Dodaj do ulubionych

Prywatny żłobek?

25.09.09, 21:04
Jest w Koszalinie coś takiego? Kiedyś coś słyszałam...
--
[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/c55fskjo67pu7ln1.png[/img][/url]
Edytor zaawansowany
  • 24.10.09, 23:24
    witam bardzo polecam "Bajland" na ul Chrzanowskiego 10 panie są przewspaniałe
    mój synek uwielbia tam chodzić cena 600 zł za miesiąc w tym jest wyżywienie
  • 26.10.09, 12:34
    Chyba żartujesz, chciałam tam zapisać synka bo nie dostałam się do
    żłobka, spędziłam tam ok. godziny i oprócz płaczących dzieci (nie
    płakały tylko te które spały i jeden staszy chłopczyk bo siedział
    cały czas przed wielkim telewizorem) nic tam nie widziałam, no sorry
    duża powierznia to fakt kilka zabawek, na "barku" porozstawiane
    butelki a smoczki to Panie miały w kieszeni :( Płakałam razem z tymi
    dziećmi to Pani powiedziała, że ja jestem emocjonalnie
    nieprzygotowania do rozstania z dzieckiem. I że tak akurat źle
    trafiłam bo jest czas jedzenia i usypiania. A jedzienie Pani
    powiedziała że rodzice przynoszą jakieś zupki a one je tylko
    pogrzewają,że niby był katering ale dzieci nie chciały jeść.
    Oczywiście nie zapisałam tam dziecka uważam że to jest na zasadzie
    przechowalni a nie żłobka czy przedszkola. Dzieci nie wychodzą na
    dwór, nie ma podziału na grupy wiekowe, nie ma planu zajęć, bo
    podobno dzieci dyktują plan dnia :( Jestem na NIE
  • 26.10.09, 12:52
    Moja córka, wtedy 2 lata poszła tam kilka razy na 3 godziny i na tym koniec,
    nigdy więcej.
    Odbierając ją wypytywałam jak spędziła czas:
    N."Oglądałam bajkę"
    ja: jaką?
    N. nodiego, świnke pepe, tomek i przyjaciele...
    wymieniła rozkład jazdy mini mini przez 3 godziny:)
    W dodatku mówiłam paniom, że ma alergię na kilka rzeczy i ma ich absolutnie nie
    dostawać. I co słyszę któregoś dnia? pani dzieciom usmażyła jakieś placki .....
    (nie jestem pewna czy wolno im było przygotowywać posiłki)
  • 26.10.09, 13:02
    Wątpię żeby miały pozwolenie na przygotowywanie posiłków, mi
    powiedziała: no wie Pani na dole mamy sklep ze świeżymi warzywami to
    możemy jakąś zupkę przygotować.
  • 24.02.10, 12:51
    Moje dziecko było przez jakis czas(z 4 mieciecy w sumie niecaly
    miesiac) w bajland-dzie, masakra.To jest nie do ogarniecia, dziecko
    w leżaczku sie wywraca, osmarkane,inne ogladaja telewizje, bo ponioc
    tak lubia najbardziej, jedzenie zimne, bo jak taki 2latek zje gdy
    razem jest karmionych innych 10 itp. itd.A posiłki to zupa
    z "wkładka" bo reszte dawałam ja.A wyjsc z dziecmi to nie do
    pomyslenia,nawet na taras. No i dziecko spi tam gdzie zasnie- to nic
    ze w kulkach. Jak zachorowało to żadnej rekompensaty za nieobecne
    8dni, bo zwracaja od nieobecnych 2tygodni.Masakra, dobrze,ze mamy to
    za soba. Dołozyłam 200 złotych i jestem teraz spokojna o nasze
    malenstwo.
  • 26.10.09, 16:59
    w Koszalinie powstał nowy żłobek przy stowarzyszeniu katolickim, ale
    to nie placówka religijna;
    ul. Gnieźnieńska 91
    opłaty jak wszedzie,
    ogromne sale, piękna działka z placem zabaw
    jutro oddaję swoje 13 miesięczne bobo na dzień próby

    potem podzielę się wrażeniami
    póki co maja tam troje dziecie bo startują
    --
    Mama Pawła/08.07.1991/ i Tomcia /02.10.2008/
    szczęśliwa kobieta
    [url=http://www.glitterfy.com/][img]
  • 26.10.09, 17:02
    pani.goska napisała:

    > w Koszalinie powstał nowy żłobek przy stowarzyszeniu katolickim,
    ale
    > to nie placówka religijna;
    > ul. Gnieźnieńska 91
    > opłaty jak wszedzie,
    > ogromne sale, piękna działka z placem zabaw
    > jutro oddaję swoje 13 miesięczne bobo na dzień próby
    >
    > potem podzielę się wrażeniami
    > póki co maja tam troje dziecie bo startują


    nazywa się Kamyczek, metodą Montessori /co by to nie znaczyło/

    --
    Mama Pawła/08.07.1991/ i Tomcia /02.10.2008/
    szczęśliwa kobieta
    [url=http://www.glitterfy.com/][img]
  • 09.02.10, 12:11
    wysłałam maila na gazetowego :-),
    pozdrawiam
    --
    olcia
  • 13.02.10, 10:30
    odpisywałam na maila jednej z mam,
    ale napiszę też na forum
    Tomek chodzi do Kamyczka,
    jestem bardzo zadowolona
    pracują od rana do wieczora /18:30/
    mały ma 17 miesięcy a robi prace plastyczne, tańczy na rytmice i każdego dnia
    słucha z dziećmi słów i zwrotów w języku angielskim/bo szukają nauczyciela/ więc
    z płyty a dyrektorka osobiscie uczy ich niemieckiego,

    dzieci jest wciąż mało - co w zasadzie dla nas mam z korzyścią bo aż trzy panie
    na chyba 7 czy 8 dzieci,

    opłata stała za opiekę w dwóch wersjach 600 zł za 6 godzin dziennie
    lub 750 zł za cały dzień czyli nawet 11 godzin bo od 7 do 18:30.

    Szefową placówki jest bardzo fajna kobieta
    sama ma 3 dzieci i najmłodsza córeczka chodzi do tego żłobko-przedszkola.

    leżakują, maja bardzo duży ogród i dopiero latem tam będzie pięknie.

    posiłki dowozi firma kateringowa, mają ich 5 dziennie /7 zł za dzień wyżywienie/

    na poczatku przerazała mnie duża opłata bo to w końcu ok. tysiąca złotych
    miesięcznie,
    ale teraz nawet nie myslę o składaniu papierów na przyszły rok do państwowej
    placówki,
    widzę, jak fajnie bawi się i rozwija mój synek - a to dla mnie bezcenne

    nie bójcie się reakcji dzieci na nowe miejsce - bardzo szybko się przyzwyczajają
    do fajnych opiekunek,
    chętnie idą do nich na ręce - a to najlepszy znak, że lubią te ciocie
    pozdrawiam


    --
    Mama Pawła/08.07.1991/ i Tomcia /02.10.2008/
    szczęśliwa kobieta
    [url=http://www.glitterfy.com/][img]
  • 16.02.10, 19:28
    BAJLANDIA ??? NIGDY W ŻYCIU !!! Również szukałam prywatnego żłobka, i jak w
    pażdzierniku byłam na otwarciu, to juz po paru minutach rozmowy z tymi
    paniami,jak wszyscy rodzice na nie siadli- to niewiedzialy co robic. wielka
    sala-hala dla dzieci od 6miesiaca do 3-4 lat???? normalnie hulaj dusza. wedlug
    ich zasady : dziecko je kiedy chce, idzie spac kiedy chce....wiec nie ma
    lezakowania,nocnikowania, nie ma stalych posiłków...żadnych zajęć, troche
    zabawek.....TRAGEDIA !!! nie wiem czy im sie to oplaca dalej,bo z tego co
    wiem , jest tam kilkoro dzieci tylko.

    a jezeli chodzi o GNIEŹNIEŃSKA.... czesto tamtedy przejezdzam i wydaje sie ok,
    bardzo ladnie ozdobione okna, widac rowniez przez okna ze i wnetrze udekorowane
    pod dzieci, maja ogrod i plac zabaw. Metoda MONTESSORI polega na mniej wiecej
    tym,ze dzieci mowia co chca robic...wiec troche kolejne wychowanie
    bezstresowe....Ale mysle ze to tylko nazwa dla lepszej reklamy... nic wiecej nie
    wiem:)

    Slyszalam o jakims żlobku na rokosowie, ktore załozyły emerytki - to ponoć
    nieporozumienie....
    --
    jukka_c
  • 21.02.10, 10:47
    Ingormuję, że nie ma Bajlandii w Koszalinie, a firma, o której
    Państwo piszecie nosi nazwę BAJLAND. Proszę nas nie mylić.
  • 10.03.10, 21:19
    kochane mamy, tatusiowie
    mój Tomasz nadal chodzi do Kamyczka na Gnieźnieńskiej;
    jesteśmy na etapie łapania wszystkich możliwych infekcji, bo pierwszy rok życia
    spędził z cudowną babcią, codziennie spacerując w ogrodzie 2 godziny, nie złapał
    najmniejszego katarku /ale wszyscy wiemy, że choć martwią nas te choroby - to
    każda z nich wytwarza w maluchu odporność na późniejsze dorosłe życie.
    oczywiście wściekam się, że znów nie mogę spokojnie pracować i obciążam kogoś
    /babcię/ opieką nad maluchem bo w naszym kraju ciężko poświęcić się dziecku gdy
    chore, ponieważ pracodawcy w większości przypadków mają to w nosie.
    mam nadzieję, że "wyrośniemy" :))
    cenię sobie to, że mogę synka zawozić na 9 albo jeszcze później, bo taką mam
    specyfikę pracy.
    nie mam wyrzutów, że siedzi biedny sam aż go odbiorę bo bywa to często koło
    18-tej. Zawsze gdy przychodzę i cichutko wchodzę do sali widzę, że siedzi z
    ciocią-dyrektorem i jest zajęty zabawą, czytaniem. czasem nawet jestem lekko
    zazdrosna, że ciocia dostaje buziaki i przytula mojego malucha.
    mnie się bardzo podoba i choć czasem liczę, że w "zwykłym żłobie" płaciła bym
    1/3 obecnych opłat - cóż, muszę tak organizować wydatki by mieć środki na
    najważniejszą oprócz czynszu w domu sprawę.
    a jak mnie całkiem "przyciśnie" to może zatrudnię się w tym Kamyczku? gdy patrzę
    jak maluchy malują, wycinają czy kleją prace plastyczne, albo pieką ciastka - to
    znowu bym chciała wrócić do przedszkola.

    wszystkim zainteresowanym powiem jak mamie Michalinki - która dzięki temu forum
    trafiła do tego miejsca - przyjdźcie i zobaczcie,
    a potem sami decydujcie czy warto
    pozdrawiam
    M.





    --
    Mama Pawła/08.07.1991/ i Tomcia /02.10.2008/
    szczęśliwa kobieta
    [url=http://www.glitterfy.com/][img]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.