• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam
    Chciałabym zapytac was byc może ktos z was wie lub słyszał o takim przesądzie.
    Podobno jak dana osoba umiera i zakopuja trumne to nie powinno sie rzucac róz
    na trumne bo to zły znak. Czy słyszeliście o takim przesądzie???? Bardzo
    porsze o odpowiedz.
    • Witaj!
      Ja słyszałam kiedyś o tym że najbliższa rodzina nie powinna zapalac zniczy w
      dniu pogrzebu. Nawet nie wiem dlaczego.
      • No hejka Ja znów słyszałam że nie powinno sie zabierać nic z grobu do domu np .
        kwiaty do prania czy znicze na specjalna okazje co sie tam złożyło powinno
        zostać. Tyle tych przesadów że człowiek juz sam nie wie które sie sprawdzaja
        wiem tylko i wierze w jeden że jesli ktos odejdzie to w rodzinie ktos
        przybedzie. mama zmarła w marcu a okazało sie ze naukochansza siostrzenica mamy
        jest w ciązy termin Poczatek stycznia miedzy 1-5 :) Moja kochana mamusia
        urodziła sie 1 stycznia :) w maju zmarła również babcia mojego narzeczonego i
        co, brat mojego kochanego szybciutko brał slub cywilny bo jego kochanie w
        grudniu urodzi im dzidziusia :) a ja zostane podwójna ciocią.
        --
        Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze
        kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same. ~Dalajlama
        • Mnie mówiono, że koniecznie przez 30 dni należy dbać o to by światełko na grobie
          nie zgasło. Chodziłam regularnie i dbałam o ciągłość płonącego znicza co robię
          zresztą do tej pory.Niezmiernie mi przykro kiedy przychodzę i widzę, że kolejny
          raz ktoś ukradł olejowy wkład.Robią to ludzie, którym odcięto prąd i bez
          skrupułów kradną.Akurat w tym wypadku nie wierzę w żadne przesądy.Słyszałam
          też,że przez 60 dni nie należy sprzątać rzeczy po zmarłym i pozostawić w stanie
          jakim były.Przesądów jest sporo, ciekawe na jakiej podstawie są
          rozpowszechniane.W pierwszych dniach po śmierci, rzeczywiście ciężko mi było
          cokolwiek zmieniać/sprzątnąć papcie,inne przedmioty/ czułam się jakoś dziwnie
          winna, ale teraz po 5 miesiącach od śmierci mojego męża staram się wprowadzać
          wiele zmian, gdyż trwanie w tym co było jest dla mnie bardzo bolesne.Noszę
          żałobę po nim, a nigdy nie byłam fanką czarnego koloru, a przy panujących
          upałach czarny strój łącznie z czarnymi rajstopami jest uciążliwy. Dla mnie
          żałoba jest nie tylko sprawą koloru, ale też bardziej konserwatywnego fasonu.Mój
          mąż był artystą i posiadał ogromną pracownię, która dla mnie jest największym
          problemem, ponieważ właśnie tam ciągle na nowo przechodzę dręczącą tęsknotę i
          ból istnienia.Z konieczności muszę tam chodzić, wietrzyć i zawsze z płaczem
          wychodzę.Mam zamiar to zmienić, ale nie wiem kiedy zbiorę w sobie siłę do
          działania.Funkcjonuję na zasadzie zmuszania się do wszystkiego.Bywają lepsze
          chwile, ale na krótko.Sporo czasu poświęcam na modlitwę i wizyty na cmentarzu,
          to dostarcza mi energii. Nie poddałam się przesądom. Nasz zaprzyjzniony lekarz
          rodziny odradzał mi nawet bycie tu na forum, żebym się nie nakręcała, ale jest
          mi zdecydowanie lżej, kiedy czytam Wasze posty, czuję się jakbym była w dużej
          grupie wsparcia.Dziękuję,pozdrawiam wszystkich przeżywających żałobę.
          • Śmierć jest nieodłącznym zakończeniem każdego istnienia, mimo że trudno nam się
            z tym pogodzić, a jeszcze trudniej zaakceptować wobec siebie i naszych bliskich.
            Jeżeli sądzimy, że przestrzeganie jakiegoś przesądu nas uspokoi i jakoś pomoże
            to proszę bardzo. Jestem zdania, że w nasze życie wpisane są przypadki, które w
            jakiś sposób odpowiadają przesądom, ale naprawdę nimi nie są. Np.jeżeli ktoś
            leży przez niedzielę to na pewno kogoś zabierze. Zabierze też jak będzie leżał
            przez kolejne dni tygodnia. Nie wierzę w przesądy, a mimo to mam jakiś
            wewnętrzny dyskomfort jak ich nie przestrzegam.Myślę, że naszym życiem kieruje
            Bóg i On najlepiej wie , co dla nas jest dobre.Pozdrawiam przeżywających żałobę.
    • urodzila nam sie corka,po 5 msc zmarl moj narzeczony
      co do przesadow slyszalam ,ze:
      jezeli ma otwarte oczy-zabierze kogos
      jezeli przelezy niedziele-zabierze kogos
      jezeli zacznie sie sprzatac zwiedniete kwiaty itp wczesniej niz po 6tyg-zabierze
      kogos
      u mojego DAWIDA wszystko tak bylo
      moze to mnie zabierze ,tak bardzo tesknie :(
      --
      <!--------------START PASEK WAGI VITALIA.PL----------------->
      <a href="http://vitalia.pl/?mid=49&fid=469&du_id=920778">
      <img alt="Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce."
      src="http://vitalia.pl/pw1_920778_922cbe237b835048435407e9cfbd30ea.png"
      width=411 height=73 border=0>
      </a>
    • Mysle,ze przede wszystkim musimy zastanowic sie w co wierzymy lub
      chcemy wierzyc.Jesli wierzymy,ze nasi ukochani gdzies tam sa,to
      znaczy tez,ze wierzymy w jakas sile wyzsza.Mowimy czesto,ze Bog
      powolal kogos do siebie,lub zostawil nas bo nasza misja tu sie
      jeszcze nie skonczyla.Jak wiec mozemy myslec,ze Bog wezwie nas do
      siebie tylko dlatego,ze posprzatalysmy kwiaty przed uplywem jakiegos
      czasu,lub dlatego ze oczy naszego zmarlego byly niedomkniete,lub
      dlatego,ze przelezal niedziele itp.Nie wierze w zadne pzesady,robie
      to co uwazam za stosowne w danym momencie i nie martwie sie,a jesli
      cos zlego mi sie przytrafi,lub komus z rodziny to na pewno nie
      dlatego,ze moj maz mial niedomkniete oczy.Pozdrawiam wszystkich
      • Rzuciłam róże na trumnę, bo tak chciałam,bo były dla Niego, nie na pokaz.O
        przesądzie pierwszy raz słyszę,ale nawet gdybym słyszała i tak bym rzuciła.
        Śmierć jest czymś Strasznym, Niepojętym, Niezrozumiałym a w związku z tym
        przeraża nas i próbujemy jakoś chronić się przed jej działaniem na nas samych i
        nasze rodziny.Przesądy zawsze biorą się z niezrozumienia zjawisk.
        Często się zdarza, że kiedy odchodzi ktoś kochany to inna osoba z rodziny,zwykle
        ta najbardziej z nim związana "idzie za nim" - najczęściej z rozpaczy,
        nieumiejętności przystosowania się do nowej, tragicznej sytuacji, często z
        bezradności.Nie potrafimy tego wytłumaczyć racjonalnie, więc wymyślamy przesądy,
        że niedziela, że kwiatki do pary i tym podobne.Trudno ocenić czy coś w tym jest
        czy to całkiem bezzasadne wymysły.
        Powiem szczerze, że jestem tak pogrążona w żałobie, rozpaczy, bólu, że naprawdę
        nie mam głowy do takich bzdurek, jakkolwiek są one ciekawe z punktu widzenia badacza
        • przypomniało mi sie jeszcze ... Kiedy zmarła babcia mojego narzeczonego szpital
          oddał w reklamówce rzeczy babci moja ciocia chciała te rzeczy powyciagać i
          przeprać wiadomo.... kiedy wykladała rzeczy z reklamówki spadł kubek i
          otworzyły sie drzwi. Ja wierze w przesady ale nie we wszystkie kiedy zmarła
          moja mama w nocy myslach rozmawiałam z nia i powiedziałam mamo jesli ci tam
          dobrze daj mi znak ja sie o ciebie martwie , na drugi dzien kiedy wychodzilismy
          na pogrzeb zaczał padac snieg ogromne płatki , takie jakie obie z mama
          lubilismy (w prognozie pogody nie bylo mowy o sniegu )wtedy wiedziałam że mame
          juz nie boli i że juz jej dobrze Coś w przesadach musi byc moze nie wszystkie sa
          prawdziwe ale ..... tak naprawde to sama nie wiem :|
          --
          Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze
          kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same. ~Dalajlama

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.