Dodaj do ulubionych

Biale lilie

26.07.09, 16:54
Kolejny raz kolejny rok nie dostalam bialych lilii. Niby nic niby
kwiat niby mozna nie miec. Kolejny rok rano raniusienko
nadsluchiwalam czy ktos w drzwi nie puka cichutko nadsluchiwalam czy
potem po palcu bo nie widzi klucza w zamek nie wklada. Nadsluchiwalam
z taka nadzieja ze uslysze. O szostej sie obudzilam i czekalam
czekalam choc wiedzialam przeciez ze juz nigdy nigdy wiecej w dzien
moich imienin nie pojedzie na targ kwietowy i raniusienko nie obudzi
mnie pekiem bialych kwiatow. Wiedzialam ze te inne kwiaty ktore mam
ktore dostalam ... Wiem ze to juz tylko wspomnienie ze to sie juz nie
powtorzy ze sie nie wroci. Bo czas przeszy to czas raz na zawsze
przeminiony.Zanioslam Jemu bukiet bialych lilii. Bo przeciez jesli
nie przyszedl to przysc nie mogl. Bo gdyby mogl to pewnie nie
zostawil by mnie samej o szostej rano skulonej pod dzwiami i
czekajacej na kazdy szelest. Przeciaz gdyby mogl...
--
Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za
marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest
brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom...
Edytor zaawansowany
  • tilia7 26.07.09, 19:39
    annmario tak bardzo chciałabym nie rozumieć, o czym piszesz.I niestety tak
    bardzo rozumiem, że czytam i płacze...
    Wszystkiego dobrego, mimo wszystko, z okazji imienin
  • annmaria 26.07.09, 19:47
    DZIEKUJE. Staram sie strasznie ale malo mi z tego starania wychodzi.
    --
    Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za
    marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest
    brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom...
  • tilia7 26.07.09, 20:13
    Wiem, mnie też mało z tego wychodzi, żeby nie powiedzieć że nic.Czasem żałuję,
    że nie można po prostu usiąść i umrzeć z rozpaczy...
  • annubis74 26.07.09, 21:16
    tak
    też to rozumiem
    pozdrawiam
  • halas1961 26.07.09, 23:41
    No cóż nie z rana, lecz wieczorem
    Kosz białych Lilii Ci przynoszę
    Lilii pachnących, lilii dumnych
    I o uśmiechu trochę proszę...
    Dziś Pan Filozof z tamtej strony
    Z tamtej dalekiej strony tęczy
    Puknął mnie w ramię i powiedział:
    Niech moja Anuś się nie męczy
    Zobacz...przeczytaj... może Ania
    dziś potrzebuje ode mnie słowa
    A ja nie mogę, więc rusz głową
    I do pisania bądź gotowa
    Że zawsze lilie mam pod ręką
    Że zawsze je dla córki noszę
    Że jestem z nimi obok Anki
    i patrze na nią z lilii koszem
    I powiedz mojej córce Ani
    Że ma uśmiechać się od rana
    i niech się zbytnio nie zamartwia
    Bo nie upadnie na kolana
    Bo ja już zawsze będę czuwać
    I zawsze będę przy niej blisko...
    No dobrze, więcej nic już nie pisz
    Ona zrozumie, to już wszystko:)

    Halina-mama Agatki


  • annmaria 27.07.09, 08:26
    To najpiekniejszy prezent jaki dostalam Halinko. Nie mam slow zeby
    napisac jak wielka radosc mi sprawilas. DZIEKUJE!
    --
    Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za
    marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest
    brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom...
  • 7.aga 27.07.09, 09:30
    Przytulam Cie mocno Anmario. Wiem już jak to jest, niestety.Pozdrawiam
  • osmiorniczka030 28.07.09, 02:09
    Aniu!

    Gdyby mogl, to by przyszedl... Ale nie przyszedl, bo nie mogl... I
    nie przyniosl bialych lilii, lecz przeslal je przez Halinke. To nie
    bylo zwykle "pocieszenie..." Tak tylko chcialam podkreslic "po
    mojemu."

    Sciskam Cie bardzo, bardzo mocno i pomimo spoznienia... imieninowo.

    Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.