Dodaj do ulubionych

kultura - czego brakuje?

07.10.05, 12:37
Ciągle psioczę na poziom kultury w naszym mieście, małą liczbę imprez itp, ale
z drugiej strony zastanawiam się często nad tym czy my właściwie mamy
"wychowanych" odbiorców sztuki. Kina wypełnione są po brzegi z okazji szeroko
reklamowanych tzw. hitów, natomiast świecą pustkami na seansach dla widzów
bardziej wymagających. Rozumiem, że częścią tego problemu jest brak środków.
Bilety na różne imprezy nie zawsze są dostępne dla wszystkich, w związku z
czym część osób wybiera się do kina (na razie uczepię się tego kina) od święta
i decyduje się na film, o którym głośno ("Władca pierścieni", "Gwiezdne
wojny", "Harry Potter" itp.) Jak więc pogodzić jedno z drugim?

Zastanawiam się też nad tym czego brakuje w naszym mieście. Mogę odpowiedzieć
za siebie, ale interesuje mnie też Wasze zdanie - na co chętnie byście się
wybrali, co zobaczyli, czego posłuchali? Może macie pomysły na jakiś cykl imprez?
Edytor zaawansowany
  • andre3b 07.10.05, 12:48
    Brakuje mi kasy na to co już jest:-( Cześciej chciałby chodzic do teatru kina,
    czy na koncert, ale na to mnie po prostu nie stać:(
  • sylwia_29 07.10.05, 13:01
    Takiej odpowiedzi też się spodziewałam. Druga, którą mogę uzyskać to brak czasu
    ;-))) Chodzi mi też jednak o to czy w mieście znajdujesz wszystko, co może
    zaspokoić Twój apetyt kulturalny czy może jednak mamy jakiś poważny deficyt w
    tej dziedzinie?
    Brak kasy całkowicie trafia do mojej wyobraźni. Wyjście do Kryterium podczas
    weekendu to wydatek rzędu 34 zł od pary. Wyjście z dziećmi to drugie tyle (nie
    licząc popcornu i innych wynalazków ;-)) Przyznaję, że nie jest to mało.
  • andre3b 07.10.05, 13:46
    Nie będe tutaj udawal wielkiego znawcy i "smakosza" kultury wyższej więc
    specjalnie nie brakuje mi takich rzeczy jak opera, operetka, balet,czy jakies
    arcyambitne spektakle teatralne. W Koszalinie przydałoby się Mulikino oraz
    więcej fars, musicali i spektakli dla dzieci w BTD. Uważam też że w sezonie za
    mało wykorzystywany jest nasz piękny amfiteatr. Byłem niedawno w
    przereklamowanej Operze Leśnej i nasz amfiteatr przy niej to naprawde COŚ
  • sylwia_29 07.10.05, 15:33
    Andre, a kto by chodził do tego Multikina? Jeśli tutaj problemem jest często
    brak kasy to jak długo utrzymałby się taki kompleks?
  • piotr.koszalin 07.10.05, 16:40
    Sylwie, a kto chodzi do Multikina w Elblągu albo Włocławku? Nie zastanawiasz
    sie jak one sie tam utrzymują??
  • piotr.koszalin 07.10.05, 16:46
    sylwia_29 napisała:
    > Brak kasy całkowicie trafia do mojej wyobraźni. Wyjście do Kryterium podczas
    > weekendu to wydatek rzędu 34 zł od pary. Wyjście z dziećmi to drugie tyle

    Bo na dzieci trzeba mieć pieniądze, a nie marudzić później, że na nic nie ma
    się kasy... W życiu nie ma niczego lepszego niż myślenie...
  • agata.z3 11.10.05, 11:57
    wolę pójść raz na rok do kina niz nie mieć dzieci :))
    poza tym to również dla nich warto tworzyć kulturę ;)
  • agata.z3 11.10.05, 11:57
    wolę pójść raz na rok do kina niz nie mieć dzieci :))
    poza tym to również dla nich warto tworzyć kulturę ;)
  • piotr.koszalin 07.10.05, 16:56
    Bardzo ciekawy wątek! Jak ja bym chciał, żeby w oszalinie powstał Teatr
    Muzyczny albo chociaż scena muzyczna-operowa w BTD tak jak w ostatnich latach
    rozwijana jest scena baletowa
  • sylwia_29 07.10.05, 17:14
    Piotr, ja zadałam to pytanie w kontekście tego, co napisał Andre - że jego nie
    stać na kino, a chciałby chodzić częściej. Prawie wszyscy, z którymi rozmawiam
    używają tego argumentu. W Multikinie bilety, zdaje się, są droższe niż w
    Kryterium czy Adrii. Z drugiej strony mamy też tańszą Alternatywę, która zwykle
    świeci pustkami. Nie wiem więc czy to zawsze chodzi o pieniądze czy w pewnej
    mierze również o to, że nie mamy wychowanych odbiorców sztuki. Bo na czym w
    zasadzie mają się wychowywać?
  • art1970 07.10.05, 19:18
    Bilet do Multikina w weekend 16-20 zł, w tygodniu 14-17 zł, dla studentów w
    październiku od pn-pt po 11 zł, więc wcale nie tak drogo. Poza tym nigdy nie
    słyszałem, zeby odmówili projekcji ze względu na fakt, ze za mało osób kupiło
    bilet. Ostatnio ogladałem film w towarzystwie 4 (słownie czterech) osób.
  • andre3b 07.10.05, 19:44
    To ze napisałem że chciałbym w K-linie Multikino nie oznacza że bym do takiego
    przybytku częściej chodził! Po prostu większy wybór , większy komfort, więcej
    możliwości. Seanse w Mulitikinie są puszczane co 15 ( z tego co pamietam) minut
    więc o której nie przyjdzesz to zawsze trafisz na jakiś film:)
  • piotr.koszalin 07.10.05, 20:07
    multipleksy tworza ponadto nowa mode ktora mozna zaobserwowac w innych
    miastach... w Koszalinie nie można "isc sie do kina aby obejrzec film"
    tylko "isc na film pt. XYZ o godzinie 20:27 do kina"... nie można wybrać się do
    kina spontanicznie, nie wtedy kiedy to zaplanujesz na dwa dni wczesniej, ale
    gdy masz na to ochote...
    powody. prosze bardzo:
    a) nie wiesz czy kino jest otwarte (a może akurat odbywa się tam koncert
    orkiestry symfonicznej)
    b) nie wiesz czy najbliższy seans choc w 50% jest w stanie cie zainteresowac
    c) nie wiesz czy nie przyjdziesz w polowie seansu
    multipleks rozwiazuje wszystkie te problemy

    P.S. BOŻE CO JA ROBIĘ - DLACZEGO MUSZĘ PRZEKONYWAĆ KOGOKOLWIEK O POTRZEBIE
    POWSTANIE MULTIPLEKSU W 100 TYSIECZNYM MIEŚCIE???
  • sylwia_29 07.10.05, 17:18
    Scenę operową chciał rozwijać dyrektor Kułagowski, ale niestety nie zdążył
    zrealizować swoich pomysłów. Mieliśmy tylko, zorganizowane z jego inicjatywy,
    warsztaty operowe zakończone galą. Ale to już kilka lat temu. Potem ciiiiicho.
  • pobrzeze 10.10.05, 08:26
    Władze miejskie uważaja,ze w Koszlinie nie trzeba sceny muzycznej...
    Nie trzeba teatru na poziomie bo nie jesteśmy ani Paryżem,ani Krakowem nawet...
    Lepiej dotować dom kultury powiatowy na który zamienia się BTD.
    Niekrasow-jeszcze trochę a przeniesie sie do Szczecina!Już teraz jest
    kierownikiem baletu szczecinskiej opery.
    Zniszczono świetnie zapowiadający się teatr,"wygnano" dyrektora
    placówki,odeszli ciekawi aktorzy...a my mamy prowincjonalny,powiatowy teatr,o
    którym nikt nie usłyszy na salonach.A mogło być inaczej,tak niewiele brakowało!
    Komu na tym zależy?
  • o.l.e 07.10.05, 20:18
    brakuje tu dobrej szkoły tańca- salsa, tango...:)
  • sylwia_29 08.10.05, 15:25
    Art u nas ceny są porównywalne, a nikt drzwiami i oknami na seanse nie wali.
    Wczoraj na jednym z seansów w Alternatywie pojawiły się 3 osoby, na kolejnym -
    8. Nie wiem czy to jest kwestia mody czy po prostu tego, że teraz łatwiej,
    szybciej i wygodniej i taniej jest obejrzeć film w domu.
    Mnie, mimo wszystko, do powstania Multipleksu przekonywać na pewno nie trzeba ;-)
  • sylwia_29 08.10.05, 15:26
    A co z imprezami typu wystawy np. foto? Nie powinno być tego więcej? Czy może u
    nas nie ma "rynku" na tego typu przedsięwzięcia?
  • sylwia_29 10.10.05, 11:34
    Dowiedziałam się dzisiaj o wynikach badań przeprowadzonych wśród mieszkańców
    Koszalina. Rozwój kulturalny miasta był na pierwszym miejscu jeśli chodzi o
    potrzeby mieszkańców. Na drugim - więcej imprez sportowych. Na trzecim -
    osławiony aquapark. To świetne podłoże dla inicjatyw kulturalnych! Pytanie: kogo
    to obchodzi?
  • agata.z3 11.10.05, 11:52
    Brak czasu to jedno, brak kasy - drugie, ale zostaje jeszcze - brak informacji!
    To prawda, jak mi zaraz niektórzy "mądralińscy" powiedzą, że jak ktoś będzie
    uparcie szukał inforamcji, to gdzies ją znajdzie.
    Ale problem tkwi w tym aby z ta informacja docierac do jak największej liczby
    osób, także tych nie poszukujących, by ich równiez spróbowac zainteresować!
    Bo jak można sie wybrac do kina Alternatywa jeżeli sie nie wie o jego istnieniu?
    Ja na przykład dowiedziałam sie przypadkiem, gdy traf chciał jechałam autobusem
    miejskim i tam na szybie wisiał przyklejony program :).
    Znajdę sobei winternecie program teatru lub kryterim, gdy tge chcę, ale np. o
    wielu wystwach po prostu nie wiem. Brakuje mi ZAPOWIEDZI takich imprez w
    naszych koszalińskich mediach ( bo relacje z nich owszem są) brakuje mi np.
    krótkich recenzji z przedstawień lub właśnie filmów z Alternatywy ( bo jestem
    prosta kobietą z pewnymi aspiracjami i nie udaję znawcy sztuki)
    Na razie tyle:)
  • agata.z3 11.10.05, 11:52
    Brak czasu to jedno, brak kasy - drugie, ale zostaje jeszcze - brak informacji!
    To prawda, jak mi zaraz niektórzy "mądralińscy" powiedzą, że jak ktoś będzie
    uparcie szukał inforamcji, to gdzies ją znajdzie.
    Ale problem tkwi w tym aby z ta informacja docierac do jak największej liczby
    osób, także tych nie poszukujących, by ich równiez spróbowac zainteresować!
    Bo jak można sie wybrac do kina Alternatywa jeżeli sie nie wie o jego istnieniu?
    Ja na przykład dowiedziałam sie przypadkiem, gdy traf chciał jechałam autobusem
    miejskim i tam na szybie wisiał przyklejony program :).
    Znajdę sobei winternecie program teatru lub kryterim, gdy tge chcę, ale np. o
    wielu wystwach po prostu nie wiem. Brakuje mi ZAPOWIEDZI takich imprez w
    naszych koszalińskich mediach ( bo relacje z nich owszem są) brakuje mi np.
    krótkich recenzji z przedstawień lub właśnie filmów z Alternatywy ( bo jestem
    prosta kobietą z pewnymi aspiracjami i nie udaję znawcy sztuki)
    Na razie tyle:)
  • sylwia_29 11.10.05, 12:53
    Agata, a gdzie, Twoim zdaniem powinna się znajdować taka informacja? W jaki
    sposób dotrzeć do większości?
    Swego czasu uczestniczyłam przy organizacji jednej z wystaw. Informowały o niej
    plakaty na przystankach, rozdanych zostało kilka tysięcy ulotek, były informacje
    w prasie, telewizji lokalnej, radiu, a kiedy potem pytaliśmy ludzi czy byli na
    tej wystawie okazało się, że ogromna część przepytanych w ogóle nie miała o niej
    pojęcia. I byli to ludzie, którzy deklarowali, że interesują się sztuką.
    To w jaki sposób dotrzeć do potencjalnych zainteresowanych???
  • kajka78 11.10.05, 15:16
    dobre pytanie..
    bo informacja jest - tylko my jej nie chcemy widziec.
    ja ja czerpie z prasy, z netu - tak juz mam, ze rano do kawy robie sobie
    miniprasowke - jak kogos nie stac na zakup "glosow", to przeciez maja swoje
    odpowiedniki w necie....
    ech - a moze w Koszalinie mieszkaja same lenie? Nie chce sie spoleczenstwu
    ruszyc z domu - wola papke telewizyjna..
    ja im wspolczuje;(

  • naczelny.prezess 11.10.05, 19:03
    Ja bym tak nie narzekał na brak instytucji i oferty kulturalnej w Koszalinie.
    Może brakuje tu trochę wydarzeń o spektakularnym formacie (koncerty gwiazd a
    nie "gwiazd") ale nie oszukujmy się Koszalin nigdy nie będzie kulturalną
    metropolią. Brodwayu w koszalinie nie będzie. Moze trochę poziom taetru nie
    jest fascynujący ale nie jest też tragiczny. Poza tym teatr jest dla widzów, a
    widać ze wielu Koszalinian dość rzadko tam zagląda, ale krytykować potrafi.
  • sylwia_29 11.10.05, 23:29
    Naczelny - oczywiście, każdy może mieć swoje zdanie. Tobie odpowiada to, co
    jest, a ja czuję niedosyt.Mając na uwadze te badania, o których wspominałam (że
    koszalinianie na pierwszym miejscu wymieniają potrzeby kulturalne)- nie jestem
    aż tak osamotniona ;-) I uwierz mi - nie potrzebuję Brodwayu. Jest jeden i niech
    tak pozostanie.
  • sylwia_29 12.10.05, 11:40
    OK. Zastanowiłam się jeszcze nad tym i owym i pod pewnymi względami rzeczywiście
    mogę przyznać Ci 100% racji. Koszalin JEST miastem prowincjonalnym i taka a nie
    inna jest kultura, z którą się tu stykamy. Żeby mogły zaistnieć imprezy na
    wyższym poziomie potrzeba - po pierwsze odbiorców wychowanych w potrzebie
    obcowania z kulturą, po drugie - grupy ludzi, która zechce się zająć organizacją
    życia kulturalnego w danym mieście. U nas odbiorców mających większy apetyt
    kulturalny nie ma chyba aż tak wielu. No i trudno też mówić w ogóle o potrzebach
    kulturalnych, jeśli nie ma się zaspokojonych potrzeb bytowych. A jak u nas pod
    tym względem jest - każdy doskonale się orientuje.
    Mam inne potrzeby, ponieważ zostały one rozbudzone poprzez zetknięcie z kulturą
    w większych ośrodkach w Polsce i poza nią.
    Patrząc więc całkiem realnie - mamy tutaj to, czego potrzebuje większość z nas.
    Ale marzenia zawsze można mieć ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka