Dodaj do ulubionych

Kogo NIE polecacie,na kim się zawiedliście.

24.10.08, 18:07
Wydaje mi się,że wątek powinien być ciekawy. Dosyć nierzetelnych
usług,nieuczciwych cen,nieprofesjonalnego zachowania wobec
klienta,człowieka.Jeżeli jesteście z kogokolwiek lub czegokolwiek
niezadowolone(ni), z usługi lub po prostu z niestosownego potraktowania tutaj
możecie wyrazić swoje zdanie.
Edytor zaawansowany
  • gagunia 25.10.08, 12:20
    BP na Krakusa i Wandy. Wczoraj. Chłopak miał mi wydac 2 gr. Podał paragon i
    oświadcza:
    będzie bez 2 groszy
    ja: a niby dlaczego?
    on: bo nie mam
    ja: a co mnie o interesuje?
    on: ale ja nie mam
    ja: to może ja panu zapłace 5 groszy mniej, bo nie mam.
    on: ale ska mam wziąć jak nie mam???
    ja: niech pan wyjmie z drugiej kasy, od koleżanki, ze swojego portfela
    Chłopak wyjął 2 gr z kasy obok i mówi:
    a inni to mi nawet po 10 groszy zostawiają!

    Szczyt bezczelności. Sytuacje z groszami to jest jakiś skandal w naszym mieście.
    Jak widać miał drobne w drugiej kasie, kto wie czy nie miał ich również w swojej.
    Nie jestem pazerna, często nawet nie czekam na tego grosza reszty w sklepach
    tylko zabieram zakupy i wychodzę. Ale nienawidzę, jak się na bezczelnego okrada
    mnie z moich pieniędzy i jeszcze fochy stroi.
  • amarta25 25.10.08, 12:31
    a ja uwazam,ze to u nas jest zacofanie ludzi.Fakt,nie mowie,ze
    chlopak sie dobrze zachowal,ale bez przesady z uzyciem
    slowa "okradl" mnie z 2gr. Na zachodzie z zasady nie wydaje sie w
    sklepach centa czy dwoch i nikt absolutnie nikt nie robi z tego
    problemu.
  • gagunia 25.10.08, 13:26
    Zacofanie - dobre sobie.
    Następnym razem pójdę do sklepu i jak koszt zakupów wyniesie 10 zł to powiem:
    będzie bez dwóch złotych, bo nie mam.

    To kupujący decyduje czy zostawia grosz, dwa złote czy 10 zł reszty/napiwku.
    Sprzedawca ma obowiązek wydać całą resztę, a jeśli nie ma, to chociaż zapytać
    czy może być bez tego grosza czy dwóch.
    Zwyczaje na świecie nie mają tu nic do rzeczy.

    Są ludzie, dla których każdy grosz się liczy i żaden sprzedawca nie ma prawa bez
    pytania tych groszy zatrzymywać.
  • sylpa1 09.01.09, 09:58
    amarta25 napisała:

    > Na zachodzie z zasady nie wydaje sie w
    > sklepach centa czy dwoch i nikt absolutnie nikt nie robi z tego
    > problemu.

    Z tym akurat się nie zgodzę.
    Przykładowo w Niemczech, gdzie ceny od lat mają końcówki -99 w kasach ZAWSZE
    mają drobne do wydania i nikt nigdy nie sugeruje, że wyda bez tej końcówki.
    Takie są po prostu dobre obyczaje handlowe.
  • kropla_beskidu 25.10.08, 22:52
    Najlepszym przykładem tego o czym pisze Gagunia jest chociażby sklep mięsny w
    Netto na Władysława IV. Kupujesz 10 dag szynki, kobieta Ci poda 13 i pyta, może
    być? Za pierwszy, drugim razem odpowiadam, że tak, ale to staje się notoryczne.
    Wiadome jest to, że więcej sprzedadzą, a i czasem one same muszą płacić za
    niesprzedane, ale pokrojone. Ale jeśli kupuje 10 dag, a ona mi kładzie 15 dag i
    nawet się nie zapyta czy może być, tylko na rachunku widzę, że przełożyła to to
    również jest bezczelność. Od tego momentu za każdym razem jeśli chcę 10 to 10,
    nie 13, 11. Może to małostkowość i kiedy już informuję Panią, że "za dużo,
    proszę równe 10" to patrzy się na mnie jak na nienormalną i mówi: "nie zje Pani
    dwóch plasterków więcej?", odpowiadam wtedy - nie mam dzieci, mąż mi zmarł, sama
    tyle nie jem, he he :). Po te dwa plasterki mogę przyjść jutro, pojutrze. Teraz
    to już z zimną krwią odmawiam, bo kiedy przychodziłam z mięsnego, zawsze
    dostawałam po głowie, że tego nie miało być tak dużo, he he :). Te kobiety w
    mięsnych doprowadzają mnie do szewskiej pasji.
  • tom.gorecki 04.02.09, 14:19
    Nie ma BP na Krakusa i Wandy - tam jest Statoil. Oczywiście masz na myśli ul.
    Gnieźnieńską. W obu miejscach buraczą i nie pomagają skargi do centrali.
    Na Statoilu pracował taki miś, co zaglądał w dekolt, rzucał komentarz i czekał
    aż dostanie telefon albo buziaka co najmniej ;-)
  • janekstefanek 25.10.08, 12:53
    A mnie się wydaję,że powinni wydawać co do grosza a od nas powinno zależeć czy
    zostawimy je komuś czy nie.
    Z czego jestem niezadowolony? Otóż z tego:
    Mam żal do TP.SA oraz Netia S.A.
    Jakiś czas temu rozwiązywałem usługę z TPSA na świadczenie telefonii i internetu
    bo zachciało mi się przejść do Netii.W rozmowie z operatorem Netii
    poinformowałem,że jeszcze jestem ok.2-3 tygodnie związany umową z TPSA. Miły pan
    oświadczył,że wszystko rozumie i niedługo wyśle mi umowę do podpisania i Netia
    wszystko załatwi za mnie. Umowę przywiózł kurier który na moją chęć jej
    przeczytania oświadczył,że on nie ma czasu czekać,więć podpisałem ją uznając,że
    wszystko napisane jest w niej jak powinno.Niestety nie było.Pan z Netii
    zaznaczył na umowie,że nie jestem zobowiązany żadną umową z TPSA więc Netia po
    otrzymaniu niniejszej umowy zaczeła działania przenoszenia numeru.Przenieśli mój
    numer tak szybko,że zaledwie na dwa dni przed rozwiązaniem mojej dotychczasowej
    umowy z TPSA,praktycznie zerwali ją za co jestem zmuszony zapłacić kare ok.1700
    na rzecz TPSA. Potraktowano mnie niesprawiedliwie,tym bardziej że operatorzy
    nagrywają swoje rozmowy i tam powinno jasno stać,że jestem zobowiązany umowa z TPSA.
    Tak przy okazji tego wątku,proszę o pomoc ,gdzie powinienem zgłosić sie z moim
    problemem
  • mewka74 25.10.08, 17:34
    moi faworyci w tej kategorii wagowej to:
    - TP SA
    - sklep meblowy a raczej właścicele sklepu ALMA na Modrzejewskiej i Moniuszki
    - PGK KOszalin
    - ZBM na połczyńskiej
    - Energa SA - punkt obsługi klienta, w zakresie długich kolejek
  • bulikinia 25.10.08, 20:20
    Stacja Shell na Syrenki - cudotwórcy, wlali mojej mamie ostatnio do baku 48 l,
    kiedy bak ma 42....hm.....:-)
  • bejsibejsi 26.10.08, 19:45
    Wracając do tych plasterków... Nie prościej powiedzieć ile plasterków ma
    ekspedientka ukroić? I po kłopocie... :)
  • bettina41 11.12.08, 20:48
    dodałabym do tego studio mebli kuchennych Agaton z Emki-niesolidni!
    Od września 2007 próbuję skończyć kuchnie, którą u nich zamówiłam
  • danaka 07.01.09, 00:55
    dokladam swoja cegielke do sklepu ALMA. Kupilam u nich naroznik i nigdy wiecej
    niczego nie kupie. Z grubsza - sa przemili dopoki nie dostana pieniedzy przy
    zamowieniu. Potem nastepuje calkowita odwrotnosc, kompletnie zamknieci na
    klienta.nadziwic sie nie moge - mysla, ze taki klient kupi raz i juz nigdy nie
    wroci ? Nie zalezy im ?
  • markazyta 26.10.08, 20:26
    A mnie ostatnio osłabiła pani w sklepie mięsnym,który mieści się w
    Netto.Chciałam kupić pół kilograma szynki(mięsa) i o to poprosiłam.Sprzedająca
    zważyła kawałek,który miał 85 dkg.Pani zapytała mnie czy może być
    TROCHĘ(bagatela,prawie 80%) więcej,z czym ja się kategorycznie nie
    zgodziłam.Okazując swoje niezadowolenie,kładła na wagę wciąż nowe kawałki
    mięsiwa,ale wszystkie były cięższe.W końcu odkroiła część i w efekcie zakupiłam
    porcję o wadze 60 dkg(bo taki się ukroił...ok,zrozumiałam).Denerwują mnie takie
    sytuacje.Skoro podajemy przybliżona wagę,to chcemy tyle zakupić.Rozumiem,jeśli
    różnica jest niewielka,naprawdę....Ale w tym przypadku jest to lekka przesada.
  • frysia_as 19.01.09, 14:01
    1. Nie polecam zamawiać torta weselnego w cukierni KALISZCZAK. Cukiernia bardzo
    się popsuła. Tort, który zamówiłam miał być oblany masą marcepanową. Był, ale
    niestety, nieumiejętnie zrobiony. Masa zrobiła się strasznie 'gumiasta' przez to
    mieliśmy problem z pokrojeniem tortu. Stojak, na którym przywieźli torta był nie
    taki, jak zamawialiśmy. Ledwo stał, tort się chwiał.
    2. Zawiodłam się również na kwiaciarni NIEZAPOMINAJKA. Słyszałam o niej dobre
    opinie, ale ja nie jestem zadowolona. Bukiet duży i ładnie się prezentował, ale
    tylko na pierwszy rzut oka. Kwiaty nie były zbyt świeże - były przekwitnięte.
    Kwiat w butonierce przy garniturze mojego męża nie wytrzymał do oczepin - opadł :(
  • parowcia 21.11.08, 08:17
    Zdecydowanie nie polecam i wszystkim odradzać będę firmę
    ubezpieczeniową ALLIANZ. Koszą miesięcznie kupę kasy,a jak człowiek
    zwraca się do nich z powodu nieszczęśliwego wypadku (złamanie
    nogi,operacyjne skręcenie ich na śruby-uszczerbek na zdrowiu do
    końca zycia) to nie ma komu wypłacić i odsyłają człowieka z kwitkiem.
    !!!!!!!!!! ZDECYDOWANIE
    ODRADZAM BO TO BANDA ZŁODZIEJI ;-(
  • krzysieg 21.11.08, 09:26
    droga/gi parowcia, na jednym wątku jedziesz po AXA na drugim po Alianz, nawet tekstu nie chciało ci się zmienić, konkurencja? czy admin robi ruch na forum?
  • parowcia 21.11.08, 12:14
    Z ta firmą ubezpieczeniową to zwykła pomyłka.Alianz to firma,która
    zdziera z ludzi kasę a w zamian daje...NIC !!!!!!!!!!!!!! Odrazu po
    całej tej sytuacji z jaką się spotkałam w tej dobrze rozreklamowanej
    firmie,rozwiązałam z nimi umowę i nie mam zamiaru mieć z nimi nic do
    czynienia.Po tym jak potraktowano mnie tam na komisji lekarskiej nie
    wiem czy wierzyć właśnie takim firmom (bo straciłam tylko
    pieniądze,które płaciłam na swoje ubezpieczenie przez parę ładnych
    lat-a przypadek miałam naprawde poważny.Jestem ubezpieczona również
    w PZU i tam żadnego problemu nie miałam.Dostarczyłam zaświadczenia
    lekarskie z operacji i rehabilitacji,zaproszono mnie na komisję
    lekarską,stwierdzono wysoki uszczerbek na zdrowiu i za parę dni
    wypłacono mi pieniążki jakie mi się należały z tytułu tego
    ubezpieczenia ;-)
  • sibeliuss 21.11.08, 13:05
    Cud jakiś, że po tym wszystkim nie zostałaś agentką PZU :)
    --
    [O!]
    foto
    foto
  • krzysieg 21.11.08, 13:40
    to normalne działanie TU, skontaktuj się z pośrednikami odzyskującymi pieniądze w takich przypadkach, (adresy z internetu, ja też mogę poszukać)
  • mewka74 21.11.08, 16:14
    zdecydowanie odradzam PHU "Stach" - firma remontowo- budowlana. pobierają zaliczki na materiały, obiecują krótkie terminy a w zamian za to...nic.
  • jamno1 16.12.08, 11:34
    1. Orlen na Gnieznienskiej - bak 42 l a wlano 41 l GAZU!?!
    2. JARD w Nomi - naroznik mial byc do 2 tyg, a bylo 4,5 - bez
    telefonu, bez przepraszam, bez znizki
  • czarna12.3 25.12.08, 20:27
    Należy uważać na artykuły spożywcze w Tesco. W poniedziałek kupiłam w wiaderku
    twaróg do sernika ( z datą ważności 09.01.2009)i wczoraj rano, kiedy zabrałam
    się do pieczenia sernika,po otwarciu,na wierzchu była pleśń. Oczywiście, nie
    zwróciłam do sklepu, bo nie jestem z K. i nie miałam czasu jechać.
  • krzysieg 07.01.09, 09:46
    W Tesco musicie uważać na jeszcze jedna rzecz, mianowicie na ceny na półce i w kasie 80% towaru ma różne ceny (oczywiście wyższe)
  • czarna12.3 07.01.09, 12:17
    Rzeczywiście, w Teco należy zwracać uwagę na ceny. Przez przypadek dowiedziałam
    się, ponieważ godzinę wcześniej kupiłam kilka rodzajów pralin czekoladowych w
    innym sklepie ( w Torgu),że w Tesco te same były nawet o 5 zł droższe.
  • deni28s 07.01.09, 18:22
    i gdzie tu jakis szwindel ze strony tesco ?
    maja inna cene ,moze wyzsza ,a moze torg ma nizsza
    to twoja sprawa gdzie i za ile kupujesz

    kolesiowi powyzej chodzilo o roznice w cenie miedzy polka a prawdziwa
    cene towary nabita na kasie
    jesli chodzi o mnie to akurat w tesco pani miala mieso po 11zl a
    nabijalo jej na kasie po 9zl :)
    co do samego tesco - ich przepyszne buleczki okazaly sie nietrafione
    4 z 6 mialy niewyrobione ciasto w srodku ;/
  • czarna12.3 19.01.09, 14:16
    Czy ja wspominałam coś o szfindlu? Moja uwaga była skierowana tylko do tych,
    którzy chcą kupić taki sam towar co jest w tesco, w innym sklepie, bo jest
    taniej. Podałam przykład.
  • tom.gorecki 04.02.09, 14:23
    Szwindel jest taki, że ceny na półce i w kasie się różnią. Poza tym często
    kasjerki dopisują do rachunku coś, co albo same "kupiły" albo nie dopisały
    wcześniej ( i kierownik dał im wyjście - albo dopiszą, albo zapłacą).

    Jak inaczej wytłumaczyć puszkowane owoce jakie ostatnio dopisano koledze?
    Pomyłką? Przecież tam się nabija kody kreskowe...
  • frysia_as 09.02.09, 18:40
    1. Nie polecam zamawiać torta weselnego w cukierni KALISZCZAK. Cukiernia bardzo
    się popsuła. Tort, który zamówiłam miał być oblany masą marcepanową. Był, ale
    niestety, nieumiejętnie zrobiony. Masa zrobiła się strasznie 'gumiasta' przez to
    mieliśmy problem z pokrojeniem tortu. Stojak, na którym przywieźli torta był nie
    taki, jak zamawialiśmy. Ledwo stał, tort się chwiał.
    2. Zawiodłam się również na kwiaciarni NIEZAPOMINAJKA. Słyszałam o niej dobre
    opinie, ale ja nie jestem zadowolona. Bukiet duży i ładnie się prezentował, ale
    tylko na pierwszy rzut oka. Kwiaty nie były zbyt świeże - były przekwitnięte.
    Kwiat w butonierce przy garniturze mojego męża nie wytrzymał do oczepin - opadł :(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka