Dodaj do ulubionych

Medium !!!!

18.08.08, 15:57
Czy ktoś z Was miał do czynienia z medium ? wierzycie w kontaky ze
zmarłymi ???

Ja bym bardzo chciała porozmawiac z moją mamusia !!!!
piszcie Kochani!
Edytor zaawansowany
  • sebyzbarma 19.08.08, 09:45
    Trzeba uwazac, bo jest medium i “medium”, ale jetsem zdania, ze nie
    powinnismy bawic sie tymi sprawami, bo korzystajac z pomocy pseudo-
    fachowca mozna sciagnac na siebie naprawde nieszczescie. Poza tym
    przywolujac czyjas dusze / ducha, nigdy nie wiadomo, co sie moze
    jeszcze po drodze “doczepic”. Ale przede wszystkim powinnas miec na
    uwadze to, ze zmarlych ABSOLUTNIE NIE POWINNO sie niepokoic. Twoja
    mama wie sama kiedy jest Ci potrzebna, kiedy potrzebujesz pomocy i
    kiedy moze Ci tej pomocy udzielic. Chcesz z nia porozmawiac?
    Przeciez mozesz to zrobic w kazdej chwili! Problem w tym, ze Ty
    chcesz z nia rozmawiac jak z zywym czlowiekiem, a tego nie umozliwi
    Ci zadne medium (ktore przeciez jest “tylko” przekaznikiem). Pozwol
    jej odejsc i daj jej mozliwosc podejmowania decyzji o tym, kiedy ma
    przyjsc i Ci pomoc. Nie decyduj za nia, nie ingeruj w jej zycie za
    pomoca osob trzecich. Zbyt malo wiemy o tamtym swiecie, by moc ot
    tak sobie bezkarnie zapraszac duchy w gosci na pogawedki. Powtarzam:
    To jest naprawde bardzo niebezpieczne.
  • karnivora 19.08.08, 12:33
    Nie dotykaj sił i mocy, które niech Ci wystarczy, że działają, ale z
    którymi obcowanie
    jest BARDZO RYZYKOWNE. To nie jest tak że już gorzej nie możesz
    mieć.
    Nie ryzykuj - może być totalny kanał!!!!!!

    Pozwól Mamie odejść - będzie to świadectwo, przypieczętowanie
    Twojej wielkiej miłości,
    uwiarygodnisz tę miłość wobec siebie i świata, no i Mamy.
    Spróbuj skierować swoje cierpienie i tęsknotę do Boga, nawet jak w
    Niego nie wierzysz,
    albo się na Niego złościsz. Zaryzykuj modlitwę, co najmniej niczym
    złym nie grozi, nie kosztuje,
    a jak szczera – ma naprawdę wielką moc.
    Spróbuj nawet resztkami sił..... na pewno Ci się uda.
  • halas1961 19.08.08, 18:32
    Kochana Sandro
    wiem jak bardzo bys chciala uslyszec od mamy, ze jest jej tam dobrze i zebys sie
    nie martwila. Ja podobnie o tym marze od swojej corci, ale pstaraj sie przywolac
    mame w modlitwie , popros Boga aby jej pozwolil na danie Ci znaku. Nie szukaj
    medium. To jest niebezpieczne i nie wolno nam niepokoic naszych zmarlych, jesli
    oni nie chca lub nie moga nam dac znaku nalezy to uszanowac. Nie mozemy byc
    egoistami. Pozwolmy im spokojnie odejsc.
    Ja wciaz wieczorami prosilam corke zeby mi sie przysnila, dala znak. Snila mi
    sie wczesniej raz, byl to nastepujacy sen:
    Przyjechala z uczelni , stanela w drzwiach i mowi: Mamo jak to dobrze ze juz nic
    mnie nie boli, ze ta choroba juz sie skonczyla. Och jak to dobrze , bede teraz
    mogla spokojnie zyc. Byla bardzo szczesliwa.
    Po tych prosbach po jakims czsie przysnilo mi sie nastepujaco:
    Corka stanela w drzwiach w pidzamie i mowi : Mamo, czemu mnie budzicie, dajcie
    mi spokoj, chce troche ciszy, tak dobrze mi sie spalo. Nie budzcie mnie, dajcie
    mi spokoj.
    Dla mnie ten sen to prosba Agatki, zeby jej pozwolic odejsc i n ie niepokoic
    ciaglym przywolywaniem.
    Przestalam od tej pory prosic ja o kontakt i znaki zaczely sie pojawiac same. O
    tym napisze jutro, bo teraz musze na chwile odejsc
    Halina-mama Agatki
  • mazunia1 20.08.08, 07:27
    Hałas1961 - moja mama tez ciagle mi się śni w podobny sposób jak
    Twoja córcia w drugim śnie - np. śniła mi się, że śpi sobie smacznie
    (w trumnie), jest jej wygodnie i dobrze, a wokół kręci się mnóstwo
    ludzi i zakłóca jej ten sen i tą ją denerwuje, innym razem śniła mi
    się, że ją wyciągnęliśmy z tej trumny i zabraliśmy na jakąś
    uroczystość i że ją to bardzo zmęczyło - chyba masz rację - swoim
    egoizmem nie dajemy jej spokojnie żyć tam po drugiej stronie -
    dziękuję Ci za tę opowieść - będę się modlić za mamusię i za Twoją
    córcię.
    A wzywanie zmarłych to naprawdę nienajlepszy pomysł - oni sami
    wiedzą kiedy chcą do nas przyjść - otwierając TĘ bramę można sobie
    bardzo zaszkodzić.
  • s_andr_a 20.08.08, 09:06
    Witam kochani!
    Najwidoczniej macie racje. Moja mama mi się śniła tylko raz, była
    zmęczona i smutna ;( nie wiem co robić. Modle sie codziennie za nia,
    chodzę do kościoła i na cmentarz ;(
    Mamo tak mio Ciebie brakuje. Daj mi znać zeci jest tam dobrze !!!! ;(
  • adria78 20.08.08, 09:39
    A ja bym własnie tak bardzo chciała,żeby ta brama sie otworzyła,żeby
    on tak poprostu przyszedł przytulił mnie i chociaz usmiechem dał
    znak,ze nic sie nie skonczylo na zawsze.Chciałabym miec ta pewnosc
    ze naprawde jest,bo niestety czasem watpie.Szczególnie w okresach
    totalnej tesknoty.Cały czas czekam,a to pociesza,że z kazdym dniem
    coraz blizej...
  • m-i-l-v-a 20.08.08, 09:38
    s_andr_a napisała:

    > Czy ktoś z Was miał do czynienia z medium ? wierzycie w kontaky ze
    > zmarłymi ???
    >
    > Ja bym bardzo chciała porozmawiac z moją mamusia !!!!
    > piszcie Kochani!

    Sandro, myslę , ze Ci ,ktorzy odradzaja wszystkim kontaktu ze zmarłymi bliskimi
    maja rację. Nie lubię o tym pisać ani mowić, ale czasem robie to, gdy taki
    pomysł przychodzi komuś do głowy.
    Zdarzyło się to przed laty na sportowym obozie studenckim. Jedna z moich
    współlokatorek zaproponowała na najbliższy wieczór wywoływanie duchów.
    Twierdziła, ze jest dobrym medium i nie raz już to robiła. Czułam, ze wszyscy
    traktują ten pomysł jako zapowiedz dobrej zabawy z dreszczykiem. Sama prawdę
    mowiąc nie wierzyłam, ze to mozliwe, powiedziałam, ze ja nie będę w tym
    uczestniczyć. Wszystko odbywało sie w naszym pokoju. Stałam sie najpierw
    mimowolnym swiadkiem, a potem, nie wiem nawet jak znalazłam się w centrum.
    Pierwszy duch poprosił, aby ta, ktora nie uczestniczy w seansie opusciła pokoj.
    Zignorowałam jego prośbę mowiąc, ze nigdzie nie pojdę, boje sie być sama na
    ciemnym korytarzu. Potem były chyba jakies nastepne duchy... i Ten. Medium
    odczytało, to co ma do powiedzenia. a on mowił "Bardzo cie lubię...(i tu padło
    moje imię). Myslałam, ze kolezanki chca mi podniesc adrenalinę, dlatego mnie w
    to wciagaja. Nie wierzyłam w dlaszym ciagu, dopoki medium nie podała imienia i
    nazwiska. Nikt w tym gronie nie wiedział o istnieniu, ani o smierci tej osoby
    (mama mojej przyjaciólki), nikt nie wywołał konkretnie jej. Poczułam się jakby
    uderzył we mnie piorun. Teraz już prosiłam, zeby skonczyli... tym razem chyba
    mnie posłuchali...jakos tego nie pamietam.
    Wszystko skonczyło się juz dobrze po pólnocy. wszyscy zasnęli, ja nie mogłam.
    Wtedy wydarzyło się cos, o czym nie wiem, czy było naprawde, czy też było
    efektem nagromadzonych wczesniej emocji. Dla mnie było namacalnie realne.
    Poczułam jakiś cięzar na swoim łozku, jakby ktoś cięzko siadał obok mnie, a
    potem ten głos, wyrazny i donosny "Nie przygniataj mnie"... i cisza... cięzar
    znikął.
    Wiele razy o tym myslałam i uwazam, ze zmarlłych nalezy zostawić w spokoju. Ja
    osobiscie nie chciałabym, aby w jakikolwiek sposob uczestniczyli w naszym zyciu,
    aby wiedzieli, co się tu dzieje, szczególnie gdy dzieje sie źle. Chciałabym,
    zeby mieli swięty spokoj.
    Chociaz to wcale nie znaczy, ze nie tesknie.... tesknie bardzo, szczegolnie
    wtedy, gdy jest mi zle...
  • osmiorniczka030 20.08.08, 10:57
    Czesc!

    Jesli chodzi o sny, to ja czekalam na sen z Tata dokladnie miesiac
    po jego smierci. Po miesiacu przysnil mi sie, mowiac, ze Pan Bog go
    wskrzesil.

    W drugim, bardzo waznym dla mnie snie na poczatku bylo fajnie -
    przytulil, poglaskal, ale na koncu powiedzial, ze nie moge na niego
    tak ciagle czekac, ze on nie moze tak przychodzic, kiedy chce. To
    byl dla mnie bardzo wazny sygnal. Mysle, ze chcial mi powiedziec, iz
    nie powinnam go niepokoic. Wtedy "pozwolilam mu odejsc" (a bylo mi
    bardzo ciezko to powiedziec, zrobilam to dla niego.) i przestalam
    byc namolna. A mimo to wiem, ze jest blisko mnie i wciaz daje mi
    znaki.

    I powiem jeszcze wiecej. Nie wiem, jak to wytlumaczyc, ale gdy
    minelo dokladnie pol roku po smierci Taty zaczelam odczuwac
    dzialanie Taty na wlasnej skorze i widze, jak bardzo pomaga takze
    moim bliskim. Tak, jakby przeszedl na jakis wyzszy poziom, gdzie
    moze wiecej. Chwilami naprawde jestem w szoku.

    Pozdrawiam.
  • l81 20.08.08, 12:36
    Polecam książkę "Rozmawiając z niebem" autora Van Prgha /mogłam
    przekręcić, bo dokładnie nie pamietam/, bardzo fajna o medium, ale w
    pozytywnym świetle.
  • basia2012 22.08.08, 05:16
    przeczytaj uważnie;kazda z nas straciła kogoś kogo kochała tak
    bardzo że niewypowiedziec , nie jest ważne ile masz lat naście czy -
    eści ale żal jest duży nic nie zmieni tego że tej osoby nie ma i
    nie będzie!!! wiele znas nie widzi sensu życia żyje z dnia na
    dzień ,ale każda z nas pociesza się myślą że kiedyś się spotkamy i
    będziemy razem wierz mi niejedna z nas chciała by byc z naszymi
    bliskimi a nie może bo to nie jest łatwe,rada to musisz życ bez
    wzgędu na to co cię spotkało bo nic innego nie zrobisz. POZDR.BASIA
  • isiunia-1 03.02.09, 12:29
    piszę tutaj bo to chyba odpowiedni wątek.
    Mam od dzieciństwa sny astralne, widziałam, też kilka duchów,
    i to nie we śnie, kiedyś pewna kobieta siedziała mi na łóżku , plecami do mnie,
    jak usiadłam i zaczęłam przecierać oczy, ona się z odwróciła i była bardzo
    zdziwiona na mój widok, kiedy zapaliłam lampkę zniknęła.
    Od tamtego czasu wiedziałam, że nie mogę spać na wznak, bo ręce mi sie same
    unoszą i się zaczyna..
    kojarzy mi się to z wielkim strachem, wręcz paniką.
    Dzisiaj w nocy, nie wiem czy to była trzecia nie mogłam spać,
    odwracałam się z boku na bok, i zaczęłam podejrzewać
    że ktoś stoi przy łóżku, nie widziałam nikogo ale miałam takie
    przeczucie..zaczęło się robić zimno.
    I nagle usłyszałam w myślach jakby jej głos, zaczęła ze mną rozmawiać,
    przedstawiła się , że nazywa się Anna Nowak i prosi o ratunek i ocalenie, żebym
    odmówiła ojcze nasz.
    Bardzo się bałam, ale odmówiłam modlitwę, przez jakiś czas coś jeszcze mówiła,
    ale ja zasnęłam. Ostatni raz jak ją słyszałam, zajrzałam na zegarek w telefonie
    była 5 rano.

    Czy ktoś miewa podobne rzeczy, co to jest w ogóle..
    nie wiem czy mam się bać czy co?
    teraz to piszę spokojnie ale w nocy wszystko inaczej wygląda.
    Będę wdzięczna za wypowiedzi.
  • halas1961 03.02.09, 17:03
    Wydaje mi sie, ze nie powinnas sie bac. Moze dobrze byloby skontaktowac sie z
    jakims fachowcem, ktory zajmuje sie tego rodzaju sprawami, moze rowniez z
    ksztalconym w tym kierunku ksiedzem.
    Jest taki miesiecznik "Nieznany Swiat", moze jesli tam zadzwonisz pokieruja cie
    dalej lub podpowiedza co z tym robic. Telefon znajdziesz przez internet.
    Pozdrawiam
    Halina-mama Agatki
  • isiunia-1 05.02.09, 21:35
    ale jak się nie bać, nie mogę opanować strachu, serce mi wali jak szalone, w
    nocy nie mogę spać, co chwilę wychylam głowę z pod
    kołdry i patrze czy nikogo nie ma.
  • mouse13 07.02.09, 23:33
    A próbowałaś się pomodlić, zwrócić o pomoc do Boga żeby duchy Cię nie nawiedzały
    jeżeli się ich boisz? Strach to ciemna moc a modlitwa odgania tę moc. Z drugiej
    strony może Ty masz wypełniać jakąś misję pomagania zbłąkanym duszom?
    Tak jak inni uważam że autorka wątku nie powinna szukać kontaktu z duchami,
    otwiera się wtedy wrota do innego wymiaru a tam są nie tylko dobre ale i złe
    istoty, które mogą przejść przez te wrota do naszego świata.
  • isiunia-1 08.02.09, 14:29
    mouse13, tak modlę się i to od dawna w tej sprawie
    ale to nie pomaga, tzn to powraca falami
    jest spokój, że zaczynam spać spokojnie i znowu.
    "Z drugiej
    > strony może Ty masz wypełniać jakąś misję pomagania zbłąkanym duszom?"
    na to nie znam odpowiedzi, miałam nadzieję, że może ktoś ma coś takiego jak ja,
    może bym dostała odpowiedź.
    Tak jak powiedziała hałas, żebym zwróciła się do księdza, ale jak takiego
    znaleźć? kiedyś powiedziałam księdzu, ale mnie wyśmiał, zbagatelizował, jakby
    sam nie wierzył w duchy.


    karnivora: Twoją wypowiedź pozostawię bez komentarza..brak słów,
    i się lepiej nie odzywaj, jak nie masz nic do powiedzenia.
    Po co tracisz czas i tylko denerwujesz ludzi.


  • mouse13 23.02.09, 21:46
    Isiunia co to za ksiądz który nie wierzy w duchy, chyba minął się z powołaniem.
    Tak jak hala 1961 uważam że nie powinnaś się bać, tylko modlić jak najwięcej,
    strach powinien zniknąć a wtedy zobaczysz czy te odwiedziny się skończą, jeżeli
    nie to znaczy że masz powołanie do kontaktów z duchami. Na Onecie był kiedyś
    reportaż o duchach, wypowiadali się również księża, że Bóg czasem zsyła dusze
    czyśćcowe na ziemię. Może poszukaj jeszcze kompetentnego księdza albo zakonnika,
    żeby zbadał sprawę.
  • agassi78 29.05.09, 08:07
    Nawiąż kontakt z księdzem Andrzejem Żelazo. Mam nadzieje, że ci
    pomoże. Jest egzorcystą, znanym i cenionym. Bywałam na homiliach
    przez niego głoszonych. Zawsze wychodziłam z kościoła 'odmieniona'.
    Tu jest jego strona internetowa http://ddem.prv.pl/
    Ja sama szukam kontaktu z kims kto pomoże mi odpowiedziec na pytanie
    co z moją zmarła przed kilkom miesiącami siostrą. Czy jest
    szczęśliwa tam gdzie jest? Masa pytań.

    Pozdrawiam.

    agas
  • serpentor666 05.02.09, 22:16
    Szczerze- raczej odradzam ci tego "zabaw". Po pierwsze nie wiadomo czy to, co
    się ściągnie będzie kimś znajomym, może się okazać że ściągniesz sobie na głowę
    kłopoty. Po drugie, uważam że nie powinno się zakłócać spokoju zmarłych. Jeśli
    sami nie chcą się skontaktować to nie ma co na siłę ich ściągać, pomyśl sobie
    jakbyś się poczuła gdybyś nagle znalazła się nie wiadomo gdzie. Lepiej zostawić
    ich w spokoju.
    --
    Krew dla boga krwi, a czaszki na tron z czaszek.
    "Iron Maiden? Też kiedyś słuchałem."- hasło księdza po wizycie.
  • isiunia-1 05.02.09, 23:35
    serpentor666, przeczytaj uważnie to co napisałam,
    to co mi napisałaś jest nie na temat..
    chyba że odpisujesz na pierwszy stary post,
    chyba założę nowy wątek, bo może zamieszanie się zrobiło.
  • karnivora 08.02.09, 04:52
    g***o, nie zamieszanie, śpij dobrze
    i nie wypatruj.
  • serpentor666 06.02.09, 00:55
    W zasadzie można powiedzieć że odpisywałem w ogóle na pierwszy post s_andr_a:-)
    --
    Krew dla boga krwi, a czaszki na tron z czaszek.
    "Iron Maiden? Też kiedyś słuchałem."- hasło księdza po wizycie.
  • lusia146 23.02.09, 01:58
    Witam!
    Mam ogromny problem dlatego pisze.
    W styczniu 28-go tego roku zmarł mój tata a ja od jakiegoś czasu miewam
    regularne sny z jego udziałem. Nie są to zwykłe sny a raczej koszmary!!! Za
    każdym razem budzę sie z płaczem a dziś miarka sie przebrała!!! Obudziła mnie
    mama bo siedziałam na łóżku i rzucałam poduszkami krzycząc, że coś sie do mnie
    zbliża! Wszystko zaczęło sie jakieś tydzień temu.
    W moim pierwszym śnie było tak:
    Siedziałam z chłopakiem w jakimś dziwnym pomieszczeniu i on nagle mi
    zaproponował, że pokaże mi tatę. Bardzo się zdziwiłam bo nawet w śnie byłam
    świadoma, że jest już po pogrzebie ale mimo wszystko sie zgodziłam. Mój chłopak
    kazał mi tylko zatkać nos bo ciało jego zdaniem już sie rozkładało. Otworzył
    dziwczki i zobaczyłam tatę jak leży w ubraniu w którym go pochowaliśmy.
    Strasznie śmierdziało a ja zaczęłam krzycząc, ze to nie jest możliwe bo przecież
    mojego tatę spalili. Wtedy mój chłopak powiedział, ze "oni" mają do roku czasu
    na spalenie zwłok. Powiedział to takim tonem jakby to było oczywiste".
    W moim drugim śnie było tak;
    " Byłam z moja mamą w jakimś pomieszczeniu i przez uchylone dzwi widziałam tatę
    leżącego na stole i znów w tych samych rzeczach co go pochowaliśmy. Nagle tacie
    otworzyły sie usta i po chwili po prostu usiadł lecz oczy miał nadal zamknięte".
    Boje się zasnąć a jestem już na skraju wytrzymałości :( Może ktoś miał podobny
    problem do mojego i podpowie mi jak sie uwolnić od tych koszmarów!!
    Z góry dziękuję za odpowiedz Lusia.
  • elsy 23.02.09, 19:10
    lusiu,ja bym się po prostu więcej za tatę modliła,nic innego i lepszego nie
    możesz już teraz zrobić właściwie,a to jest jedyna rzecz jaka mu jest teraz
    potrzebna od Ciebie,od żyjących bliskich
    bo w zasadzie takie sny trudno zinterpretować,może jest to właśnie jego wołanie
    o pomoc poprzez modlitwę
    pozdrawiam Cię
  • agun.44 23.02.09, 20:36
    lusiu, przestań opisywać swoje sny, każdy śni jakieś koszmary. spróbuj się
    pomodlić za tatę, wspominaj go często,może on bardziej tego potrzebuje.pozdrawiam
  • er_ra 23.02.09, 21:13
    Mogę potwierdzić tylko to, co powiedziały poprzedniczki - módl się za tatę, może
    to być koronka różańca, koronka do miłosierdzia bożego lub tak, jak umiesz... To
    działa! Powodzenia!
    --
    Różnica między rzeczywistością a powieścią jest taka, że powieść musi być
    sensowna...
  • shoeu 23.02.09, 23:29
    nie daj sie naciagac na te bzdury

    dlaczego madrzy wyksztalceni ludzie wierza w takie dyrdymaly?


  • lusia146 24.02.09, 01:37
    do shoeu. Wiec Twoim zdanie co powinnam zrobic?? wiesz ciezko jest normalnie
    funkcjonowac za dnia skoro w nocy mam takie sny :(
  • karnivora 24.02.09, 07:55
    zgadza sie- głupi nie wierzą
  • agassi78 29.05.09, 08:11
    Może z tęsknoty? Może z bólu? Może z pustki? Czym sie tu ma
    inteligencja i wykształcenie?

    Kto nie straci kogoś bliskiego nie zrozumie tematu.

    agas
  • magdaberlin 27.06.09, 02:55
    Aga ja tez probowalam sie dostac do Van Praga. Nie wiem czy wiesz na
    termin mozesz czekac nawet 2 lata. Dalam sobie spokoj, ale bylam u
    kobiety we Frankfurcie nad Menem i skontaktowala sie z moim
    ukochanym i nie tylko. Mi to spotkanie pomoglo choc nie jestem do
    konca pewna czy zrobilam dobrze. Modlilam sie cala droge by do
    kontaktu nie doszlo ,jesli go tym skrzywdze . Zdania sa podzielone
    jesli chodzi o tego typu kontakty .Ja Cie rozumiem i doskonale ten
    temat jak napisalas nie jest mi obcy. Ta kobieta sracila w wieku
    dzieciecym siostre i wtedy poraz pierwszy zaczela kontaktowac sie ze
    zmarlymi. Jak juz pisalam mi to pomoglo i w miare uspokoilo, ale
    tesknota i bol pozostal. Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze duzo sil.
  • inasenergie 28.06.09, 16:39
    Bardzo proszę osoby które chcą nawiązać kontakt ze swoimi bliskimi
    którzy odeszli,aby do mnie napisali jestem prawdziwym MEDIUM
    potrafię rozmawiać ze zmarłymi.
    mój blog: negatywneenergie.blog.onet.pl/
    mój e-mail: inasenergie@onet.eu
    lub proszę pisać na forum.
    Jestem prawdziwa, udowodnię to Państwu.
    Prosze pisać i wierzyć w to co tutaj napisałam.
  • agassi78 29.05.09, 08:16
    Ja chciałabym nawiązać kontakt z kimś kto będzie w stanie powiedziec
    mi czy moja siostra i babcia które odeszły jedna po drugiej są
    szczęsliwe. Nic więcej nie chce wiedzieć. Nie wiem czy jest w Polsce
    jakieś medium, trudno znaleźć namiary.

    Po lekturze książki "PAMIĘTAM, JAK UMARŁEM" Paula Rolanda
    postanowiłam napisac do światowej sławy medium Amerykanina Jamesa
    von Praagha. Jestem w trakcie tłumaczenia listu.

    Pozdrawiam.

    aga
  • inasenergie 29.06.09, 17:12
    Jeżeli chcesz coś wiedzieć na temat Twoich bliskich podaj mi ich
    dane imię i nazwisko oraz daty urodzenia przekażę Ci wiadomości od
    nich jeżeli będą Ci chcieli cos przekazać,a napewno odpowiedzą na
    Twoje pytanie...
    Ina
    e-mail inasenergie@onet.eu
  • magdaberlin 01.07.09, 13:32
    CO TY ZA BZDURY PISZESZ ??? MOZE JESZCZE NUMER KONTA I HASLO
    CHCESZ??? inasenergie napisała:

    > Jeżeli chcesz coś wiedzieć na temat Twoich bliskich podaj mi ich
    > dane imię i nazwisko oraz daty urodzenia przekażę Ci wiadomości od
    > nich jeżeli będą Ci chcieli cos przekazać,a napewno odpowiedzą na
    > Twoje pytanie...
    > Ina
    > e-mail inasenergie@onet.eu
  • piladores84 07.01.14, 00:54
    nie moge wyslac mejla do pani pokazuje sie odrazu blad i nie wiem dlaczego probowalam i na jeden i drugi i ciagle to samo pozdrawiam
  • f.l.y 08.01.14, 00:49
    całe szczęście, że post pani medium jest stary...

    jak medium może nazwać swój blog 'negatywne energie' - brr...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka