Prywatny żłobek? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jest w Koszalinie coś takiego? Kiedyś coś słyszałam...
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/c55fskjo67pu7ln1.png[/img][/url]
    • www.bajland-koszalin.pl/ przyjmują dzieci w wieku od 6
      miesiąca
      www.klubedukado.pl/ dzieci w wieku 2-4
      www.klubprzedszkolaka.com/ dzieci w wieku 2-4
    • witam bardzo polecam "Bajland" na ul Chrzanowskiego 10 panie są przewspaniałe
      mój synek uwielbia tam chodzić cena 600 zł za miesiąc w tym jest wyżywienie
      • Chyba żartujesz, chciałam tam zapisać synka bo nie dostałam się do
        żłobka, spędziłam tam ok. godziny i oprócz płaczących dzieci (nie
        płakały tylko te które spały i jeden staszy chłopczyk bo siedział
        cały czas przed wielkim telewizorem) nic tam nie widziałam, no sorry
        duża powierznia to fakt kilka zabawek, na "barku" porozstawiane
        butelki a smoczki to Panie miały w kieszeni :( Płakałam razem z tymi
        dziećmi to Pani powiedziała, że ja jestem emocjonalnie
        nieprzygotowania do rozstania z dzieckiem. I że tak akurat źle
        trafiłam bo jest czas jedzenia i usypiania. A jedzienie Pani
        powiedziała że rodzice przynoszą jakieś zupki a one je tylko
        pogrzewają,że niby był katering ale dzieci nie chciały jeść.
        Oczywiście nie zapisałam tam dziecka uważam że to jest na zasadzie
        przechowalni a nie żłobka czy przedszkola. Dzieci nie wychodzą na
        dwór, nie ma podziału na grupy wiekowe, nie ma planu zajęć, bo
        podobno dzieci dyktują plan dnia :( Jestem na NIE
        • Moja córka, wtedy 2 lata poszła tam kilka razy na 3 godziny i na tym koniec,
          nigdy więcej.
          Odbierając ją wypytywałam jak spędziła czas:
          N."Oglądałam bajkę"
          ja: jaką?
          N. nodiego, świnke pepe, tomek i przyjaciele...
          wymieniła rozkład jazdy mini mini przez 3 godziny:)
          W dodatku mówiłam paniom, że ma alergię na kilka rzeczy i ma ich absolutnie nie
          dostawać. I co słyszę któregoś dnia? pani dzieciom usmażyła jakieś placki .....
          (nie jestem pewna czy wolno im było przygotowywać posiłki)
      • Moje dziecko było przez jakis czas(z 4 mieciecy w sumie niecaly
        miesiac) w bajland-dzie, masakra.To jest nie do ogarniecia, dziecko
        w leżaczku sie wywraca, osmarkane,inne ogladaja telewizje, bo ponioc
        tak lubia najbardziej, jedzenie zimne, bo jak taki 2latek zje gdy
        razem jest karmionych innych 10 itp. itd.A posiłki to zupa
        z "wkładka" bo reszte dawałam ja.A wyjsc z dziecmi to nie do
        pomyslenia,nawet na taras. No i dziecko spi tam gdzie zasnie- to nic
        ze w kulkach. Jak zachorowało to żadnej rekompensaty za nieobecne
        8dni, bo zwracaja od nieobecnych 2tygodni.Masakra, dobrze,ze mamy to
        za soba. Dołozyłam 200 złotych i jestem teraz spokojna o nasze
        malenstwo.
    • w Koszalinie powstał nowy żłobek przy stowarzyszeniu katolickim, ale
      to nie placówka religijna;
      ul. Gnieźnieńska 91
      opłaty jak wszedzie,
      ogromne sale, piękna działka z placem zabaw
      jutro oddaję swoje 13 miesięczne bobo na dzień próby

      potem podzielę się wrażeniami
      póki co maja tam troje dziecie bo startują
      --
      Mama Pawła/08.07.1991/ i Tomcia /02.10.2008/
      szczęśliwa kobieta
      [url=http://www.glitterfy.com/][img]
      • pani.goska napisała:

        > w Koszalinie powstał nowy żłobek przy stowarzyszeniu katolickim,
        ale
        > to nie placówka religijna;
        > ul. Gnieźnieńska 91
        > opłaty jak wszedzie,
        > ogromne sale, piękna działka z placem zabaw
        > jutro oddaję swoje 13 miesięczne bobo na dzień próby
        >
        > potem podzielę się wrażeniami
        > póki co maja tam troje dziecie bo startują


        nazywa się Kamyczek, metodą Montessori /co by to nie znaczyło/

        --
        Mama Pawła/08.07.1991/ i Tomcia /02.10.2008/
        szczęśliwa kobieta
        [url=http://www.glitterfy.com/][img]
        • wysłałam maila na gazetowego :-),
          pozdrawiam
          --
          olcia
          • odpisywałam na maila jednej z mam,
            ale napiszę też na forum
            Tomek chodzi do Kamyczka,
            jestem bardzo zadowolona
            pracują od rana do wieczora /18:30/
            mały ma 17 miesięcy a robi prace plastyczne, tańczy na rytmice i każdego dnia
            słucha z dziećmi słów i zwrotów w języku angielskim/bo szukają nauczyciela/ więc
            z płyty a dyrektorka osobiscie uczy ich niemieckiego,

            dzieci jest wciąż mało - co w zasadzie dla nas mam z korzyścią bo aż trzy panie
            na chyba 7 czy 8 dzieci,

            opłata stała za opiekę w dwóch wersjach 600 zł za 6 godzin dziennie
            lub 750 zł za cały dzień czyli nawet 11 godzin bo od 7 do 18:30.

            Szefową placówki jest bardzo fajna kobieta
            sama ma 3 dzieci i najmłodsza córeczka chodzi do tego żłobko-przedszkola.

            leżakują, maja bardzo duży ogród i dopiero latem tam będzie pięknie.

            posiłki dowozi firma kateringowa, mają ich 5 dziennie /7 zł za dzień wyżywienie/

            na poczatku przerazała mnie duża opłata bo to w końcu ok. tysiąca złotych
            miesięcznie,
            ale teraz nawet nie myslę o składaniu papierów na przyszły rok do państwowej
            placówki,
            widzę, jak fajnie bawi się i rozwija mój synek - a to dla mnie bezcenne

            nie bójcie się reakcji dzieci na nowe miejsce - bardzo szybko się przyzwyczajają
            do fajnych opiekunek,
            chętnie idą do nich na ręce - a to najlepszy znak, że lubią te ciocie
            pozdrawiam


            --
            Mama Pawła/08.07.1991/ i Tomcia /02.10.2008/
            szczęśliwa kobieta
            [url=http://www.glitterfy.com/][img]
    • BAJLANDIA ??? NIGDY W ŻYCIU !!! Również szukałam prywatnego żłobka, i jak w
      pażdzierniku byłam na otwarciu, to juz po paru minutach rozmowy z tymi
      paniami,jak wszyscy rodzice na nie siadli- to niewiedzialy co robic. wielka
      sala-hala dla dzieci od 6miesiaca do 3-4 lat???? normalnie hulaj dusza. wedlug
      ich zasady : dziecko je kiedy chce, idzie spac kiedy chce....wiec nie ma
      lezakowania,nocnikowania, nie ma stalych posiłków...żadnych zajęć, troche
      zabawek.....TRAGEDIA !!! nie wiem czy im sie to oplaca dalej,bo z tego co
      wiem , jest tam kilkoro dzieci tylko.

      a jezeli chodzi o GNIEŹNIEŃSKA.... czesto tamtedy przejezdzam i wydaje sie ok,
      bardzo ladnie ozdobione okna, widac rowniez przez okna ze i wnetrze udekorowane
      pod dzieci, maja ogrod i plac zabaw. Metoda MONTESSORI polega na mniej wiecej
      tym,ze dzieci mowia co chca robic...wiec troche kolejne wychowanie
      bezstresowe....Ale mysle ze to tylko nazwa dla lepszej reklamy... nic wiecej nie
      wiem:)

      Slyszalam o jakims żlobku na rokosowie, ktore załozyły emerytki - to ponoć
      nieporozumienie....
      --
      jukka_c
    • Ingormuję, że nie ma Bajlandii w Koszalinie, a firma, o której
      Państwo piszecie nosi nazwę BAJLAND. Proszę nas nie mylić.
      • kochane mamy, tatusiowie
        mój Tomasz nadal chodzi do Kamyczka na Gnieźnieńskiej;
        jesteśmy na etapie łapania wszystkich możliwych infekcji, bo pierwszy rok życia
        spędził z cudowną babcią, codziennie spacerując w ogrodzie 2 godziny, nie złapał
        najmniejszego katarku /ale wszyscy wiemy, że choć martwią nas te choroby - to
        każda z nich wytwarza w maluchu odporność na późniejsze dorosłe życie.
        oczywiście wściekam się, że znów nie mogę spokojnie pracować i obciążam kogoś
        /babcię/ opieką nad maluchem bo w naszym kraju ciężko poświęcić się dziecku gdy
        chore, ponieważ pracodawcy w większości przypadków mają to w nosie.
        mam nadzieję, że "wyrośniemy" :))
        cenię sobie to, że mogę synka zawozić na 9 albo jeszcze później, bo taką mam
        specyfikę pracy.
        nie mam wyrzutów, że siedzi biedny sam aż go odbiorę bo bywa to często koło
        18-tej. Zawsze gdy przychodzę i cichutko wchodzę do sali widzę, że siedzi z
        ciocią-dyrektorem i jest zajęty zabawą, czytaniem. czasem nawet jestem lekko
        zazdrosna, że ciocia dostaje buziaki i przytula mojego malucha.
        mnie się bardzo podoba i choć czasem liczę, że w "zwykłym żłobie" płaciła bym
        1/3 obecnych opłat - cóż, muszę tak organizować wydatki by mieć środki na
        najważniejszą oprócz czynszu w domu sprawę.
        a jak mnie całkiem "przyciśnie" to może zatrudnię się w tym Kamyczku? gdy patrzę
        jak maluchy malują, wycinają czy kleją prace plastyczne, albo pieką ciastka - to
        znowu bym chciała wrócić do przedszkola.

        wszystkim zainteresowanym powiem jak mamie Michalinki - która dzięki temu forum
        trafiła do tego miejsca - przyjdźcie i zobaczcie,
        a potem sami decydujcie czy warto
        pozdrawiam
        M.





        --
        Mama Pawła/08.07.1991/ i Tomcia /02.10.2008/
        szczęśliwa kobieta
        [url=http://www.glitterfy.com/][img]

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.