Dodaj do ulubionych

Zmarł mój Ojciec, mam straszne wyrzuty sumienia.

23.03.07, 06:29
Zmarł nagle, uderzył się w głowę na mostku rzecznym, zmarł na miejscu. Tata nadużywał alkoholu, często krzyczałam na niego za to, okazywałam swoje niezadowolenie nieodzywałam się do niego. Wielokrotnie proponowałam mu leczenie, pomoc- nie chciał. Jak miał trzeźwą fazę to byl bardzo dobrym człowiekiem, bezinteresownym i szczerym w pomocy dla innych. Wiem, że mnie kochał, tylko nie umiał tego okazać.
W dniu wypadku Nie był pijany, wszyscy ludzie z wioski to mowią. Jadąc tam jak otrzymałam telefon, byłam na niego tak bardzo wściekla, byłam pewna, że znowu był pijany, byłam wściekła, że nie umarł normalnie, że znowu muszę tam jechać bo wyciął mi taki numer....no i co ludzie powiedzą......głupia jestem i niesprawiedliwa. Nie był pijany, właśnie od kilku dni nie pił, sąsiad mówił, że źle się czuł. Przy ostatnim spotkaniu dwa tygodnie wczesniej pokłóciłam sie z nim, nie on ze mną, bo był pijany. Tak bardzo jest mi cięzko, mam do siebie żal. jak to przejść? jak sobie wybaczyć? mam nadzieję że tata mi wybaczył.

--
Posprzątane mieszkanie oznacza awarię komputera.
Edytor zaawansowany
  • hania_2006 23.03.07, 10:39
    Nagła śmierć najbliższych zawsze jest dla nas szokiem. Jest szczególnie trudna
    do przeżycia bo nie mieliśmy szansy wyjaśnienia spraw i pożegnania się.
    Zostajemy pozbawieni wielu możliwości, np. nie możemy już powiedzieć jak bardzo
    kochaliśmy. Nie możemy niczego przebaczyć lub uzyskać przebaczenia. Pozostaje
    nam tylko wierzyć, że Ci, którzy tak odchodzą wiedzieli, jak ich kochamy. Twój
    ojciec wiedział, że go kochasz i dlatego się o niego martwisz. Przecież nie
    masz pretensji do obcych ludzi, że piją? Nie miej do siebie żalu, chciałaś dla
    niego dobrze i on o tym wiedział. Pijący często mają wyrzuty sumienia, że piją
    i doskonale rozumieją reakcję rodziny tyle, że to jest silniejsze od nich. Im
    picie pomaga żyć. Trzymaj się i nie sprawiaj sobie dodatkowego bólu. Ten, który
    będziesz czuła przez najbliższe miesiące całkowicie wystarczy. Życzę dużo siły.
    Hanka
  • anula36 23.03.07, 18:22
    moze to wszystko co tu napisalas napisz w formie listu do ojca.Zycia DDA ( doroslego dziecka alkoholika)jest tak samo trudne jak osoby pijacej, ale odpowiedzialnosc idzie od rodzicow do dzieci a nie odwrotnie.Poczytaj sobie o DDA, nawet na forum gazety, bedzie ci latwiej zrozumiec swoje uczucia.
    Podobnie jak Hania uwazam ze dusze tych ktore odeszly sa blisko nas i wiedza jak bardzo ich kochalismy i jak bardzo nam ich brak.

    --
    .
  • donella 23.03.07, 21:52
    Popieram Anulę i Hanię.
    Moja Mama, najlepsza jakabym chciała mieć, umarła przy mnie. Nie miałam czasu
    ani możliwości wytłumaczyć Jej istoty konfliktów, które między nami były
    (rzadko, ale były). Długi czas wyrzucałam sobie, że nie wszystko Jej
    powiedziałam i nie dość dokładnie przekonałam, jak bardzo Ją kocham.
    Borykałam się z tym dość długo.Rozmawiałam z b.wieloma ludźmmi, których rodzice
    odeszli...
    Wiem , że każdy, albo chociaż znaczna wiekszość z nas, ma wyrzuty sumienia
    wobec najbliższych.
    Z perspektwy czasu wiem, że jest to absolutnie zbyteczne, niepotrzebne.
    To nas niszczy a IM nie pomaga.
    Myślę, że Im jest dobrze tam gdzie są, i że nad nami czuwają.
    O tym ostatnim jestem przekonana.
    Jeśli chodzi o listy to...ja właśnie je piszę.
    I przestań się smucić- Twój Tata martwiłby się!
    Pozdrawiam.
  • hela15 25.03.07, 20:42
    dziękuję Wam za te słowa wsparcia. bardzo dziękuję.

    --
    Posprzątane mieszkanie oznacza awarię komputera.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka