Dodaj do ulubionych

Umarła mi Mama...

08.01.11, 22:37
30.12 odeszła moja Mama, rak szybko ją zabrał... boję się o nią bo nie wiem gdzie jest, w domu zrobiło się tak cholernie pusto...
04.01 był jej pogrzeb.. a do teraz nie mogę nawet spokojnie poleżeć i popłakać bo zaczęło się mnóstwo problemów z moim ojcem alkoholikiem...
kompletnie nie wiem co robić... pije, grozi, awanturuje się... chciałabym by zniknął by to on umarł a nie ona :( nie ma czasu na żałobę i smutek, ułożenie sobie na nowo życia oswojenie się bo trzeba walczyć z nim...
mama nie zostawiła testamentu, była właścicielką domu w którym mieszkamy... napisała na jednej małej kartce że wydziedzicza ojca bo ją zhańbił, ale nic z nią nie zrobiła (znalazłam później w jej rzeczach)
nie wiem co o tym myśleć życie z nim zawsze było udręką... a teraz jest jeszcze gorszą :(
Obserwuj wątek
    • proy0311 Re: Umarła mi Mama... 09.01.11, 09:31
      Znalazłaś się w bardzo trudnej sytuacji. Wyrazy wielkiego współczucia z powodu śmierci Mamy .
      Jak to gdzie Ona jest.? Przy Tobie.W Twojej pamięci w Twoim sercu a przez to też będzie w Twoim działaniu we wszystkim co robisz i będziesz robić.
      Żałoba. Żal i smutek i pustka . Złość bezradność łzy. Osamotnienie poczucie braku bezpieczeństwa ale też przeczucie że nie całkiem umarła że pomaga...to wszystko wedrze się w Twoje życie. Zmieni je .
      Wszystkim żaloba wywraca świat do góry nogami.
      Myslę że o Mamę to już nie musisz się martwić. Możemy się za nich modlić.
      Brak wsparcia ze strony taty na pewno bardzo utrudni Ci życie ale ...może rodzina w szerszym kręgu, ciocia...babcia... wujek...może oni będą w stanie udzielić Ci wsparcia w sprawach prawno urzędowych, może podsuną jakieś pomysły na rozwiązanie sytuacji.
      Obyś spotkała na swojej drodze dobrych i życzliwych ludzi którzy będą umieli Ci pomóc.
      Przytulam Cię serdecznie.
      • maretta111 tulę 10.01.11, 10:39
        Tulę mocno do serducha, tak już jest jak się wali to z każdej strony. Zgłoś się do ośrodka interwencji kryzysowej w swoim mieście, oni ci poradzą zapewne co dalej masz robić z tatą itp.
    • neha Re: Umarła mi Mama... 10.01.11, 21:20
      oj Maleńka tak bardzo Ci współczuję. Wyrazy najszerszego ubolewania z Tobą nad stratą Mamy.
      Oj nie mam słów na okrutny los.
      Przytulam Cię mocno
      Co do ojca jeśli się znęca na Policję , kart ę na niebieskiej linii założyć.Im więcej zgłoszeń tych łatwiej sprawę o znęcanie założyć . Masz kogoś bliskiego , ktoś jest obok Ciebie ?
      Pisz jak sobie radzisz .
    • luna67 Re: Umarła mi Mama... 12.01.11, 17:07
      Wyrazy najwiekszego wspolczucia po utracie mamy...............

      Ta kartka, ktrora znalazlas jest testamentem twojej mamy,
      idz do adwokata. A twojemu ojcu nalezy sie pomoc, sprobuj z nim porozmawiac jak wytrzezwieje, zaproponuj mu fachowa pomoc, a jak podmowi, to powiedz prawde co zamierzasz. Moze sie ocknie, a jak nie, to masz czyste sumienie.....................

      --
      A jeżeli przyjdą Ateiści - powiedział Bóg. - To mnie nie ma...
    • binookl Re: Umarła mi Mama... 15.02.11, 16:51
      Jestem...
      ale jakby mnie było...
      od 3 lat choruję na depresję, leczę się i mam terapię...
      ale to co było kiedyś nie jest nawet w promilu podobne do tego co było kiedyś..
      ból jest taki okropny...
      nie mogę zapomnieć jak to było kiedy umierała
      trzymałam ją za rękę do samego końca, czułam jak puls i bicie serca milknie
      nie mogę zapomnieć tego momentu, tych godzin spędzonych w domu
      przy jej łóżku, jak powoli zapadała w śpiączkę
      jak jeszcze dzień przed śmiercią mówiła że ona się tylko wyśpi i pokona raka
      nic jej nie mówiłam - ale wszyscy wiedzieliśmy że to koniec
      lekarz z hospicjum, pielęgniarka i cała rodzina...
      ale utrzymywaliśmy ją w tym poczuciu że ma walczyć...
      nie zapomnę jej oczu, tego jak oddychała, tego jak stękała z bólu...
      tak za nią tęsknię...

      ....
      ból jest większy niż na początku bo wtedy wszystko było dla Mamy....
      organizacja pogrzebu, ceremonii, jej spraw... to wszystko mnie jakoś motywowało nakręcało..
      a teraz nie ma dla kogo tego robić
      poprzedni rok to było wszystko dla Mamy - a teraz nie ma celu
      jest nocny płacz i wycie bo się za nią tęskni

      nie znoszę chodzić na cmentarz - wolę leżeć na łóżku w którym umarła, wtulać się w jej sweter i z nią rozmawiać...

      tak za nią tesknie...
      • proy0311 Re: Umarła mi Mama... 15.02.11, 17:28
        Może...to ...dziwnie zabrzmi ,ale cieszę się że jesteś . Bardzo.
        Boli jak jasny piorun.Wiesz że wiem.

        Zanim przeżyłam to co przeżyłam...zanim poczułam jak to jest trzymać za rękę umierającą kochaną osobę która nie chce odchodzić...która chce z Tobą być...wydawało mi się...że myslami życiem uczuciami można kierować. Że wystarczy chcieć i przyjdzie. Wystarczy chcieć miec siłę i sie ją ma. Ale ja byłam głupia !!!!

        Już wiem...ale nauczyłam sie też ze tym bólem czasem warto "ziać" jak smok ogniem...nie tylko do poduszki ale...i tutaj...bo są tu istoty które tego ognia bólu piekielnego się nie boją i ...trwają przy Tobie tak długo aż Twój ogień przestanie palić...aż mozna się bedzie do Ciebie zblizyc ...dotknąć...

        Pisz proszę czasem. Ziej tym ogniem. Nie pozwól zeby Cię zniszczył. Boli boliboli
        Ktoś kiedyś tutaj napisał ze ten ból jest ceną za miłość ...
        Musiałaś bardzo kochać mamę...że to oczywista miłość ? Niekoniecznie.
        Twoja Mama musiała być szczęśliwa mając przy sobie Ciebie.
        I z całą pewnościa jest teraz Ona z Tobą. Gdzie miałaby być ?
      • olaopolanka Re: Umarła mi Mama... 15.02.11, 21:18
        Przytulam Cie Kochana, wiem jak boli depresja,wiem jak boli strata Mamy...
        Tak bardzo chcialabym dodac Ci sil do zycia, wlac choc troche otuchy w Twoje serce, a teraz na ten czas badz z nami...
      • fruzelina56 Re: Umarła mi Mama... 15.02.11, 23:23
        kochana binookl,czytam twój post i jakbym czytała swój wpis.Mam identyczne wspomnienie ostatnich chwil życia Mamy,tak jak Ty, zamykam się w pokoju,w którym zmarła Mama i przytulam jej rzeczy.Spię na Mamy poduszce. Jestem częstym bywalcem cmentarza,bo mi wtedy lepiej.
        bardzo bardzo mocno Cię przytulam i serdecznie pozdrawiam
      • binookl Re: Umarła mi Mama... 20.02.11, 01:14
        tęsknię za nią...
        za jej ciepłem, uśmiechem, poczuciem humoru, zawziętością, wytrwałością
        za moją Kochaną Jedyną i Najlepszą Mamą...

        to tak trudne powiedzieć sobie - już nie wróci...

        ...

        z ojcem jest trudno, ciężko - OKROPNIE!!
        robi awantury, wyzywa, przeklina i ciągle krzyczy - wcześniej tak nie robił...
        codziennie pije
        wstawiłam sobie drzwi z zamkiem do pokoju by móc czuć się bezpieczniejsza :(
    • easydobranocka Re: Umarła mi Mama... 24.03.11, 12:24
      Witaj.Każdemu jest trudno ,gdy odejdzie mama.Gdzieś wyczytałem takie przysłowie indyjskie.Kiedy umiera matka,kończy się wszelkie pokrewieństwo.Przestań się rozczulać.Trzeba popłakać.Potem powolutku przyzwyczajać się,że już jej nie ma i nie usłyszysz cwięcej jej głosu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka