jak pogodzic sie z samobojstwem ojca??
jak zrozumiec ze zamiast rozwiazywac problemy wybral ucieczke??
jak wybaczyc??
jak dalej zyc ze swiadomoscia ze nic nie moznabylo zrobic ??
jak pozbyc sie wyrzutow suminia ktore drecza mnie bez przerwy pomomo
glosu rozsadku ktory mowi mi ze nic nie moglam zrobic w koncu bylam
tysiace kilometrow dalej... jak zyc dalej?? czy jest tam Ktos kto
wie jak to wytlumaczyc?? minal prawie rok a ja wciaz czuje jakby to
bylo wczoraj...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.