Dodaj do ulubionych

Tęsknota, strata mamy.. smutek

21.02.19, 00:07
Witam
Ciężko mi o tym pisać.. ale mam już dość smutku siedzącego we mnie.. 29 grudnia 2018 roku straciłam moją mamę. Zmarła na raka żołądka.. choroba bardzo ją wymęczyła, nie mogła jeść i pić.. Nie zmarła w domu ale w szpitalu.. do dzisiaj mam wyrzuty sumienia, że umierała sama wśród obcych ludzi.. byliśmy przy niej z rodziną aż do godziny 1 w nocy,a gdy wróciliśmy do domu niedługo potem zadzwonił telefon z informacją o śmierci.. tak bardzo mi jej brakuje.. w szpitalu odwiedzając ją i widząc jak ktoś w wieku 50-60 lat przychodzi do mamy.. a ja? w grudniu skończyłam 20.. byłam z nią bardzo zżyta.. nie ma dnia żebym o niej nie myślała.. dom taki pusty bez niej... Przyśniła mi się ale nie były to miłe sny.. nie wiem dlaczego. Może to przez lęk i traumę po widoku jej w stanie agonalnym.. śniło mi się,że pisze z nią i ona mi napisała "ty będziesz następna" potem.. śniło mi się, że puka do drzwi, wiedziałam, że nie żyje , weszła do domu była ubrana na czarno.. brakuje mi jej bardzo, ale boję się takich snów.. mam nadzieję,że to tylko sen.. Bardzo za nią tęsknie.. nie mogę normalnie funkcjonować, czuję, że tęsknota mnie zjada od środka.. czy jest ktoś kto mógłby mnie wesprzeć tutaj? .. psychicznie.. pozdrawiam wszystkich ,Weronika.
Edytor zaawansowany
  • mojfiolek 05.03.19, 05:26
    Nie wiem czy potrafię Cię wesprzeć... na pewno nie pocieszę Cię, bo wiem po sobie, że nie ma w tej sytuacji żadnego pocieszenia. Za mną osiem miesięcy i 15 dni bez mojej Mamy.. mojej cudownej Mamusi. Jestem strasza od Ciebie. Mam 31 lat. Moja Mama odeszła nagle, po cichu, w nocy... choć nie chórowała, a przynajmniej Ona i wszyscy tak myśleliśmy. Przez te miesiące nie było nocy, żebym nie śniła o Mamie. Nawet krótkie drzemki w ciągu dnia też zostawiały w pamięci jakieś sny. Większość tych snów była straszna... śmierć, trumny, cmentarz, choroby, nawet diabeł... i dwa prorocze sny. Choć można też powiedzieć, że to zbiegi okoliczności. Coraz częściej jednak widzę w tych snach moją piękną, uśmiechniętą Mamę, rozmawiam z nią, spędzamy razem czas w tych snach. Nie wiem czy to czas tak zadziałał... dla mnie to jakby się wydarzyło wczoraj. Nie wierzę w to jeszcze... że to Ona. I nadal muszę się tabletkami wspomagać. Myślę, choć pewna nie jestem, że zderzenie się z taką stratą otwiera nasze umysły i serca ... wywołuje takie emocje, myśli, uczucia, że tego się nie da opisać słowami... dużo z tych rzeczy wychodzi w snach... Bezradność, strach, panika, niedowierzanie... no, bo jak to możliwe?
  • alinka30 28.08.19, 00:45
    Witaj moja mama pierwszy raz zachorowała jak miałam 11lat zajmowała nami się najstarsza siostra mama przeżyła żyła 13 lat w spokoju do 2014 roku Rak znowu zaatakował badania pokazały że jest ok do stycznia 2015roku przerzuty do mózgu wyrok rok życia może cudem ja zamiast cieszyć się córeczka co urodziłam umieralam z niepokoju mamie doszły padaczki trzeba było ja pilnować sama w domu niemogla zostać patrzą łam jak z samodzielnej zamieniala się w więdnący kwiat aż rok później 2016 umarła tak mocno to przeyzlam aż do dziś rozumiem twój ból i smutek bo ja nadal się z tym niepogodzilam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka