Dodaj do ulubionych

OŚWIADCZENIE ZARZĄDU PPUiH AGROBEX Sp. z o.o.

06.06.05, 09:13

Wobec formułowania przez członków Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej KAKTUS –
Os. Mielżyńskiego 115 w Swarzędzu (wm_kaktus@tlen.pl) na internetowym forum
Gazety Wyborczej niezgodnych z prawdą, wulgarnych i godzących w dobre imię
oraz interesy Spółki wypowiedzi – Zarząd PPUiH AGROBEX Sp. z o.o. uznał za
konieczne zareagować na takie bezprawne działania.

Spółka działa na rynku nieruchomości od ponad 15 lat i w tym czasie
wybudowała ponad 1500 mieszkań oraz ponad 300 domów, głównie na terenie
Miasta i Gminy Swarzędz. Przywołujemy te liczby jedynie w celu nakreślenia
perspektywy, przez którą należy – naszym zdaniem - oceniać działalność
Spółki. Żaden podmiot, który prowadzi działalność budowlaną w takiej skali i
rozmiarze nie ma możliwości uniknięcia potknięć, błędów i usterek. Takie
przypadki są też i naszym zmartwieniem. Jednakże z całą mocą wskazujemy, iż
są to sytuacje całkowicie wyjątkowe.

Mamy prawo i podstawy sądzić, iż autorami obraźliwych, wulgarnych i
jednocześnie szkodliwych dla Spółki wystąpień na forum internetowym Gazety
Wyborczej są członkowie Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej KAKTUS – Os.
Mielżyńskiego 115 w Swarzędzu, a podstawowymi przyczynami ich ataku na Spółkę
są osobiste pretensje do Spółki jednego z nich oraz przegrana przez Wspólnotę
sprawa sądowa.

PPUiH AGROBEX Sp. z o.o. to nie tylko Zarząd, pracownicy i firmy
współpracujące. AGROBEX to także marka i pozycja. Najlepszym dowodem na to,
że warto starać się pracować dobrze i rzetelnie są setki zadowolonych
Klientów Spółki. Nie możemy pozwolić i oświadczamy, iż nie pozwolimy, aby
ktokolwiek dyskredytował Spółkę i godził w jej dobre imię w tak obrzydliwy
sposób i w takiej prymitywnej formie, jak uczyniono to na forum internetowym.
Dlatego podejmiemy wszelkie dopuszczalne prawem kroki przeciwko tym członkom
Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej KAKTUS, którzy dopuścili się godzących w
wizerunek i interesy Spółki działań.

Jednocześnie chcemy zapewnić, że - tak jak dotychczas – jesteśmy gotowi, by
udzielić Państwu wszelkich informacji związanych z realizowanymi i
zrealizowanymi inwestycjami. Budowaliśmy wtedy, kiedy niektórzy pobierali
pieniądze i znikali, budujemy dzisiaj: w Poznaniu i w Swarzędzu, ale chcemy
też budować w przyszłości. Również dlatego nie możemy być obojętni w
sytuacji, kiedy próbuje się zdyskredytować to co zrobiliśmy dotychczas i
uniemożliwić nam działanie w przyszłości.
Edytor zaawansowany
  • ela_n 07.06.05, 14:46
    > przegrana przez Wspólnotę sprawa sądowa.

    Chciałabym zauważyć, że oświadczenie Zarządu PPUiH AGrobex sp. z o.o. w sprawie przegranej przez Wspólnotę sprawie sądowej jest nie do końca prawdą.
    Sprawa przegrana jest wówczas gdy zapadnie PRAWOMOCNY wyrok.
    W sprawie, na którą prawdopodobnie powołuje się Zarząd Spółki taki wyrok jeszcze nie zapadł i się nie uprawomocnił.



    Pozdrawiam
    Elżbieta Nowak
    Członek Zarządu WM KAKTUS
  • ela_n 07.06.05, 17:11
    czyzby nie tylko "nagrobex" mial problemy z firma PPUiH AGROBEX sp. z o.o.?

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=441&w=20429002&a=23119008

    Jeżeli chodzi o terminowość oddania mieszkania do użytku-nie mam zastrzeżeń.
    Schody zaczynają się gdy firma Agrobex zaczyna zarządzać nieruchomością,
    pojawia się szpecacy klimatyzator na elewacji, jest brudno na klatce schodowej,
    zwleka się ze zwołaniem zgromadzenia wspólnoty a na pisma skierowane do firmy
    dostaje się odpowiedzi w niegrzecznym tonie. Poznaje się wtedy drugie-
    zasadniczo gorsze oblicze Agrobexu.


    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=441&w=20429002&a=22833507
    Ja mieszkam już 7 lat w budynku , który był jednym z pierwszych budowamych
    przez Agrobex w Swarzędzu. Jeśli chodzi o terminowość wybudowania to nie mam
    zastrzeżeń natomiast jakość pozostawia wiele do życzenia. Pękające ściany i
    przeciekający dach. Nasza wspólnota przez 2 lata nie mogła uprosić o naprawę
    dachu w ramach rękojmii budynku. W końcu postraszeni sądem naprawili ale u mnie
    po tej naprawie to dopiero woda zaczęła się lać z sufitu. Doradzam więc
    dokładne sprawdzenie jakości i szybkie reagowanie pisemne na ewentualne
    usterki.
  • ela_n 08.06.05, 12:16
    Jako członek Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej Kaktus oświadczam, że zamieszczone przez osobę podpisującą się "agrobex" oświadczenie godzi w moje dobre imię.
    Proszę o zaniechanie takich działań.

    Wypraszam sobie kierowanie również pod moim adresem obraźliwych i kłamliwych oświadczeń.

    Zaznaczam, że Zarząd WM Kaktus składa się z trzech osób.
    Jeżeli zatem "agrobex" ma na myśli konkretną osobę z tego grona to proszę aby swoje zarzuty kierował do tej osoby, a nie do całego zarządu wspólnoty.


    Nie odpowiadam za wypowiedzi innych internautów oraz za podawanie przez nich powszechnie znanego adresu poczty elektronicznej WM Kaktus.

    Elżbieta Nowak
    Członek Zarządu WM KAKTUS
  • nagrobex 12.06.05, 02:00
    agrobex napisał:

    > Wobec formułowania przez członków Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej
    > KAKTUS, Os. Mielżyńskiego 115 w Swarzędzu (wm_kaktus@tlen.pl)
    > na internetowym forum Gazety Wyborczej niezgodnych z prawdą

    Oświadczenia publikowane na niniejszym forum NIE SĄ oświadczeniami Zarządu WM KAKTUS.
    Co, KONKRETNIE jest niezgodne z prawdą w opublikowanych oświadczeniach?
    Proszę o FAKTY, nie OPINIE.
    Jeśli jeszcze raz zostanie publicznie zarzucone mi kłamstwo (bez jakiejkolwiek nawet próby poparcia tych gołosłownych zarzutów jakimkolwiek DOWODEM) to oświadczam, że opublikuję wszystkie dotychczas wykonane ekspertyzy, opinie, dokumentację fotograficzną (i inne dokumenty związane ze sprawą) w internecie, a na forum umieszczę link do tych zasobów.
    Wszyscy będą mogli się zapoznać i ocenić - pisałem wcześniej, nie mam nic do ukrycia.

    Podejmę wszystkie dostępne mi środki w celu obrony mojego dobrego imienia.
    NAPRAWDĘ - CZEKAM TYLKO NA JESZCZE JEDNO BEZPODSTAWNE STWIERDZENIE ZARZUCAJĄCE MI KŁAMSTWO.

    A jeśli już mowa o „niezgodnych z prawdą oświadczeniach” (rzekomo składanych przeze mnie) to na początek proszę Zarząd Spółki o JEDNOZNACZNE stwierdzenie że:

    1. Drewniane elementy konstrukcji dachu i poszycia dachu w bloku 115 na os. Mielżyńskiego 115 NIE są ZAGRZYBIONE i są PRAWIDŁOWO ZAIMPREGNOWANE, a konstrukcja i układ dachu są zgodne z projektem dołączonym do wniosku o wydanie pozwolenia na budowę;

    2. Przy blokach na os. Mielżyńskiego SĄ PLACE ZABAW – jak to było ujęte w planie zagospodarowania przestrzennego dołączonym do ww wniosku; i NIEPRAWDĄ JEST że na miejscach gdzie miały powstać place zabaw Spółka pobudowała garaże (które następnie sprzedała);

    3. Żaden z właścicieli mieszkań w budynku 115 nie pozostaje ze Spółką w sporze sądowym w związku z faktem, że od momentu odbioru mieszkania występują w jego lokalu przecieki podczas opadów deszczu, a Spółka nie usunęła po dzień dzisiejszy przyczyny powstawania ww. zacieków - a co więcej, nie uznaje swojej odpowiedzialności za powstawanie tychże;

    4. W budynku nr 115 na os. Mielżyńskiego NIE WYSTĘPUJĄ tarasy, których nie było w projekcie, a mieszkania przyległe do tych (nieistniejących) tarasów NIE SĄ zajmowane przez osoby będące (obecnie, bądź wcześniej) pracownikami AGROBEXu;

    5. W ŻADNYM przypadku NIE NASTĄPIŁO w budynku 115 na ww osiedlu wprowadzenie odpowietrzenia kanalizacji sanitarnej do pionów wentylacyjnych mieszkań oraz że przewody kanalizacji sanitarnej są ciągłe na całej swej długości do momentu ich wyprowadzenia ponad dach budynku.

    Tyle na początek.
    Potem przejdziemy do dalszej części udowadniania mi "kłamstw".
    Choć, nie wiedzieć czemu, jestem święcie przekonany że nikt z nas nie doczeka się MERYTORYCZNEJ odpowiedzi na powyższe punkty..
    (WM Kaktus czeka już trzeci rok - wciąż i nic...)


    > wulgarnych
    ?? - Proszę o wskazanie. CO, KONKRETNIE JEST "WULGARNEGO" W DOTYCHCZASOWYCH WYPOWIEDZIACH forumowicza „nagrobex”?
    Niniejsze forum jest forum publicznym, a nie oficjalną korespondencją.
    Język używany tutaj jest językiem POTOCZNYM - ale "potoczny" to jeszcze nie "wulgarny”.

    > i godzących w dobre imię oraz interesy Spółki wypowiedzi
    ZWŁASZCZA w interesy, jak sądzę... :)

    > Zarząd PPUiH AGROBEX Sp. z o.o. uznał za
    > konieczne zareagować na takie bezprawne działania.
    BEZPRAWNE DZIAŁANIA??!
    Znaczy, Zarząd Spółki uważa swoje zapatrywania na czyjeś wypowiedzi jako ważniejsze od Ustawy Zasadniczej – czyli KONSTYTUCJI??
    Swoboda wypowiedzi jest zagwarantowana w Polsce Konstytucją, a w przypadku stwierdzeń NIEPRAWDZIWYCH pozostaje droga sądowa.
    Ponadto, ja piszę o FAKTACH – znaczy, publiczne mówienie o niedoróbkach, wadach i usterkach na obiektach pobudowanych przez Spółkę jest „BEZPRAWNE”?
    No to ładnie autora fantazja poniosła... :)


    > Spółka działa na rynku nieruchomości od ponad 15 lat i w tym czasie
    > wybudowała ponad 1500 mieszkań oraz ponad 300 domów, głównie na terenie
    > Miasta i Gminy Swarzędz. Przywołujemy te liczby jedynie w celu
    > nakreślenia perspektywy, przez którą należy – naszym zdaniem -
    > oceniać działalność Spółki.
    > Żaden podmiot, który prowadzi działalność budowlaną w takiej
    > skali i rozmiarze nie ma możliwości uniknięcia
    > potknięć, błędów i usterek.

    A jednak...
    Coś Zarząd Spółki zaczyna plątać się w zeznaniach... :)
    No bo skoro "NIE MA MOŻLIWOŚCI UNIKNIĘCIA potknięć, BŁĘDÓW i USTEREK"... to są moje stwierdzenia "prawdziwe" (chociażby w części) czy "kłamliwe"?

    Dla lokatorów mieszkających w domach gdzie występują wady i usterki, stan
    pozostałych obiektów JEST BEZ ZNACZENIA.
    Jeśli u mnie w mieszkaniu dach przecieka (lub w mieszkaniu śmierdzi), a developer mi powie (tytułem usprawiedliwienia i zamknięcia tematu) że w pozostałym milionie mieszkań jest wszystko OK, to ja uważam taką wypowiedź za:

    - CONAJMNIEJ niestosowną,
    - cokolwiek OBRAŹLIWĄ,
    - a NA PEWNO NIE NA TEMAT.

    (To tak jak ta mała dziewczynka z rysunku Lengrena, która wywołana do tablicy na lekcji matematyki mówi "porachować tego wprawdzie nie umiem, ale mogę za to narysować kaczuszkę..." :)

    > Takie przypadki są też i naszym zmartwieniem.
    I tylko "zmartwieniem" - bo "działaniem" (żeby usterki te skutecznie usunąć) to "raczej chyba na pewno" nie...

    > Jednakże z całą mocą wskazujemy, iż są to sytuacje całkowicie wyjątkowe.
    „I niechaj moc zawsze będzie z tobą...” :))
    WYJĄTKOWE CZY NIE - ALE SĄ. A Spółka zamiast usunąć zgłaszane usterki, błędy i zaniedbania "udaje Greka", twierdzi że "wszystko jest w porządku", neguje oczywiste fakty oraz łamie zobowiązania i ustalenia - nawet te zaproponowane przez siebie.

    > Mamy prawo i podstawy sądzić, iż autorami obraźliwych, wulgarnych

    No cóż... Widać, brak argumentów "ad meritum" każe autorowi tych gołosłownych stwierdzeń używać argumentów "ad personam" - i stąd takie uporczywe używanie przymiotników "obraźliwy" i "wulgarny".
    Inaczej, zamiast wykazać niesłuszność zarzutów (bo tego raczej się nie da) trzeba zmieszać z błotem autora krytyki...

    (Znamy, przerabialiśmy - Urban do dzisiaj w ten sposób pisze...)


    > i jednocześnie szkodliwych dla Spółki wystąpień
    Szkodliwych? No cóż, "kto sieje wiatr zbiera burzę"...
    Można mieć pretensje do lustra że buzia niepiękna – to i zbić lustro, od razu zrobi się ładniej, prawda?
    Ale po co tyle się rozpisywać? A nie prościej WYKAZAĆ niesłuszność zarzutów, zamiast mówić że są niesłuszne??

    Myślę że wszyscy się chętnie z tym zapoznają... Ja też.


    > są członkowie Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej KAKTUS – Os.
    > Mielżyńskiego 115 w Swarzędzu,
    Otóż, z całą kategorycznością stwierdzam, że autorem postów, które tak zbulwersowały Zarząd Spółki jest OSOBA FIZYCZNA, A NIE ZARZĄD WSPÓLNOTY.
    Zatem, prezentowane poglądy i poczynione obserwacje nie są oficjalnym stanowiskiem Zarządu WM KAKTUS, a jedynie prywatnymi poglądami i opiniami osoby piszącej owe posty.

    > a podstawowymi przyczynami ich ataku na Spółkę
    > są osobiste pretensje do Spółki jednego z nich
    NIE.
    Powody są inne. Powodem jest dotychczasowa działalność Spółki i jej postawa w stosunku do osób (a nie tylko piszącego te słowa), które chcą wyegzekwować od Spółki warunki zawarte w umowach (czyli chcących uzyskać to, co Spółka im obiecała w momencie podpisania umów – i za co zapłacili).
    I TYLE.

    > oraz przegrana przez Wspólnotę sprawa sądowa.
    Wspólnota NIE PRZEGRAŁA sprawy sądowej. Proszę podać UPRAWOMOCNIONY wyrok w tej sprawie - bo tylko wtedy można mówić o "przegranej sprawie".

    Z tego co mi wiadomo, Wspólnota Mieszkaniowa KAKTUS cały czas pozostaje w sporze sądowym ze Spółką, ponieważ kilkuletnie starania o wydanie PEŁNEJ i ZGODNEJ ZE STANEM FAKTYCZNYM dokumentacji obiektu (do czego Spółka jest ZOBOWIĄZANA Z MOCY PRZEPISÓW PRAWA!!) nie przyniosły efektu (i dlatego Wspólnota wstąpiła na drogę s
  • nagrobex 12.06.05, 13:58
    Z tego co mi wiadomo, Wspólnota Mieszkaniowa KAKTUS cały czas pozostaje w sporze sądowym ze Spółką, ponieważ kilkuletnie starania o wydanie PEŁNEJ i ZGODNEJ ZE STANEM FAKTYCZNYM dokumentacji obiektu (do czego Spółka jest ZOBOWIĄZANA Z MOCY PRZEPISÓW PRAWA!!) nie przyniosły efektu (i dlatego Wspólnota wstąpiła na drogę sądową).


    > PPUiH AGROBEX Sp. z o.o. to nie tylko Zarząd, pracownicy i firmy
    > współpracujące. AGROBEX to także marka i pozycja.
    > Najlepszym dowodem na to, że warto starać się pracować dobrze
    > i rzetelnie są setki zadowolonych Klientów Spółki.

    SETKI ZADOWOLONYCH....???
    Pozwolę sobie zacytować: "Spółka działa na rynku nieruchomości od ponad 15 lat i w tym czasie wybudowała ponad 1500 mieszkań oraz ponad 300 domów" to około 1800 klientów Spółki - i tylko SETKI ZADOWOLONYCH klientów?
    (To ja pozostawiam to bez komentarza....)

    A "klienci niezadowoleni" mają się zamknąć i siedzieć cicho, bo są "setki zadowolonych", czy tak? Nawet jeśli ci "niezadowoleni" mają słuszne powody, bo (znowu cytat): "Żaden podmiot, który prowadzi działalność budowlaną w takiej skali (....) nie ma możliwości uniknięcia potknięć, błędów i usterek."
    CZY TAK MAM TO ROZUMIEĆ??


    > Nie możemy pozwolić i oświadczamy, iż nie pozwolimy, aby
    > ktokolwiek dyskredytował Spółkę i godził w jej dobre imię
    > w tak obrzydliwy sposób i w takiej prymitywnej formie,

    I znowu mnóstwo przymiotników, a zero konkretów... :)


    > Dlatego podejmiemy wszelkie dopuszczalne prawem kroki przeciwko
    > tym członkom Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej KAKTUS,
    O! A to już nowość... Od "mamy podstawy sądzić" przechodzimy sobie -ot, tak- do STWIERDZEŃ - a gdzie dowód??


    > którzy dopuścili się godzących w wizerunek i interesy Spółki działań.

    Tych działań dopuściła się sama Spółka.
    Niemniej jeśli rzeczywiście nastąpiło naruszenie prawa... to cóż, pozostaje tylko droga sądowa...
    Z niecierpliwością czekam na sprawę sądową o naruszenie dobrego imienia firmy…
    Rozumiem, że „powodowana troską o własne dobre imię” Spółka AGROBEX wytoczyła (i, oczywiście, WYGRAŁA!) sprawy sądowe przeciwko dziennikowi „RZECZPOSPOLITA” i tygodnikowi „WPROST” za publikacje stawiające Spółkę w zdecydowanie negatywnym świetle...
    Otóż, „Rzeczpospolita” w dniu 23 czerwca 2003 (nr 144/2003) opublikowała artykuł „Umowy pod lupę”, z podtytułem „Czarna lista UOKiK” (Urząd Ochrony Konsumenta i Konkurencji), w którym to artykule wyszczególniła niekorzystne dla kupujących zapisy i bezprawne kaluzule umieszczane w umowach sporządzanych przez AGROBEX i dawanych do podpisania swym klientom chcącym zakupić od nich mieszkanie.
    „WPROST” zaś, 17 sierpnia 2003 (nr 1081) opublikował artykuł „Nabici w szklane domy” – szczególnie ta publikacja, wymieniająca Spółkę AGROBEX w sąsiedztwie tendencyjnie sformułowanych tytułów (i podtytułów), i przez to jednoznacznie przedstawiająca Spółkę jako firmę nieuczciwą powinna była skłonić Zarząd Spółki do „podjęcia wszelkich dopuszczalnych prawem kroków” w celu „obrony wizerunku i interesów Spółki”.

    Z tego co mi jednak wiadomo, Spółka nie tylko że nie wytoczyła sprawy sądowej – nawet nie zażądała sprostowania opublikowanych informacji przez redakcje ww periodyków.... (Mogę się mylić – proszę o sprostowanie, jeśli jest inaczej niż piszę.)


    > budujemy dzisiaj: w Poznaniu i w Swarzędzu, ale chcemy
    > też budować w przyszłości.
    > Również dlatego nie możemy być obojętni w sytuacji,
    > kiedy próbuje się zdyskredytować to co zrobiliśmy dotychczas
    > i uniemożliwić nam działanie w przyszłości.

    No to już trochę autor się rozpędził: od umożliwiania (czy też uniemożliwiania) działalności Spółce „na polu budownictwa mieszkaniowego” są stosowne organa administracji państwowej.

    Ja mogę co najwyżej swoimi informacjami skłonić klientów Agrobex-u (tak obecnych jak i potencjalnych) do tego, aby dokładniej przyjrzeli się temu, na co pieniądze wydali, lub na co zamierzają wydać – czyżby tego właśnie Zarząd Spółki tak sie obawiał?

    Przecież jeśli jakość pobudowanych przez Spółkę obiektów jest bez zastrzeżeń, to –jak sądzę- Spółka nie powinna się niczego obawiać; wszak „psy szczekają, karawana idzie dalej”... ??

    Jednakże niezwykle emocjonalna, gwałtowna -a wręcz agresywna- reakcja Zarządu Spółki każe mi sądzić że nie jest tak pięknie, jak to Zarząd Spółki (czy też: piszący w imieniu Zarządu) pragnie przedstawić.
    Raczej, nasuwa to przypuszczenia (naturalnie: bezprawne! :)) że stan techniczny obiektów pobudowanych przez Spółkę, oraz ich zgodność z dokumentacją projektową i polskimi normami jest w wielu punktach niewystarczający.

    Goły fakt że Spółka nie dopuszczała się oszustw i wyłudzeń w przeszłości („budowaliśmy wtedy, kiedy niektórzy pobierali pieniądze i znikali, budujemy dzisiaj”) nie stanowi automatycznego certyfikatu jakości wykonywanych prac, ani nie jest dowodem na rzetelne wywiązywanie się z warunków umów.


    > Jednocześnie chcemy zapewnić, że - tak jak dotychczas –
    > jesteśmy gotowi, by udzielić Państwu wszelkich informacji
    > związanych z realizowanymi i zrealizowanymi inwestycjami.

    Naturalnie, "jesteśmy gotowi"...
    WM KAKTUS zabiega o uzyskanie kilku "takich informacji" od trzech lat... No i w końcu sprawa trafiła do sądu (i wcale nie jest -jak twierdzi Zarząd Spółki- przegrana).


    Natomiast całkowicie kuriozalnym i absurdalnym jest końcowe stwierdzenie że:
    > UWAGA!
    > ABY NIE WSPÓŁUCZESTNICZYĆ W POMÓWIENIU POSTY NAGROBEXA BĘDĄ USUWANE.
    > NAGROBEX OŚMIELA SIĘ PISAĆ MAILE KONTROWERSYJNEJ TREŚCI TAKŻE
    > NA ADRESY PRYWATNE.

    Myślę że autor tych słów sam sobie wystawił świadectwo – i to jak najgorsze.
    Pozostawię zatem ten fragment wypowiedzi bez komentarza.

    Bardzo Państwu dziękuję za uwagę.

    Pozdrawiam

    N.


  • klient_agrobexu 12.06.05, 15:44

    Zgodzę się ze zdaniem firmy AGROBEX, że „żaden podmiot, który prowadzi działalność (...) w takiej skali i rozmiarze nie ma możliwości uniknięcia potknięć, błędów i usterek.”

    Moim zdaniem ważne natomiast jest jak się podchodzi do tematu zgłaszanych przez klientów „potknięć, błędów i usterek.”

    Tak sobie gdybając na podstawie wieloletnich doświadczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej:
    Jeżeli firma na np. 1 000 klientów – z tego 1000 np. 300 jest w jakiś tam sposób niezadowolonych (czytałem forum i wyławiałem różne wypowiedzi typu „masa niedoróbek” itp.) to wykonując drobne prace naprawcze można „załatwić” już około 200 z tych problemów.

    Zostaje jeszcze 100 trochę mniej zadowolonych klientów.
    Powiedzmy, że dla 75 z nich trzeba wykonać większe prace naprawcze – i to z punktu widzenia firmy jest jeszcze ciągle opłacalne – więc wykonywane są te prace.

    Ciągle zostaje 25 niezadowolonych klientów.
    Jeżeli tym się powie: niestety wszystkie terminy zgłaszania usterek już minęły – to prawdopodobnie 20 uwierzy i zamilkną – czyli sprawa zostaje załatwiona.

    Zostaje zatem jeszcze 5 niezadowolonych klientów, z którymi trzeba coś zrobić.

    I prawdopodobnie niektóre wypowiedzi na forum są właśnie pisane przez kogoś z tych 5 niezadowolonych klientów.
    A firmie, w której „nie ma możliwości uniknięcia potknięć, błędów i usterek” zabrakło pomysłu co zrobić z tą niezadowoloną „piątką”.

    Zadziwia mnie bardzo oskarżająca postawa forumowicza podającego się za „agrobex”.
    Chyba nie mają w tej firmie dobrego specjalisty od Public Relations.
    :-)

    Sam „agrobex” przyznał, że „nie ma możliwości uniknięcia potknięć, błędów i usterek” a jednocześnie twierdzi, że podawane przez „członków Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej KAKTUS” informacje są „niezgodne z prawdą”.


    Przypuszczam zatem, że sprawa wygląda trochę inaczej.

    Z obawy, że z tej niezadowolonej „piątki” zrobi się niezadowolona „pięćdziesiątka” lub nawet niezadowolona „pięćsetka”, bo dyskusja o jakości wykonywanych prac stała się dyskusją publiczną „agrobex” stara się zdyskredytować „niezgodne z prawdą” informacje na temat jakości swoich usług i robót.
    Każdy sposób obrony swoich interesów jest dobry – byleby był prawdziwy (lub wiarygodny) i zgodny z prawem.

    Pozdrawiam
    1 z 1 954 klientów firmy






  • ela_n 12.06.05, 18:34
    klient_agrobexu napisała:
    > Przypuszczam zatem, że sprawa wygląda trochę inaczej.
    >
    > Z obawy, że z tej niezadowolonej „piątki” zrobi się niezadowolona „pięćdziesiątka” lub nawet niezadowolona „pięćsetka”, bo
    > dyskusja o jakości wykonywanych prac stała się dyskusją publiczną „agrobex” stara się zdyskredytować „niezgodne z prawdą” informacje
    > na temat jakości swoich usług i robót.
    > Każdy sposób obrony swoich interesów jest dobry – byleby był prawdziwy (lub wiarygodny) i zgodny z prawem.

    zgodzam się z klient_agrobexu.
    prawdopodobnie chodzi właśnie o to.
    dopóki sprawy załatwia się w małym gronie to jet cicho i spokojnie.
    jednego lub pojedynczego niezadowolonego klienta można uspokoić.
    jednak na forum wszyscy mogą przeczytać dyskusję.
    i niektórzy mogą się "obudzić" w niewłaściwym momencie.

    a co się stanie jak "niezadowoleni" klienci zaczną się wymieniać doświadczeniami i to już nie na forum tylko na prywatne adresy poczt elektronicznych????

    pozdrawiam

    e.

  • agata9612 12.06.05, 16:33
    Od mniej więcej pół roku jestem mieszkanką bloku wybudowanego przez firmę
    Agrobex, a od dwóch miesięcy Członkiem Zarządu Wspólnoty i pragnę podzielić się
    z odwiedzającymi to forum moimi spostrzeżeniami. To,że mogą zdarzać się usterki
    w nowym bloku jest dla mnie i było sprawą jasną, natomiast nie miałam
    świadomości,że będzie ich tak wiele i jak trudno będzie wyegzekwować ich
    usunięcie. Jestem osobiście wdzięczna Zarządowi WM Kaktus za podjęcie dyskusji
    na forum internetowym, bo od tego czasu jakoś łatwiej przychodzi Agrobexowi
    naprawianie swoich "potknięć"w naszym bloku. Zarząd firmy opublikował
    oświadczenie, natomiast ja apeluje do Zarządu, aby zajął się poprawą jakości
    budynków i metod nimi zarządzania, a wtedy taka dyskusja się po prostu nie
    pojawi.
    Dla przykładu dodam, że kupiliśmm mieszkanie w bloku, gdzie na parterze
    znajduje się sklep Żabka. Kiedy pytałam panią w Agrobexie(kiedy decydowałam się
    na kupno mieszkania) na co będzie przeznaczony ten lokal handlowy, powiedziała
    mi, że najprawdopodobniej na jakieś biura. Po czym zbudowano murek oddzielający
    chodnik od sklepu co jest wymagane prawem w przypadku sklepu z alkoholem. Mamy
    teraz kłopotliwe sąsiedztwo, zniszczoną elewację budynku po kilku miesiącach
    funkcjonowania tego sklepu, a na zebraniu Wspólnoty pracownik Agrobexu w randze
    Członka Zarządu sugerowł nam, że przesadzamy. Przeciaż Żabka to sklep
    spożywczy, specjalizujący się w sprzedaży pieczywa i nabiału i czynny tylko w
    dni robocze od 6-20...
    Mieszkania i klatka schodowa są niesamowicie akustyczne(wcześniej mieszkałam w
    bloku z lat 70-tych i nie słyszałam w takim stopniu, tego co dzieje się w
    mieszkaniach dodam spokojnych sąsiadów), instalacja wodna nie spełnia wymogów
    Aquanetu, więc Agrobex rozlicza nam wodę - oczywiście nie bezinteresownie. To
    jedynie kilka przykładów z dość długiej listy "potknięć, błędów i usterek"
    firmy Agrobex.
    Reasumując usterki się zdarzają i zdarzać się będą, natomiast ważne jest jak
    deweloper do nich podchodzi: czy liczy na to, że klient się zniechęci i usunie
    je sam (bądź przejdzie z nimi do porządku dziennego), czy poważnie podchodzi do
    tematu. I w tym miejscu liczę na refleksję Zarządu Agrobexu. Nikt nie kupuje
    mieszkania na 3 lata (tyle o ile mi wiadomo trwa rękojmia) i nikt nie ma ochoty
    spotykać się w sądzie.
    Pozdrawiam,
    Klientka Firmy Agrobex.
  • ela_n 13.06.05, 13:00
    agata9612 napisała:

    > Zarząd firmy opublikował
    > oświadczenie, natomiast ja apeluje do Zarządu, aby zajął się poprawą jakości
    > budynków i metod nimi zarządzania, a wtedy taka dyskusja się po prostu nie
    > pojawi.

    a ja apeluje aby w obronie swego dobrego imienia Zarzad PPUiH AGROBEX sp. z o.o. stworzyl forum internetowe dla wszytskich swoich klientow

    takie jak np. mozna znalezc pod adresem
    www.dembego6.waw.pl/forum/viewforum.php?f=13lub
    www.dembego6.waw.pl/galeria/
    sprawa stanie jasna
    i PPUiH AGROBEX sp. z o.o. nie bedzie musial pisac oswiadczen :)

    pozdrawiam

    e. nowak
  • klient_agrobexu 13.06.05, 14:07
    To nie byłoby dobre posunięcie patrząc pod kątem Public Relations :-)
  • ela_n 13.06.05, 15:33
    a moze jednak tak!
    przypuscmy ze na stronie pojawily sie tylko np. 5 zdjec z jednego mieszkania...
    zobacz jakie potwierdzenie slow ze "bledy sa zadkoscia"...
    i na iles tam (1500 + 300?) lokali tylko jeden niezadowolony klient...
    prosty rachunek 1 na 1800(?) to mniej niz 1 promil klientow
    zobacz jaki dobry wynik!!!

    czyzbys jednak z gory zakladal ze zdjec byloby tysiace i stad te twoje przypuszczenie o niezbyt dobrym posunieciu PR?
    i przez przypadek by sie okazalo ze to jednak nie 1 promil niezadowolonych?
    hmmm
    w takim razie nie byloby to dobre posuniecie PR - fakt...


    ale zauwaz, ze w oswiadczeniu znalazlo sie zdanie "Jednocześnie chcemy zapewnić, że - tak jak dotychczas – jesteśmy gotowi, by udzielić Państwu wszelkich informacji związanych z realizowanymi i zrealizowanymi inwestycjami."
    chyba az tak zle wiec nie jest...

    z drugiej strony ja znam ta praktyczna strone tej gotowosci...
    tak jak napisala agata - przesadzamy i nam sie wydaje, ze cos jest nie tak...

    pzdr.
    e.
  • klient_agrobexu 13.06.05, 13:35
    www.wm.info.pl/index.php?13+123+5063+2
    Osoba wynajmująca lokal użytkowy, rozszerzając asortyment sprzedaży o napoje alkoholowe, powinna uzyskać zgodę wspólnoty mieszkaniowej.

    Sprzedaż napojów alkoholowych wzbudza w naszym kraju wiele emocji. Najemca lokalu użytkowego - jeśli nawet przy zawieraniu umowy o wynajem zastrzegł sobie prawo do ewentualnego rozszerzenia asortymentu sprzedaży m.in. o ten artykuł - powinien więc zwrócić się na piśmie do zarządu wspólnoty z informacją o zamiarze rozszerzenia asortymentu i podać konkretny termin rozpoczęcia sprzedaży. Zarząd wspólnoty w terminie ustawowym powinien udzielić odpowiedzi.

    Wspólnota może przy tym wyrazić zgodę na sprzedaż napojów alkoholowych, ale ma jednocześnie prawo nałożyć na najemcę dodatkowe obciążenia finansowe, np. za zwiększoną ilość śmieci, większe zużycie wody, nasilenie hałasu, konieczność zabezpieczenia terenu itp. Najlepiej byłoby, oczywiście, gdyby zainteresowany - występując do wspólnoty o zgodę na rozszerzenie działalności - sam zaproponował nowe, zwiększone stawki opłat.

    Osoba wynajmująca lokal, w którym chce rozszerzyć sprzedaż artykułów spożywczych o napoje alkoholowe, powinna zapoznać się z lokalnymi przepisami i uchwałami rady gminy związanymi z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
  • klient_agrobexu 13.06.05, 13:40
    www.wm.info.pl/index.php?13+123+5002+4
    Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem...

    Receptę na sposób ograniczania własnej odpowiedzialności podał deweloperom ,,na talerzu" ustawodawca. Art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali z 24 czerwca 1994 roku brzmi: ,,Właściciele lokali mogą w umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokali albo w umowie zawartej później w formie aktu notarialnego określić sposób zarządu nieruchomością wspólną, a w szczególności mogą powierzyć zarząd osobie fizycznej albo prawnej".

    Najczęściej zdarza się, że już w akcie notarialnym kupna mieszkania jest zapis, do którego nabywca nie przywiązuje wagi - o powierzeniu zarządu. Przyszłego członka wspólnoty mieszkaniowej - w tym momencie - raczej ta sprawa nie interesuje i mało kto zwraca na to uwagę. Tym bardziej że za sprawą zapisu ww. ustawy tylko pierwszy kupujący wyodrębniony lokal ma tu coś do powiedzenia. A gdyby komuś się nie podobało i deweloper mógłby mieć kłopot, to już ust. 2 tego samego artykułu ustawy spieszy mu z pomocą: ,,W razie sukcesywnego wyodrębniania lokali przyjęty przez dotychczasowych współwłaścicieli sposób zarządu nieruchomością wspólną odnosi skutek do każdego kolejnego nabywcy lokalu". I problem z głowy.

    Wystarczy, że w akcie sprzedaży deweloper powierzy zarząd sobie albo komuś wskazanemu (ale i tak "swojemu"). Do momentu sprzedaży ostatniego lokalu nawet nie musi posiadać licencji (bo jest współwłaścicielem, czyli członkiem wspólnoty), potem może zatrudnić zarządcę, dla którego będzie chlebodawcą. Jako zarząd sam sobie będzie wykrywał usterki, naprawiał je, zatrudniał usługodawców (często za kosmiczne stawki) i usuwał awarie urządzeń mających przeważnie gwarancje, zakładał zieleń (zgodnie z projektem), za którą już zapłacono przy kupnie mieszkania - wszystko za pieniądze wspólnoty. Będzie ładnie, zielono, i kwiatki też będą.

    Ogólne wrażenie świetne, a że tam np. komuś woda leje się w mieszkaniu po ścianie nad oknem balkonowym, bo wykonawca zapomniał położyć izolację na balkonie piętro wyżej? To niech sobie naprawi - na własny koszt, gdyż w tej chwili jest zalewany tylko jego lokal; innych to nie interesuje, zaś zarządca mu nie pomoże, ponieważ nie będzie kąsał ręki, która go karmi.
  • klient_agrobexu 13.06.05, 13:48
    www.wm.info.pl/index.php?13+123+4252+6
    Wspólnoty po obrysie zewnętrznym

    Nieco inaczej jest we wspólnotach mieszkaniowych, które krzepnąc po organizacyjnych problemach zaczynają dbać o otoczenie i estetykę swego domu. Porządkują klatki, drzwi wejściowe, schody do budynku. Często dopiero wtedy właściciele lokali zauważają, że nie mają własnego podwórka. Bywa, że wspólnoty nie wiedzą, iż zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami powinny przejmować znajdujące się przy ich domach podwórka, które częściej należą dziś do gminy. W momencie tworzenia wspólnot przekazano im tylko budynek w obrysie ścian zewnętrznych, nawet bez skrawka zieleni w ich bezpośrednim sąsiedztwie czy miejsca na trzepak. Zdarza się, że wspólnota nie może przeprowadzić remontu elewacji, bo stawiając rusztowania, narusza cudzą własność.

    Nie zawsze wynika to z urzędniczej niedbałości. Ustawa o gospodarce nieruchomościami stanowi o zaspokojeniu roszczeń byłych właścicieli, którzy mogą żądać praw do podwórka.

    Bywa i tak, że kamienica stoi na działce wytyczonej po obrysie budynku. Powierzchnia pod nim jest w użytkowaniu wieczystym wspólnoty, za co wnosi roczną opłatę. Ale już schody do wejścia, taras czy trawnik znajdują się na gminnej parceli. Oczywiste jest, że wspólnota korzysta z nich bezpłatnie.

    **********************
    Co w sytuacji gdy inwestor podzielił nieruchomość tak, że aby "wspólnota mogła przeprowadzić remont elewacji, musi stawiać rusztowania i naruszać cudzą własność"?
    Podzielił nieruchomość już po podpisaniu ostatniej umowy na wybudowanie mieszkań w danym budynku.
    A następnie nowo powstałą nieruchomość sprzedał za dodatkowe pieniądze osobom, które kupiły mieszkania na parterze budynku.

    Też ciekawa sytuacja.
    I ma miejsce na osiedlach wybudowanych w Swarzędzu.


  • ela_n 21.06.05, 08:49
    cytując odpowiednie przepisy
    czyli:

    Art. 212. § 1. kodeksu karnego
    Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

    Art. 212. § 4. kodeksu karnego
    Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

    Art. 213. § 1. kodeksu karnego
    Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.

    oczekuję na informację od "nagrobexa" o oskarżeniu go prywatnie przez PPUiH AGROBEX sp. z o.o.

    Myślę, że będzie to ciekawe oskarżenie prywatne. :-)


  • klient_agrobexu 24.07.05, 06:48
    > oczekuję na informację od "nagrobexa" o oskarżeniu go prywatnie przez
    > PPUiH AGROBEX sp. z o.o.
    > Myślę, że będzie to ciekawe oskarżenie prywatne. :-)

    Oczekuj nie tylko informacji od nagrobexa, inni na forum też wypowiadają się negatywnie o PPUiH AGROBEX sp. z o.o., sprawa jest zatem rozwojowa i prawdopodobnie będzie to oskarżenie przeciwko wszystkim trochę niezadolonym z usług PPUiH AGROBEX sp. z o.o. klientom.
  • ela_n 26.06.05, 12:05
    Zupełnie nie wiem dlaczego, ale powyższe oświadczenie kojarzy mi się z treścią oświadczenie innej firmy budowlano-deweloperskiej.

    „Jesteśmy firmą developerską od 20 lat budującą w stolicy mieszkania i lokale użytkowe w budynkach wielorodzinnych. Nasza oferta budzi szczególne zainteresowanie ludzi młodych i rozwijających się rodzin, dzięki doskonałym lokalizacjom, niskim cenom i dogodnym warunkom kredytowania. (...) Swoją mocną pozycję (spółka - przyp. red.) zawdzięcza zachowaniu właściwej proporcji między dobrą jakością i przystępną ceną.”
    A jaka to firma tak się reklamowała na swojej stronie internetowej?
    Zainteresowani znajdą odpowiedni dokument nazwany INFORMACJA PRASOWA :-)

    pozdrawiam
    e.
  • dora100 26.06.05, 17:13
    Nie czujesz się dziwnie elu_n, że dyskutujesz sama z sobą?
    Swoją drogą, obserwując tę dyskusję utwierdzam się w przekonianiu, że są
    ludzie, którzy po prostu lubią mieć problemy. Jak ich nie ma to sobie znajdują.
    Dam Ci radę - jak Ci się tak nie podoba i wywołuje to u Ciebie tyle złości to
    po prostu sprzedaj to mieszakanie i kup sobie jakieś od lepszego dewelopera. Bo
    widać, że masz doskonałe rozeznanie. A może nie ma takiego, który spełnia Twoje
    oczekiwania?
  • ela_n 26.06.05, 20:42
    dora100 napisała:
    > Nie czujesz się dziwnie elu_n, że dyskutujesz sama z sobą?

    czyli wypowiedzi osob o nickach "agata9612", "klient_agrobexu" i "nagrobex" nie zauwazylas/zauwazyles droga/drogi dora100 w tym watku.
    gratuluje spostrzegawczosci :) i uwaznego czytania :)
    badania naukowe dowodza, ze w naszym kraju panuje analfabetyzm wtorny - i wlasnie znalazlam przyklad, ze jest to prawda - to jest przerazajace


    > Swoją drogą, obserwując tę dyskusję utwierdzam się w przekonianiu, że są
    > ludzie, którzy po prostu lubią mieć problemy.

    masz racje - jednym z nich jest osoba o nicku "agrobex" - ktokolwiek to napisal :)

    > Jak ich nie ma to sobie znajdują.
    > Dam Ci radę - jak Ci się tak nie podoba i wywołuje to u Ciebie tyle złości to
    > po prostu sprzedaj to mieszakanie i kup sobie jakieś od lepszego dewelopera.

    OSWIADCZAM - nigdy nie kupilam i nigdy nie kupie mieszkania od firmy PPUiH AGROBEX sp. z o.o. ani od innego dewelopera budujacego na rynku wielkopolskim - i nie jest wazne z jakich powodow :)

    > Bo widać, że masz doskonałe rozeznanie.
    Mam rozeznanie - prosze sie cofnac do moich pierwszych wypowiedzi w tym watku - stanie sie jasne skad mam to rozeznanie :)

    > A może nie ma takiego, który spełnia Twoje oczekiwania?
    Nie ma idealow :) ani ksiazat z bajki na bialych koniach :)



  • aska312 30.06.05, 14:31
    Droga Doro!
    Wszyscy wiemy, że to forum jest obserwowane zarówno przez pracowników firmy
    Agrobex (bardzo wnikliwie!), jak i klientów. Często składam reklamacje w
    Agrobexie, dotyczące usterek i wiem, że mi już też "przyprawiono gębę" osoby co
    to sama stwarza sobie problemy. Generalnie wszyscy klienci, którzy mają
    zastrzeżenia do pracy Agrobexu (a trudno ich nie mieć!), są sami sobie winni bo
    wymyślają sobie problemy(oczywiście w rozumieniu ludzi związanych z Agrobexem).
    Natomiast uczciwe by było, uprzedzanie klientów przed kupnem mieszkania ile się
    trzeba będzie z Agrobexem "naużerać", aby mieszkać normalnie. Choć mi się to
    jeszcze nie udało i moim sąsiadom też nie!
  • misha102 26.06.05, 23:02
    tak se czytam rozne posty w kturych pojawila sie nazwa tej fimry i wyglonda mi na to ze som 2 rodzaje ludzi ktorzy piszom te posty rzeczywisci klijenci firmy i ludzie zwiazani z fimra jak ktos wypowiedzial sie na forum tylko 1 raz i to w obronie fimry to musi miec z niom cos wspolnego pracownik czy wlasciciel robi se dobrom opinie na forum to ciekawa kwestia a te ludzie z kaktusa to naprawde majom asz tak przesrane czy se wymyslajom kto wie nich napisze
  • ela_n 27.06.05, 22:25
    misha102 napisał:

    > majom asz tak przesrane czy se wymyslajom kto wie nich napisze

    Nie maja przesrane.
    Majaza to ciekawie, interesujaco, nie moga sie nudzic i inne takie sformuowania bym uzyla.
    Albo maja inaczej niz inni.
    Ale zeby od razu przesrane - nie to stanowcza przesada
  • misha102 28.06.05, 00:45
    no dobra
    jak zwał tak zwał

    a jaką to sprawę przegraliście
    w sądzie?
    to chyba możesz napisać?

    pozdro
    mishka
  • misha102 28.06.05, 00:52
    Elcia
    ty ten wątek w ortografii to
    przez przypadek czy specjalnie
    wrzuciłaś?

  • ela_n 28.06.05, 08:34
    Ani specjalnie ani przez przypadek.
    Tez jest wspoludzialowcem sp. z o.o. i dlugo "walczylam" z pozostalymi wspoludzialowcami o to by pisali bez bledu ortograficznego oraz bez nadmiernego przerostu formy nad trescia skrocona nazwe naszej firmy - tlumaczac wspolasa, ze nazwa swiadczy o firmie. Udalo sie. Chociaz jeden ze wspolnikow tlumaczyl sie ze ma dysgrafie - ale nie byla to dysortografia, wiec nie zostal zwolniony od poprawnego ze wzgledow ortograficznych pisania.

    "Sp. z o.o." to wedlug mnie wyglada tak samo jak "oś. XYZ" - czyli niedopuszczzalnie pod wzglądem jezykowym.

  • misha102 03.07.05, 00:15
    A "agrobex" milczy?
    Warum?
    Pomysły na oczernianie innych się mu skończyły?
    A może przygotowują się do ogłoszenia upadłości?
    Lub postawienia spółki w stan likwidacji?


  • ela_n 16.07.05, 23:22
    misha102 napisał:

    > A "agrobex" milczy?
    > Warum?

    widocznie nie ma nic do powiedzenia :)
  • ela_n 14.04.06, 20:28
    Autor: agrobex Data: 06.06.05, 09:13
    agrobex napisał:
    Mamy prawo i podstawy sądzić, iż autorami obraźliwych, wulgarnych i
    jednocześnie szkodliwych dla Spółki wystąpień na forum internetowym Gazety
    Wyborczej są członkowie Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej KAKTUS, a podstawowymi przyczynami ich ataku na Spółkę jest przegrana przez Wspólnotę sprawa sądowa.

    Autor: ela_n Data: 07.06.05, 14:46
    ela_n napisała:
    Chciałabym zauważyć, że oświadczenie Zarządu PPUiH AGrobex sp. z o.o. w sprawie przegranej przez Wspólnotę sprawie sądowej jest nie do końca prawdą.
    Sprawa przegrana jest wówczas gdy zapadnie PRAWOMOCNY wyrok.
    W sprawie, na którą prawdopodobnie powołuje się Zarząd Spółki taki wyrok jeszcze nie zapadł i się nie uprawomocnił.


    OBECNY STAN POSTĘPOWANIA SĄDOWEGO:

    Wspólnota Mieszkaniowa nie przegrała jak dotychczas żadnej sprawy sądowej.
    Od wyroku o którym prawdopodobnie wspominał agrobex w czercu 2005 roku została złożona przez wspólnotę apelacja.

    12 kwietnia 2006 roku odbyło się posiedzenie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu w sprawie o wydanie dokumentacji obiektu budowlanego (z powództwa Wspólnoty Mieszkaniowej przeciwko PPUiH AGROBEX sp. z o.o.) oraz zapadł wyrok w tej sprawie. (wyrok prawomocny :) )

    Sąd Apelacyjny
    - uznał apelację Wspólnoty Mieszkaniowej od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu (z maja 2005 roku);
    - uchylił zaskarżony wyrok w całości oraz
    - przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia Sądowi Okręgowemu.

    pozdrawiam

    Elżbieta Nowak
    członek zarządu WM


  • klient_agrobexu 16.08.06, 07:21
    > OBECNY STAN POSTĘPOWANIA SĄDOWEGO:
    > Wspólnota Mieszkaniowa nie przegrała jak dotychczas żadnej sprawy sądowej.
    > Od wyroku o którym prawdopodobnie wspominał agrobex w czercu 2005 roku została złożona przez wspólnotę apelacja.
    > 12 kwietnia 2006 roku odbyło się posiedzenie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu w sprawie o wydanie dokumentacji obiektu budowlanego (z powództwa Wspólnoty Mieszkaniowej przeciwko PPUiH AGROBEX sp. z o.o.) oraz zapadł wyrok w tej sprawie. (wyrok prawomocny :) )
    > Sąd Apelacyjny
    > - uznał apelację Wspólnoty Mieszkaniowej od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu (z maja 2005 roku);
    > - uchylił zaskarżony wyrok w całości oraz
    > - przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia Sądowi Okręgowemu.


    jak się rozwija wasza "przegrana" sprawa sądowa?
  • ela_n 20.08.06, 07:26
    klient_agrobexu napisała:
    > jak się rozwija wasza "przegrana" sprawa sądowa?

    Powolutku :)

    Jesteśmy po pierwszym posiedzeniu Sądu.
    Strony zostały zobowiązanie do powołania na piśmie wszystkich dowodów jakie chcemy przeprowadzić.
    My już to zrobiliśmy.
    Czekamy na odpowiedź AGROBEXu (termin mija im za kilka dni).

    Na 20 września 2006 roku wyznaczony został termin następnego posiedzenia Sądu w sprawie o wydanie dokumentacji obiektu budowlanego.
    (Wstęp wolny :) - zapraszam na III piętro SO w Poznaniu)




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka