Jasna sprawa, jeżeli obsługa jest nieuprzejma/nieprofesjonalna o
napiwku nie ma mowy. W wymienionych przeze mnie restauracjach nie
zdarzyło mi się jednak być w sposób mi nieodpowiadający obsłużonym.
Unikam miejsc typu Villagio, Mexico Bistro, czy chińczyk na jana z
kolna, z dwóch przyczyn: kiepska jakoś jedzenia o której już
wspomniałem i właśnie obsługa. Obsługa zmienia się często, bo
zarabiają naprawdę niewiele, mają jakieś swoje foszki i to mi się
nie podoba. Proszę kiedyś przejechać się do Bursztynowego Pałacu,
Meduzy, czy nawet koszalińskiej Gospody Jamneńskiej - tam obsługa
zmienia się żadko (prawie wogóle) z prostych przyczyn - zarabiają
porządne pieniądze więc szanują swoją pracę i dostają napiwki ;)
A co do napiwku dla kucharza, zawsze możesz przekazać obsłudze
napiwek dla niego, bądź poprosić szefa kuchni i podziękować mu
osobiście (u nas nie praktykowane, na zachodzie tak:)... Poza tym
szef kuchni w porządnej restauracji zarabia od 3000zł netto w górę,
a kelnerzy trochę mniej... Pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.