Dodaj do ulubionych

Pytanie do uczestników tego forum

06.04.10, 16:55
Witajcie,
Czy nie uważacie, że byłoby dobrze, gdyby to forum było moderowane?
Wszystkich nas ranią wpisy jednej osoby. Uważam, że powinniśmy mieć
prawo usunąć takie wpisy nie czekając na interwencję kogoś z
zewnątrz.
Ja proponowałabym na moderatora Halinkę. Nie znamy się osobiście,
ale dla mnie jest osobą wielkiego taktu. Jestem przekonana, że
byłaby świetnym moderatorem. Jak myślicie? A Ty, Halinko?
Zgodziłabys się?
Pozdrawiam serdecznie
a/
Edytor zaawansowany
  • annubis74 06.04.10, 19:07
    agalt, ja myślę że nie należy dawać niektórym poczucia że oto stają
    się oni "męczennikami" tego forum ze względu na niepopularne
    poglądy. Myślę że dobrze sobie radzimy z obecnością pewnej osoby,
    zauważyłam ze jej dwa wpisy z dziś zostały usunięte pewnie tak
    szybko jak się dało. myślę ze najlepszym sposobem jest ignorowanie
    wpisów które sieją zamęt. Ja oczywiście zgadzam się że kandydatura
    Halinki ze względu na jej wielką tolerancję, wyrozumiałość i takt
    byłaby gwarancją tego że na forum nie zaistniałaby cenzura w jakimś
    kiepskim wydaniu, ale myślę że Halinka też nie będzie siedziała
    przed komputerem 24/7.Do tej pory dawałyśmy sobie radę, myślę że nie
    ma co demonizować amfy, której chyba na tym zależy
  • agalt 06.04.10, 19:17
    Moderator społeczny nie musi siedzieć przed komputerem 24/7. Nie
    musi nawet czytac wszystkich wpisów. Wiem to z całą pewnościa, bo
    sama jestem moderatorem.
    Dzisiejsze wpisy amf zostały usuniete tak szybko, bo pozwoliłam
    sobie o to poprosić. Uwierz mi, że były naprawdę obraźliwe. Nie
    specjalnie martwi mnie to, czy amf się ucieszy czy zmartwi moderacją
    forum. Dla mnie to bardzo chory czlowiek, ale choroba nie daje jej
    prawa do ranienia innych.
  • annubis74 06.04.10, 19:30
    Agalt, nie czytałam tych wpisów, ale wierzę że musiały być obraźliwe
    skoro zostały usunięte. Myślę że nikt na tym forum nie siega do
    ikonki kosz bez powodu. Nie jestem przeciwna moderacji, choć
    przyznam ze do tej pory nie było takiej potrzeby. I szkoda, że to
    się zmieniło. Chcę wierzyć że amf to chory człowiek a nie zwykły
    troll, który próbuje zabawić się kosztem ludzi pogrążonych w smutku
    i żałobie
  • amfaber99 14.04.10, 06:16
    agalt napisała:

    > Moderator społeczny nie musi siedzieć przed komputerem 24/7. Nie
    > musi nawet czytac wszystkich wpisów. Wiem to z całą pewnościa, bo
    > sama jestem moderatorem.
    > Dzisiejsze wpisy amf zostały usuniete tak szybko, bo pozwoliłam
    > sobie o to poprosić. Uwierz mi, że były naprawdę obraźliwe. Nie
    > specjalnie martwi mnie to, czy amf się ucieszy czy zmartwi
    moderacją
    > forum. Dla mnie to bardzo chory czlowiek, ale choroba nie daje jej
    > prawa do ranienia innych.
  • agalt 14.04.10, 10:32
    Tak właśnie napisałam i tak uważam. Kiedy juz nie miałam siły dalej
    żyć, na tym forum znaleźli sie ludzie, ktorzy mi pomogli. Swoim
    zrozumieniem, głęboką mądrością, smutnym doświadczeniem. Jestem im
    za to głęboko wdzięczna. Są dla mnie jak rodzina. I było mi przykro,
    gdy zarzucałaś im niewiedzę, glupotę i inne rzeczy. Bardzo się
    cieszę, że to zmieniłaś:)
    Wiem, że tez potrzebujesz pomocy, inaczej byś tu nie pisała. Lub
    pełna zrozumienia i tolerancji, napisała "może pomogłoby Wam to, co
    mnie kiedys pomogło... Ale Wam pozostawiam decyzję". Nieważne.
    Cieszę się, że przestalaś nas atakować. Widziałam kiedyś, że długo
    byłas zalogowana na naszym forum. Troszkę się bałam, czy uda Ci się
    utrzymać ton spokojnej zadumy i życzliwości z ostatnich postów.
    Fajnie, że tak sie stało.
    Co do kwestii moderacji forum, decyzję uważam za zamknietą.
    Większości osób tutaj moderacja kojarzy sie z cenzurą. Ja szanuję
    ich zdanie. Sama poprosilam o odpięcie tego wątku. Mam nadzieję, że
    nigdy juz nie będę musiała prosić o usunięcie Twoich wpisów.
    Pozdrawiam Cię serdecznie
    a/
  • amfaber99 14.04.10, 14:01

    Rozstałam się z tym forum kilka dni temu - raz na zawsze.[Ten wpis
    został usunięty].
    Z uwagi na wielka tragedie narodowa zrobiłam wyjatek i teraz tez tak
    czynię .
    Ja w chwili obecnej nie potrzebuję już żadnej pomocy.
    Tylko i wyłacznie ZROZUMIENIA.
    Wierzę,że Opatrzność Boska nade mna czuwała i nadal
    czuwa.Osobom ,które mnie skrzywdziły fizycznie,emocjonalnie i
    mentalnie - wybaczyłam bezwarunkowo,zgodnie z naukami Jezusa
    Chrystusa,który mówił:
    PRZEBACZAJCIE ,nawet 77 razy jezli będzie taka potrzeba .
    Tobie równiez wybaczam.Jak będziesz w moim wieku na pewno zobaczysz
    swoje życie i innych osób z innej perspektywy.Wówczas zrozumiesz,że
    to co Cię spotkało w zyciu ma głębszy sens.

    :) :) :)

    Dnia 14 kwietnia 2010 r.
  • agalt 14.04.10, 16:00
    Aniu,
    Ty mnie nie rozumiesz. Ja doskonale rozumiem, że to, co mnie i
    każdego na tym forum spotkało, ma jakiś głęboki sens. Wiem, że gdy
    przyjdzie pora, ten sens będzie mi dane pojąć.
    Ale widzisz, ja przez kilka lat naprawdę byłam najszczęśliwszą
    kobieta na świecie. Mimo ogromnej straty i bólu, to szczęście nadal
    we mnie zostało. Jestem wdzięczna Bogu, że spotkałam Jasia, że mnie
    kochał, że ja kocham jego, że tyle się mogłam od niego nauczyc. Ale
    to nie zmniejsza tęsknoty. Bo ja jestem tylko człowiekiem i
    zwyczajnie po ludzku tęsknię za moim Ukochanym.
    Nie chcę ani nie chciałam Cię skrzywdzić. Wiem, że Ty prawdopodobnie
    też. Ale moim zdaniem, wybrałaś niewłaściwą drogę. Osobiscie uważam,
    że jeśli juz zostal nam dany ból, to mamy go przeżyć, a nie
    zaprzeczać jego istnieniu. I kazdy powinien sam znaleźć sposób
    przeżycia swojego własnego cierpienia. Nikt z nas nie ma prawa w
    takiej sytuacji mówic innym, co mają robic, a czego nie. Wolno nam
    sugerować, podpowiadać, ale rozkazywać - nie. Ty chcesz afirmacji -
    masz do tego prawo. I jeśli to Ci pomaga, to świetnie. Ale nie
    wszyscy tak chcą. I tez mają do tego prawo.
    Być może z racji zawodu przywykłaś do tego, że ludzie wykonuja Twoje
    sugestie. Ale tu wszyscy jestesmy prywatnie. Choć tez mamy
    osiągnięcia zawodowe. Dlatego cieszę się, że Ty teraz też mówisz do
    nas prywatnie. Cieszę się, że mi wybaczasz. Ja również Ci
    wybaczyłam.
    Pozdrawiam :)
  • halas1961 06.04.10, 19:59
    Droga agalt
    jestem zaszczycona tak wielkim zaufaniem do mojej osoby. To naprawdę niezwykłe
    wyróżnienie, ale niestety nie mogę się zgodzić na to. Już piszę dlaczego.
    Po pierwsze uważam,ze lepiej będzie jak będzie to robił ktos spoza naszego
    grona. Ta osoba, która usuwa zaznaczane przez nas posty opcją:"Skasujcie",
    uważam ze robi to dobrze. Nie kasuje tych gdzie się co nieco pokłócimy(choc
    ostatnio nie ma to miejsca)tylko te naprawdę zakłócające spokój tego forum. Jest
    tylko ten jeden mankament, ze nieraz trzeba na to czekac. Tu jest duzo osób
    młodych, wiecie lepiej niz ja jak sie poruszac po internecie, do kogo trzeba
    napisac lub nawet zadzwonić aby tę sprawe poruszyć. MYslę że to jest do
    załatwienia.
    Poza tym nie mogłabym być moderatorem, bo jak pisałam musi być to ktos
    niezwiązany emocjonalnie z osobami tu piszącymi, a ja z Wami jestem związana. I
    to bardzo. To przede wszystkim. Również i to ze podjęłam wreszcie nowa pracę i
    na forum juz nie będę bywac z rana, tylko wieczorami. A tu potrzebny jest ktos
    kto będzie czuwał często, a nie tylko 2 czy 3 godziny dziennie i to nie codziennie.
    No i jeszcze zatrułabym się całkowicie myślami, że usunęłam czyjś wpis, że ten
    człowiek może nie chciał, nie zasłużył, się pomylił, jest chory psychicznie i
    nie rozumie jak rani pisząc to czy owo. Ja po prostu równiez nie nadawałabym sie
    z tego względu.
    Ale raz jeszcze bardzo dziękuję za zaufanie.
    To jest forum gazety wyborczej więc trzeba chyba w tym kierunku szukac dojścia
    do kogos kto by się zainteresował częstszym moderowaniem. Co powiecie na moje
    sugestie???:)
    Halina-mama Agatki
  • agalt 06.04.10, 20:02
    Czy możesz odebrac maila na halas1961@gazeta.pl?
  • halas1961 06.04.10, 20:08
    tak, meila zaraz odczytam
  • halas1961 06.04.10, 20:07
    Pisząc ten list poprzedni bardzo sie zastanawiałam aby to zrobić rozwaznie i
    miedzy czasie napisałyscie tyle postów:)
    Dopiero teraz po wysłaniu odczytałam . Byłabym zainteresowana gdzie dzwonic czy
    pisac gdy sie chce przyspieszyc usunięcie obrazliwego lub bolesnego dla innych
    wpisu. Pozdrawiam
    Halina
  • agalt 06.04.10, 20:13
    halas1961 napisała:
    Byłabym zainteresowana gdzie dzwonic czy
    > pisac gdy sie chce przyspieszyc usunięcie obrazliwego lub
    > bolesnego dla innych wpisu. Pozdrawiam
    > Halina
    Nigdzie nie musiałabys dzwonić lub pisać. Strona forum otwierałaby
    Ci się troszke inaczej - przy każdym poście miałabyc kwadracik, a na
    dole tabelke z opcjami do wyboru. Gdybys zaznaczyła kwadracik
    (=kliknęla na nim) a potem w opcjach zaznaczyła usuń, post znikałby
    z forum. Tylko Ty byś go widziała zaznaczonego na szaro. I nawet,
    gdybyś doszła do wniosku, że zadziałałaś pochopnie, mogłabyś
    kliknąć "przywróć".

    --
    Lawina bieg od tego zmienia po jakich toczy się kamieniach
  • halas1961 06.04.10, 20:38
    Agalt droga, dziekuje za przedwczesne instrukcje:):):)
    Ja pytam gdzie napisac lub zadzwonic gdy jest taki stan jak w tej chwili, czyli
    nie ma moderatorów społecznych.
    Halina-mama Agatki
  • agalt 06.04.10, 21:17
    Halinko,
    każdy wpis, który nie powinien sie pojawić, nalezy zgłaszać na adres
    forum@agora.pl.
    Pozwól jednak, że wytłumaczę dlaczego uważam, że forum powinno miec
    moderatora.
    My, którzy tu juz jesteśmy od jakiegoś czasu i wiemy, czego możemy
    sie spodziewać po niektórych postach, możemy sobie dodac autora/rkę
    tychże postów do nieprzyjaciól i w ogóle ich wpisów nie widzieć, bo
    nie będą sie wyświetlać. Ale to specyficzne forum. I każdego dnia
    przybywa niestety ludzi, którzy byc może będą potrzebowali tego
    forum, jako pomocy w trudnej sytuacji. Jeśli o mnie chodzi, to forum
    jest dla mnie kołem ratunkowym i bez Was byłoby mi dużo trudniej
    przejść przez ten niezwykle ciężki okres w życiu. Ale, gdybym
    wchodząc tu trafiła na wielką obfitość postów amf lub podobnych, to
    z całą pewnością zniechęciłoby mnie to do kolejnych odwiedzin.
    Potrzebuję zrozumienia, a nie dyrektyw i obelg. Wszyscy wiemy, jak
    bardzo potrzebne nam jest zrozumienie innych w chwili, gdy nasz
    świat wali sie w gruzy. Myślę, że powinniśmy zadbać, żeby to było
    nie tylko nasze miejsce, ale by było otwarte i przyjazne również
    tym, którzy tu dopiero zaczynają zaglądać lub dopiero w przyszłości
    dowiedzą się, że go potrzebują. By nie straszyło chorymi wizjami i
    nie obrażało. Dlatego uważam, że w sytuacji, gdy pojawiaja sie na
    forum osoby, ktore rania innych, powinniśmy mieć moderatora.
    Pozdrawiam
    a/
  • ollaa86 06.04.10, 21:34
    Zgadzam się z Agalt.
    Dobrze, że trafiłam na to forum zanim pojawiła się Pani Magister, bo na pewno zniechęciłabym się i więcej bym tu nie zajrzała. A tak wiem, że to tylko wyjątek wśród wspaniałych i bardzo cierpiących osób.
    Oczywiście jestem jak najbardziej za tym, by moderatorem została Pani Halinka:) Ale jeśli naprawdę nie chce pełnić tej funkcji, to uważam, że ma do tego pełne prawo i wtedy trzeba poszukać kogoś, kto chciałby się tym zając.
  • margolka-and-more 06.04.10, 20:37
    Popieram Agalt. Nasz społeczny moderator przecież nie musiałby niczego
    zmieniać, gdyby nie musiał, albo akurat nie mógł, albo nie chciał... A
    czasem kogoś by coś nie zabolało... Nie wszystkich boli tak samo, ale
    niektórych tu na pewno. Tym bardziej, że wrażliwość wielu z nas ma
    nadwyrężoną. My możemy tylko prosić Ciebie o to, Halinko, dlaczego -
    to już Agalt wyjaśniła. Więc prosimy...
  • edzia764 07.04.10, 09:36
    Witam ... pozwole sobie napisać swoje osobiste zdanie, na poruszony
    przez Was temat. Otóż jestem na tym forum od kilku lat, początkowo
    byłam anonimową forumowiczką, a od lipca 2009, kiedy zmarł mój mąż
    stałam sie bardziej aktywna. Po wpisaniu informacji o mojej
    tragedii, otrzymałam i nadal otrzymuje wiele słów wsparcia. Wasze
    wpisy to dla mnie "dobra lekcja", jak sobie radzić z cierpieniem, co
    robić, żeby sie nie poddawać ...Każda stwierdza, ze tu na tym forum
    można wykrzyczeć swój ból, pisać o swoich przezyciach ... więc po co
    moderator? Niejednokrotnie po ukazaniu się nieodpowiednich wpisów
    piszecie ... " nie reagujcie", "ignorujcie" ... i niestety brak
    Waszej reakcji na te słowa powoduje " rozpętanie" zbędnej dyskusji.
    Wydaje mi się, ze każda z nas, wiedząc czego oczekuje
    od "forumowiczek" dostosuje się sama do "zasad" tu obowiązujących.
    Jesli któraś przeczytała wszystkie wpisy Halinki, to sama zrozumie
    Jej decyzje. Od pewnego czasu nasze forum straciło wiele na swojej
    wartości.... wiele osób przestało się ujawniać ... a szkoda bo
    podzielenie się swoimi odczuciami w miarę upływu czasu jest również
    bardzo cenne ....
  • hela15 07.04.10, 18:36
    a ja też pozwolę sobie zabrać głos.
    nie jestem aktywną uczestniczką, raczej czytam ucząc się pokory i płacząc czasem
    razem z Wami. mam wrażenie że do niedawna był tu spokój, cisza, zrozumienie, a
    od niedawna za sprawą jednej osoby magister pożal się radca prawny jakby to
    miało znaczenie dla kogoś tutaj......jest zamieszanie i nieprzyjemnie.
    ignorujcie ją może się odczepi i pójdzie strzelać jadem gdzieś indziej.
    przepraszam za moją wypowiedź jest emocjonalna ale szczera. pozdrawiam
    wszystkich oprócz jednej.
    --
    Posprzątane mieszkanie oznacza awarię komputera.
  • annubis74 07.04.10, 19:37
    usunięto "pozegnalny" wątek amf. Właśnie go czytałam i "rozpłynął"
    sie na moich oczach, a w nim nie było nic obraźliwego czy też
    niewłaściwego. granica między moderacją a cenzurą jest bardzo cienka
    do tej pory nikt nie usuwał opinii osób, których posty były
    prowokujace czy kontrowersyjne. Jeśli dajemy sobie prawo do
    otwartego, szczerego wyrażania uczuc i myśli dlaczego odbieramy je
    innym.
    żeby było jasne mnie też irytuja wypowiedzi amf, ale dlatego moja
    wewnętrzna moderacja każe mi je omijać.
  • margolka-and-more 07.04.10, 22:04
    Ostatni wpis tam (znalazłam w jakiejś "oślej ławce") dawał wiele do
    myślenia. Jakoś głupio tak. Ale na to mamy życie, żeby mądrzeć...
  • agalt 08.04.10, 07:33
    Nie mam pojęcia. Ze zniknieciem tego wątku nie mam nic wspólnego.
    Nawet mu nie zaznaczyłam kosza.
    Dlatego uważam, że najlepiej byłoby, gdybyśmy jednak mialy swojego
    moderatora, czy kilku. I taka osoba podejmowałaby decyzje sama lub
    biorąc pod uwagę wpisy innych forumowiczów.
    a/
  • mocnakrysia 08.04.10, 16:36
    Kontrowersyjne wypowiedzi jednej osoby na pewno nie zniszczą całego dorobku
    forum. Ono nadal będzie spełniać swoja role ,pomagać potrzebującym. Zawsze nawet
    wśród stada owiec znajdzie się jakiś wilk.
  • edzia764 08.04.10, 19:29
    Halinko dziękuję, ze poczułaś się "wywołana do tablicy" ... i
    rozpoczęłaś nowy wątek o radzeniu sobie z cierpieniem, tęsknotą ...
    w miarę upływu czasu .... od chwili odejścia ukochanej Córki. Tego
    typu wpisy umacniają w przekonaniu, że nigdy już nie będzie dobrze,
    ale nadejdzie chwila, kiedy będzie lżej. Dla każdej z nas ten czas
    jest inny. Utrata ukochanej osoby jest bardzo bolesna ... trudno
    czasem panować nad swoimi emocjami, trudno zrozumieć zachowanie osób
    nas otaczających, które zamiast pomagać ranią swoimi słowami, ale z
    reguły one nie przeżyły takiej tragedii ... Niejednokrotnie pisałam,
    iż chyle czoła przed Wami Matkami (Halinka, Beatka, Iwonka, Grazyna,
    Agnieszka i wszystkie pozostałe), które mimo tak wielkiego bólu, tak
    wielkiej straty .... upadacie pod ich ciężarem i idziecie dalej, bo
    trudno już zadawać pytanie DLACZEGO!!!! JAK MAM DALEJ ŻYĆ !!!!! ...
    bo życ dalej trzeba. Cały czas śledzę wpisy, zawierające Wasze
    doświadczenia zebrane w tej wielkiej walce.
    Dorotko,Martusiu, Kasiu i wszystkie inne, które potraficie się
    dzielić z nami swoimi przeżyciami - te Wasze doświadczenia są dla
    mnie wskazówkami, jak mam dalej iść tą nową drogą, Zbliża się
    dziewiąty miesiąc mojej samotnej wędrówki, bez męża ... ale ide
    powoli z nadzieją, że pokonam wszystkie trudności ....że bedzie
    lżej ... idę sama, ale nie jestem "samotna" ... dziekuję WAM, że
    jesteście .... Irena
  • edzia764 08.04.10, 20:16
    Przepraszam, ale poprzedni mój wpis przeniosłam do nowego watku
    Halinki ....
  • halas1961 09.04.10, 17:36
    Miałam tę odpowiedź powtórzyć w niedzielę. Ale po cóż przeciągac kiedy jestem
    pewna swojej decyzji. Z powodów napisanych w pierwszym swoim wpisie nie mogę
    podjąć się moderacji forum. Za obdarzenie mnie zaufaniem tak wielkim i za słowa
    na które może w pełni nie zasługuję stokrotnie dziekuję.
    Halina-mama Agatki
  • karnivora 09.04.10, 21:32
    halas1961
    jestes za bardxzo gościówa żeby na moderatora
    żeby s z y k o w n i e brzmiało - gazeta rzeźbi


  • halas1961 10.04.10, 15:52
    Nie wiem dlaczego, przeciez nie znam Cię osobiscie tak jak niektore osoby z tego
    forum, mało o Tobie wiem... ale jakos bardzo zawsze sie licze z tym co napiszesz
    KARNIVORO. Ja nie gościówa:) ale sama wiesz że sie nie nadaję. Toć ja juz po
    nocach nie spie, ze może te Annę Marię Faber skrzywdziliśmy...Nie nadaję sie w
    zadnym wypadku. Serce miękkie a d..a też.
    Pozdrawiam
    Halina- mama Agatki
  • tilia7 10.04.10, 16:26
    Halinko,nikogo nie skrzywdziliśmy.To my jesteśmy ofiarami.Każdy kto tu
    przychodzi ze swoją stratą,jest przyjmowany serdecznie i ciepło.Z Anną Marią też
    próbowaliśmy nawiązać ludzki kontakt.Mimo naszych próśb,nadal pisała
    rzeczy,które nas raniły a w końcu wręcz obrażały.Nie ma żadnego powodu,żebyśmy
    mieli to tolerować i znosić.Ja również biorę pod uwagę,że to osoba chora i
    potrzebująca pomocy.I jest mi Jej naprawdę żal.Ale myślę,że tolerując te
    wpisy,które nas ranią,nie pomagamy Jej w żaden sposób a wręcz pogłębiamy
    chorobę.Zgadzam się z tym,co napisała Agalt - jeśli Anna Maria wpisuje
    normalne,życzliwe,serdeczne słowa-nie ma przeszkód,żeby Jej równie serdecznie
    odpowiedzieć.Ale absolutnie nie możemy sobie pozwolić na to,żeby ktoś nas
    kopał,bo wydaje mu się,że kopanie leżącego to świetna zabawa.Nawet,jeśli kopie
    nas chory człowiek,nas to kopanie tak samo mocno boli.
    Pozdrawiam ciepło
  • halas1961 10.04.10, 21:24
    To dobrze zenapisalas bo tez tak myslalam wlasciwie. Potwierdzilas to tylko,
    wiec sie juz uspokajam:)
    Pozdrawiam
    Halina- mama Agatki
  • tilia7 10.04.10, 22:45
    To się cieszę,że Cię uspokoiłam Halinko:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka