Dodaj do ulubionych

Czy pamietacie Koszalin z przed 1989 roku ?

18.01.06, 21:01
Czyli z czasów "mrocznego systemu"
--
www.koszalin.fora.pl/
Edytor zaawansowany
  • andre3b 18.01.06, 21:21
    Pamiętam doskonale Koktajlbar koło Poczty Głownej, kawiarnie Ewa na 1-go Maja,
    "komunistyczne" hot-dogi w budzie koło Saturna i koncert Sal Solo z Classix
    Nouveaux w amfiteatrze.
    www.koszalin.fora.pl/
  • misia311 18.01.06, 22:23
    i Kasyno na Andersa, i kawiarnia Jantar przy obecnej Gromadzie
    --
    -Jak robi krowa? -Muuu,muuu. Kto ma rogi? -Baran. Kto znosi jajka? - Babcia!!
  • agata.z3 18.01.06, 22:41
    i sklep "krasula" naprzeciwko Saturna, dzie kupowało się lody cassate na
    wagę :)))
    pamietam też, choć jak przez mgłę, kawiarnię na Górze Chełmskiej (obok wieży)

    o kurcze, ale ja stara jestem....
  • art1970 18.01.06, 22:54
    A całodobowy sklep z alkoholem na 1-go Maja pamiętacie? A Baltonę? Wtedy tam był
    inny świat.
  • sibeliuss 12.06.16, 13:56
    Dawne czasy :)

    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • sylwia_29 19.01.06, 10:32
    Pamiętam, jak na tym polu, gdzie EMKA teraz stoi rosło zboże :-)
    I PEWEX pamiętam. I Bar Mleczny PELIKAN. No i Urząd Wojewódzki działał i miał
    się dobrze. Zdarzało mi się jeść obiady na tamtejszej stołówce.
    Oczywiście wspomniane tu na innym wątku kina - Młodość, Muza, Zacisze...
    "Trochę" się nam pozmieniało, hmmm? ;-)
  • 18_lipcowa 19.01.06, 10:34
    słabo
    ale pamiętam że kolo Saturna były schody
    i taka świecąca kula czy kwadrat
    i pamiętam sklep z wikliną w miejscu dzisiejszego Millenium
    i sklep z dziecięcymi bucikami tam gdzie teraz ...Merkury, koło katedry...



    --
    Abstynent - człowiek niepociągający.
    GG 1808232
  • 18_lipcowa 19.01.06, 10:35
    też pamiętam
    chodzilam tam lalki przez szybę oglądać
    i Baltonę też pamiętam

    --
    Abstynent - człowiek niepociągający.
    GG 1808232
  • andre3b 19.01.06, 10:44
    Pewex to było coś. Te kolorowe papierki czekolad, puszki z napojami i komputery
    Atari :-) No i Hotel Arka( Gromada) był wtedy Hotelem Jałta,a restauracja w nim
    nazywała się "Balaton"
    --
    www.koszalin.fora.pl/
  • michalina7 19.01.06, 14:28
    Koło Saturna była budka z "Angielskimi pączkami". Pączki miały dziurę w środku,
    wychodziły z takiej śmiesznej maszyny i były posypane cukrem pudrem.
  • szubs 19.01.06, 14:35
    A z dworca PKP wychodziło sie na skwerek na górce. Z ławkami. Czy byl brzydszy,
    niz dzisiejsze obskurne "przejscie podziemne"? Acha, i restauracja dworcowa,
    najlepsza w swojej klasie w mieście gdzieś w l.70. Kto tam nie chodził na
    obiady.... Naprawde były smaczne. A kto pamieta "Gallux". Mnie to tak bardzo
    wtedy nie interesowalo.
  • naczelny.prezess 19.01.06, 14:55
    Pamiętam "Ratuszową" która jeszcze dociągneła do nowożytnych czasów ale w końcu
    padła.
  • gagunia 19.01.06, 19:42
    A ja najbardziej lubilam chodzic z mama do delikatesow na zwyciestwa, tam gdzie
    teraz agd jest.
    Pamietam tez stoisko zabawkowe w sklepie, gdzie teraz jest cegieslki :) Obok
    byla moda dla panow. A w ogole to tam byly filary jakies.... taka wizje mam :)
    Aha i jeszcze restauracja Baltycka? No i Meagasam oczywiscie.
    --
    Nowe forum Koszalin
  • grzesiek234 20.01.06, 01:07
    opowie. W zamierzchłych czasach, kiedy to cukier był na kartki a masło przy
    parafii w kostkach z Danii. W czasach których gimnazjaliści pamietać nie
    mogą, "grzesiek234" mieszkał w Koszalinie i chodził z werwą do SP nr 16, której
    juz dziś nie ma. Wcześniej chodził do SP8 i jej też juz nie ma. Jest LO. Po
    ukończeniu SP, kontynuował naukę w Technikum Budowlanym na Jedności, którego
    też już nie ma. W wolnych chwilach, jak mu się chciało chodził po mieście. Np w
    1991 widział Papieża tam gdzie Emka stoi. Widział Hasiora jak po raz pierwszy
    odpala Ptaki. Był na wycieczce w Fabryce bombek, chodził na filmy do kin i na
    Video w różnych częściach miasta. Czasami kupował orange(;) w sklepie nocnym na
    Młyńskiej (dziś żaba) lub na Władka IV przy pętli.
    Np drogie dzieci autobus linii 3 ze Skwierzynki pociskał ul. K. Marksa (dziś
    Kwiatkowskiego), Hibnera (dziś BCh) i Podgórną do Władka IV na wysokości
    rybnego i dalej do dworca. Nie ma też starej oczyszczalni, a tam gdzie jest
    Politechnika na Kwiatkowskiego, miał być pierwotnie Dom Kombatanta.
    A brał ktoś udział w "wojnie z Gierczakami?" (mieszkałem w rej. Sikorskiego)
    Teraz jest tam ul. Dąbka. Nie było też Kościoła Ducha Św a obok stała tylko
    kaplica w kształcie stodoły. A DO ROSNOWA JEŹDZIŁA WĄSKOTORÓWKA.
    koniec cz.1
    Pa.
  • andre3b 20.01.06, 08:24
    A brał ktoś udział w "wojnie z Gierczakami?" (mieszkałem w rej. Sikorskiego)
    Ja ja ja!!! Byłem Sucharem i gierczaków kamieniami obrzucałem :-)

    > Politechnika na Kwiatkowskiego, miał być pierwotnie Dom Kombatanta.

    Nie Nie Nie!!!Te budynki to niedoszły szpital ginekologiczno-połozniczy


    Co Cie rzuciło do ZG ?
    --
    www.koszalin.fora.pl/
  • misia311 20.01.06, 08:38
    andre3b napisał:
    > Ja ja ja!!! Byłem Sucharem i gierczaków kamieniami obrzucałem :-)
    >
    no ładnie, to mnie obrzucałeś, bo za 'czasów wojennych' byłam 'gierczakiem'
    a miałam to nieszczęście, że chodziłam do ówczesnej SP 16 i żyłam w ciągłym
    stresie...
    --
    -Jak robi krowa? -Muuu,muuu. Kto ma rogi? -Baran. Kto znosi jajka? - Babcia!!
  • jkammer 20.01.06, 08:49
    Ja też mieszkałem na Sikorskiego. I nic nie wiem o "wojnie" :-)
  • andre3b 20.01.06, 08:55
    Jak to mozliwe? To były naprawde ostre starcia. Często nawet interweniowała MO
    :-)Aż nie chce sie wierzyć, ze dzieciaki z podstawówki powodowały takie
    zamieszanie na osiedlu
    --
    www.koszalin.fora.pl/
  • andre3b 20.01.06, 08:56
    Wybacz:-)
    --
    www.koszalin.fora.pl/
  • naczelny.prezess 20.01.06, 11:14
    grzesiek234 napisał:

    > A brał ktoś udział w "wojnie z Gierczakami?"

    Takie lokalne wojenki na osiedlach pomiędzy sąsiednimi szkołami to było w
    sumie "normalne". U mnie z kolei "walczyła" SP 3 z SP 10. Szczególnie to się
    nasilało przy okazji wizyt w kościele na religii :)(tak, tak jescze w szkołach
    tego nie było zaczeło wchodzić później) raz (conajmniej) była też "bitewka" na
    dawnym poligonie przy ul. Dębowej. Ale to zamierzchłe czasy i nawet najstarsi
    górale tego nie pamiętają...
  • faksiki 20.01.06, 12:11
    > opowie. W zamierzchłych czasach, kiedy to cukier był na kartki a masło przy
    > parafii w kostkach z Danii. W czasach których gimnazjaliści pamietać nie
    > mogą, "grzesiek234" mieszkał w Koszalinie i chodził z werwą do SP nr 16,
    której
    >
    > juz dziś nie ma.

    Jest, widze z okna :)

    > Np drogie dzieci autobus linii 3 ze Skwierzynki pociskał ul. K. Marksa (dziś
    > Kwiatkowskiego), Hibnera (dziś BCh) i Podgórną do Władka IV na wysokości
    > rybnego

    Podgorna? Podgorna nie dochodzi do WIV...

    > i dalej do dworca. Nie ma też starej oczyszczalni, a tam gdzie jest
    > Politechnika na Kwiatkowskiego, miał być pierwotnie Dom Kombatanta.

    Szpital :)

    > A brał ktoś udział w "wojnie z Gierczakami?" (mieszkałem w rej. Sikorskiego)
    > Teraz jest tam ul. Dąbka.

    Sikorskiego nadal jest Sikorskiego a Dabka jest na terenie bylych ogrodkow
    dzialkowych.

    > Nie było też Kościoła Ducha Św a obok stała tylko
    > kaplica w kształcie stodoły. A DO ROSNOWA JEŹDZIŁA WĄSKOTORÓWKA.

    Do 2001 roku zreszta :)

    A tak poza tym to sie zgadza... ;)

    PS. No i byl Music Pub :)
  • bolena1 20.01.06, 12:47
    Za 5 groszy -gdy Mu sie rzuciło...podskakiwał w miejscu,ku uciesze gawiedzi i
    nie tylko!Widać było na Nim wiele blizn (na twarzy) i pusty oczodół-po
    wydłubanym oku.Był zaniedbany,brudny,w łachmanach chodził bez celu po mieście
    A ludzie gadali (jak zniknął....)że był polskim lotnikiem i w RAFIE
    walczył....i że był na tyle nierozsądny ,że do Polski wrócił po wojnie.A tu w
    Ojczyźnie opiekunów znalazł.
  • andre3b 20.01.06, 12:50
    Chodził na oś Na Skarpie po śmietnikach i straszył dzieci
    --
    www.koszalin.fora.pl/
  • 18_lipcowa 20.01.06, 13:38
    Tą co chodziła z kwiatami, cała obwieszona i śpiewała?

    Pamiętam jaja bo wpadła na Komunię mojego brata w 1992.

    w ogole to wcześniej mieszkałam na Rzemieślniczej i chodziłam do 13tki. Fajnie
    tam bylo bo się chodzilo zimą na górkę koło Fregaty zjezdzać i chodziło się na
    szpital dla gruźlików w chowanego się bawić.
    I na jabłka...
    Ehhh


    --
    Do gabinetu lekarza wchodzi pacjent:
    - Panie doktorze, wszyscy, jak mnie tylko zobaczą, to się dziwią.
    - O mój Boże!!! Któż to do nas przyszedł?!
  • grzesiek234 23.01.06, 18:38
    Poruszał się po całym miescie i rozdawała kuksańce, plując nie miłosiernie.
  • 18_lipcowa 24.01.06, 11:06
    Przecież Gosia nadal chyba bywa....


    --
    Do gabinetu lekarza wchodzi pacjent:
    - Panie doktorze, wszyscy, jak mnie tylko zobaczą, to się dziwią.
    - O mój Boże!!! Któż to do nas przyszedł?!
  • shmeatu 23.01.06, 22:48
    Oj pamiętam! To m.in. moja komunia była :)

    Z racji mojego (wówczas) wieku pamietam jeszcze drewniany statek na podożynkach,
    a na Kniewskiego, o ile mnie pamięć nie zawodzi, stała indiańska wioska.
    Pięknie spłonął też barak u zbiegu Śniadeckich i (ówczesnej) ZWM. Berti zwało
    się Wanda (pamietam strasznie twarde i bezsmakowe gumy Turtles; jakos wolałem je
    od popularnych Turbo)no i na Śniadeckich był jeszcze Hermes.

    No a SP17 "nie lubiło" się z SP7 ;)
  • 18_lipcowa 24.01.06, 11:07
    A Merkury byl tam gdzie teraz Netto na Rodła.

    --
    Do gabinetu lekarza wchodzi pacjent:
    - Panie doktorze, wszyscy, jak mnie tylko zobaczą, to się dziwią.
    - O mój Boże!!! Któż to do nas przyszedł?!
  • krzysieg 31.08.06, 12:17
    my z SP7 nie lubiliśmy się z tymi z SP11 bo oni też grali w piłkę ręczną, z 17-ką to nie pamiętam
  • grzesiek234 20.01.06, 21:41
    faksiki napisał:

    > "W czasach których gimnazjaliści pamietać nie
    > > mogą, "grzesiek234" mieszkał w Koszalinie i chodził z werwą do SP nr 16,
    > której juz dziś nie ma."
    >
    > "Jest, widze z okna :)"
    > No tak budynek faktycznie stoi tyle tylko że to Gimnazjum jest.

    > Podgorna? Podgorna nie dochodzi do WIV...
    No właśnie. Nie pamietam już jak nazywa się ta ulica od Władysława IV w stronę
    Bałtyckiej i dalej w dół do wiaduktu. Hmmm...
    >
    > "a tam gdzie jest
    > > Politechnika na Kwiatkowskiego, miał być pierwotnie Dom Kombatanta."
    Szpital :)
    Pozwolę się nie zgodzić. Najpierw miał być Dom kombatanta a dopiero po roku
    miał być szpital. Ale w końcu długo długo nic nie było:(
    >
    > > A brał ktoś udział w "wojnie z Gierczakami?" (mieszkałem w rej. Sikorskie
    > go)
    > > Teraz jest tam ul. Dąbka.
    >
    > Sikorskiego nadal jest Sikorskiego a Dabka jest na terenie bylych ogrodkow
    > dzialkowych.
    Tak ale tych ogródków kiedyś tam nie było:) była za to łąka z jakimiś pagórkami
    >
    Pozdrawiam serdecznie:)
    >
  • koszalinski 26.01.06, 12:54
    > No właśnie. Nie pamietam już jak nazywa się ta ulica od Władysława IV w stronę
    > Bałtyckiej i dalej w dół do wiaduktu. Hmmm...

    Rutkowskiego onegdaj, Kutrzeby obecnie. Jeszcze calkiem niedawno byly tam slady
    po przystanku autobusowym, na wysokosci wlotu ulicy Dabka...
  • tout_court 30.08.06, 23:04
    no Music Pub był :)
    .. i Fredzia była w 94 ;)
  • beatasz504 29.03.18, 00:46
    "Nie było też Kościoła Ducha Św a obok stała tylko
    kaplica w kształcie stodoły. "...ale bzdura,w 1967r byłam u komunii w starym kościele,nowy sw.Ducha zostal postawiony w miejscu starego.Coś ci sie chłopie pomerdało z pamięcią.Następna bzdura "autobus linii 3 ze Skwierzynki pociskał ul. K. Marksa (dziś Kwiatkowskiego), Hibnera (dziś BCh) i Podgórną do Władka IV na wysokości
    rybnego i dalej do dworca...znaczy kółko robiłz Marksa na Hibnera i z powrotem na Wł.IV aby zjechać o 180` do dworca????!!! Tak tworzy się pseudo historie...
  • 18_lipcowa 20.01.06, 14:28
    pamiętam że aż 3 smaki były...
    i budka z lodami na Dworcowej ,ale ona to do tej pory jest

    --
    Do gabinetu lekarza wchodzi pacjent:
    - Panie doktorze, wszyscy, jak mnie tylko zobaczą, to się dziwią.
    - O mój Boże!!! Któż to do nas przyszedł?!
  • misia311 20.01.06, 14:53
    punkt nabijania syfonów - pod "Zorzą" i na Księżnej Anastazjii
    --
    -Jak robi krowa? -Muuu,muuu. Kto ma rogi? -Baran. Kto znosi jajka? - Babcia!!
  • agata.z3 20.01.06, 15:00
    a uliczne saturatory z wodą sodową (z sokiem!) nalewaną do szklanek
    musztardówek?
    :))
  • andre3b 20.01.06, 15:23
    Poza tym były jeszcze napoje farbowane w woreczkach foliowych
    --
    www.koszalin.fora.pl/
  • 13nulka 21.01.06, 17:50
    Oj pamiętam. Wodę z "musztardówek" z sokiem można było kupić na przeciwko
    hotelu Jałta, a tam gdzie teraz jest Kaliszczak koło hotelu na budynku był
    wymalowany "plakat" "jedynej słusznej partii" PZPR.
    Baltona i Pewex były chyba później, ale była super kiszka koszalińska koło
    Saturna (w tyle)i bar na rogu I maja i Zwycięstwa - samoobsługowy (jeszcze
    kilka lat temu spotykałam podobne w Gdańsku).
    A kto pamięta stanowisko Wedla w megasamie na Zwycięstwa (teraz jest tam AGD) -
    w tamtych latach była tam PRAWDZIWA czekolada, a nie te czekoladopodobne
    podróby.
  • 13nulka 21.01.06, 17:58
    andre3b napisał:

    > Poza tym były jeszcze napoje farbowane w woreczkach foliowych

    Te były podwójnie fajne - pamiętam że kupowaliśmy je głównie w szkolnym
    sklepiku, który był na II piętrze budynku (SP5). Jak się to coś wypiło to
    pozostawał woreczek, który następnie napełniało się ponownie wodą i sprawdzało
    jak szybko taki pełen woreczek spadnie na ziemię. Okna, z których najczęsciej
    korzystaliśmy były tuż nad wejściem do budy - więc ubaw był podwójny, bo był w
    tym element ryzyka!
  • winky2 23.01.06, 17:00
    Dalej są - w budkach przy PKS można kupić farbowaną wodę w woreczkach. Pyszna!!!
  • naczelny.prezess 20.01.06, 15:08
    Jest takie miejsce, które uchowało się od czasów PRL. To pizzeria przy ks.
    Anastazji. Za poprzedniego systemu podawali tam wyroby pizzopodobne (pizza
    typu "bigos"), które cieszyły się uznaniem w miescie
  • andre3b 20.01.06, 15:22
    Na Wańkowicza( Kniewskiego) też podają pizze z bigosem i nawet sos pomidorowy ma
    ten sam smak
    --
    www.koszalin.fora.pl/
  • agata.z3 20.01.06, 15:37
    naczelny.prezess napisał:

    > Jest takie miejsce, które uchowało się od czasów PRL. To pizzeria przy ks.
    > Anastazji. Za poprzedniego systemu podawali tam wyroby pizzopodobne (pizza
    > typu "bigos"), które cieszyły się uznaniem w miescie

    rzeczywiście... to tam jadłam pierwsza "pizzę" w życiu ;)
    ale sentymentalny wątek ;)
  • koszalinski 26.01.06, 12:58
    Oj, niestety to juz tylko miejsce jest to samo... Zrobili remont i wnetrze juz
    inaczej wyglada. No i menu sie poszerzylo. Ale "pizza" kapusciana jest po dzis
    dzien. I bardzo dobrze. A, pierogi maja bardzo smaczne. Bardzo.
  • sqrtxyz 20.01.06, 18:32
    SPRZED
  • andre3b 20.01.06, 18:48
    Masz racje, co nie zmienia faktu że ortografia nie jest tematem tego wątku

    www.koszalin.fora.pl/
  • sqrtxyz 21.01.06, 18:43
    Interpunkcja też jest ważna,brakuje przecinka przed - że
  • grzesiek234 20.01.06, 21:54
    Nie było całej Akademickiej. Były tam pola. Ale były wieżowce na WIV.A tam
    gdzie stoi "pałac" ZUS-u rozbijały się cyrki. No i w mieście było dosłownie
    kilka skrzyżowań z sygnalizacją świetlną. :)
  • miss_paradox 22.01.06, 21:03
    a ktoś pamięta zapiekanki (połówki kajzerek z pieczarkami z pieca) plus do tego
    sok marchwiowy, koło SP 16tki stał taki rząd sklepów ??
    Do dzis wspominamy z mamą z sentymentem ...

  • koszalinski 26.01.06, 18:48
    > sok marchwiowy, koło SP 16tki stał taki rząd sklepów ??
    > Do dzis wspominamy z mamą z sentymentem ..

    :D
    "Pijalnia sokow" tam byla :) Duzo roznych sokow sie tam pilo. I napoj firmowy z
    takiej niebieskiej machiny z dużą szklaną bańka na górze :)I fakt, te zapiekanki
    mi sie teraz przypomnialy...
  • miss_paradox 27.01.06, 10:57
    a widzisz? Ja zapamiętałam tylko marchwiowy i zapiekanki hehe

    Pozdrawiam :)
  • grzesiek234 22.01.06, 22:55
    Cosik w w tym piwku pływało.:)
  • winky2 23.01.06, 17:01
    W dalszym ciągu jeszcze są tosty w przejściu podziemnym. Smakują jak kiedyś.
    --
    Miłosz ma już
  • antonina11 25.01.06, 22:12
    Jak tylko uda mi sie być w Koszalinie to zawsze idę na tosty w przejściu
    podziemnym. Bardzo tęsknię za tym Koszalinem z tamtych lat. Ktos wspominał o
    wojnie 10 z 3 na Rokosowie. Ja chodziłam do 10 (rocznik 1968). Może ktoś z
    forumowiczów jest z tego rocznika i także chodził do 10? A czy ktoś pamięta
    dyskoteki w salkach katechetycznych przy kościele na Rokosowie?
  • grzesiek234 24.01.06, 01:41
    no i Dom Dziecka na ówczesnej Hibnera. i obok wiaduktu (poniżej, po lewej
    stronie od strony Św. Krzyża stał dom z czerwonej cegły). A w wieżowcu na
    parterze na WIV (obok pętli) była melyna.- pewnie jedna z wielu.
  • andre3b 24.01.06, 08:47
    Pamiętacie w połowie lat 80-tych jak Bałtyk zamarzł ? To były widoki:)
    --
    www.koszalin.fora.pl/
  • grzesiek234 24.01.06, 17:48
    stał przed UW. Teraz jest na cmentarzu.
  • koszalinski 26.01.06, 12:56
    pomnik ksywka "kidnaper" :)
  • agata.z3 26.01.06, 11:43
    no to teraz zadam pytanie koszące - kto pamięta dozynki centralne w Koszalinie?
    Te z I Sekretarzem KC Edwardem gierkirm, ostatnie w PRL?
    Dla najmłodzsych dodam, że to był rok 1975...
  • antonina11 26.01.06, 12:45
    Ja pamiętam (rocznik 1968). Nawet byłam z rodzicami na stadionie Gwardii. Ale
    samego Gierka chyba nie widziałam, fascynowały mnie układy taneczne na murawie.
  • koszalinski 26.01.06, 13:05
    Pamietamy jak widac :)
    Z rzeczy o ktorych jeszcze nikt nie wspomnial a mi jakos utkwily w pamieci.
    Przy Zwyciestwa (dawniej Zwyciestwa :) na trawniku tuz za, wczoraj sprzedanym,
    budynkiem po banku PKO a przed schodami do Grunwaldzkiej stala taka metalowa
    konstrukcja na ktorej wieszano plyty pazdzierzowe z wymalowanym repertuarem
    kina. Taki PRLowski billboard recznej roboty :) Podobne cos stalo tez chyba
    wzdluz Mlynskiej, przed placem Kilinskiego (na tej skarpie gdzie stoi ten
    nieszczesny budynek SM Jutrzenka, czy jakos tak)
  • koszalinski 26.01.06, 18:51
    Byly takie sklepy w ktorych mozna bylo kupic to co teraz zalega w kazdym glupim
    kiosku ruchu :>
    Ja z racji zamieszkiwania kolo szkoly nr 15 i boiska "ABC" swoje drobniaki
    wydawalem w tym miedzy pocztą na W IV a ulicą W IV właśnie...
  • agata.z3 26.01.06, 19:43
    ooo
    ja tez mieszkałam kiedyś w tamtej okolicy - na Tuwima :))
    pamietam, że kiedys na ówczesnej ulicy Kniewskiego konczył się Koszalin....
  • koszalinski 26.01.06, 18:58
    To też była instytucja charakterystyczna dla ówczesnego systemu. Mi utkwiły w
    głowie dwa: jeden "stacjonarny" w budynku na Okrzei, obecnie mieści się tam
    sklep Mikroserwis i drugi, ruchomy, w barakowozie stojącym przez pewien czas
    przy Supersamie w okolicach ulicy Pionierów i przedszkola.
  • zadra10 28.01.06, 15:34
    jeszcze był salo przed wieżowcem na ul. Robotniczej w baraku murowanym.:)
  • magdii 31.01.06, 15:53
    Pogódka na Moniuszki i lody owocowe i śmietankowe i na rogu Zwycięstwa/1Maja
    budka z napisem "HotDog ala Pizza" ;)))
    Magdi SP10 rocznik 71 - wtedy w "dziesiątce - 242 Pomnik 1000lecia Państwa
    Polskiego" było dużo szkła
  • xyz01 26.03.06, 14:09
    pewex na przeciwko pewex-u byly i chyba sa Pawilony jeden z nich Joanna
    wlasciciele mieli tam takie ciuchy ze glowa bolala z calej Europy Tajlandii
    wialo tam Europa no i ich ten samochod czerwony sportowy bolalo to komuchow
    bolalo
  • omacku 27.08.06, 00:55
    Dopiero dziś trafiłem na ten nostalgiczny wątek, więc choć mocno spózniony,
    dorzucę kilka swoich wspomnień: tzw. prywaciarze, gdzie można było kupic gume
    balonową "Donald", jeden na ul. Młyńskiej (zdaje się niejaki Palka), drugi na
    Placu Gwiazdzistym, w jednym z pawilonów naprzeciwko LO, albo tam, gdzie teraz
    jest sklep rowerowy. Pamiętam też sieć piwiarni: Dzik, Rydz i jeszcze jakieś tam
    były. Dożynki w 1975 nie były ostatnimi w PRL-u, rok pózniej były w Piotrkowie
    Trybunalskim, o czym chyba nawet śpiewał, czy dodawał po piosence Rosiewicz, za
    to te dożynki'75 były tuż po nowym podziale administracyjnym, gdy powstało woj.
    słupskie. Do sklepów rzucili wtedy różne rarytasy - mama kupiła wtedy kilka
    puszek wedlowskiej chałwy, które otwieraliśmy z okazji wyjątkowych okazji przez
    następne lata(!).
    I jeszcze schrony przeciwlotnicze: teraz wszystkie pozamykane i zamurowane, ale
    w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych eksplorowaliśmy je z chłopakami z
    klasy (SP nr 8 - pozdrowienia dla tych, którzy zaczynali tam naukę w
    obowiązkowych marynarskich kołnierzach, noszonych z racji patrona szkoły: kpt ŻW
    Tadeusza Meissnera).
    Latem do Mielna można było dojechać pociągiem, a autobus "jedynka" odjeżdżała z
    ul. Krasickiego obok ogródków działkowych i do dworca dojeżdżała już tak nabita,
    że się nawet nie zatrzymywała. Oczywiście, żadne prywatne busy nie istniały.
    A w rejonie ul. Sawickiej, Zubrzyckiego i terenów podożynkowych można było
    znalezć prawdziwe łuski po nabojach żołnierzy z pobliskich koszar (obecnie:Straż
    Graniczna).
    Nikt też nie wspomniał o Dniach Oświatu, Kultury, Książki i Prasy w maju i
    podpisywaniu książek przez literatów na kiermaszu przy amfiteatrze. A jakie
    książki spod lady można było wtedy upolować...
  • tout_court 30.08.06, 23:12
    Ktoś wspomniał o drewnianym statku dla dzieci na placu podożynkowym, ja tez go
    pamiętam!

    A pamiętam swego czasu (od dawna nie mieszkam w Koszalinie) chodziło się na
    giełdę w niedzielę po sobotniej dyskotece ;)
  • krzysieg 31.08.06, 12:38
    pod kościołem (katedrą) na murku rozkładali się sprzedawcy, ofoliowane piłki na gumce z trocinami w środku, korki, kapiszony, pistolety, obwarzanki ile ja tam pieniędzy wydałem!, kąpiele w Dzierżęcince, wiadra z rakami, które wyciągałem z tejże rzeki
    trochę później, dyskoteka w Kramie (akdemik nr1) dzienna i nocna!!, dyskoteka Rytm, nocne powroty z obowiązkowym spisaniem przez MO, kefir na kaca stał pod każdym sklepem
  • omacku 31.08.06, 20:47
    A czy ktoś jeszcze pamięta ciastkarnię "Poznańską", kiedy mieściła się na ul.
    Młyńskiej tam, gdzie teraz stoją budynki, w których mieści się m.in. optyk,
    nieruchomości i restauracja "Zielony Młyn"?
    Albo kto pamięta, że rynek, który po wybudowaniu ul. Stawisińskiego przeniesiono
    z ul. Targowej (d. Gomułki)na ul. Legnicką, wcześniej mieścił się przy
    Połtawskiej na miejscu Zielonego Torgu i Manhattanu? To były chyba jeszcze lata
    sześćdziesiąte. A w Torgu spożywczym przed 1989 r. był sklep meblowy.

    To se nevrati.
  • arceszk 07.05.18, 06:15

    A ja mieszkałem od '52 do '60 przy ul. Beniowskiego. Której już nie ma.

    Podstawówka nr 1. Chodziłem przez piękny park. Podczas pochodu pierwszomajowego krzyczeliśmy - jak należy! - przed trybuną hasło: Stalin, Bierut, Rokosowski!!!

    Potem LO.

    Nauczyciele (nie wszystkie imiona pamiętam):

    polski - Krystyna Słowik
    matematyka - pani Korolewicz
    historia - Marian Dąbrowski (zwany Hefajem)
    biologia - pani Ciszewska
    geografia - Różański
    chemia - Trząskowski
    fizyka - ?
    rosyjski - ?
    francuski - dyrektorka liceum Jadwiga Jelec

    Pozdrawiam,

    A.


    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • cepekolodziej 07.05.18, 08:42
    LO im Dubois

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • cepekolodziej 07.05.18, 08:44
    WF - Lech Żyła

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka