bardzo dużą zaletą mieszkań od deweloperów jest to, że oddawane są pod klucz - czyli mogę je sobie urządzić jak chcę. No i osiedla zazwyczaj są nowe, strzeżone, a w blokach winda. Stwierdzam, że dla oszczędności już bardziej opłaca się kupić mieszkanie od dewelopera, ale pod miastem, niż ładować się w ruinę do remontu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka