Dodaj do ulubionych

rok 1989 co się wtedy działo w Koszalinie

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.02, 10:58
czy ktoś pamięta MPKik z tamtych lat, Ratuszową, BWA, Coctail Bar koło poczty
itd.
Edytor zaawansowany
  • sloggi 22.03.02, 11:45
    Pamiętam, a co w związku z tym ?
  • Gość: neb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.02, 11:52
    poprostu nic Sloggi...fajne czasy
  • Gość: Sabat IP: *.gdan.gazeta.pl 22.03.02, 13:53
    Bardzo ciekawe dyskusje się tu prowadzi. - sloggi ostatnie zaproszenie na forum
    Słupsk, u nas sobie pogadasz w miłym towarzystwie - ku przełamywaniu lodów S-K
  • sloggi 22.03.02, 14:08
    Sabat - zawsze możesz zacząć bywać na forum Koszalina.
  • Gość: TG IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 12:06
    a Maleńka, Antałek, bar Świt, delikatesy na ob. Rynku? :)
  • Gość: neb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.02, 15:13
    Świt.... pychota, ta atmosfera, ratował mi życie nie raz, ale gdy było więcej
    srodków to na przeciwko Delikatesów był już topowy bar mleczny. Miło,
    kameralnie, ekskluzywnie..
  • retro 25.03.02, 14:45
    Pod Empikiem wystawali ci, co nie załapali się na punk i kontrkulturę a la
    Jarocin i Robrege.
    Ale mimo wszystko ludzie byli inni niż teraz. Bardziej kreatywni i
    niekonwencjonalni. Między 1989 a 1995 rokiem - było najlepiej.
    Ludzie działali - zakładali własne kluby, kabarety, zespoły. To było jakieś
    kulturowe przebudzenie młodszego pokolenia.
    Dzisiaj Koszalin to gówniane miasto, niestety.
  • Gość: neb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.02, 15:16
    od 92 nie wiem co sie działo, ale budzić sie zaczęło już w 87/88.
  • retro 25.03.02, 16:41
    czy możesz sprecyzować, o jakie doswiadczenia ci chodzi zwiazane z tymi
    miejscami, które wymieniłeś w swoim wczesniejszym poście?
  • Gość: neb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.02, 10:00
    W EMPIKU za chyba równowartość trzech piw kupiłem 80 płyt (cały zapas) Stańki,
    poza tym było tam mnóstwo różnych przecen.Jest jeszcze EPMIK?
  • retro 26.03.02, 18:13
    Jest Empik, tylko płyty Stańki zdrożały:)
  • Gość: neb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.02, 12:18
    Domek Kata pewnie stoi, ale coś się w nim dzieje? W jakiej knajpie można
    spotkać spotkać 30 (35) latków, byłych EMPIKOWCÓW, naczelnych macherów
    kulturowej transformacji ustrojowej;)?
  • retro 27.03.02, 14:27
    W domku kata nic sie nie dzieje. To całkowity absurd.
    Chociaż ostatnio Brzeskot zorganizował Noc Arabską.
    Niestety, do imprez z cyklu Noce Kata miało się to nijak. Wtedy przynajmniej
    B.B. zrzynał, z kogo trzeba. O byłych empikowcach nic nie wiem.
    Natomiast ludzie z dawnego BWA - tzw "bohema" pije wódkę w KGB-knajpie przy
    Muzeum Koszalińskim ( tym przy wodospadzie )
  • Gość: neb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.02, 14:59
    To znaczy że Bartek nie jest już w Krakowie? Kiedys spotkałem go po wystepach
    Kmity w Filharmonii Wrocławskiej - jakieś 5 lat temu. W Koszalinie zaś
    schodziłem z nim jakieś 4 lata.
  • retro 28.03.02, 17:36
    nie znam go osobiscie, wiec nie wiem, czy bawi w koszalinie na stałe.
  • Gość: neb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.02, 10:11
    A propos, to z tego okresu sporo ludzi wyruszyło z Koszalina na poszukiwania
    swej drogi artystycznej. Niektórym się powiodło innym mniej, ale z całą
    pewnością odbył sie zrzut desantu z Pomorza. Przydało by się silne lobby - to a
    propos pytania "czy Koszalin przeżyje". Autostradą z całą pewnością można
    lepiej sie przemieszczać, ale sami ludzie muszą walczyć o pozycjonowanie
    Koszalina w każdej dziedzinie życia.
  • Gość: retro IP: *.rogozno.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 13:21
    Masz na myśli desant kabaretu i poezji śpiewanej? Mam wątpliwosci, co do
    jakości tego sukcesu. Kabareciarze zamienili się w konferansjerów a poeci w
    kury domowe. Zresztą nigdy za tym nie przepadałem, więc mogę być nieobiektywny.
    O sukcesie i klasie można mówić jedynie w wypadku chłopców z Simple Acoustic
    Trio, którzy robią świetną muzykę z T. Stańko.
    Kwestia pozycjonowania Koszalina przez lokalną społeczność jest bardzo ważna.
    Problemem jest tożsamośc tej wspólnoty. Brak społecznych liderów, którzy
    potrafiliby sformułować rozsądny program dla tego regionu. Na partie polityczne
    nie ma co liczyć. Ich domeną stał się populizm i klientelizm.
    Miałem nadzieję, że Politechnika Koszalińska stanie się rzecznikiem nowej
    tożsamosci dla tej społecznosci. Jako jedyna instytucja w tym mieście ma
    względnie duże zasoby zasoby ludzi, czasu, struktur, pieniądzy oraz wiedzy.
    Jednak do tej pory takiej roli nie pełni. Jest tylko i wyłącznie instytucją
    produkującą absolwentów.
    Nie ma również organizacji pozarządowych (nie są w stanie utrzymać lokalnego
    oddziału np. Transparency International ), nie ma mediów, które mogłyby
    kształtować opinię publiczną i aktywizować ludzi do kierowania się innymi
    profesjonalnymi kryteriami oceny poszczególnych kandydatów w trakcie wyborów
    samorządowych. Lokalny biznes jest słaby lub zainteresowany jak najlepszymi
    układami z lokalnymi kacykami. Izba gospodarcza jako stowarzyszenie praktycznie
    nie funkcjonuje.
    Wyobraż sobie, że szef MK Cafe - M. Kwaśnicki wydaje miesięcznie na utrzymanie
    jachtu, który ma startować w regatach o Puchar Ameryki ok. 400 tys dolarów (
    info "Newsweek" 24.03.02), natomiast jego jedyną inwestycją w mieście jest
    budowa nowego hipermarketu sic!

    pozdrawiam
  • Gość: RM IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 12:20

    > Natomiast ludzie z dawnego BWA - tzw "bohema" pije wódkę w KGB-knajpie przy
    > Muzeum Koszalińskim ( tym przy wodospadzie )

    Z tego, co wiem. To już jej nie ma... Ponton się załamie/ał...
  • pydynka 09.06.19, 21:17
    Coctailowa mieszanka ciekawych ludzi... punkow, cpunow i wariatow... retro wszyscy sie zalapali tam gdzie chcieli. Byles tam z nami?
  • pydynka 09.06.19, 21:14
    A byles tam??

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka