Dodaj do ulubionych

straciłam narzeczonego

13.10.19, 01:30
Nie wiem od czego zacząć. Kiedyś byłam szczęśliwą osobą, życie było piękne. Niby niczego mi nie brakowało ale jednak nie było tego kogoś. I nagle za sprawą koleżanki pojawił się on, jak się później okazało ten pierwszy, jedyny, wymarzony. Kolejne lata upływały na nieopisanym szczęściu. Nagle z chłopaka stał sie narzeczonym. Były plany o ślubie, dzieciach. Wyznania miłości. I któregoś zimowego poranka .... pyk i moje szczęście znikneło... Moje szczęście, moja miłość zginęła w wypadku samochodowym. Niedługo minie 5 lat a ja ciągle się modle żeby to była pomyłka i żeby następnego ranka okazało się to złym snem. Niestety co rano okazuje się, że jego nie ma. Niby, każdy chciał pomóc, niby było wokół pełno ludzi ale ile można pocieszać kogoś po stracie. Znajomi przestali zapraszać mnie do siebie bo wszyscy byli w parach a ja sama. Od najbliższych usłyszałam że powinnam przestać płakać bo życie toczy się dalej. Więć spróbowałam żyć. I wiecie co... żyje ale co to jest za życie. Chodze do pracy, w której nie powiem się spełniam ale wracam do domu i nie czeka na mnie nikt oprócz mamy, która dosyć często ma pretensje o byle co. Stałam się bardziej nerwowa,nic mnie nie cieszy. Poznałam kogoś kto pierwszyraz od 5 lat zawrócił mi w głowie. Problem w tym, że stałam się tak zupełnie inną osobą niż byłam kiedyś, że nie ma szans na nic więcej. Nikt nie pokocha takiego wraku człowieka jakim teraz jestem. Udaje szczęśliwego człowieka, a w środku pustka. Nikt nie chce się ze mną związać i nawet się im nie dziwie. Jak się pozbierać ? Co zrobić, żeby się w końcu ogarnąć? Pomocy bo zwariuję
Obserwuj wątek
    • nida21 Re: straciłam narzeczonego 13.10.19, 17:11
      Witaj! Jestem wdową od paru miesięcy. Dokładnie rozumiem co czujesz. Jeśli chciałabyś porozmawiać ze mną przez
      telefon, to proszę odezwij się tutaj, a podam Ci mój nr telefonu. Serdecznie pozdrawiam A

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka