• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

List do zmarlego przjaciela Piotrka Dodaj do ulubionych

  • 14.06.10, 16:44
    Drogi Piotrku
    Byles mi naleprzym przyjacielem jakiego mialem w zyciu. Ty jako
    jedyny na tym swiecie wspierales mnie i wierzyles w moje plany w
    przeciwienstwie do mojej rodziny, ktora prawie zawsze dolowala mnie.
    Pomagales mi podczas studiow, kiedy mieszkalem 1200 mil od uczelnii.
    Wysylales mi ksiazki, kserowki, zalatwiales mi sprawy studenckie w
    sekretariacie.
    Kiedy bylem chory zaprowadziles mnie do lekarza. Pamietasz w 2005
    roku?
    Zawsze mnie wspierales, kiedy bylem przygnebiony.
    Odszedles na zawsze. Przeraza mnie mnie mysl, ze nie mam juz nikogo,
    kto moglby mnie wspierac. NIe mam nikogo, z kim moglbym porozmawiac
    na skypie. Strasznie cierpie. Jedynie spie i pracuje.
    Dlaczego odebrales sobie zycie? Meczyl Cie bol depresyjny? Mnie tez.
    Ale przeciez razem sie wspieralismy. To byl najciezy wyjazd do
    Polski, kiedy bylem na Twoim pogrzebie.
    Mam mieszane uczucia. Kocham Cie jako przyjaciela, ale jestem zly,
    ze odebrales sobie zycie. Jest mi ciezko.
    Twoj Przyjaciel Piotr
    Zaawansowany formularz
    • 14.06.10, 22:06
      Drogi Piotrze
      Gdyby Twój przyjaciel Piotrek mógł przysłac list z nieba myslę, ze napisałby Ci
      że wciąz jednak jest przy Tobie. Myslę ze napisałby że bedzie Ci pomagał i cie
      wspierał, w inny niz do tej pory sposób ale jednak będzie obok. Myslę ze
      chciałby abys wybaczył mu iż targnął się na swoje życie, że chciałby abys
      zrozumiał ze to nie była do końca swiadoma decyzja. Depresja- choroba duszy jest
      nieraz cięższa i gorsza od choroby nękającej ciało. Myślę tez że jesteś mu
      winien realizację swoich planów, marzeń, swoich spraw w które On wierzył,
      których był Ci kibicem i wsparciem. I jeszcze Piotrze, to ze Ci jest ciężko, ze
      masz żal, że nie mozesz sie pozbierać to jest tak jak ma byc. Mamy prawo do
      opłakiwania swoich bliskich , do czasu na pozegnanie ich, do czasu na pozwolenie
      im aby odeszli, do czasu na akceptacje. A my zostajemy jeszcze tu, zostajemy a
      więc cos jeszcze musimy zrobic cos jeszcze waznego mamy do wypełnienia, moze to
      cos związne bedzie z tymi co odeszli, moze t coś tez i dla nich.
      Z tego co piszesz wnioskuję ze jestes z dala od kraju. Ja jestem matka , ktorej
      zmarla dwa lata temu córka na chorobe nowotwrowa, miała 24 lata. Mmo
      nawracających okresów depresyjnych jak widzis zyje choc myslam ze juz jutro,
      pojutrze odejde, a tu juz dwa lata i dziwnym trafem wciąz zyje. A na dodatek
      inaczej niz kiedys, odwazam sie na to czego kiedys nigdy bym sie nie podjela,
      wcia zz mysla o swoim dziecku, dla niej. Mysle ze Twoj przyjaciel sprawi ze
      bedziesz mial jakiegos nowego przyjaciela kiedys i tu na ziemi.
      Pozdarwiam ciepło
      Halina-mama Agatki
      • 14.06.10, 22:36
        Halinko-list nie do mnie,ale i tak dziękuję.

        Tobie,przyjacielu Piotrka nie wiem,co powiedzieć.Samobójstwo bliskiej osoby
        zostawia w duszy szczególnego rodzaju ranę-ranę,która będzie się jątrzyć i boleć
        długi długi czas,może nawet zawsze.Wielkiego wysiłku woli trzeba,żeby mimo
        wszystko spróbować żyć.Ale spróbować trzeba.Przynajmniej spróbować a Piotr na
        pewno wspiera Cię dalej,może bardziej niż myślisz,może bardziej niż wspierał Cię
        tu-bo teraz już wolny od swojego cierpienia.A ja wiem,co mówię,bo też mam
        swojego Anioła-Samobójcę.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.