Dodaj do ulubionych

Każdy może głosować w wyborach samorządowych

09.10.06, 19:46
Jesteś mieszkańcem Warszawy, niekoniecznie zameldowanym?

Obchodzą Cię sprawy tego miasta?

Chcesz współdecydować, kto będzie decydował za Ciebie?

Weź udział w wyborach Samorządowych. Możesz to zrobić nawet jeśli nie jeteś zameldowany!

Masz do tego prawo na podstawie ordynacji wyborczej

www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=1928&news_id=17437&layout=1&page=text
I. Prawo wybierania (czynne prawo wyborcze) w wyborach do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw

1. Obywatel polski, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat, ma prawo wybierania radnych do rady gminy, rady powiatu i sejmiku województwa oraz wójta lub burmistrza albo prezydenta miasta, jeżeli stale zamieszkuje na obszarze gminy i jest wpisany do stałego rejestru wyborców w tej gminie.

W stałym rejestrze wyborców w gminie wpisane są:
 z urzędu — osoby zameldowane na obszarze gminy na pobyt stały,
 na własny wniosek — osoby, które faktycznie stale zamieszkują na obszarze gminy bez zameldowania na pobyt stały albo osoby nigdzie niezamieszkałe przebywające na obszarze gminy, wobec których decyzję o ich wpisaniu do rejestru wyborców wydał wójt (burmistrz lub prezydent miasta).

Nie mają prawa wybierania osoby pozbawione praw publicznych lub ubezwłasnowolnione prawomocnym orzeczeniem sądu lub pozbawione praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu.

2. Obywatel Unii Europejskiej niebędący obywatelem polskim, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat oraz, zgodnie z prawem, stale zamieszkuje w Polsce ma prawo wybierania radnych wyłącznie do rady gminy oraz wójta lub burmistrza albo prezydenta miasta, jeżeli został wpisany na własny wniosek do stałego rejestru wyborców w gminie i nie jest pozbawiony praw wyborczych w państwie członkowskim Unii Europejskiej, którego jest obywatelem.

W stałym rejestrze wyborców w gminie są wpisani obywatele Unii Europejskiej, którzy wniosek o wpisanie ich do rejestru wyborców złożyli przed zarządzeniem wyborów (np. w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego) oraz mogą zostać wpisani obywatele Unii Europejskiej, którzy wniosek o ich wpisanie do rejestru wyborców złożą nie później niż 30 dnia po zarządzeniu wyborów, czyli do dnia 13 października 2006 r.

Uwaga! Prawo wybierania nie zależy od okresu stałego zamieszkania na obszarze gminy.

W związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 lutego 2006 r., w którym Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczny z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej wymóg wpisania osoby do rejestru wyborców w gminie co najmniej na 12 miesięcy przed dniem wyborów, warunek ten nie obowiązuje zarówno w stosunku do obywateli polskich, jak też w stosunku do obywateli Unii Europejskiej.

Wniosek o rejstrację -> kabaty.ovh.org/wniosek.pdf
--
Kabaty - strona dla mieszkańców
Forum Kabackie
Wieś Warszawa
Edytor zaawansowany
  • Gość: xxx IP: *.aster.pl 10.10.06, 18:51
    Nie "powstała specjalna strona" tylko "zrobiliśmy z kolegami specjalną stronę",
    bo platforma tonie i strach pomyśleć co będzie, jak się nie dowiezie autobusami
    jakichś "dyżurnych wyborców", głosujących z "wolnej stopy"

    STOP głosowaniu "z wolnej stopy"!
  • Gość: trop IP: *.aster.pl 10.10.06, 19:26
    Ty tak masz od urodzenia czy dopiero teraz PiS Ci mózg wyprał?
    PiS w Warszawie wynik porządny osiągnie chyba tylko wtedy gdy zmusi wszystkich
    do pozostania w domu i sam Marionetkowicz pójdzie głosować.
    A tak przy okazji co powiesz na to, że sam Marionetkowicz dopisał się do spisu
    wyborców w Warszawie tydzień temu?!
  • Gość: wyborca IP: *.atman.pl 12.10.06, 16:15
    Nie każdy, tylko ten, który ma prawo głosować. Od kilku dni jest aktywna pewna
    grupa ludzi, która celowo wprowadza innych w błąd. Do rejestru wyborców będą
    wpisane osoby zameldowane na stałe, albo te, które złożą wniosek o wpisanie,
    mogą to zrobić zameldowani na pobyt czasowy, albo niezameldowani nigdzie (czyli
    bezdomni).

    Nie można iść do dowolnego urzędu gminy/dzielnicy i powiedzieć "ja tu chcę
    głosować". Trzeba być zameldowanym, najprościej zameldować się na pobyt czasowy,
    można to załatwić od ręki.

    Powody dla których obserwujemy tę dziwną aktywność wspomnianej grupki są niejasne.
  • 12.10.06, 22:52
    Ta grupa, to znający ordynację wyborczą i konstytucję.
    Sprawa jest już jednoznacznie wyjaśniona.
  • Gość: wyborca IP: *.icm.edu.pl 12.10.06, 23:12
    jan-w napisał:

    > Ta grupa, to znający ordynację wyborczą i konstytucję.
    > Sprawa jest już jednoznacznie wyjaśniona.

    Kto i gdzie "jednoznacznie wyjaśnił" i gdzie można znaleźć to wyjaśnienie?
  • 13.10.06, 17:30
    W tym wątku, mk72 fachowo i powołując się na konkretne przepisy, wyjaśnił
    problem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=50053123
    Powtarzam: Podając podstawy prawne.
  • Gość: wyborca IP: *.icm.edu.pl 13.10.06, 17:47
    Nie wyjaśnił fachowo, ani nie powołał się na przepisy, które by określały taką
    sytuację. Głosować w wyborach samorządowych mogą te osoby, które są albo
    zameldowane na danym terenie, albo nie są w ogóle zameldowane. Nikt nigdzie nie
    podał żadnego przepisu, który umożliwia głosowanie tam, gdzie się chce. Jeżeli
    wiesz gdzie to jest napisane, to wskaż konkretne źródło (ale nie dyskusję kolegi
    z internetu), bo ja mogę wskazać oficjalne źródło, które wyraźnie mówi tak, jak
    wyżej napisałem.
  • 13.10.06, 17:56
    Konstytucja i Ordynacja Wyborcza.
    Jeśli nie widzisz fachowości wyjaśnień mk72, nie potrafię ci pomóc.
    System prawny nie polega na tym, że będzie opisany każdy szczególny przypadek.
    Np. Pan Zenek z Choszczówki ma prawo głosować w komisji nr 17 ;-)
    Nikt nie pisał że każdy może głosować tam gdzie zechce.
    Mogą głosować w Warszawie, ludzie którzy mieszkają w Warszawie i nie jest do
    tego niezbędny meldunek, albo brak meldunku. Tak wynika z aktów na które się
    powołałem.
    Nie wyłączają one czynnego prawa wyborczego z tego powodu.
  • Gość: warszawiak IP: 85.195.123.* 13.10.06, 18:05
    jan-w napisał:

    > Mogą głosować w Warszawie, ludzie którzy mieszkają w Warszawie i nie jest do
    > tego niezbędny meldunek,

    Prawo zabrania mieszkać bez meldunku. Mieszkasz gdzieś, a nie masz meldunku
    znaczy łamiesz prawo. I oczywiście urzędy nie mogą tego sankcjonować i robić
    wyjątek, bo akurat są wybory.
  • 13.10.06, 19:06
    Dobrze wiesz, ze brak meldunku, to jedna sprawa, a prawo wyborcze, to osobna.
    Wiele razy ci to udowodniono na FU, a ty dalej jątrzysz.
  • Gość: warszawiak IP: 85.195.123.* 13.10.06, 19:21
    jan-w napisał:

    > Dobrze wiesz, ze brak meldunku, to jedna sprawa, a prawo wyborcze, to osobna.

    Ordynacja mówi, że głosować można, gdy się mieszka; nie można mieszkać bez
    meldunku; ergo nie można głosować bez meldunku.
  • 13.10.06, 20:31
    Mogę tylko pogratulować umiejętności wyciągania wniosków ;-)
    Nic dziwnego że nadal nie rozumiesz obowiązującego prawa, mimo że wiele osób
    wielokrotnie ci to wytłumaczyło.
  • Gość: wyborca IP: *.icm.edu.pl 13.10.06, 22:28
    Ja też tego nie rozumiem, chociaż przeczytałem te tłumaczenia "wielu osób",
    czyli wskazywane przez dwie osoby wywody jednej osoby, nie związane z tematem,
    bo dotyczące innej sprawy.

    No to na jakiej podstawie osoba niezameldowana może się wpisać na listę
    wyborców? Napisz w dwóch zdaniach, bo sugerujesz, że wiesz, ale jakoś nie chcesz
    się tą wiedzą podzielić.
  • 13.10.06, 22:37
    Ręce opadają. Może przeczytaj ten wątek. Nie będę ci tłumaczył po raz piętnasty.
  • Gość: piotrmaslowski.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 11:41
    I bardzo dobrze. porzyteczny wątek. Obywatele mają prawo do głosowania nieważne
    w którym miejscu w kraju obecnie się znajdują. To nie PRL, żeby tworzyć
    absurdalny precedensy typu 12 miesięcy pobytu wmiejscu głosowania. Chociaż IV
    RP to PRL II dlatego wszystko się może zdarzyć.....
  • Gość: wyborca IP: *.icm.edu.pl 13.10.06, 15:23
    Piotrowi Masłowskiemu już dziękujemy, bo:

    - nie potrafi poprawnie pisać po polsku ("porzyteczny")
    - pisze bzdury i wprowadza ludzi w błąd (jakieś "precedensy 12 miesięcy pobytu",
    tymczasem prawo do głosowania nie jest uzależnionie od czasu pobytu)
    - obraża ludzi, nazywając ten kraj "PRL II"

    Tym sposobem tow. Masłowski pogrzebał swoją "szansę na sukces".
  • Gość: karamba2000 IP: *.aster.pl 13.10.06, 14:30
    Dzięki temu może się okazać że w Warszawie mieszka dziesięć czy piętnaście
    milionów ludzi- poprzywożą swoich "wyborców" autokarami jak na demonstrację.
  • 14.10.06, 00:23
    To wbrew pozorom problem trudny do rozwiązania.
    Trudny, bo stwarza mozliwości nadużyć.

    Np. - pan kandydat na burmistrza namawia do wpisania sie na listy wyborców całą
    rodzinę, znajomych, pociotków, pracowników swojego zakładu, żołnierzy z
    jednostki wojskowej oraz osoby kupione z innych okręgów, dzięki czemu ma
    dodatkowe kilkadziesiąt czy kilkaset głosów, niezbędnych do wygrania.
    Nadużycie? oczywiście.

    - partia X czuje się słaba w danym okręgu, więc namawia grupę osób, by
    zapisała się na listy wyborcze w tym okręgu, aby wesprzeć partyjnego kandydata.
    Bez tego wsparcia kandydat ani partia nie miałaby szans. Czy wybory będą
    odzwierciedlac preferencje wyborców?

    - partia Y nie ma dobrego kandydata w danym okręgu, więc skłania kogoś znanego
    bądź atrakcyjnego, by się przemeldował (chocby czasowo) do tego okręgu i w ten
    sposób zdobył mandat. Manewr stosowany dośc często, ale w gruncie rzeczy
    oburzający. W mojej dzielnicy Włochy był taki radny (z PO zresztą, niejaki
    Borczuch), absolutnie nie związany z dzielnicą, w nic sie nie angażował, na
    sesjach milczał, nie podejmował żadnych inicjatyw. System, który umozliwia
    takie manewry, jest do niczego.
  • 18.10.06, 10:19
    Przy składaniu wniosku powinno się udowodnić, że się płaci podatki w Warszawie.
    Jeżeli nie, to won!
    Macie jakieś lepsze kryterium?
  • Gość: wyborca IP: *.atman.pl 18.10.06, 10:38
    Kryteria są już jasno określone, głosować może ten, kto jest zameldowany, albo
    ten, który nie jest nigdzie zameldowany i zostanie wpisany na listę wyborców na
    własny wniosek.

    Żadna sponsorowana strona "głosujbezczegośtam" nie ma na to wpływu, a tylko
    wprowadza ludzi w błąd. Żadne "głosuj bez meldunku", tylko "kto chce głosować,
    ma się zameldować".
  • 18.10.06, 13:29
    Bal to się zacznie jak partia, która przegra
    zacznie drążyć temat i uniewazniać głosy wyborców.

  • Gość: wyborca IP: *.atman.pl 18.10.06, 13:48
    Mam nadzieję, że wtedy pociągną do odpowiedzialności urzędników, którzy teraz
    niezgodnie z prawem zarejestrują taką "szarą sieć" niezameldowanych "wyborców".

    Jak ktoś ma trochę oleju w głowie, to sam przeczyta jakie są wymagania, żeby się
    wpisać na listę wyborców i nie będzie tracił czasu na zbieranie jakichś lewych
    "zaświaczeń o grzecznościowym zamieszkiwaniu", rachunków za bilety miesięczne,
    pieczątek w indeksie studenckim, itp. Wystarczy tymczasowe zameldowanie i
    wszystko załatwia się od ręki.

    Nie czytajcie tych bzdetów "głosujbezmeldunku", oni wprowadzają was w błąd.
  • 18.10.06, 18:40
    Człowieku, od paru dni wypisujesz głupoty o zameldowaniu czasowym. Ono w tych
    wyborach NIE DAJE prawa do głosowania. Jeśli ktoś tylko na podstawie tego
    zameldowania będzie chciał głosować, zostanie odesłany z kwitkiem. Poza
    miejscem stałego zameldowania głosowanie umożliwia TYLKO dopisanie się do
    rejestru wyborców. Innego sposobu nie ma. W tych wyborach nie ma też
    zaświadczeń o prawie do głosowania.
    --
    www.glosujbezmeldunku.pl/
  • Gość: nn IP: *.aster.pl 18.10.06, 19:03
    Czasowy meldunek nie umożliwia udziału w głosowaniu, ale umożliwia dopisanie do
    spisu wyborców. Potwierdzam, że to się załatwia w czasie jednej wizyty w
    urzędzie i że zgodnie z informacją z urzędu i z wszelkich dostępnych,
    oficjalnych źródeł, nie ma możliwości dopisania się do tego spisu bez meldunku,
    będąc zameldowanym gdzie indziej (czyli nie będąc bezdomnym). Nie ma żadnego
    prawa do "głosowania bez meldunku", to jest mieszanie ludziom w głowach.
  • 18.10.06, 19:16
    Znam akurat przypadki odwrotne: odmawiano dopisania kogoś do rejestru wyborców,
    kto zameldował się na pobyt czasowy, argumentując, że ktoś, kto jest tak
    zameldowany, nie mieszka w tym miejscu na stałe. Nie należy mieszać miejsca
    zamieszkania (pojęcie z kodeksu cywilnego) z zameldowaniem (pojęcie z przepisow
    o ewidencji ludności). Ordynacja wyborcza wyraźnie mówi, ze miejsce
    zamieszkanie dla jej potrzeb ustala się wg przepisów kodeksu cywilnego,
    natomiast nic nie wspomina o ustawie o ewidencji ludności. Jeśli jest taka
    możliwość, nalezy zameldować się zgodnie ze stanem faktycznym, ale zameldowanie
    lub jego brak NIE przesądza o prawie do głosowania, zagwarantowanym w
    Konstytucji.
    --
    www.glosujbezmeldunku.pl/
  • Gość: nn IP: *.aster.pl 18.10.06, 19:25
    Nieprawda, żaden urząd nie wpisze do rejestru na podstawie samej "chęci
    głosowania", wymagane jest zameldowanie na pobyt stały lub czasowy. I nie zmieni
    tego żadna strona "glosujbezmelonika", "dokumenty" na tej stronie są lipne, nie
    dotyczą osób, które tu mieszkają bez zameldowania (studentów, osób pracujących,
    itd., zazwyczaj wynajmujących mieszkania na lewo, bez umowy i dlatego
    pozbawionych możliwości zameldowania się). Ten przepis, który umożliwia wpisanie
    się do rejestru osobm niezameldowanym, dotyczy bezdomnych i cudzoziemców.

    Ale jak ktoś chce się sam podłożyć i zabulić 5000zł grzywny za niedopełnienie
    obowiązku meldunkowego, to zapraszamy do urzędów! Już oni tam was wpiszą do
    odpowiedniego "rejestru"...
  • 18.10.06, 22:18
    Gość portalu: nn napisał(a):

    > Nieprawda, żaden urząd nie wpisze do rejestru na podstawie samej "chęci
    > głosowania", wymagane jest zameldowanie na pobyt stały lub czasowy. I nie
    zmien
    > i
    > tego żadna strona "glosujbezmelonika", "dokumenty" na tej stronie są lipne,
    nie
    > dotyczą osób, które tu mieszkają bez zameldowania (studentów, osób
    pracujących,
    > itd., zazwyczaj wynajmujących mieszkania na lewo, bez umowy i dlatego
    > pozbawionych możliwości zameldowania się). Ten przepis, który umożliwia
    wpisani
    > e
    > się do rejestru osobm niezameldowanym, dotyczy bezdomnych i cudzoziemców.
    >
    > Ale jak ktoś chce się sam podłożyć i zabulić 5000zł grzywny za niedopełnienie
    > obowiązku meldunkowego, to zapraszamy do urzędów! Już oni tam was wpiszą do
    > odpowiedniego "rejestru"...

    Tlumacze jeszcze raz, raczej nie Tobie (bo Ciebie raczej nic nie bedzie w
    stanie wyprowadzic z bledu), ale tym, którzy Ciebie czytają:
    1. Oczywiście, sama chęć do głosowania nie jest powodem, aby wpisywać kogoś do
    rejestru wyborców. Ale też nie jest do tego wymagane zameldowanie. Należy mieć
    stale miejsce zamieszkania w danej miejscowosci. Istotna jest tu wola osoby
    zainteresowanej, choć może być potrzebne wykazanie swoich związków z danym
    miastem. Jeśli ktoś nie ma chęci glosować, i tak się nie wpisze do rejestru
    wyborców, bo i po co ?
    2. O miejscu zamieszkania nie rozstrzyga zameldowanie. Tak nawet stwierdził Sąd
    Najwyższy w swoich orzeczeniach, przytoczonych pod adresem
    www.glosujbezmeldunku.pl/download/Informacja_wybory.doc . Ale Ciebie
    pewnie nawet Sąd Najwyższy nie będzie w stanie przekonać...
    3. Nie jest możliwe wynajmowanie mieszkania bez umowy. Umowa najmu może być
    zawarta także ustnie i jest wazna. Oczywiście, nikomu nie polecam
    wynajmowania "na gębę", bo potem trudne może być udowodnienie faktu zawarcia
    umowy, ale każdy działa na własne ryzyko. W każdym razie takie osoby nie
    mieszkają "na lewo". Wykroczenie lub przestępstwo skarbowe może popełniać
    właściciel mieszkania (wynajmujący), jeśli nie płaci podatku i nie zgłasza
    umowy do US.
    4. Za brak zameldowania istotnie można kogoś ukarać grzywną, ale te przepisy są
    rzadko egzekwowane poza strefą przygraniczną. Warszawa to nie Moskwa, w której
    milicja sprawdza przyjezdnych w poszukiwaniu tych, którzy nie dopełnili
    obowiązku registracji (rejestracji). Poza tym osoba, która nie mogła się
    zameldować z powodu braku zgody wynajmującego, może się bronić tym, że nie
    dopełniła obowiązku nie ze swej winy.
    5. Podkreślam: prawo do głosowania jest zagwarantowane konstytucyjnie i
    skorzystanie z niego NIE może zależeć od nie przewidzianego w Konstytucji
    zameldowania.
    6. Praktyka jest na razie taka, ze zainteresowani sa dopisywani do rejestru
    wyborcow i meldunek nie jest od nich wymagany. Mam wiec na koniec prosbe. NIE
    WPROWADZAJ LUDZI W BLAD.

    Inaczej niż Ty, nn, nie boję się zalogować i podpisać pod tym, co napisałem:
    radca prawny Marcin Kulik.


    --
    www.glosujbezmeldunku.pl/
  • Gość: nn IP: *.aster.pl 18.10.06, 23:15
    Radco prawny Marcinie, idź do pierwszego z brzegu urzędu gminy/dzielnicy i
    spróbuj się wpisać do rejestru wyborców, tłumacząc urzędnikowi, że naprawdę, ale
    to naprawdę tu mieszkasz, zna cię proboszcz, barman w pobliskim lokalu, oraz
    codziennie kupujesz gazetę (niekoniecznie wyborczą) w kiosku na rogu. Ten
    urzędnik musiałby być ostatnim idiotą. Nie wiem po co robicie ludziom wodę z
    mózgu (tzn. domyślam się, pewnie wynajęte autobusy już czekają w pogotowiu), ale
    to co robicie jest bardzo cienkie i naiwne. Radca prawny powinien znać przepisy,
    w przepisach jest jasno określone kto może zostać dopisany do listy wyborców na
    własny wniosek, i nie są to osoby, które "przyjdą z sąsiadem" (taki przykład
    jest w podanym przez radcę Marcina "dokumencie", prawdopodobnie stworzonym przez
    tego samego radcę). Szanowni twórcy strony "glosujbezmelonika", przestańcie się
    błaźnić i wprowadzać ludzi w błąd, ten numer jest cienki, chociaż grubymi nićmi
    szyty.

    Jak ktoś chce głosować, a nie jest zameldowany, powienien zameldować się na
    pobyt czasowy i od razu złożyć wniosek o wpisanie na listę wyborców, załatwi
    wszystko w pół godziny, nie musi "przyprowadzać sąsiada", przynosić indeksu,
    umowy o pracę, biletu miesięcznego, itd., bo takie "dokumenty" to mało
    interesują urzędnika. Szczególnie ten "zaufany sąsiad" to jest podstawa do
    wpisania do rejestru wyborców, hehe :)

    A ci, którzy nie chcą się tutaj zameldować, jadą głosować tam, gdzie są
    zameldowani. Albo idą sobie na piwo zamiast na wybory.
  • Gość: mk72 IP: *.aster.pl 18.10.06, 23:32
    >> w przepisach jest jasno określone kto może zostać dopisany do listy wyborców
    na
    > własny wniosek,

    Przytocz, proszę, te przepisy, będziemy mogli porozmawiać konkretniej.

    > nie są to osoby, które "przyjdą z sąsiadem" (taki przykład
    > jest w podanym przez radcę Marcina "dokumencie", prawdopodobnie stworzonym
    prze tego samego radcę).

    "Przykład z sąsiadem" pochodzi z wypowiedzi prof. Michała Kuleszy dla Życia
    Warszawy" z dnia 18 września 2006 r.
  • 18.10.06, 14:11
    drogi dojazdowe autokarami? O. Rydzyk jest w stanie poniesc koszty transportu
    swych sluchaczy.
    --
    Nie moge siebie czytac...
  • Gość: wyborca IP: *.atman.pl 18.10.06, 14:16
    ale poprzednio to korkowali obywatele dowożeni na platformach

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.