morfina powoduje niewydolnośc oddechowo krążeniową. Moja najukochańsza Mama była lekarzem. Nie chciała morfiny całą noc. Nie miała siły odpowiadać. Co jakiś czas ją pytałam czy nie chce żeby miała możliwość choć kiwnąć głową. Nie chciała. Miałam morfinę w tabletkach.
Rano dostała w tabletce na zlecenie lekarza pierwszy raz. Sama ją podałam. od nikogo innego by nie wzięła. Pirwsza dawkę wytrzymała. Musiałam wyjśc z domu. Czekała. Nie wiem jak wytrzymała to cierpienie. Sama jej je zadałam.
Drugą morfinę dostała w rękę po 9 godzinach. Jak tylko ta morfina zaczeła działać Mama umarła.
Ona nie chciała morfiny, wiedziała że od tego umrze. I tak by umarła, ale może nie byłby sama wtedy, jak jest po morfinie? A jak Mama chciała się pożegnać, być blisko kogoś, nie umierać sama> Czy mamy prawo dawać morfinę?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.