List do zmarlego przjaciela Piotrka Dodaj do ulubionych


Drogi Piotrku
Byles mi naleprzym przyjacielem jakiego mialem w zyciu. Ty jako
jedyny na tym swiecie wspierales mnie i wierzyles w moje plany w
przeciwienstwie do mojej rodziny, ktora prawie zawsze dolowala mnie.
Pomagales mi podczas studiow, kiedy mieszkalem 1200 mil od uczelnii.
Wysylales mi ksiazki, kserowki, zalatwiales mi sprawy studenckie w
sekretariacie.
Kiedy bylem chory zaprowadziles mnie do lekarza. Pamietasz w 2005
roku?
Zawsze mnie wspierales, kiedy bylem przygnebiony.
Odszedles na zawsze. Przeraza mnie mnie mysl, ze nie mam juz nikogo,
kto moglby mnie wspierac. NIe mam nikogo, z kim moglbym porozmawiac
na skypie. Strasznie cierpie. Jedynie spie i pracuje.
Dlaczego odebrales sobie zycie? Meczyl Cie bol depresyjny? Mnie tez.
Ale przeciez razem sie wspieralismy. To byl najciezy wyjazd do
Polski, kiedy bylem na Twoim pogrzebie.
Mam mieszane uczucia. Kocham Cie jako przyjaciela, ale jestem zly,
ze odebrales sobie zycie. Jest mi ciezko.
Twoj Przyjaciel Piotr
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.